Dodaj do ulubionych

Jedną partią, która zwalczy korupcję jest UPR

01.09.07, 15:34
UPR nie będzie się zajmowała walką z korupcją tylko po prostu zmieni prawo tak
by korupcja była niemożliwa.
Nie dostrzegam na polskiej scenie politycznej żadnej innej partii, która
chciałaby zaorania biurokracji, korupcjogennego prawa czyli wprowadzenia
jedynych możliwych (REALNYCH) zasad - wolnej konkurencji, a więc radykalnego
ograniczenia władzy polityków.
Obserwuj wątek
    • emerald_boy2 A litr benzyny będzie kosztował 70 groszy! :) 01.09.07, 15:37
      Niech nam żyje JKM. :)))
      • reakcjonista1 Nie, będzie kosztował tyle ile konsumenci 01.09.07, 15:39
        będą skłonni zapłacić...
        Słowem, cena będzie wypadkową różnie kształtującego się popytu i podaży...
        • emerald_boy2 Re: Nie, będzie kosztował tyle ile konsumenci 01.09.07, 15:40
          Poczytać ci bajkę na dobranoc? :)
          • reakcjonista1 Re: Nie, będzie kosztował tyle ile konsumenci 01.09.07, 15:47
            Poczytaj...
            Ale jeśli dla ciebie wycena rynkowa usług to bajka to bajka będzie raczej
            nieciekawa (socjalistyczna).
            • emerald_boy2 Re: Nie, będzie kosztował tyle ile konsumenci 01.09.07, 15:47
              A więc benzyna to usługa... Taaa...
              • reakcjonista1 A nie ??? ;-))) 01.09.07, 15:51
                usługą jest dostarczanie paliwa na rynek... Tak samo jak orzeszków ziemnych i
                parasoli... Ale Ty widzę masz swoiste pojęcie o tym sprawach.
                • emerald_boy2 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 15:55
                  Ale kierowca na stacji benzynowej nie kupuje "dostarczenia benzyny
                  na rynek", tylko "benzynę". Która jest - trudne słowo - towarem. A
                  nie usługą. Gdyby obok dystrybutora stał pucybut, to oferowałby
                  usługi. A gdyby sprzedawał buty, to nie oferowałby
                  usługi "dostarczenia butów na rynek", tylko sprzedawał towar.

                  Z tego co piszesz wynika, że towary nie istnieją i wszystko jest
                  usługą. :)
                  • reakcjonista1 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 15:58
                    > Ale kierowca na stacji benzynowej nie kupuje "dostarczenia benzyny
                    > na rynek", tylko "benzynę". Która jest - trudne słowo - towarem.

                    Benzyna jest towarem, który musi zostać wyprodukowany i dostarczony na stację.
                    Usługą jest sprzedawanie hot dogów, tak jak sprzedawanie paliwa. Ale nie
                    będziemy się chyba kłócić w tak nieistotnej sprawie?

                    > Z tego co piszesz wynika, że towary nie istnieją i wszystko jest
                    > usługą. :)

                    Sprzedawanie towarów to usługi świadczone przez sprzedającego konsumentom.
                    • emerald_boy2 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 16:01
                      Akt sprzedaży NIE jest usługą. To przedszkole ekonomii. Jeżeli
                      takich spraw nie rozumiesz... to chyba rzeczywiście modelowy z
                      ciebie wyborca UPR. :)
                      • reakcjonista1 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 16:03
                        > Akt sprzedaży NIE jest usługą. To przedszkole ekonomii. Jeżeli
                        > takich spraw nie rozumiesz... to chyba rzeczywiście modelowy z
                        > ciebie wyborca UPR. :)

                        No cóż, ekonomia jest nauką bardzo giętką... Jedni uważają jedno inni drugie i
                        wszyscy myślą, że mają rację.
                        Powtarzam definicje w tym miejscu nie są istotne - liczy się to co robi rząd, a
                        jego działania są wyjątkowo szkodliwe.
                        • emerald_boy2 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 16:09
                          Usługa - działanie podejmowane zwykle w celach zarobkowych w celu
                          zaspokojenia potrzeb innego człowieka lub organizacji.

                          Termin usługi, wywodzący się z teorii ekonomicznych oznacza wszelkie
                          czynności pożyteczne związane z pracą nieprodukcyjną, w odróżnieniu
                          od czynności prowadzących do produkcji dóbr materialnych.

                          Pogląd przeciwstawiający usługi określane jako działalność o
                          charakterze niematerialnym od aktywności produkcyjnej posiadającej
                          konkretne, materialne skutki czy efekty został przyjęty na gruncie
                          nauk społecznych.


                          Przeczytaj powoli kilka razy i powtórz, jeżeli przypadkiem pojmiesz.
                          • reakcjonista1 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 16:13
                            No to jak, już skończyliśmy sypać definicjami?
                            W temacie już wszystko napisałeś?
                            • emerald_boy2 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 16:15
                              Łysiutko? :)

                              Jakbyś jeszcze czegoś nie wiedział - wiesz, strony świata, wiązanie
                              butów - służę pomocą.
                              • reakcjonista1 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 16:16
                                > Łysiutko? :)

                                Czyli jak podejrzewałem.
                                Handel podpada pod definicję usługi. To tak jakbyś miała dalej wątpliwości.
                                • emerald_boy2 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 16:23
                                  Handel – proces gospodarczy, polegający na sprzedaży, to znaczy na
                                  wymianie dóbr i usług na pieniądze, realizowany przez zawodowych
                                  pośredników w celu osiągnięcia zysku.

                                  Z tego wynika, że handel jest usługą? :) Weź Aviomarin, chłopczyku.

                                  Poza tym w handlu zawsze są dwie strony. Więc zgodnie z tym, co
                                  piszesz, można również powiedzieć, że klient świadczy sprzedawcy
                                  usługę kupna. :))

                                  Po prostu rewelacja! Nie myślałeś o przeniesieniu swoich postów na
                                  Forum Humorum? Miałbyś tam szansę na poważną karierę. :)
                                  • reakcjonista1 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 16:26
                                    > Handel – proces gospodarczy, polegający na sprzedaży, to znaczy na
                                    > wymianie dóbr i usług na pieniądze, realizowany przez zawodowych
                                    > pośredników w celu osiągnięcia zysku.

                                    Dokładnie. Sprzedaż na stacjach paliw zakupionych u producenta jest ewidentnie
                                    usługą.

                                    > Poza tym w handlu zawsze są dwie strony. Więc zgodnie z tym, co
                                    > piszesz, można również powiedzieć, że klient świadczy sprzedawcy
                                    > usługę kupna. :))

                                    Usługa jest jednostronna mistrzu.
                                    • emerald_boy2 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 16:28
                                      Dokładnie. Usługa jest jednostronna. A zatem handel - który zawsze
                                      wymaga dwóch stron - nie może być usługą. :) Nareszcie pojąłeś. No
                                      chyba że lubisz sprzedawać coś sam sobie. :)
                                      • reakcjonista1 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 16:32
                                        Ciekawe, czemu handel jest wliczany do usług. Źródło to samo co twoje.
                                        • emerald_boy2 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 16:37
                                          Handel to PROCES polegający na wymianie dóbr i USŁUG na pieniądze.
                                          Usługami można handlować, ale handel nie jest usługą. Gdyby tak
                                          było, ktoś musiałby czerpać korzyści z samego faktu uczestniczenia w
                                          handlu i płacić za to.

                                          Wg ciebie wyglądałoby to tak - wchodzisz do sklepu, płacisz 2 zł za
                                          bochenek chleba i 1 zł za "usługę handlu" ze strony sprzedawcy.

                                          Śmiech mnie ogarnia na takie piramidalne bzdury.
                                          • zweglony_pazur Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 17:32
                                            przepraszam, ze się wtrącam ale ubawiłem sie po pachy jak to
                                            przeczytałem:

                                            > Wg ciebie wyglądałoby to tak - wchodzisz do sklepu, płacisz 2 zł
                                            za bochenek chleba i 1 zł za "usługę handlu" ze strony sprzedawcy.

                                            rozumiem, ze w twoim świecie własciciele sklepów działają
                                            charytatywnie :))))))
                                            naprawdę nie wiesz, że cena każdego towaru w sklepie to cena
                                            produktu + zysk handlowca + złodziejskie podatki oczywiście ??

                                            a tak nawiasem mówiąc: handel inaczej nazywany sprzedażą - owszem,
                                            jest usługą. bo czym innym może być w twym świecie? produkcją?

                                            jeszcze na przyszłość: przyjemniej jest nie być tak niegrzecznym. to
                                            lepiej wpływa na dyskusję.
                                            • emerald_boy2 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 17:37
                                              Handel – proces gospodarczy, polegający na sprzedaży, to znaczy na
                                              wymianie dóbr i usług na pieniądze, realizowany przez zawodowych
                                              pośredników w celu osiągnięcia zysku.

                                              Z tego jasno wynika, że handel nie jest usługą, tylko wymianą usług
                                              na pieniądze. Oczywiście że płacisz cenę + marżę + podatki. Ale nie
                                              płacisz sprzedawcy za samą jego gotowość do sprzedania ci towaru lub
                                              usługi - podobnie jak on nie płaci tobie za samą gotowość kupna.

                                              Handel nie jest ani usługą, ani towarem, ani produkcją. Czym jest -
                                              definicja powyżej. Dzieckiem jesteś, jeżeli uważasz, że akt
                                              sprzedaży jest usługą. Bo z tego wynika, że akt kupna również jest
                                              usługą. Czy ktoś ci płaci za to, że kupujesz?
                                            • emerald_boy2 Re: A nie ??? ;-))) 01.09.07, 17:51
                                              I jeszcze na przyszłość: bycia grzecznym to możesz od swoich
                                              bachorów wymagać, a twoja opinia na temat moich wypowiedzi jest dla
                                              mnie skrajnie nieinteresująca. Przypominam, że nikt cię o zdanie nie
                                              pytał. Uważaj sobie benzynę za usługę i uważaj, jak reakcjonista, że
                                              należy wprowadzić bomby i granaty do wolnej sprzedaży, a jakby ich
                                              kto użył, to już wtedy sąd mu pokaże. Konstytucja RP każdemu
                                              gwarantuje wolność bycia idiotą.
                                              • zweglony_pazur co za sznyt !! 01.09.07, 21:27
                                                widać, że jesteś własnie takim bachorem, od którego rodzice NIE
                                                wymagali bycia grzecznym.
                                                mogę jedynie szczerze współczuć.
                • hummer Co z Husajnem zafascynował go JKM i Euro :) 01.09.07, 16:52
                  reakcjonista1 napisał:

                  > usługą jest dostarczanie paliwa na rynek... Tak samo jak orzeszków ziemnych i
                  > parasoli... Ale Ty widzę masz swoiste pojęcie o tym sprawach.

                  Zawisł bo chciał sprzedawać ropę jak orzeszki.
        • socjalliberal Już widzę prokonsumencki ORLEN obniżający 01.09.07, 15:41
          ceny po likwidacji akcyzy:)))

          Ze przypomnę, jak po bodajże obniżeniu akcyzy o 25 gr Orlen obniżył ceny o 15
          gr, a po podwyżce o 25 gr akcyzy, podwyższył ceny o 330gr :))))))))))))
          • socjalliberal *błędzioch 01.09.07, 15:44
            *podwyższył o 30gr, nie 330
          • reakcjonista1 Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 15:50
            UPR nie postuluje jedynie zniesienia opodatkowania paliw. UPR chce prywatyzacji
            ORLEN-ów, LOTOS-ów, odseparowania tym samym tych spółek od świńskich ryjów
            polityków. Ponadto, żąda uwolnienia rynku, czyli dopuszczenia do rynku każdego
            kto chce sprzedawać paliwa.
            • emerald_boy2 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 15:51
              Każdy kto chce może sprzedawać paliwa. Sugerujesz, że wszystkie
              stacje w polsce należą do tych dwóch koncernów? :)
              • reakcjonista1 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 15:55
                Dobrze. Z tego co zauważyłem potrzeba będzie dłuższego wykładu...

                W Polsce sprzedawać paliwa może TYLKO ktoś kto ma na to pozwolenie państwa. A
                państwo nie wydaje pozwolenia każdemu kto się zgłosi.
                To raz. Dwa - firmy produkujące paliwa w Polsce są w dużej mierze we władaniu
                rządu co rodzi mnóstwo patologii w tym korupcję.
                Rynek jest więc kontrolowany i to bardzo ściśle.
                Ja tankuję np. ropę produkowaną w Schwedt, przy granicy polskiej, natomiast to
                nie oznacza, że rynek jest wolny.
                • emerald_boy2 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 15:57
                  BP jest we władaniu rządu? I cyklistów? :D
                  • reakcjonista1 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:01
                    > BP jest we władaniu rządu? I cyklistów? :D

                    Tak, jest we władaniu rządu, gdyż rząd pozwala mu na funkcjonowanie na rynku
                    paliw w Polsce... UPR postuluje zniesienie jakichkolwiek licencji i koncesji,
                    lub też wydawanie takowych każdemu kto się zgłosi...
                    • emerald_boy2 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:02
                      Czyli wszystkie prywatne media też są we władaniu rządu, bo musiały
                      uzyskać koncesję KRRiT? No to nieźle jadą po swoich dobroczyńcach. :)
                      • reakcjonista1 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:05
                        > Czyli wszystkie prywatne media też są we władaniu rządu, bo musiały
                        > uzyskać koncesję KRRiT? No to nieźle jadą po swoich dobroczyńcach. :)

                        Zaczynasz chwytać...
                        Wydawanie koncesji medialnych to kompletny nonsens i patologia, świadcząca o
                        tym, że w Polsce wolność mediów to fikcja.
                        • emerald_boy2 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:07
                          To jak wytłumaczysz przejawy tej "fikcyjnej wolności" przejawiające
                          się nawalaniem po rządzących jak po łysych kobyłach, a już nie
                          wspomnę o tym, co się dzieje w takiej np. Superstacji? Jedyne
                          niewolne media w Polsce to media publiczne. I koncesja nie ma tu nic
                          do rzeczy.
                          • reakcjonista1 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:15
                            > To jak wytłumaczysz przejawy tej "fikcyjnej wolności" przejawiające
                            > się nawalaniem po rządzących jak po łysych kobyłach, a już nie
                            > wspomnę o tym, co się dzieje w takiej np. Superstacji?

                            Ale to się ma nijak do faktu, że państwo koncesjonuje działalność telewizyjną.
                            Jedyne
                            > niewolne media w Polsce to media publiczne. I koncesja nie ma tu nic
                            > do rzeczy.

                            Nieprawda. Koncesja powoduje, że rynek medialny jest wypaczony bo zależy od
                            decyzji politycznych.
                            • emerald_boy2 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:19
                              Nieprawda. Wszyscy mają swoje kanały. I moherki mogą oglądać Papcia
                              Rydzyka, i niegrzeczni chłopcy kanały XXX. Panuje pełna wolność.
                              Masaż danych odbywa się wyłącznie w TVP, której ramówka istotnie
                              zależy od decyzji politycznych.

                              Poza tym, jeżeli sam fakt koncesjonowania tej czy innej działalności
                              oznacza wypaczenie rynku, to należy znieść też koncesje na sprzedaż
                              alkoholu i broni, a umożliwić świadczenie usług (właśnie - usług)
                              seksualnych, sprzedaż narkotyków, organów i materiałów
                              rozszczepialnych.

                              Wtedy będzie już pełna wolność - jak w Sierra Leone.

                              UPR RULEZZZ! :)
                              • reakcjonista1 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:23
                                > Nieprawda. Wszyscy mają swoje kanały. I moherki mogą oglądać Papcia
                                > Rydzyka, i niegrzeczni chłopcy kanały XXX.

                                Od strony konsumenta wygląda to korzystnie, od strony producentów kiepsko...

                                > Panuje pełna wolność.

                                Tak, taka "wolność socjalistyczna"...

                                > Masaż danych odbywa się wyłącznie w TVP, której ramówka istotnie
                                > zależy od decyzji politycznych.

                                Oj kiepsko u ciebie z logiką...

                                > Poza tym, jeżeli sam fakt koncesjonowania tej czy innej działalności
                                > oznacza wypaczenie rynku, to należy znieść też koncesje na sprzedaż
                                > alkoholu i broni, a umożliwić świadczenie usług (właśnie - usług)
                                > seksualnych, sprzedaż narkotyków, organów i materiałów
                                > rozszczepialnych.

                                Oczywiście, że należy.

                                > Wtedy będzie już pełna wolność - jak w Sierra Leone.
                                >
                                > UPR RULEZZZ! :)

                                Lepsza dla ciebie jest kontrola, tak?
                                • emerald_boy2 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:29
                                  Nie, lepiej będzie, jak 15-latki będą latać po ulicach nawaleni koką
                                  z karabinami maszynowymi. Wtedy nie będzie socjalistycznej kontroli.
                                  Idź się lecz, człowieku.
                                  • reakcjonista1 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:34
                                    > Nie, lepiej będzie, jak 15-latki będą latać po ulicach nawaleni koką
                                    > z karabinami maszynowymi.

                                    Dzisiaj też mogą.

                                    Wtedy nie będzie socjalistycznej kontroli.
                                    > Idź się lecz, człowieku.

                                    I dzięki temu ceny takich rzeczy jak narkotyki spadną...
                                    Natomiast przewiduje istnienie czegoś takiego jak państwo prawa, w którym za
                                    przestepstwa idzie się siedzieć lub dostaje kulkę w łeb.
                                    Tak więc to ty idź sie leczyć.
                                    • emerald_boy2 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:38
                                      Czyli wg UPR należy wszystkim rozdać granaty, a potem zacząć łapać
                                      tych, którzy ich użyją? Fajna partia! :)))

                                      Zagłosuję na nią na pewno - jeżeli tylko wystąpi w Kabaretonie.

                                      PS. Gdzie dzisiaj 15-latki latają z karabinami po ulicach?
                                      • reakcjonista1 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:45
                                        > Czyli wg UPR należy wszystkim rozdać granaty, a potem zacząć łapać
                                        > tych, którzy ich użyją? Fajna partia! :)))

                                        Umożliwić ich kupno... Karać za niewłaściwe użycie... Od tego są sądy, przyjacielu.

                                        > Zagłosuję na nią na pewno - jeżeli tylko wystąpi w Kabaretonie.

                                        UPR nie dostał sie do Sejmu...

                                        > PS. Gdzie dzisiaj 15-latki latają z karabinami po ulicach?

                                        czytaj ze zrozumieniem.
                                        • emerald_boy2 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:48
                                          Tak, właśnie czytam ze zrozumieniem. Chcesz, żeby wszyscy mogli
                                          kupować bomby i granaty, a jeżeli ich użyją (niewłaściwie - czyli
                                          mogą i właściwie?), to wtedy dopiero ich ściagać. Super.

                                          Proponuję to rozszerzyć na bomby atomowe. Każdemu jedną w prezencie
                                          na osiemnastkę, a jak zrzuci na Warszawę czy Katowice, to wtedy już
                                          sąd się z nim bezwzględnie rozprawi.

                                          Kończę dyskusję z debilem, bo mam lepsze rzeczy do roboty. :)
                                          • reakcjonista1 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:56
                                            > Tak, właśnie czytam ze zrozumieniem. Chcesz, żeby wszyscy mogli
                                            > kupować bomby i granaty, a jeżeli ich użyją (niewłaściwie - czyli
                                            > mogą i właściwie?), to wtedy dopiero ich ściagać. Super.

                                            Owszem. To zdroworozsądkowe podejście... ty za to jesteś po prostu
                                            nienormalny... żądasz ograniczenia wolności w imię walki o "bezpieczeństwo"...
                                            bandyci mogą zdobyć wszystko... przy czym bomby im naprawdę nie są potrzebne. Bo
                                            niby do czego?
                                            Uczciwy obywatel może polegać tylko na państwie, które wszędzie nie sięgnie i
                                            nie jest w stanie obronić uczciwego obywatela przed bandytą.

                                            > Proponuję to rozszerzyć na bomby atomowe. Każdemu jedną w prezencie
                                            > na osiemnastkę, a jak zrzuci na Warszawę czy Katowice, to wtedy już
                                            > sąd się z nim bezwzględnie rozprawi.

                                            Stuknij się w czólko :-)

                                            > Kończę dyskusję z debilem, bo mam lepsze rzeczy do roboty. :)

                                            Taaa, kto tu jest debilem...
            • socjalliberal Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 15:54
              Uuuu, i ten prywatny Orlen tym chętniej obniży ceny, no jasne, hihi :>
              • reakcjonista1 Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 15:59
                > Uuuu, i ten prywatny Orlen tym chętniej obniży ceny, no jasne, hihi :>

                Konkurencja wymusi... albo padnie z braku chętnych na jego produkty.
                • socjalliberal Re: Widzę, że nie rozumiesz o czym mowa 01.09.07, 16:05
                  A teraz konkurencja nie wymusiła? I to jeszcze w dodatku państwo obniżyło i
                  "państwowa" spółka się nie posłuchała? Ciekawe...
                  • reakcjonista1 Teraz to mamy taką pseudokonkurencję 01.09.07, 16:10
                    gdyż konkurują firmy, które dostały pozwolenie na sprzedaż paliwa.
                    Konkurencja jest ograniczona.
                    Aha, i taka uwaga. Państwo nie manipuluje ceną paliwa wprost, a podatkami, które
                    dokładane są do owej ceny.
                    Tak więc obniżka akcyzy o 25 gr to obniżka opodatkowania a nie ceny paliwa,
                    która realnie wynosi jakieś 2 zł.
                    • emerald_boy2 Re: Teraz to mamy taką pseudokonkurencję 01.09.07, 16:11
                      Aż 2 zł? Chyba żarty jakieś! Jak UPR dojdzie do władzy, to kierowcy
                      będą jeszcze mieli dopłacane, żeby tylko zechcieli tankować. :)
                      • reakcjonista1 Re: Teraz to mamy taką pseudokonkurencję 01.09.07, 16:19
                        > Aż 2 zł? Chyba żarty jakieś! Jak UPR dojdzie do władzy, to kierowcy
                        > będą jeszcze mieli dopłacane, żeby tylko zechcieli tankować. :)

                        Nie. Jak UPR dojdzie do władzy państwo przestanie się wtrącać w rynek, czyli
                        żadnych dopłat nie będzie.
                        • emerald_boy2 Re: Teraz to mamy taką pseudokonkurencję 01.09.07, 16:26
                          Prywatna firma obniżająca cenę dla konsumentów - bo pęknę ze
                          śmiechu. Żadna konkurencja niczego by nie wymusiła, a to z tego
                          prostego powodu, że rynek ropy jest w rękach karteli. To nie grzyby.
                          Natychmiast powstałaby oligarchia (sprawdź co to), a ceny
                          poszybowały by w górę.

                          Tak samo zresztą byłoby z cenami gazu i prądu, gdyby nie urząd
                          regulacji.
                          • reakcjonista1 Re: Teraz to mamy taką pseudokonkurencję 01.09.07, 16:30
                            > Prywatna firma obniżająca cenę dla konsumentów - bo pęknę ze
                            > śmiechu.

                            Makrs i Lenin też pękali.

                            Żadna konkurencja niczego by nie wymusiła, a to z tego
                            > prostego powodu, że rynek ropy jest w rękach karteli.

                            U nas jest w rekach rządu. Monopolu.
                            wybieram kartele.

                            To nie grzyby.
                            > Natychmiast powstałaby oligarchia (sprawdź co to), a ceny
                            > poszybowały by w górę.

                            Nie stałoby się tak. Jesli dzisiaj, w obecnych warunkach cena paliw wynosi w
                            granicach 2 zł, to po dopuszczeniu do rynku każdego chętnego na sprzedawanie
                            paliw będzie na pewno niższa.
                            • emerald_boy2 Re: Teraz to mamy taką pseudokonkurencję 01.09.07, 16:32
                              Wg ciebie cena produktu zależy wyłącznie od ilości oferujących go
                              podmiotów? Naprawdę, z taką ekonomią daleko byśmy zajechali. :)
                              • reakcjonista1 Re: Teraz to mamy taką pseudokonkurencję 01.09.07, 16:36
                                > Wg ciebie cena produktu zależy wyłącznie od ilości oferujących go
                                > podmiotów? Naprawdę, z taką ekonomią daleko byśmy zajechali. :)

                                Nie wyłącznie ale także... czy ty rzeczywiście udajesz kretyna, czy nim jesteś?
                                • emerald_boy2 Re: Teraz to mamy taką pseudokonkurencję 01.09.07, 16:40
                                  No ale ty napisałeś, że cena by spadła z powodu większej ilości
                                  oferentów. Czyli samo to wg ciebie by wystarczyło. Gdyby to było
                                  takie proste.

                                  Ty nie musisz udawać. :)
                                  • reakcjonista1 Re: Teraz to mamy taką pseudokonkurencję 01.09.07, 16:50
                                    > No ale ty napisałeś, że cena by spadła z powodu większej ilości
                                    > oferentów. Czyli samo to wg ciebie by wystarczyło. Gdyby to było
                                    > takie proste.

                                    Można to przewidzieć. Oczywiście zlikwidowanie opodatkowania paliw spowodowałoby
                                    zwiększenie ilości konsumentów, ale chętnych na sprzedaż też byłoby wielu więcej.
                                    Logiczne jest, że po wprowadzeniu konkurencji na miejsce konkurencji wypaczonej
                                    przez rząd jakość paliw wzrośnie a ceny spadną... Ten mechanizm ma miejsce w
                                    każdej dziedzinie gospodarki...
                                    No ale jak ty bardziej wierzysz w ekonomię socjalistyczną, to moge tylko
                                    współczuć :-)
                                    • emerald_boy2 Re: Teraz to mamy taką pseudokonkurencję 01.09.07, 16:54
                                      Jednak ci wytłumaczę, choć sam nie wiem po co - przecież to orka na
                                      ugorze.

                                      Otóż samo to, że ktoś byłby chętny na sprzedawanie paliwa, to
                                      jeszcze nic. Trzeba skądś wziąć ropę i odpowiednio ją przetworzyć.
                                      To wymaga ogromnego zaplecza. Dysponują nim tylko wielkie koncerny,
                                      a produkcja paliwa w inny sposób spowodowałaby wyłącznie spadek jego
                                      jakości, co byłoby skrajnie niebezpieczne dla podróżujących
                                      samochodami. Poza tym nikt nie miałby szans na podpisanie kontraktu
                                      z koncernami wydobywającymi ropę, bo ich detal nie interesuje, a pan
                                      Zbyszek spod Rzeszowa raczej nie kupi 20 miliardów baryłek ropy.

                                      Kumasz, czy masz za daleko do łba?
                                      • reakcjonista1 Re: Teraz to mamy taką pseudokonkurencję 01.09.07, 17:00
                                        > Jednak ci wytłumaczę, choć sam nie wiem po co - przecież to orka na
                                        > ugorze.
                                        >
                                        > Otóż samo to, że ktoś byłby chętny na sprzedawanie paliwa, to
                                        > jeszcze nic. Trzeba skądś wziąć ropę i odpowiednio ją przetworzyć.
                                        > To wymaga ogromnego zaplecza.

                                        Nie musisz mi niczego tłumaczyć :-)

                                        Dysponują nim tylko wielkie koncerny,
                                        > a produkcja paliwa w inny sposób spowodowałaby wyłącznie spadek jego
                                        > jakości, co byłoby skrajnie niebezpieczne dla podróżujących
                                        > samochodami.

                                        A co na to Allah Marks?
                                        Uważasz się za jakiegoś debila, że chcesz mi wmówić, że tankowałbyś na stacji w
                                        której zdarzyło ci sie kupić lewe paliwo???

                                        Poza tym nikt nie miałby szans na podpisanie kontraktu
                                        > z koncernami wydobywającymi ropę, bo ich detal nie interesuje, a pan
                                        > Zbyszek spod Rzeszowa raczej nie kupi 20 miliardów baryłek ropy.

                                        To jest problem pana zbyszka...
                                        Dla UPR-u liczy się interes konsumenta, bo to oni są kołem zamachowym
                                        gospodarki, to oni mają potrzeby.

                                        > Kumasz, czy masz za daleko do łba?

                                        mam za daleko do łba... o kurdę... :-)))))))))
    • trzymilionowy.post Re: Jedną partią, która zwalczy korupcję jest UPR 01.09.07, 15:41
      Korwin coś wczoraj w sejmie kombinował ale nie chciał powiedzieć o
      co chodzi. Wiesz coś? Jakiś projekt ustawy proponował czy cuś?
    • emerald_boy2 Jak JKM przekonuje, żeby na niego głosować? 01.09.07, 15:47
      Myślicie, że mi jest źle? To się mylicie! Ja sobie żyję jak szejk! I
      wcale nie chcę iść do władzy po wpływy i pieniądze, bo ja to mam. Ja
      stracę, jak wezmę władzę! Ale ja chcę się dla was poświęcić, więc
      jeżeli macie odrobinę rozumu, to będziecie na mnie głosować.

      A społeczeństwo ani odrobiny... I tak z kadencji na kadencję. :)
      • reakcjonista1 Re: Jak JKM przekonuje, żeby na niego głosować? 01.09.07, 15:52
        > Myślicie, że mi jest źle? To się mylicie! Ja sobie żyję jak szejk! I
        > wcale nie chcę iść do władzy po wpływy i pieniądze, bo ja to mam. Ja
        > stracę, jak wezmę władzę! Ale ja chcę się dla was poświęcić, więc
        > jeżeli macie odrobinę rozumu, to będziecie na mnie głosować.]

        To jedna sprawa. Natomiast założenia programowe to druga.
        Zresztą JKM to już tylko członek UPR, no i rzecz jasna ideolog.
      • socjalliberal Unia Polityki 01.09.07, 15:55
        Realnej, hehehe ;)
        • reakcjonista1 Re: Unia Polityki 01.09.07, 16:01
          E tam, smrodzisz smrodziku...
          • socjalliberal Re: Unia Polityki 01.09.07, 16:06
            Twój komentarz byłby błyskotliwą ripostą, gdybym ja sie nazywał Smrodzik, ale
            niestety... ;)

            Polityki Realnej, hehe... no nie mogę, Realnej, loool... coś jak Prawica Razem
            :)))))))))))))
            • reakcjonista1 Re: Unia Polityki 01.09.07, 16:20
              A co jest tam takiego nierealnego?
              Jeśli w ogóle rozumiesz co to słowo znaczy...
              • socjalliberal Re: Unia Polityki 01.09.07, 16:24
                Ciebie jeszcze w gimnazjum nie uczyli;)?

                Ehh, bidaku... no ale sam widzisz, jak bardzo realną politykę tworzy UPR:)))
                • reakcjonista1 Re: Unia Polityki 01.09.07, 16:27
                  > Ciebie jeszcze w gimnazjum nie uczyli;)?
                  >

                  To ja sie pytam ciebie byś jakoś uzasadnił swój bełkot... więc jak będzie?

                  > Ehh, bidaku... no ale sam widzisz, jak bardzo realną politykę tworzy UPR:)))

                  Pokazujesz, że nie wiesz do czego odnosi się przymiotnik "Realnej" w nazwie UPR.
                  Tak jak podejrzewałem :-))
                  • socjalliberal Rzeczywiście, bardzo mi przykro :( 01.09.07, 16:30
                    Nie znam mitologii UPR, jak z głowy Zeusa to to wylazło :(

                    Przymiotnik "Realnej" w UPR bawi mnie tak samo jak "Polska" i "Robotnicza" w PZPR;)
                    • reakcjonista1 Re: Rzeczywiście, bardzo mi przykro :( 01.09.07, 16:37
                      > Przymiotnik "Realnej" w UPR bawi mnie tak samo jak "Polska" i "Robotnicza" w PZ
                      > PR;)

                      Ale ja już to wiem. Pytam się dlaczego i jakoś nie moge uzyskac odpowiedzi... co
                      akurat mnie nie dziwi.
              • socjalliberal Dla Pań - prawdziwe oblicze Korwina :))) 01.09.07, 16:26
                "Otóż po to kobieta sobie znajduje faceta, żeby był od niej mądrzejszy,
                silniejszy i wykonywał za nią różne czynności, jak rąbanie drzewa, całkowanie i
                inne, dla kobiet niedostępne. Robiłem taki eksperyment, jakieś 30 lat temu, że
                pytałem niewiasty w okolicach 20 lat, które skończyły szkołę średnią,
                podchodziłem na ulicy i grzecznie pytałem, co to jest logarytm. Żadna nie
                wiedziała, a wszystkie skończyły szkołę średnią.
                pl.wikiquote.org/wiki/Janusz_Korwin_Mikke
                • socjalliberal *kurdę, w złym miejscu n/t 01.09.07, 16:26

                • reakcjonista1 Re: Dla Pań - prawdziwe oblicze Korwina :))) 01.09.07, 16:38
                  No i co cie tu tak bardzo bulwersuje?
                  • socjalliberal Re: Dla Pań - prawdziwe oblicze Korwina :))) 01.09.07, 16:42
                    Że trzeba być idiotą by stawiać i próbować udowadniać takie tezy:)))?
                    • reakcjonista1 Re: Dla Pań - prawdziwe oblicze Korwina :))) 01.09.07, 16:46
                      > Że trzeba być idiotą by stawiać i próbować udowadniać takie tezy:)))?
                      >

                      Jakie tezy? Napisz coś w końcu konkretnie a nie pier.dololo po komisjach.
    • socjalliberal Ciekawe komentarze o UPR :))) 01.09.07, 16:06

      jacekk.salon24.pl/12362,index.html#comment_190636
      jacekk.salon24.pl/12362,index.html#comment_192018
      jacekk.salon24.pl/12362,index.html#comment_194740
    • zweglony_pazur korupcji nie da się zwalczyć... 01.09.07, 16:06
      ... dopóki istnieje coś takiego jak "państwo" i "władza".
      UPR z Korwinem to jedyna partia, która twierdzi, że nie sztuką jest
      zmienić świnie przy korycie. chodzi o to, aby zlikwidować koryto.
      oczywiście dziwnie wygląda takie sformułowanie w "ustach" partii
      politycznej, bo przecież sensem istnienia partii politycznej jest
      przejęcie władzy i jej sprawowanie. no, chyba że sensem
      funkcjonowania UPR jest zdobycie władzy po to aby zlikwidowac koryto
      i umrzeć. coś tak jak łososie po złożeniu jaj.
      UPR może jedynie próbowac zminimalizować korupcję minimalizując
      wpływ państwa na funkcjonowanie społeczeństwa i gospodarki.
      korupcji nie da się zlikwidowac całkowicie bez likwidacji państwa.
      • emerald_boy2 Re: korupcji nie da się zwalczyć... 01.09.07, 16:14
        I w tym UPR jest podobne do partii komunistycznych, które zawsze
        zapowiadały, że za 3 lata, za 5 lat, już niedługo, nadejdzie
        komunizm i wszyscy będą równi. Tyle że komunizm nie nadchodził, bo
        skoro wszyscy byliby równi, po co komu byłaby partia. To bardzo
        stara sztuczka. "Jeżeli weźmiemy władzę, to przywrócimy równość."

        SLD też mówiło, że zlikwiduje Senat, dopóki nie wzięło tam 75 miejsc.
        • socjalliberal Re: korupcji nie da się zwalczyć... 01.09.07, 16:24
          Na wady komunizmu odpowiemy większą ilością komunizmu! - PZPR
          Na wady koliberalizmu odpowiemy większą ilością kolbieralizmu! - UPR
          ;)
          • reakcjonista1 Re: korupcji nie da się zwalczyć... 01.09.07, 17:01
            Na wady socjalliberalizmu odpowiemy wiekszą ilością socjalliberalizmu! - PD.
        • zweglony_pazur Re: korupcji nie da się zwalczyć... 01.09.07, 16:30
          no i komunizm nie nadszedł, ponieważ czlowiek z natury ceni wolność
          i indywidualizm.
          poza tym lekkim naduzyciem jest porównywanie upr do partii
          komunistycznej, poniewaz podstawową wiarą w upr jest wiara w idee
          liberalizmu klasycznego.
          piszesz: To bardzo stara sztuczka. "Jeżeli weźmiemy władzę, to
          przywrócimy równość."
          przecież upr nie chce żadnej równości. o czym ty piszesz? akurat u
          nich jest raczej odwrotnie chyba.
          • emerald_boy2 Re: korupcji nie da się zwalczyć... 01.09.07, 16:43
            To nie ja piszę, tylko ty. Skoro postuluje "likwidaję koryta", to
            znaczy, że chce zniesienia przywilejów dla "grupy trzymającej
            władzę", a zatem jest za równością dla wszystkich. Czy nie?

            UPR mówi, że chce zniesienia przywilejów, bo to nośne hasełko. Ale
            gdyby tylko dorwała się do tych przywilejów, nagle okazałyby się
            bardzo uzasadnione. O tym piszę.
            • zweglony_pazur Re: korupcji nie da się zwalczyć... 01.09.07, 17:11
              emerald_boy2 napisała:

              > To nie ja piszę, tylko ty. Skoro postuluje "likwidaję koryta", to
              > znaczy, że chce zniesienia przywilejów dla "grupy trzymającej
              > władzę", a zatem jest za równością dla wszystkich. Czy nie?

              :))))))
              a skąd. likwidacja koryta oraz likwidacja, a może raczej
              minimalizacja państwa (zgadzam się z tym, że całkowita likwidacja
              jest nierealna w dzisiejszych czasach, dlatego minarchizm stawiam
              wyżej od anarchizmu - mówię oczywiście o anarcho-kapitaliźmie, choć
              przyznaję bardzo lubię Murraya Rothbarda) nie jest równoważna z ideą
              równości dla wszystkich. wręcz przeciwnie. chodzi tu o to aby
              państwo nie tworzyło ludziom słusznego świata. to ludzie na
              podstawie indywidualnych umów społecznych mają sami decydowac o
              sobie.

              > UPR mówi, że chce zniesienia przywilejów, bo to nośne hasełko. Ale
              > gdyby tylko dorwała się do tych przywilejów, nagle okazałyby się
              > bardzo uzasadnione.

              o przepraszam, tego nie wiesz.
              gdyby haselko było tak nośne jak piszesz, to już dawno, mimo blokady
              informacyjnej w masowych mediach zdobyliby władzę.
              społeczeństwo jest sprawnie indoktrynowane i tresowane od długiego
              czasu przez władzę i uwierzyło, że państwo wie lepiej jak mają żyć.
              ludziom wydaje się, że tak jest wygodniej, mają dodatkowo wtłoczone
              do głów to, iż dzięki demokracji mają na to jakikolwiek wpływ. o
              ułudo! :)
        • reakcjonista1 Re: korupcji nie da się zwalczyć... 01.09.07, 16:52
          > I w tym UPR jest podobne do partii komunistycznych, które zawsze
          > zapowiadały, że za 3 lata, za 5 lat, już niedługo, nadejdzie
          > komunizm i wszyscy będą równi. Tyle że komunizm nie nadchodził, bo
          > skoro wszyscy byliby równi, po co komu byłaby partia. To bardzo
          > stara sztuczka. "Jeżeli weźmiemy władzę, to przywrócimy równość."

          Ale celem UPR jest wolność. Także od bezmózgów podobnych tobie :-)

          > SLD też mówiło, że zlikwiduje Senat, dopóki nie wzięło tam 75 miejsc.

          Ale SLD rządziło, jest w Cyrku (Sejmie)...
          UPR miał max 4 posłów i to tylko jedną kadencję. I tym się różni od komunistów i
          innych faszystów, że swoich planów nie mogł realizować... skąd więc wiesz, że
          będą złe?
          • emerald_boy2 Re: korupcji nie da się zwalczyć... 01.09.07, 17:31
            A skąd wiesz, że będą dobre? I nie myl mnie ze swoim starym,
            nazywając mnie bezmózgiem, pedale. :)
      • reakcjonista1 Re: korupcji nie da się zwalczyć... 01.09.07, 16:44
        > ... dopóki istnieje coś takiego jak "państwo" i "władza".
        > UPR z Korwinem to jedyna partia, która twierdzi, że nie sztuką jest
        > zmienić świnie przy korycie. chodzi o to, aby zlikwidować koryto.
        > oczywiście dziwnie wygląda takie sformułowanie w "ustach" partii
        > politycznej, bo przecież sensem istnienia partii politycznej jest
        > przejęcie władzy i jej sprawowanie.

        Co to jest koryto... Koryto to profity władzy i korzyści jakie wynikają z faktu
        jej posiadania.
        UPR mówiąc o likwidacji koryta opowiada się za wyeliminowaniem bzdurnego prawa,
        które funkcjonariuszom publicznym daje nienaturalnie dużą władzę... np wydawania
        koncesji.

        no, chyba że sensem
        > funkcjonowania UPR jest zdobycie władzy po to aby zlikwidowac koryto
        > i umrzeć. coś tak jak łososie po złożeniu jaj.

        Przy minimalnej administracji, to koryto będzie setki razy mniejsze niż obecnie...

        > UPR może jedynie próbowac zminimalizować korupcję minimalizując
        > wpływ państwa na funkcjonowanie społeczeństwa i gospodarki.
        > korupcji nie da się zlikwidowac całkowicie bez likwidacji państwa.

        To prawda, ale ukrócenie 90% korupcji w dzisiejszych realiach byłoby wielkim
        sukcesem. A to jest mozliwe, po ograniczeniu wpływu władzy na gospodarkę.
    • socjalliberal Dla Pań - prawdziwe oblicze Korwina :))) 01.09.07, 16:27


      "Otóż po to kobieta sobie znajduje faceta, żeby był od niej mądrzejszy,
      silniejszy i wykonywał za nią różne czynności, jak rąbanie drzewa, całkowanie i
      inne, dla kobiet niedostępne. Robiłem taki eksperyment, jakieś 30 lat temu, że
      pytałem niewiasty w okolicach 20 lat, które skończyły szkołę średnią,
      podchodziłem na ulicy i grzecznie pytałem, co to jest logarytm. Żadna nie
      wiedziała, a wszystkie skończyły szkołę średnią.
      pl.wikiquote.org/wiki/Janusz_Korwin_Mikke
    • hummer Jak ktoś nie mógł kupić żony za kurę 01.09.07, 16:41
      To dawał w łeb niedoszłemu teściowi maczugą.

      Tak to wyglądało w czasach polityki realnej, czyli w jaskini.


      Swoją drogą JKM jest najbardziej rozsądnym politykiem prawicy :)
    • 440417mz Re: Jedną partią, która zwalczy korupcję jest UPR 01.09.07, 16:51
      UPR zdaniem swojego guru JKM zwalczy też choroby,poprzez zarazę którą może
      spuścić Bóg.A jak on nie da rady to zrobią to państwowo.Wtedy wszyscy chorzy
      poumierają i nie będzie problemu służby zdrowia dla
      chorych.Fantastik!Logiczne,filozoficzne i polityczne racje.Szkoda że na takie
      diagnozy nikt jeszcze nie wpadł,oprócz JKM.Hitler trochę próbował,ale
      przeszkodziła mu społeczność międzynarodowa.Wszyscy zdrowi (?)głosujcie na UPR!
    • zelazny.karzel.wasyl No nie wiem. UPR taka uczciwa? Chyba nie do końca. 01.09.07, 16:56
      Bo ja pamiętam taką historyjkę z połowy lat 90-tych:

      Korwin robił kampanię prezydencką. Pożyczył z Banku kasę na kampanię
      pod zastaw swojej nieruchomości. Oczywiście przegrał sromotnie, jak
      to ma w zwyczaju.
      Nie miał za co spłacić pożyczki, więc Bank zajął nieruchomość, po
      czym wystawił ją na licytację.
      Na tejże licytacji Korwin poprzez podstawionego człowieka nabył ww.
      nieruchomość za ułamek wartości długu (tzn konkretnie - "słup" nabył
      nieruchomość i "podarował ją" JKM)Kto na tym stracił? Oczywiście
      Bank.

      Niech mnie kule biją, jeśli to jest uczciwe i zgodne z tezami,
      głoszonymi przez JKM-a.

      • 440417mz Re: No nie wiem. UPR taka uczciwa? Chyba nie do k 01.09.07, 17:00
        Zasady obowiązują,ale innych,głupszych od JKM.Czy ktoś mu zarzuci działanie
        niezgodne z prawem?Nie!Ale to on ustanawiał takie prawa będąc w Sejmie,dobrze że
        tak krótko.Bo jego zasady to:Bujać to my,nie nas!
      • frank_drebin Jakies konkrety ? Jaki bank np. ? Jesli znasz az 01.09.07, 21:47
        dobrze te historie chyba takie pytanie nie sprawi klopotu ?
        zelazny.karzel.wasyl napisała:

        > Bo ja pamiętam taką historyjkę z połowy lat 90-tych:
        >
        > Korwin robił kampanię prezydencką. Pożyczył z Banku kasę na
        kampanię
        > pod zastaw swojej nieruchomości. Oczywiście przegrał sromotnie,
        jak
        > to ma w zwyczaju.
        > Nie miał za co spłacić pożyczki, więc Bank zajął nieruchomość, po
        > czym wystawił ją na licytację.
        > Na tejże licytacji Korwin poprzez podstawionego człowieka nabył
        ww.
        > nieruchomość za ułamek wartości długu (tzn konkretnie - "słup"
        nabył
        > nieruchomość i "podarował ją" JKM)Kto na tym stracił? Oczywiście
        > Bank.
        >
        > Niech mnie kule biją, jeśli to jest uczciwe i zgodne z tezami,
        > głoszonymi przez JKM-a.
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka