elfhelm
04.06.06, 19:56
Jest to dość ciekawe, zwłaszcza że prezes PiS kreuje się na jednego z
najważniejszych działaczy podziemia w tym także I Solidarności.
I jeszcze w sprawie sfałszowanej teczki - czy z tłumaczeń Jarosława K. mamy
rozumieć, że w ogóle nie spotkał się z funkcjonariuszami w grudniu 1981 r.?