Dodaj do ulubionych

Kometa Wildsteina

02.06.06, 12:23
Nad gumnem, obejściem, płotem
I na tym płocie kotem
Co go uwiecznił inny wybitny poeta
Zaiwania koszącym lotem
Skubana kometa
Ma wielką głowę i ogon
Nie boi się byle kogo
Bo ona jest jak sen wariata
To znaczy nie z tego świata
Do nas tutaj przylata
Kosząc już drzewa i liście
Szybuje zajebiście
Ciągle zniżając loty
Ścina łopuchy, makówki
O mój ty Boże złoty
Będą przez nią kłopoty
I cała kupa roboty
Jak wpadnie do gnojówki…
Obserwuj wątek
    • wartburg4 Re: Kometa Wildsteina 02.06.06, 12:27
      :)))))

      No, jak przegoni kota z płotu, pościna trochę łopuchów i makówek, to chyba taka
      straszna nie będzie ta kometa, co się byle kogo nie boi...
      • mysz_polna5 Re: Kometa Wildsteina 02.06.06, 12:32
        Lubie komety, zwlaszcza goniace koty:))))))))))))))!
      • marouder Nieznosna lepkosc Woronicza.. 02.06.06, 12:36
        Ponizsze anegdoty podobno prawdziwe:))

        Na slynnym z "Czlowieka z marumuru" korytarzu spotyka Wildsteina znany prezenter pogody. Mocnym glosem gratuluje stanowiska, wyraza nadzieje na zmiany..na zakonczenie po kumotersku mowi: "W razie jakby co, prosze nie zapomniec, ze to ja ostatniej zimy pomagalem panu odpalic samochod."

        Dyrektorka jednego z osrodkow TV, gdy dowiedziala sie, ze Wildstein ma zamiar przyjechac do jej folwarku z wizyta zaproponowala mu przez telefon: "Alez panie dyrektorze, po co bedzie sie pan tlukl tymi drogami, zamowie dla pana samolot."


        wartburg4 napisał:

        > :)))))
        >
        > No, jak przegoni kota z płotu, pościna trochę łopuchów i makówek, to chyba taka
        >
        > straszna nie będzie ta kometa, co się byle kogo nie boi...
        • wartburg4 Re: Nieznosna lepkosc Woronicza.. 02.06.06, 12:41
          Anegdoty sprawiają wrażenie prawdziwych i dlatego chociażby mało śmieszą. Nie
          będzie miała kometa łatwego lotu.

          marouder napisał:

          > Ponizsze anegdoty podobno prawdziwe:))
          >
          > Na slynnym z "Czlowieka z marumuru" korytarzu spotyka Wildsteina znany
          prezente
          > r pogody. Mocnym glosem gratuluje stanowiska, wyraza nadzieje na zmiany..na
          zak
          > onczenie po kumotersku mowi: "W razie jakby co, prosze nie zapomniec, ze to
          ja
          > ostatniej zimy pomagalem panu odpalic samochod."
          >
          > Dyrektorka jednego z osrodkow TV, gdy dowiedziala sie, ze Wildstein ma zamiar
          p
          > rzyjechac do jej folwarku z wizyta zaproponowala mu przez telefon: "Alez
          panie
          > dyrektorze, po co bedzie sie pan tlukl tymi drogami, zamowie dla pana
          samolot."
          >
    • b.autor w pokoiku, na stoliku 02.06.06, 12:32
      było mleczko i jajeczko
      przyszedł kotek, popił mleczkiem
      i jajeczkiem obsrał teczkę…
      • wartburg4 Re: w pokoiku, na stoliku 02.06.06, 12:37
        Hmmm. Rozumiem, że to była teczka Jarka i że to dlatego kotkowi dostało się od
        komety... ?
        • mysz_polna5 Re: w pokoiku, na stoliku 02.06.06, 12:38
          wartburg4 napisał:

          > Hmmm. Rozumiem, że to była teczka Jarka i że to dlatego kotkowi dostało się
          od
          > komety... ?


          :))))))))))))))))))))))))))))))!
    • sklerotycznylud Kometa Emerytki - wersja light 02.06.06, 12:49
      Przy rzeszowskim obejściu, płot
      A na tym płocie sierp i mlot
      Co go uwiecznił Galczynski
      Zaiwania koszmarnym lotem
      Emerytki wspomnienie esbeka
      Ma malą głowę i wnusia
      I boi się tego co nowe
      Bo ona jest jak sen wariata
      To znaczy nie z tego świata
      Do nas tutaj przylata
      Pisząc o sprawach mgliscie
      Donosi na swoich rodakow
      Powiedzial poeta - zajebiście
      Ciągle sie pieni, wzdycha
      Bo tak ja rozpiera pycha
      O mój ty Boże złoty
      Nie jeden mial przez nia kłopoty
      I odkad doszly do wladzy Kaczory
      Marza sie Babie, nowe wybory
      • b.autor Raz ryby, żaby i raki 02.06.06, 12:51
        Raz ryby, żaby i raki
        Wpadły na pomysł taki
        Zróbmy sobie wycieczkę
        Niech każde zabierze teczkę

        Ale cóż, gdy wróciły
        Zastały widok niemiły
        Bo czasu minęło sporo
        I wyschło im bajoro

        W efekcie płazy i gady
        Dają se jakoś rady
        Ale już takie ryby
        To muszą bardziej na niby

        Kraby na aby, aby
        A rak śpiewa jak ptak…
        • wartburg4 Re: Raz ryby, żaby i raki 02.06.06, 14:05
          :)))))

          a co z kaczkami?
          • b.autor raz Kaczor był chory i leżał w łóżeczku 02.06.06, 14:21
            i przyszedł pan doktor – co ci jest Jareczku?

            cdn?
            • wartburg4 Re: raz Kaczor był chory i leżał w łóżeczku 02.06.06, 14:30
              Zaraz wyzdrowieję, odrzekł Jareczek
              Tylko rzucę okiem do jednej z moich teczek

              Bo wiedzcie dziatki, że u każdej kaczki
              co najmniej trzy teczki
              i dwie wycieraczki
              • b.autor Re: raz Kaczor był chory i leżał w łóżeczku 02.06.06, 14:34
                To może – pan doktor wycedził powoli -
                Tak cię od przybytku kacza głowa boli?
                • wartburg4 Re: raz Kaczor był chory i leżał w łóżeczku 02.06.06, 14:43
                  To chyba być może, panie doktorze
                  - westchnął Jareczek drapiąc się w głowę

                  Od pół roku nie wiem, co do której włożyć...

                  • b.autor Re: raz Kaczor był chory i leżał w łóżeczku 02.06.06, 14:54
                    to ty się pierd.. ze swymi teczkami
                    gdy nas z kolegami chcą puścić z torbami?!
                    • wartburg4 Re: raz Kaczor był chory i leżał w łóżeczku 02.06.06, 15:03
                      - Nie chcą, tylko puszczą
                      i nie z torbami, tylko w kamasze
                      - Zły czemuś Jareczek odzywa się
                      • b.autor zasmucił się doktor na taki przypadek 02.06.06, 15:31
                        kazał wypiąć zadek, obnażył pośladek
                        i jak mu nie właduje szprycę z zajzajerem!
                        po czym zamknął ten temat i poszedł w cholerę…
    • b.autor Stary Lesiak 02.06.06, 15:43
      Stary Lesiak szafę miał
      Ija ija o!
      Każdy się tej szafy bał
      Ija ija o!

      mrum ru tu, mrum ru tam, mrum ru, mrum ru, wszędzie mrum ru…
      • b.autor Re: Stary Lesiak 02.06.06, 20:33
        Kiedy Lesiak tylko wstał
        Ija, ija o!
        To se inwigilował
        Ija, ija, o!

        mrum ru tu, mrum ru tam, mrum ru, mrum ru, wszędzie mrum ru…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka