Dodaj do ulubionych

Ochroniarz przetrzymywany przez Adriana

24.09.03, 21:48
A może wypowiedziliby się przyjaciele ochroniarza? Dlaczego,
Gazeto, po beznadziejnym wyskoku naćpanego gówniarza publikujesz
pełne wyrozumiałości wypowiedzi kolegów Adriana a ochroniarza
tak zbywasz? To on był tu ofiarą. Adrian miał wybór, ochroniarz
nie.
Obserwuj wątek
    • Gość: monio Podejrzewam, ze ten Adrian tez chyba nie mial wyboru. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.09.03, 22:52
      Podejrzewam, ze ten Adrian tez chyba nie mial wyboru.
      • kataryna.kataryna Re: Podejrzewam, ze ten Adrian tez chyba nie mial 24.09.03, 23:14
        Gość portalu: monio napisał(a):

        > Podejrzewam, ze ten Adrian tez chyba nie mial wyboru.


        Kiedy nie miał wyboru?
    • krid Re: Ochroniarz przetrzymywany przez Adriana 24.09.03, 23:46
      kataryna ale nie interesuje cie dlaczego ten czlowiek zdecydowal sie na cos tak
      strasznego? jest jasne ze zle zrobil i zaplaci za to, ale to nie zamyka sprawy.
      chodzi o to, zeby odpowiedziec na pytanie co tego czlowieka popchnelo do tego
      czynu aby zapobiec temu w przyszlosci.

      media i politycy nie walcza z bezrobociem, ktore siegnelo juz 3 mln osob. To sa
      ludzie w wiekszosci zyjacy na skraju nedzy i bez perspetkyw. Ci ludzie sa cisi
      bo nie maja pieniedzy zeby sie zorganizowac jak np zwiazki zawodowe, ale sa
      zdesperowani.

      zauwaz jak miller potraktowal manifestacje bezrobotnych - kazal ich usunac aby
      nie niszczyli trawnika. Ten rzad swoja polityka igra z ogniem i naprawde takich
      adrianow niedlugo moze byc wiecej.
      • kataryna.kataryna Re: Ochroniarz przetrzymywany przez Adriana 24.09.03, 23:52
        krid napisał:

        > kataryna ale nie interesuje cie dlaczego ten czlowiek zdecydowal sie na cos
        tak
        >
        > strasznego? jest jasne ze zle zrobil i zaplaci za to, ale to nie zamyka
        sprawy.
        >
        > chodzi o to, zeby odpowiedziec na pytanie co tego czlowieka popchnelo do tego
        > czynu aby zapobiec temu w przyszlosci.
        >
        > media i politycy nie walcza z bezrobociem, ktore siegnelo juz 3 mln osob. To
        sa
        >
        > ludzie w wiekszosci zyjacy na skraju nedzy i bez perspetkyw. Ci ludzie sa
        cisi
        > bo nie maja pieniedzy zeby sie zorganizowac jak np zwiazki zawodowe, ale sa
        > zdesperowani.
        >
        > zauwaz jak miller potraktowal manifestacje bezrobotnych - kazal ich usunac
        aby
        > nie niszczyli trawnika. Ten rzad swoja polityka igra z ogniem i naprawde
        takich
        >
        > adrianow niedlugo moze byc wiecej.


        Interesuje mnie, interesuje, ale nie znajduję odpowiedzi w takich tekstach jak
        te rozmowy z kolegami Adriana. Według mnie to szukanie taniej sensacji, on sam
        podobno mówi, że chciał przestrzec przed zgubnymi skutkami narkotyków, sam
        zresztą był naćpany, no więc jak w końcu było? Przeciwko czemu prostestował?

        Jak myślisz, czy taki tekst komukolwiek pomaga? Pozwala coś zrozumieć?
        • skrzypek.skrzypek no a Nina? 25.09.03, 00:01
          Ale gdyby przypadkiem ów Adrian spotkał w tv Kwiatkowskiego (jednego czy
          drugiego) albo przynajmniej Terentiew i nieco ich nastraszył, to wydarzenie
          nabrałoby innego wymiaru. I przyznam szczerze: patrzyłbym na chłopca
          życzliwiej :)
          • kataryna.kataryna Re: no a Nina? 25.09.03, 00:37
            skrzypek.skrzypek napisał:

            > Ale gdyby przypadkiem ów Adrian spotkał w tv Kwiatkowskiego (jednego czy
            > drugiego) albo przynajmniej Terentiew i nieco ich nastraszył, to wydarzenie
            > nabrałoby innego wymiaru. I przyznam szczerze: patrzyłbym na chłopca
            > życzliwiej :)


            Matko, a co by było jakby spotkał Wenderlicha! Ten jest taki strachliwy, że
            niechybnie na serce by zszedł.
            • skrzypek.skrzypek może elegię? 25.09.03, 10:05
              > Matko, a co by było jakby spotkał Wenderlicha! Ten jest taki strachliwy, że
              > niechybnie na serce by zszedł. '

              Gdyby jednak przeżył, stałby sie bohaterem, a nie- jak ten cienias ochroniarz -
              skromnym pracownikiem, o którym nikt już (poza Tobą) nie pamięta. Wenderlich
              nie dałby zapomnieć. Napisałby jakąś poezję - kto wie? może renesansową - na
              swoją część.
        • krid Re: Ochroniarz przetrzymywany przez Adriana 25.09.03, 00:25
          ten tekst pokazuje czlowieka, ktory sie stoczyl na dno, ale mimo to broni go
          grupa ludzi ktorych laczy rozczarowanie swoja sytuacja zyciowa i brak
          perspektyw. jesli oni go bronia mimo tego co zrobil to moze oznaczac tylko dwie
          rzeczy: albo jest to banda cpunow, ktora zostala podpuszczona przez
          dziennikarzy GW, albo jest to grupa ludzi znajacych adriana i widzacych upadek
          i desperacje zwyczajnego czlowieka. ten artykul to za malo zeby do konca na to
          odpowiedziec, ale mimo to jestem sklonny twierdzic ze adrian jest nie tylko
          terrorysta ale i ofiara.
          • kataryna.kataryna Re: Ochroniarz przetrzymywany przez Adriana 25.09.03, 00:39
            krid napisał:

            > ten tekst pokazuje czlowieka, ktory sie stoczyl na dno, ale mimo to broni go
            > grupa ludzi ktorych laczy rozczarowanie swoja sytuacja zyciowa i brak
            > perspektyw. jesli oni go bronia mimo tego co zrobil to moze oznaczac tylko
            dwie
            >
            > rzeczy: albo jest to banda cpunow, ktora zostala podpuszczona przez
            > dziennikarzy GW, albo jest to grupa ludzi znajacych adriana i widzacych
            upadek
            > i desperacje zwyczajnego czlowieka. ten artykul to za malo zeby do konca na
            to
            > odpowiedziec, ale mimo to jestem sklonny twierdzic ze adrian jest nie tylko
            > terrorysta ale i ofiara.


            W jakimś sensie każdy terrorysta jest ofiarą. Ale bycie ofiarą niczego nie
            usprawiedliwia.
            • krid Re: Ochroniarz przetrzymywany przez Adriana 25.09.03, 00:59
              niemam zamiaru go usprawiedliwiac. chce tylko zwrocic uwage na fakt, ze zanim
              czlowiek stanie sie przestepca jest zwyklym obywatelem. i moze warto jest
              pracowac nad tym aby zwykli obywatele nie zamieniali sie w przestepcow.
              • glajda Re: Ochroniarz przetrzymywany przez Adriana 25.09.03, 09:29
                Tracimy z oczu człowieka, czekającego na śmierć. 10 sekund, 9,
                8, 7, 6... I dlatego nie ma we mnie współczucia ani zrozumienia
                dla bezrobotnego młodziana bez perspektyw.
    • Gość: luv Re: Ochroniarz przetrzymywany przez Adriana IP: 217.97.135.* 25.09.03, 11:00
      A. to akurat ciekawy przypadek.
      Sprowadzanie tego wyłacznie do relacji adrian-ochroniarz jest nieporozumieniem.
      Jego intencje były jasne-uderzyć w jedną z publicznych instytucji - telewizje,
      która najmocniej definiuje nasze wyobrażenia o rzeczywistości.
      Oczywiście po drodze podeptał godność ochroniarza biorąc go na zakładnika i
      strasząc egzekucją. Ale to jest akurat oczywiste i nie podlega dyskusji.
      To co interesujące w tej sprawie, to pewne tło kulturowe działań A., które
      zarysował artykuł Gazety.
      Nie dziwie się, że dziennikarzy to interesuje ( przy okazji mnie też ), bo
      ciekawe jest to, czy jest to tylko incydent, czy przejaw jakiejś głebszej
      tendecji i fali nowej formy przemocy wobec instytucji publicznych ( taki
      anarchoterroryzm w polskim wydaniu).
      Dodam tylko, ze nie popieram tego typu działań, ale tez moralizowanie a la
      kataryna.kataryna nie przybliża nas do zrozumienia tego 'niezwykłego'
      wydarzenia.

      • lupus.lupus Re: Ochroniarz przetrzymywany przez Adriana 25.09.03, 11:06
        Gość portalu: luv napisał(a):

        > A. to akurat ciekawy przypadek.
        > Sprowadzanie tego wyłacznie do relacji adrian-ochroniarz jest
        nieporozumieniem.
        > Jego intencje były jasne-uderzyć w jedną z publicznych instytucji -
        telewizje,
        > która najmocniej definiuje nasze wyobrażenia o rzeczywistości.

        Skąd wiesz jakie miał intencje. Chyba jeszcze o tym nie mówił. Może chciał
        opowiedzieć o tym jak uprowadzaja go obcy albo przeprosić za coś dziewczynę.
        Dorabianie mu łatki społecznego buntownika jest wysoce niepokojące. Przeczytaj
        sobie w innym wątku o kolegach tego terrorysty.Zwykli znudzeni,tęskniacy do
        blichtru, bezbarwni gówniarze.
    • mihal_04 hahahaha 25.09.03, 13:42
      Co za spryt ochroniarza, dlugoletnie szkolenia przyniosly skutek! Cóz za
      material na sequel "Negocjatora" (chocby w wersji ksiazkowej, móglby byc
      wydawany w odcinkach w czwartkowym Duzym Formacie). Spytany powiedzial, ze ma
      dzieci, smiem sadzic ze wzieta na zakladnika sprzataczka w tej sytuacji
      zrobilaby to samo. Bez szkolen. Chyba jednak za malo ogladal Law and Order bo
      znalby wiele innych sztuczek - np powiedzialby Adrianaowi jak ma na imie, albo
      oswiadczyl, ze i tak umiera na raka. Ale i tak z doswiadczeniem jakie posiada
      powinien jak najszybciej zostac oddelegowany do Iraku gdzie w pelni
      wykorzystalby swe nadprzecietne umiejetnosci.

      Ten caly artykul nadaje sie do miana najwiekszej bzdury, jaka pojawila sie na
      pierwszej stronie Wyborczej w tym roku. Najlepszy jest podtytul w papierowym
      wydaniu: "DROGA ADRIANA. WSTRZĄSAJĄCA ROZMOWA Z KOLEGAMI CHŁOPAKA, KTÓRY
      WTARGNĄŁ Z BRONIĄ DO STUDIA TVP" Dobrze przynajmniej, ze juz nie nazywaja go
      terrorysta. Jesli to jest wstrzasajace dla redakcji Wyborczej, to powinni chyba
      zmienic profil i zaczac wydawac poradnik dzialkowicza. Przeciez ci ludzie nie
      maja nic do powiedzenia, poza paroma haslami, które gdzies zaslyszeli.
      Tekst Ostalowkskiej i Zielinskiego to zenada do kwadratu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka