Dodaj do ulubionych

Nobilitacja bandytów

IP: *.unicity.pl / 80.51.254.* 01.10.03, 19:58
Wraca sprawa Kowalczyków

W maju 1981 r. w obronie Jerzego i Ryszarda Kowalczyków demonstrowały
tysiące Opolan. Sprawa braci wraca co jakiś czas - ostatnio z powodu
propozycji przyznania im honorowego obywatelstwa Opola. Pomysł nie spotkał
się z przychylnym przyjęciem wszystkich radnych (przeciwny jest m.in. Piotr
Synowiec z SLD).
32 lata temu wysadzili w akcie antykomunistycznego protestu aulę Wyższej
Szkoły Pedagogicznej w Opolu. Być może wkrótce zostaną honorowymi obywatelami
Opola.

Prędzej spodziewałbym się, że zatelefonuje do mnie NASA i powie: panie
Kowalczyk, zachorował nam astronauta, leci pan w zastępstwie w kosmos -
powiedział nam wczoraj Ryszard Kowalczyk.
Pamięć o braciach Jerzym i Ryszardzie Kowalczykach została przywrócona po raz
kolejny społecznej świadomości przez władze krajowe Niezależnego Zrzeszenia
Studentów, które w weekend obradowały w Głuchołazach. Komisja Krajowa NZS
zaapelowała do władz Opola o nadanie braciom tytułów honorowych obywateli
miasta.

6 października 1971 roku bracia doprowadzili do nocnego wybuchu w auli WSP,
poprzedniczki dzisiejszego Uniwersytetu Opolskiego. Eksplozja nastąpiła w
przeddzień święta milicji, które miało być fetowane właśnie w auli uczelni.
Uroczystości przewidywały wręczanie nagród i orderów tym funkcjonariuszom
Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa, którzy szczególnie gorliwie
przyczynili się do pacyfikacji protestów robotniczych w Szczecinie w grudniu
1970 roku. Podczas wybuchu nikt nie zginął.
Bombę skonstruował Jerzy, natomiast Ryszard, wówczas pracownik naukowy WSP, z
wykształcenia fizyk, dokonał stosownych obliczeń co do ilości potrzebnego
trotylu.
Do wykrycia sprawców przyczyniło się ówczesne środowisko naukowe WSP.
Bezpośredniej pewności Służba Bezpieczeństwa miała jednak nabrać dopiero
wtedy, gdy jeden z braci zwierzył się z tajemnicy pewnej atrakcyjnej
kobiecie, która okazała się podstawioną przez kontrwywiad agentką. Taką
wersję na początku lat 90. przedstawił prywatnie "Gazecie Opolskiej"
zweryfikowany negatywnie kapitan Służby Bezpieczeństwa. Wczoraj, pytany przez
nas o ten szczegół śledztwa, odmówił odpowiedzi, twierdząc, że przez ostatnie
10 lat przewartościował swoje poglądy i ocenę własnego życia.
Bracia zostali skazani w 1972 roku - Jerzy na karę śmierci, Ryszard na 25 lat
więzienia. Potem karę śmierci dla Jerzego zamieniono na 25 lat. Ryszard
siedział w Braniewie, w celi m.in. z Erichem Kochem, wysokim funkcjonariuszem
hitlerowskim, wyszedł w 1983 roku. Jerzy opuścił mury więzienia w 1985 roku.
Prawa obywatelskie przywrócił im dopiero Lech Wałęsa za swojej prezydentury.
Dziś Ryszard jest na emeryturze, na którą zarabiał jako wykładowca na
opolskiej politechnice. Jerzy natomiast uciekł od cywilizacji; żyje w
barakowozie na bezludziu, otoczony bagnami, gdzieś za Pułtuskiem.

Podczas "pierwszej Solidarności" - w latach 1980-81 - sprawa Kowalczyków
wracała w protestach społecznych: domagano się ich uwolnienia i
rehabilitacji. Szczególnie gorliwie działało w tej sprawie Niezależnie
Zrzeszenie Studentów Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Opolu (dziś
politechnika), pod przewodnictwem Wiesława Uklei. To właśnie Ukleja
doprowadził po latach do próby uhonorowania braci.
- Był dobry powód, bo akurat w Głuchołazach odbywał się krajowy zjazd NZS-u -
mówi Ukleja. - Wraz z moim młodszym kolegą, a obecnym szefem NZS-u na
opolskiej politechnice, Sebastianem Bodzentą, złożyliśmy wniosek do władz
krajowych, a one podjęły uchwałę o apelu do miasta Opola.


KTO MOŻE DOSTAĆ HONOROWE OBYWATELSTWO
Tytuł "Honorowego Obywatela Miasta Opola" istnieje od 1990 roku. Nadaje się
go za "wybitne zasługi na rzecz miasta, przyczyniające się do jego rozwoju i
wzbogacające jego dorobek w różnych dziedzinach".
Wniosek mają prawo przedstawić: przewodniczący rady miasta, prezydent Opola,
komisje rady miasta, organizacje społeczne i polityczne, grupa przynajmniej
500 mieszkańców Opola.
Wniosek musi uzyskać opinię klubów, potem trafia na sesję, gdzie poddany jest
głosowaniu - liczy się większość głosów

Kto dostał
Od 1990 roku przyznano 29 honorowych obywatelstw Opola. Dostali je między
inymi:
- Jerzy Grotowski, reżyser teatralny
- Józef Szajna, artysta rzeźbiarz
- Wiesław Lesiuk, dyrektor Instytutu Śląskiego
- Jerzy Widzyk, pełnomocnik rządu ds. powodzi
- Andrzej Balcerek, szef Górażdży Cementu SA
- Jean Pierre Lelouch, mer francuskiego miasta Grasse
- Manfred Gerwinat, pierwszy konsul Niemiec w Opolu

Szef krajowego NZS-u, Mariusz Wiśniewski, jest z Poznania. Nad uchwałą
pochylił się życzliwie wskutek zabiegów opolskich działaczy - Bodzenty i
Tomasza Kwiatka (szef NZS na UO), wzmocnionych autorytetem Uklei, który był
więziony za poglądy przez reżim Jaruzelskiego.
Ukleja twierdzi, że obraz braci Kowalczyków był medialnie zafałszowywany
przez prasę komunistyczną, a potem postkomunistyczną. Poproszony o
skomentowanie redakcyjnej sondy wśród studentów, z której wynika, że mało kto
wie, kim byli bracia Kowalczykowie, powiedział: - To przez to, że gruba
kreska, czyli wybaczenie dla komunistów, została postawiona za daleko.
Odwróciły się hierarchie, odwróciły zasługi, pomieszane zostały porządki
moralne. Kowalczykowie ponieśli ofiarę, walczyli za naszą wolność i godność,
dobrze się stało, że uchwała NZS przypomni nam tych bohaterów i męczenników
PRL-u.
Bogusław Bardon, założyciel opolskiej "Solidarności" w roku 1980, a obecnie
prezes Stowarzyszenia Pamięci Narodowej i Osób Represjonowanych w PRL, jest
przyjacielem Ryszarda Kowalczyka. W powstającej książce Bardona, poświęconej
represjom, jakim poddawane było w PRL opolskie podziemie opozycyjne, jeden w
większych rozdziałów zostanie poświęcony sprawom Kowalczyków.
- Ci młodzi z NZS wykazali wyjątkową dojrzałość polityczną, proponując
uhonorowanie Kowalczyków - mówi Bardon. - Pokazali nam, starym, gdzie są
wartości i że oni, młodzi, o tych wartościach pamiętają. To budujące. Nie
można zapominać o tych, którzy walczyli ze zbrodniczą władzą i którzy od tej
władzy cierpieli.
W podobnym tonie wypowiadają się radykalni młodzi radni z Klubu Radnych
Prawicy - Janusz Kowalski i Tomasz Kwiatek.
- To bohaterowie porównywalni z bohaterami podziemia patriotycznego zaraz po
drugiej wojnie. Takie honorowe obywatelstwo to byłaby nagroda za krzywdę,
jaką wyrządzono im przy tej fatalnej kasacji ich wyroku - twierdzi Kowalski.
Przypomnijmy. W 2001 roku ówczesny minister sprawiedliwości Lech Kaczyński
wniósł do Sądu Najwyższego o kasację wyroku na braciach Kowalczykach,
podpierając się tezą, że wyrok miał podłoże polityczne. Jednak nie przeczytał
treści kasacji, którą pisał podległy mu urzędnik, a z której wynikało, że
Kowalczykowie nie działali z pobudek patriotyczno-moralnych, lecz ich motywem
były - cytat - "skłonności do destrukcji i fascynacja pirotechniką". Sąd
Najwyższy kasację oddalił, tym samym zostały wyczerpane wszystkie procedury
odwoławcze.
Obaj radni prawicy - Kowalski i Kwiatek - uważają, że pomysł honorowego
obywatelstwa nie spotka się z kontrą ze strony innych radnych i że wniosek
zostanie przyjęty przez aklamację. Do takich sądów skłania ich udzielona
wczoraj "Gazecie Wyborczej" wypowiedź Antoniego Chorzowskiego, sekretarza
klubu radnych SLD. Powiedział on: - Jeśli wniosek będzie dobrze umotywowany,
to jestem skłonny głosować za przyznaniem tytułu honorowych obywateli braciom
Kowalczykom...

Jednomyślności w radzie jednak nie będzie. Piotr Synowiec, szef klubu radnych
SLD, były prezydent Opola: - Nie wiem, dlaczego Antek Chorzowski powiedział,
co powiedział. Może mu się coś z nazwiskami pomyliło? Nie będę nawet
dyskutował nad sprawą Kowalczyków i nie wyobrażam sobie, aby ktoś w naszym
klubie myślał inaczej. Ale nie dlatego, że ja komuś coś narzucę, mówię to na
podstawie mojej znajomości poglądów ludzi. To byłby skandal, gdyby
Kowalcz
Obserwuj wątek
    • Gość: polishAM Re: Nobilitacja bandytów IP: *.tnt34.ewr3.da.uu.net 01.10.03, 20:28
      Podpisuje sie, ze metoda Kowalczykow zrujnowalaby nasz kraj. Powiem wiecej,
      jestem za politycznym zalatwianiem polskich spraw. Uwazam, ze po powolaniu
      polskiego rzadu w Chelmie Lubelskim, polska partyzantka powinna zakonczyc walke
      o wladze. W ogole czas najwyzszy odlozyc spory komunistyczno-narodowe na bok.
      Komunisci niech sie obudza i wyczyszcza swoje szeregi z osob, ktore sa
      nieprzychylne Polsce (Borowski, Celinski,Kwasniewski). A prawica powinna
      rozmawiac z komunistami jak z partnerami, a nie jak z wrogami zewnetrznymi.
      Czas najwyzszy na nowe spojrzenie. Naszym kregoslupem jest Kosciol Katolicki,
      jednolity etnicznie narod i bezpieczne granice. Wielu sie do tego przyczynilo.
      Trzeba to docenic.
    • venus99 Re: Nobilitacja bandytów 01.10.03, 20:43
      przecież to pospolici bandyci.gratuluję opolanom pomysłów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka