kon.by.sie.usrnial
04.08.08, 17:20
co mówią o szopce urządzonej przez zwolenników PiS?
Zbigniew Ścibor-Rylski,prezes Związku Powstańców Warszawskich:
- To było oburzające i przerażające. Bardzo mnie zabolało. Jak można
urządzać awantury na takiej uroczystości? Robią to jakieś starsze
osoby, nawiedzone, uformowane chyba przez ojca Rydzyka. Dla tych
ludzi profesor Bartoszewski jest wrogiem, bo współpracuje z
premierem Tuskiem. Jeśli mają takie poglądy, niech idą je wyrażać
gdzie indziej albo siedzą cicho. Niebawem będzie zebranie naszej
organizacji. Podsumujemy na nim rocznicowe obchody i zastanowimy
się, co zrobić w tej sytuacji. Rozmawiałem już z panią prezydent
Warszawy i panią przewodniczącą rady miasta. Jesteśmy zgodni: w
przyszłym roku nie można dopuścić do podobnych scen.
Tadeusz Filipkowski, członek prezydium Zarządu Głównego Światowego
Związku Żołnierzy Armii Krajowej:
- Dla mnie i mojego środowiska Cmentarz Wojskowy na Powązkach jest w
rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego miejscem świętym.
Przychodzimy tam skupić się i pomilczeć. Bo przy powstańczych
grobach można tylko milczeć. Robienie tam widowiska politycznego
jest w najwyższym stopniu niesmaczne i nie do przyjęcia. Wzbudza
protest. Przez dziesiątki lat Cmentarz Wojskowy był 1 sierpnia
symbolem jedności mieszkańców Warszawy. Był jedynym miejscem, gdzie
można było zobaczyć tę pozytywną Warszawę, bez obaw przypiąć Krzyż
Armii Krajowej, zapalić świeczkę na grobach kolegów, przy pomniku
Gloria Victis i w Dolince Katyńskiej. Teraz wszystko się zmieniło w
polityczny spektakl, na który mógł się spóźnić pan Macierewicz i iść
w szpalerze oklasków, podczas gdy wyły syreny i wszyscy stanęli na
baczność. Ci krzykacze z Powstaniem nie mają nic wspólnego. Jesteśmy
wdzięczni panu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu za wybudowanie
Muzeum Powstania Warszawskiego. Wykonał kawał dobrej roboty. Ale
nasze środowisko umie też patrzeć na to, co się dzieje. Mamy różne
sympatie polityczne. Nie jesteśmy przybudówką niczyjej partii.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5551041,Wybuczeli_powstanca_warszawskiego_Bartoszewskiego.html#more