Dodaj do ulubionych

Koniec sprawy Rywina

24.10.03, 15:14
Koniec, proszę państwa, afery Rywina. Dzięki wielce czcigodnemu redaktorowi
Michnikowi, który dzisiaj pomylił się przy śniadaniu i zamiast melisy wypił
kawę w ogromnych ilościach, byliśmy właśnie świadkami końca całej sprawy.
Teraz tylko trzeba po tym wszystkim posprzątać, pozamiatać pod dywan i
zapomnieć. Nic już z tego nie będzie, nikt nie zostanie ukarany, niczego się
nie dowiemy.
Obserwuj wątek
    • Gość: franek Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 15:25
      Nie dramatyzuj tak. Michnik znowu dał ciała, tam gdzie dawał go od początku.
      Już Ci pisałem, dlaczego on tak robi. Wiem, że go to nijak nie tłumaczy (a w
      każdym razie w bardzo nikłym stopniu), ale nic z tym się nie zrobi. Ale to w
      żaden sposób nie oznacza końca afery, to oznacza tylko tyle, że Michnik
      najprawdopodobniej nigdy nie skuma o co w tej aferze chodzi. Tylko tyle.
      • kataryna.kataryna Re: Koniec sprawy Rywina 24.10.03, 15:31
        Gość portalu: franek napisał(a):

        > Nie dramatyzuj tak. Michnik znowu dał ciała, tam gdzie dawał go od początku.
        > Już Ci pisałem, dlaczego on tak robi. Wiem, że go to nijak nie tłumaczy (a w
        > każdym razie w bardzo nikłym stopniu), ale nic z tym się nie zrobi. Ale to w
        > żaden sposób nie oznacza końca afery, to oznacza tylko tyle, że Michnik
        > najprawdopodobniej nigdy nie skuma o co w tej aferze chodzi. Tylko tyle.


        Nie dramatyzuję, jestem po prostu realistką. Według mnie dzisiejszy dzień
        kończy aferę. Jedyne czego potrzebowała GTW i SLD-owcy w komisji to argument,
        że w tej sprawie każdy mataczy. Dzisiaj ten argument dostali. Bez względu na
        powody jakie Michnikiem kierowały, nie wiem czy znajdzie się ktoś kto jeszcze
        mu wierzy, nawet jeśli Ty i ja sobie będziemy tłumaczyć dlaczego on się tak
        zachował. Komisja zrobi tylko to czego będzie od niej wymagać opinia publiczna,
        a po dzisiejszym występie Michnika nie ma powodu sądzić, że opinia publiczna
        oczekuje od komisji, że ta da wiarę Michnikowi. Bo Michnik dzisiaj zrobił
        wszystko, żeby podważyć swoją własną wiarygodność.
        • Gość: franek Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 16:06
          kataryna.kataryna napisała:

          > Bez względu na
          > powody jakie Michnikiem kierowały, nie wiem czy znajdzie się ktoś kto jeszcze
          > mu wierzy, nawet jeśli Ty i ja sobie będziemy tłumaczyć dlaczego on się tak
          > zachował. Komisja zrobi tylko to czego będzie od niej wymagać opinia
          publiczna,
          >
          > a po dzisiejszym występie Michnika nie ma powodu sądzić, że opinia publiczna
          > oczekuje od komisji, że ta da wiarę Michnikowi.

          Chyba nie jest tak źle. Bez względu na to, czego będzie chciała opinia
          publiczna, Rokita, Ziobro i Nałęcz Michnikowi wierzą. Kopczyński też, on to
          zawsze deklarował ("znam to z autopsji"). I wystarczy jeszcze jeden - może
          Beger, która jest tak śmiertelnie głupia, że i tak nic z tego nie rozumie; może
          Szczepańczyk, który jest najbardziej nieobliczalny, więc zawsze można na niego
          liczyć.

          Michnik już raczej w niczym nie namiesza, ewentualnie sobie przypomni, że
          jesnak z Kwaśniewskim 22 rozmawiał. Jest dobrze :)
          • kataryna.kataryna Re: Koniec sprawy Rywina 24.10.03, 16:14
            Gość portalu: franek napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Bez względu na
            > > powody jakie Michnikiem kierowały, nie wiem czy znajdzie się ktoś kto jesz
            > cze
            > > mu wierzy, nawet jeśli Ty i ja sobie będziemy tłumaczyć dlaczego on się ta
            > k
            > > zachował. Komisja zrobi tylko to czego będzie od niej wymagać opinia
            > publiczna,
            > >
            > > a po dzisiejszym występie Michnika nie ma powodu sądzić, że opinia publicz
            > na
            > > oczekuje od komisji, że ta da wiarę Michnikowi.
            >
            > Chyba nie jest tak źle. Bez względu na to, czego będzie chciała opinia
            > publiczna, Rokita, Ziobro i Nałęcz Michnikowi wierzą. Kopczyński też, on to
            > zawsze deklarował ("znam to z autopsji"). I wystarczy jeszcze jeden - może
            > Beger, która jest tak śmiertelnie głupia, że i tak nic z tego nie rozumie;
            może
            >
            > Szczepańczyk, który jest najbardziej nieobliczalny, więc zawsze można na
            niego
            > liczyć.
            >
            > Michnik już raczej w niczym nie namiesza, ewentualnie sobie przypomni, że
            > jesnak z Kwaśniewskim 22 rozmawiał. Jest dobrze :)



            Jest fatalnie i jestem gotowa postawić duże pieniądze na to co napisałam - już
            po wszystkim. Nałęcz może Michnikowi wierzyć ale bez powodu (a jaki ma teraz
            powód?) nie postawi się koalicyjnym kolegom. Begerowa może jest głupia ale wie
            o co w polityce chodzi i nie przepuści okazji przyłożenia gazecie, która tak
            pastwi się nad Samoobroną. Szczepańczyk już od dawna śpi i co najwyżej się
            wstrzyma. To wszystko zresztą i tak bez znaczenia bo większość sejmowa raport -
            jeśli będzie nie po myśli SLD (a na to szanse praktycznie zerowe) odrzuci i
            nikt o to nie będzie miał pretensji. Chodzi mi o to, że jak teraz GTW powie, że
            sprawa Rywina to manipulacja Michnika i Agory to ludzie to łykną. Nikomu włos z
            głowy nie spadnie, spadnie jedynie sprzedaż Gazety.
            • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.gratka.pl 24.10.03, 18:03
              Myślisz, że SLD będzie chciało ukarać Michnika w raporcie? To będzie znacznie
              bardzuej bolesny cios, niż natarczywe pytania w komisji. Pytania to tylko
              chwila, dzień, znikają, a na ich miejsce pojawiają się nowe. Natomiast raport
              będzie wielkim orężem politycznym i tutaj nie byłbym taki pewny, czy SLD będzie
              chciało grać na emocjach Adasia, który dostałby szału w takiej sytuacji. A przy
              takich sondażach, jakie mają i przy zbliżających się wyborach, wojna z GW nie
              jest im potrzebna. Poza tym Leszek pewnie będzie dość sceptyczny w tej kwestii,
              bo Adaś tam wybitnie go bronił. Zresztą i tak raport prawdopodobnie sięgnie
              tylko tych osób, których nie da się pominąć i z tym już się pewnie SLD
              pogodziło, nie będzie więc jakiegoś szczególnego powodu, żeby odwracać uwagę.
              Nie wiadomo, jak będzie z Jakubowską, ale to się przecież nie rozegra przed
              komisją, tylko w gabinecie Millera.
        • wieslaw.rewerski Początek końca 24.10.03, 23:04
          kataryna.kataryna napisała:

          > Michnik dzisiaj zrobił
          > wszystko, żeby podważyć swoją własną wiarygodność.

          Z tym się zgadzam. I nawet powiem, że był bardzo skuteczny! :)

          Natomiast nie zgadzam się z twierdzeniem, że to koniec sprawy i początek
          zamiatania pod dywan. Moim zdaniem komisja jest bliższa rozwikłania afery niż
          kiedykolwiek. Włącznie z ustaleniem składu GTW. Myślę, ze to może skończyć się
          dopiero przed Trybunałem Stanu.

          Wiesław Rewerski
          pan_bezrobotny
        • Gość: ipln.org Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.03, 21:08
          A gdyby tak spróbować założenia, że nic tu się nie dzieje przypadkowo. Jeśli
          przyjmiemy, że Adaś podjął się wyczyścić drogę Olkowi, to największą przeszkodą
          na tej drodze jest (był?) Leszek. Jak utopić Leszka? Znaleźć
          możliwie "najgrubszą" aferę, i odegrac publiczne dramatyczne przedstawienie
          p.t. Leszewk napewno jest niewinny! Rolę te trzeba możliwie najmocniej
          przerysować: rzucac się na szyję, powtarzać "napewno niewinny" tak często, jak
          tylko można, a na koniec, kiedy to wszystko mało - wyciągnąć magnetofon, który,
          choć nagrywał w tym samym pokoju i to samo - to jednak nagrał co innego! To
          naprawde osiągnięcie!
          Zwróćcie uwagę, że taki scenariusz zdarzeń tłumaczy większość zagadek...
          • Gość: Kuba To nigdy nie była sprawa Rywina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.03, 21:12
            Masz rację ipln! Rywin, tak jak i Jakubowska to tylko "zderzaki", a w tle mamy
            zupełnie inną bajkę!
      • Gość: makiawelzadyche Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.10.03, 15:58
        P. michnik dobrze wie i KUMA oco w tym wszystkim chodzi i kto jest kto i kto po
        prawo a kto polewo. Od zawsze gra ( po kabotyńsku zresztą )
        naiwniaka_idealistę. Widać to przejrzyście
    • Gość: Dzik Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.pse.pl 24.10.03, 15:52
      Pozostaną wnioski:

      1. Można publicznie, bezkarnie kłamać "pod przysięgą"
      - wystarczy wobec dowodów kłamstwa zmienić zeznanie
      2. Prawo jest dla zwykłych obywateli, "niezwykli" są
      ponad prawem
      3. Państwo to Michnik ?

      "Polska nierządem stoi".
      To już było i źle się skończyło.

      Obyś się myliła Katarynko, że to już koniec.

      Pozdrawiam.


      PS
      Ciekawe, czy Miller ma na Adaśka jakiegoś haka ?
      AM broni go jak niepodległości ....
      Okrągły stół ... ? Magdalenka ... ?
      Brr, precz upiory.
      • Gość: cordoba Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 16:02
        Gość portalu: Dzik napisał(a):

        > Pozostaną wnioski:
        >
        > 1. Można publicznie, bezkarnie kłamać "pod przysięgą"
        > - wystarczy wobec dowodów kłamstwa zmienić zeznanie
        > 2. Prawo jest dla zwykłych obywateli, "niezwykli" są
        > ponad prawem
        > 3. Państwo to Michnik ?
        >
        > "Polska nierządem stoi".
        > To już było i źle się skończyło.
        >
        > Obyś się myliła Katarynko, że to już koniec.
        >
        > Pozdrawiam.
        >
        >
        > PS
        > Ciekawe, czy Miller ma na Adaśka jakiegoś haka ?
        > AM broni go jak niepodległości ....
        > Okrągły stół ... ? Magdalenka ... ?
        > Brr, precz upiory.
        To są istotne pytania. Warto, żeby się tym jakaś grupa publicystów zajęła.
        Z innej beczki, może ktoś wie- co z Otwartym Studiem na TV Puls, będzie
        wznowienie ?
      • gini Re: Koniec sprawy Rywina 24.10.03, 17:09
        Gość portalu: Dzik napisał(a):

        > Pozostaną wnioski:
        >
        > 1. Można publicznie, bezkarnie kłamać "pod przysięgą"
        > - wystarczy wobec dowodów kłamstwa zmienić zeznanie
        > 2. Prawo jest dla zwykłych obywateli, "niezwykli" są
        > ponad prawem
        > 3. Państwo to Michnik ?
        >
        > "Polska nierządem stoi".
        > To już było i źle się skończyło.
        >
        > Obyś się myliła Katarynko, że to już koniec.
        >
        > Pozdrawiam.
        >
        >
        > PS
        > Ciekawe, czy Miller ma na Adaśka jakiegoś haka ?
        > AM broni go jak niepodległości ....
        > Okrągły stół ... ? Magdalenka ... ?
        > Brr, precz upiory.

        Pomyslec Dziku, ze to ja kiedys bronilam Michnika jak niepodleglosci...
        Pozdrawiam serdecznie
        Ania z Belgii
        • kataryna.kataryna Re: Koniec sprawy Rywina 24.10.03, 17:10
          gini napisała:

          > Gość portalu: Dzik napisał(a):
          >
          > > Pozostaną wnioski:
          > >
          > > 1. Można publicznie, bezkarnie kłamać "pod przysięgą"
          > > - wystarczy wobec dowodów kłamstwa zmienić zeznanie
          > > 2. Prawo jest dla zwykłych obywateli, "niezwykli" są
          > > ponad prawem
          > > 3. Państwo to Michnik ?
          > >
          > > "Polska nierządem stoi".
          > > To już było i źle się skończyło.
          > >
          > > Obyś się myliła Katarynko, że to już koniec.
          > >
          > > Pozdrawiam.
          > >
          > >
          > > PS
          > > Ciekawe, czy Miller ma na Adaśka jakiegoś haka ?
          > > AM broni go jak niepodległości ....
          > > Okrągły stół ... ? Magdalenka ... ?
          > > Brr, precz upiory.
          >
          > Pomyslec Dziku, ze to ja kiedys bronilam Michnika jak niepodleglosci...
          > Pozdrawiam serdecznie
          > Ania z Belgii



          Niemożliwe! Też przechodziłaś przez to co ja?
          • gini Re: Koniec sprawy Rywina 24.10.03, 17:25
            kataryna.kataryna napisała:

            > gini napisała:
            >
            > > Gość portalu: Dzik napisał(a):
            > >
            > > > Pozostaną wnioski:
            > > >
            > > > 1. Można publicznie, bezkarnie kłamać "pod przysięgą"
            > > > - wystarczy wobec dowodów kłamstwa zmienić zeznanie
            > > > 2. Prawo jest dla zwykłych obywateli, "niezwykli" są
            > > > ponad prawem
            > > > 3. Państwo to Michnik ?
            > > >
            > > > "Polska nierządem stoi".
            > > > To już było i źle się skończyło.
            > > >
            > > > Obyś się myliła Katarynko, że to już koniec.
            > > >
            > > > Pozdrawiam.
            > > >
            > > >
            > > > PS
            > > > Ciekawe, czy Miller ma na Adaśka jakiegoś haka ?
            > > > AM broni go jak niepodległości ....
            > > > Okrągły stół ... ? Magdalenka ... ?
            > > > Brr, precz upiory.
            > >
            > > Pomyslec Dziku, ze to ja kiedys bronilam Michnika jak niepodleglosci...
            > > Pozdrawiam serdecznie
            > > Ania z Belgii
            >
            >
            >
            > Niemożliwe! Też przechodziłaś przez to co ja?

            Oj przechodzilam, przechodzilam i to tutaj na kraju, bo od kraju zaczynalam
            Kataryno, pisalam jako Ania jeszcze sie nie logowalam.Forumowicze dorobili mi
            po adresie Ania z Belgii.Bylam bardzo poprawna politycznie, fanka Adasia i GW i
            nie wiem jak to sie stalo, ze to sie tak pozmienialo wszystko to chyba wina
            oszolka.
            Kataryno czy jestes w stanie uwierzyc w to, ze Michnik nagral Rywina na dwa
            magnetofony i nie wysluchal ani razu nagrania?
            Pozdrawiam.
            • Gość: koko szanel Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 21:59
              On ma pamięć absolutną.
      • Gość: Andrzej.A Haki wzajemne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 21:21
        Haki i upiory o których wspominasz to jest nic. Musisz wziąć poprawkę na, że
        oni się między sobą znają znacznie dłużej niż od 1989.
        Te upiory są znacznie starsze.
    • Gość: kuń polski Nie składać katarynie wyrazów współczucia.... IP: *.Red-81-44-62.pooles.rima-tde.net 24.10.03, 16:09
      ..że jego idol AM/AgoroMan tak go sromotnie zawiódł!
      Nie na tego kunia trza było
      stawiać!


      kataryna.kataryna napisała:

      > Koniec, proszę państwa, afery Rywina. Dzięki wielce czcigodnemu redaktorowi
      > Michnikowi, który dzisiaj pomylił się przy śniadaniu i zamiast melisy wypił
      > kawę w ogromnych ilościach, byliśmy właśnie świadkami końca całej sprawy.
      > Teraz tylko trzeba po tym wszystkim posprzątać, pozamiatać pod dywan i
      > zapomnieć. Nic już z tego nie będzie, nikt nie zostanie ukarany, niczego się
      > nie dowiemy.
    • strajker delikatnie mówiąc- towarzystwo 24.10.03, 16:24
      To, że Rywin żądał 17,5 a nie 10 milionów świadczy o tym, że
      Rywin oszukał też tych którzy go wysłali.
      Sakiewicz trafnie zatem opisał całe to delikatnie mówiąc- towarzystwo.
      Tam po prostu nikt nikomu nie ufa, ale wszyscy za siebie ręczą bo
      każdy na każdego coś ma i wystarczy, że jeden delikwent puści bąka i zatrują
      się wszyscy. Między innymi dlatego, że nie mają zaufania
      nawet do siebie nawzajem misternie uknuta intryga się rypła.
      • Gość: kółko Re: delikatnie mówiąc- towarzystwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 16:27
        I na tym trzeba budować wyjaśnianie tej sprawy.
        • piotr33k2 Re: delikatnie mówiąc- towarzystwo 24.10.03, 17:17
          to że michnik jest cholerykiem i niema ścisłego umysłu do rozwiązywania
          łamigłówek oraz jest nieuporządkowany wcale nie świadczy że nie mówi
          prawdy !.moim zdanien właśnie dlatego jest wiarygodny i mówi swoje autentyczne
          odczucia ,teraz dopiero wie jaki był naiwny np.w stosunku do jakubowskiej i
          sulika którzy okazali się podłymi ludżmi.adam trzymaj się moralna prawda jest
          po twojej stronie podobnie jak całe twoje życie!.
    • Gość: bratek trafne uwagi, ale spóźnione IP: *.biaman.pl 24.10.03, 17:19
      Ojej! Kataryna, włączyłaś stare nagranie z posiedzeń komisji, z przesłuchania
      Sokołowskiej, a nie Michnika. Czym prędzej posłuchaj relacji z dzisiejszych
      przesłuchań. Ewentualnie jakichś omówień.
      Jak te dwie osoby mogły Ci się pomylić?
      • kataryna.kataryna Re: trafne uwagi, ale spóźnione 24.10.03, 17:24
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > Ojej! Kataryna, włączyłaś stare nagranie z posiedzeń komisji, z przesłuchania
        > Sokołowskiej, a nie Michnika. Czym prędzej posłuchaj relacji z dzisiejszych
        > przesłuchań. Ewentualnie jakichś omówień.
        > Jak te dwie osoby mogły Ci się pomylić?


        Nikogo nie mylę, przy zeznaniach Sokołowskiej czułam, że wszystko się otwiera,
        tak jak teraz czuję, że właśnie się zamknęło.
        • Gość: SLD-UPek Partia zarządała od Agory za dużo! IP: 195.205.230.* 24.10.03, 17:48
          To jest jedyny błąd jaki popełnił nasz aktyw.
          • bratek4 Re: Partia zarządała od Agory za dużo! 24.10.03, 20:35
            Gość portalu: SLD-UPek napisał(a):

            > To jest jedyny błąd jaki popełnił nasz aktyw.

