Wielki Kryzys

08.12.08, 07:22
lat trzydziestych wykreował podkute buty, pochodnie, brunatne
koszule i parteitagi NSDAP Hitlera.

Podstawową przyczyną była kłótliwość Reichstagu i słabość rządu
Republiki Weimarskiej.

Warto o tym przypomnieć. I zarządzić wcześniejsze wybory. Uprzedzić
kryzys, którego nasilenie przewiduje się na rok 2010.

Słabość rządu Tuska może sprawić, że rechot historii może powrócić w
wykonaniu dwóch nierównoważonych psychicznie osobników.
    • spiskowa.teoria.dziejow Re: Wielki Kryzys 08.12.08, 07:46
      Nasz głęboko wierzący w zjawiska nadprzyrodzone ludek, media i
      naczelny ekonomista prof. Balcerowicz idą w zaparte i nie chcą
      uwierzyć, że kryzys dotknie RP a ludzie staną w kolejkach do
      kociołka po zupę kuroniówkę. Jak widać na obrazkach doszło do tego, że odsprzedaje się łuki ze strzałami i kałasze za pełną michę.

      Następne posunięcie antykryzysowe to wyprzedaż demobilu z wojny w Iraku i Afganistanie, oraz bomb atomowych z zapasów USA.

      news.yahoo.com/s/ap/20081208/ap_on_re_us/gifts_for_guns
      news.yahoo.com/s/nm/20081207/us_nm/us_autos_ports
      • haen1950 Re: Wielki Kryzys 08.12.08, 08:57
        Jeszcze dzisiaj nikt nie może określić głębi skutków nadchodzącego
        kryzysu. Istnieje jednak stara prawda - chcesz żyć w pokoju, to
        szykuj się do wojny. Pierwszym krokiem jest zawsze powszechna
        mobilizacja. Może zostać przeprowadzona przez silny rząd zaufania
        publicznego.

        Polska postkomunistyczna hołota, pisolew, marzy i pomaga, żeby
        kryzys był wielki. Żeby potem można było wszystkich złapać krótko za
        mordę i unicestwić fanaberie demokracji. To jedyny dla nich
        scenariusz powrotu do władzy. Model psychologiczny Kaczorów i
        Napieralskiego pasuje do niego idealnie.

        W obliczu zagrożenia demokracje się jednoczą. I dlatego należy
        ogłosić wcześniejsze wybory z programem wojny o Polskę. Albo silna
        demokracja, albo swołocz postkomunistyczna, PiS i SLD.
        • janonet4 Re: Wielki Kryzys 08.12.08, 09:54
          to jest dopiero pocztek ,a juz 2009,2010 to pokaże gdzie jest
          miejsce polski
    • nonno1 Re: Wielki Kryzys? Jak wielki? 08.12.08, 10:48
      Oto problem! Nikt nie potrafi przewidzieć, jak głęboki i długotrwały ten kryzys
      być może. Dlatego nie warto działać pochopnie.
      Bo jeśli będzie naprawdę głęboki i długotrwały, to żaden polski rząd mu nie
      przeszkodzi, ani obecny, ani potencjalnie nowy.
      Jeśli kryzys będzie krótki i płytki, żadne działania nie są potrzebne.
      Najgorzej z kryzysem średnim (i jak średnim), bo trudno przewidzieć, co i kiedy
      trzeba wykonać.
      Wyborów nikt nie zrobi, bo nie ma interesu. PO nie będzie ryzykować, jak
      Kaczyński w 2007, PSL boi się wyborów, podobnie SLD i PiS.
      • haen1950 Re: Wielki Kryzys? Jak wielki? 08.12.08, 11:40
        To minimalistyczne myślenie o państwie. Mamy już dowody, że rząd
        jest całkowicie ubezwłasnowolniony w swoich reformach. Że arytmetyka
        partyjna w sejmie i prezydent zachowali pełną moc destrukcji i z
        niej bez zahamowań korzystają.

        Nie ma co liczyć, że tym psycholom się odmieni. Nie ma co liczyć na
        romanse z gnojkiem Napieralskim.

        Wczesniejsze wybory to właśnie działanie wyprzedzające, nie
        pochopne. Nie ma sensu startować do walki z kryzysem z rządem, który
        nic nie może i jest uzależniony od dwóch psycholi i jednego tępaka
        na ich smyczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja