Gość: Informator
IP: 130.94.123.*
27.10.03, 18:06
Prosze panstwa!
Otoz, swiat wybiera swoich przedstawicieli za pomoca
dwoch systemow.
Pierwszy, to system wiekszosciowy jednomandatowy,
gdzie reprezentantem spolecznosci lokalnej w malym
okregu wyborczym zostaje tylko jedna osoba, ktora
uzyska najwieksze poparcie wyborcow. Poniewaz
mamy do czynienia z jednym mandatem, dlatego okreg
wyborczy nazywamy jednomandatowym. Stosuja go
wszystkie kraje grupy G-7 i jeszcze 60 innych.
Stany Zjednoczone, Kanada, Wielka Brytania od zawsze,
Niemcy od 1953 r.,Francja od58 r. ( tj. od czasow De
Gaula), Wlochy od 94 r., a Japonia,niedawno,
od 97 r . O mandat poselski ubiegac sie moze tam
kazdy obywatel. Nie musi uzyskiwa aprobaty partii,
aby znalesc sie na liscie wyborczej, bo listy
partyjne tam nie wystepuja. Glosowanie na kandydata ,
a nie na liste partyjna,zapewniaglosujacym wybor
miejscowego, a wiec znanego sobie czlowieka.
Jednomandatowy system wyborczy czyni posla bardziej
zaleznym od wyborcow a mniej od swojej partii,
chociaz, aby wygrac wybory kandydat na posla, czesto
uzyskuje pomoc swojego stronnictwa, ale wybor
zawdziecza bezposrednio wyborcom.
W naturalny sposob system jednomandatowy wprowadza
odpowiedzialnosc posla przed wyborcami.
Natomiast, listy partyjne i glosowanie na nie, to
atrybut drugiego systemu zwanego umownie
proporcjonalnym, chociaz z matematyczna
proporcjonalnoscia nie ma nic wspolnego. Obowiazuje
aktualnie u nas, w Polsce. Uczestniczymy
w nim. Ale tak naprawde przez swa zawilosc i
ciagle zmiany jest dobrze znany tylko waskiej grupie
politykow - zawodowcow. Nieodlacznymi jego
skladnikami sa ksiazeczki z nazwiskami, czesto
kilkuset kandydatow w jednym okregu, najprzerozniejsze
przeliczniki, czy tajemnicze metody jak:
Victora d'Hondta, czy Sainte-Lagu..
Aktualna ordynacja (czyli zbior przepisow wyborczych)
to broszura zawierajaca 38 rozdzialow z 245 artykulami
prawnymi, ktorych na dobra sprawe nikt nie probuje ani
rozgrysc, ani zrozumiec , ani nawet poznac.
Okregi wyborcze sa wielomandatowe, w ktorych wybieramy
cale gotowe zestawy" poslow.
Stawiam pytanie: czy Adam Malysz, gdyby wszyscy gorale
chcieli na niego glosowac, sam moglby, zostac poslem w
systemie proporcjonalnym,obowazujacym do tej pory w
Polsce?......Oczywiscie nie!... W systemie
jednomandatowym tak!
Jak funkcjonuje jeden i drugi system wyborczy
przyblize panstwu to na przykladzie ostatnich wyborow
w okregu nr 20 podwarszawskim.Otoz, okreg ten
obejmuje powiaty okalajace nasza stolice, ktore w
obecnym, proporcjonalnym systemie wyborczym
desygnowaly do Sejmu pakiet 10 poslow. I tak ludzie
np. z Piaseczna glosowali na kogos kto jest z
Legionowa, a obywatele Pruszkowa na kandydata
znanego wyborcom Wolomina, Otwock na Nowy Dwor a Nowy
Dwor na Grodzisk. To chore.
Gdybysmy mieli system jednomandatowy, to mieszkancy
Piaseczna wybieraliby kandydata z Piaseczna, a
Pruszkowianie swojego z Pruszkowa. Czy by to bylo za
proste?
Warta przypomnienia jest metafora profesora Andrzeja
Czachora,
obrazujaca roznice pomiedzy systemem wyborczym
proporcjonalnym a jednomandatowym. Wyobrazmy sobie,
ze w szkole postanowiono wybrac samorzad.
Zastanawiano sie jaki zastosowac system wyborow.
Czy <proporcjonalny>, polegajacy na wybieraniu
sposrod kandydatow wylonionych przez szkolne kolka
zainteresowan np. sportowe, literackie,
i fotograficzne. Czy moze <system jednomandatowy>,
polegajacy na wybieraniu po jednym przedstawicielu z
kazdej klasy? Ktory system lepiej odzwierciedli ide
reprezentacji spolecznosci szkolnej? Ktory bedzie
lepszy dla uczniow i szkoly?
Jak na razie w Polsce reprezentantow narodu, czyli
naszej szkoly wybieramy z kolek zainteresowan, czyli
partii. Czy tym sposobem dojdziemy do lepszej
Polski? .........Wydaje sie, ze nie tedy droga.
My, zwolennicy systemu jednomandatowego, nie jestesmy
w posiadaniu genialnej wizji politycznej. My
przenosimy cos,.... co istnieje na swiecie i
jest sprawdzone. Nie wywazamy otwartych drzwi. My
dajemy sygnal, aby przez nie przejsc.
Prosze Panstwa!
Przedsmak jednomandatowego systemu wyborczego mozemy
miec juz podczas wyborow wojtow, burmistrzow i
prezydentow. W Sejmie pojawia sie realna koncepcja
jednej tury tych wyborow. To klasyczny system
amerykanski. Liczy sie tylko "pierwszy na
mecie", "the winner takes all" ( zwyciezca bierze
wszystko) . Ten sposob wyboru dwoch tysiecy pieciuset
(2500) reprezentantow w dwa tysiace pieciuset (2500)
okregach, w a nie, jednomandatowych (gminach), moze
stac sie zaczatkiem powstania w Polsce systemu
dwupartyjnego. W mysl sformulowanego przez wybitnego
politologa Maurice'a Duvergera prawa socjologicznego
(true sociological law), tylko system jednomandatowy
moze stworzyc bipolarnosc polityczna. I tak dzieje sie
na swiecie.
Przeciwko jednemu, o silnym poparciu wyborcow,
kandydatowi, w naszym, polskim przypadku, kandydatowi
lewicy, moze skutecznie wystapic tylko jeden
kontrkandydat. Dwoch lub trzech przegra. Jezeli
centroprawica nie uzyska porozumienia przedwyborczego
to po prostu przegra.I tak dlugo bedzie przegrywac,
az sie wreszcie porozumie i wtedy wygra.
To jest wlasnie system wyborczy jednomandatowy. On
spowoduje trwaly, prosty i zrozumialy dla wszystkich
dwupartyjny uklad polityczny. Stworzenie
silnej centroprawicy moze byc niechcacy zaslug
lewicy, dajacej na wzor amerykanski jednego etapu
wyborczego. To paradoks ideologiczny, ale
nie takie zna historia!
Tak wiec, pojawia sie nadzwyczajna okazja, na
zrealizowanie idei przedwyborczych, tych ugrupowan,
ktore glosily hasla zmiany systemu wyborczego.
Ugrupowania te obsadzily 134 mandaty w Sejmie. To 34 %
lawy poselskiej.Przypomne sztandarowe haslo jednego z
nich, cytuje: chcemy zmienic prawo wyborcze:
wprowadzimy jednomandatowe okregi wyborcze tak,
bysmy mogli glosowac na konkretne osoby, a nie
na "partyjne listy", koniec cytatu.
'Posmakowanie" przez Polakow, powszechnie, po raz
pierwszy od 80 lat,jednomandatowosci we wlasnych
wyborach, moze juz w niedalekiej
przyszlosci spowodowac, ze nasz ruch zakonczy swoja
misje.Obym byl dobrym prorokiem
Mariusz Wis
Warszawa
tel. kom. 0 601 27 02 32
e-mail wisco@poczta.onet.pl
=======