petroniusz0015
28.01.07, 21:26
Mam dość Łysiaka, ponieważ wskurzają mnie ludzie nie mający do siebie za
grosz dystanu i autoironii.
Mam dośc Łysiaka, ponieważ irytują mnie ludzie którzy sami sobie bezczelnie
stawiają marmurowe pomniki mianując się niemal prorokami. Fałszywymi
prorokami - dodajmy.
Mam dość Łysiaka, bowiem do szału doprowadzają mnie ludzie, którzy robiąc z
siebie nowoczesnych męczenników, zupełnie nieźle sobie z tego żyją.
Mam dość Łysiaka, bo ważne jest to kim człowiek był i kim obecnie jest, a nie
jak pisze o tym kim był i kim jest. To wielka różnica.
Mam dość Łysiaka, bo nie "trawię" ludzi, którzy sztucznie stworzywszy swoją
autolegendę - cynicznie lub bezmyślnie w nią wierzą i wymagają takiej samej,
ślepej wiary od innych.
Mam dośc Łysiaka, bo nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy po nocach nie śpią
marząc o tym, aby medialnie zaatakował ich Michnik. Oto właśnie szczyt ich
marzeń.
Mam dość Łysiaka, bo obsesyjna mania cytowania samego siebie i przytakiwania
samemu sobie budzi u pisarza moją odrazę.
Mam dość Łysiaka, bowiem denerwują mnie ludzie posługujący się nad wyraz
parcianą i prymitywną retoryką, w której kilka słów jak Salon czy
michnikowszczyzna przewija się na okrągło, jak cepy.
Mam dość Łysiaka ponieważ...mógłbym tak długo.
Ale szkoda na pana Waldemara czasu i uwagi.
P.S. A Gazetę Polską czytam regularnie. Omijał tylko zawsze felieton
niejakiego W.Ł. na ostatniej stronie.