rosenkrantz666
28.12.05, 08:51
To nie kancelaria prezydenta, tylko zbiór ciepłych synekur.
1) "Lena Dąbkowska-Cichocka, dotąd wicedyrektor Muzeum Powstania
Warszawskiego. - Będę odpowiadać za politykę historyczną (...)" Co to jest
polityka historyczna???? Czy prezydencik będzie ustalać jedynie słuszną wersję
historii i publikować ją w dziennikach ustaw???? Czy tylko panienka na niczym
innym się nie zna, to się utworzyło dla niej "resort" prezydencki z kapelusza?
2) "Podsekretarzem stanu ds. społecznych zostanie Ewa Junczyk-Ziomecka, b.
wicedyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich. - Moim zadaniem ma być dialog ze
środowiskami żydowskimi oraz kontakty z organizacjami społecznymi" I znowu,po
karierze w muzeum już żadnej uczciwej robity kobita nie dostanie, więc trzeba
było utworzyć stanowisko w kancelarii. Szkoda, że za podatników pieniądze.
Ciekawe co przyniosą najbliższe tygodnie.... Podsekretarz stanu d/s macania
drobiu - dla znajomego rolnika? Szef kancelarii mandatów drogowych - dla
byłego kierowcy? Naczelny filolog prezydencki dla byłej nauczycielki polskiego?
Żeby ten cyrk tyle nie kosztował, to może bym się pośmiał. :-(