rysopis.nieznany
16.05.06, 10:22
ŚWIĘTE KROWY DEMOKRACJI
Robert Mazurek
Wprost, 21 maja 2006, s. 30
"Wyroków sądów się nie komentuje, Leszek Balcerowicz nie podlega krytyce, NBP
i Trybunał Konstytucyjny są nieomylne, a abp Życiński ma zawsze rację. Żyjemy
w kraju, w którym te twierdzenia uchodzą za kanon inteligentnego obywatela.
Uchodzą za bezdyskusyjne oczywistości, prawdy niepodważalne. Ale właściwie
dlaczego?
CO WOLNO BIAŁEMU CZŁOWIEKOWI?
W demokracji można wiele. Można poużywać sobie do woli na prezydencie, szydzić
z marszałków parlamentu, zjechać prymasa i wstecznych biskupów. Ale biały
człowiek nie ma prawa podawać w wątpliwość geniuszu prof. Geremka i jego
dokonań. Nie ma prawa wątpić w decyzje sędziów i motywy im przyświecające. Nie
może krytykować autorytetów, których listę co kwartał publikuje „Gazeta
Wyborcza". A jeśli to biały człowiek robi, to nie jest biały. Jest ciemny.
W postmodernistycznej demokracji wszystkie poglądy są równe, wystawione na
wolny rynek idei, nie ma więc powodu, by jakieś opinie poważać bardziej niż
inne. Ot, każdy dobiera sobie poglądy wedle tego, co mu w duszy gra. Ale są
oczywiście wyjątki. Leszek Balcerowicz nie ma poglądów - on po prostu
prezentuje stan nauki i z tym biały człowiek nie dyskutuje. Ustawa o Narodowym
Banku Polskim jest doskonała i biały człowiek nie widzi potrzeby rozprawiania
nad jakąkolwiek jej zmianą. (...)
BALCEROWICZ PONAD WSZYSTKO
Postacią szczególną na mapie świętych krów demokracji jest Leszek Balcerowicz.
Im brutalniej jest atakowany przez Leppera i swych politycznych wrogów, tym
twardszy staje się mur jego obrońców wśród elity. Balcerowicz, który już dawno
się odcieleśnił i stał instytucją, ma rację jako wicepremier, słusznie czyni,
gdy jest szefem partii, i nigdy się nie myli jako prezes NBP. Krytyka
Balcerowicza to nie tylko szkalowanie mitu założycielskiego III
Rzeczypospolitej, to wręcz atak na samą istotę kapitalistycznej, wolnej
Polski, którą Balcerowicz uosabia.
Biały człowiek wie, że Leszek Balcerowicz jest genialnym ekonomistą,
opromienionym sukcesami w kraju i za granicą, godnym Nobla w każdej
dziedzinie. Zapewne tak jest, ale żeby białemu człowiekowi nie mącić w głowie,
dziennikarze uparli się, by do poważnej debaty nie dopuszczać poglądów innych
niż Balcerowiczowskie. (...)"
------
ABC manipulacji: R jak "Rydzyk"
Zachód już w 1993 wiedział, że planBalcerowicza to porażka
Kto wycina drzewa przed billboardami Agory?
------