Dodaj do ulubionych

Ministerstwo Prawdy

13.08.06, 22:22
"Kiedy wszystkie poprawki, jakie należało wnieść do danego numeru gazety,
były już gotowe, numer kolacjonowano i drukowano ponownie, po czym wydanie
oryginalne niszczono, a w archiwach umieszczano nowe. Ten proces wprowadzania
ciągłych zmian odbywał się nie tylko w wypadku gazet, lecz także książek,
czasopism, plakatów, ulotek, filmów, nagrań, rysunków, fotografii - każdego
typu literatury i dokumentacji o jakimkolwiek znaczeniu politycznym lub
ideologicznym. Z dnia na dzień i niemal z minuty na minutę uaktualniano
przeszłość. Tak preparowana dokumentacja potwierdzała słuszność każdej
partyjnej prognozy: pilnowano, by nie ostało się choć jedno zdanie sprzeczne
z potrzebą chwili. Całą historię przemieniano w palimpsest, zeskrobywany i
zapisywany tak często, jak tylko jak to uważano za konieczne."
George Orwell, Rok 1984

"Jak słusznie zauważył kiedyś Orwell, ten, kto decyduje o przeszłości,
zdobywa także władzę nad przyszłością. Możliwość manipulowania pamięcią
historyczną otwiera nieograniczone możliwości kształtowania bieżącej
polityki. Redaktorzy „Gazety Wyborczej" wzięli sobie tę prawdę głęboko do
serca. Powstające pod ich piórem teksty na temat ostatnich pięćdziesięciu lat
polskiej historii stają się w coraz mniejszym stopniu źródłem wiedzy o
historii rzeczywistej. Za każdym jednak razem w takim tekście można znaleźć
uzasadnienie jakiegoś wyboru politycznego dokonywanego, bądź projektowanego,
przez całe środowisko. (...)
Programowym manifestem otwierającym drogę do instrumentalizowania wiedzy
historycznej był opublikowany przed kilku laty tekst Adama Michnika i
Włodzimierza Cimoszewicza. Postulowano w nim takie opisanie historii
ostatniego półwiecza, które umożliwiłoby trwałe polityczne porozumienie
elektoratu SLD i Unii Wolności, czyli, jak to gustownie ujmowali
autorzy: „Polaków mających różne doświadczenia"."
Cezary Michalski, Ministerstwo prawdy.

Minął bardzo ważny dzień, odsłonięcie pomnika bohatera Józefa Kurasia "Ognia".
Odsłonięcia dokonał prezydent Polski.

Rano w wątku Wandy "Prezydent odsłoni dziś pomnik "Ognia" przeczytałem:
"uwazam,ze to zbyt kontrowersyjna postać,aby go pośmiertnie odznaczac i
stawiać pomniki"

Odpowiedziałem jednozdaniowym listem:"po tylu latach oddanie sprawiedliwości"
"jednoznaczny sygnał, a w listopadzie Kukliński generałem "

w odpowiedzi przeczytałem:
"A ty rzecznikiem d/s klaki on-line? Ale swołocz z ciebie..."

bardzo cieszy mnie ten list forumowicza 3promile. Dlaczego? Nie tylko
dlatego, że oddano sprawiedliwość, ale dlatego, że kończy się okres
preparowania historii, instrumentalizowania jej, przykrawania według
wskazówek, często niewypowiedzianych MInistra Prawdy.

Całą Polska usłyszała, że Kuraś jest polskim bohaterem, którego należy
naśladować i że Polska spłaca wobec niego dług. Prezydent Kaczyński
poweidział, "W ramach przywracania pamięci, postanowiłem, żeby tutaj dzisiaj
być."

Rano na forum był wątek:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46832039&a=46832039
Dzisiaj nie pisze manifestu programowego redaktor naczelny gazety Wyborczej
Adam Michnik z Włodzimierzem Cimoszewiczem, dzisiaj wspólną deklarację
programową podpisuje Onyszkiewicz z Olejniczakiem i Borowskim. Znaki czasu.

Minął czas urabiania opinii publicznej przez redaktorów gazety, mija czas
nożyczek, dzisiaj opinię kształtuje internet. By dotrzeć do informacji,
dziennikarze i gazety są niepotrzebni.

W listopadzie Polska odda sprawiedlwość pułkownikowi Kuklińskiemu, patriocie.


Czy jakaś gazeta poważy się robić ankietę, bohater czy zdrajca?
Czy jakaś gazeta poważy się, by postawić obok Kuklinskiego agenta Wolskiego-
Jaruzelskiego i zapytać bohater czy zdrajca?
Obserwuj wątek
    • nielubiegazety2 Re: Ministerstwo Prawdy 13.08.06, 22:38
      Zapyta i orzeknie: Wolski - gieroj, Kukliński - szpion.
      Tyle, że będzie to interesować, tylko heńków.alog, asiębarską i innych
      nieuleczlnych.
      Powrót do normalnych relacji: bohater - zdrajca, dobro i zło, może stać się
      kamieniem węgielnym do budowy wolnej Polski. Oby tak się stało.
      • lewa_piers Jesteście płytcy 13.08.06, 22:54
        Jesteście płytcy.
        Świat nie jest tak banalnie prosty.
        I nigdy nie był. Otwórzcie podręcznik historii na dziejach Polaków XVIII, XIX i
        XX wieku i znajdziecie tam wiele podobnych dylematów.
        Ale wy wcale nie chcecie myśleć. Was interesują tylko proste polityczne
        decyzje - zdrajca lub bohater.
        Żenujące.
        Nawet wasz polityczny mentor nie ma tak płytkiego widzenia świata (stąd te jego
        układy, siły i inne brednie). Wasz polityczny mentor stroni od jasnych
        deklaracji bo wie że by się ośmieszył. Niestety jest mądrzejszy od was. Tyle,
        że on nie ukrywa się pod nikiem a świecie swoim własnym nazwiskiem
        • t-800 Re: Jesteście płytcy 13.08.06, 22:55
          Za to Ty, ze swoimi mądrościami, się ukrywasz...
          • lewa_piers Re: Jesteście płytcy 13.08.06, 23:00
            Przygadał kocioł garnkowi :)
            Nie lubię banalnych uproszczeń
            Życie nie jest tak proste jak wirtualny świat w umyśle posła Ziobro, który sam
            wymyślił skład grupy trzymającej władzę ale nigdy nie potrafił swoich tez
            udowodnić.
            Nie lubię radosnej twórczości rodzimych konfabulatorów
            • t-800 Re: Jesteście płytcy 13.08.06, 23:08
              Zarzucasz innym że się nie podpisują imieniem i nazwiskie a sam ukrywasz się
              pod nickiem. Biegnij szybko do garażu do Frasyniuka na spotkanie partyjne, bo
              się spóźnisz...
              • lewa_piers Re: Jesteście płytcy 13.08.06, 23:10
                Jak chcesz wiedzieć co zarzucam, to jeszcze raz przeczytaj mój post :)
                • t-800 Re: Jesteście płytcy 13.08.06, 23:10
                  Podpisz się imieniem i nazwiskiem.
                  • lewa_piers Re: Jesteście płytcy 13.08.06, 23:13
                    No i dalej nie rozumiesz w czym rzecz. Zatem żegnaj :)
                    • t-800 Re: Jesteście płytcy 13.08.06, 23:14
                      Hipokryta z PD, z prenumeratą teczkową "GW"...
        • rekontra określone kręgi i jasne deklaracje 13.08.06, 23:00
          lewa_piers napisał:

          > Jesteście płytcy.
          > Świat nie jest tak banalnie prosty.

          50 lat był banalnie prosty, a w "określonych kręgach" bliskich Czerskiej
          następne 17 lat.

          > I nigdy nie był. Otwórzcie podręcznik historii na dziejach Polaków XVIII, XIX
          i XX wieku i znajdziecie tam wiele podobnych dylematów.


          nie było dylematów, pięćdziesiąt lat historia była prosta, a połowa najbardziej
          znanych historyków to TW lub KO.

          > Ale wy wcale nie chcecie myśleć. Was interesują tylko proste polityczne
          > decyzje - zdrajca lub bohater.

          To pytanie nie jest nasze, to pytanie postawiono w ankiecie.

          > Wasz polityczny mentor stroni od jasnych deklaracji bo wie że by się
          > ośmieszył. Niestety jest mądrzejszy od was.

          przerwał urlop, poleciał do Zakopanego, sygnał jest bardzo wyraźny. Zablokował
          trochę nominacji generalskich, a w listopadzie awansuje pułkownika Kuklińskiego
          do stopnia generała. To nie są jasne deklaracje ?

          > Tyle, że on nie ukrywa się pod nikiem a świecie swoim własnym nazwiskiem

          masz problem by pisać pod własnym nazwiskiem?
          • lewa_piers Określone kręgi i jasne deklaracje?! 13.08.06, 23:05
            Określone kręgi i jasne deklaracje?!
            No nie rozśmieszaj mnie.
            Nie ma bardziej zagmatwanego w wypowiedziach polityka niż Kaczor. No m oże
            Wasserwanna go przewyższa bo jako spec od służb spacjalnych z zasady gmatwa
            bardziej niż inni.

            Brniesz dalej w te same błędy. Z naiwnością komunisty widzisz czarnobiały
            świat. Żebyś się nie zdziwił, jak na koniec kadencji okaże się, że twój mentor
            nic nie wyczarował, bo niestety czarować to on nie umie :)
        • 1normalnyczlowiek Jesteś głęboko .... umoczony. 14.08.06, 00:10
          lewa_piers napisał:
          > Jesteście płytcy.
          ---> Prostych spraw nie rozumiesz a domagasz się skomplikowanych analiz?
          Czasami trzeba uprawiać łopatologię - ze względu na Was.

          > Świat nie jest tak banalnie prosty. I nigdy nie był.
          ---> Kiedy to odkryłeś - chyba niedawno. Niektórzy lubią pisać elaboraty nie po
          to by coś wyjaśnić, lecz by zaciemnić obraz. Jak sobie przeczytasz parę
          felietonów i książek określonych osób, to zrozumiesz. Natomiast by obalić ich
          tezy nie zawsze jest potrzebna jeszcze bardziej skomplikowana polemika, bo
          wystarczy przytoczyć fakty. My dyskutujemy o tych faktach. Żadna z tamtych osób
          i Ty, choćbyście do obrony swoich tez przytoczyli całą literaturę światową, to
          nie jesteście w stanie zaprzeczyć tym faktom. A fakty są takie, że część
          komunistów, esbeków i kapusi dogadała się z częścią opozycjonistów w sprawie
          podziału wpływów i podziału majątku narodowego pomiędzy siebie. Dogadali się jak
          planowo rozkraść Polskę. Dowodem jest zarówno stan prawny państwa broniący
          oszustów i bandytów, umożliwiający bezkarne okradanie obywateli jak i faktyczny
          stan majątkowy wszystkich tych, którzy w tej masowej kradzieży brali udział.
          My już dawno udowodniliśmy, że tak sie stało a inni próbują albo zaprzeczać, że
          coś takiego miało miejsce, albo przyparci do muru próbują szukać nie tylko
          drugiego ale i trzeciego dna.
          W przypadku popełnienia przestępstwa najważniejsze jest stwierdzenie, że tak się
          stało i złapanie tych, którzy to przestępstwo popełnili. Następne jest osądzenie
          i wymierzenie kary. Niestety są tacy, którzy uważają, że nie warto zajmować się
          tym, czy popełniono przestępstwo, jakie krzywdy uczyniono a tym bardziej
          łapaniem przestępców. Oni uważają, że najważniejsza jest dyskusja o przyczynach
          takich zachowań ...

          > Otwórzcie podręcznik historii na dziejach Polaków XVIII, XIX i
          > XX wieku i znajdziecie tam wiele podobnych dylematów.
          ---> Czy masz na myśli konkretnych autorów, podających jedynie słuszne wersje
          historii?

          > Ale wy wcale nie chcecie myśleć. Was interesują tylko proste polityczne
          > decyzje - zdrajca lub bohater.
          > Żenujące.
          ---> Żenujące to jest to, że zdrajcy, bandyci i złodzieje żyją obecnie opływając
          w dostatek a ci, których okradli walczą, by jakoś przeżyć.

          > Nawet wasz polityczny mentor nie ma tak płytkiego widzenia świata (stąd te
          jego układy, siły i inne brednie).
          ---> Nie jest potrzebny żaden mentor, by widzieć to co się działo przez te 16
          lat. Jak trafne było nazwanie tego "układem", niech świadczy ciągły jazgot tych,
          którzy w tym układzie uczestniczą i ich żałosne próby wmawiania, że to tylko
          brednie.

          > Wasz polityczny mentor stroni od jasnych
          > deklaracji bo wie że by się ośmieszył.
          ---> Nie stroni - widać to po jękach i bólach tych, którym urwało się wygodne
          życie na stworzonym przez siebie prywatnym folwarku o nazwie III RP.
          • lewa_piers Płytko to widzę... 14.08.06, 08:44
            1. Łopatologia to jest dobra na budowie :)
            2. Podręczniki historii? Zacznij od tych tych dla liceum :)
            3. Autorzy? Byle nie Nowak. Szukaj HISTORYKÓW a nie HISTERYKÓW
            4. Fakty są proste?! W histori nic nie jest proste. Twój sposób myślenia jako
            żywo przypomina mi proste decyzje Feliksa Edmundowicza Dzierżyńskiego - "Pad
            stienku go i razstrielat"
            5. "Jazgot"?! Masz na myśli sposób wypowiadania się niektórych członków PiSu
            oraz partii zaprzyjaźnionych? :) Wiesz co, jak chcesz wiedzieć kto uprawia
            polityczny jazgot to zajrzyj na listę politycznych chamów
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=45643957&a=45643957
      • rekontra stanie się tak, gdyż jest postęp 13.08.06, 22:55
        nielubiegazety2 napisał:

        > Powrót do normalnych relacji: bohater - zdrajca, dobro i zło, może stać się
        > kamieniem węgielnym do budowy wolnej Polski. Oby tak się stało.


        nie mają szans, gdyż jest internet. Nie mają szans, gdyż usłyszeli - dosyć. Nie
        mają szans, gdyż jest internet. Czytałem rano listy i czytam teraz, jest
        progres, jest postęp :)
        • lewa_piers Postęp? 13.08.06, 23:09
          Średnie poglądy internetu są zdecydowanie centrowe i makiawieliczni brunatni
          nie znajdą w nim dużego wsparcia.
          Oczywiściwe wiem, że niektórzy na forum dwoją się i troją, żeby rozmnożyć
          pozory poparcia ale niestety to nic nie pomoże.
          Nie wystarczy stworzyć propagandową stronę w necie. Ktoś musi ją jeszcze
          czytać, żeby coś z tego wynikało :)
          • t-800 Re: Postęp? 13.08.06, 23:11
            lewa_piers napisał:

            > Średnie poglądy internetu są zdecydowanie centrowe

            Chyba twego intranetu.
            • lewa_piers Re: Postęp? 13.08.06, 23:14
              Jak to brzmiało u Gebelsa? "Kłamcie, kłamcie, zawsze coś z tego zostanie"?
              • t-800 Re: Postęp? 13.08.06, 23:15
                To Michnik chyba.
                • lewa_piers Re: Postęp? 13.08.06, 23:16
                  Niepoważny jesteś :)
                  • t-800 Re: Postęp? 13.08.06, 23:18
                    Albo jego przyjaciel - Goebbels stanu wojennego (czy jakoś tak).
                  • 1normalnyczlowiek Niepoważny jesteś :) 14.08.06, 00:18
                    lewa_piers napisał:
                    > Niepoważny jesteś :)

                    --->
                    Najpierw definicja z Wikipedii:
                    "Gender Studies - studia i badania nad problematyka społecznej i kulturowej
                    tożsamości płci: opisują, analizują, dekonstruują wszystkie przesądy związane ze
                    stereotypami kobiecości i męskości. Tematyka ta dotyczy wszystkich
                    dziedzin życia i nauki, uzupełnia akademicką wiedzę, "odczarowuje" mity,
                    rozszerza perspektywę o spojrzenie na dokonania całej ludzkości, a nie tylko
                    męskiej połowy.
                    Gender Studies stanowi krytykę kultury i niesie propozycje jej zmiany ... "

                    Przypadkowo natknąłem się na ten nieznany dotąd mi termin.
                    Zwróciłem uwagę na nowe słowo z gatunku nowomowy : dekonstrukcja.
                    Dlaczego nie po prostu : burzenie?

                    Cała definicja skojarzyła mi się ze znanymi naukami głoszonymi przez bardzo
                    znaną osobę. Więc pomyślałem, dlaczego zamiast Studia Gender nie można by było
                    nazwać tej nowej u nas gałęzi nauki bardziej po polsku, czyli : michnikologia.

                    No i jak to dumnie brzmi:
                    Student michnikologii.
                    Kierunek: michnikologia stosowana.
                    Wydział Michnikologii
                    WSM - Wyższa Szkoła Michnikologii
                    AM - Akademia Michnikologii.
                    A tytuły naukowe ...
                    • lewa_piers Bełkot 14.08.06, 08:45
    • rekontra ludzie nazywani bandytami umierali w za Polskę 13.08.06, 22:51

      Zbigniew Herbert WILKI

      Ponieważ żyli prawem wilka
      historia o nich głucho milczy
      pozostał po nich w kopnym śniegu
      żółtawy mocz i ten ślad wilczy

      szybciej niż w plecy strzał zdradziecki
      trafiła serce mściwa rozpacz
      pili samogon jedli nędzę
      tak się starali losom sprostać

      już nie zostanie agronomem
      ,,Ciemny" a ,,Świt" - księgowym
      "Marusia" - matką ,,Grom" - poetą
      posiwia śnieg ich młode głowy

      nie opłakała ich Elektra
      nie pogrzebała Antygona
      i będą tak przez całą wieczność
      w głębokim śniegu wiecznie konać

      przegrali dom swój w białym borze
      kędy zawiewa sypki śnieg
      nie nam żałować - gryzipiórkom -
      i gładzić ich zmierzwioną sierść

      ponieważ żyli prawem wilka
      historia o nich głucho milczy
      został na zawsze w dobrym śniegu
      żółtawy mocz i ten trop wilczy



      ...................................

      Należy wykjaśnić ostatnie dwa wersy

      "został na zawsze w dobrym śniegu
      żółtawy mocz i ten trop wilczy"

      jest to odpowiedź Herberta Miłoszowi,

      Joanna Salamon: "Weźmy wiersz 'Wilki' [z tomu Herberta 'Rovigo' ]: (...)
      został na zawsze w dobrym śniegu/ żółtawy mocz i ten trop wilczy' (...) Ale
      dlaczego 'żółtawy mocz' po nich został, dlaczego to wydobywa? Ano, mogę się
      mylić, ale sądzę, że dlatego, że Czesław Miłosz napisał w 'Toaście' :
      'Nie cierpię ludzi, którym uderza do głowy ten moczopędny środek narodowy' .
      Czyli patriotyzm, taki nadmierny".


      Zbigniew Herbert: "W decydującym momencie, rok 1945-47, kiedy ludzie nazywani
      bandytami umierali w lesie za Polskę, on pisywał felietony, niestosowne,
      w 'Dzienniku Polskim' . Za co dostał, bo to tak trzeba nazwać, posadę attaché
      kulturalnego w Stanach. Ja nie wymagam od przyjaciół, żeby zawsze byli mojego
      zdania, tylko żeby nie byli zdania tak przeciwnego, i tak konformistycznego,
      jakiegoś wazeliniarskiego, że to się nie da jeść.
      Czy patrzeć nawet na to. I doszło do takiego spotkania w Kalifornii, gdzie on
      powiedział (...) o przyłączeniu [Polski do ZSRR] jako siedemnastej republiki.
      To było morderstwo intelektualne na swojej ojczyźnie. Więc tak, jak napisałem w
      liście: wstałem i wygarnąłem. Wściekłość dawała mi skrzydła".

      www.niniwa2.cba.pl/obywatel_poeta.htm
      • rekontra Herbert i Miłosz czyli Chodasiewicz 13.08.06, 23:19
        rekontra napisał:

        Czesław Miłosz napisał w 'Toaście':
        'Nie cierpię ludzi, którym uderza do głowy ten moczopędny środek narodowy' .
        Czyli patriotyzm, taki nadmierny".

        Zbigniew Herbert: "W decydującym momencie, rok 1945-47, kiedy ludzie nazywani
        bandytami umierali w lesie za Polskę, on pisywał felietony, niestosowne,
        w 'Dzienniku Polskim' . Za co dostał, bo to tak trzeba nazwać, posadę attaché
        kulturalnego w Stanach.


        W uzupełnieniu Wilków, wiersz Herberta "Chodasiewicz" o Miłoszu:


        Chodasiewicz

        Mój znajomy z antologii rymujących Słowian
        (nie pamiętam jego wierszy lecz pamiętam ze tam była wilgoć)
        swego czasu nawet sławny a za sławą umiał się uwijać
        nic w tym złego ale jaka była jego entelechia
        odpowiemy był hybrydą w której wszystko się telepie
        duch i ciało góra z dołem raz marksista raz katolik
        chłop i baba a w dodatku pół Rosjanin a pół Polak

        Na początku i na końcu jego sztuki jest zdziwienie
        że urodził się że zaistniał Chodasiewicz pod gwiazdami
        gorzej było już z innymi zdziwieniami
        z tożsamością ze wspólnotą z korzeniami
        sam nie wiedział kim był - Chodasiewicz
        i przez wszechświat od narodzin aż do zgonu
        na wzburzonej fali płynął na kształt glonu

        całość wiersza z tomiku Rovigo chociażby tutaj:

        www.poema.art.pl/show.php3?what=item&ID=70990
        • lewa_piers Herbertowi też w latach 50tych zdarzyły się wpadki 13.08.06, 23:30
          No ale to przecież Miłosz zaprzedał się amerykanom i wielkiej finansjerze więc
          niektórzy pamiętają tylko wpadki Miłosza. I też taki antypolski jak inny
          zaprzedaniec Gombrowicz :)))))))))
          • rekontra Re: Herbertowi też w latach 50tych zdarzyły się w 13.08.06, 23:34
            bez watpienia jesteś źle poinformowany, podasz bliższe szczegóły, bym mógł
            wykazać, że się mylisz ?
            • lewa_piers Re: Herbertowi też w latach 50tych zdarzyły się w 13.08.06, 23:40
              Ano palnął parę wierszy na reżimowe zamówienie w chwili słabości. O pokoju
              itp...
              Głośno było o tym jak Herling-Grudziński zarzucił mu w latach 90-tych
              zaprzedanie się stalinistom.
              Jak kto bez winy niech pierwszy rzuca kamień.
              Może teraz zrozumiesz to co napisałem: "Płytko widzisz rzeczywistość, bo świat
              nie jest czarnobiały"
              • rekontra piszesz oczywistą nieprawdę 13.08.06, 23:47
                lewa_piers napisał:

                > Ano palnął parę wierszy na reżimowe zamówienie w chwili słabości. O pokoju
                > itp...

                konkretnie, tytuł, rok wydania, gdzie opublikowany


                > Głośno było o tym jak Herling-Grudziński zarzucił mu w latach 90-tych
                > zaprzedanie się stalinistom.

                nie było takiego przypadku, ponownie się mylisz. Może masz na myśli prowokację
                dzienikarek?

                > Jak kto bez winy niech pierwszy rzuca kamień.
                > Może teraz zrozumiesz to co napisałem: "Płytko widzisz rzeczywistość, bo
                świat nie jest czarnobiały"

                zrozumiem jak napiszesz konkrety. Gdy komuś coś zarzucam, a Twoje zarzuty są
                bardzo poważne, powołuję się na źródła, ewenetualnie na autora, który tak
                twierdzi. Nie uczyniłeś ani jednego, ani drugiego. Muisz sobie porzypomnieć,
                kto sformułował takie zarzuty, w przybliżeniu.
                • lewa_piers Piszesz oczywistą nieprawdę?! 13.08.06, 23:52
                  Poszperaj, poszperaj młody wilku :)
                  Nie będę odrabiał lekcji za ciebie
                  To nie mój idol
                  • rekontra upadłeś na głowę 13.08.06, 23:55

                    > Poszperaj, poszperaj młody wilku :)
                    > Nie będę odrabiał lekcji za ciebie
                    > To nie mój idol


                    napisałeś dwa kłamstwa:

                    1. Ano palnął parę wierszy na reżimowe zamówienie w chwili słabości. O pokoju
                    itp...

                    2. Głośno było o tym jak Herling-Grudziński zarzucił mu w latach 90-tych
                    zaprzedanie się stalinistom.

                    i ja mam szperac ? a co mam wyszperać ? wiersz którego nie napisał? słowa
                    Herlinga których nie wypowiedział? dobrze się czujesz ?
                    • nielubiegazety2 Nie upadł. Manipuluje faktami i prowokacjami 14.08.06, 09:11
                      przeprowadzonymi przez GW i jej łałtorytety.
                      Na haniebnie zmanipulowany przez Szczęsną i Bikontową wywiad "Tak, taki jestem"
                      Herling-Grudziński odpowiedział oświadczeniem złożonym na łamach Życia.
                      Rzecz jasna Gazetka przemilczała oświadczenie pisarza.

                      Polecam monografię poety, pióra Bohdana Urbankowskiego "Poeta, czyli człowiek
                      zwielokrotniony. Szkice o Zbigniewie Herbercie". Jest tam co nieco o pośmiertnym
                      niszczeniu wizerunku poety, przez "warszawkę" i "krakówek".
                      • lewa_piers Doprawdy?! 14.08.06, 09:17
                        Tyle, że w odpowiedzi Herbert sam się do tego przyznał.
                        A za to co ówcześnie pisał należało się Harbertowi parę kopniaków, więc mało
                        kto go żałował
                        • nielubiegazety2 Doprawdy???? W odpowiedzi na co się przyznał ?? 14.08.06, 09:31

                          • lewa_piers W odpowiedzi na co się przyznał? 14.08.06, 09:37
                            Mówisz, że Herling-Grudziński prostował wywiad. Może po prostu nie miał odwagi
                            podtrzymać tego co sam powiedział. Cóż, staruszkom zdarzają się takie rzeczy -
                            palnie taki coś ostrego, a potem rakiem się z tego wycofuje
                            • nielubiegazety2 Prostował manipulacje. GW nawet się o tym nie 14.08.06, 09:43
                              zająknęła.

                              PS.
                              Nie odpowiedziałeś na pytanie :(
                              • po_godzinach Jedno pytanie. 14.08.06, 09:45
                                Mówisz, że Gazeta opublikowała nieautoryzowany wywiad?
                                • lewa_piers Re: Jedno pytanie. 14.08.06, 09:49
                                  Autoryzowanie wywiadów do komunistyczny wymysł. O ile wiem nigdzie na świecie
                                  nie autoryzuje się wywiadów chyba, że są szczególne ustalenia między stronami.
                                  • po_godzinach Aha. 14.08.06, 09:51
                                    Nie wiedziałam, że to wymysł komunistyczny, myślałam, że to cywilizowany sposób
                                    unikania nieporozumień :)
                                    • lewa_piers Re: Aha. 14.08.06, 12:39
                                      Raczej ułatwiania różnym mądralom wycofywania się z głupot, które te mądrale
                                      palnęły
                                • nielubiegazety2 Dzielne manipulantki przedstawiły Herlingowi 14.08.06, 10:24
                                  zmanipulowany list Herberta.
                                  Na nieszczęście dla manipulantek Herling zdążył tuż przed śmiercią sprostować w
                                  Polsce kłamstwa GW.
                              • lewa_piers Prostował manipulacje 14.08.06, 09:45
                                E tam :) Palnął głupstwo więc oskarżył dziennikarki o manipulacje. Wygłupił się
                                więc co miał zrobić? Nie kop leżącego.
                                • nielubiegazety2 Kopanie leżącego i to w grobie, jest specjalnością 14.08.06, 10:20
                                  GW.
                                  • lewa_piers Faktycznie 14.08.06, 12:42
                                    Faktycznie widać, że nie lubisz GW.
                                    Ja np. nie lubię ND ale się z tym nie obnoszę bo ja nie mam obsesji. Żadnych
                                    obsesji. Nigdy mi nie przeszkadzało, że ktoś sobie pisze bzdury.
                      • rekontra niegodziwy i kłamliwy donos nieszczęsnej Szczęsnej 14.08.06, 11:03
                        nielubiegazety2 napisał:

                        > przeprowadzonymi przez GW i jej łałtorytety.
                        > Na haniebnie zmanipulowany przez Szczęsną i Bikontową wywiad "Tak, taki
                        jestem" Herling-Grudziński odpowiedział oświadczeniem złożonym na łamach Życia.
                        > Rzecz jasna Gazetka przemilczała oświadczenie pisarza.

                        był ciąg dalszy manipulacji wyborczej, wątek w którym jest link do artykułu:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=32192761&a=32193171
                    • kataryna.kataryna Re: upadłeś na głowę 14.08.06, 10:42

                      Odpowiadasz na :

                      rekontra napisał:

                      >
                      > > Poszperaj, poszperaj młody wilku :)
                      > > Nie będę odrabiał lekcji za ciebie
                      > > To nie mój idol
                      >
                      >
                      > napisałeś dwa kłamstwa:
                      >
                      > 1. Ano palnął parę wierszy na reżimowe zamówienie w chwili słabości. O pokoju
                      > itp...
                      >
                      > 2. Głośno było o tym jak Herling-Grudziński zarzucił mu w latach 90-tych
                      > zaprzedanie się stalinistom.
                      >
                      > i ja mam szperac ? a co mam wyszperać ? wiersz którego nie napisał? słowa
                      > Herlinga których nie wypowiedział? dobrze się czujesz ?




                      Za wiele wymagasz :) Chcesz, żeby dowodów na swoje zmyślenia szukali?

                      PS. Czy to nie nekrolog Herlinga był w Gazecie pod nekrologiem psa dziennikarza?
                      • rekontra Re: upadłeś na głowę 14.08.06, 10:47
                        kataryna.kataryna napisała:


                        > PS. Czy to nie nekrolog Herlinga był w Gazecie pod nekrologiem psa
                        dziennikarza?

                        był,

                        a Herlinga uwielbiam czytać, Herberta też :)
                        • lewa_piers Ja też :) 14.08.06, 12:44
    • joliet.jake Re: Ministerstwo Prawdy 13.08.06, 22:56
      To wszystko nie ma sensu. Trzeba się napić.
    • frau_blada Powolutku unicestwimy Ministerstwo Prawdy 13.08.06, 23:18
      Glowa do gory.
      :)
      Alleluja i do przodu. :)
      • rekontra dzięki internetowi 13.08.06, 23:20
        frau_blada napisała o unicestwieniu :)


        coraz więcej oczu się otwiera, dzisiaj był ważny dzień :)
        • frau_blada Re: dzięki internetowi 13.08.06, 23:33
          To tylko maly kroczek, ale jaki wazny dla Polakow. :)
          Kaczynski powoli zbiera punkty.
          • rekontra Przewoźnik mnie zaskoczył 13.08.06, 23:38
            Przewoźnik mnie zaskoczył, takie odważne słowa. Szkoda, że Waksmund jest ponoć
            taki ogłupiały - wersja tv, czasami przejeźdzam u podnóża Gorców i Pienin, będę
            musiał zasięgnąć języka u miejscowych, no i ten Nowy targ - ciekawe skąd ten
            burmistrz, może jakaś sierota po UW.
            • frau_blada Niestety dzis bylam caly dzien poza domem 13.08.06, 23:41
              Tylko wiadomosci w radiu sluchalam.
          • lewa_piers Kaczor zbiera punkty?! 13.08.06, 23:42
            frau_blada napisała:
            > To tylko maly kroczek, ale jaki wazny dla Polakow. :)
            > Kaczynski powoli zbiera punkty.

            Myślisz, że społeczeństwo interesują takie głupstwa?!
            Społeczeństwo ma poważniejsze problemy np. co do garnka wrzucić, albo skąd
            wziąć pracę
            • losiu4 Re: Kaczor zbiera punkty?! 14.08.06, 14:10
              lewa_piers napisał:

              > Myślisz, że społeczeństwo interesują takie głupstwa?!

              następna mantra wybiórczych ałtorytetów? no pewnie że interesują :)

              Pozdrawiam

              Losiu
      • hrabia.m.c Re: Powolutku unicestwimy Ministerstwo Prawdy 13.08.06, 23:31
        frau_blada napisała:

        > Glowa do gory.
        > :)
        > Alleluja i do przodu. :)
        >
        i beret z głowy:
    • rekontra Czy Michnik przeprosi Polaków? 14.08.06, 07:57
      rekontra napisał:

      > "Możliwość manipulowania pamięcią historyczną otwiera nieograniczone
      możliwości kształtowania bieżącej polityki."

      Wielokrotnie pisałem o ulubionej czynności komunistów i ich poputczików, o
      bicie się w polskie piersi za uczynki komunistów.
      Według Michnika Kiszczak to człowiek honoru, który dotrzymuje raz danego słowa,
      a od Jazuzelskiego to się odp ... cie. A marzec 68 to polska hańba.

      Odnotowuję słowa Czesława Bieleckiego - czyli Macieja Poleskiego.

      "A pamięć mam niezłą. I polską, i żydowską. Pamiętam, co w Marcu '68 i potem
      zrobili mi Gomułka, Jaruzelski i Kiszczak. Pamiętam też, że nigdy za to nie
      przeprosili Polaków ani Żydów; Polaków, że ich kompromitowali, Żydów, że ich
      wyrzucili z Polski. A tym lepiej pamiętam, że mnie nie udało się im wyrzucić."

      Ani Jarzuzelskiemu ani Kiszczakowi nie udało się wyrzucić Bieleckiego z Polski,
      a obydwaj doskonale się czują doskonale spacerując po tarasach naczerskiej.

      Czy Michnik przeprosi za Kiszczaka i Jaruzelskiego? Za ich niańczenie, za
      fałszowanie historii na łamach wyborczej?

      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060814/publicystyka/publicystyka_a_1.html
      • 9111951u Re: Czy Michnik przeprosi Polaków? 14.08.06, 09:38
        no coś ty ? żeby on przepraszał Millera za pocałunek śmierci od Cammory ?
      • frau_blada Moze lepiej niech nie przeprasza. Ludzmi honoru na 14.08.06, 11:00
        s nazwie i to dopiero bedzie przekichane.
    • rekontra Lekki umysł Miłosza i pustostan na Niepodległości 14.08.06, 10:46
      Orwell:
      "Całą historię przemieniano w palimpsest, zeskrobywany i zapisywany tak
      często, jak tylko jak to uważano za konieczne."

      ................

      "Grupa »Sztuki i Narodu « miała program faszystowski. Kropka." - napisał
      Miłosz, a przypomniał Michnik w artykule "Naganiacze i nieobywatelskie
      postępki " czytamy dalej Michnika:

      "14 sierpnia 2004 r. zmarł Czesław Miłosz. Dziennik związany z orientacją
      nacjonalistyczno-katolicką pożegnał poetę osobliwą notą: „Przed wojną
      sympatyzował z komunizmem, po wojnie był przez parę lat komunistycznym
      dyplomatą. Opowiadał się za uczynieniem z Polski 17. republiki sowieckiej.
      Warto przypomnieć, że w 1945 roku publicznie postulował, aby w Polsce Ludowej
      nie wydawać Biblii. Stwierdził, że jest to książka okrutna, krwawa i
      przygnębiająca."
      Co słowo, to kłamstwa - podkreślamy to z kronikarskiego obowiązku."

      otóż z kronikarskiego obowiązku re-kontry stwierdzam, że co słowo to prawda.
      Każde słowo - rónież te słowa o biblii, Miłosz przebił samego Kotta pisząc -
      "Oczywiście Kott wie, że Biblia się nie ukaże" (felieton Lekkie umysły z
      Dziennika Polskiego, 1945). Wniosek dość oczywisty - kłamie Michnik.

      Michnik powołuje się na Miłosza, by napisać że SiNowcy to faszyści. (SIC)
      Zacytuję siebie:
      "Pierwszy redaktor naczelny SiN Kopczyński zginął w Auschwitz. Będąc w wieku
      Michnika oplkuwany w tym artykule Trzebiński zginął rozstrzelany przez Niemców.
      Bojarski w wieku 22 lat ginie śmiercią bohatera. Gajcy mając dwadzieścia dwa
      lata ginie w powstaniu warszawskim.

      (...)

      A Michnik, w artykule mającym na celu dokopać politycznym przeciwnikom próbuje
      ich rozliczć z poglądów? Ich patriotyczny program ideowy nazywa faszystowskim.
      Posiłkując się Miłoszem zarzuca im faszystowskie poglądy (sic).

      Czy Michnik musi się mocno rozglądać, by poczuć smród rynsztoka?

      Próbuje rozliczać SiNowców w dwuczęściowym eseju o naganiaczach i polskim
      rynsztoku (sic). Znalazł sobie czas, okazję (obrona Cimoszewicza) i słownictwo
      by atakować największych polskich patriotów."

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=29488591&a=29527495
      Nie przywoływałbym tych faktów, gdyby Michnik i Miłosz swoim zwyczajem, nie
      próbowali unurzać w gów... polskich patriotów."
      Więc jeszcze jeden fakt, dość znamienny. SiNowcy ginęli z bronią w ręce, na
      łamach wyborczej opluwa się ich jako faszystów. A Miłosz? Miłosz pisze tak:

      "W czerwcu 1941 roku, kiedy Hitler uderzył na Rosję, w Warszawie znalazło się
      dużo pustych mieszkan, opróżnionych przez wojsko. Przez stosunki ww
      magistracie, to jest na odpowioednie polecenie nieoficjalnej hierarchii,
      dostałem mieszkanie w alei Niepodległości. Trzy pokoje z kuchnią, widok na
      pola. a polami Forty Mokotowskie. I od 1941 do 1944 niejakie obcowanie z
      przyrodą, spacery."

      czy warszawiacy z dziada pradziada, wiedzą cóż to mógł byż za pustostan?
      Kto byłwłąścicielem mieszkania?

      A 1945 rok? MIłosz ocenił swoją publicystykę jako "świadome zstępowanie w
      obrzydliwość" - ale w przedmowie do swojej korespondencji "Listów po wojnie",
      tych słów już nie powtórzył.

      Jak to napisał Sergiusz Piaseckiw artykule - "Były poputczik Miłosz"
      Jako dawny "dyplomata regime`owy będzie wybielał to czemu służył."

      A co kieruje Michnikiem?
      • rekontra wiersz Herberta 14.08.06, 10:56
        oby nie umknął uwadze wiersz Herberta

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=46858045&a=46859779
        a KBW rozbijał oddziały:

        Władysława Łukasiewicza - Młota (białostockie)
        Henryka Flame - Bartka (śląskie)
        Józefa Kurasia - "Ognia" (krakowskie)
        Zygmunta Szyndzielerza - Łupaszki (mazurskie)
        Franciszek Jaskulski (Zagończyk)
        Tadeusz Zieliński (Igła)

        Ponieważ żyli prawem wilka
        historia o nich głucho milczy
        pozostał po nich w kopnym śniegu
        żółtawy mocz i ten ślad wilczy

        a Miłosz pisał o patriotyzmie polskim - "moczopędny środek narodowy'
      • rekontra czy esesman może być honorym obywatelem polskiego 14.08.06, 13:56
        czy esesman może być honorowym obywatelem polskiego miasta? jakże te poglądy
        lewactwa występują stadnie.

        a nikt z lewactwa nie odniesie się do wypowqiedzi Miłosza:

        "W czerwcu 1941 roku, kiedy Hitler uderzył na Rosję, w Warszawie znalazło się
        dużo pustych mieszkan, opróżnionych przez wojsko. Przez stosunki ww
        magistracie, to jest na odpowioednie polecenie nieoficjalnej hierarchii,
        dostałem mieszkanie w alei Niepodległości. Trzy pokoje z kuchnią, widok na
        pola. a polami Forty Mokotowskie. I od 1941 do 1944 niejakie obcowanie z
        przyrodą, spacery."

        widocznie okupację znają w sposób grassowo-grossowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka