lach-anonim
30.12.06, 17:15
WSTĘP DO HISTORYJI
Spisuje co dane mi spisać zostało,
Dzieje o tym co się w Poloniji stało
Pełnego dziwnych zdarzeń dwa tysiące piątego
Pamiętnego w historii a Roku Pańskiego.
Pokrótce nakreślę na czym sprawa leży
Bo się czytelnikowi wyjaśnić należy:
Otóż to w październiku miesiącu jesieni,
stawiono sprawę jasno: los nasz się odmieni,
A to za kwestią do sejmu wyborów powszechnych,
Które postkomunistów kresem rządów rzewnych.
A naród Poloniji wybrał między pany
PiS, nazwy skrót z Biblii czerpany.
Jeśli żeśmy w biblijne weszli już tu grono
Dodajmy jak ważne pewnego ojca łono,
Dzieło życia, w Toruniu wzniośle postawione,
Nazwą świętą: Maryja, wdzięcznie ozdobione.
Otóż głosem niesionym radyja falami,
Wzniósł się między najwyższym PiS, tak nazywany,
Za którym z sojuszu z ojcem dytrektorem,
stoi armia z moheru, z rana i wieczorem.
Owej armi uciski przy urnach sprawiły,
Że na PiS się największe głosy pojawiły.
A na czele tej partii o której piszemy,
Stoi dwóch, takich samych lecz o tym już wiemy.
Jeden jak woj z legend starych znany,
Został od swych rodziców Lechem nazywany,
Brat jego dzierży zaszczytne też imię,
Jarosława, którego już sława nie minie.
Premier zaś mianowany z zachodniej krainy,
Z Gorzowa, raz w dzień on jada i z tego szczęśliwy,
Imię dzierży królewskie, bo Kazimierz zwany,
Włosów nie ma zbyt dużo, młodym uważany.
Lecz za mało na rządy mandatów PiS miał,
Więc podzielić swe stołki w rządzie z PO chciał.
Jednak skąpy był i do porozumienia
nie doszło, a całe Platformy roszczenia,
szlag trafił przez jedno a ważne głosowanie,
gdzie panowie posłowie i posłanki panie,
Nie Komorowskiego marszałkem wybrali,
Lecz Jurka z PiS-u na ów stołek wepchali.
W międzyczasie też został prezydent zmieniony,
I na te stanowisko, mężny Lech wsadzony.
Więc rozniosła się wśród liberałów żałoba:
Ni prezydenta Tuska, ni premiera z Krakowa.