            Siła Waszych argumentów mnie przekonała. Wszystko się zamknęło, partii może
            umoczyć się nie da, ale Michnika na pewno. Ch.jom precz!
            • Gość: Marian Re: Partia zarządała od Agory za dużo! IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 20:48
              • Gość: Marian Bratku4 polewasz było hu..na forum IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 20:51
                Pisownia wg. własnego wyczucia.Od HOLE
                • Gość: bratek Marianie, mały gift jako podziękowanie IP: *.biaman.pl 24.10.03, 20:55

                  Gość portalu: Marian napisał(a):

                  > Pisownia wg. własnego wyczucia.Od HOLE

                  "wg" - bez kropki na końcu.


                  • Gość: Marian Dałem ciała -przyznaje ale itd IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 21:01
                    Masz racje . Ortografia to moja siła!
                    • bratek4 And so it goes 24.10.03, 21:10
                      Pal sześć ortografię. Ważniejszy instynkt i właściwa definicja sytuacji.
                      To masz jeszcze jeden gifcik na pożegnanie:

                      "Wiedza może i bywa potrzebna,
                      ale zgadując ma się
                      zawsze więcej uciechy niż wiedząc"
                      • Gość: Marian Re: And so it goes IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 21:16
                        To moje skad wziałes?
                        • bratek4 Re: And so it goes 24.10.03, 21:18
                          Już nie pamiętasz? Ze strony 167, archeologu.
                          • Gość: Marian Re: And so it goes IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 21:20
                            Przyp[ominam sobie mgliscie but say one word only..
                            • Gość: bratek one word IP: *.biaman.pl 24.10.03, 21:32
                              Cieszę się, że Cię zainteresowało. Oczywiście, że Ci powiem, bo moją największą
                              radością przerabiać diabły w anioły. Auden, tłum. Barańczak,
                              wiersz "Archeologia".
                              • Gość: Marian Re: one word Jak Auden to Auden posłuchaj.. IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 21:54
                                "Sługa ich był Był slepy-mówili niektórzy-
                                I bladziłp[osród twarzy ich i sprzetów.
                                Ich uczuciom powolny jak zagielwiatrowi
                                Spiewal.Bógto - zakrzyknieto." tł/ Anda Knight
                                Howgh albo podobnie.
                                • Gość: bud white Re: one word IP: *.biaman.pl 24.10.03, 22:50
                                  Nie wiem, jakie tam wiersze wybrano i jak je potłumaczono, ale "księgi" z
                                  Wydawnictwa Literackiego nie ruszaj. Sknocili Audena okrutnie.
                  • rolotomasi Re: Kataryna 24.10.03, 21:12
                    Nie mam takiego czuja(!) jak Ty, natomiast próbując złożyć układankę nie widzę
                    absolutnie nic ponad to co napisałaś. Było to do przewidzenia, ale człowiek
                    jaki by nie był, zawsze się łudzi, że a może jednak.. No i Adam, pokazał
                    nam=społeczeństwu: Takiego Wała! Okazja była fenomenalna - została zmarnowana
                    bezpowrotnie.
                    • bratek4 aspołeczny 24.10.03, 21:15
                      rolotomasi napisał:

                      > Nie mam takiego czuja(!) jak Ty, natomiast próbując złożyć układankę nie
                      widzę
                      > absolutnie nic ponad to co napisałaś. Było to do przewidzenia, ale człowiek
                      > jaki by nie był, zawsze się łudzi, że a może jednak.. No i Adam, pokazał
                      > nam=społeczeństwu: Takiego Wała! Okazja była fenomenalna - została zmarnowana
                      > bezpowrotnie.

                      No to Wy=społeczeństwo macie przerypane. Ja się pocieszam myślą, że GTW też.
    • Gość: Andrzej.A Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 21:12
      Nie miałem możliwości oglądania dzisiejszego spektaklu, ale przeczytałem
      większość Waszych postów i jestem mam nadzieję w miarę zorientowany.

      No to jednym słowem była dzisiaj rzeźnia.

      Chciałem Wam zwrócić uwagę na jedną istotną rzecz, która dopiero nastąpi.
      Otóż w najbliższych tygodniach będzie ponownie wybierany prezes TVP.
      To niby nie ma związku ze sprawą, ale co do personaliów to jednak jest
      powiązane.
      • Gość: Marian Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 21:22
        Kochanienki! Prezes juz dawno wybrany. Przegapiłes brachu.
        • Gość: Andrzej.A Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 21:31
          To, że oni już między sobą to uzgodnili to ja się tego domyślam, ale chyba
          jednak dopiero w zeszłym tygodniu był termin składania ofert.
          A jeśli na prawdę przegapiłem to może mi powiesz kto został.
          • Gość: Marian Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 21:42
            Nie moge tak oficjalnie. Podam 1-sza literke nazwiska "D"
            • bratek4 Mylisz się, ta literka to "G" 24.10.03, 22:14
              Gość portalu: Marian napisał(a):

              > Nie moge tak oficjalnie. Podam 1-sza literke nazwiska "D"
              • Gość: Marian Re: Mylisz się, ta literka to "G" IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 22:20
                A jak pobratek4 napisał:

                > Gość portalu: Marian napisał(a):
                >
                > > Nie moge tak oficjalnie. Podam 1-sza literke nazwiska "D"A jak podobał Ci
                się Auden mój?
                • Gość: bratek Re: Mylisz się, ta literka to "G" IP: *.biaman.pl 24.10.03, 22:32
                  Podobał się. Czy to Wydawnictwo Literackie?
                  • Gość: Marian Re: Mylisz się, ta literka to "G" IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 22:38
                    Rybko czyli bratku kochany ."my z Brodzkim Josifem prosto do
                    Audena".Wydawnictwo zupełnie mi nieznane ALGO ISBN83-88033-61-1
    • Gość: plus-minus Re: A ja nadal wierze Michnikowi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 21:25
      Kataryno, jestes za duza pessymistka, A.M. jest
      jeszcze bardziej wiarygodny, jak sie wscieka.
      Rokita { moj ulubieniec} ostatnio jest wyjatkowo
      upierdliwy, kazdego by wyprowadzil z rownowagi.
      To ze Michnik nie chce mowic o pewnych sprawach
      to jego prawo i nie ma co sie czepiac. Inni jak
      nie chca mowic to klamia, a on uczciwie mowi ze nie powie,
      bo nie chce klamac. Zachowuje sie po ludzku i tyle.
      Wiele z nas by nie wytrzymalo takiego przesluchania
      i dawno juz by na glowie ktoregos z czlonkow komisji
      wyladowal mikrofon, lub cos ciezszego.
      Badzcie wyrozumiali, drodzy forumowicze.
      Serdecznie pozdrawiam.

      • Gość: wyrozumiały ulga IP: *.biaman.pl 24.10.03, 21:33
        Masz rację. Pozdrawiam.
    • Gość: aska 95 Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 24.10.03, 21:36
      Ach jak boli, kiedy nasi nie chcą poprzeć tez, które wychodowaliśmmy w naszych
      głowach i mają inny, znany im z autopsji a nie chorych majaczeń osąd spraw.
      Komisję rozwiązać i gorliwców jak Ziobron i Rokita obciążyć kosztammi ich
      aktorskich popisów. Wiadomo przecież od dawna, kto w Polsce trzyma władzę, ten
      na którego słowo, odwołuje sie posiedzenia rządu - pupil Kataryny - A.M. Więc
      może przyjmiesz to wreszcie pseudointelektualistko do wiadomości. Prawda bywa
      bardziej przyziemna niż chciejstwo etosowców.
      • Gość: Marian Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 21:46
        Gość portalu: aska 95 napisał(a):

        > Ach jak boli, kiedy nasi nie chcą poprzeć tez, które wychodowaliśmmy w
        naszych
        > głowach i mają inny, znany im z autopsji a nie chorych majaczeń osąd spraw.
        > Komisję rozwiązać i gorliwców jak Ziobron i Rokita obciążyć kosztammi ich
        > aktorskich popisów. Wiadomo przecież od dawna, kto w Polsce trzyma władzę,
        ten
        > na którego słowo, odwołuje sie posiedzenia rządu - pupil Kataryny - A.M.
        Więc
        > może przyjmiesz to wreszcie pseudointelektualistko do wiadomości. Prawda
        bywa
        > bardziej przyziemna niż chciejstwo etosowców.

        Ostro pojechałas Aska.Katarynę rozpoznałas jako pseudointelektualistkę. Jak
        iczym to zrobiłas. Nie rozumiem/ Wyjasnij prosze
      • rolotomasi Re: Aska95 24.10.03, 21:48
        Pytanie formalne do Aski95
        Czy: 95 -jak wychodzi z sensu nick'a - to rok urodzenia?
        /i tak nie reflektuję/
        • Gość: Marian Olaboga" rolo "nie przesadzaj IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 21:56
          rolotomasi napisał:

          > Pytanie formalne do Aski95
          > Czy: 95 -jak wychodzi z sensu nick'a - to rok urodzenia?
          > /i tak nie reflektuję/
          >
        • Gość: bud white choćbyś skisła IP: *.biaman.pl 24.10.03, 22:00
          Rolotomasi, nie znamy się, ale jakiś czas temu zadałem małolacie (niekoniecznie
          mówię o wieku, ale o stanie umysłu) identyczne pytanie. Niestety, nie
          odpowiedziała.
          Domyslam się, a95, że to musi boleć: budzić się każdego dnia, otwierać
          internet - forum i widzieć, że znowu kto inny, w dodatku zawsze ta sama osoba,
          jest zwyczajnie lepszy, inteligentniejszy i przenikliwszy. Kataryną nie
          zostaniesz nigdy.


          • Gość: Marian Nie mów "nigdy" mów mmałoprawdopodobne IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 22:16
            Gość portalu: bud white napisał(a):

            > Rolotomasi, nie znamy się, ale jakiś czas temu zadałem małolacie
            (niekoniecznie
            >
            > mówię o wieku, ale o stanie umysłu) identyczne pytanie. Niestety, nie
            > odpowiedziała.
            > Domyslam się, a95, że to musi boleć: budzić się każdego dnia, otwierać
            > internet - forum i widzieć, że znowu kto inny, w dodatku zawsze ta sama
            osoba,
            > jest zwyczajnie lepszy, inteligentniejszy i przenikliwszy. Kataryną nie
            > zostaniesz nigdy.
            Mammieszane uczucia. A moze
            • rolotomasi Re: Nie mów "nigdy" mów mmałoprawdopodobne 24.10.03, 22:31
              !
              • Gość: Marian Re: Nie mów "nigdy" mów mmałoprawdopodobne IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 22:41
                Chodzi o to że słowo nigdy w przyrodzie nie wystepuje to z prawdopodobienstwa
                podobno wynika. Tak ludzie mówia.
                • Gość: bratek i tak IP: *.biaman.pl 24.10.03, 22:44
                  Ano tak mówią, ale często się mylą. Nie zostanie, choćby skisła. Never. :)
                  • Gość: Marian Re: i tak wolę Kataryne IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 22:47
                    Ale powiedz piękna z niej kobieta, nieprawdaz?
                    • Gość: bratek Re: IP: *.biaman.pl 24.10.03, 22:48
                      Owszem.
                      • Gość: Marian Re: IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 22:50
                        POkaz!
                        • Gość: bratek Piękna kobieta IP: *.biaman.pl 24.10.03, 22:54
                          Proszę bardzo, pokazuję piękną kobietę :)

                          home2.planetinternet.be/verjans/Acting_Divas/Romy_Schneider.htm
                          • Gość: ewald krupniok to ja tyż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 22:56
                            www.geocities.com/mike_sos/megan.htm
                            • Gość: Marian Re: to ja tyż IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 23:02
                              Ale która to Kataryna bo o niej mówimy nz bratkiem?
                            • bratek4 megan? 24.10.03, 23:02
                              Gość portalu: ewald krupniok napisał(a):

                              > www.geocities.com/mike_sos/megan.htm


                              To było serio? Naprawdę nie wypada.
                              • bratek4 megan-eleven,czyli siedem dni w tygodniu,11 godzin 24.10.03, 23:04
                                Najlpesze to zdjęcie, bo niewiele widać, a więc i twarz ukryta:
                                www.geocities.com/mike_sos/megan11.jpg
                              • Gość: ,l; krupniok Re: megan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 23:05
                                Co nie wypada, psze praszam,?
                                • bratek4 re 24.10.03, 23:07
                                  Pokazywać "brzydkie kaczątko" tuż za Romy.
                                  • Gość: duck Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 23:15
                                    Nie opowiadaj oczywistych bzdur.

                                    www.myscans.com/scans/myscans-megan-ewing-01.jpg
                                    • Gość: Marian Re: re IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 23:18
                                      Gość portalu: duck napisał(a):

                                      > Nie opowiadaj oczywistych bzdur.
                                      >
                                      > www.myscans.com/scans/myscans-megan-ewing-01.jpg

                                      DUCK TY PRAW!
                                      • Gość: duck Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 23:25
                                        w kierej kwestii ja praw?
                                        • Gość: Marian Re: re IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 23:27
                                          Gość portalu: duck napisał(a):

                                          > w kierej kwestii ja praw?

                                          W Kakoj Powinno być.TY praw wsiegda.Poniał?
                                          • Gość: duke krupniok Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 23:28
                                            znaczy Megan znacznej urody skło ?
                                  • Gość: pimp krupniok Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 23:18
                                    weż to sobie jeszcze przemyśl, zupełnie jak Janik.

                                    www.elite-pimps.com/babe_listing.php?action=view&babe=15
                                    • Gość: bud white Re: re IP: *.biaman.pl 24.10.03, 23:56
                                      fajna lala, tylko co ma wspólnego z Piękną Kobietą?
                                      • Gość: krupa Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 23:59
                                        jest piękna = ma wspólnego z Piękną Kobietą
                                        • Gość: bud white prośba do admina IP: *.biaman.pl 25.10.03, 00:02
                                          Admin, skasuj powyższy post. Bluźnierstwo to chyba jest złamanie zasad
                                          regulaminu, nie?
                                          • Gość: krupa zzła dieta, brak świeszego powietsza ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 00:05
                                            ty masz też ładnie poprzewracane w głowie za dużo telewizyjnych relacji z
                                            posiedzeń komisji ?
                                            • Gość: bud white Re: zzła dieta, brak świeszego powietsza ? IP: *.biaman.pl 25.10.03, 00:09
                                              Gość portalu: krupa napisał(a):

                                              > ty masz też ładnie poprzewracane w głowie za dużo telewizyjnych relacji z
                                              > posiedzeń komisji ?

                                              Za dużo, cały czas widzę gębę Błochowiak, to i myśleć o Romy mi się
                                              odechciewa, nie mówiąc o megan-eleven. A poza tym zzła dieta, masz rację. Na
                                              szczęście dowcip wciąż mi dopisuje.
                                • Gość: ';sa,c pniok Re: megan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 23:09
                                  co nie pasi ?

                                  www.ispyceleb.com/mge/mge1.jpg
                          • Gość: Narian Re: Piękna kobieta IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 22:58
                            Proszę bardzo, pokazuję piękną kobietę :)
                            >
                            > home2.planetinternet.be/verjans/Acting_Divas/Romy_Schneider.htm


                            Masz rację. Piekna jak ROMY nasza tzn moja Kataryna
                            • bratek4 Re: Piękna kobieta 24.10.03, 23:00
                              Nie handlujmy zanadto, bo jej się nie spodoba. Być może.
                              • Gość: Marian Re: Piękna kobieta IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 23:04
                                bratek4 napisał:

                                > Nie handlujmy zanadto, bo jej się nie spodoba. Być może.


                                Spodobam się bo wyjatkowej urody żem i madrosci. Jak i Ty zreszta.
                                • bratek4 pozory mylą 24.10.03, 23:06
                                  Gość portalu: Marian napisał(a):

                                  > bratek4 napisał:
                                  >
                                  > > Nie handlujmy zanadto, bo jej się nie spodoba. Być może.
                                  >
                                  >
                                  > Spodobam się bo wyjatkowej urody żem i madrosci. Jak i Ty zreszta.

                                  Ty pewnie tak. Co do mnie, trafiłeś kulą w płot - jestem starą, wredną babą.
                                  • Gość: Marian Re: pozory mylą IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 23:13

                                    bratek4 napisał:

                                    > Gość portalu: Marian napisał(a):
                                    >
                                    > > bratek4 napisał:
                                    > >
                                    > > > Nie handlujmy zanadto, bo jej się nie spodoba. Być może.
                                    > >
                                    > >
                                    > > Spodobam się bo wyjatkowej urody żem i madrosci. Jak i Ty zreszta.
                                    >
                                    > Ty pewnie tak. Co do mnie, trafiłeś kulą w płot - jestem starą, wredną babą.


                                    Jestem pies na stare wredne baby.Uwazaj!
                • rolotomasi Re: Nie mów "nigdy" mów mmałoprawdopodobne 24.10.03, 23:10
                  Mosz głowa
                  /gdzieś to już pisałem/
                  • Gość: Marian Re: Nie mów "nigdy" mów mmałoprawdopodobne IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 23:16
                    rolotomasi napisał:

                    > Mosz głowa
                    > /gdzieś to już pisałem/


                    Nie wiem gdzie.Wybacz! wole czytac Zagajewskiego lub Platona.
                    • rolotomasi Re: Nie mów "nigdy" mów mmałoprawdopodobne 24.10.03, 23:21
                      Co Zagaj?
                      A Platona? w oryginale? to się nie daje czytać. Jeśli mnie pamięć ni myli..
                      • Gość: Marian Re: Nie mów "nigdy" mów mmałoprawdopodobne IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 23:25
                        rolotomasi napisał:

                        > Co Zagaj?
                        > A Platona? w oryginale? to się nie daje czytać. Jeśli mnie pamięć ni myli..
                        >
                        Oj myli myli.Brajlem czytam.
                        • rolotomasi Re: 24.10.03, 23:36
                          W każdym razie rozrzut masz spory.
                          • Gość: Marian Re: IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.03, 23:58
                            rolotomasi napisał:

                            > W każdym razie rozrzut masz spory.
                            Pod wiatr pielgrzymuje w zyciu i glatego. A TY?
                            • rolotomasi Re: 25.10.03, 00:43
                              i tuś mi brat
                              • Gość: Marian Re: IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 00:55
                                rolotomasi napisał:

                                > i tuś mi brat




                                Mowa.
                                • basia.basia Re: 25.10.03, 01:00
                                  Bardzo fajnie sobie gaworzycie:)

                                  Marianie i rolotomasi.

                                  B.
                                  • Gość: Marian Re: IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 01:17
                                    basia.basia napisała:

                                    > Bardzo fajnie sobie gaworzycie:)
                                    >
                                    > Marianie i rolotomasi.
                                    >
                                    > B.
                                    Dobry wieczór Basienko. Gwarzymy żeby dociągnąć do stu.Niech ma.
                                  • Gość: Marian Baska nie milcz! IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 02:00
                                    > Bardzo fajnie sobie gaworzycie:)
                                    >
                                    > Marianie i rolotomasi.
                                    >
                                    > B.
                                    Nie wystarczy mieć trzeba jednoczesnie być.Odezwij się.
                                    • basia.basia Re: Baska nie milcz! 25.10.03, 02:03
                                      Kiedy jestem już zmęczona i idę spać.
                                      Rzuciłam okiem ostatni raz, no i mój
                                      będzie setny post!

                                      Cześć!
                                      • Gość: Marian Brawo Basieńko! równo STO, ale ulga DOBRANOC IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 02:11
                                        Tez powoli jak żółw ociezale pojdę spać. dziękuję
                                        wszystkim, ktorzy zechcieli porozumiewać się ze mną
                                      • Gość: t1s Re: Baska nie milcz! IP: *.acn.waw.pl 25.10.03, 02:12
                                        basia.basia napisała:

                                        > Kiedy jestem już zmęczona i idę spać.
                                        > Rzuciłam okiem ostatni raz, no i mój
                                        > będzie setny post!
                                        >
                                        > Cześć!


                                        Skoro mowa o setkach, to liczy się 102 post-setę najlepiej strzela się z dużego
                                        kalibru. Trzeba tylko dobrze zagryźć:).
                                • rolotomasi Re: 25.10.03, 01:00
                                  Będę Cię śledził na irc.
                                  Weź login?
                                  • Gość: Marian Re: IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 01:21
                                    rolotomasi napisał:

                                    > Będę Cię śledził na irc.
                                    > Weź login?
                                    A co mi to da.Wstydu jeszcze się najem. za chwilę muszę z Tygrysem wyjść na
                                    spacer.
                                    • Gość: Marian Re: IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 01:37
                                      • Gość: SLD-UPek [...] IP: 195.205.230.* 25.10.03, 21:28
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • rolotomasi Re: 25.10.03, 01:38
                                      Kobiety przodem:
                                      Ave Basia.
                                      Teraz Bracia Mniejsi
                                      Tygrys daj głos
                                      A teraz my
                                      leniwce ircowe
                                      M. uważaj na pogodę
                                      jest zła
                                      • Gość: Marian Re: tak będzie bo tak było-EKLEZJASTYK IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 01:49
                                        Kobiety przodem:
                                        > Ave Basia

                                        > Teraz Bracia Mniejsi
                                        Tyłem

                                        > Tygrys daje głos

                                        > A teraz my
                                        > leniwce ircowe
                                        Bardzo powoli
                                        > uważając na pogodę
                                        > jest zła
                                        Stawiamy kropkę nad i
                                        jak olejnik
                                        prokurator

                                        A brawa gdzie? pytam grzecznie
                                        • rolotomasi Re: tak będzie bo tak było-EKLEZJASTYK 25.10.03, 02:19
                                          A oto i
                                          brawka.
                                          Ciche bo
                                          nocne
                                          Dobranoc
                                          ne
                                    • Gość: Marian Jaskiernia -KAI - przystąpi niedługo do sakramentu IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.03, 01:42
                                      Gość portalu: Marian napisał(a):

                                      > rolotomasi napisał:
                                      >
                                      > > Będę Cię śledził na irc.
                                      > > Weź login?
                                      > A co mi to da.Wstydu jeszcze się najem. za chwilę muszę z Tygrysem wyjść na
                                      > spacer.
                                      Spowiedzi. Nałęcz oswiadczył że trzeba poczekać na odnowionego Jaskiernię bo
                                      wtedy powie prawdę.
    • Gość: Piotr_M Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.10.03, 02:06
      Wybacz kataryna, lecze albo zachowujesz sie koniunkturalnie (tylko nie wiem dla
      jakiej korzysci), albo popadasz w skrajnosc. Czy Michnik rzeczywiscie
      zachowywal sie inaczej niz:
      a) robil to wczesniej
      b) deklarowal, ze sie zachowa?
      Ja nie jestem zaskoczony jego zeznaniami (ich stylem). Moim zdaniem wypelnil
      punkty a) i b), a na dodatek powiedzial duzo wiecej niz sie ktokolwiek
      spodziewal. I nie sa to rzeczy dla niego kompromitujace.
      • kataryna.kataryna Re: Koniec sprawy Rywina 25.10.03, 14:43
        Gość portalu: Piotr_M napisał(a):

        > Wybacz kataryna, lecze albo zachowujesz sie koniunkturalnie (tylko nie wiem
        dla
        >
        > jakiej korzysci), albo popadasz w skrajnosc.



        Jak broniłam Michnika to mi zarzucali, że jestem tu oddelegowana z Gazety, jak
        go bronić już nie mam ochoty, okazuje się, że na pewno mam z tego jakieś
        korzyści. Jak już na to wpadłeś, to wal śmiało, jakie korzyści? Przeniosłam się
        z Gazety do Trybuny i to ona mnie teraz opłaca?


        Czy Michnik rzeczywiscie
        > zachowywal sie inaczej niz:
        > a) robil to wczesniej
        > b) deklarowal, ze sie zachowa?
        > Ja nie jestem zaskoczony jego zeznaniami (ich stylem). Moim zdaniem wypelnil
        > punkty a) i b), a na dodatek powiedzial duzo wiecej niz sie ktokolwiek
        > spodziewal. I nie sa to rzeczy dla niego kompromitujace.


        Odpowiedziałabym ale muszę się zająć pisaniem tego za co mi płacą. W końcu nie
        jestem tu dla przyjemności, prawda?
        • Gość: bratek Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.biaman.pl 25.10.03, 16:46
          A to szkoda, że nie znalazłaś czasu, żeby odpowiedzieć Piotrowi_M. Zadał
          ciekawe pytania. I raczej nie sugerował żadnych finansowych korzyści, jakie
          miałabyś odnosić z powodu wolty w sprawie Michnika.
          • kataryna.kataryna Re: Koniec sprawy Rywina 25.10.03, 16:56
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > A to szkoda, że nie znalazłaś czasu, żeby odpowiedzieć Piotrowi_M. Zadał
            > ciekawe pytania. I raczej nie sugerował żadnych finansowych korzyści, jakie
            > miałabyś odnosić z powodu wolty w sprawie Michnika.



            Wystarcza mi posądzenie o koniunkturalizm, Piotr_M na pewno nie ma ochoty na
            dyskusję z kimś kto nie pisze tego co myśli tylko to co mu jest wygodnie pisać.
            Poza tym wydaje mi się, że zostałam źle zrozumiana, nie napisałam, że Michnik
            osobiście aferę zamiecie pod dywan tylko, że jego zachowanie to ułatwi, nie
            wiem skąd to wmawianie mi wolty w sprawie Michnika, nie czuję, żebym wykonała
            woltę, chociaż z pewnością jestem jej coraz bliższa bo sobie kilka rzeczy
            przemyślałam i na wiele swoich wątpliwości nie znajduję odpowiedzi.
            • Gość: b Re: Koniec sprawy Rywina IP: *.biaman.pl 25.10.03, 17:18
              Mnie się wydaje, że za wiele oczekujesz od Michnika. To nie on ma wskazać
              winnych i ochronić niewinnych, czy na odwrót. On ma zeznawać zgodnie ze swoją
              wiedzą i sumieniem. W którymś moemncie napisałaś, że chroni Jakubowską. To
              ewidentna nieprawda i chyba dobrze o tym wiesz. Właśnie jego zeznania ją
              pogrążają. Doprawdy nie rozumiem, dlaczego masz pretensje do Michnika, że nie
              oskarża Millera. Nie oskarża, bo jest przekonany o jego niewinności. Wybitnie
              to pokazał w czasie swoich zeznań. Ma prawo tak myśleć, a rzeczą komisji jest
              robić swoje. Wynik pracy komisji nie będzie zależał od tego, czy Michnik
              zachowuje się spontanicznie, gwałtownie, czy jest łagodny jak baranek. Dzieki
              fantastycznemu pojedynkowi chłodnego Rokity i gwałtownego Michnika ja
              przynajmniej dowiedziałem się sporo o tej sprawie i myślę, że wielu uważnych
              obserwatorów nie powinno mieć wątpliwości co do zgranego działania
              Kwaitkowskiego, Czarzastego, Jakubowskiej i Rywina w niecnej ofercie
              korupcyjnej. Wiem, że o tym również jesteś przekonana. Dzieje sie tak m.in
              dzięki Michnikowi. Mimo wszystko, udział w korupcji Millera wcale nie jest dla
              mnie taki oczywisty - choć chyba wiesz z moich licznych wcześniejszych postów,
              że nie mam żadnej sympatii do Millera i piesi za niego - jak Michnik - nie
              miałbym ochoty nadstawiać. Ale na razie mi się widzi, że, jeśli Muller jest
              winny, to nieudolności, ale nie przestępstwa. Tak czy owak, dlaczego mieć
              takie pretensje do Michnika? Chociaż ma największą gazetę i na jego zdaniu
              wciąż wielu osobom - w tym Tobie - zależy, to - na szczęście - jednak nie on
              będzie decydował o wynikach śledztwa. Po prostu myślę, że za daleko sie
              posuwasz w krytyce Michnika - mnie akurat ostatnie przesłuchania napawają
              optymizmem. Nie lubię jego niektórych zagrań, jak np. spotkanie w Blue Cactus
              z Jakubosią,ale nie wydaje mi się ono istotne dla sprawy Rywina. W
              swej "ślepej" propaństwowości michnik rzeczywiście chciał ją namówić do
              odejścia z rządu. Miał prawo, bo ma prawo gadać, z kim mu się podoba. Co do
              jego stosunku z Kwachem - cóż, ja go rozumiem: niech Kwach o tych rzeczach
              opowiada. Dopiero jeśli w którymś momencie powie nieprawdę, wtedy Michnik
              będzie prostował. Prezydent to jednak prezydent. Najgorszą rzeczą, jaka się do
              tej pory stała w związku z Kwachem, jest ta, że komisja nie powołała go na
              przesłuchanie. Ale za to Michnika winić nie wolno. Kwach, dla własnego dobra i
              dobra sprawy, powinien był sam się zgłosić.
              Michnik, strasznie kontrowersyjny facet, podczas ostatnich przesłuchań zrobił
              jednak świetne wrażenie. Nie widzę powodu, żeby tak strasznie się go czepiać.
              Rozumiem, że robią to osoby, któe od zawsze go krytykują za różne rzeczy.
              Kiedyś rozmawiałem np. z t1s i podzielałem większość jego zarzutów wobec
              Michnika - rozumiem, że można mieć zasadne pretensje, ale doprawdy w sprawie
              Rywina zachowuje się przyzwoicie. W tym i tylko w tym sensie mówię o
              Twojej "wolcie" - że nagle, moim zdaniem bezzasadnie, zaczynasz go tak
              drapieżnie krytykować.

              • Gość: b r IP: *.biaman.pl 25.10.03, 17:30
                "Millera i piesi za niego "

                miało być "piersi" :))
              • kataryna.kataryna Re: Koniec sprawy Rywina 25.10.03, 18:26
                Gość portalu: b napisał(a):

                > Mnie się wydaje, że za wiele oczekujesz od Michnika.


                Oczekuję w sumie niewiele. Wystarczy mi, że się będzie zachowywał w zgodzie z
                własnymi deklaracjami. Niech pójdzie, odpowie na pytania, tu gdzie nie może
                odpowiedzieć niech poda przekonujący powód, tylko tyle. Bo na razie po jego
                zachowaniu mam wrażenie, że z jakiegoś powodu Rokita i Ziobro są dla niego
                niewygodni. Dlaczego pewne rzeczy trzeba z niego wyciągać?

                Mam do niego pretensje o to, że swoim zachowaniem dał argument tym wszystkim,
                którzy szukają dowodów na to, że w tej sprawie wszyscy są tak samo umoczeni. Że
                zachował się tak, jakby sobie nie zdawał sprawy, że nie idzie tam czarować ale
                pracować, pomóc dojść do prawdy, że nie spróbował sie trochę pohamować, dla
                dobra sprawy właśnie.

                Co ja zrobię, że mam o to do niego żal? Na szczęście jemu na opinii maluczkich
                nie zależy więc nie mam poczucia, że go krzywdzę.
                • Gość: bratek sens and sensibility IP: *.biaman.pl 25.10.03, 19:05
                  Nie zgadzam się z Twoimi opiniami, pierwszy raz tak wyraźnie. Mam zupełnie inne
                  wrażenia co do zachowania Michnika niż Ty.
                  Co do "maluczkich" i "krzywdzenia" Michnika. Wybierz na chybił trafił 50 osób
                  na tym forum i policz, ile z nich uważa, że Michnik jest umoczony lub że daje
                  pretekst, by tak o nim myśleć. Jeśli znajdziesz dwie, trzy takie osoby, które
                  tak nie uważają, to sukces. I jeżeli Ty będziesz wśród pozostałych 47 czy 48 to
                  dopiero - zapewniam Cię - będzie porażka Michnika i "Gazety". Nawet jeśli
                  Michnik sobie z tego nie zda sprawy.


                  • kataryna.kataryna Re: sens and sensibility 25.10.03, 19:21
                    Gość portalu: bratek napisał(a):

                    > Nie zgadzam się z Twoimi opiniami, pierwszy raz tak wyraźnie. Mam zupełnie
                    inne
                    >
                    > wrażenia co do zachowania Michnika niż Ty.
                    > Co do "maluczkich" i "krzywdzenia" Michnika. Wybierz na chybił trafił 50 osób
                    > na tym forum i policz, ile z nich uważa, że Michnik jest umoczony lub że daje
                    > pretekst, by tak o nim myśleć. Jeśli znajdziesz dwie, trzy takie osoby, które
                    > tak nie uważają, to sukces. I jeżeli Ty będziesz wśród pozostałych 47 czy 48
                    to
                    >
                    > dopiero - zapewniam Cię - będzie porażka Michnika i "Gazety". Nawet jeśli
                    > Michnik sobie z tego nie zda sprawy.


                    Kurka blada, ile razy mam powtarzać, że nie chodzi mi o to, że Michnik jest
                    umoczony, tylko, że nie zadbał o to, żeby nikt nie miał wątpliwości, że nie
                    jest. Dlaczego jeśli miałam pretensje do Millera za "jest pan zerem" nie wolno
                    mi mieć pretensji do Michnika o "inkwizytorskie polowanie" i sen o Rokicie? Bo
                    to Michnik? Ale ten sam brak szacunku dla śledczego. Zwracam Twoją uwagę ile
                    osób zmieniło zdanie o Michniku po jego ostatnich zeznaniach. A wcale nie
                    musiało, gdyby się Michnik bardziej pilnował.

                    Powtarzam jeszcze raz, chociaż pewnie niewiele to da. Mam pretensje do Michnika
                    o to, że wiedząc, że komisja jest ostatnią szansą na wyjaśnienie sprawy,
                    wiedząc jaka to komisja, kto ma większość i do czego ta większość dąży,
                    wiedząc, że ta komisja napisze w raporcie tylko to do czego będzie się czuła
                    przymuszona przez opinię publiczną, zrobił wczoraj wiele, żeby opinii
                    publicznej cała sprawa zaczęła zwisać, żeby pomyślała, że wszyscy świadkowie są
                    tak samo niewiarygodni, że w związku z tym nie ma znaczenia kogo komisja wskaże
                    w raporcie i czy w ogóle wskaże.

                    Przeczytaj sobie o co Michnik się tak awanturował. Czy zamiast się kłócić o
                    Kwaśniewskiego nie mógł po prostu powiedzieć tego co pierwszego dnia na pytanie
                    o to, kto był świadkiem rozmowy z Millerem "Wysoka komisjo, muszę spytać czy
                    mam zgodę" (chodziło o Titkowa)? Czy zamiast się pieklić o pytanie o rozmowę z
                    Jakubowską nie mógł od razu powiedzieć tego co i tak na końcu powiedział? Komu
                    ta szopka była potrzebna? Bo ja wiem tylko kto się z niej cieszył - GTW i
                    wrogowie Michnika. Chodzi mi wyłącznie o to, że przy odrobinie samokontroli
                    mielibyśmy tylko nowe fakty, a bez tej samokontroli sporo osób zamiast faktów
                    zobaczyła tylko, że Michnikowi trzeba wszystko wyciągać z gardła.

                    • Gość: b Re: sens and sensibility IP: *.biaman.pl 25.10.03, 19:49
                      Kurka blada, ile razy mam powtarzać, że nie chodzi mi o to, że Michnik jest
                      umoczony, tylko, że nie zadbał o to, żeby nikt nie miał wątpliwości, że nie
                      jest.

                      Kurka blada, ja to zrozumiałem.

                      Dlaczego jeśli miałam pretensje do Millera za "jest pan zerem" nie wolno
                      mi mieć pretensji do Michnika o "inkwizytorskie polowanie" i sen o Rokicie?

                      Ależ kilka razy Rokita zagrał nie fair w stosunku do Michnika, wpuszczająć
                      tegoż w "druty kolczaste". Np. cytując stwierdzenie Jakubosi jako pytanie. To
                      był istotny moment i Rokita, świadomie czy nie, manipulował. Michnika to
                      wkurzyło, mnie też by wkurzyło. To poprzedniego dnia. Mnie również nie
                      podobało się, że M. nie odpowiada szybko i jasno na pytanie, czy relacjonował
                      rozmowę Millerowi. To przecież nie było pytanie o treść rozmowy. Ale koniec
                      końców nic złego z "safari" nie wyszło. Michnik odpowiedział na pytanie, Rokita
                      dostał to, co chciał (a nawet jeszcz więcej:)). Pokłócili się i część - bez
                      znaczenia dla afery Rywina, najwyżej ma znaczenie dla wzajemnych stosunków
                      Rokity i Michnika - ale mnie one nie obchodzą.

                      Bo
                      to Michnik? Ale ten sam brak szacunku dla śledczego. Zwracam Twoją uwagę ile
                      osób zmieniło zdanie o Michniku po jego ostatnich zeznaniach.

                      Liczy się nie ilość, lecz jakość, dlatego, nie obrażając innych, zdumiała
                      mnie Twoja zmiana opinii o Michniku.

                      Powtarzam jeszcze raz, chociaż pewnie niewiele to da.

                      No tak, ja jestem tępawy i może znowu nie zrozumiem ;)

                      Mam pretensje do Michnika
                      o to, że wiedząc, że komisja jest ostatnią szansą na wyjaśnienie sprawy,
                      wiedząc jaka to komisja, kto ma większość i do czego ta większość dąży,
                      wiedząc, że ta komisja napisze w raporcie tylko to do czego będzie się czuła
                      przymuszona przez opinię publiczną, zrobił wczoraj wiele, żeby opinii
                      publicznej cała sprawa zaczęła zwisać, żeby pomyślała, że wszyscy świadkowie są
                      tak samo niewiarygodni, że w związku z tym nie ma znaczenia kogo komisja wskaże
                      w raporcie i czy w ogóle wskaże.

                      Ależ on np. wyrażnie powiedział, że Szumieleiwcz była wiarygodna, a Sokołowska,
                      Jakubowska i " ten chłopiec" nie. Ja nie wiem, czy sprawa zaczeła zwisać dla
                      opinii publicznej.Dla mnie te Michnikowe zeznania sporo wyjaśniły. Nie
                      wyobrażam sobie, żeby po tych zeznaniach komisja mogła coś schować. Wszystko
                      się działo na oczach kamer, ludzie wszystko słyszeli i daję Ci słowo, że
                      Ziobro i Rokita nie są jedynymi, którzy rozbierają sprawę, jak należy. Michnik,
                      choćby pękł, nie mógł niczego ukryć.


                      Przeczytaj sobie o co Michnik się tak awanturował. Czy zamiast się kłócić o
                      Kwaśniewskiego nie mógł po prostu powiedzieć tego co pierwszego dnia na pytanie
                      o to, kto był świadkiem rozmowy z Millerem

                      Mógł. Ale w końcu odpowiedział, tak? On się poczuwa do jakiejś lojalności
                      wobec Kwacha - nie mam o to pretensji. Tak odczytuję jego postawę: "Niech Kwach
                      mówi, co ma do powiedzenia, ja najwyżej zaprzeczę, jeśli powie nieprawdę. Ale
                      nie będę wypowiadał się przed prezydentem RP".

                      "Wysoka komisjo, muszę spytać czy
                      mam zgodę" (chodziło o Titkowa)? Czy zamiast się pieklić o pytanie o rozmowę z
                      Jakubowską nie mógł od razu powiedzieć tego co i tak na końcu powiedział?

                      A, już napisałem. Mógł i powinien był. Ale w końcu odpowiedział, więc
                      wszystko gra. Tyle że się poprztykał z Rokitą.


                      Komu
                      ta szopka była potrzebna? Bo ja wiem tylko kto się z niej cieszył - GTW i
                      wrogowie Michnika.
                      Not true. Ja się z niej cieszyłem, bo strasznie lubię obydwu facetów i
                      sprawiało mi przyjemność oglądanie ich w akcji. I idę o zakład, że dowalą GTW.

                      Chodzi mi wyłącznie o to, że przy odrobinie samokontroli
                      mielibyśmy tylko nowe fakty, a bez tej samokontroli sporo osób zamiast faktów
                      zobaczyła tylko, że Michnikowi trzeba wszystko wyciągać z gardła.

                      Nie nie, fakty też były. A maniery i etyczne opory Michnika to produkt
                      uboczny, choć uroczy.

                      To chyba jednak nie jesteśmy tak daleko od siebie, tylko Ty już nie obstawiasz
                      na Michnika tak dużej kwoty jak ja (co już napisałem i Pralince). Dlatego ja
                      więcej wygram :)
                      • kataryna.kataryna Re: sens and sensibility 25.10.03, 20:09
                        Gość portalu: b napisał(a):

                        > Dlaczego jeśli miałam pretensje do Millera za "jest pan zerem" nie wolno
                        > mi mieć pretensji do Michnika o "inkwizytorskie polowanie" i sen o Rokicie?
                        >
                        > Ależ kilka razy Rokita zagrał nie fair w stosunku do Michnika, wpuszczająć
                        > tegoż w "druty kolczaste". Np. cytując stwierdzenie Jakubosi jako pytanie. To
                        > był istotny moment i Rokita, świadomie czy nie, manipulował. Michnika to
                        > wkurzyło, mnie też by wkurzyło. To poprzedniego dnia. Mnie również nie
                        > podobało się, że M. nie odpowiada szybko i jasno na pytanie, czy
                        relacjonował
                        > rozmowę Millerowi. To przecież nie było pytanie o treść rozmowy. Ale koniec
                        > końców nic złego z "safari" nie wyszło. Michnik odpowiedział na pytanie,
                        Rokita
                        >
                        > dostał to, co chciał (a nawet jeszcz więcej:)). Pokłócili się i część - bez
                        > znaczenia dla afery Rywina, najwyżej ma znaczenie dla wzajemnych stosunków
                        > Rokity i Michnika - ale mnie one nie obchodzą.



                        Mnie też nie obchodzą. Tyle tylko, że według badań opinii publicznej więcej
                        osób wierzy w Rokity szukanie prawdy niż w wiarygodność Michnika i dlatego
                        starcie z silniejszym Rokitą zmniejsza wiarygodność Michnika w oczach opinii
                        publicznej a ta w tej sprawie jest szalenie ważna (powtarzam się ale trudno).



                        > Bo
                        > to Michnik? Ale ten sam brak szacunku dla śledczego. Zwracam Twoją uwagę ile
                        > osób zmieniło zdanie o Michniku po jego ostatnich zeznaniach.
                        >
                        > Liczy się nie ilość, lecz jakość, dlatego, nie obrażając innych, zdumiała
                        > mnie Twoja zmiana opinii o Michniku.



                        Liczy się wyłącznie ilość i to liczy się bardzo. Jeśli w poniedziałek badania
                        opinii publicznej pokażą znaczny spadek zaufania do Michnika, jaki powód będzie
                        miała SLD-owska większość w komisji dać mu wiarę? Fakty? Komisja ma kilka
                        tysięcy stron zeznań, można z nich zbudować kilkanaście różnych wersji, w
                        zależności od tego co opinia publiczna jest gotowa kupić. Po wczorajszym popyt
                        na prawdę zbieżną z prawdą Michnika zmalał. Gwarantuję Ci, że zwykli ludzie nie
                        będą analizować stenogramów i w ocenie sprawy o wiele większe znaczenie niż
                        ukryte w powodzi słów fakty będzie miało ogólne wrażenie.



                        > Mam pretensje do Michnika
                        > o to, że wiedząc, że komisja jest ostatnią szansą na wyjaśnienie sprawy,
                        > wiedząc jaka to komisja, kto ma większość i do czego ta większość dąży,
                        > wiedząc, że ta komisja napisze w raporcie tylko to do czego będzie się czuła
                        > przymuszona przez opinię publiczną, zrobił wczoraj wiele, żeby opinii
                        > publicznej cała sprawa zaczęła zwisać, żeby pomyślała, że wszyscy świadkowie

                        >
                        > tak samo niewiarygodni, że w związku z tym nie ma znaczenia kogo komisja
                        wskaże
                        >
                        > w raporcie i czy w ogóle wskaże.
                        >
                        > Ależ on np. wyrażnie powiedział, że Szumieleiwcz była wiarygodna, a
                        Sokołowska,
                        >
                        > Jakubowska i " ten chłopiec" nie.



                        I co z tego? Jeśli jednocześnie mówi, że sprawa Jakubowskiej to nieszczęśliwy
                        zbieg okoliczności - kto się będzie z jego opiniami liczył jeśli stoją w takiej
                        sprzeczności z tym co wychodzi ze śledztwa? Co najwyżej można się zastanawiać
                        dlaczego jej broni, wbrew wszystkiemu.


                        Ja nie wiem, czy sprawa zaczeła zwisać dla
                        > opinii publicznej.Dla mnie te Michnikowe zeznania sporo wyjaśniły. Nie
                        > wyobrażam sobie, żeby po tych zeznaniach komisja mogła coś schować. Wszystko
                        > się działo na oczach kamer, ludzie wszystko słyszeli i daję Ci słowo, że
                        > Ziobro i Rokita nie są jedynymi, którzy rozbierają sprawę, jak należy.
                        Michnik,
                        >
                        > choćby pękł, nie mógł niczego ukryć.



                        Zobacz jak ludzie tę sprawę rozbierają tu na forum. Co zaczynają o niej mówić
                        niektórzy dziennikarze. Powstaje klimat dla uwalenia sprawy lub załatwienia jej
                        pobieżnymi wnioskami.


                        > Przeczytaj sobie o co Michnik się tak awanturował. Czy zamiast się kłócić o
                        > Kwaśniewskiego nie mógł po prostu powiedzieć tego co pierwszego dnia na
                        pytanie
                        >
                        > o to, kto był świadkiem rozmowy z Millerem
                        >
                        > Mógł. Ale w końcu odpowiedział, tak? On się poczuwa do jakiejś lojalności
                        > wobec Kwacha - nie mam o to pretensji. Tak odczytuję jego postawę: "Niech
                        Kwach
                        >
                        > mówi, co ma do powiedzenia, ja najwyżej zaprzeczę, jeśli powie nieprawdę. Ale
                        > nie będę wypowiadał się przed prezydentem RP".
                        >
                        > "Wysoka komisjo, muszę spytać czy
                        > mam zgodę" (chodziło o Titkowa)? Czy zamiast się pieklić o pytanie o rozmowę
                        z
                        > Jakubowską nie mógł od razu powiedzieć tego co i tak na końcu powiedział?
                        >
                        > A, już napisałem. Mógł i powinien był. Ale w końcu odpowiedział, więc
                        > wszystko gra. Tyle że się poprztykał z Rokitą.



                        O prztykaniu z Rokitą już pisałam. Tylko szaleniec kopie się z koniem. Poza
                        tym, to jak bardzo musiał Rokita dusić, żeby wydusić pozostawia pytanie
                        dlaczego Michnik tak bardzo chciał to ukryć. I czy to co Rokita w końcu wydusił
                        jest prawdą czy spławieniem.



                        > Komu
                        > ta szopka była potrzebna? Bo ja wiem tylko kto się z niej cieszył - GTW i
                        > wrogowie Michnika.
                        > Not true. Ja się z niej cieszyłem, bo strasznie lubię obydwu facetów i
                        > sprawiało mi przyjemność oglądanie ich w akcji. I idę o zakład, że dowalą GTW.
                        >
                        > Chodzi mi wyłącznie o to, że przy odrobinie samokontroli
                        > mielibyśmy tylko nowe fakty, a bez tej samokontroli sporo osób zamiast faktów
                        > zobaczyła tylko, że Michnikowi trzeba wszystko wyciągać z gardła.
                        >
                        > Nie nie, fakty też były. A maniery i etyczne opory Michnika to produkt
                        > uboczny, choć uroczy.


                        Oczywiście, że fakty były. Niestety, jednym z faktów - wcale nie ubocznym - był
                        opór Michnika przed współpracą z komisją, a zwłaszcza z dwoma jej członkami,
                        pech chciał, że akurat tymi ocenianymi najwyżej jeśli chodzi o dociekliwość i
                        dążenie do prawdy.



                        > To chyba jednak nie jesteśmy tak daleko od siebie, tylko Ty już nie
                        obstawiasz
                        > na Michnika tak dużej kwoty jak ja (co już napisałem i Pralince). Dlatego ja
                        > więcej wygram :)


                        To się okaże. Nie ma nic przeciwko temu, żeby się w mojej ocenie konsekwencji
                        zachowania Michnika całkowicie mylić.
                        • Gość: b Re: sens and sensibility IP: *.biaman.pl 25.10.03, 20:21
                          > Liczy się wyłącznie ilość i to liczy się bardzo.

                          Nie, liczą się fakty. Tylko i wyłącznie. I to Michnik, dzięki Ziobrze i Rokicie
                          (a czasem i Nałęczowi) pomaga te fakty ustalać. Cholera, też zaczynam mantrować.

                          Jeśli w poniedziałek badania
                          > opinii publicznej pokażą znaczny spadek zaufania do Michnika, jaki powód
                          będzie
                          >
                          > miała SLD-owska większość w komisji dać mu wiarę?

                          SLD-owska częśc od samego początku nie ustala prawdy, tylko ją ukrywa. Gdy
                          mówię o ew. sukcesach komisji, to oczywiście zawsze mam na myśli Rokitę i
                          Ziobro, a czasem też Nałęcza. No i może Kopczy.nskiego, który chyba niewiele ze
                          sprawy rozumie, ale przynajmniej głosuje przyzwoicie. Poza tym ta SLD-owska
                          większosć to może już wcale nie większość?

                          Fakty? Komisja ma kilka
                          > tysięcy stron zeznań, można z nich zbudować kilkanaście różnych wersji, w
                          > zależności od tego co opinia publiczna jest gotowa kupić. Po wczorajszym
                          popyt
                          > na prawdę zbieżną z prawdą Michnika zmalał. Gwarantuję Ci, że zwykli ludzie
                          nie
                          >
                          > będą analizować stenogramów i w ocenie sprawy o wiele większe znaczenie niż
                          > ukryte w powodzi słów fakty będzie miało ogólne wrażenie.
                          >

                          Fakty? Komisja ma kilka
                          > tysięcy stron zeznań, można z nich zbudować kilkanaście różnych wersji, w
                          > zależności od tego co opinia publiczna jest gotowa kupić.

                          Powtarzam" liczą się fakty. Z tych tysięcy stron zeznań jasno widać, kto jest
                          dobry, a kto zły. Nie uważasz tak? Ja tak uważam, więc jest już nas dwoje. Plus
                          Rokita i Ziobro. Podoba mi się to towarzystwo :)
                          Liczy się jakość, dlatego nie dbam o opinię Błochowiak czy Rydzonia.


                          Gwarantuję Ci, że zwykli ludzie nie
                          >
                          > będą analizować stenogramów i w ocenie sprawy o wiele większe znaczenie niż
                          > ukryte w powodzi słów fakty będzie miało ogólne wrażenie.
                          >

                          Ależ Kataryna! Ja słuchałem tych zeznań! Michnik powiedział wiele ważnych
                          rzeczy dla sprawy - przecież musisz się zgodzić. Na szczęście to nie "zwykli
                          ludzie" będą oceniać, tzn oni będą oceniać sami dla siebie, ale ważniejsza
                          będzie ocena komisji, prokuratury (psiakrew), sądu... Poza tym nie oceniałbym
                          tak źle możliwości tzw. opinii publicznej. Poczekajmy na sondaże.

                          O reszcie już nie chcę się powtarać, więc odniosę się do tego fragmentu:

                          To chyba jednak nie jesteśmy tak daleko od siebie, tylko Ty już nie
                          > obstawiasz
                          > > na Michnika tak dużej kwoty jak ja (co już napisałem i Pralince). Dlatego
                          > ja
                          > > więcej wygram :)
                          >
                          >
                          > To się okaże. Nie ma nic przeciwko temu, żeby się w mojej ocenie konsekwencji
                          > zachowania Michnika całkowicie mylić.

                          No to życz mi powodzenia :)

                      • kataryna.kataryna jeszcze jedno 25.10.03, 20:19
                        Jeszcze słówko o starciach z Rokitą. Napisałam wcześniej, że to było głupie ze
                        strony Michnika. Teoretycznie przecież obaj grają w jednej drużynie, chcą
                        dorwać GTW, tego rodzaju walka z największym sojusznikiem jest karygodna, bo
                        osłabia wiarygodność albo jednego, albo drugiego. W grze o prawdę jest to
                        sytuacja "lose-lose" - którykolwiek z nich wyjdzie zwycięski ze starcia, jako
                        zespół tropiący tracą.
                        • Gość: b Re: jeszcze jedno IP: *.biaman.pl 25.10.03, 20:24
                          --------------------------------------------------------------------------------
                          Jeszcze słówko o starciach z Rokitą. Napisałam wcześniej, że to było głupie ze
                          strony Michnika.

                          To było również głupie ze stroiny Rokity. Pierwszego dnia kilka razy zagrał
                          poniżej pasa, przeinaczając fakty.

                          Teoretycznie przecież obaj grają w jednej drużynie, chcą
                          dorwać GTW, tego rodzaju walka z największym sojusznikiem jest karygodna, bo
                          osłabia wiarygodność albo jednego, albo drugiego.

                          Dlaczego więc ja nie odniosłem wrażenia, że coś się osłabiło? Ślepy jestem
                          czy co? Dlaczego ja zobaczyłem, że obydwaj razem "wykuwają" GTW marny los?

                          W grze o prawdę jest to
                          sytuacja "lose-lose" - którykolwiek z nich wyjdzie zwycięski ze starcia, jako
                          zespół tropiący tracą.

                          Ja sądzę, że to jest sytuacja "win-win". Wytropią GTW, a przy okazji wyjdą
                          wzbogaceni o obcowanie z ciekawym człowiekiem (czyli Michnik z Rokitą, a Rokita
                          z Michnikiem). Zazdroszczę im. Na razie.

                          • panidalloway Re: jeszcze jedno 25.10.03, 23:25
                            Postanowiłam, że na razie nic pisać nie będę, bo zamęt mam w głowie wielki i z
                            pewnością jego tutaj prezentacja nic do dyskusji nie wniesie, ale nie mogę
                            zdzierżyć pretensji pod adresem Kataryny, że wykonuje wolty i to w dodatku
                            koniunkturalne. Kataryna mojej pomocy nie potrzebuje, sama sobie nieźle radzi.
                            Pragnę jednak przypomnieć, że wszystkie wątki na temat „Michnik a sprawa
                            polska” pełne były ambiwalencji i osoby z dawna M przychylne, a to wiedzione
                            rozżaleniem krytykowały go mniej lub bardziej pryncypialnie, a to znowu
                            rozsierdzone zbytnim potępianiem bohatera przez innych, brały go w obronę. Ja
                            skończyłam czymś w rodzaju modlitwy. Panie nie odbieraj M rozumu, niech zachowa
                            się jak prawdziwy szeryf, któremu w potrzebie dłoń nie zadrży, oko nie
                            zawiedzie a serce mężne rozum wspomoże. I raczej mam wrażenie, że moje prośby
                            nie zostały wysłuchane. Na mój gust, jest zdecydowanie zbyt uroczo. Im więcej
                            szans na osaczenie GTW, tym większy niepokój, że może się to nie udać.
                            • Gość: b o złagodzeniach IP: *.biaman.pl 26.10.03, 00:05
                              E tam, ja żadnych pretensji do Kataryny nie zauważyłem.
                              Swoją drogą, gdy wszyscy komentują w jedną dutkę, to mało ciekawe jest. Zauważ
                              zresztą, że np. na moje argumenty za Michnikiem Kataryna łagodziła swoje ostre,
                              czasem niesłusznie ostre, wypowiedzi pod adresem tegoż. Oczywiście Ona się do
                              tych złagodzeń nie przyzna, bo to Kataryna, ale wystarczy uważnie
                              przeanalizować posty.
                              • Gość: panidalloway Re: o złagodzeniach IP: w3cache.* / *.2-0.pl 26.10.03, 11:24
                                Chodziło mi nie tyle o Katarynę, która jest w pełni zdolna do samoobrony i
                                raczej nie przemyśliwa o złagodzeniach, lecz tworzy jakąś nową, straszną
                                hipotezę, ile o wolty. Wolty pochodzą wprost od głównego bohatera. Będąc stale
                                pod zbyt wysokim napięciem, M poraża ofiary, wywołując u nich gwałtowne ruchy w
                                tę lub w drugą stronę, powoduje spięcia i sypie iskry, nie wiadomo dokładnie w
                                jakiej sprawie, dając forumowiczom możliwość całonocnych dociekań i
                                interpretacji. Mnie się marzyła mowa tak-tak, nie-nie.
                                Im mniej woltów u M ,tym mniej wolt u jego wrogoprzyjaciół.
                                Nie czas na uroki, wdzięki i zagadki. Jeśli ta sprawa nie zostanie wyjaśniona
                                to bardzo nieprzyjemny zapach czyli smród będzie nas męczył przez lata.
                                Czego ani Tobie, ani sobie nie życzę i pozdrawiam.
                                • Gość: b Re: o złagodzeniach IP: *.biaman.pl 26.10.03, 11:44
                                  OK. Uzbrajam się w cierpliwość.
                                  Pozdrawiam
    • wawerka_vel_wawerka i przeprosić Lwa.... 25.10.03, 19:08

    • basia.basia Re: Koniec sprawy Rywina 26.10.03, 12:33
      kataryna.kataryna napisała:

      > Koniec, proszę państwa, afery Rywina. Dzięki wielce czcigodnemu redaktorowi
      > Michnikowi, który dzisiaj pomylił się przy śniadaniu i zamiast melisy wypił
      > kawę w ogromnych ilościach, byliśmy właśnie świadkami końca całej sprawy.
      > Teraz tylko trzeba po tym wszystkim posprzątać, pozamiatać pod dywan i
      > zapomnieć. Nic już z tego nie będzie, nikt nie zostanie ukarany, niczego się
      > nie dowiemy.

      No popatrz co się porobiło. Przespaliśmy się z tym i jasne jest,
      że to nie koniec sprawy Rywina. Zaczyna się rozjaśniać w tunelu
      i to dzięki temu, że Renacie zachciało się wezwać Michnika. Nawet
      już nie pamiętam skąd jej to do głowy przyszło. A zaskoczona kś
      przegłosowała wniosek na tak.
      Michnik zafundował nam żenujące widowisko ale dzięki Rokicie
      i Ziobrze dowiedzieliśmy się ciekawych rzeczy. Bo przecież jest
      oczywiste, że wydarto "mu z gardła" niektóre zeznania. Sam nie
      miał zamiaru zgłaszać się do komisji ani pisać w gazecie.

      Czytałam w onecie, że Nałęcz postuluje przesłuchiwanie sekretarek,
      kierowców itd. A będzie jeszcze maglowanie Michnika i ciąg dalszy
      wydzierania z gardła. Jest jeszcze mnóstwo pytań.

      Dziwna sprawa z tymi taśmami i nagłym olśnieniem Michnika. Teraz
      myślę, że dziwna przede wszystkim dlatego, że nigdzie nie została
      opublikowana. To też jest manipulacja. Większość może się opierać
      tylko na tym, co pisały o tym nagraniu gazety. Nie wszyscy mają
      dostęp do internetu. Ani premier ani Michnik jej nie odsłuchali
      - jak twierdzą. To też jest bardzo dziwne. Nie sądzisz?
      Nałęcz twierdzi, że po skompilowaniu tych dwóch nagrań znalazły się
      tam jeszcze inne zaskakujące "momenty", dotąd nieznane.

      Coś mi się zdaje, że prezydent nie uniknie występu przed kś
      a i Miller pojawi się kolejny raz.

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka