Dodaj do ulubionych

jest taka scena w "Człowieku z żelaza"

17.09.08, 20:23
syn Mateusza Birkuta, Maciej, chce iśc na demonstarcję studencką w
1968 roku, ale ojciec go nie puszcza. zamyka drzwi na klucz i siłą
go zatrzymuje w domu. powstrzymując syna od uczestniczenia w
konfrontacji mówią że "jeszcze nie czas, bo was rozniosą, zabiją was
wszystkich".

może to zaskakująca analogia, ale zrobił to samo, co zrobił później
Jaruzelski całemu narodowi, kiedy zamykał drzwi wprowadzając stan
wojenny.

czy Mateusz Birkut to był zdrajca?
Obserwuj wątek
    • mal_contenti Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 20:30
      O ile Mateusz Birkut był agentem NKWD i UB to tak,był zdrajcą.
      Taka logika.
    • etta2 Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 20:31
      Porównaniue studenta z naczelnym wodzem kraju, namaszczonym
      przez "czerwonego brata" świadczy o dość uboegiej wyobraźni. Chcesz
      bronić jaruzela? To nie mieszaj do tego "Birkutów", bo z goowna bata
      nie ukręcisz.
      • dzika.logika Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 20:34
        nie studenta - drzwi zamknął bohater, legendarny robotnik i
        patriota, ktory potem ("kiedy nadszedł juz czas") zginął pod
        stocznią w 1970. on nie puścil syna, bo uważał, że siły
        komunistyczne są tak strasznie wielkie, że rozniosą porotestujacych
        studentów, w tym jego syna.

        tak jak Jaruzelski się bał, ze siły sowieckie rozniosa nasz kraj,
        gdy dojdzie do konfrontacji.

        to dośc proste skojarzenie, nie wymaga wielkiej wyobraxni.
    • venus99 Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 20:43
      zwyciężców się nie sądzi to oni sądzą.
      dzisiejsze wyczyny bohaterów póżnych godzin - i dotyczy to zarówno
      pisuarów jak i PO są obrzydliwe.okazują nie tylko swoją mściwość ale
      i kompleksy i mizerie moralną.jestem oczywiście po stronie
      Generała.w niedzielę 13 grudnia rano odetchnąłem z ulgą.wprowadzenie
      stanu wojennego popierałem wtedy i uznaję za słuszne dzisiaj.
      • pozarski Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 20:49
        venus99 napisał:

        A dlaczego popierales i popierasz? Interesuje mnie to,poniewaz wyemigrowalem po
        okupacji Czechoslowacji (i marcu68) i do dzis uwazam Jaruzela za
        sqrwysyna,ktoremu nalezy sie sad za zbrodnie popelnione w czasie, kiedy
        sprawowal w Polsce dyktatorska wladze i pogarde za to kim byl.
        • venus99 Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 20:54
          1.nie mogę akceptować w kontekście tamtych wydarzeń słowa "zbrodnie".
          2.dosyć miałem krzykaczy,demagogii,głupoty i szczucia ludzi.miałem
          zonę,małe dzieci i to dla mnie było najważniejsze.dyrdymały o
          cenzurze,wolności wypowiadane przez ludzi którzy często nie
          przeczytali ani 1 książki w zyciu tylko mnie smieszyły.to co mamy
          dzisiaj utwierdza mnie tylko w przekonaniu,że miałem i mam rację.dla
          Generała mam dzisiaj wyrazy uznania za to co zrobił i wyrazy
          współczucia za to czego dzisiaj doznaje.
          • mal_contenti Mój sąsiad 17.09.08, 20:58
            esbek też tak mówi.


            venus99 napisał:
            • venus99 Re: Mój sąsiad 17.09.08, 21:16
              to rzeczywiście trafny argument.
              • mal_contenti Ale 17.09.08, 21:20
                on naprawdę tak mówi i nie ma w tym żadnej złośliwości pod Twoim adresem,tak mi się po prostu skojarzyło.


                venus99 napisał:
        • dzika.logika Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 20:56
          zapytam zaczepnie: a co byś mówił, gdyby Jaruzelski ogłosił
          niepodległość Polski, na co weszliby Sowieci, zginęłyby setki
          tysięcy ludzi, w tym twoja rodzina, a okupacja trwałaby do dziś?
          pochwaliłbyś wówczas Jaruzela?
          • pozarski Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 21:07
            Gdyby babcia miala wasy...to juz przestarzale. Jaruzel nigdy by niepodleglosci
            nie oglosil,boc przeciez byl (i pewnie jest) nastajaszczij kamunist. O tym sie
            chetnie w Polsce zapomina.
            • venus99 Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 21:17
              i na tych wąsach polega ta różnica.ty możesz gdybać a Generał musiał
              podejmować decyzję.wspaniałych teoretyków mamy wielu.
              • pozarski Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 21:20
                To nie ja gdybam,tylko moj przedmowca. Ja jestem pewny,ze gen.jako nastajaszczij
                kamunist nigdy by nie zrobil nic,co by bylo zaprzeczeniem dozgonnej przyjazni ze
                Zwiazkiem Rad.;)
      • koperczak5 13 grudnia 18.09.08, 14:34
        venus99 napisał:

        >[...]W niedzielę 13 grudnia rano odetchnąłem z ulgą.

        Ja też. O szóstej rano włączyłem radio i usłyszałem głos
        Jaruzelskiego. Pierwsza myśl: "Skończyło się szaleństwo".
        Ostatnie dni przed 13.XII były zaciekłą walką kłębowiska wściekłych
        psów. Nikt nie myslał "co dalej". Wszyscy mysleli "kto kogo".
        Jeszcze kilka dni, a doszłoby do masakry, nawet bez wkroczenia
        krasnoarmiejców. Wystarczyłby szturm na budynki partyjne i
        milicyjne. Nikt nie oszczędzałby ostrej amunicji.
        Młodzi ludzie mogą wierzyć w bajeczki pani Walentynowicz. Ja wtedy
        miałem 25 lat - i żadnych złudzeń.
    • mietowe_loczki Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 20:48
      Na uniwersytecie w Poznaniu taka sytuacja miała miejsce naprawdę.
      Profesorowi, który nie wypuścił studentów pod milicyjne pałki,
      herosi na miarę naszych możliwości nie mogą tego wybaczyć do tej
      pory.
    • horpyna4 Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 21:08
      Widzisz, nie należy rozpatrywać stanu wojennego jako wydarzenia
      samego w sobie, oderwanego od innych. Od momentu zarejestrowania
      "Solidarności" (co się nie odbyło przecież za pierwszym podejściem,
      wiesz dlaczego?) ówczesne władze PRL robiły wszystko, żeby związek
      skompromitować i zniszczyć. Od prowokacji bydgoskiej było już
      zupełnie jasne, że władza dąży konsekwentnie do stłumienia wszelkiej
      działalności opozycyjnej. I taż władza szukała wsparcia na Kremlu,
      zamiast starać się przekonać KPZR, że nic groźnego się tu nie
      dzieje. Zależało im tylko na ciepłych posadkach, a te były
      gwarantowane przez Kreml.
      Mam już tyle lat, że zdążyłam być świadkiem wielu wydarzeń i znam je
      z autopsji aż za dobrze (pamiętam Bieruta!). Nie należę do osób
      nawiedzonych, oceniam rzeczywistość chłodno i z dystansem. Mało kto
      teraz zdaje sobie sprawę, że pod koniec roku 1981 ruskie siedzieli w
      Afganistanie już dwa lata i było im coraz gorzej, chociaż wkraczając
      tam byli bardzo pewni siebie - nie przypuszczali, że tak
      beznadziejnie wdepną. Uważam, że gdyby się nie przejechali tak na
      Afganistanie, to nie mieliby oporów z wkroczeniem do nas. I tak
      naprawdę to Afganistan nas uratował, a nie wprowadzenie stanu
      wojennego. Chociaż myślę, że Jaruzelski wierzył, że wkroczą.
      Jestem pewna, że straszyli go dość mocno, bo zależało im na tym,
      żeby sami nie musieli wkraczać.
      Tak więc uważam, że wina Jaruzelskiego polega głównie na
      wcześniejszym szczuciu "bratnich partii" (bo i enerdowcy chcieli mu
      pomagać) na własny naród. Stan wojenny był już tylko konsekwencją
      poprzednich działań wierchuszki PZPR.
      • venus99 Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 21:21
        ten związek skompromitował się sam.padł w wyniku samodestrukcji.
    • frank_drebin Idac sladem tej analogii to Birkut w takim razie 17.09.08, 21:18
      musial byc agentem SB, ktoremu ta kazala "zamykac" drzwi studentom. Tak jak
      sowieci kazali Jaruzelskiemu "posprzatac" kontrrewolucje w Polsce. A moze
      zreszta i nie kazali sam swa powinnosc panial ;)
    • bush_w_wodzie Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 21:18
      dzika.logika napisała:

      > syn Mateusza Birkuta, Maciej, chce iśc na demonstarcję studencką w
      > 1968 roku, ale ojciec go nie puszcza. zamyka drzwi na klucz i siłą
      > go zatrzymuje w domu. powstrzymując syna od uczestniczenia w
      > konfrontacji mówią że "jeszcze nie czas, bo was rozniosą, zabiją was
      > wszystkich".
      >

      i ten sam symboliczny birkut mimo wszystko pewnie protestowal w 1970 i 1980... a
      wczesniej w 1956. a rozkazu strzelania do niewinnych ludzi nie wydal nigdy. i
      nigdy nie sluzyl okupantowi

      tym sie wlasnie rozni czlowiek z zelaza od czlowieka ze smierszu. a porownanie
      jest wysoce niestosowne zwlaszcza wobec robotnikow zabitych przez lwp w 1970

      teza jakoby jaruzelski dzialal `dla dobra polakow' a nie - po prostu na zlecenie
      kremla - w zaden sposob sie nie broni - zwlaszcza w kontekscie calego zyciorysu
      jaruzelskiego


      i wreszcie... jaka jest godziwa cena za wolnosc?
      czy wolnosc nie jest warta pewnej dozy ryzyka?
      czy wolnosc nalezy sie tym ktorzy nie potrafia o nia walczyc?
      • venus99 Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 21:31
        bush_w_wodzie napisał:

        >
        > i wreszcie... jaka jest godziwa cena za wolnosc?
        > czy wolnosc nie jest warta pewnej dozy ryzyka?
        > czy wolnosc nalezy sie tym ktorzy nie potrafia o nia walczyc?
        ----
        tak,tak.najlepiej rozumieją to mieszkańcy Warszawy,wymordowani w
        ilości 200.000 w 1944 w najbardziej bezsensowny wydarzeniu.
        • bush_w_wodzie Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 21:46
          venus99 napisał:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > >
          > > i wreszcie... jaka jest godziwa cena za wolnosc?
          > > czy wolnosc nie jest warta pewnej dozy ryzyka?
          > > czy wolnosc nalezy sie tym ktorzy nie potrafia o nia walczyc?
          >
          > tak,tak.najlepiej rozumieją to mieszkańcy Warszawy,wymordowani w
          > ilości 200.000 w 1944 w najbardziej bezsensowny wydarzeniu.
          >

          byl tez rok 1918 i 1920

          gdyby polacy mysleli jak niewolnicy - to nigdy by do tego nie doszlo
          • venus99 Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 21:50
            gdyby Polacy mysleli jak naiwne dzieci z Solidarności to może do
            wielu rzeczy by doszło.nie wiem tylko czy bysmy wtedy rozmawiali.
            i może uzgodnimy jedno:rok 1918 i 1920 to w każdym wymiarze nie rok
            1981.
            • bush_w_wodzie Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 21:52
              venus99 napisał:

              > gdyby Polacy mysleli jak naiwne dzieci z Solidarności to może do
              > wielu rzeczy by doszło.nie wiem tylko czy bysmy wtedy rozmawiali.
              > i może uzgodnimy jedno:rok 1918 i 1920 to w każdym wymiarze nie rok
              > 1981.


              to akurat pewnik. bo w 1918 i 1920 polski maz stanu wiodl narod do wolnosci a w
              1981 - sprzedawczyk wykonal rozkaz kremla i zakul wlasny narod w kajdany
              • venus99 Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 21:54
                i żebyś już sie nie podniecał to powiem ci,że polski mąż stanu w
                kilka lat póżniej zamordował bezkarnie kilkaset osób w czasie
                przewrotu majowego i pozostawił po sobie biedny,zacofany i ciemny
                kraj czego skutki oglądamy i dzisiaj.
                • bush_w_wodzie Re: jest taka scena w "Człowieku z żelaza" 17.09.08, 22:32
                  venus99 napisał:

                  > i żebyś już sie nie podniecał to powiem ci,że polski mąż stanu w
                  > kilka lat póżniej zamordował bezkarnie kilkaset osób w czasie
                  > przewrotu majowego



                  a ilu ocalil wczesniej przed bolszewikami?


                  > i pozostawił po sobie biedny,zacofany i ciemny
                  > kraj czego skutki oglądamy i dzisiaj.


                  jaaasssne. przed 1918 polska byla w szpicy cywilizacji zachodniej

                  to jest w sumie side-topic. jaruzelski przez cale zycie byl wiernym sluga
                  kremla. nikt go nie zmuszal do tego by isc ta droga zdobywac zaufanie towarzyszy
                  moskiewskich w 1968 czy 1970 (wtedy tez ginely setki ludzi) i by przyjac role
                  `blowkowego' w 1980tym

                  to sa jego wybory a reszta to jest tzw legenda
    • zaloguj_sie_teraz "co pan taki zmartwiony?" 18.09.08, 10:42
      jest taka scena

      www.youtube.com/watch?v=B7GU98L4Ml0

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka