Gość: Wojo
IP: *.crowley.pl
28.02.03, 10:08
Wyobrażom sobie co by było, gdyby facet przyznał się do
znajomości z jakimś arabem (np, sprzedawcą kebabów).
Prawdopodobnie przesiedziałby w areszcie pół roku, zanim kwiat
detektywów polskich przyznałby się do błędu.