Dodaj do ulubionych

LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!!

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 21:19
Czerwoni chca wprowadzic OBOWIAZKOWA nauke o seksie w szkolach panstwowych !
Bez liczenia sie z pogladami np.religijnymi i filozoficznymi rodzicow dzieci !
Jesli rodzice beda chcieli zeby dziecko bylo wychowywane tylko w duchu religii
chrzescijanskiej lub swieckiej filozofii idealistycznej ,to nie beda w stanie
gdyz dzieci beda na sile tresowane na materialistyczny poglad na lekcjach o
seksie. Wychowanie takie jest sprzeczne z chrzescijanstwem ,ktore spycha seks
na margines zainteresowan ludzkich a otwiera na wymiar duchowy i
idealistyczny.

1) czerwoni mowia -my nie walczymy z religia- a sami tresuja pod przymusem
dzieci w pogladach z nia sprzecznych: BEZ ZGODY RODZICOW , zamiast pozwolic na
wolny
wybor

2)lewactwo mowi ze jest za wolnoscia pogladow,a samo chce zmuszac dzieci(bez
zgody ich rodzicow ) do wiary w poglady
materialistyczne

3)jedynym rozwiazaniem tej sytuacji jest:LIKWIDACJA OBOWIAZKU SZKOLNEGO ,ORAZ
PRYWATNE SZKOLY w ktorych to rodzice decyduja (a nie ministrowie i politycy)
czego bedzie uczone ich
dziecko !


4) najgorsze i najbardziej perfidne jest to ,ze to My musmy utrzymywac obecnie
zaczynajacy rzadzic czerwony motloch (zwlaszcza ZNP )z naszych podatkow.......
Obserwuj wątek
    • Gość: Cartman Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.chello.pl 08.10.01, 21:37
      Pieprzysz bzdury koleś, bo nie wydaje mi się aby udział w zajęciach z
      wychowania seksualnego był obowiązkowy. Wystarczy, że rodzice nie poślą swoich
      pociech na te zajęcia, jeśli pozostaje to w konflikcie z wyznawanymi przez nich
      zasadami. Nikt nikogo nie będzie do niczego zmuszał.

      Cartman
    • Gość: Janek Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.01, 21:42
      Piękny jednostronny tekst. Dlaczego drogi kolego o nauczaniu religii w szkołach
      nie wspominasz. Katecheci pieniążki biorą z państwowej kasy. Argument, że nie
      jest to obowiązkowe jest śmieszny. Dlaczego w szkole a nie w kościele. Dlaczego
      dzieci innych wyznań są w ten sposób poniżane. To jest cacy a tamto be. Chyba
      coś nie tak.
      • Gość: Widman Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 23:08
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        > Piękny jednostronny tekst. Dlaczego drogi kolego o nauczaniu religii w szkołach
        >
        > nie wspominasz. Katecheci pieniążki biorą z państwowej kasy. Argument, że nie
        > jest to obowiązkowe jest śmieszny. Dlaczego w szkole a nie w kościele. Dlaczego
        >
        > dzieci innych wyznań są w ten sposób poniżane. To jest cacy a tamto be. Chyba
        > coś nie tak.
        Katecheci biora pieniadze od panstwa bo czerwoni wprowadzili panstwowe
        szkolnictwo............trzeba je sprywatyzowac wtedy czesc dzieci bedzie chodzic
        na lekcje katolickie np. ,a druga czesc na swieckie itp. Ale czerwoni nie chca
        zeby to rodzice
        decydowali..........

        Co do innych wyznan to dzieci nie sa ponizane bo nikt sie z nich nie smieje ze
        nie chodza na religje(wiem bo sam jestem protestantem). Natomiast sa szykanowane
        przez wychowawcow klas i nauczycieli od seksu ,ze nie chca tam chodzic na ich
        zajecia............i dzieci chrzescijanskie sa szykanowane przez materialistyczno-
        laicki motloch(np. ZNP )........
        A katecheci zmuszeni zostali do lekcji religi w szkolach bo panstwo
        socjalistyczne tak zdziera z ludzi podatki ,ze nie moga dzieci wysylac do
        normalnych katolickich np. szkol.
        • Gość: Pyl Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.fmi.ch 25.10.01, 14:21
          Koles, zal mi ciebie bo albo jestes zaslepionym fanatykiem albo kompletnym idiotom. Ale czas rany leczy moze za
          kilka lat zmadrzejesz
      • Gość: Normalny Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 21:35
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        > Dlaczego drogi kolego o nauczaniu religii w szkołach
        >
        > nie wspominasz. Katecheci pieniążki biorą z państwowej kasy.

        Chwila chwila czerwony Kolesiu. Katecheci biorą pieniążki z państwowej kasy, bo w
        niej znajdują się również moje pieniądze, przeze mnie zarobione i odprowadzone w
        formie podatku do państwowej kasy. Co? Już wam się zapomniało, że nie jesteście
        jedynymi właścicielami finansów państwa? Państwowe, czyli wasze, a moje to już
        nie???? Ja po to płacę podatki, by moje dzieci chodziły w szkole na lekcje
        religii. Mnie się to należy. A Ty jak chcesz nauczyć swoje dziecko seksu to zrób
        to sam. Czy to takie trudne? Kup mu to i owo i wprowadzaj. W Polsce są nie tylko
        katolicy. Są Żydzi, kościoły ewangelickie, prawosławni... Mają prawo do tego, by
        ich przekonania i sposób wychowywania dzieci uszanować. Seks centralnym
        zainteresowaniem lewicy. Jakie to żałosne...
        • Gość: snajper Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.waw.cdp.pl 26.10.01, 15:18
          Gość portalu: Normalny napisał(a):

          > Chwila chwila czerwony Kolesiu.

          Dlaczego czerwony ? Czy Ty znasz tylko dwa kolory, czarny i czerwony ?

          > Katecheci biorą pieniążki z państwowej kasy, bo w niej znajdują się również
          > moje pieniądze, przeze mnie zarobione i odprowadzone w formie podatku do państ
          > wowej kasy. Co? Już wam się zapomniało, że nie jes teście jedynymi właścicie
          > lami finansów państwa? Państwowe, czyli wasze, a moje to już nie???? Ja po to
          > płacę podatki, by moje dzieci chodziły w szkole na lekcje religii. Mnie się to
          > należy.

          Ja też płacę podatki, a wy (jacy wy i my ?) nie jesteście jedynymi właścicielami
          finansów państwa. Tak więc, jeśli chcę nauki seksu w szkole, to mnie się też to
          należy.

          > A Ty jak chcesz nauczyć swoje dziecko seksu to zrób to sam. Czy to takie
          > trudne? Kup mu to i owo i wprowadzaj.

          Tak samo dobrze mogę powiedzieć: a Ty, jak chcesz nauczyć swoje dziecko religii,
          to zrób to sam. Czy to takie trudne ? Znasz chyba swoją religię ?

          > W Polsce są nie tylko katolicy. Są Żydzi, kościoły ewangelickie, prawosławni...
          > Mają prawo do tego, by ich przekonania i sposób wychowywania dzieci uszanować.

          A ktoś tego nie szanuje ?

          > Seks centralnym zainteresowaniem lewicy. Jakie to żałosne...

          To raczej kościół katolicki sprawia wrażenie, iż jego zainteresowania w jakiś
          chorobliwy sposób koncentują się wokół spraw seksu. I to jest rzeczywiście
          żałosne.

    • Gość: zyx LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.rdu.bellsouth.net 09.10.01, 00:32
      Nie widze u ciebie wspolczucia dla cierpien rodzin ateistycznych, ktorych dzieci musza isc na lekcje religiiw szkole.
      Ton twego postu jest histeryczny. Wolnosc pelna , to wolnosc dla WSZYSTKICH pogladow. Narazie to prawica typu
      Rydzyk szkodzi wolnosci.
      Gość portalu: Widman napisał(a):

      > Czerwoni chca wprowadzic OBOWIAZKOWA nauke o seksie w szkolach panstwowych !
      > Bez liczenia sie z pogladami np.religijnymi i filozoficznymi rodzicow dzieci !
      > Jesli rodzice beda chcieli zeby dziecko bylo wychowywane tylko w duchu religii
      > chrzescijanskiej lub swieckiej filozofii idealistycznej ,to nie beda w stanie
      > gdyz dzieci beda na sile tresowane na materialistyczny poglad na lekcjach o
      > seksie. Wychowanie takie jest sprzeczne z chrzescijanstwem ,ktore spycha seks
      > na margines zainteresowan ludzkich a otwiera na wymiar duchowy i
      > idealistyczny.
      >
      >
      >
      > 1) czerwoni mowia -my nie walczymy z religia- a sami tresuja pod przymusem
      > dzieci w pogladach z nia sprzecznych: BEZ ZGODY RODZICOW , zamiast pozwolic na
      > wolny
      > wybor
      >
      >
      >
      > 2)lewactwo mowi ze jest za wolnoscia pogladow,a samo chce zmuszac dzieci(bez
      > zgody ich rodzicow ) do wiary w poglady
      > materialistyczne
      >
      >
      >
      > 3)jedynym rozwiazaniem tej sytuacji jest:LIKWIDACJA OBOWIAZKU SZKOLNEGO ,ORAZ
      > PRYWATNE SZKOLY w ktorych to rodzice decyduja (a nie ministrowie i politycy)
      > czego bedzie uczone ich
      > dziecko !
      >
      >
      >
      >
      >
      > 4) najgorsze i najbardziej perfidne jest to ,ze to My musmy utrzymywac obecnie
      > zaczynajacy rzadzic czerwony motloch (zwlaszcza ZNP )z naszych podatkow.......

      • Gość: Widman Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 02:31
        Nie opowiadaj glupot ,ze ateistyczne dzieci musza chodzic na lekcje
        religii !

        Sam jestem ewangelikiem i nigdy katolicy mnie nie zmuszali do brania udzialu w
        lekcjach religii,natomiast nauczyciele od seksu szykanuja dzieci nie chodzace
        na ich zajecia(zwlaszcza czlonkowie postkomunistycznej ZNP)
    • Gość: snajper CZARNI WROGIEM WOLNOSCI W WYCHOWYWANIU DZIECI !!! IP: 213.134.143.* 15.10.01, 13:12
      Gość portalu: Widman napisał(a):

      > Czerwoni chca wprowadzic OBOWIAZKOWA nauke o seksie w szkolach panstwowych !
      > Bez liczenia sie z pogladami np.religijnymi i filozoficznymi rodzicow dzieci !

      I bardzo dobrze ! Tak samo jak wprowadzono obowiązkową naukę biologii, fizyki i
      astronomii, bez liczenia sie z pogladami np.religijnymi i filozoficznymi rodzicow
      dzieci. Jak zapewne wiesz, nauki te są niekiedy sprzeczne z teoriami głoszonymi
      przez np kościół katolicki.

      > Jesli rodzice beda chcieli zeby dziecko bylo wychowywane tylko w duchu religii
      > chrzescijanskiej lub swieckiej filozofii idealistycznej ,to nie beda w stanie
      > gdyz dzieci beda na sile tresowane na materialistyczny poglad na lekcjach o
      > seksie.

      To chrześcijanie nie mogą wiedzieć co to seks ? A kiedy się dowiadują ? Na
      przedmałżeńskich lekcjach w kościele ? To kościół katolicki ma monopol na naukę
      seksu ? A może katolicy mnożą się przez dzieworództwo ?

      > Wychowanie takie jest sprzeczne z chrzescijanstwem ,ktore spycha seks
      > na margines zainteresowan ludzkich a otwiera na wymiar duchowy i
      > idealistyczny.

      A efektem tasliego spychania są różnego rodzaju zachamowania, fobie, zboczenia.
      Patrz np sprawa księdza pedofila z Dukli. Czy chrześcijaństwo, skupiając się na
      duchowym i idealistycznym aspekcie życia takie przyziemne uczucia jak głód,
      poczucie zimna, chęć bogacenia się, itp też poleca spychać na margines ? Czy to
      >spychanie< dotyczy także księży ?

      > 1) czerwoni mowia -my nie walczymy z religia- a sami tresuja pod przymusem
      > dzieci w pogladach z nia sprzecznych: BEZ ZGODY RODZICOW , zamiast pozwolic na
      > wolny wybor

      To seks jest poglądem sprzecznym z religią ?????

      > 2)lewactwo mowi ze jest za wolnoscia pogladow,a samo chce zmuszac dzieci(bez
      > zgody ich rodzicow ) do wiary w poglady materialistyczne

      Co mają wspólnego informacje o seksie z poglądami ????

      > 3)jedynym rozwiazaniem tej sytuacji jest:LIKWIDACJA OBOWIAZKU SZKOLNEGO ,ORAZ
      > PRYWATNE SZKOLY w ktorych to rodzice decyduja (a nie ministrowie i politycy)
      > czego bedzie uczone ich dziecko !

      Przecież szkoły prywatne są już od dawna. A postulat zniesienia obowiązku
      szkolnego jest największą bzdurą z jaką sie spotkałem na tym forum.

      > 4) najgorsze i najbardziej perfidne jest to ,ze to My musmy utrzymywac obecnie
      > zaczynajacy rzadzic czerwony motloch (zwlaszcza ZNP )z naszych podatkow.......

      Najgorsze jest to, że czarny motłoch wyobraża sobie, że pozjadał wszystkie rozumy
      i uważa, że ma prawo decydować w sprawach dotyczącvych całego narodu, którego
      jest marginesem. Co widać choćby po wynikach ostatnich wyborów.
      • Gość: luka Re: CZARNI WROGIEM WOLNOSCI W WYCHOWYWANIU DZIECI !!! IP: 217.67.196.* 15.10.01, 16:37
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > I bardzo dobrze ! Tak samo jak wprowadzono obowiązkową naukę biologii, fizyki i
        > astronomii, bez liczenia sie z pogladami np.religijnymi i filozoficznymi rodzic
        > ow dzieci.

        Snajperze, Ty naprawdę nie widzisz różnicy między nauką o seksie a biologią?
        Karykaturę lekcji wychowania seksualnego zobrazował jakiś czas temu skecz Monthy
        Pythona - polecam.

        > To chrześcijanie nie mogą wiedzieć co to seks ? A kiedy się dowiadują ? Na
        > przedmałżeńskich lekcjach w kościele ? To kościół katolicki ma monopol na naukę
        > seksu ? A może katolicy mnożą się przez dzieworództwo ?

        Jeśli więc - jak sam przyznajesz - katolicy wiedzą co to seks (skoro się
        rozmnażają), to na cholerę im wychowanie seksualne?

        > A postulat zniesienia obowiązku
        > szkolnego jest największą bzdurą z jaką sie spotkałem na tym forum.

        A to dlaczego? Co jest takiego zachwycającego w przymusie posyłania dzieci do
        szkoły?
        • Gość: Indris Obowiązek szkolny IP: *.ibspan.waw.pl 15.10.01, 17:07
          Dziecko nie jest własnością rodziców z tym się zgadzają i socjaliści i
          konserwatyści. Dziecku należy się wykształcenie. Możnaby zrezygnować
          ewentualnie z obowiązku kształcenia w szkole, ale wtedy należałoby zobowiązac
          rodziców do zapewnienia wykształcenia domowego i to zgodnie z aktualnym stanem
          wiedzy (t.j. dziecko powino się dowiedzieć,że Ziemia jest kulą a nie płaskim
          plackiem spoczywającym na żółwiu). Oczywiście takie wykształcenie powinno być
          kontrolowane. Wszystko to jest logiczną konsekwencją tego, że dziecko jest
          OSOBĄ, a więc nie powino być poddawane niekontrolowanej władzy innych osób,
          choćby i własnych rodziców. Bo z tym, że rodzice mogą być delikatnie mówiąc
          różni, to też się chyba i konserwatyści zgodzą ?
          • Gość: luka Re: Obowiązek szkolny IP: 217.67.196.* 18.10.01, 10:28
            Gość portalu: Indris napisał(a):

            > Dziecko nie jest własnością rodziców z tym się zgadzają i socjaliści i
            > konserwatyści.

            A czyją? Przy czym przez "własność" rozumiem prawo do takiego wychowania dziecka,
            jakie jego rodzice uznają za stosowne, a nie w oparciu o fanaberie urzędasów.

            > Dziecku należy się wykształcenie.

            Co to znaczy "należy się"? Kształcenie jest korzystne, dlatego rodzice posyłają
            swe pociechy do szkół - a nie dlatego, że to jakaś nieubłagany imperatyw.

            >Możnaby zrezygnować
            > ewentualnie z obowiązku kształcenia w szkole, ale wtedy należałoby zobowiązac
            > rodziców do zapewnienia wykształcenia domowego i to zgodnie z aktualnym stanem
            > wiedzy (t.j. dziecko powino się dowiedzieć,że Ziemia jest kulą a nie płaskim
            > plackiem spoczywającym na żółwiu).

            Tobie się oczywiście wydaje, że jak nie będzie obowiązku szkolnego, to rodzice
            będą traktować swe dzieci jak służących, analfabetów do miotły, tak?
            A ten Twój faszystowski wymóg kształcenia uwzględniającego "aktualny stan wiedzy"
            należałoby kontrolować, nieprawdaż? Już sobie wyobrażam tłumy biurokratów-
            pasożytów robiących dzieciom egzamin w ich własnych domach...

            > Oczywiście takie wykształcenie powinno być kontrolowane.

            O, właśnie. Czego można się spodziewać po socjaliście jak nie nieustannych
            kontroli? Lewakom wydaje się, że pozjadali wszystkie rozumy, stąd ta chęć do
            kontrolowania wszystkiego, co choć trochę nie jest pod ich władzą.
            A jeśli ktoś by wychowywał swoje dziecko z poszanowaniem dla zasad
            konserwatywnych, w opozycji do obecnie niemiłościwie nam panującej świętej krowy -
            demokracji?

            >Wszystko to jest logiczną konsekwencją tego, że dziecko jest
            > OSOBĄ, a więc nie powino być poddawane niekontrolowanej władzy innych osób,
            > choćby i własnych rodziców.

            Rodzice nie są dla dziecka "innymi osobami"!
            Cóż za totalitarna zawziętość przez Ciebie przemawia!

            >Bo z tym, że rodzice mogą być delikatnie mówiąc
            > różni, to też się chyba i konserwatyści zgodzą ?

            Są różni - więc co, sugerujesz, że powinniem przyjechać walec i wyrównać pod
            Twoją faszystowską sztancę?
          • Gość: Widman Re: Obowiązek szkolny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 23:00
            Kadasz glupoty
            koles !

            1) wlasnie dlatego ,ze dziecko jest osoba a nie krowa powinno miec wolny wybor
            czy chce isc do szkoly czy nie(a ,ze same nie wie wiec decydowac powinni
            pierwsi opiekunowie czyli rodzice). Niestety socjalisci traktuja ludzi jak
            bydlo i uszczesliwiaja ich na sile ,tak jak chlop prowadzi na sile krowe do
            wodopoju.....

            2)co to znaczy ze wspolczesnym stanem wiedzy? czy to znaczy ,ze ideolodzy
            polityczni beda ustalac co trzeba uczyc dziecko ,a nie rodzice ? W
            Sredniowieczu nikt nie wiedzial ,ze ziemia jest oragla i ludzie normalnie zyli
            jagby nigdy
            nic........

            3) w szkole panstwowej uczy sie glupot przedstawianych jako naukowe ,np. ze
            czlowiek pochodzi od malpy ,a w Ewolucje nie wierza juz wybitni biolodzy,mowia
            ze to niemozliwe
            genetycznie

            4)takie jak Indrisa poglady mieli Hitler,Stalin,Robespierre i starozytni
            Spartanie,bo natym polega totalizm ,ze panstwo zajmuje sie pod przymusowym
            tresowaniem
            dzieci......

            5) A DLACZEGO NIBY LUDZIE Z BIUROKRACJI PANSTWOWEJ SA LEPRZYMI WYCHOWAWCAMI OD
            MATKI i OJCA ????????????
        • Gość: Joanelle Re: CZARNI WROGIEM WOLNOSCI W WYCHOWYWANIU DZIECI !!! IP: *.g1.pl 17.10.01, 17:16
          A po taką cholerę to wychowanie seksualne, że jak wujek lub tatuś wsadzi małej
          dziewczynce łapę w majtki i zabroni komukolwiek mówić, to żeby nie cierpiała w
          milczeniu - bo trzeba być grzeczną, bo na pewno sama jest sobie winna. No i po
          taką, żeby parę lat póżniej nie myślała, że podmycie chroni przed ciążą. Ups!
          Zapomniałam, że to są wewnętrzne sprawy rodziny...
          • Gość: Karp Re: CZARNI WROGIEM WOLNOSCI W WYCHOWYWANIU DZIECI !!! IP: 159.107.90.* 17.10.01, 17:27
            Gość portalu: Joanelle napisał(a):

            > A po taką cholerę to wychowanie seksualne, że jak wujek lub tatuś wsadzi małej
            > dziewczynce łapę w majtki i zabroni komukolwiek mówić, to żeby nie cierpiała w
            > milczeniu - bo trzeba być grzeczną, bo na pewno sama jest sobie winna. No i po
            > taką, żeby parę lat póżniej nie myślała, że podmycie chroni przed ciążą. Ups!
            > Zapomniałam, że to są wewnętrzne sprawy rodziny...

            Problemem nie jest tak naprawdę wiedza o seksie a banalizacja seksu.
            Winę za to, że seks staje się na naszych oczach czymś strasznie banalnym i
            wulgarnym ponoszą właśnie takie niemądre dziewoje jak Joanelle

            • Gość: Joanelle Do Karpia IP: *.g1.pl 17.10.01, 17:52
              Chodziło mi o zaznaczenie, że życie seksualne ma również swoje negatywne
              aspekty (np. właśnie molestowanie dzieci, które zdarza się częściej, niż
              mogłoby się wydawać). I o tych aspektach również trzeba wiedzieć, jeśli życie
              seksualne ma być wspaniałym dopełnieniem związku dwojga kochających się ludzi,
              a nie czymś, co przysparza więcej stresu i poczucia winy, niż czegokolwiek
              innego. Dlaczego uważasz, że jestem niemądra? Dlatego, że w ogóle mówię o
              ciemnych stronach czegoś, co "powinno" być piękne i jasne samo z siebie?
              Pozdrawiam
              • Gość: Karp Re: Do Karpia IP: 159.107.90.* 17.10.01, 18:05
                Czy uważasz, że życie erotyczne naszych przodków było ubogie, niepełne i że
                dużo stracili bo nie mieli wychowania seksualnego ?
                Czy uważasz, że dziewczyna potrzebuje wychowania seksualnego aby stwierdzić, że
                coś jest nie tak gdy ojciec wkłada jej ręke do majtek ?
                Ja akurat uważam, że pewne rzeczy nabierają wartości gdy owiewa je mgiełka
                tajemnicy ( nie mam oczywiście na myśli ochrony zboczeńców w czym zresztą
                specjalizuje się lewica - zwróć uwagę na śmiesznie niskie wyroki dla pedofilów
                w Europie ).
                Kiedyś mówiło się o życiu intymnym człowieka a teraz o pożyciu seksualnym.
                Nie dostrzegam żadnych korzyści z wprowadzenia lekcji wychowania seksualnego do
                szkół.
                A zresztą trzeba też wiedzieć, że w krajach gdzie takie lekcje są od wielu lat
                np w Anglii wskaźnik dzietności nastolatków jest najwyższy na świecie podobnie
                zresztą jak wskaźnik rozwodów.
                • joanelle Re: Do Karpia 17.10.01, 22:33
                  Gość portalu: Karp napisał(a):

                  > Czy uważasz, że życie erotyczne naszych przodków było ubogie, niepełne i że
                  > dużo stracili bo nie mieli wychowania seksualnego ?
                  Myślę, że mieli więcej krępujacych i niepotrzebnych przesądów. A niektóre z tych
                  przesądów pokutują niestety do dzisiaj.

                  > Czy uważasz, że dziewczyna potrzebuje wychowania seksualnego aby stwierdzić, że
                  coś jest nie tak gdy ojciec wkłada jej ręke do majtek ?
                  Na pewno nie. Potrzebuje go, żeby umieć się przeciwstawić takim świństwom, żeby
                  wiedzieć, że nie ponosi za to żadnej winy.

                  > Ja akurat uważam, że pewne rzeczy nabierają wartości gdy owiewa je mgiełka
                  > tajemnicy
                  Owszem, tylko żeby po przeniknięciu tej mgiełki nie mieć przykrych rozczarowań!

                  >( nie mam oczywiście na myśli ochrony zboczeńców w czym zresztą
                  > specjalizuje się lewica - zwróć uwagę na śmiesznie niskie wyroki dla pedofilów
                  > w Europie ).
                  (Ale nasz lewicowy prezydent po zawetowaniu ustawy o zakazie pornografii
                  skierował do sejmu inną - właśnie o podwyższeniu wyroków dla zboczeńców)

                  > Kiedyś mówiło się o życiu intymnym człowieka a teraz o pożyciu seksualnym.
                  To czemu by nie podyskutować o treści takich lekcji, zamiast się kategorycznie
                  sprzeciwiać? To chyba lepsze niż dowiadywanie się o tych sprawach z pisemek
                  podbieranych starszemu bratu.

                  > Nie dostrzegam żadnych korzyści z wprowadzenia lekcji wychowania seksualnego do
                  szkół.
                  > A zresztą trzeba też wiedzieć, że w krajach gdzie takie lekcje są od wielu lat
                  > np w Anglii wskaźnik dzietności nastolatków jest najwyższy na świecie podobnie
                  > zresztą jak wskaźnik rozwodów.
                  Ale, zauważ: w Anglii jest bardzo dużo imigrantów pochodzących z narodów, gdzie
                  wczesne macierzyństwo jest uważane za normalne. A co do rozwodów - w Polsce jest
                  wiele nieszczęśliwych małżeństw, które nie rozwiodą się WYŁĄCZNIE ze względów
                  obyczajowych czy ekonomicznych. Czy to są prawdziwe małżeństwa? Może lepiej, żeby
                  się rozwiedli i mieli możliwość stworzenia dwóch udanych małżeństw?
                  • Gość: Karp Re: Do Karpia IP: 159.107.90.* 18.10.01, 09:56
                    Twoje argumenty nie są całkowicie od rzeczy tym niemniej powtarzam, że
                    największym współcześnie problemem jest banalizacja seksu a nie brak wiedzy o
                    seksie. Wiedza o seksie trzynastolatków ( teoretyczna i praktyczna ) przekracza
                    często wiedzę ich rodziców. Jestem za tym abyśmy byli świetnie wyedukowanym
                    społeczeństwem ale akurat wiedza w zakresie edukacji seksualnej nie musi być
                    wprowadzana do szkół jako osobna dziedzina kształcenia. Jeszcze uwaga do
                    Anglii - problem dzieci rodzących dzieci nie dotyczy raczej rodzin tradycyjnych
                    czy też religijnych ( np w rodzinie muzułmańskiej to prawdziwa rzadkość ) ale
                    właśnie takich zwyczajnych chłonących popkulturę jakie stanowią 90proc. każdego
                    społeczeństwa ( w tym zresztą i naszego ). Jeśli się komuś nie wiedzie w życiu
                    to niekoniecznie przyczyną jest brak wiedzy. I jeszcze taka uwaga - czy wiesz,
                    że procentowo w USA więcej jest palaczy papierosów wśród studentów niż wśród
                    ich niewykształconych rówieśników. Jaka jest tego przyczyna ? Czyżby brak
                    wiedzy ?
                    • Gość: Joanelle Re: Do Karpia IP: *.g1.pl 18.10.01, 12:54
                      Palacze - naprawdę nie wiem. Trzeba by pomyśleć, dlaczego ludzie w ogóle palą,
                      i widocznie wśród studentów czynniki sprzyjające występują w większym natężeniu.
                      Banalizacja seksu - nie mówię że nie, ale co konkretnie masz na myśli?
                      • Gość: Karp Re: Do Karpia IP: 159.107.90.* 18.10.01, 14:44
                        Gość portalu: Joanelle napisał(a):

                        > Palacze - naprawdę nie wiem. Trzeba by pomyśleć, dlaczego ludzie w ogóle palą,
                        > i widocznie wśród studentów czynniki sprzyjające występują w większym natężeniu
                        > .
                        > Banalizacja seksu - nie mówię że nie, ale co konkretnie masz na myśli?


                        No cóż, nie każdemu smakuje miska z ryżem w przydrożnej wietnamskiej budce.
                        • Gość: Joanelle Re: Do Karpia IP: *.g1.pl 18.10.01, 23:54
                          Gość portalu: Karp napisał(a):

                          > No cóż, nie każdemu smakuje miska z ryżem w przydrożnej wietnamskiej budce.

                          Istnieją też eleganckie restauracje, ale w nich trzeba umieć się zachować (nie
                          sugeruję, że akurat Ty nie umiesz!). Nie bardzo rozumiem - czy obawiasz się, że
                          po lekcjach wychseks chłopcy od razu polecą do pierwszej lepszej wietnamskiej
                          prostytutki? Myślę, że prędzej zrobią to bez tych lekcji.
                          Pozdrawiam

                          • Gość: Karp Re: Do Karpia IP: 159.107.90.* 19.10.01, 10:57
                            Gość portalu: Joanelle napisał(a):

                            > Gość portalu: Karp napisał(a):
                            >
                            > > No cóż, nie każdemu smakuje miska z ryżem w przydrożnej wietnamskiej budce
                            > .
                            >
                            > Istnieją też eleganckie restauracje, ale w nich trzeba umieć się zachować (nie
                            > sugeruję, że akurat Ty nie umiesz!). Nie bardzo rozumiem - czy obawiasz się, że
                            >
                            > po lekcjach wychseks chłopcy od razu polecą do pierwszej lepszej wietnamskiej
                            > prostytutki? Myślę, że prędzej zrobią to bez tych lekcji.
                            > Pozdrawiam
                            >
                            Zamiast wychseks lepiej więcej wf-u.
                            Wiele problemów w sferze o kturej mówimy wynika z kompleksów na skutek słabości
                            fizycznej.
                            pozdr.
                            • Gość: Joanelle Re: Do Karpia IP: *.g1.pl 19.10.01, 11:36
                              Gość portalu: Karp napisał(a):

                              > >
                              > Zamiast wychseks lepiej więcej wf-u.
                              Jedno drugiego nie wyklucza.
                              • Gość: Karp Re: Do Karpia IP: 159.107.90.* 19.10.01, 11:49
                                Gość portalu: Joanelle napisał(a):

                                > Gość portalu: Karp napisał(a):
                                >
                                > > >
                                > > Zamiast wychseks lepiej więcej wf-u.
                                > Jedno drugiego nie wyklucza.

                                wyklucza, bo nie można siedzieć cały dzień w szkole.
                                sorry za "u" w niewłaściwym miejscu

                            • Gość: snajper Re: Do Karpia IP: *.waw.cdp.pl 22.10.01, 16:14
                              Gość portalu: Karp napisał(a):

                              > Zamiast wychseks lepiej więcej wf-u.
                              > Wiele problemów w sferze o kturej mówimy wynika z kompleksów na skutek słabości
                              > fizycznej.
                              > pozdr.

                              Czyżbyś uważał iż seks można sprowadzić jedynie do płaszczyzny fizycznej ? Że
                              zdrowy fizycznie osiłek nie będzie miał żadnych problemów ? Chyba przydało by Ci
                              się parę lekcji. Zapominasz o sferze psychicznej, która w zdecydowanej wiekszości
                              przypadków jest właśnie źródłem problemów, napięć, niepowodzeń. I tu właśnie brak
                              wiedzy odgrywa rolę decydującą.

                              Pozdrawiam.
                              • Gość: Karp Re: Do Snajpera IP: 159.107.90.* 23.10.01, 10:17
                                Gość portalu: snajper napisał(a):

                                > Gość portalu: Karp napisał(a):
                                >
                                > > Zamiast wychseks lepiej więcej wf-u.
                                > > Wiele problemów w sferze o której mówimy wynika z kompleksów na skutek sła
                                > bości
                                > > fizycznej.
                                > > pozdr.
                                >
                                > Czyżbyś uważał iż seks można sprowadzić jedynie do płaszczyzny fizycznej ? Że
                                > zdrowy fizycznie osiłek nie będzie miał żadnych problemów ? Chyba przydało by C
                                > i
                                > się parę lekcji. Zapominasz o sferze psychicznej, która w zdecydowanej wiekszoś
                                > ci
                                > przypadków jest właśnie źródłem problemów, napięć, niepowodzeń. I tu właśnie br
                                > ak
                                > wiedzy odgrywa rolę decydującą.
                                >
                                > Pozdrawiam.

                                Zapominasz o sferze duchowej i uczuciowej, na które pani od wychsex nie będzie
                                miała żadnego wpływu a które decydują chyba o powodzeniu w relacjach ona-on.
                                Wygląda na to, że nie brakuje takich, którzy widzą w nowym przedmiocie szansę na
                                rozwiązania ważnych spraw osobistych człowieka. Mi się wydaje to naiwne i wręcz
                                śmieszne. Ostatnio czytałem, że z udziałem elity SLD odbyła się konferencja w
                                której czołowym prelegentem był Lew Starowicz. Owszem, czytałem kiedyś z
                                wypiekami na twarzy jego rady ale nigdy mi do głowy nie przyszło, żeby czynić z
                                tego faceta doradcę w sprawach małżeńskich.
                                pozdrawiam
                                • Gość: snajper Re: Do Snajpera IP: *.waw.cdp.pl 23.10.01, 12:57
                                  Gość portalu: Karp napisał(a):

                                  > Zapominasz o sferze duchowej i uczuciowej, na które pani od wychsex nie będzie
                                  > miała żadnego wpływu a które decydują chyba o powodzeniu w relacjach ona-on.
                                  > Wygląda na to, że nie brakuje takich, którzy widzą w nowym przedmiocie szansę n
                                  > a rozwiązania ważnych spraw osobistych człowieka. Mi się wydaje to naiwne i
                                  > wręcz śmieszne. Ostatnio czytałem, że z udziałem elity SLD odbyła się konferen
                                  > cja w której czołowym prelegentem był Lew Starowicz. Owszem, czytałem kiedyś z
                                  > wypiekami na twarzy jego rady ale nigdy mi do głowy nie przyszło, żeby czynić z
                                  > tego faceta doradcę w sprawach małżeńskich.
                                  > pozdrawiam

                                  Witam
                                  Pisząc o sferze psychicznej miałem właśnie to o czym piszesz na myśli. Czy takie
                                  lekcje mogą rozwiązać wszystkie problemy pomiędzi nim i nią ? Na pewno nie, ale
                                  na pewno mają szansę ilość tych problemów zmniejszyć. A to już będzie dużo.
                                  Pozdrawiam.
        • Gość: snajper Dzieci należy uczyć !!! IP: *.waw.cdp.pl 22.10.01, 16:04
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          >
          > > I bardzo dobrze ! Tak samo jak wprowadzono obowiązkową naukę biologii, fizyki
          > > i astronomii, bez liczenia sie z pogladami np.religijnymi i filozoficznymi r
          > > odzicow dzieci.
          >
          > Snajperze, Ty naprawdę nie widzisz różnicy między nauką o seksie a biologią?
          > Karykaturę lekcji wychowania seksualnego zobrazował jakiś czas temu skecz Month
          > y Pythona - polecam.

          Monht Python wyśmiewał już wszystkie dziedziny ludzkiego życia. Szkołe, kościół,
          tradycję, patriotyzm. Tylko co z tego wynika ?
          Widzę podobieństwa i różnice. Tak samo lekcja matematyki różni się od lekcji
          biologii jak lekcja biologii od lekcji seksu. Mam wrażenie, iż co innego
          rozumiemy pod pojęciem nauki seksu. Mnie chodzi o niezakłamane informacje,
          adekwatne do poziomu rozwoju dziecka. Niepodane w sosie ideologicznym, typu
          pigułka, prezerwatywa - be, kalendarzyk - cacy. Takie wartościowanie niech będzie
          robione na lekcjach religii.

          > > To chrześcijanie nie mogą wiedzieć co to seks ? A kiedy się dowiadują ? Na
          > > przedmałżeńskich lekcjach w kościele ? To kościół katolicki ma monopol na
          > > naukę seksu ? A może katolicy mnożą się przez dzieworództwo ?
          >
          > Jeśli więc - jak sam przyznajesz - katolicy wiedzą co to seks (skoro się
          > rozmnażają), to na cholerę im wychowanie seksualne?

          Wiesz, ktoś mógłby powiedzieć, iż kursy na prawo jazdy też są niepotrzebne. W
          końcu można usiąść za kierownicą samochodu i uczyć się jazdy samemu, na ulicach z
          normalnym ruchem. Podobnie jest z seksem. Można próbować samemu, robiąc różnego
          rodzaju błędy, ucząc się na własnych błędach. Cierpi wtedy uczący się i jego
          partnerka. Wielu z takich błędów można uniknąć poprzez wcześniejsze nauczanie.
          Myślę na przykład o różnicach w tempie dojrzewania chłopców i dziewcząt, o trochę
          innych potrzebach różnych płci, o antykoncepcji itp. Czy wiesz, że 20% dziwcząt
          uważa, iż za pierwszym razem nie można zajść w ciążę ???

          > > A postulat zniesienia obowiązku
          > > szkolnego jest największą bzdurą z jaką sie spotkałem na tym forum.
          >
          > A to dlaczego? Co jest takiego zachwycającego w przymusie posyłania dzieci do
          > szkoły?

          To zależy z jakiego punktu na to spojrzymy. Z punktu widzenia rządzących
          autokratów, szkolenie społeczeństwa jest całkowicie zbędne. Poza warstwą
          kierowniczą reszta ludu powinna być ciemna i posłuszna. A wykształcona czerń
          posłuszna już być nie chce. Z punktu widzenia dziecka, nauka rozszerza jego
          późniejsze możliwości. Człowiek lepiej wykształcony łatwiej zdobędzie lepszą
          pracę. Z punktu widzenia kraju wykształcenie także jest zaletą. Lepiej
          wykształceni ludzie są łatwiej zastępowalni. Z pośród wielu dobrych, można wybrać
          tych najlepszych, nie trzeba ograniczać się do nielicznych średniaków. Ponieważ
          nie wszyscy (jeszcze) rozumieją wartość nauki, wartość dla kraju a także dla
          niego samego, konieczny jest (jeszcze) obowiązek szkolny. Choć przypuszczam, że
          dziś, nawet gdyby tego obowiązku nie było, nieliczne dzieci (rodzice?),
          zrezygnowały by ze szkoły.

          Pozdrawiam.
          • Gość: luka Re: Dzieci należy uczyć !!! IP: 217.67.196.* 22.10.01, 16:26
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Monht Python wyśmiewał już wszystkie dziedziny ludzkiego życia. Szkołe, kościół
            > ,
            > tradycję, patriotyzm. Tylko co z tego wynika ?

            Nie pisałem o innych wyśmianych dziedzinach, ale tej jednej konkretnej.

            > Mam wrażenie, iż co innego
            > rozumiemy pod pojęciem nauki seksu. Mnie chodzi o niezakłamane informacje,
            > adekwatne do poziomu rozwoju dziecka. Niepodane w sosie ideologicznym, typu
            > pigułka, prezerwatywa - be, kalendarzyk - cacy. Takie wartościowanie niech będz
            > ie robione na lekcjach religii.

            Czyli lekcja w stylu: pigułka, prezerwatywa - cacy, kalendarzyk - be by cię
            zadowoliła?
            A nie widzisz, że propagowanie metod naturalnych zwieksza odpowiedzialność
            młodych ludzi, ponieważ muszą się oni dwa razy zastonowić, czy "można"? A
            pigułki, prezerwatywy to seks bez zobowiązań, ograniczeń, odpowiedzialności. I w
            przypadku, gdy taka metoda zawiedzie, tragedia, płacz i całkowita bezradność, bo
            niby ochrona miała być niezawodna.

            > Wiesz, ktoś mógłby powiedzieć, iż kursy na prawo jazdy też są niepotrzebne. W
            > końcu można usiąść za kierownicą samochodu i uczyć się jazdy samemu, na ulicach
            > z
            > normalnym ruchem. Podobnie jest z seksem. Można próbować samemu, robiąc różnego
            > rodzaju błędy, ucząc się na własnych błędach. Cierpi wtedy uczący się i jego
            > partnerka. Wielu z takich błędów można uniknąć poprzez wcześniejsze nauczanie.

