Dodaj do ulubionych

Prezydent w sprawie swoich zeznań

06.11.03, 17:13
Majestat już zdecydował i obwieścił. Z własnej woli na żadne przesłuchanie
nie przyjdzie. Ciekawe czy podanie tej informacji zaraz po posiedzeniu Rady
Gabinetowej ma z nią jakiś związek? Prezydentowi humor dopisuje, bo pociągnął
dowcip Szymczychy o spektaklu. Mamy bardzo odważnego i poważnego prezydenta.

Za Onetem:

Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział, że w kwestii sprawy Rywina nie
ma nic do dodania i nie będzie z własnej woli składać zeznań przed sejmową
komisją śledczą.

"Mogę się stawić, zaśpiewać i zatańczyć, tylko po co?" - zapytał prezydent
dziennikarza, który zadał pytanie czy głowa państwa stawi się na
przesłuchanie. Prezydent podkreślił, że - jak się wyraził - żadna nowa
informacja nie odrodziła się w jego głowie w sprawie Rywina. Aleksander
Kwaśniewski zapewnił, że komisja wie już wszystko, co ma w tej kwestii do
powiedzenia.

"Wierzę, że komisja doprowadzi nas do prawdy w tej sprawie" - powiedział
prezydent podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Gabinetowej.
Obserwuj wątek
    • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.clean4all.com 06.11.03, 17:18
      Jak tańczy, to wszyscy widzieliśmy w czasie pierwszej kampanii wyborczej i
      raczej nikt już tego nie będzie chciał oglądać. Co do śpiewu to też chyba nie
      znalalłby fanów. Wystarczy więc, że się stawi.
      • kataryna.kataryna Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań 06.11.03, 17:19
        Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

        > Jak tańczy, to wszyscy widzieliśmy w czasie pierwszej kampanii wyborczej i
        > raczej nikt już tego nie będzie chciał oglądać. Co do śpiewu to też chyba nie
        > znalalłby fanów. Wystarczy więc, że się stawi.


        A że się potrafi wstawić też już wiemy.
      • Gość: b Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.biaman.pl 06.11.03, 17:22
        Sorry, Pielęgniarzu, najpierw wysłałem swój post, a teraz przeczytałem Twój.
        Deja vu - kiedyś to samo zdarzało mi się z niejakim pokrzywą.pokrzywą.
        • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.clean4all.com 06.11.03, 17:33
          Widać, że ta potańcówka Olka obu nam zapadła w pamięci i jakoś tak tkwi
          bezlitośnie, nie zwracając zupełnie uwagi na nasze prośby o zapomnienie.
          • kataryna.kataryna Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań 06.11.03, 17:34
            Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

            > Widać, że ta potańcówka Olka obu nam zapadła w pamięci i jakoś tak tkwi
            > bezlitośnie, nie zwracając zupełnie uwagi na nasze prośby o zapomnienie.



            Ciekawe czy rano na bosaka w łazience z panią prezydentową też tańczy pokraczne
            disco olo.
            • Gość: bratek Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.biaman.pl 06.11.03, 17:36
              >
              > Ciekawe czy rano na bosaka w łazience z panią prezydentową też tańczy
              pokraczne
              >
              > disco olo.

              O tym chyba będzie w książce Naszej Futurystycznej Prezydentowej. Ciekawe,
              jakie łazienkowe bibeloty tłuką się w czasie takiej potańcówki.
            • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.clean4all.com 06.11.03, 17:44
              kataryna.kataryna napisała:

              >Ciekawe czy rano na bosaka w łazience z panią prezydentową też tańczy
              >pokraczne disco olo.


              Ha! No i teraz wszystko jasne. Jak Olek wywinie orła na mokrych kafelkach i
              przywali dyńką w kibel, to nie można się dziwić, że później ma takie problemy z
              utrzymaniem równowagi.
          • Gość: züberman wszystko, byle nie tańczył IP: *.biaman.pl 06.11.03, 17:35
            :)
            Ale jeśli on ma zamiar zrealizować swoją groźbę, to rzeczywiście wolę, żeby nie
            występował przed komisją.
    • Gość: vin Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 06.11.03, 17:20
      A co ma biedaczysko mowic, jak sam ulozyl sobie pytania i odpowiedzi, a w
      najgorszym wypadku wybral najlatwiejsze z pytan, wczesniej przygotowanych przez
      prokurature.
      pzdr
      vin
      • Gość: SLD-UPek Towarzysz prezydent zeznał, że był nachlany IP: 195.205.230.* 06.11.03, 17:25
        • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Towarzysz prezydent zeznał, że był nachlany IP: *.clean4all.com 06.11.03, 17:27
          Czyż to nie byłoby wiarygodne?
          • Gość: SLD-UPek Re: Towarzysz prezydent zeznał, że był nachlany IP: 195.205.230.* 06.11.03, 17:30
            W aktach jest nawet wydruk z alkomatu.
            • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Towarzysz prezydent zeznał, że był nachlany IP: *.clean4all.com 06.11.03, 17:38
              Ok, w tej sprawie jesteśmy gotowi uwierzyć na słowo. W końcu to nie nowość.
            • Gość: BIGOT&DEWOT Re: Towarzysz prezydent zeznał, że był nachlany IP: *.pl / 81.210.124.* 10.11.03, 00:07
              i twoja zolta ksiazeczka:)
    • Gość: bratek życzenia dla prezydenta wszystkich Polaków IP: *.biaman.pl 06.11.03, 17:21
      Ja tam bym nie chciał, żeby tańczył. Widziałem to już raz w czasie jego
      kampanii prezydenckiej, tańczył oczywiście w rytm disco polo.
      Wolałbym, żeby dla odmiany powiedział coś mądrego.
    • Gość: vin Czeka nas IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 06.11.03, 17:36
      nie mala zabawa kiedy przekazane zostana do wiadomosci publicznej pytania jakie
      zadala prokuratura Kwachowi...To bedzie cyrk...chyba naprawde nie ma co
      powolywac Kwacha przed Komisje, jak uslyszymy pytania jakie otrzymal to sami
      zrozumiemy kto tutaj ma wladze w GTW:))

      pzdr
      vin
      • Gość: mobutu Co znaczy GTW? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 18:30
        Co znaczy GTW? Naprawde nie wiem.
        • Gość: etbl Re: Co znaczy GTW? IP: *.192-200-80.adsl.skynet.be 06.11.03, 19:28
          Grupa Trzymajaca Wladze.
    • Gość: franek Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 17:57
      A mi się zdaje, że słowa Pana Prezydenta mają znaczenie dość doniosłe. Skoro
      Pan Prezydent stwierdza, że "może się stawić", to znika dotychczasowy problem
      prawny/konstytucyjny czy jak tam go chcą zwać, jakoby komisja Pana Prezydenta
      wezwać nie mogła. Przypomnijmy, że to ostatnio był głowny argument niejakiego
      Andowskiego Lwa i kolegi Szteligi przeciwko wzywaniu Pana Prezydenta. Skoro Pan
      Prezydent sam tak kategorycznie stwierdza, że "może się stawić", to co, Panie
      Andowski - wzywamy?
      • kataryna.kataryna Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań 06.11.03, 18:02
        Gość portalu: franek napisał(a):

        > A mi się zdaje, że słowa Pana Prezydenta mają znaczenie dość doniosłe. Skoro
        > Pan Prezydent stwierdza, że "może się stawić", to znika dotychczasowy problem
        > prawny/konstytucyjny czy jak tam go chcą zwać, jakoby komisja Pana Prezydenta
        > wezwać nie mogła. Przypomnijmy, że to ostatnio był głowny argument niejakiego
        > Andowskiego Lwa i kolegi Szteligi przeciwko wzywaniu Pana Prezydenta. Skoro
        Pan
        >
        > Prezydent sam tak kategorycznie stwierdza, że "może się stawić", to co, Panie
        > Andowski - wzywamy?



        Hehe, ale ich przyłapałeś :)
        Tyle pracy nad wyszukiwaniem konstytucyjnych przeciwwskazań na nic :)
        • Gość: franek Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 18:29
          Coś mi się nie widzi, żeby na nic, oni są przeca nie do zdarcia, zaraz coś
          wymyślą, że się Pan Prezydent przejęzyczył, albo że istnieją inne "formalne
          przeszkody", jak to drzewiej z przekazaniem rywinowej notatki bywało...
      • Gość: bratek Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.biaman.pl 06.11.03, 18:03
        Pan Andowski zbyt mało subtelny, żeby ten niuans wychwycić.
        • Gość: franek Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 18:31
          Jak dla mnie to Pan Andowski jest subtelny aż do bólu, szczególnie jak różne
          niuanse związane z listem Dennisa Berry'ego wychwytuje..
          • Gość: bratek funkcjonariusz Andowski IP: *.biaman.pl 09.11.03, 13:11
            Owszem, on jest subtelny partykularnie. Dobrze wie, kiedy zamykać, a kiedy
            otwierać oczy. I znów mi sie Pszoniak z "Jak żal mi funkcjonariuszy"
            przypomina. A może to był Fronczewski? Kto pamięta??
      • Gość: Lew Andowski Powiem krótko IP: 217.98.232.* 06.11.03, 18:14
        Gość portalu: franek napisał:

        >to co, Panie Andowski - wzywamy?

        Wie Pan (w tym momencie marszczę twarz), tę sprawę trzeba rozważyć.
    • Gość: t1s Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.acn.waw.pl 06.11.03, 18:01
      Traktorem go przed tą komisję nie zaciągną. Ale się zapiera. I to tylko jedną
      nogą, bo druga podobno notorcznie go boli.
      Gdyby został wezwany przed komisję, to rzeczywiście by śpiewał. Tyle, że
      baranim głosem.
    • marcepanna Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań 06.11.03, 18:31
      Jestescie skonczone glupki internetowe, lacznie z Kibolka
      Pan Prezydent musialby byc ostatnim glupcem zeby tanczyc w takt pytan Ziobro
      czy Rokity jak sie to marzy Opozycji
      gdyby TYLKO JEDNYM PALCEM STOPY STANAL PRZED KOMISJA bylby skonczony i to nie
      wazne czy jest umoczony w aferze czy nie

      pozostaje wam pochrzakiwac dalej w sieci

      Kibolka dodatkowo niech sobie zanuci poloneza przed lusterkiem rano jak sie
      goli-zawsze to spiewajace zeznanie jakies bedzie
      z tym ze nie prezydenckie
      • Gość: chil[u]m Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 18:52
        > Jestescie skonczone glupki internetowe,
        Ty jestes jedyną ,mądrą i wyedukowaną na wszystkie strony osobą w całej
        swiatowej sieci.
        Chwała cI za to,że uzmysłowiłaś to Nam,maluczkim,mniejszym od klastra.

        > Pan Prezydent musialby byc ostatnim glupcem zeby tanczyc w takt pytan
        Wystarczyłoby,żeby był uczciwym człowiekiem,a nie wykorzystując pozycję kryć
        się po kątach i dawac podstawy do snucia domysłów.

        > gdyby TYLKO JEDNYM PALCEM STOPY STANAL PRZED KOMISJA bylby skonczony
        Bardzo możliwe,ale na pewno nie dlatego,że postanowił zeznawać.

        > pozostaje wam pochrzakiwac dalej w sieci
        Rozumię,ze myślisz o Nas per świnie,tak?
        My wymieniamy poglądy,słowami,polskimi.

        Twój post rysuje mi cIEBIE jako prostaka.
        To jak odnosisz się do Nas świadczy o tWOJEJ(IM) mani wielkości zbudowanej na
        własnej ocenie swojej osoby.

