karlin
13.03.06, 14:05
"Jutro odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. Taką decyzję podjął
marszałek Marek Jurek na zakończonym już prezydium Izby. Obecni na posiedzeniu
trzej wicemarszałkowie wstrzymali się od głosu.
Na razie nie wiadomo, czy Sejm powoła jutro komisję śledczą badającą
działalność NBP i nadzoru bankowego. Posiedzenie zwołano na 16.00.
Początkowo dodatkowego posiedzenia Sejmu chciała LPR. Jednak dziś Liga
Polskich Rodzin wycofała swój wniosek. Roman Giertych uzależnił złożenie go od
poparcia przez PiS wniosku o postawienie Leszka Balcerowicza przed Trybunałem
Stanu. W Sejmie nie będzie większości, która pozwoli na postawienie przed
Trybunałem Stanu prezesa NBP. Taką opinię wyraził prezes Prawa i
Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który dodał, że wniosek Ligi Polskich
Rodzin w tej sprawie jest demonstracją.
Jarosław Kaczyński zaprzeczył, aby prowadzono atak na szefa NBP Leszka
Balcerowicza. Powiedział, że trzeba tylko wyjaśnić niektóre kwestie, związane
z działalnością szefa banku centralnego.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie zgodził się z opiniami, że sprawa szefa NBP
wpłynie na spadek wartości złotego. Takie opinie świadczą, jego zdaniem, o
braku wiary w siłę naszej waluty. Kaczyński nie zgodził się też z opiniami, że
z Polski mogą się wycofać zagraniczni inwestorzy. Takie opinie rozsiewają,
jego zdaniem, obrońcy pewnych interesów.
Jarosław Kaczyński powiedział, że trzeba między innymi wyjaśnić sprawę
restrukturyzacji długów, przeprowadzonej w NBP kilka lat temu. Według prezesa
PiS, bank centralny odmówił informacji na ten temat Najwyższej Izby Kontroli."
-------------------------------------------------------------------------
Zdaje się, że chcą się wziąć za Balcerowicza na serio.
Nie kłótnia na temat jednej czy dwóch jego decyzji personalnych, ale coś dużo
poważniejszego.
Biedny Lesiu....
Ciekawe, czy Giertych to zrozumie, czy nadal będzie uważał za atak na jego
godność:)