            Czyli cała historia ludzkości to jedno wielkie pasmo błędów.
            Odkrywanie swojej intymności to nic ciekawego, rzecz zbędna, lepiej to zrobic
            mechanicznie z podręcznikiem wychseksu w ręku, tak?

            > Myślę na przykład o różnicach w tempie dojrzewania chłopców i dziewcząt, o troc
            > hę
            > innych potrzebach różnych płci, o antykoncepcji itp. Czy wiesz, że 20% dziwcząt
            > uważa, iż za pierwszym razem nie można zajść w ciążę ???

            Tak, albo gdy założy się koronkowe czarne majtki, albo wypije 3 litry coca-coli
            itd. Niektórzy wierzą, że socjalizm to najlepsza rzecz pod słońcem, ale przecież
            nikt ich przymusowo nie reedukuje?
            Ingerencja państwa w tę dziedzinę jest zbędna, a nawet szkodliwa, gdyż stanowi
            zielone światło dla przedwczesnych kontaktów seksualnych, czysto mechanicznych
            stosunków bez jakiegokolwiek uczucia.

            > To zależy z jakiego punktu na to spojrzymy. Z punktu widzenia rządzących
            > autokratów, szkolenie społeczeństwa jest całkowicie zbędne. Poza warstwą
            > kierowniczą reszta ludu powinna być ciemna i posłuszna. A wykształcona czerń
            > posłuszna już być nie chce.

            W takim razie dlaczego istnieje państwowy obowiązek szkolny? Zgodnie z twoim
            rozumowaniem Buzki i Millery powinny rozpędzić MEN.

            > Z punktu widzenia dziecka, nauka rozszerza jego
            > późniejsze możliwości. Człowiek lepiej wykształcony łatwiej zdobędzie lepszą
            > pracę. Z punktu widzenia kraju wykształcenie także jest zaletą. Lepiej
            > wykształceni ludzie są łatwiej zastępowalni. Z pośród wielu dobrych, można wybr
            > ać
            > tych najlepszych, nie trzeba ograniczać się do nielicznych średniaków. Ponieważ
            > nie wszyscy (jeszcze) rozumieją wartość nauki, wartość dla kraju a także dla
            > niego samego, konieczny jest (jeszcze) obowiązek szkolny. Choć przypuszczam, że
            > dziś, nawet gdyby tego obowiązku nie było, nieliczne dzieci (rodzice?),
            > zrezygnowały by ze szkoły.

            Słusznie przypuszczasz. W takim razie obowiązek szkolny jest, jak sam to
            przyznałeś, zbędny. W USA zresztą coraz większą popularność zdobywa edukacja
            domowa.

            Pozdrawiam.
            • Gość: snajper Re: Dzieci należy uczyć !!! IP: *.waw.cdp.pl 22.10.01, 16:42
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > Gość portalu: snajper napisał(a):
              >
              > > Monht Python wyśmiewał już wszystkie dziedziny ludzkiego życia. Szkołe, ko
              > ściół
              > > ,
              > > tradycję, patriotyzm. Tylko co z tego wynika ?
              >
              > Nie pisałem o innych wyśmianych dziedzinach, ale tej jednej konkretnej.

              A co miało niby wynikać z tego, co napisałeś ?

              > > Mam wrażenie, iż co innego
              > > rozumiemy pod pojęciem nauki seksu. Mnie chodzi o niezakłamane informacje,
              > > adekwatne do poziomu rozwoju dziecka. Niepodane w sosie ideologicznym, typ
              > u
              > > pigułka, prezerwatywa - be, kalendarzyk - cacy. Takie wartościowanie niech
              > będz
              > > ie robione na lekcjach religii.
              >
              > Czyli lekcja w stylu: pigułka, prezerwatywa - cacy, kalendarzyk - be by cię
              > zadowoliła?

              Zadowoli mnie lekcja podająca fakty, a nie oceniająca różne metody antykoncepcji
              według jakiejś ideologii, lub odrzucająca całą antykoncepcję.

              > A nie widzisz, że propagowanie metod naturalnych zwieksza odpowiedzialność
              > młodych ludzi, ponieważ muszą się oni dwa razy zastonowić, czy "można"? A
              > pigułki, prezerwatywy to seks bez zobowiązań, ograniczeń, odpowiedzialności. I
              > w przypadku, gdy taka metoda zawiedzie, tragedia, płacz i całkowita bezradność,
              > bo niby ochrona miała być niezawodna.

              Metody naturalne zwiększają jedynie ilość niechcianych ciąż.
              Czy uważasz, że pary stosujące naturalne metody nie uprawiają seksu bez
              zobowiązań ? Niestety najczęściej seks bez zobowiązań, ograniczeń,
              odpowiedzialności jest uprawiany bez żadnych zabezpieczeń. Jest po prostu
              nieodpowiedzialny.
              A jak metoda naturalna zawiedzie, to nie ma tragedii, płaczu i bezradności ?

              > > Wiesz, ktoś mógłby powiedzieć, iż kursy na prawo jazdy też są niepotrzebne
              > > W końcu można usiąść za kierownicą samochodu i uczyć się jazdy samemu, na ul
              > > icach z normalnym ruchem. Podobnie jest z seksem. Można próbować samemu, ro
              > > biąc różnego rodzaju błędy, ucząc się na własnych błędach. Cierpi wtedy uczą
              > > cy się i jego partnerka. Wielu z takich błędów można uniknąć poprzez wcześ
              > > niejsze nauczanie.
              >
              > Czyli cała historia ludzkości to jedno wielkie pasmo błędów.
              > Odkrywanie swojej intymności to nic ciekawego, rzecz zbędna, lepiej to zrobic
              > mechanicznie z podręcznikiem wychseksu w ręku, tak?


              Niestety, wielu błędów można by było uniknąć. Natomiast odkrywanie intymności
              konkretnej osoby ( a wszak każdy jest troszkę inny) jest rzeczą fascynującą. Ale
              aby móc ją odkrywać bez strachu, zabobnonów, zachamowań, lepiej mieć podstawową
              wiedzę o pewnych wspólnych cechach i mechanizmach seksu.

              > > Myślę na przykład o różnicach w tempie dojrzewania chłopców i dziewcząt, o
              > troc
              > > hę
              > > innych potrzebach różnych płci, o antykoncepcji itp. Czy wiesz, że 20% dzi
              > wcząt
              > > uważa, iż za pierwszym razem nie można zajść w ciążę ???
              >
              > Tak, albo gdy założy się koronkowe czarne majtki, albo wypije 3 litry coca-coli
              > itd. Niektórzy wierzą, że socjalizm to najlepsza rzecz pod słońcem, ale przecie
              > ż nikt ich przymusowo nie reedukuje?
              > Ingerencja państwa w tę dziedzinę jest zbędna, a nawet szkodliwa, gdyż stanowi
              > zielone światło dla przedwczesnych kontaktów seksualnych, czysto mechanicznych
              > stosunków bez jakiegokolwiek uczucia.

              Jednym z zadań lekcji seksu powinno być uświadomienie młodzieży, jakie są
              konsekwencje i niebezpieczeństwa podjęcia współżycia.

              > > To zależy z jakiego punktu na to spojrzymy. Z punktu widzenia rządzących
              > > autokratów, szkolenie społeczeństwa jest całkowicie zbędne. Poza warstwą
              > > kierowniczą reszta ludu powinna być ciemna i posłuszna. A wykształcona cze
              > > rń posłuszna już być nie chce.
              >
              > W takim razie dlaczego istnieje państwowy obowiązek szkolny? Zgodnie z twoim
              > rozumowaniem Buzki i Millery powinny rozpędzić MEN.

              Uważam, iż zależy im na wykształconym społeczeństwie, gdyż tylko takie ma szansę
              wyjść z kryzysu, a co za tym idzie, przyklepać rządy SLD na nastepną kadencję.

              > > Z punktu widzenia dziecka, nauka rozszerza jego
              > > późniejsze możliwości. Człowiek lepiej wykształcony łatwiej zdobędzie leps
              > zą
              > > pracę. Z punktu widzenia kraju wykształcenie także jest zaletą. Lepiej
              > > wykształceni ludzie są łatwiej zastępowalni. Z pośród wielu dobrych, można
              > wybr
              > > ać
              > > tych najlepszych, nie trzeba ograniczać się do nielicznych średniaków. Pon
              > ieważ
              > > nie wszyscy (jeszcze) rozumieją wartość nauki, wartość dla kraju a także d
              > la
              > > niego samego, konieczny jest (jeszcze) obowiązek szkolny. Choć przypuszcza
              > m, że
              > > dziś, nawet gdyby tego obowiązku nie było, nieliczne dzieci (rodzice?),
              > > zrezygnowały by ze szkoły.
              >
              > Słusznie przypuszczasz. W takim razie obowiązek szkolny jest, jak sam to
              > przyznałeś, zbędny. W USA zresztą coraz większą popularność zdobywa edukacja
              > domowa.

              Przy naszych zabieganych i biednych rodzicach ? Sami nie będą mieli czasu, a na
              prywatnych nauczycieli nie bedzie ich stać.

              > Pozdrawiam.

              Pozdrawiam.
              • Gość: luka Re: Dzieci należy uczyć !!! IP: 217.67.196.* 23.10.01, 09:52
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > A co miało niby wynikać z tego, co napisałeś ?

                A co w ogóle wynika ze skeczów?

                > Zadowoli mnie lekcja podająca fakty, a nie oceniająca różne metody antykoncepcj
                > i
                > według jakiejś ideologii, lub odrzucająca całą antykoncepcję.

                Ale sam propagujesz lustrzane odbicie tej ideologii, przesądzając z góry co jest
                faktami.

                > Metody naturalne zwiększają jedynie ilość niechcianych ciąż.

                Liczbę niechcianych ciąż zwiększa przede wszystkim nieumiarkowanie w seksie.

                > Czy uważasz, że pary stosujące naturalne metody nie uprawiają seksu bez
                > zobowiązań ? Niestety najczęściej seks bez zobowiązań, ograniczeń,
                > odpowiedzialności jest uprawiany bez żadnych zabezpieczeń. Jest po prostu
                > nieodpowiedzialny.

                Otóż to! Ale o odpowiedzialności nie świadczy wcale noszenie przy sobie tony
                prezerwatyw "na wszelki wypadek"!

                > A jak metoda naturalna zawiedzie, to nie ma tragedii, płaczu i bezradności ?

                Metoda naturalna wymaga sporej dyscypliny, choć naturalnie nie oznacza to, że
                ustrzeże przed niezaplanowaną ciążą, bo takich zabezpieczeń po prostu nie ma
                (pomijając sterylizację, ale nie w tym rzecz).

                > Niestety, wielu błędów można by było uniknąć. Natomiast odkrywanie intymności
                > konkretnej osoby ( a wszak każdy jest troszkę inny) jest rzeczą fascynującą. Al
                > e
                > aby móc ją odkrywać bez strachu, zabobnonów, zachamowań, lepiej mieć podstawową
                > wiedzę o pewnych wspólnych cechach i mechanizmach seksu.

                A cóż jest takiego przerażającego w odkrywaniu nawzajem swej intymności?
                Na co Ci jakaś uprzednia szczegółowa wiedza? Mówimy przecież o ODKRYWANIU, a nie
                EKSPLOATACJI.

                > Jednym z zadań lekcji seksu powinno być uświadomienie młodzieży, jakie są
                > konsekwencje i niebezpieczeństwa podjęcia współżycia.

                O rany, "lekcja seksu"...! A ten seks to dla ciebie jedynie współżycie...
                A na lekcjach biologii to czego uczą, klonowania?

                > Uważam, iż zależy im na wykształconym społeczeństwie, gdyż tylko takie ma szans
                > ę
                > wyjść z kryzysu, a co za tym idzie, przyklepać rządy SLD na nastepną kadencję.

                Przeczysz sam sobie.

                > Przy naszych zabieganych i biednych rodzicach ? Sami nie będą mieli czasu, a na
                > prywatnych nauczycieli nie bedzie ich stać.

                Już jest w Polsce parę rodzin, które same kształcą swoje dzieci. Więcej czasu
                zabiera im walka z biurokratami z kuratorium niż edukowanie pociech.
                Gdyby nie było MEN i publicznych szkół, to rodzice mieliby więcej pieniędzy na
                prywatnych nauczycieli dzięki obniżeniu podatków. Taniej jest płacić bezpośrednio
                nauczycielowi niż za pośrednictwem urzędasów z Al. Szucha.

                Pozdrawiam.

                • Gość: snajper Re: Dzieci należy uczyć !!! IP: *.waw.cdp.pl 23.10.01, 13:28
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Gość portalu: snajper napisał(a):
                  >
                  > > A co miało niby wynikać z tego, co napisałeś ?
                  >
                  > A co w ogóle wynika ze skeczów?

                  To, co napisałeś było skeczem ?

                  > > Zadowoli mnie lekcja podająca fakty, a nie oceniająca różne metody antykon
                  > > cepcji według jakiejś ideologii, lub odrzucająca całą antykoncepcję.
                  >
                  > Ale sam propagujesz lustrzane odbicie tej ideologii, przesądzając z góry co jes
                  > t faktami.

                  Faktem są na przykład dane o skuteczności różnych metod antykoncepcyjnych. (Czy
                  może uważasz inaczej?) Zwolennicy metod naturalnych zwykle pomijają te niewygodne
                  dla nich fakty. Lekcje o seksie powiunny być wolne od tego rodzaju ideologicznych
                  przemilczeń.

                  > > Metody naturalne zwiększają jedynie ilość niechcianych ciąż.
                  >
                  > Liczbę niechcianych ciąż zwiększa przede wszystkim nieumiarkowanie w seksie.

                  Liczbę niechcianych ciąż zwiększa także wzrost liczby ludności, awarie
                  energetyczne i wiele innych czynników. Natomiast mnie interesuje, co może ją
                  zmniejszyć. Oczywiście ograniczenie kontaktów seksualnych ją zmniejszy. Jest to
                  jedna z metod, która może ograniczyć ilość niechcianych ciąż do zera. Zero seksu,
                  to zero niechcianych ciąż. Jesteś zwolennikiem celibatu ? Drugą taką metodą jest
                  antykoncepcja. Stosowana powszechnie może zmniejszyć liczbę niechcianych ciąż do
                  prawie zera.

                  PS. Co to jest według Ciebie >nieumiarkowanie w seksie< ? Dla jednych raz
                  dziennie to za rzadko, dla innych raz na miesiąc to rozpusta i tarzanie się w
                  grzechu. Czy nie uwarzasz, iż każdy powinien robić to tyle razy, ile ma (mają) na
                  to ochotę ? Wtedy nie można mówić o żadnym >nieumiarkowaniu<.

                  > > Czy uważasz, że pary stosujące naturalne metody nie uprawiają seksu bez
                  > > zobowiązań ? Niestety najczęściej seks bez zobowiązań, ograniczeń,
                  > > odpowiedzialności jest uprawiany bez żadnych zabezpieczeń. Jest po prostu
                  > > nieodpowiedzialny.
                  >
                  > Otóż to! Ale o odpowiedzialności nie świadczy wcale noszenie przy sobie tony
                  > prezerwatyw "na wszelki wypadek"!

                  Tony ???? To chyba grubo ponad milion prezerwatyw. Po co Ci tyle ????? A na
                  poważnie. Odpowiedzialności w kontaktach seksualnych trzeba nauczyć. Kolejny
                  temat na lekcje o seksie. Może ułożymy program tego przedmiotu ?

                  > > Niestety, wielu błędów można by było uniknąć. Natomiast odkrywanie intymno
                  > > ści konkretnej osoby ( a wszak każdy jest troszkę inny) jest rzeczą fascynując
                  > > ą. Ale aby móc ją odkrywać bez strachu, zabobnonów, zachamowań, lepiej mieć
                  > > podstawową wiedzę o pewnych wspólnych cechach i mechanizmach seksu.
                  >
                  > A cóż jest takiego przerażającego w odkrywaniu nawzajem swej intymności?
                  > Na co Ci jakaś uprzednia szczegółowa wiedza? Mówimy przecież o ODKRYWANIU, a ni
                  > e EKSPLOATACJI.

                  A Ty nie czułeś strachu przed swoim pierwszym razem ? Strachu, iż możesz nie
                  sprostać sytuacji, że wielu rzeczy NIE WIESZ ? Czy gdybyś trochę więcej wiedział,
                  nie byłbyś spokojniejszy ? O takim strachu pisałem.

                  > > Jednym z zadań lekcji seksu powinno być uświadomienie młodzieży, jakie są
                  > > konsekwencje i niebezpieczeństwa podjęcia współżycia.
                  >
                  > O rany, "lekcja seksu"...! A ten seks to dla ciebie jedynie współżycie...
                  > A na lekcjach biologii to czego uczą, klonowania?

                  Nazwa Ci się nie podoba ? To nazwij te lekcje jak Ci się podoba. Chyba nie w
                  nazwie problem.

                  > > Przy naszych zabieganych i biednych rodzicach ? Sami nie będą mieli czasu,
                  > > a na prywatnych nauczycieli nie bedzie ich stać.
                  >
                  > Już jest w Polsce parę rodzin, które same kształcą swoje dzieci. Więcej czasu
                  > zabiera im walka z biurokratami z kuratorium niż edukowanie pociech.
                  > Gdyby nie było MEN i publicznych szkół, to rodzice mieliby więcej pieniędzy na
                  > prywatnych nauczycieli dzięki obniżeniu podatków. Taniej jest płacić bezpośredn
                  > io nauczycielowi niż za pośrednictwem urzędasów z Al. Szucha.

                  Nie mam nic przeciwko. Obawiam się jedynie, czy nie będzie zbyt dużo rodzin,
                  które znajdą pilniejsze potrzeby, niż naukę swoich latorośli. Np klolejną butelkę
                  jabola. Takie dzieci będą stracone. Można co prawda powiedzieć: to już nie moje
                  zmartwienie. Jednak dla osób tak uważających mam pytanie. Jakie te dzieci będą
                  miały życie, gdy dorosną ? Co będą robić ? Może będą po prostu napadać na takich,
                  co to się wykształcili, na moje i Twoje dzieci. Potem pójdą do więzienia ... Tak,
                  czy inaczej będziemy na nich płacić. Spadkiem bezpieczeństwa, wydatkami na
                  więziennictwo, itd, itp.

                  > Pozdrawiam.

                  Pozdrawiam.

                  • Gość: luka Re: Dzieci należy uczyć !!! IP: 217.67.196.* 23.10.01, 16:36
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > To, co napisałeś było skeczem ?

                    Nadal nie dociera? To przeczytaj całość korespondencji jeszcze raz.

                    > Faktem są na przykład dane o skuteczności różnych metod antykoncepcyjnych. (Czy
                    > może uważasz inaczej?) Zwolennicy metod naturalnych zwykle pomijają te niewygod
                    > ne
                    > dla nich fakty. Lekcje o seksie powiunny być wolne od tego rodzaju ideologiczny
                    > ch przemilczeń.

                    A ktoś te "fakty" ukrywa?
                    Ty natomiast już posegregowałeś metody na te lepsze i gorsze, nie zawracając
                    sobie głowy bezstronnością, o którą tak basujesz.

                    > Liczbę niechcianych ciąż zwiększa także wzrost liczby ludności, awarie
                    > energetyczne i wiele innych czynników. Natomiast mnie interesuje, co może ją
                    > zmniejszyć. Oczywiście ograniczenie kontaktów seksualnych ją zmniejszy. Jest to
                    > jedna z metod, która może ograniczyć ilość niechcianych ciąż do zera. Zero seks
                    > u,
                    > to zero niechcianych ciąż. Jesteś zwolennikiem celibatu ? Drugą taką metodą jes
                    > t
                    > antykoncepcja. Stosowana powszechnie może zmniejszyć liczbę niechcianych ciąż d
                    > o prawie zera.

                    Czyli: albo celibat, albo antykoncepcja. Masz niesłychanie mechaniczne podejście
                    do spraw intymnych - zakładamy prezerwatywę, myk-myk, zdejmujemy i jesteśmy
                    zadowoleni, że do ciąży nie doszło. Cóż za głębia!

                    > PS. Co to jest według Ciebie >nieumiarkowanie w seksie< ? Dla jednych raz
                    > dziennie to za rzadko, dla innych raz na miesiąc to rozpusta i tarzanie się w
                    > grzechu. Czy nie uwarzasz, iż każdy powinien robić to tyle razy, ile ma (mają)
                    > na to ochotę ? Wtedy nie można mówić o żadnym >nieumiarkowaniu<.

                    Otóż to, tylko niech nikt potem nie biadoli o niechcianych ciążach. Chcesz
                    się "tarzać" miesiąc? Wolna droga, ale jak zajdziecie w ciążę, to nie liczcie na
                    moje współczucie.
                    Nieumiarkowanie oznacza skłonność do kontaktów seksualnych w nieodpowiednich ku
                    temu terminach. Ryzyko wtedy wzrasta nawet jeśli stosuje się najbezpieczniejsze
                    metody.

                    > Odpowiedzialności w kontaktach seksualnych trzeba nauczyć. Kolejny
                    > temat na lekcje o seksie. Może ułożymy program tego przedmiotu ?

                    Nie mam najmniejszego zamiaru gwałcić psychiki młodzieży. Swoją intymność powinno
                    się odkrywać w sposób naturalny, a nie według podręcznika. Ja wychseksu nie
                    miałem, ale jakoś nie sprawiało mi trudności znalezienie ciągu logicznego
                    stosunek-ciąża.

                    > A Ty nie czułeś strachu przed swoim pierwszym razem ? Strachu, iż możesz nie
                    > sprostać sytuacji, że wielu rzeczy NIE WIESZ ? Czy gdybyś trochę więcej wiedzia
                    > ł, nie byłbyś spokojniejszy ? O takim strachu pisałem.

                    Powiedzmy sobie szczerze i brutalnie: na nic mi taka wiedza w takiej sytuacji,
                    ponieważ często nerwy zjadają i do niczego nie dochodzi z prostego braku napięcia
                    mięśniowego. To nie strach, ale paraliżująca chęć zmieszana ze wstydem.

                    > Nie mam nic przeciwko. Obawiam się jedynie, czy nie będzie zbyt dużo rodzin,
                    > które znajdą pilniejsze potrzeby, niż naukę swoich latorośli. Np klolejną butel
                    > kę
                    > jabola. Takie dzieci będą stracone. Można co prawda powiedzieć: to już nie moje
                    > zmartwienie. Jednak dla osób tak uważających mam pytanie. Jakie te dzieci będą
                    > miały życie, gdy dorosną ? Co będą robić ? Może będą po prostu napadać na takic
                    > h,
                    > co to się wykształcili, na moje i Twoje dzieci. Potem pójdą do więzienia ... Ta
                    > k,
                    > czy inaczej będziemy na nich płacić. Spadkiem bezpieczeństwa, wydatkami na
                    > więziennictwo, itd, itp.

                    Obecnie zdemoralizowane osobniki chodzą do szkół razem z tymi, którym zależy na
                    zdobywaniu wiedzy, skutecznie im w tej czynności przeszkadzając. Chodzą, bo
                    muszą - jest obowiązek, ale i tak nic ze szkoły nie wynoszą z wyjątkiem cudzych
                    pieniędzy czy walkmanów. Tak czy inaczej nic z tej hołoty nie będzie, więc należy
                    chronić inne dzieci przed wpływami takich indywiduów. Ciekaw jestem, jak sobie
                    wyobrażasz lekcję wychseksu w obecności takich półgłówków.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: snajper Re: Dzieci należy uczyć !!! IP: *.waw.cdp.pl 24.10.01, 13:33
                      Gość portalu: luka napisał(a):

                      > Gość portalu: snajper napisał(a):
                      >
                      > > To, co napisałeś było skeczem ?
                      >
                      > Nadal nie dociera? To przeczytaj całość korespondencji jeszcze raz.

                      Przypominam. Na moje pytanie > A co miało niby wynikać z tego, co napisałeś ?<
                      odpowiedziałeś >A co w ogóle wynika ze skeczów?<. Czyli uważasz, iż napisałeś
                      skecz.

                      Nie widzisz, że po rostu czepiam sie Twojego potknięcia gramatycznego ? :))

                      > > Faktem są na przykład dane o skuteczności różnych metod antykoncepcyjnych.
                      > > (Czy może uważasz inaczej?) Zwolennicy metod naturalnych zwykle pomijają te
                      > > nie wygodne dla nich fakty. Lekcje o seksie powiunny być wolne od tego
                      > > rodzaju ideologicznych przemilczeń.
                      >
                      > A ktoś te "fakty" ukrywa?

                      Tak. Np księża na lekcjach przedmałżeńskich.

                      > Ty natomiast już posegregowałeś metody na te lepsze i gorsze, nie zawracając
                      > sobie głowy bezstronnością, o którą tak basujesz.

                      Nigdzie nie napisałem, iż jedne metody są lepsze a inne gorsze. Nie wmawiaj mi
                      rzeczy, których nie napisałem. Dla jednych (np głęboko wierzących) najlepsze będą
                      naturalne, dla innych - najlepsze będa te najpewniejsze.

                      > > Liczbę niechcianych ciąż zwiększa także wzrost liczby ludności, awarie
                      > > energetyczne i wiele innych czynników. Natomiast mnie interesuje, co może
                      > > ją zmniejszyć. Oczywiście ograniczenie kontaktów seksualnych ją zmniejszy. Je
                      > > st to jedna z metod, która może ograniczyć ilość niechcianych ciąż do zera.
                      > > Zero seksu, to zero niechcianych ciąż. Jesteś zwolennikiem celibatu ? Drugą
                      > > taką metodą jest antykoncepcja. Stosowana powszechnie może zmniejszyć liczbę
                      > > niechcianych ciąż do prawie zera.
                      >
                      > Czyli: albo celibat, albo antykoncepcja. Masz niesłychanie mechaniczne podejści
                      > e do spraw intymnych - zakładamy prezerwatywę, myk-myk, zdejmujemy i jesteśmy
                      > zadowoleni, że do ciąży nie doszło. Cóż za głębia!

                      Antykoncepcja uwalnia obie strony przed strachem przed niechcianą ciążą.
                      Zmniejsza także liczbę ciąż niechcianych. Czy widzisz w tym coś złego ? Te
                      mechaniczne (lub chemiczne) rzeczy wpływają w dużym stopniu na poczucie
                      bezpieczeństwa, a więc na sferę psychiczną, emocjonalną.

                      > > PS. Co to jest według Ciebie >nieumiarkowanie w seksie< ? Dla jednych
                      > > raz dziennie to za rzadko, dla innych raz na miesiąc to rozpusta i tarzanie si
                      > > ę w grzechu. Czy nie uwarzasz, iż każdy powinien robić to tyle razy, ile ma (m
                      > > ają) na to ochotę ? Wtedy nie można mówić o żadnym >nieumiarkowaniu<.
                      >
                      > Otóż to, tylko niech nikt potem nie biadoli o niechcianych ciążach. Chcesz
                      > się "tarzać" miesiąc?

                      Napisałem RAZ na miesiąc.

                      > Wolna droga, ale jak zajdziecie w ciążę, to nie liczcie na moje współczucie.
                      > Nieumiarkowanie oznacza skłonność do kontaktów seksualnych w nieodpowiednich ku
                      > temu terminach. Ryzyko wtedy wzrasta nawet jeśli stosuje się najbezpieczniejsze
                      > metody.

                      I właśnie po to, aby nie było potrzebne niczyje współczucie, stosuje się
                      antykoncepcję. Teraz wiem już, co uważasz za nieumiarkowanie. Zgadzam się
                      oczywiście z Tobą, iż ryzyko okresowo wzrasta. I jest to kolejny temat na lekcję
                      o seksie. Temat o tym, iż NIE MA 100% skutecznych środków antykoncepcyjnych.

                      > > Odpowiedzialności w kontaktach seksualnych trzeba nauczyć. Kolejny
                      > > temat na lekcje o seksie. Może ułożymy program tego przedmiotu ?
                      >
                      > Nie mam najmniejszego zamiaru gwałcić psychiki młodzieży. Swoją intymność powin
                      > no się odkrywać w sposób naturalny, a nie według podręcznika. Ja wychseksu nie
                      > miałem, ale jakoś nie sprawiało mi trudności znalezienie ciągu logicznego
                      > stosunek-ciąża.

                      Ile razy >zielony< młodzieniec rozczaruje swoją partnerkę, zanim nauczy się na
                      swoich błędach, co źle robi ? Mógł być może tego uniknąć, gdyby został nauczony
                      pewnych podstaw. Może szybciej by siebie odkryli. To dużo.

                      > > A Ty nie czułeś strachu przed swoim pierwszym razem ? Strachu, iż możesz n
                      > > ie sprostać sytuacji, że wielu rzeczy NIE WIESZ ? Czy gdybyś trochę więcej wi
                      > > edział, nie byłbyś spokojniejszy ? O takim strachu pisałem.
                      >
                      > Powiedzmy sobie szczerze i brutalnie: na nic mi taka wiedza w takiej sytuacji,
                      > ponieważ często nerwy zjadają i do niczego nie dochodzi z prostego braku napięc
                      > ia mięśniowego. To nie strach, ale paraliżująca chęć zmieszana ze wstydem.

                      Może tutaj masz rację ? Ale przeczytaj poprzedni fragment mojego postu.

                      > > Nie mam nic przeciwko. Obawiam się jedynie, czy nie będzie zbyt dużo rodzi
                      > > n, które znajdą pilniejsze potrzeby, niż naukę swoich latorośli. Np klolejną
                      > > butelkę jabola. Takie dzieci będą stracone. Można co prawda powiedzieć: to
                      > > już nie moje zmartwienie. Jednak dla osób tak uważających mam pytanie. Jakie
                      > > te dzieci będą miały życie, gdy dorosną ? Co będą robić ? Może będą po prostu
                      > > napadać na takich, co to się wykształcili, na moje i Twoje dzieci. Potem
                      > > pójdą do więzienia... Tak, czy inaczej będziemy na nich płacić. Spadkiem bez
                      > > pieczeństwa, wydatkami na więziennictwo, itd, itp.
                      >
                      > Obecnie zdemoralizowane osobniki chodzą do szkół razem z tymi, którym zależy na
                      > zdobywaniu wiedzy, skutecznie im w tej czynności przeszkadzając. Chodzą, bo
                      > muszą - jest obowiązek, ale i tak nic ze szkoły nie wynoszą z wyjątkiem cudzych
                      > pieniędzy czy walkmanów. Tak czy inaczej nic z tej hołoty nie będzie, więc nale
                      > ży chronić inne dzieci przed wpływami takich indywiduów. Ciekaw jestem, jak
                      > sobie wyobrażasz lekcję wychseksu w obecności takich półgłówków.

                      Zgoda. Tylko że są jeszcze niezdemoralizowane dzieci zdemoralizowanych rodziców.
                      Chyba są ????

                      > Pozdrawiam

                      Także pozdrawiam.
                      • Gość: luka Re: Dzieci należy uczyć !!! IP: 217.67.196.* 24.10.01, 14:59
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        > Przypominam. Na moje pytanie > A co miało niby wynikać z tego, co napisałeś
                        > ?<
                        > odpowiedziałeś >A co w ogóle wynika ze skeczów?<. Czyli uważasz, iż napis
                        > ałeś skecz.
                        > Nie widzisz, że po rostu czepiam sie Twojego potknięcia gramatycznego ? :))

                        Ten brak precyzji przestaje być niezrozumiały, kiedy pojmiesz kontekst, co może
                        być trudne dla Twojego topornego sposobu rozumowania.

                        > Tak. Np księża na lekcjach przedmałżeńskich.

                        Byłeś na takiej lekcji? Ja byłem i wiem, że się mylisz.

                        > Nigdzie nie napisałem, iż jedne metody są lepsze a inne gorsze. Nie wmawiaj mi
                        > rzeczy, których nie napisałem. Dla jednych (np głęboko wierzących) najlepsze bę
                        > dą naturalne, dla innych - najlepsze będa te najpewniejsze.

                        Przesądzałeś z góry, które lepsze, a które gorsze. Cieszy mnie jednak, że
                        potrafisz uściślić swój pogląd.

                        > Antykoncepcja uwalnia obie strony przed strachem przed niechcianą ciążą.
                        > Zmniejsza także liczbę ciąż niechcianych. Czy widzisz w tym coś złego ? Te
                        > mechaniczne (lub chemiczne) rzeczy wpływają w dużym stopniu na poczucie
                        > bezpieczeństwa, a więc na sferę psychiczną, emocjonalną.

                        Nie widzę niczego złego w antykoncepcji. Nie podoba mi się tylko Twoje utylitarne
                        podejście do spraw intymnych.

                        > I właśnie po to, aby nie było potrzebne niczyje współczucie, stosuje się
                        > antykoncepcję. Teraz wiem już, co uważasz za nieumiarkowanie. Zgadzam się
                        > oczywiście z Tobą, iż ryzyko okresowo wzrasta. I jest to kolejny temat na lekcj
                        > ę
                        > o seksie. Temat o tym, iż NIE MA 100% skutecznych środków antykoncepcyjnych.

                        To wie każdy użytkownik prezerwatywy oraz katolik, pouczony przez księdza.

                        > Ile razy >zielony< młodzieniec rozczaruje swoją partnerkę, zanim nauczy s
                        > ię na
                        > swoich błędach, co źle robi ? Mógł być może tego uniknąć, gdyby został nauczony
                        > pewnych podstaw. Może szybciej by siebie odkryli. To dużo.

                        Hmmmm, co masz na myśli pisząc o "pewnych postawach"?

                        > Zgoda. Tylko że są jeszcze niezdemoralizowane dzieci zdemoralizowanych rodziców
                        > . Chyba są ????

                        Są. I te z pewnością otrzymają stosowną wiedzę od rodziców lub znajomych. Lekcje
                        są więc zbędne.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: snajper Re: Dzieci należy uczyć !!! IP: *.waw.cdp.pl 24.10.01, 15:49
                          Gość portalu: luka napisał(a):


                          > > Tak. Np księża na lekcjach przedmałżeńskich.
                          >
                          > Byłeś na takiej lekcji? Ja byłem i wiem, że się mylisz.

                          Byłem i wiem, iż się nie mylę.

                          > > Nigdzie nie napisałem, iż jedne metody są lepsze a inne gorsze. Nie wmawiaj
                          > > mi rzeczy, których nie napisałem. Dla jednych (np głęboko wierzących) najleps
                          > > ze będą naturalne, dla innych - najlepsze będa te najpewniejsze.
                          >
                          > Przesądzałeś z góry, które lepsze, a które gorsze. Cieszy mnie jednak, że
                          > potrafisz uściślić swój pogląd.
                          >
                          > > Antykoncepcja uwalnia obie strony przed strachem przed niechcianą ciążą.
                          > > Zmniejsza także liczbę ciąż niechcianych. Czy widzisz w tym coś złego ? Te
                          > > mechaniczne (lub chemiczne) rzeczy wpływają w dużym stopniu na poczucie
                          > > bezpieczeństwa, a więc na sferę psychiczną, emocjonalną.
                          >
                          > Nie widzę niczego złego w antykoncepcji. Nie podoba mi się tylko Twoje utylitar
                          > ne podejście do spraw intymnych.

                          To może wynikać z tego, iż nawet sprawy do których podchodzę bardzo emocjonalnie,
                          potrafię na zimno analizować. Może to być wpływ mojego matematycznego
                          wykształcenia.

                          > > I właśnie po to, aby nie było potrzebne niczyje współczucie, stosuje się
                          > > antykoncepcję. Teraz wiem już, co uważasz za nieumiarkowanie. Zgadzam się
                          > > oczywiście z Tobą, iż ryzyko okresowo wzrasta. I jest to kolejny temat na
                          > > lekcję o seksie. Temat o tym, iż NIE MA 100% skutecznych środków antykoncep
                          > > cyj nych.
                          >
                          > To wie każdy użytkownik prezerwatywy oraz katolik, pouczony przez księdza.

                          Optymista ! A ilu nie jest pouczonych ? A ilu wierzy że za pierwszym razem nic
                          nie grozi i w inne bzdury ?

                          > > Ile razy >zielony< młodzieniec rozczaruje swoją partnerkę, zanim nau
                          > > czy się na swoich błędach, co źle robi ? Mógł być może tego uniknąć, gdyby
                          > > został nauczony pewnych podstaw. Może szybciej by siebie odkryli. To dużo.
                          >
                          > Hmmmm, co masz na myśli pisząc o "pewnych postawach"?

                          Np. aby pamiętał o potrzebach partnerki, które są trochę inne niż jego. Podstawa
                          to uświadomienie tych różnic w odczuwaniu. Potrzeby atmosfery ciepła i czułości.
                          Czytałem kiedyś opracowanie o lękach przedinicjacyjnych. Obawy chłopców skupiały
                          sie na ich... wymiarach (za mały, za cienki) oraz na możliwości blamażu
                          fizycznego. Nieliczny procent myślał o sferze emocjonalnej kontaktu. Oni się nad
                          tym nie zastanawiali.

                          > > Zgoda. Tylko że są jeszcze niezdemoralizowane dzieci zdemoralizowanych rod
                          > > ziców. Chyba są ????
                          >
                          > Są. I te z pewnością otrzymają stosowną wiedzę od rodziców lub znajomych. Lekcj
                          > e są więc zbędne.

                          Od zdemoralizowanych rodziców ? Ja pisałem o dzieciach zdemoralizowanych
                          rodziców. W uświadamiających znajomych nie wierzę.

                          > Pozdrawiam

                          Pozdrawiam
                          • Gość: luka Re: Dzieci należy uczyć !!! IP: 217.67.196.* 24.10.01, 16:07
                            Gość portalu: snajper napisał(a):

                            > Byłem i wiem, iż się nie mylę.

                            W takim razie nasze subiektywne przeżycia nawzajem się znoszą, co dowodzi jedynie
                            faktu, że nie zawsze pogadanki te są prowadzone przez fanatyków.

                            > To może wynikać z tego, iż nawet sprawy do których podchodzę bardzo emocjonalni
                            > e, potrafię na zimno analizować. Może to być wpływ mojego matematycznego
                            > wykształcenia.

                            W sytuacjach intymnych chyba jednak jesteś bardziej na luzie?

                            > Optymista ! A ilu nie jest pouczonych ? A ilu wierzy że za pierwszym razem nic
                            > nie grozi i w inne bzdury ?

                            Och, ludzie wierzą w setki innych bzdur, postępują często emocjonalnie lub nie
                            licząc się z konsekwencjami. Tego nie da się wyplenić 45-minutowymi pogadankami.

                            > Np. aby pamiętał o potrzebach partnerki, które są trochę inne niż jego. Podstaw
                            > a
                            > to uświadomienie tych różnic w odczuwaniu. Potrzeby atmosfery ciepła i czułości
                            > .

                            Świetnie, zgoda, ale nie wydaje Ci się, że takich rzeczy nie sposób nauczyć w
                            szkole?

                            > Czytałem kiedyś opracowanie o lękach przedinicjacyjnych. Obawy chłopców skupiał
                            > y
                            > sie na ich... wymiarach (za mały, za cienki) oraz na możliwości blamażu
                            > fizycznego. Nieliczny procent myślał o sferze emocjonalnej kontaktu. Oni się na
                            > d tym nie zastanawiali.

                            Obawa przed pierwszym kontaktem jest powszechna, a udane inicjacje są chyba
                            raczej rzadkie. Nie od razu Kraków zbudowano.

                            > Od zdemoralizowanych rodziców ? Ja pisałem o dzieciach zdemoralizowanych
                            > rodziców. W uświadamiających znajomych nie wierzę.

                            Omyłka, niedokładnie przeczytałem, przepraszam.
                            A sprawa ma się tak: bardzo często dzieci alkoholików są zaprzysięgłymi
                            abstynentami.
                            W znajomych nie wierzysz? Ejże, a o czym gadałeś w podstawówce z kolegami?

                            Pozdrawiam

                            • Gość: snajper Re: Dzieci należy uczyć !!! IP: *.waw.cdp.pl 24.10.01, 16:28
                              Gość portalu: luka napisał(a):

                              > Gość portalu: snajper napisał(a):
                              >
                              > > Byłem i wiem, iż się nie mylę.
                              >
                              > W takim razie nasze subiektywne przeżycia nawzajem się znoszą, co dowodzi jedyn
                              > ie faktu, że nie zawsze pogadanki te są prowadzone przez fanatyków.

                              Niewątpliwie nie zawsze. Mam księdza w rodzinie i nie mogę o nim złego słowa
                              powiedzieć.

                              > > To może wynikać z tego, iż nawet sprawy do których podchodzę bardzo emocjo
                              > > nalnie, potrafię na zimno analizować. Może to być wpływ mojego matematycznego
                              > > wykształcenia.
                              >
                              > W sytuacjach intymnych chyba jednak jesteś bardziej na luzie?
                              >
                              > > Optymista ! A ilu nie jest pouczonych ? A ilu wierzy że za pierwszym razem
                              > > nic nie grozi i w inne bzdury ?
                              >
                              > Och, ludzie wierzą w setki innych bzdur, postępują często emocjonalnie lub nie
                              > licząc się z konsekwencjami. Tego nie da się wyplenić 45-minutowymi pogadankami

                              Można zmniejszyć tą ilość. Może już nie będą to setki, a >tylko< sto.

                              > > Np. aby pamiętał o potrzebach partnerki, które są trochę inne niż jego. Po
                              > > dstawa to uświadomienie tych różnic w odczuwaniu. Potrzeby atmosfery ciepła i
                              > > czułości.
                              >
                              > Świetnie, zgoda, ale nie wydaje Ci się, że takich rzeczy nie sposób nauczyć w
                              > szkole?

                              Zależy od kontaktu nauczyciela z uczniami. Jeśli jest dobry, to można.

                              > > Czytałem kiedyś opracowanie o lękach przedinicjacyjnych. Obawy chłopców sk
                              > > upiały sie na ich... wymiarach (za mały, za cienki) oraz na możliwości
                              > > blamażu fizycznego. Nieliczny procent myślał o sferze emocjonalnej kontaktu.
                              > > Oni się nad tym nie zastanawiali.
                              >
                              > Obawa przed pierwszym kontaktem jest powszechna, a udane inicjacje są chyba
                              > raczej rzadkie. Nie od razu Kraków zbudowano.
                              >
                              > > Od zdemoralizowanych rodziców ? Ja pisałem o dzieciach zdemoralizowanych
                              > > rodziców. W uświadamiających znajomych nie wierzę.
                              >
                              > Omyłka, niedokładnie przeczytałem, przepraszam.
                              > A sprawa ma się tak: bardzo często dzieci alkoholików są zaprzysięgłymi
                              > abstynentami.
                              > W znajomych nie wierzysz? Ejże, a o czym gadałeś w podstawówce z kolegami?

                              Myślałem o dorosłych znajomych. A koledzy ? Gadałem, gadałem. Przekazywaliśmy
                              sobie taką >wiedzę<, że teraz jak sobie przypomnę to skręcam się ze śmiechu.
                              Tak właśnie rozprzestrzeniają się te wszystkie mity i zabobony. To zła szkoła
                              seksu. Chyba najgorsza z możliwych.

                              > Pozdrawiam

                              Mam wrażenie, iż jesteś skłonny zaakceptować nieobowiązkowe lekcje o seksie
                              (miłości ?) w szkole. Dyskusyjny jest jedynie program. Choć jak zauważyłem,
                              w większej ilości spraw się zgadzamy niż różnimy. Czyż nie mam racji ?

                              Pozdrawiam.
                              • Gość: luka Re: Dzieci należy uczyć !!! IP: 217.67.196.* 25.10.01, 09:56
                                Gość portalu: snajper napisał(a):

                                > Można zmniejszyć tą ilość. Może już nie będą to setki, a >tylko< sto.

                                W międzyczasie pojawią się inne zabobony. Ludzie wierzą w coraz to różne bzdury
                                od wieków - najwyraźniej tego potrzebują do życia.

                                > Zależy od kontaktu nauczyciela z uczniami. Jeśli jest dobry, to można.

                                Początkujący nauczyciel zarabia 700 zł, kontraktowy 1200 zł. Myślisz, że im się
                                chce?

                                > Myślałem o dorosłych znajomych. A koledzy ? Gadałem, gadałem. Przekazywaliśmy
                                > sobie taką >wiedzę<, że teraz jak sobie przypomnę to skręcam się ze śmiec
                                > hu.

                                Właśnie - ale dzięki kolegom poznałeś nowe, nieznane słowa, opisy dziwnych
                                sytuacji, najczęściej zresztą zmyślonych...

                                > Tak właśnie rozprzestrzeniają się te wszystkie mity i zabobony. To zła szkoła
                                > seksu. Chyba najgorsza z możliwych.

                                Nie sądzę, że najgorsza. Wystarczy, że dzieciak ma telewizor we własnym pokoju i
                                poogląda sobie nocne programy niemieckiej telewizji - to dopiero jest syf.

                                > Mam wrażenie, iż jesteś skłonny zaakceptować nieobowiązkowe lekcje o seksie
                                > (miłości ?) w szkole. Dyskusyjny jest jedynie program. Choć jak zauważyłem,
                                > w większej ilości spraw się zgadzamy niż różnimy. Czyż nie mam racji ?

                                O ile mi wiadomo, są w szkołach lekcje "przygotowanie do życia w rodzinie", WOS
                                czy coś w tym guście. Nie mam nic przeciwko temu, by kwestie związane z seksem na
                                takich zajęciach poruszać.
                                A tak w ogóle to szkolnictwo powinno być prywatne - wtedy rodzice decydowaliby,
                                czy posłać dziecko do szkoły z wychseksem czy nie.

                                Pozdrawiam.

                                • Gość: snajper Podsumowanie (???) IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 17:50
                                  Sfera seksu jest jedną z najbardziej zakłamanych sfer życia ludzkiego. Ilość
                                  mitów i zabobonów krążących związanych z seksem jest ogromna. Wielki jest też
                                  wpływ tych mitów i zabobonów na życie konkretnych ludzi. Np. konsekwencje wiary
                                  w moc zabezpieczającą irygacji są zwykle opłakane. Podobnie opłakane skutki
                                  pociąga za sobą zwykła niewiedza. Dla jednych takimi skutkami jest niechciana
                                  ciąża, dla innych >jedynie< niepowodzenia w kontaktach seksualnych.

                                  To co wyżej napisałem kontrowersyjne raczej nie jest. Problem zaczyna się
                                  wtedy, gdy zastanawiamy się, co z tym fantem zrobić. Jedni powiedzą - nic. Tak
                                  jak jest, jest dobrze. Dziadowie tak żyli, to i my możemy. Inni powiedzą, że to
                                  sprawa rodziców. To oni powinni uświadamiać swoje dzieci. (Tylko co zrobić,
                                  jeśli rodzice hołdują zabobonom ?) Inni wreszcie powiedzą - niewiedza ? Od tego
                                  mamy szkoły. Niech tam walczą z zabobonami i niewiedzą.

                                  I chyba rzeczywiście, jedyną metodą do pogodzenia wszystkich jest, tak jak
                                  napisał Luka, prywatne szkolnictwo. Kto będzie chciał, wyśle dziecko do szkoły,
                                  gdzie o seksie nie dowie się niczego. Inny do szkoły w której będzie np.
                                  przedmiot psychologia, w ramach którego będą poruszane także sprawy seksu.
                                  Inny, z kolei, wyśle swoje dziecko do szkoły, w której sprawy seksu będą
                                  omawiane zgodnie z ideologią, która jest rodzicowi najbliższa. I wszyscy będą
                                  zadowoleni. Pod jednym oczywiście warunkiem. Pod warunkiem, że WSZYSTKIE dzieci
                                  zostaną nauczone tolerancji. Czyli że nie będą uważać, iż są lepsze chodząc do
                                  szkoły katolickiej od tych dzieci ze szkoły z nauką seksu. Lub na odwrót.

                                  Natomiast najbardziej (niestety) prawdopodobne jest to, że któraś z tych trzech
                                  opcji zdobędzie taką przewagę, że narzuci swoje rozwiązanie pozostałym. Tylko
                                  która to opcja będzie ?

                                  Pozdrawiam.
      • Gość: pyl Re: CZARNI WROGIEM WOLNOSCI W WYCHOWYWANIU DZIECI !!! IP: *.fmi.ch 25.10.01, 14:27
        Snajper, pozdrowionka. Dobrze napisales kolego. Zasadniczo zgadzam sie z twoja opinia.
    • Gość: Ryszard ?????!!! IP: *.pl 15.10.01, 20:24


      Widmanie, chciałbym Cię zapewnić, że seks to bardzo fajna rzecz. Spróbuj kiedyś,
      o ile to nie jest sprzeczne z Twoim światopoglądem:)
    • Gość: jab Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 195.205.239.* 17.10.01, 14:13
      ppierdolonym bahorom sie qrwa seksu zachciewa, na religie spierdalac a nie o
      swinstwach myslec. taka jest komuna rozwniez mentalna, wypierdalac gnoje zaplute
      • Gość: snajper Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.waw.cdp.pl 22.10.01, 16:19
        Gość portalu: jab napisał(a):

        > ppierdolonym bahorom sie qrwa seksu zachciewa, na religie spierdalac a nie o
        > swinstwach myslec. taka jest komuna rozwniez mentalna, wypierdalac gnoje zaplut
        > e

        To seks jest świństwem ???? Pomyśl o swoich rodzicach. Oni to świństwo robili. A
        Ty ?

    • Gość: Joanelle Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.g1.pl 17.10.01, 17:55
      Jasne... Niech rodzice sami tresują swoje małe aniołki, a one niech zdobywają
      wiedzę o seksie metodą tradycyjną, tzn. z pisemek podkradanych starszym
      braciom...
      • Gość: luka Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 217.67.196.* 18.10.01, 10:33
        Gość portalu: Joanelle napisał(a):

        > Jasne... Niech rodzice sami tresują swoje małe aniołki, a one niech zdobywają
        > wiedzę o seksie metodą tradycyjną, tzn. z pisemek podkradanych starszym
        > braciom...

        Czy łaskawa Pani zechciałaby mnie uświadomić w następującej kwestii:
        skąd dzieci brały wiedzę o seksie w czasach, kiedy nie było nie tylko pisemek dla
        starszych braci, ale nawet druku? Czy też ma Pani na myśli "nową, świecką
        tradycję"?

        Kłaniam się do ziemi,
        luka
        • Gość: Joanelle Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.g1.pl 18.10.01, 12:04
          W czasach, kiedy nie było druku, tzn. w średniowieczu i wcześniej, seks nie był
          tematem tabu, również przed dziećmi. Ogólnie podejście do dzieci bardzo się
          różniło od dzisiejszego. Pruderyjny był tak naprawdę dopiero XIX wiek, kiedy to
          narosła większość przesądów, a wiedzę o seksie uzyskiwało się od starszych,
          zamężnych przyjaciółek i - bardzo ogolną - od mamy w przeddzień ślubu. A jak
          się było chłopcem, zwykle zajmowali się tym koledzy, którzy prowadzili pierwszy
          raz do burdelu. Uważasz, że są to tradycje godne kultywowania?
          • Gość: luka Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 217.67.196.* 18.10.01, 12:20
            Gość portalu: Joanelle napisał(a):

            > W czasach, kiedy nie było druku, tzn. w średniowieczu i wcześniej, seks nie był
            > tematem tabu, również przed dziećmi.

            Zwracam uprzejmie Pani uwagę na fakt, że seks nie jest obecnie tematem tabu,
            przeciwnie, tematyka ta wylewa się ze wszystkich możliwych publikatorów, o
            ofensywie homoseksualizmu nie wspominając. Obawiam się zatem, iż Pani koncepcja
            jest raczej mało trafna.

            > Ogólnie podejście do dzieci bardzo się
            > różniło od dzisiejszego. Pruderyjny był tak naprawdę dopiero XIX wiek, kiedy to
            > narosła większość przesądów, a wiedzę o seksie uzyskiwało się od starszych,
            > zamężnych przyjaciółek i - bardzo ogolną - od mamy w przeddzień ślubu. A jak
            > się było chłopcem, zwykle zajmowali się tym koledzy, którzy prowadzili pierwszy
            > raz do burdelu. Uważasz, że są to tradycje godne kultywowania?

            Mocno uproszczona wersja dziejów. Królowa Wiktoria jako osoba pruderyjna czy też
            Napoleon jako wzór powściągliwości - brzmi to zabawnie, nieprawdaż?
            Usiłuję Pani uświadomić jeden fakt: ludzkość z powodzeniem obywała się
            bez "wychowania seksualnego", o czym świadczy parę miliardów żywych dowodów.
            A wizyta w domu publicznym jako forma inicjacji - a dlaczego nie? Bez obaw przed
            niepożądaną ciążą, dyskretnie, fachowo. Uważa Pani, że pospieszny stosunek na
            tylnym siedzeniu samochodu to lepsza metoda?

            Pozdrawiam
            • Gość: Joanelle Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.g1.pl 18.10.01, 12:45
              "Zamknij oczy i myśl o Anglii" - to metoda polecana przez królową Wiktorię.
              Napoleon - to sam początek XIX w. Zresztą, mówiliśmy chyba o zwykłych ludziach.
              Wizyta w domu publicznym jako forma inicjacji - czy coś takiego nie powoduje
              roszczeniowego nastawienia do późniejszej, niedoświadczonej partnerki? Czy jej
              doznania są może nieistotne? A co do tabu - nie twierdziłam nigdy, że seks jest
              nim dzisiaj, bo nie jest. Wypowiadałam się wyłącznie o historii.
              A pospieszny stosunek z tyłu samochodu - jeśli faktycznie chcą go OBIE strony,
              czemu nie?
              • Gość: luka Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 217.67.196.* 18.10.01, 12:55
                Gość portalu: Joanelle napisał(a):

                > "Zamknij oczy i myśl o Anglii" - to metoda polecana przez królową Wiktorię.
                > Napoleon - to sam początek XIX w. Zresztą, mówiliśmy chyba o zwykłych ludziach.

                W tamtych czasach, Szanowna Pani, to właśnie władcy wyznaczali kanony zachowania.
                Pisała Pani o wieku XIX, a nie jego części - stąd przykład Napoleona.

                > Wizyta w domu publicznym jako forma inicjacji - czy coś takiego nie powoduje
                > roszczeniowego nastawienia do późniejszej, niedoświadczonej partnerki? Czy jej
                > doznania są może nieistotne?

                Proszę Pani, układ w domu schadzek jest jasny - to usługa udzielana na zimno. Co
                innego pożycie wynikające z uczucia - odpowiedzialny partner stara się uszanować
                doznania kobiety.

                >A co do tabu - nie twierdziłam nigdy, że seks jest
                > nim dzisiaj, bo nie jest. Wypowiadałam się wyłącznie o historii.

                Przepraszam najmocniej, ale chyba zapomniała Pani, co napisała wcześniej.

                > A pospieszny stosunek z tyłu samochodu - jeśli faktycznie chcą go OBIE strony,
                > czemu nie?

                Otóż to! Jeżeli obie strony chcą! W takim razie na co nam urzędnicza troskliwość?
                • Gość: Joanelle Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.g1.pl 18.10.01, 13:19
                  To, że coś nie jest tematem tabu, nie znaczy, że najistotniejsza wiedza leży na
                  ulicy. A odpowiedzialny partner - skąd ma wziąć tę odpowiedzialność? Z domu
                  publicznego?
                  Pozdrawiam Pana również (i przepraszam za wulgarne wyrywanie się z "ty")
                  • Gość: luka Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 217.67.196.* 18.10.01, 13:33
                    Gość portalu: Joanelle napisał(a):

                    > To, że coś nie jest tematem tabu, nie znaczy, że najistotniejsza wiedza leży na
                    > ulicy.

                    Oczywiście.

                    >A odpowiedzialny partner - skąd ma wziąć tę odpowiedzialność? Z domu
                    > publicznego?

                    Z całym szacunkiem - ale przecież to Pani dobiera sobie partnera. Zanim przejdzie
                    się do bliższych kontaktów należy go najpierw ocenić, nieprawdaż?

                    > Pozdrawiam Pana również (i przepraszam za wulgarne wyrywanie się z "ty")

                    Jeśli Panią uraziłem - to przepraszam!
                    Zawsze do dam na tym forum zwracam się per "Pani"...

                    Pozdrawiam serdecznie
                    • Gość: Joanelle Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.g1.pl 19.10.01, 00:03
                      Gość portalu: luka napisał(a):

                      > Gość portalu: Joanelle napisał(a):
                      >
                      > > To, że coś nie jest tematem tabu, nie znaczy, że najistotniejsza wiedza le
                      > ży na
                      > > ulicy.
                      >
                      > Oczywiście.
                      Miło mi, że przynajmniej tu się zgadzamy!
                      >
                      > >A odpowiedzialny partner - skąd ma wziąć tę odpowiedzialność? Z domu
                      > > publicznego?
                      >
                      > Z całym szacunkiem - ale przecież to Pani dobiera sobie partnera. Zanim przejdz
                      > ie
                      > się do bliższych kontaktów należy go najpierw ocenić, nieprawdaż?
                      Tak. Tylko skąd ma wziąć tę odpowiedzialność partner, którego sobie znajdę?
                      Mężczyzn odpowiedzialnych z natury nie jest tak wielu, żeby wystarczyło dla
                      wszystkich poszukujących ich kobiet!

                      >
                      > > Pozdrawiam Pana również (i przepraszam za wulgarne wyrywanie się z "ty")
                      >
                      > Jeśli Panią uraziłem - to przepraszam!
                      > Zawsze do dam na tym forum zwracam się per "Pani"...
                      To sympatyczne, ale rzadko spotykane, więc najpierw pomyślałam, że to ironia, Ale
                      już tak nie myślę!
                      Również serdecznie Pana pozdrawiam.

                      • Gość: luka Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 217.67.196.* 19.10.01, 09:19
                        Gość portalu: Joanelle napisał(a):

                        > Tak. Tylko skąd ma wziąć tę odpowiedzialność partner, którego sobie znajdę?
                        > Mężczyzn odpowiedzialnych z natury nie jest tak wielu, żeby wystarczyło dla
                        > wszystkich poszukujących ich kobiet!

                        Oooo, proszę Pani... Tego nie wiem - jak każdy mężczyzna jestem podatny na czar i
                        wdzięk białogłów, ale dalibóg nie mam pojęcia, jak Panie to robicie, że zamiast
                        iść z kolegami na mecz czy piwo, zostaję z partnerką i nawet uważam to za swój
                        pomysł!
                        Natomiast nawet gdyby przyjąć Pani, proszę wybaczyć określenie, nieco
                        defetystyczną informację o braku wystarczającej ilości odpowiedzialnych mężczyzm -
                        czy to aby na pewno jest powód, by wydawać się za nieodpowiedzialnego?
                        Mam wrażenie, że Pani nie docenia swoich możliwości - jeśli wolno mi postawić tak
                        śmiałą tezę...

                        Składam wyrazy szacunku,
                        luka
    • Gość: leon Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 207.129.53.* 18.10.01, 09:48
      Puste mózgi mówią, że księża mieszają się do życia seksualnego ludzi. Co, niby
      siedzą pod łóżkiem i pilnują? Albo filmują przez okno? A tu katolik MUSI posłać
      dziecko do szkoły i tu mu powiedzą, jakie techniki stosować, że może wybrać
      między dwoma orientacjami seksualnymi (czy kilkoma już, jak w USA), a nie o
      miłości dwojga ludzi. Znana była okładka komunistycznej broszurki do nauki
      "życia w rodzinie": nadzy facet i kobieta wpatrujący się w swoje genitalia.
      • Gość: Joanelle Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.g1.pl 18.10.01, 13:02
        Skąd wiesz, o czym powiedzą, skoro jeszcze nawet nie wiadomo, czy w ogóle coś
        powiedzą? Tym bardziej otwarta pozostaje właśnie kwestia treści tych lekcji i
        tacy jak Ty również mogą mieć na to wpływ. Moim zdaniem, warto wiedzieć o
        chorobach wenerycznych i jak się bronić przed zboczeńcami (patrz: moja dyskusja
        z Karpiem). Dlaczego nic nie mówić, skoro można przekazać właśnie coś
        wartościowego - że seks to nie tylko genitalia?
        A komunistyczna broszurka - śmieszne, ale przecież może być inaczej.
        • Gość: leon Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 207.129.53.* 19.10.01, 08:38
          Miałem wpływ w dniu wyborów. Wolałbym jednak mieć wpływ bezpośredni - rodzice
          powinni decydować o wychowaniu dziecka, a nie państwo poprzez szkołę. Szkoła
          prywatna to jest rozwiązanie, ale nie na kieszeń każdego Polaka.
          Zgoda, o seksie można mówić tylko w powiązaniu z uczuciem łączącym dwoje ludzi
          (żeby jeszcze troszkę się różnili płcią). Samo techniczne mówienie o seksie
          spowoduje sprowadzenie go do prostej czynności jak podanie ręki przy powitaniu
          i będzie powodem do zmiany zachowań ludzi. Od dawna serwuje nam to telewizja.
          Lewica chce to serwować dzieciom, które jeszcze same nie potrafią wybierać.
      • Gość: komodor Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 11:31
        Leon,czy naprawdę jak katolik to już musi być ciemny.Jeszcze niedawno dosyć
        powszechne w naszym katolickim kraju było przekonanie, że mycie szkodzi.
        Może jednak mniej święconej wody a więcej mydła i rozumu?
        • Gość: luka Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 217.67.196.* 19.10.01, 11:38
          Gość portalu: komodor napisał(a):

          > Leon,czy naprawdę jak katolik to już musi być ciemny.Jeszcze niedawno dosyć
          > powszechne w naszym katolickim kraju było przekonanie, że mycie szkodzi.
          > Może jednak mniej święconej wody a więcej mydła i rozumu?

          Ta mądrość ludowa wcale nie jest pozbawiona sensu - częste mycie niszczy
          naturalną biologiczną osłonę naszej skóry i powoduje infekcje lub zaburzenia
          dermatologiczne.
          • Gość: snajper Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.waw.cdp.pl 22.10.01, 16:49
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > Gość portalu: komodor napisał(a):
            >
            > > Leon,czy naprawdę jak katolik to już musi być ciemny.Jeszcze niedawno dosy
            > ć
            > > powszechne w naszym katolickim kraju było przekonanie, że mycie szkodzi.
            > > Może jednak mniej święconej wody a więcej mydła i rozumu?
            >
            > Ta mądrość ludowa wcale nie jest pozbawiona sensu - częste mycie niszczy
            > naturalną biologiczną osłonę naszej skóry i powoduje infekcje lub zaburzenia
            > dermatologiczne.

            To się nie myj.
      • Gość: snajper Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.waw.cdp.pl 22.10.01, 16:48
        Gość portalu: leon napisał(a):

        > Puste mózgi mówią, że księża mieszają się do życia seksualnego ludzi. Co, niby
        > siedzą pod łóżkiem i pilnują? Albo filmują przez okno? A tu katolik MUSI posłać
        > dziecko do szkoły i tu mu powiedzą, jakie techniki stosować,

        W jakim podręczniku znalazłeś wskazania jakie techniki należy stosować ? Jakie to
        były techniki ???? Czekam niecierpliwie na odpowiedź, jakie techniki są zalecane.

        > że może wybrać
        > między dwoma orientacjami seksualnymi (czy kilkoma już, jak w USA),

        Orientacji się nie wybiera. Orientację sie ma.

        > a nie o
        > miłości dwojga ludzi. Znana była okładka komunistycznej broszurki do nauki
        > "życia w rodzinie": nadzy facet i kobieta wpatrujący się w swoje genitalia.

        Ale to ma być właśnie lekcja o miłości. Fizycznej.
        Jak oceniasz komunistyczność podręczników ? Po przewadze koloru czerwonego ?
        A w co mieli się wpatrywać? W telewizor ?????
    • Gość: Kagan Pewnie nie bedzie przymusowej nauki religii w szkolach panstwowych! IP: *.vic.bigpond.net.au 18.10.01, 13:11
      Horror!
      Koniec swiata!
      Z czego beda zyli ksieza za 10 lat?
      • Gość: snajper Re: Pewnie nie bedzie przymusowej nauki religii w szkolach panstwowyc IP: *.waw.cdp.pl 22.10.01, 16:50
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Horror!
        > Koniec swiata!
        > Z czego beda zyli ksieza za 10 lat?

        Będą uczyć seksu :)))

      • pius01 Re: Pewnie nie bedzie przymusowej nauki religii w szkolach panstwowyc 28.01.02, 04:02
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Horror!
        > Koniec swiata!
        > Z czego beda zyli ksieza za 10 lat?

        Zauwazylem, ze osobnik podpisujacy sie"Kagan" pisze swe klamstwa z roznych adresow w Australii.
        Proponuje wiec, aby zablokowac, przynajmniej tymczasowo, wszystkie adresy z Australii, aby sie ten
        zboczeniec wiecej nie dostal na to forum! Z Australii i tak pisze malo ludzi, wiec niewielka niewygoda byla
        by tym zablokowaniem spowodowana. Mozna by zreszta zrobic wyjatki dla niektorych adresow, tak, aby
        "Kagan", ta sliska gnida, sie nie mogl znow przeslizgnac na to forum!
        Co Wy na to?
        Prosze napisac na pius01@poczta.gazeta.pl
        Hej!
    • Gość: js Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.pgi.waw.pl 19.10.01, 09:18
      Do ginekologów trafiają nastolotki w ciąży, zdziwione tym faktem (ciążą), bo
      koleżanki im wytłumaczyły, że dziesięć razy mozna bez żadnych konsekwencji, a
      to był dopiero szósty raz. Wydaje mi się, że lekcje wychowania seksualnego
      prowadzone przez odpowiednie osoby są po prostu potrzebne, dzięki nim uniknie
      się wielu nieszczęść.
      • Gość: luka Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 217.67.196.* 19.10.01, 09:22
        Gość portalu: js napisał(a):

        > Do ginekologów trafiają nastolotki w ciąży, zdziwione tym faktem (ciążą), bo
        > koleżanki im wytłumaczyły, że dziesięć razy mozna bez żadnych konsekwencji, a
        > to był dopiero szósty raz. Wydaje mi się, że lekcje wychowania seksualnego
        > prowadzone przez odpowiednie osoby są po prostu potrzebne, dzięki nim uniknie
        > się wielu nieszczęść.

        Ciekawostka - a nie były zdziwione samym aktem seksualnym, defloracją, swoimi
        odczuciami? Mówimy o ludziach czy królikach?
        • Gość: js Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.pgi.waw.pl 19.10.01, 11:01
          Gość portalu: luka napisał(a):

          >
          > Ciekawostka - a nie były zdziwione samym aktem seksualnym, defloracją, swoimi
          > odczuciami? Mówimy o ludziach czy królikach?
          Mówimy o ludziach, te dziewczyny były przekonane, że nie zajdą w ciążę. Historię
          opowiadał lekarz ginekolog. Gdy chciał w szkole tych dziewczyn porozmawiać z
          młodzieżą dowiedział się od dyrektorki, że to niepotrzebne.
          • Gość: luka Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 217.67.196.* 19.10.01, 11:40
            Gość portalu: js napisał(a):

            > Mówimy o ludziach, te dziewczyny były przekonane, że nie zajdą w ciążę. Histori
            > ę
            > opowiadał lekarz ginekolog. Gdy chciał w szkole tych dziewczyn porozmawiać z
            > młodzieżą dowiedział się od dyrektorki, że to niepotrzebne.

            A skąd ten ginekolog wie, że "te dziewczyny" nic na temat seksu nie wiedzą,
            skoro, jak sam przyznajesz, lekarz z młodzieżą nie porozmawiał - a chyba nie
            wszystkie panienki zaszły za daleko?
            • Gość: Joanelle Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.g1.pl 22.10.01, 12:14
              Panie Luka, w jakim świecie Pan żyje? Czy może uważa Pan, że dziewczyna tracąca
              dziewictwo w wieku np. 15 lat to nic niewarta grzesznica, a nie osoba, która
              powinna wiedzieć co nieco o tym, co robi, chociaz rodzice być może uważają, że
              (jeszcze) jej to niepotrzebne? Albo sami niewiele na ten temat wiedzą?
              Rozumiem, że wolałby Pan, żeby czekały z tym do ślubu albo przynajmniej 18-tki,
              ale one tak nie robią i nie będą!
              Pozdrawiam
              • Gość: luka Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 217.67.196.* 23.10.01, 09:56
                Gość portalu: Joanelle napisał(a):

                > Panie Luka, w jakim świecie Pan żyje?

                W świecie hedonizmu i socjalizmu, który uczy ludzi nieodpowiedzialności.

                >Czy może uważa Pan, że dziewczyna tracąca
                > dziewictwo w wieku np. 15 lat to nic niewarta grzesznica, a nie osoba, która
                > powinna wiedzieć co nieco o tym, co robi, chociaz rodzice być może uważają, że
                > (jeszcze) jej to niepotrzebne?

                Czyli: nie wie co robi, ale to robi. Zatem nie grzesznica, a idiotka.

                >Albo sami niewiele na ten temat wiedzą?

                A ich 15-letnią córkę przyniósł im bocian.

                > Rozumiem, że wolałby Pan, żeby czekały z tym do ślubu albo przynajmniej 18-tki,
                > ale one tak nie robią i nie będą!

                Moje chęci nie mają tu nic do rzeczy. Dla kobiety korzystniejsze jest rozpoczęcie
                możliwie późno pożycia - etykietka puszczalskiej wcale nie ułatwia życia.

                Pozdrawiam

                • Gość: Joanelle Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.g1.pl 23.10.01, 20:47
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Gość portalu: Joanelle napisał(a):
                  >
                  > > Panie Luka, w jakim świecie Pan żyje?
                  >
                  > W świecie hedonizmu i socjalizmu, który uczy ludzi nieodpowiedzialności.

                  Niemożliwe! Przecież jeszcze nie mamy wychseks, więc skąd takie zjawiska?
                  >
                  > >Czy może uważa Pan, że dziewczyna tracąca
                  > > dziewictwo w wieku np. 15 lat to nic niewarta grzesznica, a nie osoba, któ
                  > ra
                  > > powinna wiedzieć co nieco o tym, co robi, chociaz rodzice być może uważają
                  > , że
                  > > (jeszcze) jej to niepotrzebne?
                  >
                  > Czyli: nie wie co robi, ale to robi. Zatem nie grzesznica, a idiotka.

                  Problem w tym, że jej się wydaje, że wie...
                  >
                  > >Albo sami niewiele na ten temat wiedzą?
                  >
                  > A ich 15-letnią córkę przyniósł im bocian.

                  Sam Pan sobie przeczy, sprowadzając seks do aktu kopulacji.
                  >
                  > > Rozumiem, że wolałby Pan, żeby czekały z tym do ślubu albo przynajmniej 18
                  > -tki,
                  > > ale one tak nie robią i nie będą!
                  >
                  > Moje chęci nie mają tu nic do rzeczy. Dla kobiety korzystniejsze jest rozpoczęc
                  > ie
                  > możliwie późno pożycia - etykietka puszczalskiej wcale nie ułatwia życia.

                  Aha. Wystarczy sypiać z jednym facetem (własnym), żeby być puszczalską?
                  Pozdrawiam
                  >

                  • Gość: luka Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 217.67.196.* 24.10.01, 11:29
                    Gość portalu: Joanelle napisał(a):

                    > Niemożliwe! Przecież jeszcze nie mamy wychseks, więc skąd takie zjawiska?

                    To będzie skutek, a nie przyczyna.

                    > Problem w tym, że jej się wydaje, że wie...

                    Takich nie sieją, sami rosną...

                    > Sam Pan sobie przeczy, sprowadzając seks do aktu kopulacji.

                    A czyż nie o tej sferze seksu dyskutujemy?

                    > Aha. Wystarczy sypiać z jednym facetem (własnym), żeby być puszczalską?

                    Nie w tym rzecz. Miłości nastolatków bardzo rzadko bywają trwałe, a skonsumowane
                    zmiany coraz to nowych narzeczonych skutkują właśnie taką opinią...

                    Pozdrawiam
    • Gość: Małgosia Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.01, 16:29
      Uważam się za katoliczkę ale to co prezentuje Kościół na temat seksu jest
      okropne.Więc mówienie ,że lewica jest wrogiem do wychowywania dzieci jest
      chyba nie trafione.To raczej Kościół jest tym wrogiem.Tak zabiegali o religię
      w szkołach ,że wiele dzieci ją znienawidziło.Kolejne godziny siedzenia w
      szkole.Co innego w salkach katechetycznych .Była religia po szkole, kto chciał
      to szedł.Ale wracając do wychowania seksualnego,to jestem jak najbardziej
      za.Przeciez seks to ważna częśc naszego życia i może być naprawdę piękny.A
      nauka o organiżmie ludzkim, chorobach związanych z seksem ,zapobieganiu
      ciaży ,a także o pieknym i świadomym macierzyństwie, to przecież nic złego.A
      tak naprawdę nie mówi się o tym w domach ,bo najczęściej jest to nie pomyśli
      naszym księżom i ludzie myślą że młodzież i tak się dowie.Może i tak ale ile
      będzie przy tym tragedi ,to już nikt nie wie.
      • Gość: Widman Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 22:43
        pseudo-wychowanie seksualne jest ZLEM ,BO JEST PRZYMUSOWE,BEZ ZGODY RODZICOW .
        A Ja jestem Ewangelikiem (Kalwinista),i nigdy nie pozwole swoim dzieciom zeby
        chodzily na takie zajecia bo to niszczy juz za mlodu w, sposob
        brutalny ,idealizm i dozenie do zeczy WYZSZYCH u dzieci. Moje dzieci beda mialy
        mistyczny stosunek do swiata a nie materialistyczny ,czy to sie podoba czy nie
        faszystom od wychowania
        seksualnego............

        ps.hitlerowcy i bolszewicy tez uwazali ,ze to panstwo powinno wychowywac
        mlodziez i to bez surowych zasad religijnych. Efekty takiego wychowania( bez
        surowych zasad Bozych) mozna obejrzec zwiedzajac oboz koncentracyjny w
        Oswiecimiu.....
        • Gość: snajper Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.waw.cdp.pl 22.10.01, 16:56
          Gość portalu: Widman napisał(a):

          > pseudo-wychowanie seksualne jest ZLEM ,BO JEST PRZYMUSOWE,BEZ ZGODY RODZICOW .

          Tak jak nauka astronomii, biologii i geografii ?

          > A Ja jestem Ewangelikiem (Kalwinista),i nigdy nie pozwole swoim dzieciom zeby
          > chodzily na takie zajecia bo to niszczy juz za mlodu w, sposob
          > brutalny ,idealizm i dozenie do zeczy WYZSZYCH u dzieci.

          Astronimia pozbawi dzieci złudzeń co do nieba i aniołków, a także tego, iż Ziemia
          jest centrum Wszechświata. Biologia pozbawi złudzeń o stworzeniu ludzi przez
          Boga. Fizyka pozbawi dzieci wiary w cuda. itd itp Precz ze szkołą !!!!

          > Moje dzieci beda mialy
          > mistyczny stosunek do swiata a nie materialistyczny ,czy to sie podoba czy nie
          > faszystom od wychowania
          > seksualnego............

          i każdego innego. Precz z nauką. Wiwat mistycyzm.
          > ps.hitlerowcy i bolszewicy tez uwazali ,ze to panstwo powinno wychowywac
          > mlodziez i to bez surowych zasad religijnych. Efekty takiego wychowania( bez
          > surowych zasad Bozych) mozna obejrzec zwiedzajac oboz koncentracyjny w
          > Oswiecimiu.....

          • Gość: Widman Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 18:36
            Ty snajper ,co widac po twoich wypowiedziach niewielw miales wspolnego z
            rozumem i
            nauka.

            1) zadna nauka nigdy nie udowodnula ,ze Boga nie
            ma !
            2) kazda nauka prowadzona przez panstwo bez zgody rodzicow jest zla,bo to oni
            powinni decydowac czego bedzie uczone dziecko i czy w wogole bedzie uczone !
            (panstwa ktore wprowadzaja obowiazek szkolny sa ibuly totalitarne jak III
            Rzesza i
            ZSRR)

            2) SKAD TO WIESZ ,ZE ZIEMIA NIE JEST CENTRUM WSZECHSWIATA ? przeciez go
            zmierzono i nie
            zbadano.......
            3) biologia ktora mowi ,ze czlowiek nie zostal stworzony przez Boga tylko
            wywodzi sie od malp jest falszywa,poczytaj ostatnie prace naukowe na ten temat
            (to jest genetycznie nie
            mozliwe)

            4)mistyka ,jak i w ogole filozofia to krolowa nauk. Istota ktory nie wierzy w
            Boga to poprostu zwierze,poogladaj filmy przyrodnicze tam tez nie ma religi. A
            wiec jesli w wychowaniu nie ma mistyki i religii to mozemy wychowac co najwyzej
            inteligentne zwierze(takie np. jak delfin),ale nie
            CZLOWIEKA !

            5)najbogatrzym , najbardziej naukowym panstwem jest USA gdzie chymn zaczyna
            sie :BOZE BLOGOSLAW
            AMERYKE........

            6)i nie nauka niszczy idealizm tylko pseudonauka(materialistyczna),ktora
            mowi ,ze czlowiek sklada sie tylko z materii i ze ona powinna czlowiekiem
            rzadzic. Idiotow z dzieci robia materialisci i panstwowe szkoly co widac na
            ulicach ! Zreszta takim stadem ludzkim gdzie istnieje obowiazek szolny i
            panstwoe szkoly jest latwo rzadzic ,bo mozna ich urobic pod przymusem juz za
            mlodu(tak jak Hitlerjugent i komunistyczni komsomolcy)
            • Gość: snajper Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.waw.cdp.pl 23.10.01, 14:08
              Gość portalu: Widman napisał(a):

              > 1) zadna nauka nigdy nie udowodnula ,ze Boga nie ma !

              A czy ja napisałem, że udowodniła ?????

              > 2) kazda nauka prowadzona przez panstwo bez zgody rodzicow jest zla,bo to oni
              > powinni decydowac czego bedzie uczone dziecko i czy w wogole bedzie uczone !
              > (panstwa ktore wprowadzaja obowiazek szkolny sa ibuly totalitarne jak III
              > Rzesza i ZSRR)

              Większość państw wprowadziła obowiązek szkolny. Np USA. Uważasz, że to państwo
              totalitarne ?

              > 2) SKAD TO WIESZ ,ZE ZIEMIA NIE JEST CENTRUM WSZECHSWIATA ? przeciez go
              > zmierzono i nie zbadano.......

              A Ty wierzysz, że Ziemia jest centrum wszechświata ??????

              > 3) biologia ktora mowi ,ze czlowiek nie zostal stworzony przez Boga tylko
              > wywodzi sie od malp jest falszywa,poczytaj ostatnie prace naukowe na ten temat
              > (to jest genetycznie nie mozliwe)

              Nie kompromituj się.

              > 4)mistyka ,jak i w ogole filozofia to krolowa nauk. Istota ktory nie wierzy w
              > Boga to poprostu zwierze,poogladaj filmy przyrodnicze tam tez nie ma religi. A
              > wiec jesli w wychowaniu nie ma mistyki i religii to mozemy wychowac co najwyzej
              > inteligentne zwierze(takie np. jak delfin),ale nie CZLOWIEKA !

              Królową nauk jest matematyka.
              Człowieka od zwierzęcia nie odróżnia wiara. Zwierzę, w odróżnieniu od człowieka,
              nie zabija bez przyczyny. Pooglądaj sobie filmy przyrodnicze. Tam nie ma
              zabijania w imię Boga. Tam nie ma znęcania się nad członkami stada.
              Natomiast stwierdzenie, iż człowiek nie wierzący w Boga, to po prostu (osobno !!!)
              zwierzę, nadaje się na bzdurę miesiąca, a może nawet roku.

              > 5)najbogatrzym , najbardziej naukowym panstwem jest USA gdzie chymn zaczyna
              > sie :BOZE BLOGOSLAW AMERYKE........

              A w naszym jest, iż >co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy<. Masz już
              szablę ? Kiedy ruszasz na Lwów ? A może najpierw odbierzemy Kijów ?

              > 6)i nie nauka niszczy idealizm tylko pseudonauka(materialistyczna),ktora
              > mowi ,ze czlowiek sklada sie tylko z materii i ze ona powinna czlowiekiem
              > rzadzic. Idiotow z dzieci robia materialisci i panstwowe szkoly co widac na
              > ulicach !

              Toż właśnie Ty napisałeś, iż nauka seksu zabija w dzieciach idealizm. Ja
              napisałem, iż nauka zabija w dzieciach idiotów a nie idealizm. Co jest zresztą w
              tytule mojego postu !!! Czytaj uiważniej.

              > Zreszta takim stadem ludzkim gdzie istnieje obowiazek szolny i
              > panstwoe szkoly jest latwo rzadzic ,bo mozna ich urobic pod przymusem juz za
              > mlodu(tak jak Hitlerjugent i komunistyczni komsomolcy)

              Łatwiej żądzić stadem niewykształconym, albo wykształconym ideologicznie (choćby
              Talibowie). Wiedzą o tym różne organizacje (np kościoły), tworząc własny system
              oświaty, własne szkoły.
              • Gość: Widman Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.01, 18:20
                W USA jest tendencja totalitarna ,ktora jest wlasnie obowiazek szkolny.
                Talibowie glosza falszywa religje ,podobnie jak lewactwo falszywa
                ideologie.Obozy koncentracyjne ,miliony ofiar wymyslili ateisci
                (komunisci,demokraci i faszysci). Ofiary wojen religijnych liczy sie w
                tysiacach,a ofiary ateistycznych panstw w setkach milionow . Nauka bez Boga
                jest nic nie warta ,ale jak ktos chce to moze ja uprawiac...........Ja nie
                jestem w przeciwienstwie do ciebie snajper za obowiazkiem szkolnym.....niech
                rodzice i dzieci sami decyduja czy sie uczyc czy nie i czego ! Jak ktos chce
                zeby jego dziecko uczylo sie o seksie to niech go uczy wolny
                wybor..............a ci madrzejsi co nie chca tez powinni miec wybor(bo jesli
                go nie beda miec to znaczy ze nie ma w panstwie wolnosci i tyle) .
                • Gość: snajper Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.waw.cdp.pl 24.10.01, 12:50
                  Gość portalu: Widman napisał(a):

                  > W USA jest tendencja totalitarna ,ktora jest wlasnie obowiazek szkolny.

                  W W. Brytanii i wielu, wielu innych pańswach też ?

                  > Talibowie glosza falszywa religje ,podobnie jak lewactwo falszywa
                  > ideologie.

                  Po czym odróżniasz fałszywe religie od prawdziwych ? Czy tylko religia wyznawana
                  przez Ciebie jest prawdziwa ? Jak to nazwać ? Widmanocentryzm ?

                  > Obozy koncentracyjne ,miliony ofiar wymyslili ateisci
                  > (komunisci,demokraci i faszysci).

                  Faszyści nie byli żandymi ateistami. Walczyli w imię prawdziwej religii
                  (prawdziwej w ich mniemaniu). Gott mit uns (czy to sie tak pisze ?).

                  > Ofiary wojen religijnych liczy sie w
                  > tysiacach,a ofiary ateistycznych panstw w setkach milionow.

                  To tylko skutek różnicy w rozwoju technologii a nie efekt jakiegoś
                  samoograniczania się zabójców w imię Boga, Ci co zaatakowali WTC byli bardzo
                  wierzącymi ludźmi. Na pewno pomodlili sie do Boga, zanim zabili kilka tysięcy
                  niczego nie spodziewających się osób.

                  > Nauka bez Boga
                  > jest nic nie warta ,ale jak ktos chce to moze ja uprawiac...........

                  Matematyka bez Boga jest nic nie warta ????? Fizyka też ???? A medycyna ? Co ma
                  do tego Bóg ??????

                  > Ja nie
                  > jestem w przeciwienstwie do ciebie snajper za obowiazkiem szkolnym.....

                  W zasadzie obowiązku mogło by nie być, jednak co z tymi dziećmi, których nikt
                  niczego nie nauczy ? Których rodzice znajdą pilniejsze potrzeby, niż naukę swoich
                  latorośli. Np klolejną butelkę jabola. Takie dzieci będą stracone. Można co
                  prawda powiedzieć: to już nie moje zmartwienie. Jednak dla osób tak uważających
                  mam pytanie. Jakie te dzieci będą miały życie, gdy dorosną ? Co będą robić ? Może
                  będą po prostu napadać na takich, co to się wykształcili, na moje i Twoje dzieci.
                  Potem pójdą do więzienia ... Tak, czy inaczej będziemy na nich płacić. Spadkiem
                  bezpieczeństwa, wydatkami na więziennictwo, itd, itp.

                  > niech
                  > rodzice i dzieci sami decyduja czy sie uczyc czy nie i czego !

                  Np rodzic wymyśli sobie, iż dziecko ma się nie uczyć matematyki, bo pani jest
                  wredna, ale fizyki niech się uczy. Czy to jest realne ?

                  > Jak ktos chce
                  > zeby jego dziecko uczylo sie o seksie to niech go uczy wolny
                  > wybor..............

                  Gdyby każdy potrafił i chciał nauczyć swoje dzieci wszystkiego (a tak nie jest)
                  niepotrzebne by były szkoły.

                  > a ci madrzejsi co nie chca tez powinni miec wybor(bo jesli
                  > go nie beda miec to znaczy ze nie ma w panstwie wolnosci i tyle).

                  Nie wolno także prowadzić samochodu bez prawa jazdy. To też świadczy, że w Polsce
                  nie ma wolności ?
                  • Gość: Widman Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 13:12
                    Jestes idealnym kandydatem na niewolnika ! Po co wolny wybor ,urzednicy wiedza
                    lepiej..........pan kaze sluga musi,takie jest twoje podejscie do zycia
                    snajper.A co do prawa jazdy to nuieumiejetnosc prowadzenia samochodu zagraza
                    innym ,a brak wyksztalcenia tylko sobie. Porostu jestes totalitarysta i wrogiem
                    indywidualizmu,i podobnie jak Inkwizytorzy chcesz przy pomocy panstwa
                    uszczesliwiac ludzi na sile. A nawet jak lewactwo(czyli totalitarni zlodzieje i
                    bandyci)wprowadza obowiazekowe zajecia wychowania sexualnego to i tak madrzy
                    rodzice nie beda posylac na nie dzieci,a jak rzad bedzie naciskal i probowal
                    przemoca zabrac dzieci rodzicom to dojdzie do wojny domowej..........i wojujacy
                    ateisci skoncza tak jak hitlerowcy i komunisci czyli na smietniku
                    historii.....BO BIUROKRACJA NIGDY NIE POKONA SPOLECZENSTWA !
                    • Gość: Baba Re:Do Widmana IP: 213.77.28.* 24.10.01, 13:35
                      Czy Ty Kolego przypadkiem nie zgubiłeś piątej klepki?. Czy te teorie które tu
                      wysuwasz to nie wynikają własnie z tego powodu!. To jakieś chore.
                    • Gość: snajper Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.waw.cdp.pl 24.10.01, 13:54
                      Gość portalu: Widman napisał(a):

                      > Jestes idealnym kandydatem na niewolnika !

                      Ci, którzy mnie znają, są wprost przeciwnego zdania. Czy znalazłeś w moich
                      postach aż tak wielką chęć podporządkowania się innym ???

                      > Po co wolny wybor ,urzednicy wiedza lepiej..........pan kaze sluga musi,takie
                      > jest twoje podejscie do zycia snajper.

                      Nie urzędnicy. Prawo.

                      > A co do prawa jazdy to nuieumiejetnosc prowadzenia samochodu zagraza
                      > innym ,a brak wyksztalcenia tylko sobie.

                      Brak wyukształcenia to brak pracy. Brak pracy to brak pieniędzy i bieda. I teraz
                      albo płacimy takim bezrobotnym zasiłki, aby mieli z czego żyć, albo sami sobie
                      wezmą to co do życia niezbędne. Płacimy więc dosłownie, lub poprzez zmniejszenie
                      naszego bezpieczeństwa.

                      > Porostu jestes totalitarysta i wrogiem indywidualizmu,i podobnie jak Inkwizyto
                      > rzy chcesz przy pomocy panstwa uszczesliwiac ludzi na sile.

                      Indywidualizm ? Brawo, dopóki nie łamiesz prawa. Chcesz być indywidualistą ?
                      Pojeździj sobie pod prąd po ulicach.

                      > A nawet jak lewactwo(czyli totalitarni zlodzieje i
                      > bandyci)wprowadza obowiazekowe zajecia wychowania sexualnego to i tak madrzy
                      > rodzice nie beda posylac na nie dzieci,

                      Myślę, iż nie powinny to być zajęcia obowiązkowe. Ale ja swoje dzieci bym posłał.

                      > a jak rzad bedzie naciskal i probowal
                      > przemoca zabrac dzieci rodzicom to dojdzie do wojny domowej..........

                      Walka postu z karnawałem, czy może celibatu z chędożeniem ? Czy obowiązkowa
                      lekcja religii też by była >zabraniem dzieci rodzicom< ?

                      > i wojujacy
                      > ateisci skoncza tak jak hitlerowcy i komunisci czyli na smietniku
                      > historii.....

                      Co ma ateizm do seksu ? Czy tylko wojujący ateiści zażywają rozkoszy seksu ? To
                      tylko oni będą się mnożyć !!!

                      PS. Hitlerowcy nie byli ateistami. Bardzo przyzwoicie wierzyli w Boga. I z jego
                      imieniem na ustach i klamrach pasów starali się poprawić ten wadliwy świat.

                      > BO BIUROKRACJA NIGDY NIE POKONA SPOLECZENSTWA !

                      Mam nadzieję !!!!!
                      • Gość: Widman Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 19:12
                        Prawo ,ktore nakazuje obowiazek szkolny jest prawem zlym i totalitarnym i
                        trzeba go zmienic.........ty snajper oczywiscie zawsze idziesz tak jak ci
                        zagraja nie buntujesz sie.Prawo i panstwo mozna dowolnie zmieniac i
                        zmienianno,to nie jest zadne COS WIELKIEGO. O indywidualizmie nie masz
                        pojecia ,dlatego opowiadasz glupoty o jezdzie pod prad,co to ciekawe ma
                        wspolnego z obowiazkiem szkolnym. Od utrzymania spokoju na ulicach jest
                        policja ,a nie szkola.W XIX w . w Ameryce w wogole nie bylo szkolnictwa
                        obowiazkowego i przestepczosc byla 100 razy mniejsza niz obecnie,to wlasnie
                        panstwowe szkoly wychowuja na bandytow. Zasilkow w wogole sie nie powinno
                        dawac ,bo to jest okradanie jednych i dawanie drugim,czyli ze czesc
                        spoleczenstwa charuje na inna(mniejsza) czesc.Jak ktos chce pomagac to niech to
                        robi za swoje pieniadze,tak uczyl Jezus. Co do hitlerowcow to wiekszosc byla
                        ateistami,a ci co wierzyli w boga to byli poganie a ich bog to byl germanski
                        bog wojny:Wodan.Zreszta hitlerowcy mordowali nie w imie Boga tylko rasistowsko-
                        socjalistycznej ideologii.
                    • Gość: ALK Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.chello.pl 24.10.01, 14:00
                      Gość portalu: Widman napisał(a):

                      > Jestes idealnym kandydatem na niewolnika ! Po co wolny wybor ,urzednicy wiedza
                      > lepiej..........
                      Takie ujęcie wolności pozwala przypuszczać, że wg ciebie także urzędnicy Pana
                      Boga sprzyjają niewolnictwu... tylko że wolisz ich od urzędników państwowych.

                      > A co do prawa jazdy to nuieumiejetnosc prowadzenia samochodu zagraza
                      > innym ,a brak wyksztalcenia tylko sobie.
                      Nieprawda: za niechciane ciąże wynikające z "mistycyzmu" płaci społeczeństwo
                      (pomoc społeczna, domy dziecka i ich dalsze skutki).

                      > i podobnie jak Inkwizytorzy chcesz przy pomocy panstwa
                      > uszczesliwiac ludzi na sile.
                      Inkwizytorzy na siłę (za pomocą stosów) wprowadzali na Ziemi Królestwo Boże,
                      papież niedawno za to przepraszał... Nie sądzę, żeby za powszechną oświatę ktoś
                      kiedyś musiał przepraszać.

                      A nawet jak lewactwo(czyli totalitarni zlodzieje i
                      > bandyci)wprowadza obowiazekowe zajecia wychowania sexualnego to i tak madrzy
                      > rodzice nie beda posylac na nie dzieci,a jak rzad bedzie naciskal i probowal
                      > przemoca zabrac dzieci rodzicom to dojdzie do wojny domowej..........
                      Już to widzę (tę Wojnę Domową z powodu lekcji wychowania seksualnego prowadzoną
                      przez mądrych rodziców)!
                      A swoją drogą: dlaczego nie poszukasz dla dzieci jakiejś szkoły katolickiej? Są
                      takie.

                      • Gość: Widman Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 19:17
                        A dlatego nie poszukam katolickiej szkoly bo nie jestem katolikiem ! Najpierw
                        przeczytaj uwaznie co ktos pisze, pozniej dyskutuj.....
                    • Gość: Ewka Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: 213.77.30.* 24.10.01, 14:09
                      Gość portalu: Widman napisał(a):

                      > Jestes idealnym kandydatem na niewolnika ! Po co wolny wybor ,urzednicy wiedza
                      > lepiej..........pan kaze sluga musi,takie jest twoje podejscie do zycia
                      > snajper.A co do prawa jazdy to nuieumiejetnosc prowadzenia samochodu zagraza
                      > innym ,a brak wyksztalcenia tylko sobie. Porostu jestes totalitarysta i wrogiem
                      >
                      > indywidualizmu,i podobnie jak Inkwizytorzy chcesz przy pomocy panstwa
                      > uszczesliwiac ludzi na sile. A nawet jak lewactwo(czyli totalitarni zlodzieje i
                      >
                      > bandyci)wprowadza obowiazekowe zajecia wychowania sexualnego to i tak madrzy
                      > rodzice nie beda posylac na nie dzieci,a jak rzad bedzie naciskal i probowal
                      > przemoca zabrac dzieci rodzicom to dojdzie do wojny domowej..........i wojujacy
                      >
                      > ateisci skoncza tak jak hitlerowcy i komunisci czyli na smietniku
                      > historii.....BO BIUROKRACJA NIGDY NIE POKONA SPOLECZENSTWA !

                      Mam nadzieję, że to iż nie uczestniczyłeś w dzieciństwie w zajęciach z
                      seksuologii, nie wpłynęło destruktywnie na Twoje życie seksualne?

                      • Gość: Widman Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 19:33
                        Wrecz przeciwnie ! I jeszcze jedno przez tysiace lat ludzie nie uczestniczyli w
                        tego typu zajeciach i uprawiali milosc rownie przyjemna jak my teraz i sie
                        mnozyli. Wiec te cale gadanie o wychowaniu seksualnym to jest poprostu nowa
                        ideologiczna propaganda (zeby pseudo-nauczycielom dac etaty za nasze
                        pieniadze),oraz zeby wyprac z dzieci wymiar duchowy .
                        • Gość: snajper Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 16:44
                          Gość portalu: Widman napisał(a):

                          > Wrecz przeciwnie ! I jeszcze jedno przez tysiace lat ludzie nie uczestniczyli w
                          > tego typu zajeciach i uprawiali milosc rownie przyjemna jak my teraz i sie
                          > mnozyli.

                          Przez tysiące lat ludzie nie używali sztućców a jedzenie smakowało im równie
                          dobrze jak i nam. Najadali się i byli syci. Przez tysiące lat ludzie nie pisali i
                          co za tym idzie nie czytali książek, wierszy, gazet. I dobrze im się żyło.
                          Jeszcze wcześnie ludzie przez tysiące lat chodzili bez ubrań. Czy postulujesz
                          powrót do takich >naturalnych< warunków z epoki kamienia łupanego ? Bo poglądami,
                          to już tam jesteś.

                          > Wiec te cale gadanie o wychowaniu seksualnym to jest poprostu nowa
                          > ideologiczna propaganda (zeby pseudo-nauczycielom dac etaty za nasze
                          > pieniadze),oraz zeby wyprac z dzieci wymiar duchowy .

                          • Gość: Widman Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 19:03
                            Z epoki kamienia lupanego to ty jestes i ci ktorzy postuluja nauke o sexsie w
                            szkolach. Wlasnie na tym polegalo odejscie od prymitywizmu w kierunku
                            kultury ,ze seks stal sie tematem tabu a biologiczne potrzeby czlowieka zostaly
                            zepchniete do sfery prywatnej. A jesli chodzi o czytanie ksiazek i jedzenie
                            sztuccami to wymyslono to wlasnie w epokach religijnych ,kiedy sex byl tabu.
                            Mowieni i nauka o sexie w szkolach to powrot do prymitywu.......niedlugo tacy
                            durnie jak ty snajper beda sie zalatwiac na ulicy ,no bo przeciez to NATURALNE
                            (jak sie czlowiekowi chce..to dlaczego go ograniczac.....).KULTURA POLEGA NA
                            ZEPCHNIECIU POTRZEB CIELESNYCH NA MARGINES SWOICH ZAINTERESOWAN .
                            • Gość: snajper Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 20:05
                              Gość portalu: Widman napisał(a):

                              > Z epoki kamienia lupanego to ty jestes i ci ktorzy postuluja nauke o sexsie w
                              > szkolach. Wlasnie na tym polegalo odejscie od prymitywizmu w kierunku
                              > kultury ,ze seks stal sie tematem tabu a biologiczne potrzeby czlowieka zostaly
                              > zepchniete do sfery prywatnej. A jesli chodzi o czytanie ksiazek i jedzenie
                              > sztuccami to wymyslono to wlasnie w epokach religijnych ,kiedy sex byl tabu.
                              > Mowieni i nauka o sexie w szkolach to powrot do prymitywu.......niedlugo tacy
                              > durnie jak ty snajper beda sie zalatwiac na ulicy ,no bo przeciez to NATURALNE
                              > (jak sie czlowiekowi chce..to dlaczego go ograniczac.....).KULTURA POLEGA NA
                              > ZEPCHNIECIU POTRZEB CIELESNYCH NA MARGINES SWOICH ZAINTERESOWAN .

                              Kultura według Widmana polega na ZEPCHNIECIU POTRZEB CIELESNYCH NA MARGINES
                              SWOICH ZAINTERESOWAN. Jest to odkrycie godne Nobla. Człowiek kulturalny nie je,
                              nie pije, nie chędoży... Widman ! PRZESTAŃ ODDYCHAĆ !!!!

                              • Gość: Widman Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 20:59
                                mowilem o zepchnieciu potrzeb cielesnych na margines zainteresowan ,a nie o ich
                                zaprzestaniu . Ateista w spoleczenstwie jest podobny do konia w gospodarstwie
                                chlopskim:zre,pije,pracuje,wskakuje na kobylke,martwi sie tylko o swiat
                                materialny i tylko taki ma wymiar jego zycie.....po prostu zyje.....i nie
                                interesuja go religja i sprawy duchowe,a ni co po smierci ...BO TO ZWIERZE. A
                                czlowiek rozni sie tym od zwierzat ,ze ma dusze i wymiar duchowy (moze tworzyc
                                sztuke ,celebrowac religie,tworzyc rozne koncepcje filozoficzne itp.). Takze
                                ateista( zwlaszcza materialista) to stworzenie nalezace w 100% do swiata
                                zwierzecego,materialnego.
                                • Gość: snajper Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.waw.cdp.pl 26.10.01, 15:26
                                  Gość portalu: Widman napisał(a):

                                  > mowilem o zepchnieciu potrzeb cielesnych na margines zainteresowan ,a nie o ich
                                  > zaprzestaniu . Ateista w spoleczenstwie jest podobny do konia w gospodarstwie
                                  > chlopskim:zre,pije,pracuje,wskakuje na kobylke,martwi sie tylko o swiat
                                  > materialny i tylko taki ma wymiar jego zycie.....po prostu zyje.....i nie
                                  > interesuja go religja i sprawy duchowe,a ni co po smierci ...BO TO ZWIERZE. A
                                  > czlowiek rozni sie tym od zwierzat ,ze ma dusze i wymiar duchowy (moze tworzyc
                                  > sztuke ,celebrowac religie,tworzyc rozne koncepcje filozoficzne itp.).

                                  To ateiści nie tworzą sztuki, nie tworzy koncepcji filozoficznych ? Jakie
                                  koncepcje filozoficzne znasz, Widman ? Co wiesz o koncepcjach Platona ? Jaki jest
                                  ich związek z religią ?

                                  To ludzie wierzący tworzą takie >dzieła sztuki< jak atak na WTC. To ludzie
                                  wierzący mordują innych, niewierzących lub wierzących inaczej. To ludzie wierzący
                                  składali ofiary z innych ludzi. Masz rację, zwiewrzęta takich rzeczy nie robią.

                                  > ateista( zwlaszcza materialista) to stworzenie nalezace w 100% do swiata
                                  > zwierzecego, materialnego.

                                  Wiesz ilu artystów, twórców, odkrywców było ateistami, nieuku ?
                                  • Gość: Widman Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 18:27
                                    sam jestes niukiem i durniem ,ktory nie potrafi przeczytac czyichs postow.
                                    Zbrodnie religijne ida w tysiace , zbrodnie ateistow w miliony. A co do Platona
                                    to popieral on wlasnie FILOZOFIE IDEALISTYCZNA a nie materialistyczna i byl
                                    wrogiem mowienia o sprawach cielesnych.......poczytaj sobie miernoto np.jego
                                    dzielo PANSTWO. Najwieksza sztuke tworzyli ludzie wierzacy, a czesta glownie
                                    dla
                                    religii.

                                    ps. ty mozesz sobie zyc jak te bydleta bez Boga :zryj,pij,spij,pracuj,
                                    itp.widac do tego tylko sie nadajesz (jak wszyscy ateisci). Nie jestem
                                    psychiatra ani weterynarzem zeby pomagac takim jak ty.......
                                    • Gość: snajper Re: Nauka niszczy w dzieciach idealizm czy idiotów ? IP: *.waw.cdp.pl 29.10.01, 13:58
                                      Uważasz się za chrześcijanina. Powiedz mi, Widman, czy Jezus kazał miłować, czy
                                      nienawidzić innych ludzi ? Czy Twoje przyrównywanie niewierzących lub
                                      wyznających >fałszywe< religie (o prawdziwości religii decydujesz oczywiście
                                      Ty) do zwierząt jest objawem tej miłości bliźniego nakazanej przez Pana ? Otóż,
                                      Widman, Ty jesteś chrześcijaninem jedynie we własnych oczach. Tak naprawdę
                                      jesteś zwykłym dzikusem, mającym gdzieś podstawowe nakazy religii, do której
                                      się fałszywie przyznajesz. Nie nazwę Cię zwierzęciem, gdyż nie chcę obrażać
                                      zwierząt. Nie dorosłeś jeszcze do poziomu zwierzęcia.
    • Gość: arktur Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.chello.pl 23.10.01, 20:00
      czlowieku gadasz bzdury, a poza tym chyba sie naogladales za duzo pornoli jezeli
      seks kojarzy ci sie tylko z jednym
    • Gość: Ewka Choroba Widmana IP: 213.77.30.* 24.10.01, 14:01
      Wybaczam Ci, bo przemawia przez Ciebie nienawiść do (jak określłeś) lewaków. A
      nienawiść to choroba, którą trzeba mój drogi leczyć!
      Otóż, moje dziecko uczęszcza do entej klasy szkoły podstawowej. I nikt, jak na
      razie nie zmuszał go do nauki o seksie. Wręcz przeciwnie. Na początku września
      (a więc jeszcze wtedy, gdy nie wiadomo było kto dojdzie do władzy, ale za to
      już przekonaliśmy się, kto rządzi tym krajem) na zebraniu w szkole Pani rozdała
      oświadczenia dla rodziców, czy życzą sobie aby ich dziecko uczęszczało na
      nieobowiązkowe zajęcia z wychowania w rodzinie.
      Zapytałam dziecka, czy ma ochotę chodzić na zajęcia i zasugerowałam, że jeżeli
      nie to nie musi chodzić, ale on będąc już raz na tychże zajęciach stwierdził,
      że są ciekawe i chcę w nich uczestniczyć. Więc nie siej wrogiej propagandy!
      • Gość: Widman Re: Choroba Widmana IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 19:27
        Mam nadzieje ,ze Twoje dziecko wyniesie ze szkoly panstwowej cos wiecej niz
        tylko to jak zlozyc prezerwatywe na
        banana........

        Coz za liberalizm(smiech warte) ,ze narazie nauczyciele pozwalaja na
        nieuczestnictwo w takich zajeciach..............Ja jestem nie tylko za
        dobrowolnoscia uczestnictwa w takich zajeciach ale takze za tym aby to rodzice
        decydowali czy dziecko pojdzie do szkoly czy nie i czego bedzie tam uczone.
        • Gość: Ewka Widman, jakiego banana masz na myśli? IP: 213.77.30.* 25.10.01, 14:02
          J.w.
    • Gość: Janusz2 Re: Wychowanie seksualne? IP: 194.92.234.* 24.10.01, 16:14
      W tym wątku wszyscy broniący wychowania seksualnego grzmią nt. zacofania,
      którego przejawem jest brak wych. sex. w szkołach.
      A mnie się przypomina świetna książka Szymona Kobylińskiego pt. "Pasjans
      erotyczny" traktujaca o urokach erotyki, seksu itd. W ksiażce tej jest również
      refleksja nt. "nauczania seksu". "Pasjans erotyczny" został napisany w latach
      70-tych, wówczas na ten problem patrzono bez dzisiejszych uprzedzeń. Pada tam
      stwierdzenie (bodajże lekarza seksuologa), że doznania związane z odkrywaniem
      sfery seksu są tak wspaniałe, że szkoda byłoby odbierać je młodym ludziom
      poprzez sprowadzenie spraw seksu do kolejnego przedmiotu szkolnego.

      Ja w każdym razie cieszę się, że "za moich czasów" nie było czegoś takiego jak
      wychowanie seksualne, że radość z odkrywania tej sfery życia była mi dana w
      pełni i nie chciałby, aby została ona odebrana lub ograniczona moim dzieciom.
      • Gość: snajper Re: Wychowanie seksualne? IP: *.waw.cdp.pl 24.10.01, 16:34
        Gość portalu: Janusz2 napisał(a):

        > W tym wątku wszyscy broniący wychowania seksualnego grzmią nt. zacofania,
        > którego przejawem jest brak wych. sex. w szkołach.
        > A mnie się przypomina świetna książka Szymona Kobylińskiego pt. "Pasjans
        > erotyczny" traktujaca o urokach erotyki, seksu itd. W ksiażce tej jest również
        > refleksja nt. "nauczania seksu". "Pasjans erotyczny" został napisany w latach
        > 70-tych, wówczas na ten problem patrzono bez dzisiejszych uprzedzeń. Pada tam
        > stwierdzenie (bodajże lekarza seksuologa), że doznania związane z odkrywaniem
        > sfery seksu są tak wspaniałe, że szkoda byłoby odbierać je młodym ludziom
        > poprzez sprowadzenie spraw seksu do kolejnego przedmiotu szkolnego.
        >
        > Ja w każdym razie cieszę się, że "za moich czasów" nie było czegoś takiego jak
        > wychowanie seksualne, że radość z odkrywania tej sfery życia była mi dana w
        > pełni i nie chciałby, aby została ona odebrana lub ograniczona moim dzieciom.

        Wydaje mi się, iż łatwiej chłopcom rozpocząć w sposób satysfakcjonujący tę sferę
        życia. Czy jednak ich partnerki są tego samego zdania ? Tutaj jest problem. On
        odkrywa, błądzi, próbuje. A ona ? Czy jest zadowolona z takiego odkrywania,
        błądzenia i próbowania. Jeślinie jest, może się zniechęcić do seksu z nim, do
        niego. Czy nie szkoda ?

        • Gość: Janusz2 Wych. seksualne - zniszczenie piękna erotyzmu IP: 194.92.234.* 24.10.01, 17:09
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Wydaje mi się, iż łatwiej chłopcom rozpocząć w sposób satysfakcjonujący tę sfer
          > ę
          > życia. Czy jednak ich partnerki są tego samego zdania ? Tutaj jest problem. On
          > odkrywa, błądzi, próbuje. A ona ? Czy jest zadowolona z takiego odkrywania,
          > błądzenia i próbowania. Jeślinie jest, może się zniechęcić do seksu z nim, do
          > niego. Czy nie szkoda ?

          A może niech po prostu kobiety wypowiedzą się na ten temat?

          Nasuwa mi się jeszcze jedno porównanie. Powszechnie wiadome jest, że źle
          prowadzone lekcje polskiego potrafią skutecznie zniechęcić do poezji poprzez
          pytania typu "Co poeta chciał przez to powiedzieć?" itp.
          Obawiam się że negatywne skutki wych. sex. byłyby dużo bardziej przykre. A jak na
          razie nie ma żadnych przesłanek, by przypuszczac, że lekcje takie byłyby
          prowadzone w odpowiedni sposób.
          Wobec tego wszystkich doceniających piekno erotyzmu przestrzegam przed czyms
          takim jak wych. sex.
          • Gość: snajper Re: Wych. seksualne - zniszczenie piękna erotyzmu IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 16:52
            Gość portalu: Janusz2 napisał(a):

            > A może niech po prostu kobiety wypowiedzą się na ten temat?
            >
            > Nasuwa mi się jeszcze jedno porównanie. Powszechnie wiadome jest, że źle
            > prowadzone lekcje polskiego potrafią skutecznie zniechęcić do poezji poprzez
            > pytania typu "Co poeta chciał przez to powiedzieć?" itp.
            > Obawiam się że negatywne skutki wych. sex. byłyby dużo bardziej przykre. A jak
            > na razie nie ma żadnych przesłanek, by przypuszczac, że lekcje takie byłyby
            > prowadzone w odpowiedni sposób.
            > Wobec tego wszystkich doceniających piekno erotyzmu przestrzegam przed czyms
            > takim jak wych. sex.

            Niestety, muszę się całkowicie z Tobą zgodzić. Tylko jeśli sprawę seksu załatwimy
            poprzez niewprowadzanie nauki o seksie, to co zrobimy z poezją ??? Zakażemy w
            szkole mówić o poezji ??? :))
            Pozdrawiam.
            • Gość: Janusz2 Re: Wych. seksualne - zniszczenie piękna erotyzmu IP: 194.92.234.* 25.10.01, 17:07
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Niestety, muszę się całkowicie z Tobą zgodzić. Tylko jeśli sprawę seksu załatwi
              > my
              > poprzez niewprowadzanie nauki o seksie, to co zrobimy z poezją ??? Zakażemy w
              > szkole mówić o poezji ??? :))
              > Pozdrawiam.

              Może to jest metoda? Wszak owoc zakazany smakuje najlepiej :))
              Pozdrawiam
        • joanelle Do Snajpera 24.10.01, 20:02
          Proszę, napisz mi na priv joanelle@poczta.gazeta.pl , gdzie i kiedy zdobywałeś
          swoje matematyczne wykształcenie, bo jeśli byłeś na wydz. fizyki w Łodzi, to
          być może się znamy. Pozdrawiam
    • Gość: Joanelle Czy zauważyliście, że... IP: *.g1.pl 24.10.01, 17:49
      ...że mężczyźni (oprócz Snajpera i jednorazowego odezwania się Komodora) są
      przeciwko wychseks, twierdząc, że i tak jest świetnie i OK. Natomiast
      dziewczyny jednak widzą potrzebę takiej edukacji. Panowie! Być może niektórzy z
      Was powinni czasem spojrzeć poza koniec własnego... nosa? ;-)
      • Gość: luka Re: Czy zauważyliście, że... IP: 217.67.196.* 25.10.01, 10:06
        Gość portalu: Joanelle napisał(a):

        > ...że mężczyźni (oprócz Snajpera i jednorazowego odezwania się Komodora) są
        > przeciwko wychseks, twierdząc, że i tak jest świetnie i OK. Natomiast
        > dziewczyny jednak widzą potrzebę takiej edukacji. Panowie! Być może niektórzy z
        > Was powinni czasem spojrzeć poza koniec własnego... nosa? ;-)

        Szanowna Pani!

        W życiu jeszcze nie spotkałem się z tak dramatycznym przyznaniem się damy do
        własnej bezradności w kontaktach z mężczyznami - jeżeli kobiety domagają się
        edukacji na polu, na którym zawsze mężczyzn biły, to znaczy, że zdolności te
        straciły.
        Słusznie Pani zauważa, że mężczyźni to egoiści. Ale chyba nie jest rownież dla
        Pani tajemnicą, że dla zdobycia względów białogłowy mężczyzna jest zdolny wydać
        cały swój majątek. A teraz okazuje się, że kobiety nie potrafią już owinąć faceta
        wokół palca. To koniec naszej cywilizacji...

        Pozdrawiam szczerze zmartwiony

        PS. Istnieje jeszcze jedno, korzystniejsze mimo wszystko wytłumaczenie tego
        bezsensownego żądania - kobiety dostrzegły, że mężczyźni niewieścieją, że normą
        staje się bezpłciowość, homoseksualizm, spolegliwość. Zatem lekcje wychseksu
        mogłyby być wykorzystane przez niewiasty do przypomnienia płci brzydkiej ich
        powinności. Oby!
        • Gość: Jovita Re: Czy zauważyliście, że... IP: *.g1.pl 25.10.01, 12:40
          Mój drogi Panie, nie piszę o zdobywaniu mężczyzn, tylko o tym, co robić po ich
          zdobyciu, żeby obu stronom było dobrze. Bo jak to tylko kobieta się o to stara,
          to w końcu jej się odechciewa. A wtedy mężczyźnie też przestaje być tak super.
          • Gość: Joanelle Re: Czy zauważyliście, że... IP: *.g1.pl 25.10.01, 12:42
            Chyba miałam rację...
          • Gość: luka Re: Czy zauważyliście, że... IP: 217.67.196.* 25.10.01, 12:56
            Gość portalu: Jovita napisał(a):

            > Mój drogi Panie, nie piszę o zdobywaniu mężczyzn, tylko o tym, co robić po ich
            > zdobyciu, żeby obu stronom było dobrze. Bo jak to tylko kobieta się o to stara,
            > to w końcu jej się odechciewa. A wtedy mężczyźnie też przestaje być tak super.

            Szanowna Pani,
            Proszę wybaczyć, ale nie mogę brać odpowiedzialności za Pani mijające się z
            oczekiwaniami wybory.
            Niestety, nie sądzę, by na lekcjach w szkole można byłoby kogoś nauczyć kochać.
            Nie jestem również pewien, co ma Pani na myśli pisząc o staraniach o "to" -
            małżeństwo, narzeczeństwo, romans?

            Proszę przyjąć wyrazy szacunku
            • Gość: snajper Re: Czy zauważyliście, że... IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 17:26
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > Szanowna Pani,
              > Proszę wybaczyć, ale nie mogę brać odpowiedzialności za Pani mijające się z
              > oczekiwaniami wybory.
              > Niestety, nie sądzę, by na lekcjach w szkole można byłoby kogoś nauczyć kochać.
              > Nie jestem również pewien, co ma Pani na myśli pisząc o staraniach o "to" -
              > małżeństwo, narzeczeństwo, romans?
              >
              > Proszę przyjąć wyrazy szacunku

              Pozwolę sobie uprzedzić Jovitę i odpowiedzieć za nią (wybacz Jovito ! :)) ). To
              >to<, o którym pisze Jovita, to satysfakcja z seksu, satysfakcja kobiety, bo
              mężczyzna najczęściej nie ma z tym problemu. Parafrazując Millera: jeśli
              mężczyzna zaczął, to na pewno skończy. :)))

              Pozdrawiam.
              • Gość: Jovita Dzięki :))) IP: *.g1.pl 25.10.01, 21:46
                Dzięki Snajperze. Poza tym, Panie Luka, naprawdę nikt nie każe Panu brać
                odpowiedzialności za czyjeś złe wybory. A czy wie Pan, jak wiele niewłaściwych
                wyborów jest dokonywanych przez brak wiedzy?
      • Gość: snajper Re: Czy zauważyliście, że... IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 17:18
        Gość portalu: Joanelle napisał(a):

        > ...że mężczyźni (oprócz Snajpera i jednorazowego odezwania się Komodora) są
        > przeciwko wychseks, twierdząc, że i tak jest świetnie i OK. Natomiast
        > dziewczyny jednak widzą potrzebę takiej edukacji. Panowie! Być może niektórzy z
        > Was powinni czasem spojrzeć poza koniec własnego... nosa? ;-)

        Broniąc honoru mężczyzn, zwrócę Ci uwagę, iż jedynie mężczyźni WYPOWIADAJĄCY SIĘ
        TUTAJ, są w większości przeciw nauce o seksie. :))

        Pozdrawiam.
        • Gość: Joanelle Re: Czy zauważyliście, że... IP: *.g1.pl 25.10.01, 21:49
          > > ...że mężczyźni WYPOWIADAJĄCY SIĘ TUTAJ (oprócz Snajpera i jednorazowego
          odezwania się Komodora) są
          > > przeciwko wychseks, twierdząc, że i tak jest świetnie i OK. Natomiast
          > > dziewczyny jednak widzą potrzebę takiej edukacji. Panowie! Być może niektó
          > rzy z
          > > Was powinni czasem spojrzeć poza koniec własnego... nosa? ;-)
          >
          (Słuszna uwaga, Snajperze. Dziękuję)
          >
          > Pozdrawiam.

    • Gość: wilgos Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.BMJ.net.pl 25.10.01, 12:13
      ale sobie jaja człowieku robisz
    • Gość: Commo Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: 138.77.127.* 30.10.01, 01:27
      Trzymaj sie Widman, popieram Cie w 100%, reszta to imbecyle wychowani w wlasnie
      panstwowych przymusowych szkolach i teraz belkoca czego ich komuna nauczyla.
      Ciesze sie ze sa jeszcze ludzie tacy jak ty.
      Pozdrowionka
      • Gość: Widman Do commo IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 14:44
        Dziekuje Ci commo ,Ja tez Cie pozdrawiam i ciesze sie ze mozna na forum spotkac
        kogos tak milego i inteligentnego jak Ty. POZDRAWIAM !!
    • Gość: ALK Re: LEWICA WROGIEM WOLNOSCI DO WYCHOWYWANIA DZIECI !!! IP: *.chello.pl 30.10.01, 16:10
      1. Z tą szkołą katolicką to, przyznaję, podpucha: wyglądasz na Katolika-Rydzyka
      a nie na protestanta (chyba że od "protestowania").
      2. Trujesz coś, że prywatnych szkół nie ma: są; zaangażuj się i załóż własną,
      nie zatrudniaj w niej nauczycieli z ZNP.
      3. Nie odpowiedziałeś na opinię, że brak uświadomienia w dziedzinie życia
      seksualnego przynosi jednak szkody społeczne. Mistycyzm w tych sprawach to
      pięść do nosa, a może sobie z tego sprawy nie zdajesz? Skąd więc się wzięły
      twoje dzieci?
    • Gość: GMR Re: Najbardziej obgadany temat na tym portalu!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 23:57
      A przynajmiej jeden z najczęściej obgadywanych...Niewiele tematów uruchomiło
      taka lawine wejść co ten.. Skoro ten temat wywołuje takie zainteresowanie to
      moze powinien on zostać przeniesiony do jakiegoś publicystycznego programu TV?
      Z samych wypowiedzi można by książkę zrobic! Mało tego. Wydać ją w obcych
      językach!! czytelncy z zagranicy dostaliby sporą wiedzę socjologiczną (i nie
      tylko) na temat poziomu intelektualnego prowadzonych w Polsce dyskusji. Pewnie
      zaczęliby sie do nas zjeżdżać psychiatrzy z całego świata. Mieliby gigantyczne
      poletko doświadczalne do swych naukowych obserwacji... Może by powstały nowe
      teorie a może pewne tezy z dziedziny psychiartii zostały by obalone? Być może
      niechcący przysłużymy sie nauce..i zotsniemy docenieni wreszcie jako naród
      wybrany... do eksperymentów gospodarczych i psychologicznych...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka