jestemprzeciw
16.03.07, 16:53
Wczoraj zaczęło się w Polsce państwo policyjne! Jeśli do mieszkania obywatela,
bez nakazu prokuratury, może brutalnie wtargnąć uzbrojony po zęby oddział
antyterrorystyczny, to jak inaczej można to nazwać? W dodatku stało się to w
państwie, którego minister sprawiedliwości jest osobistym i politycznym
wrogiem człowieka, którego dom zaatakowano. Czyżby ten, kto wydał rozkaz, nie
wiedział, do kogo posyła policję? Czy może komendant główny policji, minister
sprawiedliwości i minister spraw wewnętrznych pogadali sobie, jak to między
prokuratorami, że najwyższa pora znaleźć jakikolwiek dowód na istnienie „grupy
trzymającej władzę”? O wiele łatwiej jest wejść do domu śpiących ludzi niż
złapać „snajpera”, no nie?
Nowa ustawa lustracyjna, groźby pod adresem Trybunału Konstytucyjnego,
brutalne, bezprawne, policyjne najście na dom przeciwnika politycznego,
odsądzanie ludzi od czci przed wyrokiem niezawisłego sądu to bardzo poważne
sygnały, że Polska zmierza w stronę demokracji policyjnej. Czarzastemu
przyłożono lufę do głowy, bo na jego ulicy znalazł się bandyta „Czuczu”. Kto
następny? I pod jakim preteksem.
KRZYSZTOF LUBCZYŃSKI