pawka.morozow
31.07.06, 14:07
Jaruzelski też był zwolennikiem kary chłosty, znanej u nas jako ścieżki
zdrowia.
Nigdy ani słowem nie wystąpił w obronie pałowanych bez litości robotników i
robotnic protestujących w obronie ojczyzny, która na skutek komunistycznych
rządów miała co raz gorszy poziom życia, juz w 1956 w Poznaniu protestowano
z hasłem : chleba i pracy.
Ale widać odpowiada to mentalności Cara, to dobrze że cenią w Rosji twardą
rękę dyktatora, tyle że Polsce jego zwolennicy gloryfikują go jako miłującego
pokój gołąbka odzianego w mundur, który dał Polakom demokrację i wolność.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3518506.html
Zdaniem Konczałowskiego, do takich przywódców należeli generał Jaruzelski,
[..] czy singapurski przywódca Lee Kuan Yew, który "wprowadził kary chłosty,
a dziś uważa się Singapur za najczystsze i najbezpieczniejsze państwo świata".