pawka.morozow
25.02.06, 08:56
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3181497.html
Na wniosek oskarżonych o przestępstwo sąd nie wyraził zgody na publikację ich
wizerunku, w związku z ich wnioskiem sąd zwrócił się do świadka z zapytaniem
czy i on godzi się albo nie godzi na publikację jego wizerunku.
Jak wiadomo wizerunek zgodnie z prawem należy do sfery dóbr osobistych
człowieka.(art.24 Kodeksu Cywilnego)
Wielokrotnie dochodziło do takich publikacji ,podam wg przykładu:
Jerzy S. oraz Roman G. wielkrotnie zgwałcili swoją ofiarę Marię Nowak.
Proszę zauważyć ,że ochronie podlegali przestępcy a nie ich ofiara, a taka
publikacja w mediach dodatkowo narażała ją na dolegliowści związane ze
skutkami przestępstwa.
W sytuacji kiedy Gazeta nie publikuje ławy oskarżonych z czarnym paskiem na
oczach a publikuje w ten sposób świadka, to czy to oznacza że dla Gazety chęć
upokorzenia świadka dominuje nad wskazaniem rzeczywistych oskarżonych?
Jak to się ma do standardów etyki w ogóle, a nie tylko prasowo-medialnej?
Gdzie jest 134 profesorów prawa?
Czy profesor Andrzej Zoll zajmie w tej sprawie stanowisko?
Co na to rzecznik praw obywatela?
A w ogóle gdzie zwykła ludzka przyzwoitość?
Gazeto apeluję o zachowanie pewnych standardów, jeśli Adam Michnik pisze o
szambie i rynsztoku, to co z taką sytuacją ?????
Jak wygląda Twój wizerunek Gazeto po takiej publikacji?