zzzyziu
11.10.06, 22:11
Jesli wziac pod uwage sukcesy w kreowaniu Lesiaka, Wachowskiego czy Wejnerta
("bohater" Grudnia 1970) na gwiazdy medialne, to zblizamy sie powoli do
momentu, w ktorym tuz po programie Kuby Wojewodzkiego obejrzymy sobie talkshow
kapitana Piotrowskiego. Pierwszym gosciem, ktorego wezwie na przesluchanie
bedzie niewatpliwie ksiadz Isakowicz-Zaleski.
Bardziej postepowa czesc uczestnikow tego forum juz sie pewnie cieszy na
ponowna rekonstrukcje spotkania ksiedza z nieznanymi sprawcami. Tym razem
oczywiscie odbedzie sie to w przezabawnej formule "Mamy Cie!".
Kapitan Piotrowski jest z pewnoscia profesjonalista i moglby poprowadzic
programy w roznorodnej formule. Moglby rowniez wystepowac w duecie. Z
Wachowskim mogliby porozmawiac o wezlach marynarskich, z Wejnertem o sztuce
palowania a z Lesiakiem o jego najnowszej ksiazce "Lamalem kody a nie ludzi".
Pod wprawnym okiem Milana Subotica moglby nawet zostac spikerem dziennika
telewizyjnego, to jest chcialem powiedziec Faktow.
Kiedy Piotrowski w TVN? Slupki ogladalnosci znowu wzrosna! A bardziej
wyksztalcona czesc spoleczenstwa z pewnoscia zechce poznac ta fascynujaca i
kontrowersyjna postac.
P.S. Nie mozna zapominac, ze kapitan Piotrowski byl rowniez na swoj sposob
patriota.