a.adas
07.03.08, 21:12
trzeba wskazać na bardzo dobrą i - niestety niewygodną dla przeciwników i...
zwolenników Prezydenta - mowę
"Czterdzieści lat temu – za dwa dni będzie dokładnie 40 lat – w piątek 8 marca
o godzinie dwunastej zwołany został wiec na Uniwersytecie Warszawskim. Wiec,
zwołany przez istniejącą już od lat studencką opozycję, zwaną potocznie „grupą
komandosów”. Do dziś podobno trwa spór o to, kto wymyślił tę nazwę. Ta
opozycja była realnie istniejącą grupą, nawet z pewnymi podgrupami w środku, i
była też mitem. Była mitem dla wszystkich tych, którzy chcieli w tamtej,
niezwykle trudnej rzeczywistości, jawnie opierać się systemowi. Tym mitem była
także po roku ‘68, aż do powstania zinstytucjonalizowanej opozycji w Polsce w
drugiej połowie lat 70., czyli najpierw KOR-u, a wkrótce później ROPCiO i
innych grup.
(...)
Powtarzam: ruch „komandosów” przestał istnieć jako grupa, pozostał jako mit,
który zaowocował. Tak samo bunt studencki został stłumiony, ale mit oporu
przeciwko systemowi pozostał i zaowocował. Zaowocował później po 8, a
szczególnie po 12, 13 latach.
Wydarzenia 1968 roku miały też inny wymiar, związany z kampanią o charakterze
antysemickim, przeprowadzoną wtedy przez oficjalne czynniki rządowe, partyjne
na skalę trudną dzisiaj do uwierzenia. Należę do pokolenia, które było
świadkami tej kampanii, ale sam często zachodzę w głowę, czy ja to
rzeczywiście widziałem i słyszałem, czy to było możliwe w 23 lata po wojnie.
Niestety, było możliwe. Kampania ta trwała wiele tygodni, a w pewnym wymiarze
nawet znacznie dłużej. Była to kampania, która nie tylko naruszała podstawowe
zasady cywilizowanego społeczeństwa, nie tylko była kampanią – trzeba to sobie
jasno powiedzieć – rasistowską, ale także przyniosła naszemu krajowi
niepowetowane straty, które nie zostały do końca naprawione aż do dzisiaj. Ta
kampania wyrzuciła z naszego kraju tysiące ludzi, którzy być może mieli
żydowskie pochodzenie, ale w istocie byli Polakami, tysiące ludzi także,
którzy czuli się Żydami, ale Żydami polskimi. Byli to często ludzie
niezmiernie wartościowi. Kampania ta uderzyła też w polską inteligencję w
ogóle. W wielu dziedzinach nauki – mówię tutaj o humanistyce – istniejąca
przedtem względna swoboda badań, mówię w szczególności o socjologii czy
filozofii, została gwałtownie ograniczona."
www.prezydent.pl/x.node?id=1011848&eventId=16527848
Mamy także nowych-starcy rodaków:
"Na podstawie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i ustawy o obywatelstwie
polskim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński postanowieniem z 12
lutego 2008 r. nadał obywatelstwo polskie następującym osobom: Nora Lerner,
Marek Karliner, Dan Karliner, Tal Karliner, Miriam Bernstein, Dani Borten,
Leonard Furmański, Hana Gamerman, Eva Ada Grunhut, Bracha Kookva-Shlomo, Yafa
Lustgarten, Izrael Perlman, Barbara Rapaport, Tamar Yeger."
www.prezydent.pl/x.node?id=1011848&eventId=16527853