Bóg

IP: *.chello.pl 05.12.01, 09:57
1)Czy Bóg jest wszechmogący
-TAK
więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść


kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego

    • Gość: Karp Re: Bóg IP: 159.107.90.* 05.12.01, 10:17
      Gość portalu: prowokat napisał(a):

      > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
      > -TAK
      > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
      >
      >
      > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
      >
      A kto stworzył Boga ? Zawsze istniał ? Jest bo był ?
      Takich pytań jest całe mnóstwo. Nie nadają się one na forum bo wymagają głębokiej
      refleksji.
      • krzys52 czy Bogiem karpi jest Jesiotr? 12.12.01, 04:25
        ....Czy też może Sum? Czy musi Nim być ryba słodkowodna?
        ..
        K.P.
    • Gość: kato Re: Bóg IP: 212.244.77.* 05.12.01, 10:40
      Gość portalu: prowokat napisał(a):

      > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
      > -TAK
      > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
      >
      >
      > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
      >

      Wg religii monoteistycznych Bóg jest miłością. Więc czy może nienawidzieć?Nie.
      Bóg jest więc wszechmocny w ramach miłości. Postepuje zgodnie ze swoją "naturą".
      Bóg jest tez Sensem, Logiką ,więc nie może robić rzeczy bez sensu...
      Ale na wszystkie pytania nie znajdziemy odpowiedzi..człowiek jest ograniczony(np.
      wykorzystuje tylko procent swego mózgu itd).
      • Gość: prowokat Re: Bóg IP: *.chello.pl 05.12.01, 12:33
        "gdy Bóg chce kogoś ukarać ukarać, to mu rozum najpierw odbiera"


        czy Bóg karze człowieka
        czy człowiek poprzez swoje postępowanie doprowadza się do stanu klęski
        • Gość: kato Re: Bóg IP: 212.244.77.* 05.12.01, 13:30
          Gość portalu: prowokat napisał(a):

          > "gdy Bóg chce kogoś ukarać ukarać, to mu rozum najpierw odbiera"
          Haha..to nie chyba nie cytat biblijny?haha
          >
          > czy Bóg karze człowieka
          > czy człowiek poprzez swoje postępowanie doprowadza się do stanu klęski
          to drugie

        • Gość: stern Re: Bóg IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 12:07
          Gość portalu: prowokat napisał(a):

          > czy Bóg karze człowieka
          > czy człowiek poprzez swoje postępowanie doprowadza się do stanu klęski

          stawiam na to drugie
    • Gość: BóG ____________________Re: Bóg IP: *.cm-upc.chello.se 05.12.01, 12:49
      Gość portalu: prowokat napisał(a):

      > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
      > -TAK
      > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
      >
      >
      > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
      _______________________________________________________________________
      OdpoWIEDZ : WSZECHmogący-TAK ale wsjechMOGACY-nie
      BóG
      drF PZDrVIA
    • Gość: abo Re: Bóg IP: 57.67.17.* 05.12.01, 14:46
      Gość portalu: prowokat napisał(a):

      > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
      > -TAK
      > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
      >
      >
      > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
      >
      chyba jest to cytat ze 'Simpsons'

      • joanelle Re: Bóg 05.12.01, 18:42
        Gość portalu: abo napisał(a):

        > Gość portalu: prowokat napisał(a):
        >
        > > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
        > > -TAK
        > > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
        > >
        > >
        > > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
        > >
        > chyba jest to cytat ze 'Simpsons'
        >
        Chyba nie, bo moja mama zna to od dawna. Pozdrawiam
    • Gość: prowokat Re: Bóg IP: *.chello.pl 05.12.01, 16:08
      "jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie"

      czy Bóg jest mściwy, czy to powiedzenie tyczy sie tylko dobrych uczynków
      • Gość: kato Re: Bóg IP: 212.244.77.* 06.12.01, 07:53
        Gość portalu: prowokat napisał(a):

        > "jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie"
        >
        > czy Bóg jest mściwy, czy to powiedzenie tyczy sie tylko dobrych uczynków

        to tylko powiedzenie wymyślone przez ludzi...niezbyt mądrych zresztą..

    • Gość: orange Re: Bóg IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.01, 17:44

      Jako że Bóg jest wszechmogący, nie istnieją skończone granice kamienia który
      stworzy i nie zaistnieje kamień, którego podnieść nie zdoła. Nieskończoność.
      • ljkel2 Re: Bóg 07.12.01, 18:59
        Gość portalu: orange napisał(a):

        Jako że Bóg jest wszechmogący, nie istnieją skończone granice kamienia
        który stworzy i nie zaistnieje kamień, którego podnieść nie zdoła.

        LK: Czyli ze Bog NIE jest wszechmogacy, tak mu sie tylko wydaje...
        Gdyby Bog byl NAPRAWDE wszechmogacy, to moglby stworzyc innego Boga,
        znacznie potezniejszego od Niego samego, i tak dalej, ad infinitum...
        Czyli, ze powinna byc nieskonczona ilosc Bogow, kazdy "nowszy"
        potezniejszy od swego stworcy. Zachodzi wiec mozliwosc, ze chrzescijanie,
        zydzi czy muzulmanie modla sie do Bogow poslednich (Chrystus, Jahwe
        czy Allach), zapominajac, ze zostali ci Bogowie dawno temu zdystansowani
        przez znacznie potezniejszych Bogow...
        Kgan, czyli ljkel2
        • Gość: orange Re: Bóg IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.01, 07:52

          Każdy z nich ma takiego Boga, na jakiego zasłużył.

          Bogowie są meandrem ludzkiej świadomości. Dlatego Bóg ewoluuje i przepoczwarza.
          Kim innym jest Bóg Michników, innego wymyślili Rydzykowie.

          Dlaczego Bóg nie mógłby wymyślać nowych wersji siebie? Nasz mały umysł lubi
          niezmienność, ponieważ prędzej czy później skrada się uświadomienie – może być
          tylko gorzej. Ale przypadek Boga jest diametralnie inny, On nie jest momentem w
          czasie, On jest czasem, jego początkiem i końcem. To znacznie więcej niż
          wszechświat. Może trochę to nudzi? I jeśli będzie potrzebował więcej, stanie
          się tym, wszechmocność nie musi oznaczać teraźniejszego kształtu, zwyczajnie -
          brak ograniczeń. Będzie tym samym, i takim samym, wciąż tylko porusza się w
          obrębie własnych możliwości.

          • krzys52 Bóg? 11.12.01, 01:54
            ...Naprawdę interesujące.
            ....Tylko...skąd! Ty o tym wiesz?
            ..
            K.P.
            ..
            ..........................
            Gość portalu: orange napisał(a):

            >
            > Każdy z nich ma takiego Boga, na jakiego zasłużył.
            >
            > Bogowie są meandrem ludzkiej świadomości. Dlatego Bóg ewoluuje i przepoczwarza.
            >
            > Kim innym jest Bóg Michników, innego wymyślili Rydzykowie.
            >
            > Dlaczego Bóg nie mógłby wymyślać nowych wersji siebie? Nasz mały umysł lubi
            > niezmienność, ponieważ prędzej czy później skrada się uświadomienie – moż
            > e być
            > tylko gorzej. Ale przypadek Boga jest diametralnie inny, On nie jest momentem w
            >
            > czasie, On jest czasem, jego początkiem i końcem. To znacznie więcej niż
            > wszechświat. Może trochę to nudzi? I jeśli będzie potrzebował więcej, stanie
            > się tym, wszechmocność nie musi oznaczać teraźniejszego kształtu, zwyczajnie -
            > brak ograniczeń. Będzie tym samym, i takim samym, wciąż tylko porusza się w
            > obrębie własnych możliwości.
            >

            • Gość: Kagan Bóg - jeden czy nieskonczona ich liczba? IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 02:53
              krzys52 napisał(a):
              ...Naprawdę interesujące.
              ....Tylko...skąd! Ty o tym wiesz?
              K.P.

              Gość portalu: orange napisał(a):
              Każdy z nich ma takiego Boga, na jakiego zasłużył.
              Bogowie są meandrem ludzkiej świadomości.
              Dlatego Bóg ewoluuje i przepoczwarza.
              Kim innym jest Bóg Michników, innego wymyślili Rydzykowie.
              Dlaczego Bóg nie mógłby wymyślać nowych wersji siebie?
              Nasz mały umysł lubi niezmienność, ponieważ prędzej czy później
              skrada się uświadomienie – może być tylko gorzej.
              Ale przypadek Boga jest diametralnie inny, On nie jest momentem w
              czasie, On jest czasem, jego początkiem i końcem. To znacznie więcej niż
              wszechświat. Może trochę to nudzi? I jeśli będzie potrzebował więcej,
              stanie się tym, wszechmocność nie musi oznaczać teraźniejszego kształtu,
              zwyczajnie - brak ograniczeń. Będzie tym samym, i takim samym, wciąż tylko
              porusza się w obrębie własnych możliwości.

              Kagan: Jesli Bog jest wszechmogacy, to nie ma zadnych ograniczen co do
              tego, co On moze. Moze On wszystko, co znaczy, ze bez najmniejszego
              wysilku, moze on stworzyc Boga potezniejszego od samego siebie.
              Inaczej NIE bylby wszechpotezny (wszechmocny).
              A poniewaz ma On do dyspozycji wiecznosc, (bo jest przeciez,
              ex definitione, WIECZNY), to z prostego rachunku wynika,
              ze to sie juz dawno temu w wiecznosci stalo...
              Ilu wiec mamy Bogow?
              Smiem twierdzic, ze albo zadnego (0) albo ich nieskonczona liczbe
              (pozioma cyfra "8"), TERTIUM NON DATUR!
              Kagan
    • joanelle Re: Bóg 05.12.01, 19:19
      Jeżeli lubicie takie pytania, polecam lekturę średniowiecznych filozofów, bo
      też lubili. Jeden z nich (nie pamiętam niestety który) głosił, że Bóg w
      stosunku do świata z własnej woli ogranicza się zasadą niesprzeczności.
      Większość (np. Duns Szkot czy Ockham) uważa, że jest on takim makiawelicznym
      Księciem, tworzącym wszelkie prawa i stojącym ponad nimi.
      Pozdrawiam
      • ljkel2 Re: Bóg 07.12.01, 19:05
        joanelle napisał(a):

        > Jeżeli lubicie takie pytania, polecam lekturę średniowiecznych filozofów, bo
        > też lubili. Jeden z nich (nie pamiętam niestety który) głosił, że Bóg w
        > stosunku do świata z własnej woli ogranicza się zasadą niesprzeczności.
        > Większość (np. Duns Szkot czy Ockham) uważa, że jest on takim makiawelicznym
        > Księciem, tworzącym wszelkie prawa i stojącym ponad nimi.
        > Pozdrawiam

        LK: A czemu to Bog mialby sie dla nas ograniczac? Przeciez Jego nasza ziemska
        logika (tak samo jaki fizyka) NIE obowiazuje, on jest ponad tzw. prawa
        przyrody, a matematyka obowiazujaca w Jego "swiecie" moze byc zupelnie
        inna niz nasza, jako iz BOG PRAWDZIWIE WSZECHMOGACY moze stworzyc dowolne
        systemy logiki czy matematyki, a tudziez i filozofi...
        NIE jest tez Bog ani sedzia, ani tez tym bardziej ksieciem czy prawodawca dla
        nas smiertelnikow, uwierzcie mi (albo dojdzcie do tego sami).
        Kagan

        • Gość: Joanelle Re: Bóg IP: *.g1.pl 09.12.01, 16:46
          ljkel2 napisał(a):

          > LK: A czemu to Bog mialby sie dla nas ograniczac? Przeciez Jego nasza ziemska
          > logika (tak samo jaki fizyka) NIE obowiazuje, on jest ponad tzw. prawa
          > przyrody, a matematyka obowiazujaca w Jego "swiecie" moze byc zupelnie
          > inna niz nasza, jako iz BOG PRAWDZIWIE WSZECHMOGACY moze stworzyc dowolne
          > systemy logiki czy matematyki, a tudziez i filozofi...

          Oczywiście że tak. Za Szkotem i Ockhamem przyjmuję, że po prostu wybrał takie, a
          nie inne prawa dla stwarzanego świata, i w każdej chwili może je uchylić takim
          samym aktem wolnej woli (wówczas dzieje się to, co chrześcijanie nazywają cudem).
          Kiedy to czyni i dlaczego - to już jego sprawa i nie nam to oceniać. Henryk z
          Gandawy uważał, że nawet wtedy nie zostają przekroczone pewne prawa, ale te prawa
          dotyczą wyłącznie samego Boga i nie możemy mieć pojęcia o ich treści oraz
          naturze.
          Moim zdaniem, podstawową sprawą przy rozważaniu kwestii metafizycznych jest
          pokora, tzn. pamiętanie o tym, że nie potrafimy określić granic własnych
          możliwości poznawczych i nie mamy pojęcia o tym, co dzieje się poza nimi. To
          straszne zarozumialstwo - twierdzić, że coś nie ma prawa zachodzić tylko dlatego,
          że człowiek nie potrafi tego objąć swoim umysłem.

          > NIE jest tez Bog ani sedzia, ani tez tym bardziej ksieciem czy prawodawca dla
          > nas smiertelnikow, uwierzcie mi (albo dojdzcie do tego sami).

          Dlaczego tak uważasz? I kto nim jest, jeśli nie Bóg?
          Pozdrawiam
          • Gość: Kagan Re: Bóg IP: *.vic.bigpond.net.au 10.12.01, 10:39
            Gość portalu: Joanelle napisał(a):

            ljkel2 napisał(a):
            A czemu to Bog mialby sie dla nas ograniczac? Przeciez Jego nasza ziemska
            logika (tak samo jaki fizyka) NIE obowiazuje, on jest ponad tzw. prawa
            przyrody, a matematyka obowiazujaca w Jego "swiecie" moze byc zupelnie
            inna niz nasza, jako iz BOG PRAWDZIWIE WSZECHMOGACY moze stworzyc dowolne
            systemy logiki czy matematyki, a tudziez i filozofi...
            >
            > Oczywiście że tak. Za Szkotem i Ockhamem przyjmuję, że po prostu wybrał
            > takie, a nie inne prawa dla stwarzanego świata, i w każdej chwili może je
            > uchylić takim samym aktem wolnej woli (wówczas dzieje się to, co chrześcijanie
            > nazywają cudem).

            To sa raczej "cudenka", i ich przyczyna lezy raczej w naszej slabosci
            niz interwencji Najwyzszego (bo On, gdyby chcial, to moglby momentalnie
            zmienic wszystkie prawa przyrody). Mowiac o slabosci ma zas na mysli
            to, ze nasze zmysly moga byc b. latwo oszukane...

            > Kiedy to czyni i dlaczego - to już jego sprawa i nie nam to oceniać. Henryk z
            > Gandawy uważał, że nawet wtedy nie zostają przekroczone pewne prawa, ale te
            > prawa dotyczą wyłącznie samego Boga i nie możemy mieć pojęcia o ich treści oraz
            > naturze.

            Uwazaj, bo zaczynasz ograniczac Boga. Wspomniany Henryk mierzyl wszystko
            swa ograniczona ludzka miarka i w zwiazku z tym chcial ograniczyc i Boga...
            A paradoks polega na tym, ze Bog ustala prawa sam dla siebie, czyli ze
            dla niego nie ma zadnego prawa, ktore by go ograniczalo, ani w potedze, ani w
            dobroci, ani tez (oczywiscie) w okrucienstwie. Mowiac np. ze Bog jest miloscia
            bluznimy straszliwie, bo jest on tez tak samo nienawiscia czy terrorem...

            > Moim zdaniem, podstawową sprawą przy rozważaniu kwestii metafizycznych jest
            > pokora, tzn. pamiętanie o tym, że nie potrafimy określić granic własnych
            > możliwości poznawczych i nie mamy pojęcia o tym, co dzieje się poza nimi. To
            > straszne zarozumialstwo - twierdzić, że coś nie ma prawa zachodzić tylko
            > dlatego, że człowiek nie potrafi tego objąć swoim umysłem.


            K: NIE jest tez Bog ani sedzia, ani tez tym bardziej ksieciem czy prawodawca
            dla nas smiertelnikow, uwierzcie mi (albo dojdzcie do tego sami).
            >
            > Dlaczego tak uważasz? I kto nim jest, jeśli nie Bóg?
            > Pozdrawiam

            K: Bo On jest po prostu ponad to. Tylko ludziom o ograniczonym
            umysle sprawia przyjemnosc sadzenie czy karanie innych. Popatrz np.
            na Busha jr., jaki to ograniczony polglowek, dla ktorego wszystko
            jest proste. Czy naprawde sadzisz, ze Bog nie ma nic innego do roboty
            jak tworzyc istoty z definicji niedoskonale, tworzyc Szatana, aby te
            ulomne istoty zwodzic, a pozniej je karac, za to ze zostaly stworzone
            tak latwo podatne na podszepty diabelskie...
            Pozdrawiam
            Kagan
            • Gość: Joanelle Re: Bóg IP: *.g1.pl 11.12.01, 21:20
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              >
              > K: Tylko ludziom o ograniczonym
              > umysle sprawia przyjemnosc sadzenie czy karanie innych. Popatrz np.
              > na Busha jr., jaki to ograniczony polglowek, dla ktorego wszystko
              > jest proste. Czy naprawde sadzisz, ze Bog nie ma nic innego do roboty
              > jak tworzyc istoty z definicji niedoskonale, tworzyc Szatana, aby te
              > ulomne istoty zwodzic, a pozniej je karac, za to ze zostaly stworzone
              > tak latwo podatne na podszepty diabelskie...

              Nie, nie wierzę w Szatana ani w jakiekolwiek personalne zło, nie wierzę również w
              Boga - manipulanta. Uważam, że człowiek ma wolną wolę i robi co chce, tylko że
              Bóg jako jedyny wie, co naprawdę dzieje się w naszych myślach, i on jeden byłby
              zdolny właściwie nas ocenić - a czy to robi, to już jego sprawa. Nie wierzę
              również w piekło, chciałabym najwyżej wierzyć w coś w rodzaju "nieba". Co do
              wpływu Boga na nasz los - wolę powstrzymać się od dyskusji na ten temat.
              Pozdrawiam również
              • Gość: Kagan Re: Bóg IP: *.vic.bigpond.net.au 13.12.01, 16:59
                K (Kagan): Tylko ludziom o ograniczonym umysle sprawia przyjemnosc
                sadzenie czy karanie innych. Popatrz np. na Busha jr., jaki to ograniczony
                polglowek, dla ktorego wszystko jest proste. Czy naprawde sadzisz, ze Bog nie
                ma nic innego do roboty jak tworzyc istoty z definicji niedoskonale, tworzyc
                Szatana, aby te ulomne istoty zwodzic, a pozniej je karac, za to ze zostaly
                stworzone tak latwo podatne na podszepty diabelskie...

                J (Jonelle) Nie, nie wierzę w Szatana ani w jakiekolwiek personalne zło,
                nie wierzę również w Boga - manipulanta. Uważam, że człowiek ma wolną wolę i
                robi co chce, tylko że Bóg jako jedyny wie, co naprawdę dzieje się w naszych
                myślach, i on jeden byłby zdolny właściwie nas ocenić - a czy to robi, to już
                jego sprawa. Nie wierzę również w piekło, chciałabym najwyżej wierzyć w coś w
                rodzaju "nieba". Co do wpływu Boga na nasz los - wolę powstrzymać się od
                dyskusji na ten temat.
                K: Jak nie wierzysz w Szatana, to nie wierzysz tez w Boga. Bo przeciez
                jak inaczej wyjasnisz istnienie zla, jak nie ma Szatana, a Bog jest
                samym dobrem? I czemu boisz sie dyskusji na temat wpływu Boga na nasz los?

                J: Pozdrawiam również
                K: Nawzajem
                p.s. A co na temat potegi Boga? Czy jest On w stanie stworzyc
                Boga jeszcze potezniejszego niz On sam? Bo jesli NIE, to NIE jest
                On wszechpotezny...
                Kagan
          • krzys52 Bóg? Jaki ma to smak i czym jeść należy toto :?) 11.12.01, 02:11
            Gość portalu: Joanelle napisał(a):


            > Moim zdaniem, podstawową sprawą przy rozważaniu kwestii metafizycznych jest
            > pokora, tzn. pamiętanie o tym, że nie potrafimy określić granic własnych
            > możliwości poznawczych i nie mamy pojęcia o tym, co dzieje się poza nimi.
            ..
            K.P. Czy należy mieć przy tym bardzo pokorną minę? :O)
            Dlaczego zatem i tak mówimy o czymś o czym nie mamy pojęcia?
            ..

