rekontra
24.08.06, 07:53
Nadredaktor wypuścił Czuchnowskiego, by sobie poujadał. Tytuł - Bezkarny
Macierewicz - i w pierwszym zdaniu "Trzy dni po wybryku na antenie TV Trwam
Antoni Macierewicz ...."
i wielki tytuł w giewu na pierwszej stronie.
Wczoraj aparatczyk komunistyczny Iwiński, który nie tak dawno w miejscu
publicznym klepał po tyłku tłumaczkę, mówił o wizerunku, standardach i dawał
wyraz oburzeniu. Dzisiaj giewu wytacza działa. Kilka dni potrwa ten ostrzał
medialny, zdaje się że opozycja i media znalazły giewu, których długo
szukały, by obrzucać Kaczyńskich. Na razie atak był na Macierewicza, teraz
zostanie przeniesiony na Kaczynskiego.
"Bezkarny Macierewicz" - problem bezkarności to problem wyborczej, jej
autorytetów "moralnych", może sobie na tarasach Michnik urządzić panel
dyskusyjny.
Ile trzeba mieć tupetu, ile bezczelności by pisać bezkarny o Macierewiczu.
Kuroń z Modzelewskim ulepszali system komunistyczny, gdy Macierewicz myślał
walce z nim. Miłosz chciał Polskę przyłączyć do Związku Radzieckiego, Kuroń z
Michnikiem badali trendy neotrockistowskie,gdy Macierewicz miał jeden cel -
niepopdległość. Gdy Macierewicz zakładał KOR, Czuchnowski obsikiwał pieluchy.
Tytuł z jedynki rzeczpospolitej "Politycy pokażą wszystko" - czas na
przyspieszenie, czas na ujawnienie akt z inwigilacji prawicy, czas na ...