gorby12
16.01.08, 17:17
która podczas wojny uratowała mu życie.
Pisałem tę książkę jako Polak. W trakcie pisania czułem się trochę
jak Andrzejewski, jak Wyka, jak Ossowski, którzy wprost nie mogli
pojąć, nie mogli wyjść z przerażenia, kiedy po wojnie w Polsce
dochodziło do wybuchów antysemityzmu. Opisywane w "Strachu"
wydarzenia, to obraza mojej polskiej tożsamości - powiedział Gross.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,statp,d2lhZG9tb3NjaURuaWE%3D,wid,9567211,wiadomosc.html
Podobnego odczucia doznaja wszyscy uczciwi Polacy dowiadujac sie o
bestialstwie wlasnych rodakow organizujacych pogromy zydowskie nawet
po holocauscie lub sluchajacy zbirow z ONR,RM lub czytajacych
antysemickie szczekania na forach w necie.