Dodaj do ulubionych

To się nazywa spryt!!!

31.08.06, 08:08
Cyber-lira stara się patrzeć chłodnym okiem. Po ostatnich awanturach, gdy
wielu ludziom puszczają nerwy, cyber-lira pyta się, czy zgodzicie się z tym,
że trzeba mieć DUŻY SPRYT (czy też szczęście), aby:

1. Prowadząc sceptyczną politykę wobec reguł UE, jednocześnie dzięki
koniunkturze wynikającej z członkostwa w tejże Unii (eksport, transfery
pomocy, emigracja zarobkowa i transfery pieniężne emigrantów), kupować sobie
pokój społeczny w kraju. Można igrać, gdy nie trzeba się martwić - dać
górnikom, nie dać, zabrać emerytom – nie zabrać, podwyższyć podatki, itd.

2. Chwaląc się niską inflacją, jednocześnie dążyć sądzenia i do
poniżenia w czysto ludzkich kategoriach człowieka, który do tego się
najbardziej przysłużył.

3. Będąc w opozycji zasadzie nie w pierwszym szeregu, doprowadzić do
tego, że ci na których przypadł główny ciężar wypracowania trudnych rozwiązań
muszą się tłumaczyć z tego 17 lat później, będąc oskarżanymi z perspektywy
mądrości po fakcie.

4. Będąc samemu produktem intelektualnym danego dosyć kiepskiego systemu
akademickiego, zrobić tak, aby inni myśleli, że nie jest się takim samym
wykształciuchem.

5. Nie dotrzymywać wielu ze zobowiązań ("Tanie Panstwo" na 30 czerwca
2006?) i dalej być uwielbianym przez część gawiedzi.

Cyber-lira mogłaby jeszcze trochę dorzucić, ale jest tym po prostu
ZAFASCYNOWANA!!!

Czy do tego nie trzeba mieć TĘGIEJ GŁOWY?

A może inni, z którymi się to udaje robić, to mają te GŁOWY SŁABSZE?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka