buraque
09.08.07, 23:30
dobrze, że w końcu przejżał na oczy. Nie jest to powrót na jasną
stronę mocy, ale zawsze coś...
"Żyjemy w państwie totalitarnym. Bo oni specjalnie czekali, aż
wyjadę na urlop, aby rozpętać tę kampanię. Przecież dzień przed
wyjazdem na początku tygodnia rozmawiałem z premierem i żadnych
sygnałów nie było, aby miał trafić do "kręgu podejrzeń". Wszyscy
wiedzieli, że za chwilę wyjeżdżam na urlop. I gdy wyjechałem zaczęło
się..."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4379050.html