acho
06.08.06, 10:28
Najpierw kilka deklaracji, potem pytania:
1. Jestem zwolennikiem lustracji.
2. Obrzydzeniem napawają mnie postawy Maleszki, Czajkowskiego, et consortes.
3. Obrzydzeniem napawają mnie działania esbeków z tamtych czasów.
Pytanie związane z punktem trzecim.
Mam głębokie poczucie jakiejś niesprawiedliwości, że 99 proc. tych esbeków świetnie sobie w III RP
poradziła i w ogóle nie odpowiada za swoje działania z tamtych czasów.
Czy Waszym zdaniem istnieje jakiś sensowny sposób napiętnowania - nie tylko z pozycji moralnej
wyższości tych, którzy byli przyzwoici - tych ludzi?
Czy można ich jakoś ukarać?