            To straszne zarozumialstwo - twierdzić, że coś nie ma prawa zachodzić tylko dlateg
            > o,
            > że człowiek nie potrafi tego objąć swoim umysłem.
            >
            > > NIE jest tez Bog ani sedzia, ani tez tym bardziej ksieciem czy prawodawca
            > dla
            > > nas smiertelnikow, uwierzcie mi (albo dojdzcie do tego sami).
            >
            > Dlaczego tak uważasz? I kto nim jest, jeśli nie Bóg?
            > Pozdrawiam
            ..
            K.P. Zgadzam się. Ale czy nie byłoby poprawniej spytać na wstępie - czy jest Bóg?
            Jak można rozważać cechy czegoś o czym nawet nie wiadomo czy istnieje(?)
            Pzdr.
            K.P.
    • Gość: . co to klechizacja czy prowokacja IP: *.toya.net.pl 06.12.01, 02:12
      .
      • Gość: Joanelle Re: co to klechizacja czy prowokacja IP: *.g1.pl 06.12.01, 02:24
        A co, już nie można po prostu porozmawiać o Bogu? Czy taka rozmowa zawsze musi
        być polityczna?
        • Gość: **0** KSSS NR MMM IP: *.cm-upc.chello.se 08.12.01, 04:34
          KSSS NR MMM
    • Gość: Kagan Re: Bóg IP: *.vic.bigpond.net.au 09.12.01, 16:12
      Gość portalu: prowokat napisał(a):

      > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
      > -TAK
      > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
      >
      >
      > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
      >
      Wlasnie sie ustosunkowalem i widze, ze nasi mili klerykalowie nie maja
      kontrargumentow...
      W skrocie; Bog Wszechmogacy musi z definicji byc zdolny do stworzenia
      Boga Jeszcze Bardziej Poteznego (inaczej nie bylby on Wszechmogacy).
      Poniewaz zas Bog jest tez Wieczny, wiec jest mozliwosc
      (calkiem spora, bo wiecznosc to KUPA czasu)
      ze mamy NIESKONCZONA ilosc Bogow (najnowszy z nich jest najpotezniejszy,
      ale tylko do chwili, gdy stworzy jeszcze potezniejszego Boga).
      Do kogo nalezy sie wiec modlic?
      Czekam na odpowiedz.
      Kagan
      • Gość: Joanelle Re: Bóg IP: *.g1.pl 09.12.01, 16:56
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Gość portalu: prowokat napisał(a):
        >
        > > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
        > > -TAK
        > > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
        > >
        > >
        > > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
        > >
        > Wlasnie sie ustosunkowalem i widze, ze nasi mili klerykalowie nie maja
        > kontrargumentow...
        > W skrocie; Bog Wszechmogacy musi z definicji byc zdolny do stworzenia
        > Boga Jeszcze Bardziej Poteznego (inaczej nie bylby on Wszechmogacy).
        > Poniewaz zas Bog jest tez Wieczny, wiec jest mozliwosc
        > (calkiem spora, bo wiecznosc to KUPA czasu)
        > ze mamy NIESKONCZONA ilosc Bogow (najnowszy z nich jest najpotezniejszy,
        > ale tylko do chwili, gdy stworzy jeszcze potezniejszego Boga).
        > Do kogo nalezy sie wiec modlic?
        > Czekam na odpowiedz.
        > Kagan

        Być może to właśnie są rzeczy, do pojęcia których nasze umysły (jeszcze?) nie są
        zdolne. Spójrz w niebo: co jest dalej, dalej, dalej... Czy gdzieś się kończy? A
        co jest tam, gdzie się kończy? Czy potrafisz sobie wyobrazić koniec przestrzeni?
        Albo przeszłość - co było wcześniej, wcześniej... ? I skąd się wzięła jakakolwiek
        materia czy też energia - przecież jeśli skądś się wzięła, to znaczy, że na
        początku musiała być złamana zasada zachowania energii (bo urosła), a jeśli
        zasada ta nie została złamana, to co - coś było ZAWSZE? Jak to? To już są
        pytania, wobec których jesteśmy tak naprawdę bezradni, a to są pytania dotyczące
        świata dostępnego naszej obserwacji.
        • Gość: Kagan Re: Bóg IP: *.vic.bigpond.net.au 09.12.01, 17:59
          Gość portalu: Joanelle napisał(a):

          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
          (...)
          > > W skrocie; Bog Wszechmogacy musi z definicji byc zdolny do stworzenia
          > > Boga Jeszcze Bardziej Poteznego (inaczej nie bylby on Wszechmogacy).
          > > Poniewaz zas Bog jest tez Wieczny, wiec jest mozliwosc
          > > (calkiem spora, bo wiecznosc to KUPA czasu)
          > > ze mamy NIESKONCZONA ilosc Bogow (najnowszy z nich jest najpotezniejszy,
          > > ale tylko do chwili, gdy stworzy jeszcze potezniejszego Boga).
          > > Do kogo nalezy sie wiec modlic?
          > > Czekam na odpowiedz.
          > > Kagan
          >
          J: Być może to właśnie są rzeczy, do pojęcia których nasze umysły (jeszcze?)
          nie są zdolne. Spójrz w niebo: co jest dalej, dalej, dalej... Czy gdzieś się
          kończy? A co jest tam, gdzie się kończy? Czy potrafisz sobie wyobrazić koniec
          przestrzeni?

          K: Tak, koniec naszego wszechswiata to takie miejsce, gdzie zaczyna
          obowiazywac zupelnie inna fizyka, tak wiec najprawdopodobniej nie
          jestesmy nie tylko w stanie tam sie dostac, ale nawet otrzymac cokolwiek
          z tamtad...

          J: Albo przeszłość - co było wcześniej, wcześniej... ? I skąd się wzięła
          jakakolwiek materia czy też energia - przecież jeśli skądś się wzięła, to
          znaczy, że na początku musiała być złamana zasada zachowania energii (bo
          urosła), a jeśli zasada ta nie została złamana, to co - coś było ZAWSZE?
          Jak to?
          K: Przeszlosc czwesciowo pamietam i jest ona zapasana i w duzej mierze
          poznawalna.
          Materia i energia to jest to samo, i moze byc wieczna, a nawet
          powstac "z nikad", w tym sensie, ze moze istniec najpierw wirtualnie,
          a dopiero pozniej realnie... Podobnie przestrzen (nasza trojwymiarowa
          to tylko podklasa mozliwych przestrzeni). Czas tez jest powiazany
          z przestrzenia, wiec np. w swiecie 4-wymiarowym moze miec on
          calkiem inne wlasciwosci...

          J: To już są pytania, wobec których jesteśmy tak naprawdę bezradni, a to są
          pytania dotyczące świata dostępnego naszej obserwacji.
          K: Sa jeszcze eksperymenty myslowe i matematyczne (np. symulacje
          komputerowe), ktore wychodza poza tzw. swiat widzialny.
          Zreszta wspolczesna fizyka zajmuje sie np. kwarkami, ktorych
          zobaczyc nie sposob, ale nikt z uczonych nie watpi w ich istnienie...
          Kagan
          • Gość: Joanelle Re: Bóg IP: *.g1.pl 10.12.01, 03:36
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > K: Przeszlosc czwesciowo pamietam i jest ona zapasana i w duzej mierze
            > poznawalna.
            > Materia i energia to jest to samo, i moze byc wieczna, a nawet
            > powstac "z nikad", w tym sensie, ze moze istniec najpierw wirtualnie,
            > a dopiero pozniej realnie...

            No, ale COŚ musiałoby spowodować tę zmianę.

            > J: To już są pytania, wobec których jesteśmy tak naprawdę bezradni, a to są
            > pytania dotyczące świata dostępnego naszej obserwacji.

            > K: Sa jeszcze eksperymenty myslowe i matematyczne (np. symulacje
            > komputerowe), ktore wychodza poza tzw. swiat widzialny.

            Napisz, proszę, coś więcej na ten temat. Z góry dziękuję

            • Gość: Kagan Re: Bóg IP: *.vic.bigpond.net.au 10.12.01, 10:58
              Gość portalu: Joanelle napisał(a):

              Gość portalu: Kagan napisał(a):
              Przeszlosc czesciowo pamietam i jest ona zapiana i w duzej mierze
              poznawalna. Materia i energia to jest to samo, i moze byc wieczna, a nawet
              powstac "z nikad", w tym sensie, ze moze istniec najpierw wirtualnie,
              a dopiero pozniej realnie...

              >No, ale COŚ musiałoby spowodować tę zmianę.
              K: To 'cos' moze byc np. fluktuacja prawdopodobienstwa...
              Co np. powoduje, ze w totku zamiast moich numerkow padaja zupelnie inne?
              Jesli przyjmiemy, ze istnieje Bog Wszechmogacy, to on bylby rowniez
              "odpowiedzialny" za to, jakie numerki wylosuje totek, czyli ze
              istnienie liczb losowych jest niekompatybilne z istnieniem
              Boga wszechmogacego. Matematycy zas twierdza, ze niektore procesy
              sa zupelnie losowe (stochastyczne)...
              >
              J: To już są pytania, wobec których jesteśmy tak naprawdę bezradni, a to
              > są pytania dotyczące świata dostępnego naszej obserwacji.
              >
              > K: Sa jeszcze eksperymenty myslowe i matematyczne (np. symulacje
              > komputerowe), ktore wychodza poza tzw. swiat widzialny.

              > Napisz, proszę, coś więcej na ten temat. Z góry dziękuję

              K: Chodzilo mi o to, ze jestesmy sobie w stanie wyobrazic
              swiat, w ktorym panuja zupelnie inne prawa fizyki, i co wiecej,
              modelowac taki swiat. Przyklady to literatura SF (z Lemem na czele)
              i symulacje komputerowe.
              Pozdrawiam
              Kagan
      • Gość: Teofil Re: Bóg IP: *.stacje.agora.pl 09.12.01, 16:57
        Odpowiadam w sąsiednim wątku (�do kogo się modlić�, czy coś takiego)
        • Gość: Kagan Re: Bóg IP: *.vic.bigpond.net.au 09.12.01, 18:00
          I ja tez...
          • Gość: GJM Cos nowego o kamieniu IP: *.elnk.dsl.gtei.net 10.12.01, 02:36
            Dyskusja czy Bog moze stworzyc kamien ktorego nie moglby podniesc nie ma
            wielkiego sensu bo bylo to juz dyskutowane dawno temu i odpowiednio wyjasnione.
            Semantycznie (o ile wlasciwie pamietam) nie ma roznicy w obu sentencjach ktore
            skladaja sie na to zdanie; w rezultacie pytanie sprowadza sie do "czy mozna
            zrobic cos czego nie mozna zrobic?" co zalatwia sprawe.

            Osobiscie jestem ciekaw komentarzy na inny problem (zaznaczam ze nie traktuje
            tego jako argument przeciwko lub pro Bogu). Oto problem:
            Biorac Ksiege Stworzenia doslownie Bog stworzyl ziemie, czlowieka i zwierzeta
            oraz slonce (swiatlo). Kolejnosc jest nieistotna. Po stworzeniu czlowieka Bog
            musial "stworzyc" grawitacje (niezaleznie od tego czy traktujemy to jako
            Newton'a dzialnie na odleglosc czy Einstein'a zakrzywienie kontinuum czaso-
            przestrzeni). Bez grawitacji czlowiek po podskoku ulecialby w przestrzen i cala
            praca poszlaby na marne. Problem jest ze wraz z grawitacja ziemia natychmiast
            zaczelaby spadac na slonce (lub tez do wspolnego srodka ciezkosci). I teraz
            mamy PROBLEM. Ja mysle ze w reultacie Bog MUSIAL poruszyc ziemie aby obracala
            sie na okolo slonca i nie mial innego wyboru. Wyglada na to ze prawa fizyki sa
            ponad Boga i dyktuja temu ostatniemu co moze a czego nie moze robic.
            Oczekuje na (rzeczowe) komentarze i bledy logiczne w moim rozumowaniu, jesli
            takie sa. (Tylko prosze nie dyskutowac fizyki, t.j. grawitacji i roznych sil bo
            przypadkiem sie na tym bardzo dobrze znam).
            Dziekuje i pozdrawiam.
            • Gość: Zen. Re: Cos nowego o kamieniu IP: *.TAMP.splitrock.net 10.12.01, 03:23
              Ciekawe... GJM, jezeli juz zakladamy ze Bog byl ta sila sprawcza i opisujaca
              przyszle zasady (to "jezeli juz zakladamy" napisalem wylacznie aby byc mniej
              zasadniczym... ) - wiec jezeli Bog to wszystko zaprogramowal to wydaje mi sie ze
              przyjmujac takie zalozenie - w nastepnym punkcie mylisz skutki z przyczyna.
              Otoz Bog wcale nie musial ruszyc Ziemi aby nie spadla ona na Slonce.
              Wystarczy ze zmienilby zasady. Tak jak obecnie sila odsrodkowa rosnie wraz z
              predkoscia poruszajacego sie po okregu ciala - tak nic nie staloby na
              przeszkodzie aby Bog zaprogramowal to w ten sposob by ta sila malala wraz ze
              wzrostem predkosci. A dlaczego nie ? A ze nie pasowaloby to do swiata ktory
              znamy ? A pewnie ze nie! Ale wtedy swiat bylby inny, nie taki jak znamy teraz!
              Swiat powiedzmy bylby statyczny. Jezeli chcielibysmy doprowadzic do upadku
              jakiegos ciala na inne cialo nalezaloby mu nadac pewna predkosc - ze wzrostem tej
              predkosci - sila odsrodkowa by malala - i ostatecznie cialo spadaloby na cialo
              docelowe.
              Tak jak obecnie predkosci kosmiczne wyznacza sie balansujac sile odsrodkowa i
              grawitacji tak , w tym wyimaginowanym statycznym swiecie predkosci kosmiczne
              oznaczaly by - jak szybko cialo spadnie na cialo gdyz swiat jest statyczny a
              predkosc oznacza jedynie spadek energi utrzymujacej cialo w pozycji (???)
              Jak mozna by sie wtedy wiec przemieszczac w czaso przestrzeni ?
              A bo ja wiem ?! Nie jestem Bogiem nie ja ustalem zasady ? Moze ... powiedzmy
              podroze bylyby jak szachy - A1-A3 - i juz ! Bez predkosci bez niczego - po prostu
              jakas forma energi powodowalaby zmiane pozycji planety czy tez ciala w zerowym
              czasie ( i innych cial w ukladzie tez ale tez w formie dyskretnej a nie ciaglej)
              Zauwaz ze czlowiek opisujac rzeczywistosc wcale jej nie rozumie.
              Dlatego uzywa do tego opisu matematyki - ktorej nota bene tez nie rozumie ale
              potrafi jej uzywac do opisu (;-)).
              Caly zysk jaki z owego opisu wynika to to ze potrafi przewidziec zachowanie sie
              materii, energii czy ogolnie mowiac przebieg wypadkow w powtarzajacych sie
              sytulacjach.
              Ale i tak guzik z tego rozumiemy.
              Dlatego wciaz Bog nam jest potrzebny.
              Bog jest jak stala grawitacji G w rownaniu grawitacyjnym.
              Nie wiadomo skad sie wziela i po cholere jest ale bez niej nic do siebie nie
              pasuje.
              Tak samo jak bez Boga.
              Pozdrawiam.
















              Gość portalu: GJM napisał(a):

              > Dyskusja czy Bog moze stworzyc kamien ktorego nie moglby podniesc nie ma
              > wielkiego sensu bo bylo to juz dyskutowane dawno temu i odpowiednio wyjasnione.
              >
              > Semantycznie (o ile wlasciwie pamietam) nie ma roznicy w obu sentencjach ktore
              > skladaja sie na to zdanie; w rezultacie pytanie sprowadza sie do "czy mozna
              > zrobic cos czego nie mozna zrobic?" co zalatwia sprawe.
              >
              > Osobiscie jestem ciekaw komentarzy na inny problem (zaznaczam ze nie traktuje
              > tego jako argument przeciwko lub pro Bogu). Oto problem:
              > Biorac Ksiege Stworzenia doslownie Bog stworzyl ziemie, czlowieka i zwierzeta
              > oraz slonce (swiatlo). Kolejnosc jest nieistotna. Po stworzeniu czlowieka Bog
              > musial "stworzyc" grawitacje (niezaleznie od tego czy traktujemy to jako
              > Newton'a dzialnie na odleglosc czy Einstein'a zakrzywienie kontinuum czaso-
              > przestrzeni). Bez grawitacji czlowiek po podskoku ulecialby w przestrzen i cala
              >
              > praca poszlaby na marne. Problem jest ze wraz z grawitacja ziemia natychmiast
              > zaczelaby spadac na slonce (lub tez do wspolnego srodka ciezkosci). I teraz
              > mamy PROBLEM. Ja mysle ze w reultacie Bog MUSIAL poruszyc ziemie aby obracala
              > sie na okolo slonca i nie mial innego wyboru. Wyglada na to ze prawa fizyki sa
              > ponad Boga i dyktuja temu ostatniemu co moze a czego nie moze robic.
              > Oczekuje na (rzeczowe) komentarze i bledy logiczne w moim rozumowaniu, jesli
              > takie sa. (Tylko prosze nie dyskutowac fizyki, t.j. grawitacji i roznych sil bo
              >
              > przypadkiem sie na tym bardzo dobrze znam).
              > Dziekuje i pozdrawiam.

              • krzys52 Czy jest to problem uniwersalny? 11.12.01, 03:27
                ...Otoż nie wydaje mi się. W ateistycznych odmianach hinduizmu nie jest
                przewidziana jakakolwiek istota na miare np. chrześcijańskiego Boga. Po prostu
                wszystko co jest - jest od zawsze. Kropka.
                ...Z powyższego wywnioskować można, że fizyk wywodzący się z tamtej tradycji
                nie będzie zmuszony by kombinować niczym koń pod góre, byle by tylko w
                wyjaśnieniu natury znalazł się Bóg. A przy okazji, znajdzie się zdecydowanie
                bliżej naukowca niż szamana.
                ....Czego przemyślenie gorąco polecam (wszystkim zainteresowanym)
                K.P.
                • Gość: Zen. Re: Czy jest to problem uniwersalny? IP: *.TAMP.splitrock.net 14.12.01, 03:44
                  Alez Krzys, Bog to nic innego jak nadzieja.
                  Do niczego innego czlowiekowi nie jest potrzebny.
                  Jesli chodzi o slabe strony to ma on wiele, przynajmniej( zeby nie bluznic -
                  jezeli mialbym bluznic) dla naszego rozumku.
                  Sam pomysl zastepowania jednego niewyjasnionego innym niewyjasnionym ktoregoz
                  niewyjasnienie traktuje sie jako dogmat tajemniczosci nieogarnialnej naszym
                  rozumkiem jest dosyc hmm...
                  Alez coz?! Czy rozumiesz dualistyczna nature swiatla? A zbior liczb
                  rzeczywistych nad jadrem ..itd rozumiesz ?
                  A zakrzywienie czasoprzestrzeni? Pewnie, liczby ! wzory ! - tak to ja tez
                  rozumiem.
                  A rozumiesz ze istnieja miliardy galaktych w kazdej miliardy gwiazd i zilliony
                  planet ? Tak tak ja tez umiem liczyc i to nawet niezle - ja sie pytam czy Ty to
                  rozumiesz?
                  No to moze Boga tez mozna nie rozumiec.
                  Jeszcze raz, na co po co ?
                  Nie wiem takie glupie pytania.
                  Czy wszystko jest tylko fatamorgana, refleksem pradow w naszych mozgach -
                  odczucia - te o tych galaktykach tez - kto wie ?
                  Moze lezymy jak w filmie "Matrix" (co za stara idea!) podlaczeni do jakis
                  interfejsow? A moze jestesmy tylko zbiorem bitow albo i tritow ( zapis trojkowy
                  tez by niezle dzialal ) w jakims komputerze ...
                  Moze to ze teraz to czytasz to tylko sen snu o snie we snie ?
                  A ze Boga w niektorych wierzeniach nie ma? Ale maja jakas inny przedmiot
                  nadziei...
                  A zreszta na co nam to zrozumienie.
                  Nie o zrozumienie tutaj chyba chodzi.
                  Nie ma co sie czepiac, poki nie zabijasz nikogo w Jego imie.
                  Ogolnie. Bo tak zasadniczo to wierze w Objawienie.
                  Chyba.
                  Blogoslawieni ktorzy maja nadzieje.
                  Pozdrawiam.
                  P.S.
                  Czytales Mysli Pascala?






                  • krzys52 Bog dla Czlowieka - nie na odwrot 17.12.01, 07:45
                    ......Czesc Zen
                    ....I jesli w ten sposob stawiana jest sprawa - to w efekcie rozumiemy sie i
                    szanujemy.
                    ....Jesli jednakze to czlowiek ma byc dla Boga - wiem, ze mam do czynieia z
                    jakimis oszolomami, lub/oraz oszustami. Przed takimi mam sie na bacznosci.
                    ....Ale tez mysle, ze my sie rozumiemy.
                    Pzdr.
                    K.P.
                    ..
                    PS....Kiedys czytalem. Niektore podobaly mi sie, z uwagi na estetyke. Tych
                    filozoficznych dowodow, jednakze - nie kupuje.






                    Gość portalu: Zen. napisał(a):

                    > Alez Krzys, Bog to nic innego jak nadzieja.
                    > Do niczego innego czlowiekowi nie jest potrzebny.
                    > Jesli chodzi o slabe strony to ma on wiele, przynajmniej( zeby nie bluznic -
                    > jezeli mialbym bluznic) dla naszego rozumku.
                    > Sam pomysl zastepowania jednego niewyjasnionego innym niewyjasnionym ktoregoz
                    > niewyjasnienie traktuje sie jako dogmat tajemniczosci nieogarnialnej naszym
                    > rozumkiem jest dosyc hmm...
                    > Alez coz?! Czy rozumiesz dualistyczna nature swiatla? A zbior liczb
                    > rzeczywistych nad jadrem ..itd rozumiesz ?
                    > A zakrzywienie czasoprzestrzeni? Pewnie, liczby ! wzory ! - tak to ja tez
                    > rozumiem.
                    > A rozumiesz ze istnieja miliardy galaktych w kazdej miliardy gwiazd i zilliony
                    > planet ? Tak tak ja tez umiem liczyc i to nawet niezle - ja sie pytam czy Ty to
                    >
                    > rozumiesz?
                    > No to moze Boga tez mozna nie rozumiec.
                    > Jeszcze raz, na co po co ?
                    > Nie wiem takie glupie pytania.
                    > Czy wszystko jest tylko fatamorgana, refleksem pradow w naszych mozgach -
                    > odczucia - te o tych galaktykach tez - kto wie ?
                    > Moze lezymy jak w filmie "Matrix" (co za stara idea!) podlaczeni do jakis
                    > interfejsow? A moze jestesmy tylko zbiorem bitow albo i tritow ( zapis trojkowy
                    >
                    > tez by niezle dzialal ) w jakims komputerze ...
                    > Moze to ze teraz to czytasz to tylko sen snu o snie we snie ?
                    > A ze Boga w niektorych wierzeniach nie ma? Ale maja jakas inny przedmiot
                    > nadziei...
                    > A zreszta na co nam to zrozumienie.
                    > Nie o zrozumienie tutaj chyba chodzi.
                    > Nie ma co sie czepiac, poki nie zabijasz nikogo w Jego imie.
                    > Ogolnie. Bo tak zasadniczo to wierze w Objawienie.
                    > Chyba.
                    > Blogoslawieni ktorzy maja nadzieje.
                    > Pozdrawiam.
                    > P.S.
                    > Czytales Mysli Pascala?
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >

                    • Gość: Kagan Bog to produkt chorych umyslow ludzkich IP: *.vic.bigpond.net.au 19.12.01, 03:12
                      krzys52 napisał(a):
                      Czesc Zen. I jesli w ten sposob stawiana jest sprawa - to w efekcie rozumiemy
                      sie i szanujemy.
                      Jesli jednakze to czlowiek ma byc dla Boga - wiem, ze mam do czynieia z
                      jakimis oszolomami, lub/oraz oszustami. Przed takimi mam sie na bacznosci.
                      Ale tez mysle, ze my sie rozumiemy.
                      Pzdr.
                      K.P.
                      PS. Kiedys czytalem. Niektore podobaly mi sie, z uwagi na estetyke. Tych
                      filozoficznych dowodow, jednakze - nie kupuje.

                      Gość portalu: Zen. napisał(a):
                      Alez Krzys, Bog to nic innego jak nadzieja.
                      Do niczego innego czlowiekowi nie jest potrzebny.
                      Jesli chodzi o slabe strony to ma on wiele, przynajmniej
                      (zeby nie bluznic - jezeli mialbym bluznic) dla naszego rozumku.
                      Sam pomysl zastepowania jednego niewyjasnionego innym niewyjasnionym
                      ktoregoz niewyjasnienie traktuje sie jako dogmat tajemniczosci
                      nieogarnialnej naszym rozumkiem jest dosyc hmm...
                      Kagan: Jesli Bog jest niepoznawalny naszym rozumem, to co robia
                      ci szarlatani na wydzialach teologii? Do roboty ich, autostrady
                      budowac, smieci sprzatac, nad chorymi sie opiekowac!

                      Alez coz?! Czy rozumiesz dualistyczna nature swiatla? A zbior liczb
                      rzeczywistych nad jadrem ..itd rozumiesz ?
                      A zakrzywienie czasoprzestrzeni? Pewnie, liczby ! wzory ! - tak to ja tez
                      rozumiem.
                      A rozumiesz ze istnieja miliardy galaktych w kazdej miliardy gwiazd i
                      zilliony planet ? Tak tak ja tez umiem liczyc i to nawet niezle -
                      ja sie pytam czy Ty to rozumiesz?
                      No to moze Boga tez mozna nie rozumiec.
                      Jeszcze raz, na co po co ?

                      Kagan: dualistczna natura swiatla jest b. dobrze wyjasniona np. teoria
                      superstrun (superstrings), inne modele fizyczne tez latwo sobie wyobrazic,
                      jak ktos liznal nieco wyzszej matematyki (np. wielowymiarowe tablice
                      pozwalaja zrozumiec model swiata 10, czy 11 wymiarowego).
                      Kazde pojecie z fizyki mozna zrozumiec, jesli ma sie nieco
                      przygotowania matematycznego i wyobrazni (glownie przestrzennej).
                      Bog zas jest sprzeczny, jako idea, bo jest np.:
                      Samym dobrem i wszechpoteznym, a tolerure skrajne zlo.
                      Wszechpoteznym, czyli mogacym stworzyc Boga potezniejszego od
                      siebie, a wtedy juz nie jest wszechpotezny, bo ten nowy Bog jest
                      od niego potezniejszy.
                      ITP. ITD.

                      Nie wiem takie glupie pytania.
                      Kagan: Wcale nie takie glupie...
                      NIE ma glupich pytan, sa tylko glupie odpowiedzi!

                      Czy wszystko jest tylko fatamorgana, refleksem pradow w naszych mozgach -
                      odczucia - te o tych galaktykach tez - kto wie ?
                      Moze lezymy jak w filmie "Matrix" (co za stara idea!) podlaczeni do jakis
                      interfejsow? A moze jestesmy tylko zbiorem bitow albo i tritow ( zapis
                      trojkowy tez by niezle dzialal ) w jakims komputerze ...
                      Kagan: MATRIX to nic nowego! Poczytaj UBIK P.K. Dick'a (jest w
                      polskim, b. dobrym tlumaczeniu, wydany za "zlych" czasow tzw. komuny
                      przez Wyd. Literackie w Krakowie w serii "S. Lem Poleca").

                      Moze to ze teraz to czytasz to tylko sen snu o snie we snie ?
                      A ze Boga w niektorych wierzeniach nie ma? Ale maja jakas inny przedmiot
                      nadziei...
                      A zreszta na co nam to zrozumienie.
                      Nie o zrozumienie tutaj chyba chodzi.
                      Nie ma co sie czepiac, poki nie zabijasz nikogo w Jego imie.
                      Ogolnie. Bo tak zasadniczo to wierze w Objawienie.
                      Chyba.
                      Blogoslawieni ktorzy maja nadzieje.
                      Pozdrawiam.
                      P.S.
                      Czytales Mysli Pascala?

                      Kagan: Poczytajcie Newsweek (Polish Ed.) Nr. 13/2001, tam jest dosc dobrze
                      wylozone, ze tzw. Bog to produkt umyslu ludzkiego, i to niezbyt
                      dobrze funkcjonujacego. Religijnosc to produkt uboczny np. padaczki,
                      wizje "polaczenia sie ze swiatem" to np. produkt zlego funkcjonowania
                      mozgu, ktory niewlasciwie interpretuje sygbaly z receptorow,
                      w wyniku czego mamy iluzje "jednosci z calym swiatem". Oczywiscie,
                      osobnik z takimi iluzjami jet narazony na atak, bo nie widzi granicy
                      miedzy "ja" i "reszta swiata", i moze np. latwo nie zauwazyc,
                      ze gdy on (ona) ma owe wizje, to znika mu (jej) np. portfel...
                      Nestety, religia to:
                      - Dla jednostki: choroba psychiczno-neurologiczna.
                      - Dla spoleczenstwa: zbiorowa psychoza, czesto objawiajaca sie
                      zbiorowa histeria.
                      Kagan z pozdrowieniami
            • Gość: Joanelle Re: Cos nowego o kamieniu IP: *.g1.pl 10.12.01, 03:27
              Gość portalu: GJM napisał(a):

              (...) Ja mysle ze w reultacie Bog MUSIAL poruszyc ziemie aby obracala
              > sie na okolo slonca i nie mial innego wyboru. Wyglada na to ze prawa fizyki sa
              > ponad Boga i dyktuja temu ostatniemu co moze a czego nie moze robic.

              Dlaczego? Mógł zrobić mnóstwo posunięć, które zapewniłyby stabilny stan
              stacjonarny, choćby komplikując właściwości oddziaływania grawitacyjnego.
              Przecież to On sam określa te właściwości! A że jest konsekwentny - to już Jego
              wolny wybór. Przynajmniej ja tak to widzę.
              Również pozdrawiam
              • Gość: comrade A jeśli Bóg nie istnieje? IP: *.chello.pl 10.12.01, 15:45
                Zgodnie z zasdą brzytwy Ockhama - jeśli opisujemy jakieś zjawisko to używamy
                jak najmniej (i jak najprostszych) czynników wyjaśniających.
                Czy wprowadzenie Boga jako wyjaśnienia dla powstania wszechświata bądź dla
                objasnienia kształtu świata (stała grawitacji, stała Plancka i inne stałe
                przyrody) jest więc konieczne? Przecież można tworzyć różne hipotezy (co prawda
                nieweryfikowalne jak na razie) dotyczące powstania wszechświata nie uzywajac
                tak skomplikowanego i abstrakcyjnego czynnika jakim jest Bóg. Trzeba te
                wszystkie naukowe hipotezy sprawdzić zanim zatrzymamy się na tej ostatniej.

                Może nasz wszechświat powstał z kolapsu grawitacyjnego poprzedniego
                wszechswiata? Wiadomo ze nasz wszechswiat jest w fazie "rozrastania sie", ale
                istnieje mozliwosc ze wzrost rozmiarow wszechswiata sie skonczy (mozliwe tez ze
                bedzie sie rozrastal w nieskonczonosc, scenariusz jest jeszcze nieznany) i
                zacznie sie on zapadac pod wplywem sil grawitacyjnych az zostanie scisniety w
                jeden maly punkt o niewyobrazalnej gestosci - co potem? Moze kolejny wybuch i
                kolejny swiat - tym razem z innymi stalymi fizycznymi?
            • Gość: kato Re: Cos nowego o kamieniu-GJM IP: 212.244.77.* 10.12.01, 10:00
              Gość portalu: GJM napisał(a):

              > Dyskusja czy Bog moze stworzyc kamien ktorego nie moglby podniesc nie ma
              > wielkiego sensu bo bylo to juz dyskutowane dawno temu i odpowiednio wyjasnione.
              >
              > Semantycznie (o ile wlasciwie pamietam) nie ma roznicy w obu sentencjach ktore
              > skladaja sie na to zdanie; w rezultacie pytanie sprowadza sie do "czy mozna
              > zrobic cos czego nie mozna zrobic?" co zalatwia sprawe.
              >
              > Osobiscie jestem ciekaw komentarzy na inny problem (zaznaczam ze nie traktuje
              > tego jako argument przeciwko lub pro Bogu). Oto problem:
              > Biorac Ksiege Stworzenia doslownie....

              A od kiedy to Ksiege Rodzaju (co to jest Księga Stworzenia?) bierze sie
              dosłownie,a nie symbolicznie?
              I czemu zakładasz ,że Bóg najpierw stworzył istoty,a potem grawitację?
            • Gość: Kagan Re: Cos nowego o kamieniu IP: *.vic.bigpond.net.au 10.12.01, 11:20
              Gość portalu: GJM napisał(a):

              > Dyskusja czy Bog moze stworzyc kamien ktorego nie moglby podniesc nie ma
              > wielkiego sensu bo bylo to juz dyskutowane dawno temu i odpowiednio wyjasnione.
              >
              > Semantycznie (o ile wlasciwie pamietam) nie ma roznicy w obu sentencjach ktore
              > skladaja sie na to zdanie; w rezultacie pytanie sprowadza sie do "czy mozna
              > zrobic cos czego nie mozna zrobic?" co zalatwia sprawe.

              K: Czy aby naprawde? To bylo wyjasnione tylko z punktu widzenia czlowieka,
              czyli istoty ograniczonej, anie (raczej hipotetycznej) Istoty
              Nieograniczonej, czyli tzw. Boga...
              >
              > Osobiscie jestem ciekaw komentarzy na inny problem (zaznaczam ze nie traktuje
              > tego jako argument przeciwko lub pro Bogu). Oto problem:
              > Biorac Ksiege Stworzenia doslownie Bog stworzyl ziemie, czlowieka i zwierzeta
              > oraz slonce (swiatlo). Kolejnosc jest nieistotna. Po stworzeniu czlowieka Bog
              > musial "stworzyc" grawitacje (niezaleznie od tego czy traktujemy to jako
              > Newton'a dzialnie na odleglosc czy Einstein'a zakrzywienie kontinuum czaso-
              > przestrzeni). Bez grawitacji czlowiek po podskoku ulecialby w przestrzen i cala
              > praca poszlaby na marne. Problem jest ze wraz z grawitacja ziemia natychmiast
              > zaczelaby spadac na slonce (lub tez do wspolnego srodka ciezkosci). I teraz
              > mamy PROBLEM. Ja mysle ze w reultacie Bog MUSIAL poruszyc ziemie aby obracala
              > sie na okolo slonca i nie mial innego wyboru. Wyglada na to ze prawa fizyki sa
              > ponad Boga i dyktuja temu ostatniemu co moze a czego nie moze robic.

              K: Jesli Bog jest Wszechmocny, to mogl np. czasowo wprowadzic inny rodzaj
              grawitacji niz nam znany, tak ze ow hipotetyczny praczlowiek nie ulecialby
              wraz z atmosfera. Dam ci przyklad: wiadomo, ze nie mozna zatrzymac
              szybko jadacego duzego pojazdu "w miejsccu", bo bezwladnosc wyrzucilaby z
              niego pasazerow, albo zmiazdzyla by ich o przednia sciane (przy szybkosci
              podswietlnej i z masa setek tysiecy ton zadne pasy czy poduszki by nie daly
              rady, a zreszta bylyby niepraktyczne w przypadku wielkiego pojazdu
              z zaloga tysiecy ludzi plus tysiace pasazerow i podrozy trwajacej lata).
              A w Stark Trek mamy wlasnie taki statek (Enterprise), i ma on tzw.
              "innertion dampers" czyli "pochlaniacze bezwladnosci". W ten sposob
              prawa fizyki sa niejako "zawieszone", podobnie jak rakieta przezwycieza
              grawitacje. Pamietaj co powiedzial A.C. Clarke: dostatecznie wysoko
              rozwinieta technologia jest nie do odroznienia od magii...
              Kagan

              > Oczekuje na (rzeczowe) komentarze i bledy logiczne w moim rozumowaniu, jesli
              > takie sa. (Tylko prosze nie dyskutowac fizyki, t.j. grawitacji i roznych sil bo
              > przypadkiem sie na tym bardzo dobrze znam).
              > Dziekuje i pozdrawiam.

              K: A czy potrafisz sobie wyobrazic swiat z inna fizyka, np. z szybkoscia
              dzwieku wieksza niz szybkosc swiatla, albo swiat, gdzie tzw. stale fizyczne
              sa zmienne (zgoda, zycie podobne do naszego tam nigdy nie powstanie,
              ale chyba slyszales o hipotezie, ze po tzw. Big Bangu powstalo
              wiele wszechswiatow, najprawdopodobniej kazdy z odmienna fizyka, stad
              jestesmy jakby wiezniami naszego wszechswiata, ktory jest olbrzymi, ale
              najprawdopodobniej skonczony, choc moze sie on np. wciaz rozszerzac).
              K.
              PS. Nie jestem fizykiem, ale nieco jej liznalem, choc wiekszosc dowodow
              matematycznych mi wyparowala...
      • krzys52 Pomyłka!!! 11.12.01, 03:06
        .......Cześć Kagan
        ....Zauważ, że Prowokat spytał czy Bóg MOZE (JEST W STANIE) stworzyć "taki
        kamien...", a nie - czy MUSI stworzyć "taki kamień..." .
        ....Jeśli zatem przyjać, że ów Bóg jest wszechmogący to taki Bóg nic nie musi(!)
        W swej wszechmocy może on bowiem postanowić olać stwarzanie odnośnych kamieni,
        oraz wszystkich innych rzeczy którymi złośliwi ludzie chcieliby Boga obarczać i
        ambarasować.
        ....Tak więc możesz sobie wyobrażać, że modlisz się do jakiejś zaawansowanej
        wersji gdy tymczasem, rśwnie dobrze możesz klepać paciorki do najzwyklejszego
        prymitywa - kamienia łupanego w boskim wydaniu.
        Pzdr.
        K.P.


        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Gość portalu: prowokat napisał(a):
        >
        > > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
        > > -TAK
        > > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
        > >
        > >
        > > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
        > >
        > Wlasnie sie ustosunkowalem i widze, ze nasi mili klerykalowie nie maja
        > kontrargumentow...
        > W skrocie; Bog Wszechmogacy musi z definicji byc zdolny do stworzenia
        > Boga Jeszcze Bardziej Poteznego (inaczej nie bylby on Wszechmogacy).
        > Poniewaz zas Bog jest tez Wieczny, wiec jest mozliwosc
        > (calkiem spora, bo wiecznosc to KUPA czasu)
        > ze mamy NIESKONCZONA ilosc Bogow (najnowszy z nich jest najpotezniejszy,
        > ale tylko do chwili, gdy stworzy jeszcze potezniejszego Boga).
        > Do kogo nalezy sie wiec modlic?
        > Czekam na odpowiedz.
        > Kagan

        • Gość: Kagan Re: Pomyłka!!! IP: *.vic.bigpond.net.au 16.12.01, 05:56
          krzys52 (52): Cześć Kagan
          Kagan (K): Czesc!
          52: Zauważ, że Prowokat spytał czy Bóg MOZE (JEST W STANIE) stworzyć "taki
          kamien...", a nie - czy MUSI stworzyć "taki kamień..." .
          Jeśli zatem przyjać, że ów Bóg jest wszechmogący to taki Bóg nic nie musi!
          W swej wszechmocy może on bowiem postanowić olać stwarzanie odnośnych kamieni,
          oraz wszystkich innych rzeczy którymi złośliwi ludzie chcieliby Boga obarczać
          i ambarasować.
          K: Pamietaj,ze bog jest podobno wieczny, wiec praktycznie jesli cos moze, to
          stworzy albo ma zamiar stworzyc, wiec jego twory sa albo istniejace,
          alebo wirtualne, ale te drugie sa wlasciwie tak samo realne jak te
          istniejace, bo nie jest on niczym ograniczony, i czas dla niego
          NIE istnieje!. Jesli bylby on bogiem typu hinuskiego,
          czyli biernym, to nie chcialoby mu sie nic stworzyc, czyli w takim wypadku
          NIE jest on tworca naszego swiata. Jesli jest zas bogiem aktywnym, to caly
          czas cos robi (bo nie jest NICZYM ograniczony i kazda jego kreacja jest
          niejako "za darmo" i "bez wysilku"). Tak wiec dla niego "chciec" i "moc"
          to to samo, tak wiec czemu mialby nie stworzyc czegos potezniejszego od
          siebie samego , czyli "superboga"?
          52: Tak więc możesz sobie wyobrażać, że modlisz się do jakiejś zaawansowanej
          wersji gdy tymczasem, rownie dobrze możesz klepać paciorki do najzwyklejszego
          prymitywa - kamienia łupanego w boskim wydaniu.
          Pzdr.
          K.P.
          Kagan: O to mi wlasnie chodzilo: jesli bog jest wszechmogacy, to
          najprawdopodobniej jest nieskonczona ilosc bogow, kazdy "nowszy"
          potezniejszy od swego tworcy. To jest dowod typu reductio ad absurdum,
          po prostu wykazalem w ten sposob, ze nie moze byc boga wszechmogacego,
          bo to prowadziloby automatycznie niejako do nieskonczonej ilosci bogow.
          Czyli ze bog nie bylby czyms unikalnym, jak bogow byloby wiecej niz
          wszystkich ludzi; zyjacych, zmarlych i jeszcze nie narodzonych!
          Bo przeciez nasz swiat kiedys powstal i kiedys sie albo zapadnie albo
          pograzy w chaosie, wiec ilosc ludzi jest skonczona, a ilosc bogow NIE!
          Co to wiec za bog, jak ich jest wiecej niz ludzi!
          Patrz Newsweek 13/2001 (po polsku), tam jest dosc przystepnie wyjasnione,
          ze bog to twor chorego umyslu ludzkiego...
          Pozdrawiam
          Kagan

          • krzys52 Re: Pomyłka!!! 16.12.01, 18:42
            ....Kaganie
            W takim razie ja powracam do najsilniejszej ze wszystkich teorii, dotyczących
            stwarzania przez Boga takiej śliwki, której sam nie byłby w stanie przełknąć -
            naukowej teorii Krasnoludków Wszechmogących. :O)
            ....Zaprezentowałem ją gdzieś tam poniżej
            .....Pozdrawiam
            K.P.
            • Gość: Kagan Re: Pomyłka!!! IP: *.vic.bigpond.net.au 17.12.01, 11:48
              krzys52 napisał(a):
              ....Kaganie
              W takim razie ja powracam do najsilniejszej ze wszystkich teorii,
              dotyczących stwarzania przez Boga takiej śliwki, której sam nie byłby
              w stanie przełknąć - naukowej teorii Krasnoludków Wszechmogących. :O)
              ....Zaprezentowałem ją gdzieś tam poniżej
              .....Pozdrawiam
              K.P.

              Krzysiu!
              Doceniam twe poczucie humoru, ale jednak czy to kamien, czy
              to sliwka, to zawsze to sa twory martwe czy przynajmniej bierne i nierozumne.
              Zawsze mozna znalezc kontrargument, ze bog wyprodukuje tez maszyne
              uniwersalna do podnoszenia kazdego (chocby najwiekszego) kamienia, czy
              tez powiekszy swoj przelyk, aby sie ta supersliwka zmiescila (albo
              transfiguruje ja do innej przestrzeni, gdzie mimo bycia wielka,
              zmiesci sie w skonczonym otworze pokarmowym - p. np. TARDIS
              Dr. Who z angielskiego serialu SF, ktory jest na zewnatrz rozmiarow
              budki telefonicznej, a w srodku miesci cale miasta).
              Ja sie zas pytam, ilu jest wlasciwie bogow, bo w nieskonczonym
              czasie wszechpotezny bog musi kedys wyprodukowac potezniejszego
              od siebie samego boga (dla istoty wszechpoteznej nie ma bowiem
              roznicy miedzy "chciec" a "moc"). Co wiecej, takich bogow musi byc
              nieskonczonosc, bo chocby nawet taki bog nowej generacji byl produkowany
              chocby tylko raz na miliard miliardow lat (czyli znacznie dluzszy przedzial
              czasu niz wiek naszego wszechswiata), to i tak miliard miliardow lat miesci
              sie nieskonczona ilosc razy w nieskonczonosci (to jeden z
              paradoksow nieskonczonosci). Tak wiec idea jedynego i jednoczesnie
              wiecznego a zarazem wszechpoteznego boga jest nielogiczna, bo
              jesli jest on wieczny i wszechpotezny, to musi byc ich (bogow)
              nieskonczona ilosc. Czekam na proby dowodu, ze jest inaczej.
              Pozdrawiam
              Kagan

        • Gość: ydorius Re: Pomyłka!!! IP: *.tele2.pl 06.01.02, 16:26

          ROTFL.

          .y.
    • Gość: kato Re: Do Kagana IP: 212.244.77.* 10.12.01, 08:51
      Wysil sie i przeczytaj poprzednie moje posty w tym watku na ten temat.
      • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 10.12.01, 12:05
        Gość portalu: kato napisał(a):

        > Wysil sie i przeczytaj poprzednie moje posty w tym watku na ten temat.

        OK! Napisales:
        Wg religii monoteistycznych Bóg jest miloscia. Wiec czy moze nienawidziec?Nie.
        Bóg jest wiec wszechmocny w ramach milosci. Postepuje zgodnie ze swoja "natura".
        Bóg jest tez Sensem, Logika ,wiec nie moze robic rzeczy bez sensu...
        Ale na wszystkie pytania nie znajdziemy odpowiedzi..czlowiek jest ograniczony(np.
        wykorzystuje tylko procent swego mózgu itd).

        K: Kato! Ograniczasz tu pana Boga, kazac mu byc tylko miloscia i zabraniajac mu
        nienawisci. A czy nie jestes w stanie sobie wyobrazic, ze Bog jest ponad tzw.
        uczucia czy tzw. moralnosc (etyke)? Oprocz tego nie wolno go ograniczac; jesli On
        chce byc np. okrutnikiem, to nic nie stanie mu na przeszkodzie. Bog nie jest tez
        ograniczony zadna fizyka czy logika. Zabraniajac mu robic rzeczy nielogiczne i
        bezsensowne ograniczamy go,
        czyli po prostu bluznimy! I czemu zakladasz z gory, ze na pewne pytanie nie
        znajdziemy
        odpowiedzi? Newton nie znal odpowiedzi na pytanie co sie dzieje z cialem
        przyspieszanym do szybkosci podswietlnych, zas Einstein, tylko kilkaset lat
        pozniej juz znal. Skad wiesz jak bedzie nasza wiedza (i problemy) za tysiac lat
        (zakladajac, ze sie wszyscy nie zatrujemy z powodu krotkowzrocznej polityki USA).
        Kagan
        • Gość: kato Re: Do Kagana IP: 212.244.77.* 10.12.01, 13:57
          Gość portalu: Kagan napisał(a):
          > OK! Napisales:
          > Wg religii monoteistycznych Bóg jest miloscia. >
          > K: Kato! Ograniczasz tu pana Boga, kazac mu byc tylko miloscia i zabraniajac mu
          > nienawisci. A czy nie jestes w stanie sobie wyobrazic, ze Bog jest ponad tzw.
          > uczucia czy tzw. moralnosc (etyke)? Oprocz tego nie wolno go ograniczac; jesli
          > On
          > chce byc np. okrutnikiem, to nic nie stanie mu na przeszkodzie. Bog nie jest te
          > z
          > ograniczony zadna fizyka czy logika. Zabraniajac mu robic rzeczy nielogiczne i
          > bezsensowne ograniczamy go,
          > czyli po prostu bluznimy! I czemu zakladasz z gory, ze na pewne pytanie nie
          > znajdziemy
          > odpowiedzi? Newton nie znal odpowiedzi na pytanie co sie dzieje z cialem
          > przyspieszanym do szybkosci podswietlnych, zas Einstein, tylko kilkaset lat
          > pozniej juz znal. Skad wiesz jak bedzie nasza wiedza (i problemy) za tysiac lat
          >
          > (zakladajac, ze sie wszyscy nie zatrujemy z powodu krotkowzrocznej polityki USA
          > ).
          > Kagan

          kaganie. Albo nie czytasz innych postów, a jak to robisz to niedokładnie.
          Napisałem że Bóg jest miłościa w religiach monoteistycznych(miałem na myśli
          chrzescijaństwo i judaizm,nie wiem jak to jest w islamie). Taki Bóg objawia sie
          ludziom prawdziwie wierzacym. Miłośc to nie uczucie, w kazdym bądz razie uczucie
          tylko w małej części. Szkoda,że nie znasz TEJ Jedynej Miłości. Miłośc zwyciężyła
          smierć.Dlaczego myslisz więc że jest ograniczona? A wszystko co stworzył Bóg
          było "bardzo dobre".

          • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.arts.monash.edu.au 11.12.01, 08:48
            Kato: Wg religii monoteistycznych Bóg jest miloscia.>
            Kagan: Ograniczasz tu pana Boga, kazac mu byc tylko miloscia i zabraniajac mu
            nienawisci. A czy nie jestes w stanie sobie wyobrazic, ze Bog jest ponad tzw.
            uczucia czy tzw. moralnosc (etyke)? Oprocz tego nie wolno go ograniczac; jesli
            On chce byc np. okrutnikiem, to nic nie stanie mu na przeszkodzie. Bog nie jest tez
            ograniczony zadna fizyka czy logika. Zabraniajac mu robic rzeczy nielogiczne i
            bezsensowne ograniczamy go, czyli po prostu bluznimy! I czemu zakladasz z gory,
            ze na pewne pytanie nie znajdziemy odpowiedzi?

            Kato: Albo nie czytasz innych postów, a jak to robisz to niedokładnie.
            Napisałem że Bóg jest miłościa w religiach monoteistycznych(miałem na myśli
            chrzescijaństwo i judaizm,nie wiem jak to jest w islamie).
            Kagan: Najpierw sie poducz, a pozniej ucz innych. Poczytaj np. o Islamie czy Zaraostranizmie
            (to tez religie monoteistyczne)!

            Kato: Taki Bóg objawia sie ludziom prawdziwie wierzacym.
            Kagan: marny ten twoj bog, jak nie potrafi sie objawic niedowiarkom. obawiam sie, ze istnieje on
            tylko w chorych umyslach klerykalow...

            Kato: Miłośc to nie uczucie, w kazdym bądz razie uczucie tylko w małej części. Szkoda,że nie znasz TEJ
            Jedynej Miłości. Miłośc zwyciężyła smierć.Dlaczego myslisz więc że jest ograniczona? A wszystko co
            stworzył Bóg było "bardzo dobre".
            Kagan:
            1. Jak milosc NIE jest uczuciem, to powiedz mi czym ona jest?
            2. Milosc zmam, i to az za dobrze. Z dobrej i zlej strony (np. milosc nieodwzajemniona).
            3. Wszystko jest ograniczxone, poza idea Boga Wszechmogacego... Ale zarowno Jehowa czy Jeszu, a
            nawet Allach NIE sa wszechmogacy (Jehowa przegral z plemieniem uzywajacym zelaznych wozow
            bojowych, Jeszu ludzie ukrzyzowali, a nawet Allach nie jest w stanie pogodzic ze soba swych licznych
            wyznawcow).
            4. Twierdzisz, ze ` wszystko co stworzył Bóg było "bardzo dobre"'. Czy dobre sa wiec:
            - A. Obozy hitlerowskie czy gulagi sowieckie?
            - B. choroby typu raka (np. odbytnicy), choroby pozbawiajace czleka osobowosci (np. choroba, ktora Bog
            ukaral Reagana)?
            - C. Fakt, ze setki milionow (glownie dzieci) umieraja rocznie z glodu w tzw. III swiecie, podczas gdy w I
            swiecie niszczy sie nadwyzki zywnosci?
            -D. Ze czlowiek jest zdolny do zabijania czy torturowania innych ludzi czy tez
            -E. Istnienie zla (personikowanego przez Szatana, podobno stworzonego przez tego "milosciwego"
            boga"?
            Czekam na odpowiedz
            KAGAN

            • Gość: kato Re: Do Kagana IP: 212.244.77.* 11.12.01, 09:10
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              ?
              >
              > Kato: Albo nie czytasz innych postów, a jak to robisz to niedokładnie.
              > Napisałem że Bóg jest miłościa w religiach monoteistycznych(miałem na myśli
              > chrzescijaństwo i judaizm,nie wiem jak to jest w islamie).
              > Kagan: Najpierw sie poducz, a pozniej ucz innych. Poczytaj np. o Islamie czy Za
              > raostranizmie
              > (to tez religie monoteistyczne)!
              Kagan.Albo zaczniesz mnie DOKŁADNIE czytać, albo nie mamy o czym gadać.
              Napisałem:"nie wiem jak to jest w islamie" i "miałem na mysli chrześcijaństwo i
              judaizm".Ty sie poducz....czytać.
              >
              > Kato: Taki Bóg objawia sie ludziom prawdziwie wierzacym.
              > Kagan: marny ten twoj bog, jak nie potrafi sie objawic niedowiarkom. obawiam si
              > e, ze istnieje on
              > tylko w chorych umyslach klerykalow...
              Objawia sie tez niewierzącym,ale tylko tym którzy chcą. Bóg jest Miłościa-nie
              narzuca sie pyszałkom, szanuje ich wolna wolę.
              >
              > Kato: Miłośc to nie uczucie, w kazdym bądz razie uczucie tylko w małej części.
              > Szkoda,że nie znasz TEJ
              > Jedynej Miłości. Miłośc zwyciężyła smierć.Dlaczego myslisz więc że jest ograni
              > czona? A wszystko co
              > stworzył Bóg było "bardzo dobre".
              > Kagan:
              > 1. Jak milosc NIE jest uczuciem, to powiedz mi czym ona jest?
              Bóg jest Miłością.Poznasz BOga -poznasz miłość. Uczucie to coś ulotnego, miłość
              jest wieczna.
              > 2. Milosc zmam, i to az za dobrze. Z dobrej i zlej strony (np. milosc nieodwzaj
              > emniona).
              Przeciez TY nie wierzysz w Miłość.
              > 3. Wszystko jest ograniczxone, poza idea Boga Wszechmogacego... Ale zarowno Jeh
              > owa czy Jeszu, a
              > nawet Allach NIE sa wszechmogacy (Jehowa przegral z plemieniem uzywajacym zelaz
              > nych wozow
              > bojowych, Jeszu ludzie ukrzyzowali, a nawet Allach nie jest w stanie pogodzic z
              > e soba swych licznych
              > wyznawcow).
              Nie wiem kim jest Jehowa ani Jeszu ,o których piszesz,więc trudno mi sie
              ustosunkować do tego co piszesz.
              A Jezus przyszedł jako Bóg ograniczony w CIELE ludzkim,został zabity przez swoje
              grzeszne stworzenia ale zmartwychwstał, pokonał śmierć, aby i Kagan żył wiecznie.
              > 4. Twierdzisz, ze ` wszystko co stworzył Bóg było "bardzo dobre"'. Czy dobre sa
              > wiec:
              > - A. Obozy hitlerowskie czy gulagi sowieckie?
              Te stworzone przez ludzi?Nie słyszałem aby którys stworzył Bóg...
              > - B. choroby typu raka (np. odbytnicy), choroby pozbawiajace czleka osobowosci
              > (np. choroba, ktora Bog
              > ukaral Reagana)?
              Bóg nie zsyła chorób,nie jest ich twórcą. W raju nie było cierpienia. Cierpienie
              (każde) jest konsekwencją grzechu człowieka zwiedzionego przez szatana.Choroby
              także sa dziełem szatana. Myslę,że nauka w przyszłości wyjasni skąd biora sie
              choroby, czy np. rak nie jest konsekwencja nagromadzonych stresów i
              zanieczyszczen środowiska(co jest przyczyna chorób). Bóg może uzdrowić człowieka
              (jeśli ten będzie tego chciał od Niego),ale może tez dopuszczać choroby, jesli
              wie ,że może to byc szansa dla człowieka na ocalenie zycia wiecznego.
              > - C. Fakt, ze setki milionow (glownie dzieci) umieraja rocznie z glodu w tzw. I
              > II swiecie, podczas gdy w I
              > swiecie niszczy sie nadwyzki zywnosci?
              A ile miesiecznie dajesz na biedne dzieci??One także PRZEZ CIEBIE umieraja...
              > -D. Ze czlowiek jest zdolny do zabijania czy torturowania innych ludzi czy tez
              > -E. Istnienie zla (personikowanego przez Szatana, podobno stworzonego przez teg
              > o "milosciwego"
              > boga"?
              Jesli Bóg stworzył by zniewolone stworzenia, bez wolnej woli to czy byłby
              miłościa. Chciałbys byc przez Niego manipulowany??? On stworzył pełnie
              człowieczeństwa czyli stworzenie wolne,z wolna wola z całymi tego konsekwencjami.
              > Czekam na odpowiedz

              > KAGAN
              >

              • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 13.12.01, 16:52
                Kato: Albo nie czytasz innych postów, a jak to robisz to niedokładnie.
                Napisałem że Bóg jest miłościa w religiach monoteistycznych(miałem na
                myśli chrzescijaństwo i judaizm,nie wiem jak to jest w islamie).
                Kagan: Najpierw sie wiec poducz, a pozniej ucz innych. Poczytaj np. o
                Islamie czy Zaraostranizmie (to tez religie monoteistyczne)!

                Kato: Kagan.Albo zaczniesz mnie DOKŁADNIE czytać, albo nie mamy o czym gadać.
                Napisałem:"nie wiem jak to jest w islamie" i "miałem na mysli chrześcijaństwo
                i judaizm".Ty sie poducz....czytać.
                Kagan: A ty sie naucz bardziej precyzyjnie wyrazac...

                Kato: Taki Bóg objawia sie ludziom prawdziwie wierzacym.
                Kagan: marny ten twoj bog, jak nie potrafi sie objawic niedowiarkom. Obawiam
                sie, ze istnieje on tylko w chorych umyslach klerykalow...
                Kato: Objawia sie tez niewierzącym,ale tylko tym którzy chcą.
                Kagan: To nie sa wtedy juz niewierzacy... Znow brak precyzji
                (obawiam sie, ze w mysleniu)...

                Kato: Bóg jest Miłościa-nie narzuca sie pyszałkom, szanuje ich wolna wolę.
                Kagan: A czemu to taka delikatnosc? Odkad? Nie tak dawno, jak na
                wiecznosc, grozil on przeciez srogimi karami niedowiarkom...

                Kato: Miłośc to nie uczucie, w kazdym bądz razie uczucie tylko w małej
                części. Szkoda,że nie znasz TEJ Jedynej Miłości. Miłośc zwyciężyła smierć.
                Dlaczego myslisz więc że jest ograniczona? A wszystko co stworzył Bóg
                było "bardzo dobre".
                Kagan:
                1. Jak milosc NIE jest uczuciem, to powiedz mi czym ona jest?
                Kato: Bóg jest Miłością.Poznasz BOga -poznasz miłość. Uczucie to coś ulotnego,
                miłość jest wieczna.
                Kagan: Trujesz, jak prawdziwy klecha. Bog jako milosc? Czy z milosci karze
                on wiec potokow tych, co go odrzucili? I co to znaczy 'wieczna milosc'?
                Leninizm tez podobno mial byc wieczny...

                Kagan: 2. Milosc zmam, i to az za dobrze. Z dobrej i zlej strony (np. milosc
                nieodwzajemniona).
                Kato: Przeciez TY nie wierzysz w Miłość.
                Kagan: Ja NIE musze w nia wierzyc, bo ja ja odczuwam!

                Kagan:
                3. Wszystko jest ograniczone, poza idea Boga Wszechmogacego... Ale zarowno
                Jehowa czy Jeszu, a nawet Allach NIE sa wszechmogacy (Jehowa przegral z
                plemieniem uzywajacym zelaznych wozow bojowych, Jeszu ludzie ukrzyzowali,
                a nawet Allach nie jest w stanie pogodzic ze soba swych licznych
                wyznawcow).

                Kato: Nie wiem kim jest Jehowa ani Jeszu ,o których piszesz,więc trudno mi
                sie ustosunkować do tego co piszesz.
                Kagan:
                - Jehowa (Jahwe, JHWH albo YHVH) to BOG STAREGO TESTAMENTU.
                - Jeszu to transliteracja z hebrajskiego imienia pewnego Zyda, ktory
                oglosil sie "synem bozym" (grecka wersja jego imienia pisze sie literami
                lacinskimi jako "Jezus").

                Kato: A Jezus przyszedł jako Bóg ograniczony w CIELE ludzkim,
                został zabity przez swoje grzeszne stworzenia ale zmartwychwstał,
                pokonał śmierć, aby i Kagan żył wiecznie.
                Kagan: "Bog ograniczony" to NIE "Bog", ale falszywy bozek.
                Po cholere dal sie zabic, po co ten caly klopot? Jesli bylby prawdziwym
                Bogiem, to wlos by mu nie mogl (z definicji) spasc z glowy.
                Oprocz tego Bog jest nieograniczony i niesmietelny, wiec ani mu
                krzywdy ie mozna wyrzadic, ani go tym bardziej zabic...
                Czy nie widzisz absurdalnosci swych przesadow religijnych?

                4. Twierdzisz, ze ` wszystko co stworzył Bóg było "bardzo dobre"'.
                Czy dobre sa wiec:
                - A. Obozy hitlerowskie czy gulagi sowieckie?

                Te stworzone przez ludzi?Nie słyszałem aby którys stworzył Bóg...
                Kagan: Bog stworzyl podobno ludzi, ktorzy stworzyli te obozy!
                Tworzac ludzi wiedzial, jako wszechwiedzacy, ze wybuduja oni te obozy...

                - B. choroby typu raka (np. odbytnicy), choroby pozbawiajace czleka
                osobowosci (np. choroba, ktora Bog ukaral Reagana)?

                Bóg nie zsyła chorób,nie jest ich twórcą. W raju nie było cierpienia.
                Cierpienie (każde) jest konsekwencją grzechu człowieka zwiedzionego przez
                szatana.Choroby także sa dziełem szatana. Myslę,że nauka w przyszłości
                wyjasni skąd biora sie choroby, czy np. rak nie jest konsekwencja nagromadzonych
                stresów i zanieczyszczen środowiska(co jest przyczyna chorób). Bóg może uzdrowić
                człowieka (jeśli ten będzie tego chciał od Niego),ale może tez dopuszczać
                choroby, jesli wie ,że może to byc szansa dla człowieka na ocalenie zycia
                wiecznego.
                Kagan: Bog stworzyl Szatana: w momencie tworzenia Aniolow (ktorzy pozniej sie
                przeciw niemu zbuntowali), Bog, jako wszechwiedzacy, wiedzial doskonale,
                co te Szatany beda robic. Tak wiec to Bog jest ostatecznie odpowiedzialny
                za wszelakie chorobska gnebiace ludzkosc...

                - C. Fakt, ze setki milionow (glownie dzieci) umieraja rocznie z glodu w
                tzw. III swiecie, podczas gdy w I swiecie niszczy sie nadwyzki zywnosci?

                A ile miesiecznie dajesz na biedne dzieci??One także PRZEZ CIEBIE umieraja...
                Kagan: A ile ty dajesz? Datki NIE sa tu rozwiazaniem, bo zywnosc jest,
                i sa mozliwosci jej produkowania w takiej ilosci, aby wszystkich
                ludzi wyzywic, tyle ze w kapitalizmie NIE jest niestety
                oplacalne zywienie biedakow. A przypominam, ze papiez popiera tzw.
                gospodarke wolnorynkowa, a potepia tzw. komunizm, gdzie nawet biedacy
                mieliby zgwarantiowane minimum socjalne...

                -D. Ze czlowiek jest zdolny do zabijania czy torturowania innych ludzi czy
                tez
                -E. Istnienie zla (personikowanego przez Szatana, podobno stworzonego
                przez tego "milosciwego" boga"?

                Jesli Bóg stworzył by zniewolone stworzenia, bez wolnej woli to czy byłby
                miłościa. Chciałbys byc przez Niego manipulowany??? On stworzył pełnie
                człowieczeństwa czyli stworzenie wolne,z wolna wola z całymi tego
                konsekwencjami.
                Kagan: Cos mi tu wyglada na fuche. To tak, jakby elektryk zrobil
                instalacje bez bezpiecznikow, czy Ford albo inny GM wypuscil byl
                samochod bez hamulcow, albo Watt zaprojektowal maszyne
                parowa bez automatycznego regulatora. Dobra konstrukcja to taka,
                ktora ma wbudowane zabezpieczenia przeciwko niewlasciwemu uzyciu.
                Czyzby ten twoj bog byl partaczem, albo, jeszcze gorzej, brakowalo
                mu wiedzy?
                Czekam na odpowiedz
                KAGAN
                ps. A co powiesz na to, ze Bog prawdziwie wszechmogacy moze stworzyc
                innego Boga, potezniejszego od samego siebie (inaczej NIE bylby
                wszechmogacy). Jakos nikt mi nie potrafil dac na to pytanie
                odpowiedzi...

                • Gość: kato Re: Do Kagana IP: 212.244.77.* 14.12.01, 08:14
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Kato: Kagan.Albo zaczniesz mnie DOKŁADNIE czytać, albo nie mamy o czym gadać.
                  > Napisałem:"nie wiem jak to jest w islamie" i "miałem na mysli chrześcijaństwo
                  > i judaizm".Ty sie poducz....czytać.
                  > Kagan: A ty sie naucz bardziej precyzyjnie wyrazac...
                  Nie usprawiedliwiaj sie tak głupio ,to dziecinada.

                  > Kato: Objawia sie tez niewierzącym,ale tylko tym którzy chcą.
                  > Kagan: To nie sa wtedy juz niewierzacy... Znow brak precyzji
                  > (obawiam sie, ze w mysleniu)...
                  Oczywiście,że jak im sie objawi to przestaja byc niewierzący. Tak było także ze
                  mną.Ale sa i tacy ,którym Bóg sie objawił ale go odrzucili. Tak jest np. z
                  satanistami, którzy przeciez sa wierzący,a odrzucają Boga.
                  >
                  > Kato: Bóg jest Miłościa-nie narzuca sie pyszałkom, szanuje ich wolna wolę.
                  > Kagan: A czemu to taka delikatnosc? Odkad? Nie tak dawno, jak na
                  > wiecznosc, grozil on przeciez srogimi karami niedowiarkom...
                  Człowiek sam sie karze odchodzac od Boga. Brak Boga to brak Życia, Miłości,
                  Szczescia...Każdy czyn i decyzja ma swoje konsekwencje w zyciu, prawda? Ale Bog
                  jest miłosierdziem i tych którzy nawróca sie nawet tuz przed smiercią przygarnia
                  jak synów.

                  > Kagan: Trujesz, jak prawdziwy klecha. Bog jako milosc? Czy z milosci karze
                  > on wiec potokow tych, co go odrzucili? I co to znaczy 'wieczna milosc'?
                  > Leninizm tez podobno mial byc wieczny...
                  Mówie to o czym mówi chrzescijaństwo. Jak chcesz mówić o miłości? Wulgarnie,
                  niedelikatnie? To nie bedziesz mówił o miłości.Leninizm trwał kilkadziesiat
                  lat .A ile Jest Bóg???
                  > Kagan: Ja NIE musze w nia wierzyc, bo ja ja odczuwam!
                  To pięknie-ale uczucie to za mało. Co komu po uczuciach? Licza sie czyny,
                  pragnienia, decyzje...
                  >
                  >
                  > Kato: Nie wiem kim jest Jehowa ani Jeszu ,o których piszesz,więc trudno mi
                  > sie ustosunkować do tego co piszesz.
                  > Kagan:
                  > - Jehowa (Jahwe, JHWH albo YHVH) to BOG STAREGO TESTAMENTU.
                  > - Jeszu to transliteracja z hebrajskiego imienia pewnego Zyda, ktory
                  > oglosil sie "synem bozym" (grecka wersja jego imienia pisze sie literami
                  > lacinskimi jako "Jezus")
                  To dowolna interpretacja, a nawet nadurzycie.
                  >
                  > > Kagan: "Bog ograniczony" to NIE "Bog", ale falszywy bozek.
                  Bóg jest w trzech osobach. Jezus jako Bóg -człowiek był ograniczony W CIELE.
                  > Po cholere dal sie zabic, po co ten caly klopot? Jesli bylby prawdziwym
                  > Bogiem, to wlos by mu nie mogl (z definicji) spasc z glowy.
                  > Oprocz tego Bog jest nieograniczony i niesmietelny, wiec ani mu
                  > krzywdy ie mozna wyrzadic, ani go tym bardziej zabic...
                  To tajemnica odkupienia grzechów i zmartwychwstania, która Bóg daje zrozumiec
                  tylko "maluczkiem" tzn. Tobie nie. Przypomniał mi się okrzyk "złego" łotra na
                  krzyżu obok Jezusa :"Jesli jestes Bogiem ocal samego siebie!". Nie mamy bac sie
                  już śmierci...
                  > Czy nie widzisz absurdalnosci swych przesadow religijnych?
                  Widze absurdalnośc zycia bez Boga (cel, sens??)
                  >
                  >
                  > Te stworzone przez ludzi?Nie słyszałem aby którys stworzył Bóg...
                  > Kagan: Bog stworzyl podobno ludzi, ktorzy stworzyli te obozy!
                  > Tworzac ludzi wiedzial, jako wszechwiedzacy, ze wybuduja oni te obozy...

                  > - B. choroby typu raka (np. odbytnicy), choroby pozbawiajace czleka
                  > osobowosci (np. choroba, ktora Bog ukaral Reagana)?
                  >
                  > Bóg nie zsyła chorób,nie jest ich twórcą. W raju nie było cierpienia.
                  > Cierpienie (każde) jest konsekwencją grzechu człowieka zwiedzionego przez
                  > szatana.Choroby także sa dziełem szatana. Myslę,że nauka w przyszłości
                  > wyjasni skąd biora sie choroby, czy np. rak nie jest konsekwencja nagromadzony
                  > ch
                  > stresów i zanieczyszczen środowiska(co jest przyczyna chorób). Bóg może uzdrow
                  > ić
                  > człowieka (jeśli ten będzie tego chciał od Niego),ale może tez dopuszczać
                  > choroby, jesli wie ,że może to byc szansa dla człowieka na ocalenie zycia
                  > wiecznego.
                  > Kagan: Bog stworzyl Szatana: w momencie tworzenia Aniolow (ktorzy pozniej sie
                  > przeciw niemu zbuntowali), Bog, jako wszechwiedzacy, wiedzial doskonale,
                  > co te Szatany beda robic. Tak wiec to Bog jest ostatecznie odpowiedzialny
                  > za wszelakie chorobska gnebiace ludzkosc...
                  Jesli Bóg jest miłościa musiał stworzyc WOLNE stworzenia, także aniołów z
                  wszelkimi tego konsekwencjami. Miłośc to ryzyko. Tylko wolnośc nas odróznia od
                  zwierząt-wolna wola i rozum z tym związany.
                  >
                  > - C. Fakt, ze setki milionow (glownie dzieci) umieraja rocznie z glodu w
                  > tzw. III swiecie, podczas gdy w I swiecie niszczy sie nadwyzki zywnosci?
                  >
                  > A ile miesiecznie dajesz na biedne dzieci??One także PRZEZ CIEBIE umieraja...
                  > Kagan: A ile ty dajesz? Datki NIE sa tu rozwiazaniem, bo zywnosc jest,
                  > i sa mozliwosci jej produkowania w takiej ilosci, aby wszystkich
                  > ludzi wyzywic, tyle ze w kapitalizmie NIE jest niestety
                  > oplacalne zywienie biedakow. A przypominam, ze papiez popiera tzw.
                  > gospodarke wolnorynkowa, a potepia tzw. komunizm, gdzie nawet biedacy
                  > mieliby zgwarantiowane minimum socjalne...
                  Na biednych daje ok 5-10% moich dochodów(a niezle zarabiam),ale częściej zywnośc,
                  ubrania. Pomóż chociaż tym którzy sa najbliżej Ciebie i juz zrobisz wiele dobra.
                  Jakby kazdy tak myslał nie mielibysmy głodu na świecie. Ty za mało odpowiedasz i
                  mało możesz dac. Ale kiedyś możesz wiele znaczyc to i wiecej zrobisz.
                  Konsekwencje komunizmu (drogi donikąd) proponuje rozwazyc na podstawie Korei Pn.
                  >
                  Jesli Bóg stworzył by zniewolone stworzenia, bez wolnej woli to czy byłby
                  > miłościa. Chciałbys byc przez Niego manipulowany??? On stworzył pełnie
                  > człowieczeństwa czyli stworzenie wolne,z wolna wola z całymi tego
                  > konsekwencjami.
                  > Kagan: Cos mi tu wyglada na fuche.
                  A mnie to wyglada na miłość, której Ty nie znasz.
                  > ps. A co powiesz na to, ze Bog prawdziwie wszechmogacy moze stworzyc
                  > innego Boga, potezniejszego od samego siebie (inaczej NIE bylby
                  > wszechmogacy). Jakos nikt mi nie potrafil dac na to pytanie
                  > odpowiedzi...
                  Odpowiedz ta sama jak przy odpowiedzi przy temacie o kamieniu (mój pierwszy post
                  w tym watku).
                  Pozdrawiam i życze miłego weekendu. Hej.
                  >

                  • Gość: Kagan Do Kagana - c.d. IP: *.vic.bigpond.net.au 14.12.01, 09:38
                    Kato: Kagan.Albo zaczniesz mnie DOKŁADNIE czytać, albo nie mamy o czym
                    gadać. Napisałem:"nie wiem jak to jest w islamie" i "miałem na mysli
                    chrześcijaństwo i judaizm".Ty sie poducz....czytać.
                    Kagan: A ty sie naucz bardziej precyzyjnie wyrazac...
                    Kato: Nie usprawiedliwiaj sie tak głupio ,to dziecinada.
                    Kagan: Ja sie nie usprawiedliwiam, bo nie mam przed kim, ja cie jeno
                    pouczam, bo jak kazdy wychowanek jezuitow masz problemy z jasnym
                    wyrazaniem swych mysli...

                    Kato: Objawia sie tez niewierzącym, ale tylko tym którzy chcą.
                    Kagan: To nie sa wtedy juz niewierzacy... Znow brak precyzji
                    (obawiam sie, ze w mysleniu)...
                    Kato: Oczywiście,że jak im sie objawi to przestaja byc niewierzący. Tak było
                    także ze mną.Ale sa i tacy ,którym Bóg sie objawił ale go odrzucili. Tak jest
                    np. z satanistami, którzy przeciez sa wierzący,a odrzucają Boga.
                    Kagan:
                    1. Poczytaj polska edycje Newsweek'a (nr. 13/20010), a dowiesz sie, ze
                    tzw. objawienia boga to tylko wyniki niewlasciwego funkcjonowania
                    mozgu. Zreszta dawno juz zostalo stwierdzone, ze najwiecej takich
                    wizji maja chorzy na padaczke i schizofrenicy. Nie oszukujmy sie: religia na
                    poziomie jednostki to choroba mozgu (organiczna albo psychiczna)...
                    2. Satanisci wierza w Szatana. Nic dziwnego, bo poniewaz na naszym
                    swiecie jest wiecej zla niz dobra, wiec wychodzi na to, Szatan jest gora...

                    Kato: Bóg jest Miłościa-nie narzuca sie pyszałkom, szanuje ich wolna wolę.
                    Kagan: A czemu to taka delikatnosc? Odkad? Nie tak dawno, jak na
                    wiecznosc, grozil on przeciez srogimi karami niedowiarkom...
                    Kato: Człowiek sam sie karze odchodzac od Boga. Brak Boga to brak Życia,
                    Miłości, Szczescia...Każdy czyn i decyzja ma swoje konsekwencje w zyciu,
                    prawda? Ale Bog jest miłosierdziem i tych którzy nawróca sie nawet tuz przed
                    smiercią przygarnia jak synów.
                    Kagan: Jesli bog jest tylko w chorych mozgach wierzacych, to odejscie
                    od niego jest wrecz wybawieniem od choroby! Zdrowi ludzie zyja szczesliwie
                    bez boga, i kochaja sie. katolicy i inni chrzescijanie sa zas pelni
                    nienawisci, zawisci i pogardy dla wyznawcow innych religii, czy tez
                    osob areligijnych (ateisci czy agnostycy). I nie jest prawda ze bog jest
                    milosierdziem, bo toleruje zlo, i to w olbrzymich ilosciach...

                    Kagan: Trujesz, jak prawdziwy klecha. Bog jako milosc? Czy z milosci karze
                    on wiec potomkow tych, co go odrzucili? I co to znaczy 'wieczna milosc'?
                    Leninizm tez podobno mial byc wieczny...
                    Kato: Mówie to o czym mówi chrzescijaństwo. Jak chcesz mówić o miłości?
                    Wulgarnie, niedelikatnie? To nie bedziesz mówił o miłości. Leninizm trwał
                    kilkadziesiat lat .A ile Jest Bóg???
                    Kagan: Ktory bog? Zeus/Jowisz byli poteznymi bogami, a teraz mozna
                    ich znalezc tylko w muzeach. Jeszu zyl ledwo okolo 30 lat, po czym
                    marnie zginal. Chrzescijanstwo obecne, a szczegolnie katolicyzm
                    nie ma tak naprawde nic wspolnego z Jeszu, bo jego nauki zostaly tak
                    przekrecone, ze jego nauk uzywa sie teraz dla usprawiedliwienia
                    np. zabijania ("chrzescijanin" Bush jr. i jemu podobni obludnicy).

                    Kagan: Ja NIE musze w nia (milosc) wierzyc, bo ja ja odczuwam!
                    Kato: To pięknie-ale uczucie to za mało. Co komu po uczuciach? Licza sie czyny,
                    pragnienia, decyzje...
                    Kagan: znow wylazl jezuita z worka. Przeciez milosc to tylko uczucie,
                    nic mniej, ale i nic wiecej...

                    Kato: Nie wiem kim jest Jehowa ani Jeszu ,o których piszesz,więc trudno mi
                    sie ustosunkować do tego co piszesz.
                    Kagan:
                    - Jehowa (Jahwe, JHWH albo YHVH) to BOG STAREGO TESTAMENTU.
                    - Jeszu to transliteracja z hebrajskiego imienia pewnego Zyda, ktory
                    oglosil sie byl "synem bozym" (grecka wersja jego imienia pisze sie literami
                    lacinskimi jako "Jezus").
                    Kato: To dowolna interpretacja, a nawet nadurzycie.
                    Kagan: Niestety, ale tak twierdza biblisci, ktorzy znaja cala Biblie w oryginale
                    (gl. hebrajski i starogrecki). A jak tam u ciebie Kato z greka i hebrajskim?

                    Kagan: "Bog ograniczony" to NIE "Bog", ale falszywy bozek.
                    Kato: Bóg jest w trzech osobach. Jezus jako Bóg -człowiek był ograniczony
                    W CIELE.
                    Kagan: Tylko bog chrzescijan. U zydow i muzulmanow jest tylko JEDEN
                    bog, bo to sa, w odroznieniu od chrzescijanstwa, religie monoteistyczne.
                    Prawdziwy bog nie moze w NICZYM ograniczony, bo kazde ograniczenie
                    automatycznie pozbawia go boskosci...

                    Kagan: O po cholere (Jeszu) dal sie zabic, po co ten caly klopot?
                    Jesli bylby prawdziwym Bogiem, to wlos by mu nie mogl (z definicji) spasc
                    z glowy. Oprocz tego Bog jest nieograniczony i niesmietelny, wiec ani mu
                    ZADNEJ (nawet najmniejszej) krzywdy nie mozna wyrzadzic, ani go tym
                    bardziej zabic NIE mozna, bo przeciez bog jest z definicji WIECZNY...
                    Kato: To tajemnica odkupienia grzechów i zmartwychwstania, która Bóg daje
                    zrozumiec tylko "maluczkiem" tzn. Tobie nie. Przypomniał mi się okrzyk
                    "złego" łotra na krzyżu obok Jezusa :"Jesli jestes Bogiem ocal samego siebie!".
                    Nie mamy bac sie już śmierci...
                    Kagan: Mial ten lotrzyk racje, rozgyzl oszusta/uzurpatora Jeszu momentalnie!
                    I jakie grzechy? Bog tworzac A i E dobrze wiedzial, ze ich Szatan skusi, wiec
                    jaka tu odpowiedzialnosc ludzi, jak to wszystko bog sobie z gory
                    zaplanowal? I jakie zmartwychsanie? Aby zmartwychstac, trzeba najpierw
                    byc martwym, ale przeciez bog jest podobno wieczny, wiec nigdy nie
                    moze byc martwy. Cos logika u ciebie jakby szwankuje!
                    Czy nie widzisz absurdalnosci swych przesadow religijnych?

                    Kato: Widze absurdalnośc zycia bez Boga (cel, sens??)
                    Kagan: A jaki sens i cel jest zycia, jak bog jest? Po co mu
                    istoty, ktore dzieli od niego wiecej niz np. mrowke od czlowieka?
                    Jaki czlowiek (max 100-120 lat, IQ ok. 100) moze miec kontakt z
                    istota wieczna, o nieograniczonej inteligencji i wiedzy?
                    Nie badz smieszny Kato, jesli bog istnieje, to dla niego
                    absolutnie nic nie znaczysz, mniej niz bakteria znaczy dla
                    uczonego czy laboranta, ktory testuje leki na miliardach bakterii...
                    A ostatecznie i mrowka i czlowiek to zwierzecia, potrzebujace tlenu i
                    pozywienia do zycia, istoty ograniczone w czasie, a wiec tez i w
                    przestrzeni (zakaldajac, za Einsteinem, ze Vmax=C). A bog jest
                    nieograniczony, czy naprawde sadzisz, ze sie bedzie toba
                    zajmowac po smierci? Co mu z tego by przyszlo? Nic albo zero,
                    bo on wie wszystko i moze wszystko, a ty wiesz niewiele, a
                    mozesz jeszcze mniej (szczegolnie mieszkajac w Polsce)...

                    Kagan: Bog stworzyl podobno ludzi, ktorzy stworzyli te obozy!
                    Tworzac ludzi wiedzial, jako wszechwiedzacy, ze wybuduja oni te obozy...
                    (I CO TY NA TO, KATO?)
                    Choroby typu raka (np. odbytnicy), choroby pozbawiajace czleka
                    osobowosci (np. choroba, ktora Bog ukaral Reagana)?

                    Kato: Bóg nie zsyła chorób,nie jest ich twórcą. W raju nie było cierpienia.
                    Cierpienie (każde) jest konsekwencją grzechu człowieka zwiedzionego przez
                    szatana.Choroby także sa dziełem szatana. Myslę,że nauka w przyszłości
                    wyjasni skąd biora sie choroby, czy np. rak nie jest konsekwencja
                    nagromadzonych stresów i zanieczyszczen środowiska(co jest przyczyna chorób).
                    Bóg może uzdrowić człowieka (jeśli ten będzie tego chciał od Niego),
                    ale może tez dopuszczać choroby, jesli wie ,że może to byc szansa dla
                    człowieka na ocalenie zycia wiecznego.
                    Kagan: Bog stworzyl Szatana: w momencie tworzenia Aniolow (ktorzy pozniej
                    sie przeciw niemu zbuntowali), Bog, jako wszechwiedzacy, wiedzial doskonale,
                    co te Szatany beda robic. Tak wiec to Bog jest ostatecznie odpowiedzialny
                    za wszelakie chorobska gnebiace ludzkosc...
                    I powiedz mi jaki jest zwiazek chorob z "ocaleniem zycia wiecznego"?
                    przeciez dusza, nawet najgorszego grzesznika, tez nie umrze, wiec
                    po co te choroby? Niedosc karania po smierci, to jeszcze troche cierpien
                    przed smiercia, od tego "milosiernego' boga?

                    Kato: Jesli Bóg jest miłościa musiał stworzyc WOLNE stworzenia, także aniołów
                    z wszelkimi tego konsekwencjami. Miłośc to ryzyko. Tylko wolnośc nas odróznia
                    od zwierząt-wolna wola i rozum z tym związany.
                    Kagan: Zwierzeta tez maja swoje rozumy, szczegolnie te wolne! I ten twoj
                    bog to marn
                    • Gość: kato Re: Do Kagana - c.d. IP: 212.244.77.* 14.12.01, 10:28
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):


                      > Kagan: Ja sie nie usprawiedliwiam, bo nie mam przed kim, ja cie jeno
                      > pouczam, bo jak kazdy wychowanek jezuitow masz problemy z jasnym
                      > wyrazaniem swych mysli...
                      Znowu dziecinada. Nie możesz miec wiecej niz ..22 lata(?)
                      > > > 1. Poczytaj polska edycje Newsweek'a (nr. 13/20010), a dowiesz sie, ze
                      > tzw. objawienia boga to tylko wyniki niewlasciwego funkcjonowania
                      > mozgu. Zreszta dawno juz zostalo stwierdzone, ze najwiecej takich
                      > wizji maja chorzy na padaczke i schizofrenicy. Nie oszukujmy sie: religia na
                      > poziomie jednostki to choroba mozgu (organiczna albo psychiczna)...
                      Ty znowu o uczuciach. Ja mowie o faktach, które dzieja się w moim zyciu a ty o
                      zabawach psychologicznych. Pewnie pisali o tzw. poszerzaniu świadomości
                      (niedotlenienie mózgu itd),gdzie pojawiaja sie rózne zwidy. Ale ja mówie o czyms
                      realnym, normalnym, a ty mi o manipulacji psych. Katolicy tez znaja sie na
                      psychologi. A Newsweek to faktycznie wspaniała gazeta-ostatnio pojawiła tam sie
                      mapa Polski, gdzie katowice zajeły miejsce Krakowa i odwrotnie. Niech sie doucza
                      cymbały...
                      > 2. Satanisci wierza w Szatana. Nic dziwnego, bo poniewaz na naszym
                      > swiecie jest wiecej zla niz dobra, wiec wychodzi na to, Szatan jest gora...
                      Sataniści wierza tez w istnienie Boga(przeciez z Nim walczą).szatan jest tylko
                      stworzeniem i juz przeciez ostatecznie przegrał:Jezus zwycięzył śmierc. Głupi ci,
                      którzy w niego nie wierza,tak naprawde to mu służą...
                      >
                      > Kagan: Jesli bog jest tylko w chorych mozgach wierzacych, to odejscie
                      > od niego jest wrecz wybawieniem od choroby! Zdrowi ludzie zyja szczesliwie
                      > bez boga, i kochaja sie. katolicy i inni chrzescijanie sa zas pelni
                      > nienawisci, zawisci i pogardy dla wyznawcow innych religii, czy tez
                      > osob areligijnych (ateisci czy agnostycy). I nie jest prawda ze bog jest
                      > milosierdziem, bo toleruje zlo, i to w olbrzymich ilosciach...
                      Ciekawe czy jakby nasza rozmowe przeczytał ktoś obiektywny, to czy zobaczłby
                      Twoja zyczliwośc i przyjacielskość w stosunku do mnie czy nie? Bo jesli jestes mi
                      przyjacielem, rozumisz mnie i tolerujesz to przepraszam-faktycznie w
                      niewierzacych jest Miłość.
                      >
                      > Kagan: Trujesz, jak prawdziwy klecha. Bog jako milosc? Czy z milosci karze
                      > on wiec potomkow tych, co go odrzucili? I co to znaczy 'wieczna milosc'?
                      > Leninizm tez podobno mial byc wieczny...
                      > Kagan: Ktory bog? Zeus/Jowisz byli poteznymi bogami, a teraz mozna
                      > ich znalezc tylko w muzeach. Jeszu zyl ledwo okolo 30 lat, po czym
                      > marnie zginal. Chrzescijanstwo obecne, a szczegolnie katolicyzm
                      > nie ma tak naprawde nic wspolnego z Jeszu, bo jego nauki zostaly tak
                      > przekrecone, ze jego nauk uzywa sie teraz dla usprawiedliwienia
                      > np. zabijania ("chrzescijanin" Bush jr. i jemu podobni obludnicy).
                      Nie odpowiadam za fałszywych proroków, którzy podaja sie za chrześcijan. Nawet
                      ich nie osadzam, bo nie znam ich serc. Bóg ich zna, Bóg ich osadzi...
                      Jezus dla chrzescijan to Bóg, a Bóg to słowo ,które trwa od poczatku ludzkości.
                      > Kagan: znow wylazl jezuita z worka. Przeciez milosc to tylko uczucie,
                      > nic mniej, ale i nic wiecej...
                      Widze,że bardzo lubisz jezuitów. Ja ich za bardzo nie znam. mam nadzieje ,że że
                      jestes jeszcze bardzo młody i zmienisz zdanie. Bo jak masz zamiar załozyć wierne
                      małżeństwo, rozumieć swoje dzieci. Jak kochasz swoich rodziców??
                      >
                      > (gl. hebrajski i starogrecki). A jak tam u ciebie Kato z greka i hebrajskim?
                      A u Ciebie?
                      > Kagan: Tylko bog chrzescijan. U zydow i muzulmanow jest tylko JEDEN
                      > bog, bo to sa, w odroznieniu od chrzescijanstwa, religie monoteistyczne.
                      > Prawdziwy bog nie moze w NICZYM ograniczony, bo kazde ograniczenie
                      > automatycznie pozbawia go boskosci...
                      Oczywiście że tylko Bóg chrześcijan, przeciez wypowiadam sie w ich imieniu. Gdyby
                      Bóg był ograniczony to byś zrozumiał tajemnice Trójcy Swietej..a tak ,patrz-nie
                      rozumiesz...
                      >
                      > > Kagan: Mial ten lotrzyk racje, rozgyzl oszusta/uzurpatora Jeszu momentalnie!
                      > I jakie grzechy? Bog tworzac A i E dobrze wiedzial, ze ich Szatan skusi, wiec
                      > jaka tu odpowiedzialnosc ludzi, jak to wszystko bog sobie z gory
                      > zaplanowal? I jakie zmartwychsanie? Aby zmartwychstac, trzeba najpierw
                      > byc martwym, ale przeciez bog jest podobno wieczny, wiec nigdy nie
                      > moze byc martwy. Cos logika u ciebie jakby szwankuje!
                      Rety! Napisałem juz kilka razy-że Jezus przyszedł w Ciele,a ciało umiera,
                      nieprawda?U kogo tu cos nie tak z logiką?
                      >
                      > Kato: Widze absurdalnośc zycia bez Boga (cel, sens??)
                      > Kagan: A jaki sens i cel jest zycia, jak bog jest? Po co mu
                      > istoty, ktore dzieli od niego wiecej niz np. mrowke od czlowieka?
                      > Jaki czlowiek (max 100-120 lat, IQ ok. 100) moze miec kontakt z
                      > istota wieczna, o nieograniczonej inteligencji i wiedzy?
                      > Nie badz smieszny Kato, jesli bog istnieje, to dla niego
                      > absolutnie nic nie znaczysz, mniej niz bakteria znaczy dla
                      > uczonego czy laboranta, ktory testuje leki na miliardach bakterii...
                      > A ostatecznie i mrowka i czlowiek to zwierzecia, potrzebujace tlenu i
                      > pozywienia do zycia, istoty ograniczone w czasie, a wiec tez i w
                      > przestrzeni (zakaldajac, za Einsteinem, ze Vmax=C). A bog jest
                      > nieograniczony, czy naprawde sadzisz, ze sie bedzie toba
                      > zajmowac po smierci? Co mu z tego by przyszlo? Nic albo zero,
                      > bo on wie wszystko i moze wszystko, a ty wiesz niewiele, a
                      > mozesz jeszcze mniej (szczegolnie mieszkajac w Polsce)...
                      Myslisz,że moja wiedza o Bogu bierze sie z ksiażek? Owszem,ale w małym zakresie.
                      A gdybym Ci powiedział ,że rozmawiam z Bogiem ,że On mówi mi rzeczy ,które potem
                      dzieja sie w moim życiu,że tak odczuwam Jego miłość,że On sie mna opiekuje to bys
                      uwierzył..? Pewnie nie,ale to Twój,nie mój problem.
                      > Kagan: Bog stworzyl podobno ludzi, ktorzy stworzyli te obozy!
                      > Tworzac ludzi wiedzial, jako wszechwiedzacy, ze wybuduja oni te obozy...
                      > (I CO TY NA TO, KATO?)
                      Juz o tym pisałem .Jakby Bóg chciał stworzyc sobie marionetki tobyś nie mógł
                      teraz napisac jako wolny człowiek to co teraz p[iszesz. I co TY na to Kagan?

                      > I powiedz mi jaki jest zwiazek chorob z "ocaleniem zycia wiecznego"?
                      > przeciez dusza, nawet najgorszego grzesznika, tez nie umrze, wiec
                      > po co te choroby? Niedosc karania po smierci, to jeszcze troche cierpien
                      > przed smiercia, od tego "milosiernego' boga?
                      Ludzie cierpiący, jeśli "dobrze" cierpia ,z Bogiem to zbliżaja sie do Niego i
                      ostaecznie zyskaja raj.Przeciez Niebo to Bóg. Cierpienie bez Boga jest bez sensu.
                      Ludzie wybrali cierpienie(grzech pierworodny).Bóg tego nie chciał.
                      c.d. nastapi....
                      • Gość: Kagan Re: Do Kagana - c.d. IP: *.vic.bigpond.net.au 16.12.01, 07:49
                        Kagan: Ja sie nie usprawiedliwiam, bo nie mam przed kim, ja cie jeno
                        pouczam, bo jak kazdy wychowanek jezuitow masz problemy z jasnym
                        wyrazaniem swych mysli...
                        Kato: Znowu dziecinada. Nie możesz miec wiecej niz ..22 lata(?)
                        Kagan: Widac, ze mam wciaz mlody i sprawny umysl!
                        1. Poczytaj polska edycje Newsweek'a (nr. 13/20010), a dowiesz
                        sie, ze tzw. objawienia boga to tylko wyniki niewlasciwego funkcjonowania
                        mozgu. Zreszta dawno juz zostalo stwierdzone, ze najwiecej takich
                        wizji maja chorzy na padaczke i schizofrenicy. Nie oszukujmy sie: religia
                        na poziomie jednostki to choroba mozgu (organiczna albo psychiczna)...
                        Kato: Ty znowu o uczuciach. Ja mowie o faktach, które dzieja się w moim
                        zyciu a ty o zabawach psychologicznych. Pewnie pisali o tzw. poszerzaniu
                        świadomości (niedotlenienie mózgu itd),gdzie pojawiaja sie rózne zwidy.
                        Ale ja mówie o czyms realnym, normalnym, a ty mi o manipulacji psych.
                        Katolicy tez znaja sie na psychologi. A Newsweek to faktycznie wspaniała
                        gazeta-ostatnio pojawiła tam sie mapa Polski, gdzie katowice zajeły miejsce
                        Krakowa i odwrotnie. Niech sie doucza cymbały...
                        Kagan: Nie twierdze, ze tam wszystko jest OK, ale ten artkul o
                        neuroteologii byl naprawde dobry. A ze prawda w oczy kole?
                        Wiadomo, ze narkotyki czy religia daja falszywe poczucie szczescia,
                        ale na jak dlugo i jakim kosztem?
                        2. Satanisci wierza w Szatana. Nic dziwnego, bo poniewaz na naszym
                        swiecie jest wiecej zla niz dobra, wiec wychodzi na to, Szatan jest gora...
                        Kato: Sataniści wierza tez w istnienie Boga(przeciez z Nim walczą).
                        Szatan jest tylko stworzeniem i juz przeciez ostatecznie przegrał:
                        Jezus zwycięzył śmierc. Głupi ci, którzy w niego nie wierza,tak naprawde
                        to mu służą...
                        Kagan: Szatan jest stworzeniem szczegolnym, bo skutecznie sie zbuntowal
                        przeciwko bogu. Jeszu zas wcale nie zwyciezyl smierci, bo jedyne co
                        pewne to jest to, ze zginal marnie na krzyzu. Zwloki zas wykrasc latwo,
                        szcegolnie z prowizorycznego, niepilnowanego grobu na odludziu
                        i tysiace lat temu, gdy w nocy bylo naprawde ciemno...

                        Kagan: Jesli bog jest tylko w chorych mozgach wierzacych, to odejscie
                        od niego jest wrecz wybawieniem od choroby! Zdrowi ludzie zyja szczesliwie
                        bez boga, i kochaja sie. katolicy i inni chrzescijanie sa zas pelni
                        nienawisci, zawisci i pogardy dla wyznawcow innych religii, czy tez
                        osob areligijnych (ateisci czy agnostycy). I nie jest prawda ze bog jest
                        milosierdziem, bo toleruje zlo, i to w olbrzymich ilosciach...
                        Kato: Ciekawe czy jakby nasza rozmowe przeczytał ktoś obiektywny, to czy
                        zobaczłby Twoja zyczliwośc i przyjacielskość w stosunku do mnie czy nie?
                        Bo jesli jestes mi przyjacielem, rozumisz mnie i tolerujesz to przepraszam-
                        faktycznie w niewierzacych jest Miłość.
                        Kagan: Ja ci wspolczuje i chce, abys zobaczyl jak zle jest z toba,
                        bo to pierwszy krok ku wyzdrowieniu i wyzwoleniu.
                        W tym celu stosuje taktyke szoku, mowienia prawdy w oczy, co jest
                        pewnie niezbyt dla ciebie przyjemne! Ale czy chcialbys, abym byl
                        twym falszywym przyjacielem, cieszacym sie na boku z twej choroby?

                        Kagan: Trujesz, jak prawdziwy klecha. Bog jako milosc? Czy z milosci karze
                        on wiec potomkow tych, co go odrzucili? I co to znaczy 'wieczna milosc'?
                        Leninizm tez podobno mial byc wieczny...
                        Kagan: Ktory bog? Zeus/Jowisz byli poteznymi bogami, a teraz mozna
                        ich znalezc tylko w muzeach. Jeszu zyl ledwo okolo 30 lat, po czym
                        marnie zginal. Chrzescijanstwo obecne, a szczegolnie katolicyzm
                        nie ma tak naprawde nic wspolnego z Jeszu, bo jego nauki zostaly tak
                        przekrecone, ze jego nauk uzywa sie teraz dla usprawiedliwienia
                        np. zabijania ("chrzescijanin" Bush jr. i jemu podobni obludnicy).
                        Kato: Nie odpowiadam za fałszywych proroków, którzy podaja sie za chrześcijan.
                        Nawet ich nie osadzam, bo nie znam ich serc. Bóg ich zna, Bóg ich osadzi...
                        Jezus dla chrzescijan to Bóg, a Bóg to słowo ,które trwa od poczatku ludzkości.
                        Kagan: znow wylazl jezuita z worka. Przeciez milosc to tylko uczucie,
                        nic mniej, ale i nic wiecej...
                        A zostawianie wszystkiego bogu oznacza tolerowanie zla na tym swiecie!

                        Kato: Widze,że bardzo lubisz jezuitów. Ja ich za bardzo nie znam. mam
                        nadzieje ,że jestes jeszcze bardzo młody i zmienisz zdanie. Bo jak masz zamiar
                        załozyć wierne małżeństwo, rozumieć swoje dzieci. Jak kochasz swoich rodziców??
                        Kagan: Co ci do mego zycia rodzinnego? dyskutujmy na temat.
                        ja cie nie pytam o twe zycie osobiste, uszanuj wuiec i moja "prywatnosc".

                        Kahan: Biblia byla pisana po gl. hebrajsku i starogrecku. A jak tam u ciebie
                        Kato z greka i hebrajskim?
                        Kato: A u Ciebie?
                        Kagan: Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie! Nienajlepiej, ale nie mam
                        czasu ani pieniedzy na poswiecenie sie tym jezykom.

                        Kagan: Tylko bog chrzescijan jest w 3 "osobach". U zydow i muzulmanow jest
                        tylko JEDEN Jedyny bog, bo to sa, w odroznieniu od chrzescijanstwa, religie
                        prawdziwie monoteistyczne.
                        Prawdziwy bog nie moze byyc zas w NICZYM ograniczony, bo kazde ograniczenie
                        automatycznie pozbawia go boskosci...
                        kato: Oczywiście że tylko Bóg chrześcijan, przeciez wypowiadam sie w ich
                        imieniu. Gdyby Bóg był ograniczony to byś zrozumiał tajemnice Trójcy Swietej..
                        a tak ,patrz-nie rozumiesz...
                        Kagan: Tam nie ma NIC do rozumuienia, ot belkot chorego umyslowo imbecyla...
                        Jeden bog, a wlasciwie trzech, bog, ktorego mozna zabic, kult zydowki,
                        co urodzila Jeszu itp. itd. Nie ma o czym mowic, szkoda czasu!

                        Kagan: I mial ten lotrzyk racje, rozgyzl oszusta/uzurpatora Jeszu
                        momentalnie! I jakie grzechy? Bog tworzac A i E dobrze wiedzial, ze ich
                        Szatan skusi, wiec jaka tu odpowiedzialnosc ludzi, jak to wszystko bog
                        sobie z gory zaplanowal? I jakie zmartwychstanie?
                        Aby zmartwychstac, trzeba najpierw byc martwym, ale przeciez bog jest
                        podobno wieczny, wiec nigdy nie moze byc martwy. Cos logika u ciebie jakby
                        szwankuje!
                        Kato: Rety! Napisałem juz kilka razy-że Jezus przyszedł w Ciele,
                        a ciało umiera, nieprawda? U kogo tu cos nie tak z logiką?
                        Kagan: Po co bogu cialo? Przeciez on ciala nie potrzebuje, bo to
                        go by ograniczalo, wiec pozbawiloby boskosci. Bog, zredukowany do
                        wymiarow ciala, nie jest juz dluzej bogiem! Czy naprawde nie
                        mozesz tego zrozumiec?

                        Kato: Widze absurdalnośc zycia bez Boga (cel, sens??)
                        Kagan: A jaki sens i cel jest zycia, jak bog jest? Po co mu
                        istoty, ktore dzieli od niego wiecej niz np. mrowke od czlowieka?
                        Jaki czlowiek (max 100-120 lat, IQ ok. 100) moze miec kontakt z
                        istota wieczna, o nieograniczonej inteligencji i wiedzy?
                        Nie badz smieszny Kato, jesli bog istnieje, to dla niego
                        absolutnie nic nie znaczysz, mniej niz bakteria znaczy dla
                        uczonego czy laboranta, ktory testuje leki na miliardach bakterii...
                        A ostatecznie i mrowka i czlowiek to zwierzecia, potrzebujace tlenu i
                        pozywienia do zycia, istoty ograniczone w czasie, a wiec tez i w
                        przestrzeni (zakladajac, za Einsteinem, ze Vmax=C). A bog jest
                        nieograniczony, czy naprawde sadzisz, ze sie bedzie toba zajmowac po smierci?
                        Co mu z tego by przyszlo? Nic albo zero, bo on wie wszystko i moze wszystko,
                        a ty wiesz niewiele, a mozesz jeszcze mniej (szczegolnie mieszkajac w Polsce)...
                        Kato: Myslisz,że moja wiedza o Bogu bierze sie z ksiażek? Owszem,ale w małym
                        zakresie. A gdybym Ci powiedział ,że rozmawiam z Bogiem ,że On mówi mi
                        rzeczy ,które potem dzieja sie w moim życiu,że tak odczuwam Jego miłość,
                        że On sie mna opiekuje to bys uwierzył..? Pewnie nie,ale to Twój,nie mój
                        problem.
                        Kgan: Widze, ze jest z toba gorzej niz myslalem. Cierpisz bowiem na:
                        histerie, paranoje, schizofrenie i hypomanie, i moze jeszcze wiecej!
                        A telewizor do ciebie nie mowi? A nie widujesz tzw. matki boskiej albo
                        Jeszu w wystawach sklepowych? Czy wylaczone radio przekazuje ci
                        jakies komunikaty, a moze wylaczony ekran komputera wyswietla ci
                        informacje od samego pana boga?
                        Czlowieku! Zastanow sie, czy z toba jest wszystko OK!

                        Kagan: Bog stworzyl podobno ludzi, ktorzy stworzyli te obozy!
                        Tworzac ludzi wiedzial, jako wszechwiedzacy, ze wybuduja oni
                        • Gość: Kagan Re: Do Kagana - c.d. (dok.) IP: *.vic.bigpond.net.au 16.12.01, 07:53
                          Kagan: Bog stworzyl podobno ludzi, ktorzy stworzyli te obozy!
                          Tworzac ludzi wiedzial, jako wszechwiedzacy, ze wybuduja oni te obozy...
                          (I CO TY NA TO, KATO?)
                          Kato: Juz o tym pisalem. Jakby B¢g chcial stworzyc sobie marionetki tobys
                          nie m¢gl teraz napisac jako wolny czlowiek to co teraz piszesz.
                          I co TY na to Kagan?
                          Kagan: Co innego wolnosc pisania listow, a co innego wolnosc mordowania
                          czy bestialskiego torturowania innych. Niestety, to ze jestesmy zdolni do
                          takich okrucienstw dowodzi, ze jestesmy produktem bezmyslnej ewolucji,
                          dalekimi potomkami krwiozerczych malpoludow, a nie tworem cudownej,
                          boskiej istoty, ktora jest cala miloscia i milosierdziem...

                          Kagan: I powiedz mi jaki jest zwiazek chorob z "ocaleniem zycia wiecznego"?
                          przeciez dusza, nawet najgorszego grzesznika, tez nie umrze, wiec
                          po co te choroby? Niedosc karania po smierci, to jeszcze troche cierpien
                          przed smiercia, od tego "milosiernego" boga?
                          Kato: Ludzie cierpiacy, jesli "dobrze" cierpia, z Bogiem to zblizaja sie do
                          Niego i ostatecznie zyskaja raj. Przeciez Niebo to B¢g. Cierpienie bez Boga
                          jest bez sensu.
                          Kagan: A z bogiem jeszcze bardziej, bo on podobno to sama tylko
                          milosc i milosierdzie. Powiem ci, ze ten twoj bog to psychopata,
                          taki, co to wyrywa muchom skrzydelka i pozniej je puszcza na wolnosc,
                          aby sie meczyly... Obrzydzenie mnie bierze do niego!

                          Kato: Ludzie wybrali cierpienie (grzech pierworodny). B¢g tego nie chcial.
                          Kagan: Jak to "nie chcial". Przeciez on wszystko podobno wie i moze, wiec
                          wiedzial tez, ze ludzie ulegna pokusie Szatana, tez zreszta podobno
                          stworzonego przez tego samego boga. Nie pisz wiec bzdur, ze on tego
                          'nie chcial', bo jakby nie chcial, to moglby b. latwo zapobiec, jako
                          wszechmogacy, ale NIE zapobiegl. To kolejny dowod na to, ze czcisz okrutnego
                          psychopate, przy ktorym Stalin, Hitler czy Pol Pot to wrecz okazy dobroci...
                          Kagan
                  • Gość: Kagan Do Kagana - dokonczenie IP: *.vic.bigpond.net.au 14.12.01, 09:40
                    Kato: Jesli Bóg jest miłościa musiał stworzyc WOLNE stworzenia, także aniołów
                    z wszelkimi tego konsekwencjami. Miłośc to ryzyko. Tylko wolnośc nas odróznia
                    od zwierząt-wolna wola i rozum z tym związany.
                    Kagan: Zwierzeta tez maja swoje rozumy, szczegolnie te wolne! I ten twoj
                    bog to marny majster, bo moglby przynajmniej dac jakies zabezpieczenia,
                    aby nie bylo skrajnosci typu Hitler czy Stalin...

                    Kagan: Fakt, ze setki milionow (glownie dzieci) umieraja rocznie z glodu w
                    tzw. III swiecie, podczas gdy w I swiecie niszczy sie nadwyzki zywnosci?
                    Kato: A ile miesiecznie dajesz na biedne dzieci??One także PRZEZ CIEBIE
                    umieraja...
                    Kagan: A ile ty dajesz? Datki NIE sa tu rozwiazaniem, bo zywnosc jest,
                    i sa mozliwosci jej produkowania w takiej ilosci, aby wszystkich
                    ludzi wyzywic, tyle ze w kapitalizmie NIE jest niestety oplacalne zywienie
                    biedakow. A przypominam, ze papiez popiera tzw. gospodarke wolnorynkowa, a
                    potepia tzw. komunizm, gdzie nawet biedacy mieliby zgwarantiowane minimum
                    socjalne...
                    Kato: Na biednych daje ok 5-10% moich dochodów(a niezle zarabiam),
                    ale częściej zywnośc, ubrania. Pomóż chociaż tym którzy sa najbliżej Ciebie
                    i juz zrobisz wiele dobra.
                    Kagan: Rzad zabiera mi ok. 50% dochodow (podatki, cla itp.), wiec de facto
                    daje wiecej na biednych niz ty. Zreszta w Australii nikt z glodu nie umiera...
                    A w krajach III swiata jest niestety taka korupcja, ze pomoc idzie
                    do rzadu i spekulantow, a nie do tych, co naprawde potrzebuja...

                    Kato: Jakby kazdy tak myslał nie mielibysmy głodu na świecie. Ty za mało
                    odpowiedasz i mało możesz dac. Ale kiedyś możesz wiele znaczyc to i wiecej
                    zrobisz. Konsekwencje komunizmu (drogi donikąd) proponuje rozwazyc na
                    podstawie Korei Pn.
                    Kagan: W Korei Pld bylo by podobnie, ratuje ich tylko ogromna pomoc
                    amerykanska (ostani kraj podzielony w miare rowno na czesc "kapitalistyczna"
                    i "komunistyczna"). Za komuny w Polsce glodu jednak nie bylo, zas jak
                    przyszedl kapitalizm, to od razu pojawili sie zebracy. Tyle ich, ze przejsc
                    ulica sie nie da w srodmiesciu Warszawy... Zaczepiaja wszedzie; w restauracji,
                    przy kasie kolejowej itd.

                    Kato: Jesli Bóg stworzył by zniewolone stworzenia, bez wolnej woli to czy
                    byłby miłościa. Chciałbys byc przez Niego manipulowany??? On stworzył pełnie
                    człowieczeństwa czyli stworzenie wolne,z wolna wola z całymi tego
                    konsekwencjami.
                    Kagan: Cos mi tu wyglada na fuche. Wolnosc owszem, ale nie moze byc
                    wolnosci absolutnej, bo wtedy kazdy moglby kazdego zabic, obrabowac,
                    zglwalcic itp. Niestety, ale nasze slabostki i wady najlepia
                    dowodza, ze NIE zostalismy stworzeni przez boga - kreatora
                    idealnego, a przez bezmyslna ewolucje...

                    Kato: A mnie to wyglada na miłość, której Ty nie znasz.
                    Kagan: Niestety (dla ciebie) i na szczescie (dla mnie), ale znam milosc,
                    i to niejedna...
                    ps. A co powiesz na to, ze Bog prawdziwie wszechmogacy moze stworzyc
                    innego Boga, potezniejszego od samego siebie (inaczej NIE bylby
                    wszechmogacy). Jakos nikt mi nie potrafil dac na to pytanie odpowiedzi...
                    Kato: Odpowiedz ta sama jak przy odpowiedzi przy temacie o kamieniu
                    (mój pierwszy post w tym watku).
                    Kagan: Uwazaj, bo strsznie bluznisz: dla ciebie bog=kamien.
                    A przeciez kamien to rzecz martwa, a bog to istota zywa, wszechpotezna.
                    Niezgrabnie, po jezuicku starsasz sie wybrnac z sytuacji bez wyjscia
                    (jedynym wyjsciem jest odrzucenie mozliwosci istnienia boga wszechmogcego,
                    ale to za trudne dla takich klerykalow jak ty).
                    Kato: Pozdrawiam i życze miłego weekendu. Hej.
                    Kagan: Pozdrawiam tez. I dla czego klerykalowie zawsze
                    prawie uzywaja slowka "hej"? Czyzby aby bog ich uslyszal?
                    • Gość: kato Re: Do Kagana - dokonczenie IP: 212.244.77.* 14.12.01, 11:47
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):
                      Mała przerwa i zasuwam dalej:

                      > Kagan: Zwierzeta tez maja swoje rozumy, szczegolnie te wolne! I ten twoj
                      > bog to marny majster, bo moglby przynajmniej dac jakies zabezpieczenia,
                      > aby nie bylo skrajnosci typu Hitler czy Stalin...
                      Nie mój drogi. Jestem absolwentem Akademii Rolniczej i wiem na czym polega
                      instynkt zwierzęcy. Jesli utozsamiasz ludzi ze zwierzetami to żle o Tobie
                      swidczy ,tzn,że kierujesz sie w zyciu impulsami, zmysłami, namietnosciami i tylko
                      tym co Ci sie podoba. A zycie nie polega przeciez na samych przyjemnosciach,
                      ktore zrweszta nie daja spełnienia... Tak Pan Bóg mógł dać zabezpieczenia,
                      uczynic człowieka półwolnym, ale tego nie zrobił...moze dlatego że to jest
                      włąsnie miłość. A śmierci nie musimy sie juz bać...
                      >

                      > Kagan: Rzad zabiera mi ok. 50% dochodow (podatki, cla itp.), wiec de facto
                      > daje wiecej na biednych niz ty. Zreszta w Australii nikt z glodu nie umiera...
                      > A w krajach III swiata jest niestety taka korupcja, ze pomoc idzie
                      > do rzadu i spekulantow, a nie do tych, co naprawde potrzebuja...
                      Mnie tez rząd zabiera i na tym polega rzadzenie. Nie jestem anarchistą, anarchia
                      to utopia. Ale ja mówie co dajesz dla biednych z serca, z dobra.Przeciez
                      mówisz,że ludzie tacy jak TY tez kochają. To pokaz jak kochasz, przestan tylko
                      otym gadac...A jak bedziesz kims znaczacym to wtedy tak pokierujesz państwem aby
                      nie było biedy. Na razie dobrze głosuj na wyborach.
                      > Kagan: W Korei Pld bylo by podobnie, ratuje ich tylko ogromna pomoc
                      > amerykanska (ostani kraj podzielony w miare rowno na czesc "kapitalistyczna"
                      > i "komunistyczna"). Za komuny w Polsce glodu jednak nie bylo, zas jak
                      > przyszedl kapitalizm, to od razu pojawili sie zebracy. Tyle ich, ze przejsc
                      > ulica sie nie da w srodmiesciu Warszawy... Zaczepiaja wszedzie; w restauracji,
                      > przy kasie kolejowej itd.
                      Tak i ciągle policja odkrywa w nich nowe szajki "żebracze", które w ten sposób
                      pracują. Prawdziwi biedni zglaszaja sie np. do Caritasu , domów pomocy i zawsze
                      dostają. Mam duzy kontakt z Caritasem chociazby, to wiem jak to działa. Poza tym
                      przesten wreszcie marudzić tylko zaproponuj obiad jednemu z tych biedaków. Kidy
                      to ostatnio zrobiłeś?
                      > Kato: A mnie to wyglada na miłość, której Ty nie znasz.
                      > Kagan: Niestety (dla ciebie) i na szczescie (dla mnie), ale znam milosc,
                      > i to niejedna...
                      Haha..a ja znam tylko jedna Miłośc. A jakie to miłostki znasz?
                      > Kagan: Uwazaj, bo strsznie bluznisz: dla ciebie bog=kamien.
                      > A przeciez kamien to rzecz martwa, a bog to istota zywa, wszechpotezna.
                      > Niezgrabnie, po jezuicku starsasz sie wybrnac z sytuacji bez wyjscia
                      > (jedynym wyjsciem jest odrzucenie mozliwosci istnienia boga wszechmogcego,
                      > ale to za trudne dla takich klerykalow jak ty).

                      Napisalem tylko,abys zajrzał do postu o kamieniu. Znowu przekrecasz moje słowa. I
                      co Ty z tymi jezuitami.Ilu z nich znasz dobrze OSOBIŚCIE że tak ich nie lubisz?
                      Może to dziecinne uprzedzenia, może ktos Ci cos nawciskał? I dlaczego mnie
                      obrazasz? Czy potrafisz odpowiedziec na tak proste pytanie?
                      > Kato: Pozdrawiam i życze miłego weekendu. Hej.
                      > Kagan: Pozdrawiam tez. I dla czego klerykalowie zawsze
                      > prawie uzywaja slowka "hej"? Czyzby aby bog ich uslyszal?
                      Hej-to miłe pozdrowienie (wg mnie).Przyjacielskie. Nie jestem Ci wrogiem i nigdy
                      nie bede. Mam pewna ważną świadomośc ,której Ty NIE CHCESZ mieć. Gdybys tylko
                      zachciał..Bog tylko na to czeka. Na Twoja dobra wolę. Widzisz jak dobrze miec
                      wolna wolę? Możesz powiedziec i "tak" i "nie" nawet Bogu. Drazni Cie taki styl
                      wypowiedzi, bo może drazni Cie Miłość. Jests pewien ,że wiesz co (kto) to jest???
                      Pozdrawiam i życze dobrych poszukiwan. Bo przeciez szukasz-jakbys nie szukał,
                      toby s sie nie wygłupiał i nie wdawał w dyskusję z "klerykałem". Hej!
                      (hi,hi).Żegnaj.

                      • Gość: kato Re: Do Kagana - zakonczenie IP: 212.244.77.* 14.12.01, 13:12
                        Jak masz jakies pytania to polecam strone www.mateusz.pl i "pytania o wiarę".
                        pewnie Cie to nie będzie satysfakcjonować. No cóż..do wiary trzeba samemu sie
                        nawrócic. Czego Ci życzę. Papady.
                        • Gość: Kagan Re: Do Kagana - zakonczenie IP: *.vic.bigpond.net.au 16.12.01, 05:35
                          Kato: Jak masz jakies pytania to polecam strone www.mateusz.pl
                          i "pytania o wiarę". Pewnie Cie to nie będzie satysfakcjonować.
                          No cóż..do wiary trzeba samemu sie nawrócic. Czego Ci życzę. Papady.
                          Kagan: Zajrze tam, ale nie obiecuje sobie zbyt wiele.
                          A co do wiary: poczytaj polskie wydanie Newsweeka'a (nr. 13/2001). Tam wyraznie
                          jest o tym, ze bog to twor umyslu ludzkiego, i to na dodatek umyslu niezupelnie
                          poprawnie funkcjonujacego. Czyli mowiac bez ogrodek; religia to zbiorowa
                          hhalucynacja, twor chorych umyslow. Nie zycz mi wiec 'nawrocenia', bo to
                          tak, jakbys mi zyczyl choroby umyslowej.
                          Pozdrawiam naprawde serdecznie i zycze ci rychlego wyzdrowienia!
                          Wiem, ze nielatwo zyc bez tych religijnych iluzji, ale na dluzsza mete
                          to jest na pweno lepsze (religia to narkotyk - daje falszywe ukojenie,
                          ale na dluzsza meta jest ex definitione szkodliwa).
                          Tak wiec DO WYZDROWIENIA!
                          Kagan
                      • Gość: Kagan Do Kagana - dokonczenie IP: *.vic.bigpond.net.au 16.12.01, 05:19
                        Kato: Mała przerwa i zasuwam dalej:

                        Kagan: Zwierzeta tez maja swoje rozumy, szczegolnie te wolne! I ten twoj
                        bog to marny majster, bo moglby przynajmniej dac jakies zabezpieczenia,
                        aby nie bylo skrajnosci typu Hitler czy Stalin...
                        Kato: Nie mój drogi. Jestem absolwentem Akademii Rolniczej i wiem na czym polega
                        instynkt zwierzęcy. Jesli utozsamiasz ludzi ze zwierzetami to żle o Tobie
                        swiadczy ,tzn. że kierujesz sie w zyciu impulsami, zmysłami, namietnosciami
                        i tylko tym co Ci sie podoba. A zycie nie polega przeciez na samych
                        przyjemnosciach, ktore zrweszta nie daja spełnienia... Tak Pan Bóg mógł dać
                        zabezpieczenia, uczynic człowieka półwolnym, ale tego nie zrobił...moze dlatego
                        że to jest włąsnie miłość. A śmierci nie musimy sie juz bać...
                        Kagan: Marnym byles widac studentem, bo nie widzisz, ze czlowiek to
                        przeciez tez zwierze (naczelny ssak). Czyzbys ty byl wolny od kierowania sie
                        w zyciu impulsami, zmysłami, namietnosciami i tym co Ci sie podoba? Wtedy
                        bys byl zapewne ogloszony swietym oraz wziety zywcem do nieba!
                        A projektant, co nie daje zadnych zabezpieczen to partacz. Ja tu NIE
                        mowie o odbieraniu tzw. wolnej woli, ale o prewencji najgorszych
                        wynaturzen! To tak, jakby zrobic dzisiaj samochod bez hamulcow,
                        pasow bezpieczenstwa czy z tankiem z przodu! Jeszcze raz powtarzam: nie chodzi
                        o odbieranie mozliwosci wyboru, ale o uniemozliwienie poelniania najgorszych
                        aktow sadyzmu, aby czlowiek nie mogl inego czlowieka czy nawet wyzszego
                        zwierzecia torturowac. Ale zostalismy stworzeni przeciez NIE przez mitycznego
                        boga, ale przez slepa ewolucje. Stad jestesmy drapieznikami, miesozernymi,
                        a wiec musimy umiec zabijac i torturowac, aby przezyc (przynajmniej
                        jesli zyjemy na tzw. lonie natury, poza tzw. cywilizacja).

                        Kagan: Rzad zabiera mi ok. 50% dochodow (podatki, cla itp.), wiec de facto
                        daje wiecej na biednych niz ty. Zreszta w Australii nikt z glodu nie umiera.
                        A w krajach III swiata jest niestety taka korupcja, ze pomoc idzie
                        do rzadu i spekulantow, a nie do tych, co naprawde potrzebuja...
                        Kato: Mnie tez rząd zabiera i na tym polega rzadzenie. Nie jestem anarchistą,
                        anarchia to utopia. Ale ja mówie co dajesz dla biednych z serca, z dobra.
                        Przeciez mówisz,że ludzie tacy jak TY tez kochają. To pokaz jak kochasz,
                        przestan tylko o tym gadac...A jak bedziesz kims znaczacym to wtedy tak
                        pokierujesz państwem aby nie było biedy. Na razie dobrze głosuj na wyborach.
                        Kagan: Juz ci mowilem, ze na swiecie jest dosyc bogactw, aby nie bylo
                        biednych i dosc jedzenia, aby nie bylo glodu. Ale rzadzi nami kapital,
                        wiec musi byc i nedza i glod. Co z tego, ze ja kocham praktycznie
                        wszystkich (mowie tu o milosci ogolnie, NIE w sensie seksu), jak nie
                        mam zadnego wplywu na rzadzacych. W wyborach od pewnego czasu zas nie
                        biore udzialu, bo i tak sie moj glos nie liczy. Co z tego, ze
                        wybiore posla z partii X lub Y, jak on (ona) bedzie glosowac NIE tak
                        jak ja uwazam, ale tak, jak jej (jemu) kaze przywodca partii, ktory jest
                        z reguly na garnuszku kapitalu (bo przeciez i ty i ja zyjemy w kapitalizmie,
                        a w tym systemie rzadzi pieniadz (kapital).

                        Kagan: W Korei Pld bylo by podobnie, ratuje ich tylko ogromna pomoc
                        amerykanska (ostani kraj podzielony w miare rowno na czesc "kapitalistyczna"
                        i "komunistyczna"). Za komuny w Polsce glodu jednak nie bylo, zas jak
                        przyszedl kapitalizm, to od razu pojawili sie zebracy. Tyle ich, ze przejsc
                        ulica sie nie da w srodmiesciu Warszawy... Zaczepiaja wszedzie; w restauracji,
                        przy kasie kolejowej itd.
                        Kato: Tak i ciągle policja odkrywa w nich nowe szajki "żebracze", które w ten
                        sposób pracują. Prawdziwi biedni zglaszaja sie np. do Caritasu , domów pomocy i
                        zawsze dostają. Mam duzy kontakt z Caritasem chociazby, to wiem jak to działa.
                        Kagan: NIE wiesz wszystkiego. Caritas, czy inne religijne organizacje, NIE daja
                        pomocy za darmo, wymagaja np. "nawrocenia" sie. NIE jest to wiec pomoc
                        bezinteresowna. Oprocz tego wiekszosc zebrakow to zebracy bona fide,
                        zmuszeni do zebrania (bezrobocie, choroba, brak pozwolenia na pobyt itp.).
                        Oczywiscie, sa tez zawodowi zebracy, ale to raczej margines, bo czlek
                        z inicjatywa zna lepsze, a przede wszystkim przyjemniejsze, sposoby robienia
                        pieniedzy...
                        Kato: Poza tym przesten wreszcie marudzić tylko zaproponuj obiad jednemu z
                        tych biedaków. Kidy to ostatnio zrobiłeś?
                        Kagan: Sam sobie zaprzeczasz: jesli zebracy to de facto gangsterzy, to po co
                        mam im pomagac? Oprocz tego w Australii nie ma naprawde glodnych! I czy ty
                        aby napewno zpraszasz zebrakow do domu na obiad? Nie mowie juz tu o
                        mozliwosci okradzenia, ale np. zarazenia sie chorobskiem...

                        Kato: A mnie to wyglada na miłość, której Ty nie znasz.
                        Kagan: Niestety (dla ciebie) i na szczescie (dla mnie), ale znam milosc,
                        i to niejedna...

                        Kato: Haha..a ja znam tylko jedna Miłośc. A jakie to miłostki znasz?
                        Kagan: NIE ma jednej milosci, bo milosc to uczucie skomplikowane
                        i wielowymiarowe. Zas tzw. milosc do boga to wynik niewlasciwego
                        funkcjonowania mozgu, np. ktos powaznie zawiedziony w milosci do+
                        dziewczyny ucieka w urojony swiat duchow, na ktorych zwraca swe
                        uczucia... Kocha on wiec urojenia swego mozgu, czyli wlasciwie
                        samego siebie! To moze byc nawet wcale przyjemne, bo takie
                        uczucie jest odwzajemnione, ale to niestety patologia...

                        Kagan: Uwazaj, bo strsznie bluznisz: dla ciebie bog=kamien. A przeciez kamien
                        to rzecz martwa, a bog to istota zywa, wszechpotezna. Niezgrabnie, po jezuicku
                        starsasz sie wybrnac z sytuacji bez wyjscia (jedynym wyjsciem jest odrzucenie
                        mozliwosci istnienia boga wszechmogcego, ale to za trudne dla takich klerykalow
                        jak ty).
                        Kato: Napisalem tylko,abys zajrzał do postu o kamieniu. Znowu przekrecasz moje
                        słowa. I co Ty z tymi jezuitami.Ilu z nich znasz dobrze OSOBIŚCIE że tak ich nie
                        lubisz?
                        Kagan: W tym poscie jest o kamieniu, a mnie chodzi o to, czy twoj bog,
                        jesli jest naprawde wszechmogacy, moze stworzyc boga potezniejszego niz on sam!
                        A jezuitow znam sporo, np. Obirka, i jego "kumpli", ktorzy jednak
                        nie potrafili zbic zadnego z mych argumentow, wiec cichcem
                        wycofali sie z dyskusji ze mna, mimo ze ja jestem jeno "zwyczajny"
                        doktor, i na dodatek nauk politycznych, a oni to dr. hab. filozofii czy
                        teologii...
                        Kato: Może to dziecinne uprzedzenia, może ktos Ci cos nawciskał?
                        I dlaczego mnie obrazasz? Czy potrafisz odpowiedziec na tak proste pytanie?
                        Kagan: Jak widzisz, zadne dziecinne uprzedzenia, ale wynik ich
                        tchorzostwa i intelektualnej nieuczciwosci... I gdzie cie obrazilem?
                        Jesli tak, to SORRY!
                        Kato: Pozdrawiam i życze miłego weekendu. Hej.
                        Kagan: Pozdrawiam tez. I dla czego klerykalowie zawsze prawie uzywaja
                        slowka "hej"? Czyzby aby bog ich uslyszal?
                        Kato: Hej-to miłe pozdrowienie (wg mnie).Przyjacielskie. Nie jestem Ci
                        wrogiem i nigdy nie bede. Mam pewna ważną świadomośc ,której Ty NIE CHCESZ
                        mieć. Gdybys tylko zachciał..Bog tylko na to czeka. Na Twoja dobra wolę.
                        Widzisz jak dobrze miec wolna wolę? Możesz powiedziec i "tak" i "nie" nawet
                        Bogu. Drazni Cie taki styl wypowiedzi, bo może drazni Cie Miłość. Jests
                        pewien ,że wiesz co (kto) to jest???
                        Kagan: "Hej" zalatuje mi zatechlym zaduszkiem z zakrystii... A ja tez sie NIE
                        uwazam za twego wroga, bo nienawisc to uczucie oparte na religii.
                        Ja wlasciwie nikogo NIE nienawidze, ja raczej wspolczuje ludziom takim
                        jak ty, co tworza sobie wyimaginowany swiat z roznymi duchami, bo inaczej
                        nie sa w stanie stawic czola rzecywistosci, ktora bywa przeciez okrutna...
                        A jesli twoj bog istnieje, i jest wszechmogacy, to czy nie widzisz, ze tego
                        sie nie da pogodzic z tzw. wolna wola? Ta wolna wola ograniczalaby bowiem
                        wolnosc boga i jego wszechwiedze (mozna by czynic cos wbrew zyczeniu boga,
                        i co wiecej, bog nie wiedzialby wszystkiego, bo nie moglby znac twej
                        kolejnej decyzji). Tak wiec bog wszechmogacy i wszechwiedzacy NIE da
                        sie pogodzic z wolna wola jego tworow! Czy nigdy o tym nie myslales?

                        Kato: Pozdrawiam i życze dobrych poszukiwan. Bo przeciez szuk
                      • Gość: Kagan Do Kagana - dokonczenie (cd) IP: *.vic.bigpond.net.au 16.12.01, 05:27
                        Kato: Pozdrawiam i życze miłego weekendu. Hej
                        Kagan: Pozdrawiam tez. I dla czego klerykalowie zawsze prawie uzywaja
                        slowka "hej"? Czyzby aby bog ich uslyszal?
                        Kato: Hej-to miłe pozdrowienie (wg mnie).Przyjacielskie.
                        Nie jestem Ci wrogiem i nigdy nie bede. Mam pewna ważną świadomośc,
                        której Ty NIE CHCESZ mieć. Gdybys tylko zachciał..Bog tylko na to czeka.
                        Na Twoja dobra wolę. Widzisz jak dobrze miec wolna wolę? Możesz powiedziec
                        i "tak" i "nie" nawet Bogu. Drazni Cie taki styl wypowiedzi, bo może drazni
                        Cie Miłość. Jests pewien ,że wiesz co (kto) to jest???
                        Pozdrawiam i życze dobrych poszukiwan. Bo przeciez szukasz-jakbys nie szukał,
                        toby s sie nie wygłupiał i nie wdawał w dyskusję z "klerykałem". Hej!
                        (hi,hi).Żegnaj.
                        Kagan: Ja tez nie jestem twym wrogiem...
                        A co do tzw. wolnej woli: jesli twoj bog jest wszystkowiedzacy i
                        wszechmogacy, to ty NIE mozesz miec wolnej woli, bo ona by ograniczala
                        wiedze i moc twego boga (moglbys np. czynic mu "na przekor", wbrew woli boga;
                        co wiecej bog nie wiedzialby jaka decyzje podejmiesz, wiec nie bylby
                        wszechwiedzacy).
                        Pomysl o tym!
                        Pozdrawiam
                        Kagan

    • Gość: apf Re: Bóg IP: *.cofund.org.pl 10.12.01, 13:06
      Gość portalu: prowokat napisał(a):

      > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
      > -TAK
      > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
      >
      >
      > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
      >

      Bóg jest postacią taką samą jak "kaczor donald" stworzoną przez ludzi, a w
      świecie fikcji i wyobraźni -wszystko jest możliwe.
      • Gość: Nauka Bóg IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.12.01, 18:41
        Nie istnieje jak to zostalo naukowo udowodnione w Zwiazku Radzieckim.
        • Gość: Nauka Bóg IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.12.01, 18:47
          Dlaczego istnieje COS zamiast NIC. NIC nie trzeba stwarzac. COS sie musialo
          skads wziasc, szczegolnie tak dobrze zorganizowane jak Wszechswiat.
          Malenkie zmiany wartosci stalej grawitacyjnej wykluczaja powstanie galaktyk,
          Supernova i pierwiastkow niezbedznych do powstania zycia. Na nieszczescie,
          sadzac po wypowiedziach na tym forum, niektore zywoty NIC nie wnosza do
          dyskusji. Dlatego wedlug nich NIC istnieje a nie COS.
          • Gość: Zen. A moze by tak zapytac o to - IP: *.TAMP.splitrock.net 11.12.01, 00:42
            Leppera ?
          • Gość: POLAK Re: Bóg IP: *.toya.net.pl 11.12.01, 02:40
            W środkowej części księgi sziwy część chyba arkha khan napisane jest wyrażnie
            że wszystko co istnieje jest iluzją bytu stanem oczekiwania na narodzenie
            istnienia dwie siły mają się połączyć i ma zrodzić się nowy byt nowy swiat
            nowy [bóg] ten bóg nie jest bogiem ani szatanem on jest ponad nimi coś jeszcze
            wyższego lecz dopiero
            za kilkaset milionów lat nauka to ustaliła już droga mleczna ma się skrzyżować
            zinną galaktyką dopiero z inną galaktyką dwie galaktyki nasza i druga przejdą
            przez siebie powstanie większa galaktyka z dwa razy droga mleczna zwiększy swój
            rozmiar .i wszystko pierdolnie w pizdu,.
            • Gość: Zen. "POLAK" przyszedł na ten świat by kląć... IP: *.TAMP.splitrock.net 11.12.01, 03:38
              Też jakiś cel...
    • Gość: Egon Re: Bóg IP: *.proxy.aol.com 11.12.01, 02:56
      Gość portalu: prowokat napisał(a):

      > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
      > -TAK
      > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
      >
      >
      > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
      >

      BOG nasz to zrobi,my nie,bo za mali jestesmy!!! A Bog jest ponad naszymi durnymi
      glowami i wszystko potrafi zrobic,co zechce z nami uczynic,z durniami na Ziemie
      zeslanymi...
    • krzys52 nie BOG lecz KRASNOLUDKI 11.12.01, 04:34
      ....Prawidłowo postawione pytanie, Prowokacie, brzmieć powinno:
      ;
      Czy Krasnoludki są w stanie stworzyć takiego Boga którego
      nie powali ludzka upierdliwość?
      ;
      I niestety, na to pytanie nikt nie znalazł jeszcze odpowiedzi. Ponieważ ono
      właśnie padło.
      ....A swoją drogą to spryciule wielkie są z Krasnoludków. No i wszechmogące
      oczywiście. Przez tyle czasu udawało sie im odwracać uwage o siebie - na całe
      zastępy bogow. Ktorzy - a wtym celu przecież kreowani - obarczani być mogli
      odpowiedzialnością za wszelkie możliwe zło, i nie tylko.
      Dzięki temu zaś o krasnoludkach od zawsze słyszało sie same pozytywne rzeczy.
      Pydr.
      K.P.
      ..
      ....................................
      Gość portalu: prowokat napisał(a):

      > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
      > -TAK
      > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
      >
      >
      > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
      >

    • anomen Re: Bóg 12.12.01, 12:34
      Rozmowa o Bogu jest bezcelowa, o ile wymieniamy jedynie nasze o Nim opinie.

      Rozmawiamy jedynie o pewnej koncepcji.

      Stąd, jeśli chcemy czegos dowiedzieć się o Nim naprawdę, nalezy udać się do
      Jego o sobie Objawienia - czyli Biblii.

      A tam jest napisane, że Bóg jest zgodny sam z sobą. Innymi słowy, nie czyni
      czegos, czego nie chce. Jeśliby chciał, to by uczynił; ale skoro nie chce, a
      wiemy że nie chce, to nie czyni.

      • Gość: diabel Re: Bóg IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 13:13
        anomen napisał(a):

        > Rozmowa o Bogu jest bezcelowa, o ile wymieniamy jedynie nasze o Nim opinie.
        >
        > Rozmawiamy jedynie o pewnej koncepcji.
        >
        > Stąd, jeśli chcemy czegos dowiedzieć się o Nim naprawdę, nalezy udać się do
        > Jego o sobie Objawienia - czyli Biblii.
        >
        > A tam jest napisane, że Bóg jest zgodny sam z sobą. Innymi słowy, nie czyni
        > czegos, czego nie chce. Jeśliby chciał, to by uczynił; ale skoro nie chce, a
        > wiemy że nie chce, to nie czyni.
        >
        Pojecie Boga jest wewnetrznie sprzeczne. Jesli jest wszechmocny i doskonaly, to
        moze byc wolny od pragnien, chcen etc. A wlasciwie , to po pierwsze nie widze]
        zadnego powodu by interesowal sie Czlowiekiem.

        Nie mowiac juz o tym, ze nie jest znany
        zaden sensowny powod dla ktorego doskonaly i wszechmocny Bog mialby potrzebowac
        stworzyc Czlowieka.
        BOG JEST NIESKONCZENIE NIEPOJETY.
        • Gość: Brezniew Re: Bóg IP: *.med.rug.nl 12.12.01, 16:32
          Gość portalu: diabel napisał(a):

          (... ) nie jest znany
          > zaden sensowny powod dla ktorego doskonaly i wszechmocny Bog mialby potrzebowac
          > stworzyc Czlowieka.
          > BOG JEST NIESKONCZENIE NIEPOJETY.

          Alez drogi diable, nie mamy sie tu nad czym zastanawiac.
          Jestesmy tu sami, sami za siebie odpowiedzialni - BOG PO PROSTU NIE ISTNIEJE
          • Gość: diabel Re: Bóg IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 21:11
            Gość portalu: Brezniew napisał(a):

            > Gość portalu: diabel napisał(a):
            >
            > (... ) nie jest znany
            > > zaden sensowny powod dla ktorego doskonaly i wszechmocny Bog mialby potrze
            > bowac
            > > stworzyc Czlowieka.
            > > BOG JEST NIESKONCZENIE NIEPOJETY.
            >
            > Alez drogi diable, nie mamy sie tu nad czym zastanawiac.
            > Jestesmy tu sami, sami za siebie odpowiedzialni - BOG PO PROSTU NIE ISTNIEJE

            No, nie wiem... skoro istnieje Wiecznie Zywy Brezniew i Wiecznie Zywy Lenin
            (wkrotce po sklonowaniu nawet w wersji LIVE ZOMBIE) to dla BOGA tez znajdzie sie
            miejsce. W koncu to nie Bog potrzebuje ludzi (jak niektorzy sadza) ,tylko ludzie
            boGA. a SKORO JEST TAKA POTRZEBA TO JUZ JASNE, ZE bog jest.
            pOZA TYM dIABEL I bOG TO JEDNAOSOBA. Diabel.

    • jorgus Re: Bóg 13.12.01, 17:44
      Aby otrzymać sensowną odpowiedź, należy zadać sensowne pytanie. Nie każde
      pytanie ma swoją odpowiedź. Słyszałem niedawno pewną przypowiastkę
      filozoficzną, która bardzo celnie ujmuje istotę problemu, z którym mamy do
      czynienia. Otóż pewnego razu ludzkość skonstruowała gigantyczny komputer o mocy
      i szybkości nie dającej się porównać z niczym, co znano do tej pory. Wtedy
      przedstawiciel ludzkości zadał maszynie pytanie :Jaki jest sens życia? Na
      ekranie komputera pojawiła się znana nam dobrze klepsydra. Ludzkość zamarła z
      przejęcia. Oto za chwilę otrzyma odpowiedź na najistotniejsze pytanie, które
      gnębiło ją od początku dziejów. I trwała tak w napięciu, minutę, godzinę rok,
      mijały dziesiątki, wreszcie setki lat, w końcu, kiedy wymarły już kolejne
      pokolenia ludzi na ekranie pojawiła się jasna i nieoczekiwana odpowiedź :42.
      Jeżeli konstruuje się absurdalne pytanie, to znaczy pytanie, które w oczywisty
      sposób zaprzecza elementarnej, wyczuwanej przez każdego człowieka, ba nawet
      przez każdą istotę żywą logice, to trudno się dziwić, że nie ma na nie
      odpowiedzi. Świat jest skomplikowany, niepoznany i być może niepoznawalny, ale
      jest logiczny. A Bóg jest tylko projekcją ludzkich pragnień poznania fenomenu
      życia i Wszechświata.Pozdrawiam.
    • Gość: . Re: Bóg IP: *.toya.net.pl 14.12.01, 03:24
      .
    • Gość: Agnostyk Re: Bóg IP: *.244.212.97.Dial1.Washington2.Level3.net 20.12.01, 21:00
      Kagana stwiedzenia:
      1. Bog to produkt chorych umyslow ludzkich

      2. A swoja droga, to jesli Bog istnieje, i jest taki potezny, to czemu nigdy nie
      dal on niezbitego dowodu na swe istnienie?

      Agnostyka odpowiedz:
      1. Bog to produkt umyslow ludzkich, to czy chorych czy zdrowych zalezy jak
      to zdefiniujemy, wiec okreslenie jest niewlasciwe, logika watpliwa.
      2. Po co Bog ma dawac dowody swego istnienia, komu i czemu to jest
      potrzebne, jezli to komus potrzebne to znajduje odpowiedz, wierzy lub nie.

      Do anty-Kaganowcow- Agnostyka statystyka
      1. 1% populacji ludzkiej posluguje sie logika przy rozumowaniu
      2. 9% populacji ludzkiej posluguje sie logika i wiara przy rozumowaniu
      3. 90% populacji ludzkiej posluguje sie tylko wiara

      Wnioski:
      1. Kagan i ci co generalnie sie z nim zgadzaja naleza do 1% i z nimi
      dyskusja jest mozliwa
      2. Aktywni obroncy Wiary i Boga naleza do 9% i dyskusja jest tylko
      czesciowo mozliwa
      3. Bezkrytycznie wierzacy, reszta, z nimi dyskusja jest niemozliwa

      Rada
      Zasegreguj sie do grupy i jezeli jestes 1% to dyskutuj z Kaganem, jezeli do 9%
      to jezeli chcesz dyskutowac
      To zastosuj z Kaganem regule “ja moge sie mylic on moze miec racje”, ale jezeli
      nalezysz do 90% to nie dyskutuj problemu bo go nigdy nie zrozumiesz, wiara i
      rozum nie ida w parze.

      • Gość: Gatsby Re: Bóg IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 21.12.01, 04:00
        Ja ciagle nie wiem dlaczego istnieje COS zamiast NIC.
        I dlaczego dla niektorych jest tak jasne ze jest na odwrot.
        Moja wiara jest bardzo logiczna. To Agnostyk posluguje sie
        uproszczeniami nie odpowiadajac na temat.

        Gość portalu: Agnostyk napisał(a):

        > Kagana stwiedzenia:
        > 1. Bog to produkt chorych umyslow ludzkich
        >
        > 2. A swoja droga, to jesli Bog istnieje, i jest taki potezny, to czemu nigdy ni
        > e
        > dal on niezbitego dowodu na swe istnienie?
        >
        > Agnostyka odpowiedz:
        > 1. Bog to produkt umyslow ludzkich, to czy chorych czy zdrowych zalezy jak
        > to zdefiniujemy, wiec okreslenie jest niewlasciwe, logika watpliwa.
        > 2. Po co Bog ma dawac dowody swego istnienia, komu i czemu to jest
        > potrzebne, jezli to komus potrzebne to znajduje odpowiedz, wierzy lub nie.
        >
        > Do anty-Kaganowcow- Agnostyka statystyka
        > 1. 1% populacji ludzkiej posluguje sie logika przy rozumowaniu
        > 2. 9% populacji ludzkiej posluguje sie logika i wiara przy rozumowaniu
        > 3. 90% populacji ludzkiej posluguje sie tylko wiara
        >
        > Wnioski:
        > 1. Kagan i ci co generalnie sie z nim zgadzaja naleza do 1% i z nimi
        > dyskusja jest mozliwa
        > 2. Aktywni obroncy Wiary i Boga naleza do 9% i dyskusja jest tylko
        > czesciowo mozliwa
        > 3. Bezkrytycznie wierzacy, reszta, z nimi dyskusja jest niemozliwa
        >
        > Rada
        > Zasegreguj sie do grupy i jezeli jestes 1% to dyskutuj z Kaganem, jezeli do 9%
        > to jezeli chcesz dyskutowac
        > To zastosuj z Kaganem regule “ja moge sie mylic on moze miec racje”
        > , ale jezeli
        > nalezysz do 90% to nie dyskutuj problemu bo go nigdy nie zrozumiesz, wiara i
        > rozum nie ida w parze.
        >

        • Gość: diabel Re: Bóg IP: *.interia.pl 26.12.01, 12:28
          Gość portalu: Gatsby napisał(a):

          > Ja ciagle nie wiem dlaczego istnieje COS zamiast NIC.
          > I dlaczego dla niektorych jest tak jasne ze jest na odwrot.
          > Moja wiara jest bardzo logiczna. To Agnostyk posluguje sie
          > uproszczeniami nie odpowiadajac na temat.
          >
          Po pierwsze to nikt tego nie wie. Po drugie sa tacy, ktorzy twierdza, ze to
          pytanie jest bez sensu. Czlowiek ma pewna wlasciwosc rozumowania, ktora polega na
          konstruowaniu pytan tego typu. Rownie dobrze mozna by sie zastanowic, czy
          gdyby istnialo nic, to czy czlowiek zastanawialby sie dlaczego
          istnieje nic a nie cos???????? Czysty nonsens.
          Ale mozna tez probowac odpowiadac na nonsensowne pytania w inny sposob.
          Cos istnieje dlatego poniewaz nic nie istnieje. (!!!)
          Jezeli istnialoby nic to nie byloby niczym tylko czyms.Diabel.
          • Gość: diabelek Re: Bóg IP: *.netcom.ca 26.12.01, 15:24
            Gość portalu: diabel napisał(a):

            > Gość portalu: Gatsby napisał(a):
            >
            > > Ja ciagle nie wiem dlaczego istnieje COS zamiast NIC.
            > > I dlaczego dla niektorych jest tak jasne ze jest na odwrot.
            > > Moja wiara jest bardzo logiczna. To Agnostyk posluguje sie
            > > uproszczeniami nie odpowiadajac na temat.
            > >
            > Po pierwsze to nikt tego nie wie. Po drugie sa tacy, ktorzy twierdza, ze to
            > pytanie jest bez sensu. Czlowiek ma pewna wlasciwosc rozumowania, ktora polega
            > na
            > konstruowaniu pytan tego typu. Rownie dobrze mozna by sie zastanowic, czy
            > gdyby istnialo nic, to czy czlowiek zastanawialby sie dlaczego
            > istnieje nic a nie cos???????? Czysty nonsens.
            > Ale mozna tez probowac odpowiadac na nonsensowne pytania w inny sposob.
            > Cos istnieje dlatego poniewaz nic nie istnieje. (!!!)
            > Jezeli istnialoby nic to nie byloby niczym tylko czyms.Diabel.
            n Dla czlowieka gadatliwego NIC to jest cos czego jeszcze nie ma, a diabel
            powinien wiedziec, ze nic i cos to jedno i to samo.
            • Gość: diabel Re: Bóg IP: *.interia.pl 26.12.01, 16:22
              Gość portalu: diabelek napisał(a):

              > Gość portalu: diabel napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Gatsby napisał(a):
              > >
              > > > Ja ciagle nie wiem dlaczego istnieje COS zamiast NIC.
              > > > I dlaczego dla niektorych jest tak jasne ze jest na odwrot.
              > > > Moja wiara jest bardzo logiczna. To Agnostyk posluguje sie
              > > > uproszczeniami nie odpowiadajac na temat.
              > > >
              > > Po pierwsze to nikt tego nie wie. Po drugie sa tacy, ktorzy twierdza, ze t
              > o
              > > pytanie jest bez sensu. Czlowiek ma pewna wlasciwosc rozumowania, ktora po
              > lega
              > > na
              > > konstruowaniu pytan tego typu. Rownie dobrze mozna by sie zastanowic, czy
              > > gdyby istnialo nic, to czy czlowiek zastanawialby sie dlaczego
              > > istnieje nic a nie cos???????? Czysty nonsens.
              > > Ale mozna tez probowac odpowiadac na nonsensowne pytania w inny sposob.
              > > Cos istnieje dlatego poniewaz nic nie istnieje. (!!!)
              > > Jezeli istnialoby nic to nie byloby niczym tylko czyms.Diabel.
              > n Dla czlowieka gadatliwego NIC to jest cos czego jeszcze nie ma, a diabel
              > powinien wiedziec, ze nic i cos to jedno i to samo.

              Diabel to doskonale wie czym jest jednosc przeciwienstw i ze byt to nicosc.
              A moze jednak byt jest a niebytu nie ma ????????????
              • Gość: diabelek Re: Bóg IP: *.netcom.ca 26.12.01, 17:05
                Uszczypnalem sie w raciczke. Rzeczywiscie jakis byt jeszcze jest wyczuwalny.
              • Gość: HA1 Re: Bóg IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 26.12.01, 18:37


                >Diabel to doskonale wie czym jest jednosc przeciwienstw i ze byt to nicosc.
                >A moze jednak byt jest a niebytu nie ma ????????????

                To sie nazywa metafizyka!!!!
          • Gość: HA1 Re: Bóg IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 26.12.01, 18:33
            Gos´c´ portalu: diabel napisa?(a):

            > Gos´c´ portalu: Gatsby napisa?(a):
            >
            > > Ja ciagle nie wiem dlaczego istnieje COS zamiast NIC.
            > > I dlaczego dla niektorych jest tak jasne ze jest na odwrot.
            > > Moja wiara jest bardzo logiczna. To Agnostyk posluguje sie
            > > uproszczeniami nie odpowiadajac na temat.
            > >
            > Po pierwsze to nikt tego nie wie. Po drugie sa tacy, ktorzy twierdza, ze to
            > pytanie jest bez sensu. Czlowiek ma pewna wlasciwosc rozumowania, ktora polega
            > na
            > konstruowaniu pytan tego typu.

            Szkoda ze nie traktujesz w ten sposob sofizmatow Krakena i glupoty POLAKA.
            Dodajesz argumentow tym ktorzy pokazuja ze cala dyskusja nt. nieistnienia
            Boga prowadzi do nikad. Pozostaje wiara, ktora powinnismy traktowac z szacunkiem.
            Mowienie ze jakies pytania nie maja sensu (bo tak sadza niektorzy), jest obraza
            ludzkiej inteligencji.

            > Rownie dobrze mozna by sie zastanowic, czy
            > gdyby istnialo nic, to czy czlowiek zastanawialby sie dlaczego
            > istnieje nic a nie cos???????? Czysty nonsens.
            > Ale mozna tez probowac odpowiadac na nonsensowne pytania w inny sposob.
            > Cos istnieje dlatego poniewaz nic nie istnieje. (!!!)
            > Jezeli istnialoby nic to nie byloby niczym tylko czyms.Diabel.

            • Gość: Diabel Re: Bóg IP: *.interia.pl 06.01.02, 13:31
              Gość portalu: HA1 napisał(a):

              > Gos´c´ portalu: diabel napisa?(a):
              >
              > > Gos´c´ portalu: Gatsby napisa?(a):
              > >
              > > > Ja ciagle nie wiem dlaczego istnieje COS zamiast NIC.
              > > > I dlaczego dla niektorych jest tak jasne ze jest na odwrot.
              > > > Moja wiara jest bardzo logiczna. To Agnostyk posluguje sie
              > > > uproszczeniami nie odpowiadajac na temat.
              > > >
              > > Po pierwsze to nikt tego nie wie. Po drugie sa tacy, ktorzy twierdza, ze t
              > o
              > > pytanie jest bez sensu. Czlowiek ma pewna wlasciwosc rozumowania, ktora po
              > lega
              > > na
              > > konstruowaniu pytan tego typu.
              >
              > Szkoda ze nie traktujesz w ten sposob sofizmatow Krakena i glupoty POLAKA.
              > Dodajesz argumentow tym ktorzy pokazuja ze cala dyskusja nt. nieistnienia
              > Boga prowadzi do nikad.

              Poczatek mojego udzialu w tej dyskusji byl wlasnie sprzeciwem wobec sugestii,ze ta dyskusja nie ma sensu. Dyskusja ta prowadzi do swobodnej wymiany pogladow
              o Bogu, nie chodzi tu przeciez o udowadnianie komus czegos, czy przekonywanie
              kogos do czegos.Poza tym wiare jak i nie wiare mozna traktowac z szacunkiem -
              jesli na to zasluguja.


              Pozostaje wiara, ktora powinnismy traktowac z szacunkie
              > m.
              > Mowienie ze jakies pytania nie maja sensu (bo tak sadza niektorzy), jest obraza
              >
              > ludzkiej inteligencji.

              Bez przesady. Tworzenie przez ludzi bezsensownych pytan to fakt niepodwazalny.
              A ludzka inteligencje nalezy obrazac biarac pod uwage to co dzieje sie na swiecie.


              >
              > > Rownie dobrze mozna by sie zastanowic, czy
              > > gdyby istnialo nic, to czy czlowiek zastanawialby sie dlaczego
              > > istnieje nic a nie cos???????? Czysty nonsens.
              > > Ale mozna tez probowac odpowiadac na nonsensowne pytania w inny sposob.
              > > Cos istnieje dlatego poniewaz nic nie istnieje. (!!!)
              > > Jezeli istnialoby nic to nie byloby niczym tylko czyms.Diabel.
              >

    • Gość: kagan Re: Bóg IP: *.vic.bigpond.net.au 01.01.02, 03:04
      Gość portalu: prowokat napisał(a):

      > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
      > -TAK
      > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
      > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
      >

      K: I co, dali ci odpowiedz?
      Kagan
      • Gość: Diabel Re: Bóg IP: *.interia.pl 06.01.02, 13:33
        Gość portalu: kagan napisał(a):

        > Gość portalu: prowokat napisał(a):
        >
        > > 1)Czy Bóg jest wszechmogący
        > > -TAK
        > > więc czy może stworzyć kamień, którego nie mógłby unieść
        > > kiedyś coś takiego przeczytałem i proszę o ustosunkowanie się do tego
        > >
        >
        > K: I co, dali ci odpowiedz?
        > Kagan

        Odpowiedz : Tak. Moglby to zrobic Bog Idiotow.
      • pius01 Re: Kagan 28.01.02, 04:09
        Zauwazylem, ze osobnik podpisujacy sie"Kagan" pisze swe klamstwa z roznych adresow w Australii.
        Proponuje wiec, aby zablokowac, przynajmniej tymczasowo, wszystkie adresy z Australii, aby sie ten
        zboczeniec wiecej nie dostal na to forum! Z Australii i tak pisze malo ludzi, wiec niewielka niewygoda
        byla by tym zablokowaniem spowodowana. Mozna by zreszta zrobic wyjatki dla niektorych adresow,
        tak, aby "Kagan", ta sliska gnida, sie nie mogl znow przeslizgnac na to forum!
        Co Wy na to?
        Prosze napisac na pius01@poczta.gazeta.pl
        Hej!
    • Gość: Kagan Re: Bóg IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 07:01
      KRYTYKA TEKSTU BIBLIJNEGO
      Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA

      KRYTYKA TEKSTU BIBLIJNEGO, badania prowadzące do ustalenia oryginalnego
      brzmienia tekstu Biblii; stanowią wstępny etap → egzegezy biblijnej ;
      materiałem dla krytyki tekstu biblijnego są rękopiśmienne kopie ksiąg bibl.
      zachowane w liczbie wielu tysięcy (wraz z mniejszymi fragmentami); oprócz
      rękopisów w językach oryginału uwzględnia się również przekłady starożytne.
      Najważniejsze rękopisy hebr. Starego Testamentu: kodeks z biblioteki
      petersburskiej (datowany 1008), kodeks z synagogi w Aleppo (ok. 930,
      niekompletny), kodeks karaimów z Kairu (prorocy, 895), zwoje Izajasza z Kumran
      (I w.); większość rękopisów hebr. jest oparta na wersji tekstu Starego
      Testamentu, oprac. ostatecznie przez masoretów w VIII–X w. (tzw. tekst
      masorecki). Najważniejsze rękopisy gr. Nowego Testamentu to: kodeksy synajski i
      watykański (IV w.), aleksandryjski, Efrema (V w.), Bezy i Claromontanus (VI
      w.), Koridethi (VII–IX w.), a ponadto wiele fragmentów papirusowych z II–III w.
      Znaczna liczba zachowanych rękopisów, ich wiek i wysiłek włożony w krytykę
      tekstu biblijnego sprawiają, że tekst Biblii jest znany znacznie lepiej niż
      jakichkolwiek innych dzieł literatury starożytnej.

      copyright © by Wydawnictwo Naukowe PWN SA, Warszawa 2002

Pełna wersja