euromir
18.05.06, 14:40
Sadze, iz do glosnej publikacji p.Tadeusza Witkowskiego o wspolpracy
ks.Czajkowskiego nalezy odnosic sie b. ostroznie. W prezentowanych przez
niego materialach bowiem - poki co - nie znajduje sie zaden dokument, ktory
stwierdzalby niezbicie i jednoznacznie, ze tw. "Jankowski" i ks.Czajkowski to
jedna i ta sama osoba.
Na szczegolne zainteresowanie zasluguje cytowana przeze mnie ponizej notatka.
A nade wszystko malo przekonujace, "naciagane" uzasadnienie jej niezwyklej
formy bez jakichkolwiek zastrzezen przyjete przez dr.Witkowskiego.
"Przy sumienności, która sprawia, że „Jankowski” posłusznie wykonuje
wszystkie zlecone mu zadania, ma on duże poczucie humoru i potrafi zdobyć się
na dystans wobec siebie samego. Pisze mianowicie (w trzeciej osobie) o ks.
Czajkowskim: „[…] Plan rezydencji, który podałem, był trochę niedokładny.
Arcybiskup śpi w małym pokoju przed tym, co w planie nazwałem jego sypialnią.
Co do skrytki pod oknem w gabinecie, sprawdziłem ją, była niezamknięta,
niczego wartościowego ani tajnego, nawet pieniędzy, w niej nie znalazłem.
Pieniądze i ewent. dokumenty umieszcza w niej czasem tylko. Zamknięcie jest
zwykłe, proste, choć skrytka jest niezauważalna. Uważam, że gra niewarta
świeczki, że nie warto się do tej skrytki dobierać. W biurku też chyba nie
trzyma niczego ważnego, bo szuflady pozostają otwarte, nawet gdy wyjeżdża.
Przed laty, gdy obawiał się rewizji, dał różne papierzyska do przechowania
swemu kapelanowi ks. Pikulowi na kapelanię (tam mieszka obecnie Czajkowski).
Te papierzyska znajdują się nadal w przechowaniu u Czajkowskiego. Przypadkowo
obejrzałem je – nie ma wśród nich żadnych dokumentów, tylko trochę broszur
antykomunistycznych i wycinków z prasy polonijnej antykomunistycznej. Jeśli
potrzeba, mógłbym to Czajkowskiemu podwędzić” (Ag. doniesienie z datą 8.09.63
r.)."
Oczywiscie badania grafologiczne zezwolilyby na natychmiastowe ustalenie
prawdy. Zastanawiam sie czemu ich nikt, wlacznie z autorem rewelacji, do tej
pory nie przeprowadzil?
Moje watpliwosci co do slusznosci oskarzen ks.Czajkowskiego o wspolprace z
SB - dodam, iz postaci mnie osobiscie b.niemilej - przedstawiam niniejszym
powodowany swiadomoscia ogromnej krzywdy, ktora moze stac sie udzialem tego
czlowieka, gdyby okazalo sie, iz wysuniete przeciw niemu oskarzenia sa
falszywe.
E