Dodaj do ulubionych

Walduś Łysiak znowu o sobie:

28.01.07, 10:46
"Przemilczenia są tam równie ciekawe jak oszustwa. W. Czuchnowski and co.
doskonale znają mój „kombatancki” życiorys (dzięki memu pamiętnikowi, dzięki
kilku wywiadom i dzięki artykułowi pt. „Rage”), mogliby
więc „odmitologizowywać” (kwestionować, negować, dezawuować) to, co ja zawsze
autoironicznie zwałem moją antyreżimową „kowbojszczyzną”. Choćby to, że
Łysiak był codziennie obecnym na sali „mężem zaufania” przywódców KPN–u
sądzonych w stanie wojennym przez Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego; że 3
maja 1982 przy pomocy młodych ludzi zbudował na Tamce barykadę (kontenery
śmieciowe) i stoczył długą bitwę przeciw ZOMO; że konspirował również na
Litwie, szmuglując tam (via jezioro Gaładuś) z miejscowymi dysydentami
(Ramunas Verbickas) „bibułę” antysowiecką; że studenci Wydziału Architektury
PW dwukrotnie groźbą strajku wymusili na władzach uczelni cofnięcie
zwolnienia Łysiaka (szefa przedmiotu Historia Kultury i Cywilizacji) za
demonstrowany podczas wykładów antykomunizm; itd., itp. — jest mnóstwo takich
casusów. Czuchnowski jednak nie ośmielił się ich dotknąć. Dlaczego? Dlatego,
że wspomniany historyk–podpowiadacz egzekutora (ta papla, która była kiedyś
moim kolegą) znał na bieżąco większość owych zdarzeń (proces KPN–u, Tamka,
próby wywalenia mnie z uczelni, itd.), ergo: wiedział, że to wszystko
autentyki. No i było jasne, że w Polsce, Ameryce, Kanadzie, RPA i na Litwie
żyje jeszcze zbyt dużo świadków tych historyjek, więc „demitologizacja”
mogłaby się tu zakończyć kompromitacją michnikowskich egzekutorów."
No więc jak są jacyś świadkowie czy znowu atak mitomanii?
Skoro Pan Waldek na świadków się powołuje, to może by podał w końcu ich
nazwiska?
(Ciekawostka: z ZOMO "długą bitwę" toczył, a nikt go nie internował, ani nie
zatrzymał. PRL bardziej liberalne niż III i IV RP?)

Obserwuj wątek
    • jdbad Re: Walduś Łysiak znowu o sobie: 28.01.07, 10:48
      On już ma chyba problemy z osobowością.
      • peer2 Re: Walduś Łysiak znowu o sobie: 28.01.07, 10:50
        A zauważyliście może, że Walduś w pierwszym rzędzie jako dowody swojego
        kombatanctwa przedstawia swój własny pamiętnik, artykuł, który sam napisał i
        wywiady, których sam udzielił?
        To się dopiero nazywa autokreacja.
      • silesius.monachijski0 Nie slyszalem, zeby Lysiak proponowal A. Kublik 28.01.07, 11:09
        "Zrob mi laske", jak ta kreatura Oberjakala pewnej pani; wieckto tu ma klopoty
        z osobowoscia? poza tym ksiazki Lysiaka sprzedaja sie znakomicie, i wiele mozna
        sie z nich dowiedziec, zas produkowane przez jakale cegly zawsze musialo
        dofinansowywac ministerstwo kultury, bo nikt jego wypocin nie chcial czytac

        jdbad napisała:

        > On już ma chyba problemy z osobowością.
        • bubba49 Re: Nie slyszalem, zeby Lysiak proponowal A. Kubl 28.01.07, 11:46
          No i ty jesteś na nich wychowany,a cztałeś Jasienicę,wątpię.dlatego dalej cztaj
          łysiaka to jeszcze więcej o nim będziesz wiedział,
    • peer2 To też jest fajne! 28.01.07, 10:58
      "Czego egzekutor nie przemilczał? Nie przemilczał wydanego A.D. 1979 zakazu
      druku książek Łysiaka, natomiast przemilczał główną przyczynę owej represji:
      aferę dyplomatyczną (jedyną taką między 1945 a 1989) na linii Moskwa–Warszawa.
      Książka Waldemara Łysiaka „Cesarski poker” spowodowała formalną (nota
      dyplomatyczna!) furię Kremla. Tutaj również nic się „zdemitologizować” nie
      dało, bo mówiły o tym i pisały zachodnie media (Jerzy Łojek relacjonował tę
      aferę w radiu francuskim), gdyby zaś Czuchnowski and co. mieli kłopoty z
      językami obcymi, zawsze mogą wziąć ówczesną prasę polonijną, choćby
      nowojorski „Nowy Dziennik”, który pisał: „Jest to pierwsza książka opublikowana
      przez państwowe wydawnictwo, przeciwko której ZSRR złożył oficjalny protest w
      polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych, zarzucając jej antyrosyjskość, a
      także antyradzieckość zawartą w wyraźnych aluzjach do współczesności (…) W
      następstwie radzieckiego protestu, a także artykułu w «Nowych Drogach»
      krytykującego książkę i autora — druk następnych książek Łysiaka został
      zablokowany”."
      O jakim zakazie Walduś pisze skoro jego książki były drukowane do końca PRL?
      Przy okazji jak łatwo Waldusia wpienić jeden artykuł na jego temat i Łysiak już
      wrzeszcy o egzekucji. A sam na temat dajmy na to Michnika i Kuronia nie jeden
      artykuł popełnił i niejedną książkę spłodził.
      • obraza.uczuc.religijnych Spokojnie 28.01.07, 11:06
        Zaraz wpadnie tu t-800 i napisze coś o Michniku i Kiszczaku. A Waldemar ma
        prawo pisać o innych podczas gdy wszechmocny Michnik niszczy ludzi.
        • capitalissimus Re: Spokojnie 28.01.07, 12:45
          Zapomniałeś o najważniejzym! przyczyną wszelkich przeszłych, teraźniejszych i
          przyszłych niepowodzeń ROM (Rząd Odnowy Moralnej) jest pijaństwo Kwacha w
          Charkowie.
          • obraza.uczuc.religijnych Jest! 28.01.07, 15:05
            Co prawda w innym wątku, ale jest!
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=56311428&a=56311494
    • joella.r Łysiak zawsze pisze o Łysiaku w trzeciej osobie? 28.01.07, 11:11
      to rzeczywiście wskazuje na kłopoty z osobowością
      tak robią małe dzieci
      • mmikki Re: Łysiak zawsze pisze o Łysiaku w trzeciej osob 28.01.07, 11:13
        symptomatyczne
        jak Lepper o Lepperze
        • karbat Re: Łysiak zawsze pisze o Łysiaku w trzeciej osob 28.01.07, 11:42
          Lysiak moze sie dalej onanizowac takimi czy owymi swymi osiagnieciami ,nigdy
          ale to nigdy nie bedzie w jednym szeregu wymieniany np z p Kapuscinskim ( mial
          czerwona ksiazeczke )
          z kaczki orla nie da sie zrobic
    • klip-klap Re: Walduś Łysiak znowu o sobie: 28.01.07, 12:17
      Szkoda, ze nie napisales, co to za fragment. To jest odpowiedz Lysiaka na ten
      paszkwil:

      www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3811004.html


      Odpowiedz
      www.lysiak.chrzanik.com/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=227

      Polecam tez slownik jezyka polskiego i sprawdzenie slowa "autoironia".
      • peer2 Re: Walduś Łysiak znowu o sobie: 28.01.07, 12:37
        Jaka autoironia?
        Walduś znowu dał się ponieść mitomanii. I zaczął sobie zmyślać życiorys (bitwa
        z ZOMO, konspira w ZSRR- dobre sobie).
        I znajdź w słowniku znaczenie słowa "paszkwil".
        • klip-klap Czuchnowskie 28.01.07, 16:49

          > I znajdź w słowniku znaczenie słowa "paszkwil".

          Mozna by spokojnie podpiac pod definicje jako przyklad artykul Czuchnowskiego.
          Fakt, ze Lysiak nie jest skromny nie usprawiedliwia klamstw na jego temat.
          • peer2 Re: Czuchnowskie 28.01.07, 22:07
            A wskaż choć jedno kłamstwo w artykule Czuchnowskiego. Jesteś w stanie?
            • klip-klap Czuchnowskie metody 29.01.07, 01:22
              "Egzekutor Czuchnowski kończy antyłysiakowy paszkwil cytując pewien tekst o
              Łysiaku jako o sumieniu narodu, po czym zadaje cios wieńczący egzekucję: wyjawia
              czytelnikom „GW”, że ówreklamiarski tekst spreparował „wydawca jego [Łysiaka]
              książek, Józef Dudkiewicz”. Tak brzmią ostatnie słowa paszkwilu. Ani jedno z
              nich nie jest prawdą. Józefa Dudkiewicza nigdy nie widziałem na oczy — nie znam.
              Nigdy też nie był ów człowiek moim wydawcą — nie miał nic wspólnego z wydaniem
              jakiejkolwiek mojej publikacji. To polonijny publicysta, który kilkakrotnie
              pisał o mnie w prasie amerykańskiej tudzież kanadyjskiej, i te artykuły
              (recenzje) są dostępne — każde słowo. "


              " Być może kiedyś życie zmusi mnie do wytoczenia komuś sprawy sądowej, lecz póki
              co — nigdy jeszcze tego nie zrobiłem, i nigdy nawet nie próbowałem zrobić. Ani
              razu w całym życiu! Tymczasem „Gazeta Wyborcza” ogłasza jako pewnik, że „Łysiak
              ma pieniądze”, więc „lubi się sądzić”. Obywatelu-„GW”-Michniku i
              obywatelu-„GW”-Czuchnowski — wskażcie choć jedną wytoczoną przeze mnie sprawę
              sądową, a ja wam oddam całe te pieniądze, plus wszystkie moje zasoby materialne,
              ręczę słowem honoru, który, w przeciwieństwie do was, posiadam. Czyżby rzekomy
              „anonim”, którego „cytuje” tu faryzejsko egzekutor, pomylił Łysiaka z...
              Michnikiem??! (adwokat Michnika wytacza ludziom sprawy i ciągle grozi sądami
              krytykom swego pryncypała). "

              Reszta manipulacji jest nieco subtelniejsza.
              • peer2 Re: Czuchnowskie metody 29.01.07, 15:50
                Cytat z Czuchnowskiego:
                "Część znajomych Łysiaka z PRL mówi, że nie czyta prasy, w której kreuje on
                swój poprawiony życiorys. - Albo czytają i machają ręką. Przecież to jest tak
                absurdalne, że można podejrzewać jakiś psychiczny odjazd - mówi warszawski
                pisarz. Anonimowo, bo "Łysiak ma pieniądze i lubi się sądzić"."
                I cytat z Łysiaka:
                " Być może kiedyś życie zmusi mnie do wytoczenia komuś sprawy sądowej, lecz póki
                co — nigdy jeszcze tego nie zrobiłem, i nigdy nawet nie próbowałem zrobić. Ani
                razu w całym życiu! Tymczasem „Gazeta Wyborcza” ogłasza jako pewnik ,
                że „Łysiak ma pieniądze”, więc „lubi się sądzić”. Obywatelu-„GW;-Michniku i
                obywatelu-„GW”-Czuchnowski — wskażcie choć jedną wytoczoną przeze mnie sprawę
                sądową, a ja wam oddam całe te pieniądze, plus wszystkie moje zasoby
                materialne, ręczę słowem honoru, który, w przeciwieństwie do was, posiadam.
                Czyżby rzekomy „anonim”, którego „cytuje” tu faryzejsko egzekutor, pomylił
                Łysiaka z...Michnikiem??! (adwokat Michnika wytacza ludziom sprawy i ciągle
                grozi sądami krytykom swego pryncypała). "
                I kto tu manipuluje? Łysiak nie umie się bronić inaczej niż za pomocą
                manipulacji tekstem.

                • klip-klap metody rozkladane 30.01.07, 13:47
                  > I kto tu manipuluje? Łysiak nie umie się bronić inaczej niż za pomocą
                  > manipulacji tekstem.

                  Przecież to jest tak
                  absurdalne, że można podejrzewać jakiś psychiczny odjazd - mówi warszawski
                  pisarz. Anonimowo, bo "peer2 ma pieniądze i lubi się sądzić, jest bandyta i
                  zlodziejem"."


                  To nie ja, tylko anonim. Wiec jak bedziesz odpowiadac, to nie pisz, ze to klip-klap.
                  W stosunku do Lysiaka i GW jestem krytyczny, ty bierzesz strone GW z gory.
                  • peer2 Re: metody rozkladane 30.01.07, 14:52
                    To miło, że anonimowy warszawski pisarz wypowiada się na mój temat.
                    Łysiak nie potrafi nawet zrozumieć logiki zdania.
                    • klip-klap Re: metody rozkladane 30.01.07, 15:17
                      Stosujac taka logike mozna by obrazac kazdego, co miala pokazac moja mala
                      przrobka tekstu. Bezkarnie i kryjac sie za anonimowym informatorem szerzyc
                      klamstwa.
                      • peer2 Re: metody rozkladane 30.01.07, 15:23
                        Od razu założyłeś, że nie ma żadnego anonimowego pisarza.
                        I kto tu jest z góry uprzedzony?
                        • klip-klap Re: metody rozkladane 30.01.07, 15:28
                          Nie no, moze jest... Moje uprzedzenie sprowadza sie dotego, ze daje na to jakies
                          20% szans.
                          • peer2 Re: metody rozkladane 30.01.07, 15:33
                            Czyli nie jesteś sam pewny, ale od razu robisz z tego zarzut?
                            • klip-klap Re: metody rozkladane 31.01.07, 15:07
                              Zarzut co do metody.
                      • peer2 Przy okazji co myślisz o tym fragmencie: 30.01.07, 15:24
                        "No i było jasne, że w Polsce, Ameryce, Kanadzie, RPA i na Litwie
                        żyje jeszcze zbyt dużo świadków tych historyjek, więc „demitologizacja”
                        mogłaby się tu zakończyć kompromitacją michnikowskich egzekutorów."
                        Przywołuje Pan Waldek jakieś nazwiska czy wskazuje anonimowych świadków?
                        • klip-klap Re: Przy okazji co myślisz o tym fragmencie: 30.01.07, 15:32
                          > Przywołuje Pan Waldek jakieś nazwiska czy wskazuje anonimowych świadków?

                          Ja w sprawie dzialalnosci antykomunistycznej Lysiaka jestem sceptyczny. Ale tu
                          sie powoluje na anonimy zeby sie pochwalic, a nie napisac, ze Czuchnowski to
                          furiat sadowy, bo jakis anonim mu tak powiedzial.
                          Jesli rzeczywiscie Lysiak jest taki niedobry, to nie trzeba sie podpierac
                          anonimami, klamstwami i manipulacjami.
                          • peer2 Re: Przy okazji co myślisz o tym fragmencie: 30.01.07, 15:35
                            No, ale Walduś Ł może twierdzić, że z niego bohater i heros i podpierać się do
                            tego anonimami?
    • peer2 Swoją drogą śmieszy mnie postawa Łysiak, 28.01.07, 12:41
      który najpierw w Salonie powybierał z życiorysów Michnika i
      Kuronia "najsmaczniejsze" kawałki i po swojemu je zinterpretował, teraz zarzuca
      to samo Czuchnowskiemu.
      Kto mieczem wojuje.... dośpiewaj sobie sam, Panie Waldusiu.
    • capitalissimus Re: Walduś Łysiak znowu o sobie: 28.01.07, 12:53
      Łysiak, Łysiak... czy to ten mentalny bliźniak znanego PRlowskiego urzędnika
      J.R.Nowaka? Rozumiem ich nienawiść do komuchów. Tacy dzielni opozycjoniści a te
      wredne komuchy nawet raz pałą nie przyłożyły...
      • peer2 Re: Walduś Łysiak znowu o sobie: 28.01.07, 12:55
        Ach chciałbym zobaczyć tą Redytę Łysiaka. Barykada ze śmietników. I wielka
        bitwa (na śnieżki?).
    • wujaszek_joe baron Munhchausen pasuje do niego 29.01.07, 08:07
      dysydent z łubianki buhahaha
    • hrabia.m.c Re:to już nie macie się kim zajmować?: 29.01.07, 20:28
      Insekty zostawcie NIesiołowskiemu,
      a smi zajmijcie sie Waldusiem Kiepskim:)))))
    • w11mil ale z tego wynika, ze artykul w GW był kłamliwy 29.01.07, 20:33
      peer2 napisał:

      > "Przemilczenia są tam równie ciekawe jak oszustwa. W. Czuchnowski and co
      • peer2 Bo tak twierdzi mitoman Łysiak? 29.01.07, 21:49
        • w11mil Łysiak przedstwia fakty które wskazuja ze publikac 29.01.07, 21:59
          ja Gazety Wyborczej była kłamliwą manipulacją
          • peer2 Re: Łysiak przedstwia fakty które wskazuja ze pub 29.01.07, 22:00
            Fakty czy kolejne zmyślenia na swój temat? Przecież to o bitwie z ZOMO i
            szmuglowaniu bibuły jest zmyślone z Waldusiowego palucha.
            • w11mil zpewne potrafisz udowdnic ze Lysiak nie był na zad 29.01.07, 22:04
              ymie 3V 1982? bedzie to tyle trudne ze była to najwieksza zadyma stanu
              wojennego -
              peer2 napisał:

              > Fakty czy kolejne zmyślenia na swój temat? Przecież to o bitwie z ZOMO i
              • peer2 Re: zpewne potrafisz udowdnic ze Lysiak nie był n 29.01.07, 22:57
                A Łysiak potrafi udowodnić, że był?
    • w11mil a tu powienienes zapytac kogos starszego - kazdy 29.01.07, 20:36
      kto pamieta te czasy chetnie Ci tę "ciekawostkę" wyjasni

      peer2 napisał:
      > (Ciekawostka: z ZOMO "długą bitwę" toczył, a nikt go nie internował, ani nie
      > zatrzymał. PRL bardziej liberalne niż III i IV RP?)
      • peer2 Re: a tu powienienes zapytac kogos starszego - ka 29.01.07, 21:49
        No więc czekam. Jak to było, że ZOMO w stosunku do Pana Waldka było tak
        liberalne?
        • w11mil zadaniem Zomo podczas manifestacji np. 3 V 29.01.07, 21:58
          nie bylo internowanie uczestnikow - mieli ich lac palami a jesli sie nie dalo
          to podusic gazem łzawiącym albo powalic strumieniem wody z dzialka wodnego
          (mnie osobiscie kierowca tegoż, chcial rozjechac)
          liczba aresztowanych byla z koniecznosci ograniczona pojemnoscia suk
          los aresztowanych byl z reguly gorszy niż internowanych - sciezka zdrowia na
          wejsciu i bicie w areszcie - po odsiedzeniu aresztu mozna bylo stracic prace
          albo wyleciec ze szkoly jesli przelozony byl swinia lub tchorzem
          • peer2 Re: zadaniem Zomo podczas manifestacji np. 3 V 29.01.07, 22:01
            A Waldusia nikt nie ruszył po bitwie. Dziwne?
            • w11mil dlatego polecam popytac kogos starszego 29.01.07, 22:05
              opowie Ci jak było

              peer2 napisał:
              > A Waldusia nikt nie ruszył po bitwie. Dziwne?
              • peer2 Re: dlatego polecam popytac kogos starszego 29.01.07, 22:57
                No to dlaczego Waldkiem nikt się po wielkiej bitwie nie zainteresował?
                Jaka jest odpowiedź?
                • w11mil 1. liczba miejsc w sukach byla ograniczona 2. zomo 29.01.07, 23:01
                  wiec w pelnym uzbrojeniu jest znacznie wolniejszy od manifestenta

                  w zasadzie czesciej do suki trafiali przypadkowi gapie czy przechodnie niz
                  zadymiarze przygotowani do tego co robią

                  peer2 napisał:
                  > No to dlaczego Waldkiem nikt się po wielkiej bitwie nie zainteresował?
                  • peer2 Re: 1. liczba miejsc w sukach byla ograniczona 2. 29.01.07, 23:06
                    Nie róbmy z ZOMOwców kompletnych ciamajd, które nawet nie potrafiły określić
                    prowodyrów....
                    • w11mil w akcji nie porzebni byli prowodyrzy kazdy sam 29.01.07, 23:12
                      wiedzial co trzeba zrobic - np budowa barykady z ławek i koszy na smieci trwała
                      pare mniut i obywalo sie to bez kierownika budowy

                      identyfikacja uczestnikow czesto odbywala sie po akcji na podstawie fotografii
                      robionych z okien - nie bylo wtedy bluz z kapturem i naciagalo sie golf na twarz
                      albo owijalo szalikiem
                      peer2 napisał:

                      > Nie róbmy z ZOMOwców kompletnych ciamajd, które nawet nie potrafiły określić
                      > prowodyrów....
                      • peer2 Re: w akcji nie porzebni byli prowodyrzy kazdy sa 29.01.07, 23:14
                        Przecież to Walduś z pomocą immych barykadę wznosił. Znaczy się kierował.
                        • w11mil zwykle bywalo tak ze jakis starszy facet kierowal 29.01.07, 23:16
                          mlodziakmi i sie sluchalismy
                          - wtedy jeszcze mlodziez nie byla tak rozwydrzona

                          peer2 napisał:
                          > Przecież to Walduś z pomocą immych barykadę wznosił. Znaczy się kierował.
                          • peer2 Re: zwykle bywalo tak ze jakis starszy facet kier 29.01.07, 23:17
                            I ten starszy facet to był ten profesor z TVP?
                          • peer2 BTW Zdjaesz sobie z tego sprawę, że średnio co 29.01.07, 23:20
                            drugi post sobie przeczysz:
                            "Prowodyrów nie było, każdy robił swoje"/
                            "Zwykle było tak, że ktoś starszy kierował".
                            Jak ma się jedno do drugiego?
                            • w11mil prowodyr to nie jest starszy facet wolający: 29.01.07, 23:23
                              jeszcze tą ławke i starczy!
                              peer2 napisał:

                              > drugi post sobie przeczysz:
                              > "Prowodyrów nie było, każdy robił swoje"/
                      • peer2 Re: w akcji nie porzebni byli prowodyrzy kazdy sa 29.01.07, 23:15
                        No i Waldusia nikt nie rozpoznał na zdjęciach, mimo tego, że jak twierdzi w
                        innym momencie swoich wynurzeń jakiś straszny Cedyk go inwigilował.
                        • w11mil rzopoznawanieze zdjec nie jest takie proste 29.01.07, 23:17
                          • w11mil poza czapka zakladano ciemne okulary - 3V 1982 29.01.07, 23:18
                            byl słoneczny
                          • peer2 Re: rzopoznawanieze zdjec nie jest takie proste 29.01.07, 23:18
                            No popatrz jaki szczęciarz z tego Waldka: po akcji go nie zgarnęli, na
                            zdjęciach nikt go nie rozpoznał. Ktoś go wogóle pamięta z tej akcji?
                            • w11mil 3V 1982 wielu ludzi bralo udzial - maly procent zo 29.01.07, 23:21
                              stal zgarniety bo brakowalo bud
                              foto stalo sie popularne pozniej kiedy mniej ludzi uczestniczylo w zadymach
                              peer2 napisał:

                              > No popatrz jaki szczęciarz z tego Waldka: po akcji go nie zgarnęli, na
                              > zdjęciach nikt go nie rozpoznał.
                              • peer2 I znowu przeczysz swojemu poprzeniemu postowi.... 29.01.07, 23:22
                                • w11mil milo mi ze kogos z mlodych intersuja jeszcze 29.01.07, 23:24
                                  wspominki z dawnych czasow
                  • w11mil tu mala dygresja: sporo ludzi aresztowano wtedy po 29.01.07, 23:08
                    akcji, z dala od jej terenu -
                    zastosowano prosty sposob - zomowcy kazali przechodniom pokazywac rece - kto
                    mial zabrudzone dostawal łomot a jak bylo miejsce to trafial do budy
                    pozniej zabieralismy ze soba cienkie bawelniane rekawiczki
                    • peer2 Re: tu mala dygresja: sporo ludzi aresztowano wte 29.01.07, 23:11
                      A Waldusiowi się upiekło? Mimo, że jak sam twierdzi był jednym z przywódców (on
                      nie pomagał przy budowie barykady, to jemu pomagano ją budować- jak sam
                      twiedzi).
                      • wujaszek_joe Re: tu mala dygresja: sporo ludzi aresztowano wte 29.01.07, 23:13
                        nie doceniasz waldusia. on dopiero teraz się zdekonspirował że komunę obalił:)
                      • w11mil mi sie upieklo i prawie wszystkim moim kolegom 29.01.07, 23:14
                        sie upieklo trzba bylo tylko byc swiadomym uczestnikiem i byc przygotowanym

                        peer2 napisał:
                        > A Waldusiowi się upiekło?
                        • peer2 Re: mi sie upieklo i prawie wszystkim moim kolego 29.01.07, 23:16
                          A Waldka wtedy widziałeś?
                          • w11mil ja bylem w Gdansku Wrzeszczu 29.01.07, 23:18
                            peer2 napisał:

                            > A Waldka wtedy widziałeś?
          • wujaszek_joe w11mil uwierzył Łysiakowi :))))) 29.01.07, 23:10
            • galopujace_suchoty Re: wujaszek_joe uwierzył Gazecie :))))) 30.01.07, 16:35
              GW słynie z rzetelnego pisania o Łysiaku. Nie przepadam ża tym gościem z wielu powodów ale może warto przypomnieć uczciwość
              dziennikarską GW. Parę lat temu dali olbrzymi wieloszpaltowy artykuł o plagiacie jaki popełnił Łysiak. Miał zerżnąć całe
              opowiadanie Makuszyńskiego zmienić tylko imiona bohaterów i dać pod swoim nazwiskiem. Alez była uciecha! Chlopaki nie zauważyli
              tylko, ze imiona postaci z opowiadania są anagramami, z tego co pamiętam, m.in nazwiska Makuszyńskiego i imion bohaterów
              oryginalnego opowiadania! No trudno, autor artykułu gapa nie zauważył, tak bywa. Wypadałoby przeprosić. Łysiak napisał
              sprostowanie, w którym przypomniał o istnieniu czegoś takiego jak pastisz i parafraza ale oczywiście GW nie zamieściła tego
              tekstu. Ukazał się potem w jakimś niskonakładowym czasopiśmie.
              Jeśli ten artykuł ma równie solidne podstawy co wspomniany powyzej to myslę, że ubaw będzie podobny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka