Gość: clair
IP: kennex:* / 10.0.3.*
11.06.03, 08:58
Bandyci strzelali do Barbary Blidy. Posłanka SLD została napadnięta, gdy wraz
z kierowcą wracała służbową ( sic !!!!) Toyotą Land Cruiser - pisze "ŻW".
Napastnikom nie chodziło o byłą minister, lecz o luksusowe auto. "Napadli
mnie, nie pierwszy raz zresztą" - powiedziała "ŻW" poruszona Barbara
Blida. "Uniknęliśmy cudem śmierci".
Dziennik przypomina, że przed pięcioma laty była minister budownictwa została
pobita pod Nadarzynem, a napastnicy ukradli jej mercedesa. Koszmar powrócił w
poniedziałkową noc, gdy Blida z kierowcą wracała z imprezy charytatywnej.
Napastnicy zaczęli strzelać. "Gdybym nawet jechała na rowerze, to też by mi
go ukradli" - mówi smutno posłanka.