haen1950
19.06.07, 10:28
Na razie w Krakowie. Uczciwsi pisowcy buntują się przeciwko swym
skorumpowanym kolegom partyjnym.
"Przeciwko porządkom w PiS opowiedzieli się radni: Marta Suter, Krzysztof
Sułowski i Dariusz Olszówka. Bunt wybuchł po ostatniej sesji rady miasta
Krakowa. Józef Pilch, wiceprzewodniczący klubu PiS, a jednocześnie dyrektor w
firmie budowlanej Chemobudowa, miał skrytykować przetarg na budowę hali
widowiskowej. Wygrała go konkurencyjna do Chemobudowy firma.
W Chemobudowie zarabia także inny radny PiS Mirosław Gilarski. Za zasiadanie
w radzie nadzorczej spółki bierze ok. 2 tys. zł miesięcznie. Chemobudowa
wygrała ostatnio przetargi na budowę Młodzieżowego Centrum Sportu i Edukacji
za 27,5 mln zł oraz na krytą pływalnię za 13,9 mln zł.
Dla zbuntowanych radnych takie łączenie biznesu i polityki jest nieetyczne. -
Jak się do tego mają hasła PiS o zwalczaniu niejasnych układów? - pyta radna
Suter. Buntownicy domagają się, żeby radni PiS poddali się autolustracji i
przedstawili zaświadczenia o niekaralności. - Jak chcemy sprawdzać innych, to
powinniśmy sami być czyści - uważa Olszówka.
W spór zaangażował się poseł Bogusław Bosak. - Jeśli w ciągu 30 dni władze
partii nie zareagują, zawieszam członkostwo w klubie parlamentarnym -
oświadczył. Według niego o całej sprawie wiedziały władze centralne partii,
ale nie zrobiły nic, żeby ją wyjaśnić".