Dodaj do ulubionych

PWN o Wolnych Związkach Zawodowych!

08.09.08, 11:36
Wolne Związki Zawodowe (WZZ), organizacje związków zaw. 1978–80,
niezależne od wpływów PZPR i władz państw., tworzone z inspiracji
czł. KOR i ROPCiO; od III 1978 na Górnym Śląsku (K. Świtoń, W.
Sulecki), od IV 1978 w Trójmieście (B. Borusewicz, A. Gwiazda, B.
Lis, A. Pieńkowska, A. Walentynowicz, L. Wałęsa) i na Pomorzu
Zachodnim; 1980 czł. WZZ kierowali strajkami i organizowali
NSZZ „Solidarność”.
Obserwuj wątek
    • masuma Jarkacza i Lecha nie ma?! Skandal! :-)) 08.09.08, 11:39
      Koorduple nie przeżyją tej hańby. Zaraz napiszą dementi
      • scarhart A dlaczego mie;liby być wyróznieni przez PWN? 08.09.08, 11:54
        Czy potrafisz czytać ze zrozumieniem?
        • zoro_wieczorowo_poro Re: A dlaczego mie;liby być wyróznieni przez PWN? 08.09.08, 12:01
          ano dlatego, że na naszych oczach chce się to zmienić. Np:
          "Zanim prezes PiS zabrał głos prowadzący spotkanie Antoni Macierewicz
          zapowiedział go jak gdyby był jednym z twórców WZZ."
          • scarhart To nie jest prawda co napisałeś. Nikt na 08.09.08, 12:05
            konferencji nie zapowiadał Kaczyńskiego jako współzałożyciela WZZ.
            On sam zaś wytłumaczył swój udział w konferencji MORALNYM PRAWEM bo
            uczestniczył i działał w opozycji pozakorowskiej.
            • zoro_wieczorowo_poro Re: To nie jest prawda co napisałeś. Nikt na 08.09.08, 12:08
              scarhart napisał:

              > konferencji nie zapowiadał Kaczyńskiego jako współzałożyciela WZZ.
              > On sam zaś wytłumaczył swój udział w konferencji MORALNYM PRAWEM bo
              > uczestniczył i działał w opozycji pozakorowskiej.

              Możesz zalinkować gdzie i kiedy działał? Bo pomyślę, a naprawdę nie chce, że
              kłamiesz
              • scarhart Przecież piszę wyraźnie,ze na wczorajszej 08.09.08, 12:12
                Konferencji On sam tłumaczył gdzie działał ( Warszawa)i dlaczego
                uważa,że ma MORALNE prawo do uczestnictwa.
                • zoro_wieczorowo_poro Re: Przecież piszę wyraźnie,ze na wczorajszej 08.09.08, 12:15
                  scarhart napisał:

                  > Konferencji On sam tłumaczył gdzie działał ( Warszawa)i dlaczego
                  > uważa,że ma MORALNE prawo do uczestnictwa.

                  A ja powtarzam ZALINKUJ dowód świadczący GDZIE działał w tej Warszawie Jarosłąw
                  bo uznam cię za manipulatora i kłamce
                  • barnacle.bill.the.sailor Prosisz - masz: 08.09.08, 12:20
                    pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Kaczy%C5%84ski#Dzia.C5.82alno.C5.9B.C4.87_polityczna_w_PRL
                    "W marcu 1968 brał udział w strajku okupacyjnym na Uniwersytecie Warszawskim
                    oraz w manifestacjach ulicznych. W latach 1970-1980 uczestniczył w prywatnych
                    seminariach prof. Stanisława Ehrlicha poświęconych m.in. liberalizmowi i
                    zależności Polski od ZSRR.

                    W 1976 za pośrednictwem Jana Józefa Lipskiego rozpoczął współpracę z Komitetem
                    Obrony Robotników. Zajął się zbieraniem informacji o represjach oraz
                    organizowaniem pomocy dla prześladowanych. Podczas wyjazdu do Płocka został
                    pierwszy raz zatrzymany przez SB. Latem 1977 zaczął pracę w Biurze Interwencji
                    Komitetu Samoobrony Społecznej KOR, gdzie zajmował się m.in. przypadkami
                    morderstw dokonanych przez funkcjonariuszy MO i SB. Brał udział w akcjach
                    ulotkowych, m.in. w 1978 w Katowicach w związku z procesem Kazimierza Świtonia,
                    a także na początku 1980 w obronie sądzonego Edmunda Zadrożyńskiego,
                    niezależnego działacza robotniczego. W 1978 w zastępstwie Zofii Romaszewskiej na
                    kilka miesięcy przejął obowiązki szefa Biura Interwencyjnego. Od 1979 należał do
                    redakcji kierowanego przez Antoniego Macierewicza niezależnego miesięcznika Głos.

                    W latach 80. był członkiem jawnych oraz doradcą podziemnych władz krajowych NSZZ
                    "Solidarność", m.in. w 1980 był sekretarzem Krajowej Komisji Wykonawczej, a w
                    latach 1981-1982 kierownikiem działu w Ośrodku Badań Społecznych Regionu
                    Mazowsze. 27 września 1981 był jednym z sygnatariuszy deklaracji założycielskiej
                    Klubów Służby Niepodległości.

                    W grudniu 1981, w pierwszych dniach stanu wojennego przedostał się do
                    strajkującej Huty "Warszawa", później zajmował się kolportowaniem ulotek i
                    deklaracji. Nie był na liście do internowania i nie został internowany. 17
                    grudnia 1981 został zatrzymany na kilka godzin. Twierdzi, że odmówił wówczas
                    podpisania deklaracji lojalności, a dokument został sfałszowany. Razem z
                    Ludwikiem Dornem reaktywował Głos. Nawiązał stosunki z Międzyzakładowym
                    Robotniczym Komitetem "Solidarności". W latach 80. związał się z Komitetem
                    Helsińskim. Na krótko, w latach 1982-83 zbliżył się do Polityki Polskiej, pisma
                    założonego przez działaczy Ruchu Młodej Polski[1]. Publikował też w podziemnych
                    pismach Przegląd Polityczny i Głos Ursusa. Od grudnia 1983 do jesieni 1984 jako
                    ekspert brał udział w posiedzeniach kierującej podziemnym Związkiem Tymczasowej
                    Komisji Koordynacyjnej. W 1986 wrócił do TKK, objął funkcję kierownika Biura
                    Społeczno-Politycznego, które przygotowywało analizy na potrzeby TKK. Jesienią
                    1987 został sekretarzem już jawnej Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ
                    Solidarność. W maju i sierpniu 1988 był doradcą strajkujących w Stoczni
                    Gdańskiej im. Lenina.

                    W obradach Okrągłego Stołu uczestniczył w zespole ds. reform politycznych. W
                    lipcu i sierpniu 1989 prowadził rozmowy z upoważnienia "Solidarności" i Lecha
                    Wałęsy ze Stronnictwem Demokratycznym i Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym,
                    których efektem końcowym było powołanie rządu Tadeusza Mazowieckiego."
                    • zoro_wieczorowo_poro Re: Prosisz - masz: 08.09.08, 12:32
                      o marcu pan prezydent wspomina :
                      ""Jako szeregowy żołnierz byłem też wtedy 8 marca pod Biblioteką Uniwersytetu
                      Warszawskiego, a później pod Pałacem Kazimierzowskim razem z bratem (Jarosławem
                      Kaczyńskim), a także z dzisiejszym posłem, byłym ministrem Wojciechem Jasińskim"
                      - mówił prezydent."

                      o KOR nie będę cie katował bo wystarczająco zakatował wszystkich założycieli i
                      działaczy sam Jarosław robiąc z nich agentów, więc nie jest to, idąc jego tokiem
                      rozumowania powód do chwały.

                      Natomiast cała jego działalność jest skondensowana w jednym zdaniu : "Nie był na
                      liście do internowania i nie został internowany. 17
                      > grudnia 1981 został zatrzymany na kilka godzin. Twierdzi, że odmówił wówczas
                      > podpisania deklaracji lojalności, a dokument został sfałszowany."
                      • barnacle.bill.the.sailor To twoim zdaniem dowodzi, że NIE 08.09.08, 12:34
                        działał w opozycji ?...
                      • zoro_wieczorowo_poro a tu masz w pigułce 08.09.08, 12:35
                        Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić
                        przy pomocy przebitych profesjonalnie, wybuchających opon, w zupełnie nowej
                        furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą, jak się okazało. A jak to
                        się zaczęło?

                        1) Rok 1968 - 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty
                        studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjęcia dyskusji z władzą.
                        Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie,
                        najbardziej opozycyjne z opozycyjnych kierunków.

                        2) Rok 1970-tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku
                        Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace
                        magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.

                        3) Rok 1976-strajki w Ursusie, Radomiu, wspomagane przez KOR Jacka Kuronia. Brat
                        Jarosław nieobecny, zajęty pisaniem pracy doktorskiej o wyższości
                        socjalistycznego prawa pracy nad imperialnym bezprawiem. Brat Lech kompletnie
                        niewidoczny, nic nie pisze. Jednak rok 1976 to narodziny legendy, obaj bracia
                        zaczynają współpracować z KOR, jeden w roli wykładowcy prawa pracy, drugi
                        prowadzi jakieś inne prelekcje z robotnikami. Nie są członkami KOR, terminują
                        jedynie.

                        4) Rok 1980-strajk w Stoczni. Brat Lech, wzorując się na pracy doktorskiej brata
                        Jarosława, uzyskuje doktorat, prawo marksistowskie nie przeszkadza mu siedzieć
                        dzielnie obok brata Jarosława, w roli doradcy Wałęsy. Ten ostatni zostaje przez
                        Annę Walentynowicz, małżeństwo Gwiazdów, Wyszkowskiego okrzyczany agentem SB.
                        Obaj bracia nie przyjmują sensacji do wiadomości, pomagają Wałęsie w
                        marginalizowaniu i w konsekwencji, odsunięciu wyżej wymienionych od władz związku.

                        5) Rok 1981-stan wojenny. Brat Lech zostaje internowany wraz z Lechem Walęsą i
                        siedzi sobie 10 miesięcy w ośrodku wypoczynkowym. Frasyniuka, Bujaka i paru
                        innych SB ściga po całej Polsce, powstaje legenda panów nieuchwytnych,
                        internowanych zostaje tysiące działaczy opozycji, w tym stara Kociębowska, za
                        posiadanie długopisów z wizerunkiem papieża. Brat Jarosław nie zostaje
                        internowany i jest JEDYNYM DZIAŁCZEM OPOZYCJI Z GRONA NAJBLIZSZYCH
                        WSPÓŁPRACOWNIKÓW WAŁĘSY, KTÓRY NIE ZOSTAŁ INTERNOWANY. Brat Jarosław, kiedy
                        siedzi ponownie Jacek Kuroń, siedzi pod maminą pierzyną, w teczce Jarosława o
                        1982 r do 1989 jest czarna dziura.

                        6) Rok 1989-obrady okrągłego stołu. Obaj bracia siedzą dzielnie przy Wałęsie, po
                        przeciwnej stronie obecny koalicjant Maciej Giertych w roli doradcy generała
                        Jaruzelskiego. Brat Lech uczestniczy kilkakrotnie w tajnych obradach w
                        Magdalence. Do życia powołano Sejm kontraktowy, brat Jarosław negocjuje rząd
                        Mazowieckiego, który ma być alternatywą dla rządu Kiszczaka. W wyniku rozmów
                        brata Jarosława z ZSL i SD, przybudówkami PZPR, które do sejmu dostały się z
                        automatu, Mazowiecki zostaje premierem. W rządzie Mazowieckiego ministrami są
                        generał Kiszczak, generał Siwiec, prezydentem jest generał Jaruzelski, bracia do
                        dziś mają żal, że Mazowiecki w tych komfortowych warunkach prowadził politykę
                        grubej kreski.

                        7) Rok 1990-powstaje szalona idea wojny na górze, której autorem jest Lech
                        Wałęsa, a którą najgorliwiej realizują obaj bracia. Powstaje partia brata
                        Jarosława PC i wspiera Lecha Wałęsę, jako kandydata na prezydenta i Walęsa
                        prezydentem zostaje, obaj bracia trafiają do kancelarii. Lech w randze ministra,
                        jego podwładnym jest Maciej Zalewski, potem skazany na dwa lata więzienia za
                        wyłudzanie łapówek od prezesów Art B. Rząd Mazowieckiego po przegranych wyborach
                        podaje się do dymisji, w nowych wyborach do parlamentu partia PC uzyskuje 8% głosów.

                        8) 1991-po konflikcie z Mieczysławem Wachowskim,obaj bracia wylatują z
                        kancelarii z hukiem. PC braci, mimo że jest 4 co do wielkości klubem w Sejmiem,
                        doprowadza do dymisji rządu Bieleckiego i powołuje rząd Olszewskiego, na który
                        Wałęsa mimo konfliktu z braćmi się godzi.

                        9) Rok 1992-brat Lech zostaje prezesem NIK. Po skleconej na kolanie uchwale,
                        potem zakwestionowanej przez TK, niejaki Macierewicz umieszcza na swojej liście
                        Lecha Walesę, oraz jego dwóch najbliższych współpracowników: Wachowskiego i
                        Flandysza. Na listę trafiają wszyscy liderzy wszystkich partii, oprócz partii
                        PC, która JEST JEDYNĄ PARTIĄ I ŚRODOWISKIEM POLITYCZNYM, które NA LIŚCIE NIE
                        MIAŁO ANI JEDNEGO AGENTA. Na listę trafia lider partii koalicyjnej ZCHN
                        Chrzanowski i dopiero kilkanaście lat potem oczyszcza sie z zarzutów w procesie
                        autolustracji. W wyniku ataku, obóz prezydencki dogaduje się z opozycją i
                        zadatkowanymi koalicjantami PC i doprowadza do upadku rządu Olszewskiego, czemu
                        do dziś obaj bracia nie mogą się nadziwić, jak tak można.

                        10) Rok 1993-nowe wybory. Partia brata Jarosława PC, rozsypała się w wyniku
                        wyrzucenia i odejścia z klubu około 20 posłów. Z tej 20 powstaje kilka partyjek,
                        oddzielne partie ma Macierewicz, Olszewski, Parys. Kurski odchodzi do ZCHN,
                        gdzie w/g Macierewicza agentem jest jej szef. W wyniku tej `sprawnej akcji
                        Lesiaka' 8% prawica zostaje rozbita w pył i olbrzymia 40 osobowa PC podzielona
                        przez samą PC na śmieszne partyjki. Do Sejmu rozbita PC wchodzi z poparciem
                        4,2%. O partii Olszewskiego, Parysa, Macierewicza Polacy zapominają, i chłopcy
                        odpoczywają 4 lata.

                        11) Rok 1997-pierwsza próba zjednoczenia prawicy. PC wchodzi w skład AWS i
                        wprowadza 12 posłów, między innymi Cymańskiego i Dorna. Co ciekawe, lider PC nie
                        jednoczy prawicy i nie dostaje się do Sejmu z listy PC, uznaje jednoczenie
                        prawicy pod szyldem AWS za zbędne i wchodzi do Sejmu z listy ROP Olszewskiego.

                        12) Rok 2000-brat Lech zostaje ministrem sprawiedliwości w rządzie Buzka,
                        którego doradcą jest Kazimierz Marcinkiewicz.

                        13) Rok 2001-w nowych wyborach PiS, tym razem partia brata Lecha, w
                        przeciwieństwie do partii PC brata Jarosława, której Lech nigdy nie był
                        członkiem, otrzymuje 9% głosów.

                        14) Rok 2002-brat Lech, jako kandydat partii opozycyjnej zostaje prezydentem
                        Warszawy.

                        15) Rok 2005-koniec legendy opozycji bractwa bliźniaczego. Po 16 latach walki na
                        noże, geniusz strategii i jego brat, dzięki kampanii opartej o `katolickie'
                        radio, którego działalność jest kwestionowana przez Watykan i dzięki dziadkowi
                        głównego konkurenta, dostają władzę. Brat Lech melduje wykonanie zadania i
                        otrzymuje fotel prezydenta, brat Jarosław prezesa i premiera, którym miał nie
                        zostać, gdy jego brat zostanie prezydentem.

                        Tekst będzie kopiowany do znudzenia, ponieważ aby w IVRP nie zwariować, trzeba
                        sobie powtarzać, że białe zawsze jest białe, czarne jest czarne, a guano to nie
                        kisiel. Aby się tak do końca nie nudziło, mam propozycję dla starszych i
                        młodych, aby przyłączyli się do wspólnej zabawy. Proponuję zrobić kalendarium
                        `martyrologii i męczeństwa oraz geniuszu obu braci'. Moglibyśmy wspólnie
                        wpisywać istotne daty w życiu wodzów, na przykład 2006 - laksacja po artykule w
                        niemieckim brukowcu, albo 2006 (tu konieczne byłby daty bardziej precyzyjne),
                        uroczysta powtórna nominacja Leppera na wicepremiera rządu rewolucji moralnej, z
                        udziałem prezydenckiej kamery. To coś w rodzaju warszawskich piosenek, które
                        pozwolą ludziom myślącym przetrwać ten trudny czas okupacji ciemnogrodzian.
                        Zapraszam do zabawy, tekst od dziś będzie pojawiał się codziennie, aktualizowany
                        o kolejne Wasze najciekawsze wpisy z historii asów-męczenników opozycji i
                        geniuszów propagandy.


                        Matka_Kurka 2006-10-25 20:52
                        • scarhart Dlaczego właśnie ten tekst uważasz za wiarygodny? 08.09.08, 12:39
                          Czy nie dlatego,że odpowiada na zamówienie polityczne tej części
                          społeczeństwa polskiego, która zadawala się nie prawdą historyczną-
                          NAUKOWĄ tylko "prawdą",która jej odpowiada?
                          • woda.woda Obal go 08.09.08, 12:40
                            za pomocą faktów.
                            • scarhart Robi to A. Wręga- historyk z Gdańska 08.09.08, 12:47
                              publicysta, od 1990 r. dyplomata, pracuje w Ministerstwie Spraw
                              Zagranicznych RP, był wicekonsulem (II sekretarzem ambasady) w
                              Kopenhadze (1990-1995), radcą Ministra (1996-2003), kolejno pracując
                              w czterech różnych departamentach MSZ, obecnie jest ponownie II
                              sekretarzem w MSZ (4 stopnie "w dół"; tak, jak w 1990 r. = przykład
                              braku kariery dla "niepokornych" w administracji post-PRL-u; decyzja
                              osobista dyr. gen. MSZ, niejakiego Matuszewskiego, mianowanego w
                              2005 r. przez Cimoszewicza – ambasadorem w Londynie]. Interesuje się
                              historią wywiadów i tajnych organizacji na przestrzeni wieków.


                              www.opcja.pop.pl/sw/wzz.html
                              • woda.woda Miłego dnia, Homoś :))) 08.09.08, 12:48
                                • scarhart Dziękuje. Również życzę miłego dnia. 08.09.08, 12:52
                                • scarhart Polecam H.Żuka "Na szachownicy życia" str 262! 08.09.08, 13:04
                        • barnacle.bill.the.sailor Sam se ją łykaj... 08.09.08, 12:40
                          Bo to chyba na przeczyszczenie... dla konia...

                          ;-P
                  • scarhart A cóz ma zalinkowanie wspólnego z wczorajszą 08.09.08, 12:24
                    wypowiedzią Kaczyńskiego i moją prawdomównością?
                    Choryś?
                  • scarhart A tak o powstaniu WZZ pisze naoczny świadek 08.09.08, 12:44

                    A. Wręga ur.1952 r. w Gdańsku, historyk, publicysta, od 1990 r.
                    dyplomata, pracuje w Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP, był
                    wicekonsulem (II sekretarzem ambasady) w Kopenhadze (1990-1995),
                    radcą Ministra (1996-2003), kolejno pracując w czterech różnych
                    departamentach MSZ, obecnie jest ponownie II sekretarzem w MSZ (4
                    stopnie "w dół"; tak, jak w 1990 r. = przykład braku kariery

                    dla "niepokornych" w administracji post-PRL-u; decyzja osobista dyr.
                    gen. MSZ, niejakiego Matuszewskiego, mianowanego w 2005 r. przez
                    Cimoszewicza – ambasadorem w Londynie]. Interesuje się historią
                    wywiadów i tajnych organizacji na przestrzeni wieków.

                    Oto Jego relacja:

                    www.opcja.pop.pl/sw/wzz.html
                    • elwer-pancerfaust44 Re: A tak o powstaniu WZZ pisze naoczny świadek 08.09.08, 15:59
                      W tej relacji Pana Wręgi nie zaskoczył mnie opis sytuacji gdy Wałęsa zatrzymany
                      z kolegą podczas kolportażu ulotek(był z dzieckiem?!)został zwolniony nie ze
                      względu na dziecko,ale dopiero gdy podał funkcjonariuszowi MO numer
                      pewnego(?)telefonu i został wtedy zwolniony a milicjant powiedział:trzeba było
                      tak od razu(podać numer tel),a kolega kolporter sobie posiedział.Ile takich
                      ;perełek;wyjdzie na światło dzienne,bo że wyjdą to nie mam ani cienia wątpliwości.
                • woda.woda Mówisz o tym, że Kaczynśki był w BI KOR? 08.09.08, 12:17
                  "Ale i Macierewiczowi przydarzyła się wpadka. Zapowiadając
                  Jarosława Kaczyńskiego, powiedział, że był on "świadkiem i
                  współautorem tamtych wydarzeń". - Dziękuję za miłe słowa towarzysza
                  broni. Byłem w opozycji, ale akurat nie na tym odcinku, działałem w
                  biurze informacyjnym KOR - tłumaczył szef PiS."
                  wyborcza.pl/1,75248,5669393,PiS_albo_zaglada.html





        • lumpior Re: A dlaczego mie;liby być wyróznieni przez PWN? 08.09.08, 12:02
          scarhart napisał:

          > Czy potrafisz czytać ze zrozumieniem?
          No wiesz:lzeelity,ZOMO,uklad,bure suki....czyli ONI,a nie MY.To cos
          z "Samych swoich"- "Sad sadem,a sprawiedliwosc musi byc po naszej
          stronie",no i Prawo/kacze i Rydzyka/.
        • pit_44 Re: A dlaczego mie;liby być wyróznieni przez PWN? 08.09.08, 12:04
          scarhart napisał:
          Re: A dlaczego mie;liby być wyróznieni przez PWN?

          Gdyby byli członkami WZZ to by o nich PWN napisał.
          Chyba, że PWN też jest w układzie
          • scarhart [...] 08.09.08, 12:10
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • woda.woda To pisał Urban? 08.09.08, 12:11
              • scarhart Do spółki z Passentem. 08.09.08, 12:14
              • pit_44 Re: To pisał Urban? 08.09.08, 12:16
                To wygląda na Wyszkowskiego
                • woda.woda Urban tak mówił o Wałęsie w stanie wojennym 08.09.08, 12:18
                  "prywatny człowiek" :)
                  • scarhart Nie tylko Urban i nie tylko o Wałęsie.Czego 08.09.08, 12:22
                    usiłujesz bronić, prawdy?
                    A skad wiesz,że ta Twoja "prawda" jest także prawdą historyczną?
                    Czy nie zauważyłaś,że media propagują tylko poprawną politycznie
                    wersję naszej historii w tym historii WZZi "Solidarnosci"?
                    • woda.woda Ja tylko 08.09.08, 12:25
                      śmieję z ciebie :)

                      A właściwie z tego, że nie dostrzegasz tego, iz posługujesz się ta
                      sama metodą, co niegdys Urban i SB.

                      Polecam komentarz:
                      wyborcza.pl/1,75968,5669412,Dlaczego_to_robicie_.html
                      • scarhart :( 08.09.08, 12:32
                      • 1normalnyczlowiek Mówisz o wypaczaniu znaczenia słów jak robi to 08.09.08, 15:50
                        woda.woda napisała: Ja tylko śmieję z ciebie :)
                        A właściwie z tego, że nie dostrzegasz tego, iz posługujesz się ta
                        > sama metodą, co niegdys Urban i SB.

                        ---> teraz ten Pan?
                        Seweryn Blumsztajn:
                        "Rozumiem, że działacze dawnej opozycji mają dzisiaj inne poglądy polityczne, nie rozumiem, dlaczego urządzają spektakl nienawiści w stosunku do ludzi, z którymi tyle dokonali"

                        Może wytłumacz, dlaczego ten pan uważa za "spektakl nienawiści" czynione ostatnio próby przywracania prawdy historycznej? Powiedz, jak w takim razie on i jego środowisko nazywa to co przez kilkanaście lat sami wyrabiali z Walentynowicz, Gwiazdami ...???
                        • stefan-50 Re: Mówisz o wypaczaniu znaczenia słów jak robi t 08.09.08, 16:14
                          1normalnyczlowiek napisał:

                          Powiedz, jak w takim razie on i jego środowisko nazywa to co przez
                          kilkanaście lat sami wyrabiali z Walentynowicz,
                          Gwiazdami ...???

                          On i jego środowisko niczego z Walentynowicz, Gwiazdami, Wyszkowskim
                          nie wyprawiali. Ludzie ci zniknęli z życia politycznego ze względu
                          na marne talenty polityczne jakimi dysponowali. Postanowili zatem
                          dokopać Wałęsie, Michnikowi, Geremkowi i innym "elitom" w nadziei że
                          może jednak jakoś zaistnieją, co niewątpliwie im się udało. Nie
                          dostrzegają niestety tego że kopiąc Wałęsę i innych
                          członków "elity", szkodzą Polsce o którą tak bohatersko kiedyś
                          walczyli.
                          • 1normalnyczlowiek Ty,jak i on,wypaczasz znaczenie słów - jesteście 08.09.08, 16:32
                            stefan-50 napisał: Ludzie ci zniknęli z życia politycznego ze względu na marne
                            talenty polityczne jakimi dysponowali.

                            ---> ... z tego samego szynela. :)
                            W waszym języku "talent polityczny", to kablowanie, współpraca z esbekami,
                            komuchami, opluwanie, okradanie uczciwych ludzi ...
                            Czy to przypadek, że w ogromnej większości właśnie tacy ludzie są głównymi
                            beneficjentami transformacji?
                • scarhart [...] 08.09.08, 12:19
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • scarhart Nie byli założycielami WZZ. Trudno skumać? 08.09.08, 12:35
        • mietowe_loczki Re: A dlaczego mie;liby być wyróznieni przez PWN? 08.09.08, 12:23
          A dlaczego nie mieliby być wyróżnieni przez PWN?
          • scarhart Bo PWN wymienia założycieli WZZ. 08.09.08, 12:33
        • replique Rozumiem, homosiu... 08.09.08, 12:45
          scarhart napisał:

          > Czy potrafisz czytać ze zrozumieniem?

          Strasznie komusze, musi być dla ciebie, to PWN.... i cholernie
          nieobiektywne...
          (pomijając fakt, że upraszcza rzeczywistość)
          :) ;)
          • scarhart Gdybyś rozumiał to bzdurek byś nie pisał. 08.09.08, 12:53
            • replique O! 08.09.08, 13:10
              Widzę, że już doszedłeś do monopolu na "rozumienie"...
              ... tu mógłbym ci odwrócić i ... "gdybyś rozumiał..."
              No cóż, trudno jednak jest rozumieć... bo jeśli(!) nawet Wałęsa był
              takim "zerem", jak go chcą przedstawić Kaczory&consortes, to ci
              ostatni, do pięt mu jednak nie dorastają swoim "zerostwem" - właśnie
              to, tak trudno rozumieć takim jak ty, zapatrzonym w kaczowisko, jak
              kiedyś zapatrzeni byli inni w Wałęsę...
              • scarhart Wałęsa nie był "zerem" Był Bolkiem i bardzo się 08.09.08, 13:33
                tego wstydził bo to UKRYWAŁ a będąc Prezydentem łamał prawo ze
                strachu przed kompromitacją. Zachowywał się niegodnie, szkodząc
                dobru wspólnemu.
                W ostatnich latach najprawdopodobniej zachorował.
                • elwer-pancerfaust44 Re: Wałęsa nie był "zerem" Był Bolkiem i bardzo s 08.09.08, 13:51
                  scarhart napisał:

                  > tego wstydził bo to UKRYWAŁ a będąc Prezydentem łamał prawo ze
                  > strachu przed kompromitacją. Zachowywał się niegodnie, szkodząc
                  > dobru wspólnemu.
                  > W ostatnich latach najprawdopodobniej zachorował.
                  Wałęsa jako polityk był człowiekiem o różnych twarzach,a jako człowiek miał
                  różne oblicza polityczne.Inną twarz miał dla władz PRL w trakcie rozmów w cztery
                  oczy,inną na wiecach.Dzś szukanie prawdy o Wałęsie jest praktycznie
                  niemożliwe,miał za dużo różnych;;twarzy(zaleta dobrego agenta)by można się o nim
                  jednoznacznie i prawdziwie wypowiedzieć.Doskonale zachachmęcił chłopskim sprytem
                  swoje CV.
                  • homosovieticus To co się dzieje to OSĄD polityczny, nikt poważny 08.09.08, 14:44
                    nie sądzi Wałesy jako człowieka.
    • scarhart [...] 08.09.08, 11:59
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • elwer-pancerfaust44 Re: PWN o Wolnych Związkach Zawodowych! 08.09.08, 12:03
      A gdzie są te WZZ-Wolne Związki Zawodowe,bo OPZZ w czerwonych rękach(SLD) a
      Solidarność w Śniadych(PiS).
      • koperczak5 Wikipedia o Wolnych Związkach Zawodowych! 08.09.08, 12:11
        Zajrzałem do Wikipedii.
        pl.wikipedia.org/wiki/Wolne_Zwi%C4%85zki_Zawodowe
        Lech Kaczyński wymieniony - na przedostatnim miejscu, Borusewicz na
        pierwszym.
    • scarhart A tak o powstaniu gdańskich WZZ pisze historyk i 08.09.08, 12:50
      publicysta z Gdańska, od 1990 r. dyplomata, pracuje w Ministerstwie
      Spraw Zagranicznych RP, był wicekonsulem (II sekretarzem ambasady) w
      Kopenhadze (1990-1995), radcą Ministra (1996-2003), kolejno pracując
      w czterech różnych departamentach MSZ, obecnie jest ponownie II
      sekretarzem w MSZ (4 stopnie "w dół"; tak, jak w 1990 r. = przykład
      braku kariery dla "niepokornych" w administracji post-PRL-u; decyzja
      osobista dyr. gen. MSZ, niejakiego Matuszewskiego, mianowanego w
      2005 r. przez Cimoszewicza – ambasadorem w Londynie]. Interesuje się
      historią wywiadów i tajnych organizacji na przestrzeni wieków.

      www.opcja.pop.pl/sw/wzz.html
      • elwer-pancerfaust44 Re: A tak o powstaniu gdańskich WZZ pisze history 08.09.08, 13:31
        Dzięki za ten link(www.opcja.pop.pl/sw/wzz.html).Dobra rzecz ta wypowiedż Pana
        Wręgi o p Wałęsie,Celińskim(celindrze)oraz o perypetiach zatrzymanego Wałęsy z
        dzieckiem(?)i jego zwolnieniu z komisariatu po podaniu numeru
        pewnego(?)telefonu,który był lepszym argumentem do ;puszczenia;Wałęsy wolno, niż
        dziecko w dziecięcym wózku !Pozdrawiam!
    • allspice Re: PWN o Wolnych Związkach Zawodowych! 08.09.08, 14:02
      ten tom PWN na przemiał - nie ma mowy o pRezydencie i pRezesie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka