haen1950
05.09.06, 08:45
W sobotnią noc w hotelu pod Częstochową działacze Samoobrony pili na umór.
Następnego dnia z bólem głowy poszli na dożynki na Jasnej Górze -
donosi "Fakt".
Po skończonych obradach komisji krajowej w Zajeździe Wysoczańskim kilka
kilometrów od Częstochowy rozpoczęła się mocno zakrapiana impreza. Jest
wiceszef Samoobrony Krzysztof Filipek, niegdyś poseł śledczy Andrzej Grzesik,
Janusz Maksymiuk, Jan Bestry, minister pracy Anna Kalata i partyjna miss -
Sandra Lewandowska - wylicza dziennik. Brakuje tylko samego szefa - Andrzeja
Leppera, którego ważne spotkania zatrzymały w Częstochowie.
Impreza szybko się rozkręca. Głośne disco i okrzyki balangowiczów słyszy cała
okolica. Nie brakuje napitków. Lewandowska tuli się do Filipka, a Kalata robi
sobie zdjęcia z kolejnymi przystojniakami - pisze "SE".
Cholera, może jednak się zapiszemy, bardzo mi się to spodobało.