ksiundz
13.07.06, 05:53
mnie to nie dziwi. W końcu tekst o moherowych beretach wskazuje na bazarowe
inklinacje Prezydenta Tuska :)))
Mieszkańcy ośmiu, spośród osiemnastu, dzielnic Warszawy chcieliby, żeby
prezydentem stolicy został Kazimierz Marcinkiewicz. Ale niewiele mniej
postawiłoby na Hannę Gronkiewicz-Waltz.
Gdyby wybory prezydenta Warszawy odbywały się dzisiaj, Kazimierz
Marcinkiewicz największe poparcie zdobyłby na Żoliborzu - dzielnicy
prawicowej, w której obecnie burmistrzem jest szef warszawskiego PiS Wojciech
Dąbrowski. Tam głosowałoby na byłego premiera 45 proc. wyborców. Minimalnie
mniej zwolenników miałby w Śródmieściu, na Bielanach i Pradze Południe.
Generalnie były premier wygrałby w ośmiu dzielnicach miasta. To wyniki
sondażu telefonicznego, przeprowadzonegowczoraj przez GfK na zlecenie "Rz".
-Życzyłbym sobie, żeby w listopadzie PiS osiągnęło w mojej dzielnicy takie
wyniki - komentuje sondaże Wojciech Dąbrowski.
Hanna Gronkiewicz-Waltz odniosłaby zwycięstwo w sześciu dzielnicach.
Najlepszy wynik uzyskałaby w Rembertowie (48 proc.) i na Targówku (41 proc.).
Najsłabsze notowania miałaby natomiast we Włochach i w Ursusie. W tych
dzielnicach bowiem - według sondażu - dominują zwolennicy Marka Borowskiego.
-Ten sondaż jasno pokazuje, że w grze o fotel prezydenta Warszawy będą liczyć
się trzej kandydaci -uważa szefowa warszawskiej SdPl Mirosława Kątna. -
Rozkład głosów w poszczególnych dzielnicach na razie nie jest bardzo istotny,
bozarysowuje tylko tendencję, choć miło słyszeć, że nasz kandydat wygrałby w
trzech. Skoro w skali miasta Marek Borowski ma 21 proc. poparcia, to na
cztery miesiące przed wyborami dystans do dwójki rywali jest do odrobienia.
Pozostali pretendenci do fotela prezydenta plasują się daleko w tyle. Na
czwartym miejscu, z 2-proc. poparciem, znalazł się kandydat Partii
Demokratycznej MarcinŚwięcicki (choć w Wilanowie, według sondażu, idzie nawet
łeb w łeb z Marcinkiewiczem - po 34 proc.), a tuż za nim jedyny na razie
kandydat niezależny, burmistrz Bemowa Włodzimierz Całka.
-Jeden procent w skali Warszawy mnie nie satysfakcjonuje, ale z drugiej
strony oznacza, że nie jestem już kandydatem anonimowym -mówi Całka.
Izabela Kraj