leje-sie
06.10.06, 16:53
stwierdzę, że nie wypada partiom parlamentarnym, poczuwającym się do
odpowiedzialności za państwo wyprowadzać swoich zwolenników na ulicę?
Wzbudzanie eocji, nad którymi być może nie da się zapanować, podgrzewanie
atmosfery, rzucanie gawiedzi pełnych nienawiści dla przeciwnika retorycznych
ochłapów to psucie państwa i odwracanie uwagi od problemów istotnych.
Dotyczy to zarówno największej partii opozycyjnej jak i w większym jeszcze
stopniu partii rządzącej.
I nie ma sensu licytowanie się, kto zaczął. Obie są winne.