haen1950
18.02.08, 19:15
ciągle nie wiadomo:
Czy Naimski wziął od nich kasę i dlatego lewiznę z karą odstawił?
Czy też nie chieli dać kasy i szantażując spartolił robotę?
" W głośnej sprawie kary dla handlującej ropą firmy J&S zaatakowały
dziś jej władze. Biznesmeni twierdzą, że byli szantażowani przez PiS-
owskie kierownictwo PKN Orlen, a gigantyczna kara była politycznym
odwetem. J&S miała zapłacić ponad 450 milionów złotych za brak
wymaganych zapasów paliwa. Karę uchylił obecny rząd, a spółka domaga
się powołania komisji śledczej".