haen1950
12.08.07, 07:47
Bielan i Kamińskiego będzie powtórką z 2005 roku. Jaruś już zaczął
na nowo walczyć z korupcją.
Liczą na to, że deal z platformą pozwoli im pokazać "ludzką twarz"
PiS, będą się łasić i przymilać do aż do ostatnich dwóch tygodni
przed wyborczą niedzielą.
Dopiero wtedy zaatakują bezwzględnie hakami, które pieczołowicie
chowają na tę okazję w sejfach. Nieważne, czy bedzie to prawda,
ważne, że nikt już tego nie zdąży wyjaśnić. I tak do ostatniej
minuty, łącznie z prowokacjami typu bombki warszawskie.
Platforma, jeżeli chce zdecydowanie wygrać te wybory, musi rozpocząć
negatywną kampanię natychmiast po rozwiązaniu sejmu. Kampania
powinna być stricte personalna, dotyczyć głównie Kaczorów i mętów z
ich najbliższego otoczenia. Nie ma co liczyć na to, że PiS i LiS
będą się pławić w szambie, a platformie sama urośnie większość
sejmowa. Bezwzględnie należy podjąć takie tematy jak to, czy ciota
może być premierem w katolickim państwie, zaburzenia osobowości
Kaczora, paranoję i strach widoczną na kazdym kroku.
Na elegancję i dobre wychowanie przyjdzie czas później. Kaczorom od
razu na początku należy wytrącić wszystkie świństwa, które chowaja
na ostatnie dni kampanii.