camille_pissarro
26.12.05, 18:03
Ponoć Stefan Niesiołowski zapytał w eterze (na fali 96,6 FM ) "Gdzie byli
geje, gdy jego prześladowała komunistyczna władza ??"
"Otóż byli obok Niesiołowskiego , tylko on o tym nie wiedział " - ujawnia
Biedroń( ;))))))od autora niniejszego post'u )
Podobnie jak Niesiołowski "publicznie nie istnieli"."Spotkania - tylko na
dworcach , bo przecież barów, klubówi dyskotek nie mielismy".Byli
presłuchiwani i nakłaniani do współpracy.
No cóż chciałoby sie powiedzieć , że z "podobieństwa dziejów i losów
wspomnianych obu panów w PRL" nie dziwi , ze "formacja" Roberta Biedronia
domaga sie tego samego uznania i zasług co ruch na rzecz , którgo działał
S.Niesiołowski, biorąc nawet pod uwage fakt , że w czasie gdy S.Niesiołowski
był prześladowany to R.Biedronia na świecie jeszcze nie było ( co zresztą
przyznał sam Biedroń ). Ale juz w III RP w Poznaniu R.Biedroń doznał tych
samych metod represji co S.Niesiołowski W PRL'u - "byliśmy bicii aresztowani"