        Kwasniewski chyba zapatrzył się w siebie i sondaze,bo pozwala sobie dosyć mocno.
        Lekcoważący ton w czasie konferencji prasowej po Radzie Gabinetowej był tego
        przykładem.

        Stop War on Drugs
        Zapomniał już o tym,czego ja mu nie zapomnę,a co dużo bardziej oddaje jakim
        jest człowiekiem i politykiem.
      • Gość: głupek Re: Prezydent w sprawie swoich zeznań IP: *.acn.waw.pl 06.11.03, 18:59
        marcepanna napisała:

        > Jestescie skonczone glupki internetowe, lacznie z Kibolka
        > Pan Prezydent musialby byc ostatnim glupcem zeby tanczyc w takt pytan Ziobro
        > czy Rokity jak sie to marzy Opozycji
        > gdyby TYLKO JEDNYM PALCEM STOPY STANAL PRZED KOMISJA bylby skonczony i to nie
        > wazne czy jest umoczony w aferze czy nie
        >
        > pozostaje wam pochrzakiwac dalej w sieci
        >
        > Kibolka dodatkowo niech sobie zanuci poloneza przed lusterkiem rano jak sie
        > goli-zawsze to spiewajace zeznanie jakies bedzie
        > z tym ze nie prezydenckie


        Rokita i Ziobro mogliby tańczyć w takt odpowiedzi Wielce Czcigodnego Pana
        Abstynenta. To czy byłby skończony zależałoby tylko i wyłącznie od jego
        zachowania przed komisją. Więc jest albo umaczany albo głupek właśnie i jedyne,
        co przychodzi mu do pustego łba to czmychnąć jak tchórz.

        A wracając jeszcze do piłki. Nie traktuj tego jako naskakiwanie, ale czy Ty
        naprawdę nie zdajesz sobie sprawy z tego, że każdy Twój post dotyczący Kataryny
        jest samobójem. Komuś przypadkowo czytającemu forum wystarczy jeden taki, by
        zorientować się jakie są powody Twojej maniakalnej niechęci do Kataryny.
        Naprawdę, nie trzeba być Freudem.
        • marcepanna Drogi Panie Glupku 06.11.03, 19:16
          Niestety nie zgadzam sie z Pana opinia.

          Ja nie zycze sobie aby moj Prezydent odpowiadal nawet na jedno pytanie w
          sprawie Rywina.
          Odpowiadajac lekcewazacym tonem Prezydent pokazal klase, chcielibyscie igrzyska
          to dalismy wam Nalecza i Blochowiak.
          Niestety Miller i Kwasniewski sa nieosiagalni dla was. Tak bywa.

          Nie umarlam jeszcze od moich postow wiec nie sa smiertelne dla mnie.

          Niestety ja jestem tak samo odwazna jak Prezydent wiec nie obchodzi mnie jak
          odczytujesz moje pisanie, moze skoncentrujmy sie na show.
          A tak w ogole co to jest ten freud?
          • kataryna.kalaryna Re: Drogi Pani marcepanno 06.11.03, 19:32
            Jesteś głupia jak but Millera.
            • marcepanna Re: Droga Pani Od Telewizji Kataryno 06.11.03, 19:38
              Niestety mała. But Pana Premiera nie jest posledniego gatunku.
              Dal nim kopa Ziobrze, da innym.
              • Gość: Glupek Re: Droga Pani Od Telewizji Kataryno IP: *.chello.pl 06.11.03, 20:38
                marcepanna napisała:

                > Niestety mała. But Pana Premiera nie jest posledniego gatunku.
                > Dal nim kopa Ziobrze, da innym.

                Jeśli masz na myśli "zero", to był to kop Pana Premiera we własną dupę.
                • marcepanna Re: Droga Pani Od Telewizji Kataryno 06.11.03, 20:47
                  Niestety. Strzelasz sam w siebie Glupku.
                  Premier stanal w obronie Przyjaciela, generala Papały. Znali sie osobiscie.
                  Mial prawo do emocji. To ludzkie zachowanie.
                  Posel Ziobro byl bez taktu i szacunku dla smierci Przyjaciela Premiera.
                  Hiena , ktora nie poniesie zadnych konsekwencji za swe slowa-mowie o Posle.

                  • humbert.humbert Re: Droga Pani Od Telewizji Kataryno 06.11.03, 21:04
                    marcepanna napisała:

                    > Niestety. Strzelasz sam w siebie Glupku.

                    > Premier stanal w obronie Przyjaciela, generala Papały. Znali sie osobiscie.

                    NIe zgodze sie z tym. Premier stanal we wlasnej obronie, bo do dzis nie wiadomo
                    co wlasciwie wiedzial general Papala. Coz, komendanta policji nie zabija byle
                    kto i bez powodu. Te "emocje" sa w przypadku tak wytrawnego gracza
                    wiecowo-frakcyjnego jak Pan Premier, zadziwiajace... chyba ze jest to element
                    taktyczny... w koncu Rywin cos wspominal o jakims Leszku... Tak czy inaczej,
                    sadzac po notowaniacjh Pana Premiera to zero jakos nikogo nie przekonalo, ze Pan
                    Premier skonczy jak prawdziwy mezczyzna.

                    > Mial prawo do emocji. To ludzkie zachowanie.
                    > Posel Ziobro byl bez taktu i szacunku dla smierci Przyjaciela Premiera.

                    To jest sledztwo w sprawie przestepstwa na wielka skale, z nie pogaduszki u
                    ciotuni.

                    > Hiena , ktora nie poniesie zadnych konsekwencji za swe slowa-mowie o Posle.

                    A ja bym chcial wiedziec, kto i dlaczego zabil generala Papale. Z ta przyjaznia
                    z Panem Premierem to historia dosc lzawa jak na polswiatek polityczny. Tak jakos
                    snuja sie rozne podejrzenia kolo Pana Premiera. A to kasa po PZPR, a to wizyta
                    na Krymie w czasie puczu, a to afery korupcyjne. Pechowy widac.
                    • kataryna.kataryna "Jest pan zerem" 06.11.03, 21:18
                      Ciekawa jestem czy Marcepanna (oraz wszyscy inni usprawiedliwiający chamską
                      odzywkę Millera) potrafi z pamięci przytoczyć pytanie jakie zadał Ziobro
                      premierowi i wyjaśnić dlaczego było niestosowne. Bo wbrew temu co się niektórym
                      wydaje, Ziobro nie zapytał "Czy mial pan coś wspólnego z zabójstwem Papały" ani
                      nic w tym stylu.

                      Humbert słusznie zauważa, że Miller bronił głównie siebie, i słusznie wątpi w
                      prawdziwość emocji Millera. Może zresztą zagrały emocje ale według mnie nie był
                      to smutek po przyjacielu ale strach przed zbliżaniem się do sprawy dla premiera
                      dość niewygodnej. Więcej o tym dlaczego niewygodnej w linku na dole posta.

                      Jak ktoś chce sprawdzić czy był to wybuch niekontrolowanych emocji a nie
                      pamięta jak to brzmiało, polecam stenogram. Ziobro zadaje pytanie, Nałęcz
                      pytanie uchyla i wtedy Miller zimnym głosem pyta "Czy ja mogę coś dodać",
                      Nałęcz zrezygnowany odpowiada coś w stylu "Jeśli pan musi" i dopiero wtedy
                      następuje ten rzekomo spontaniczny wybuch emocji. Człowiek, który się nie
                      kontroluje zachowuje się jak Michnik, u niego rzeczywiście buzowały emocje i
                      nie pytał przewodniczącego czy może coś dodać. U Millera to wyglądało jak
                      zimna, wykalkulowana odzywka. Bardzo sprytna zresztą, za jednym zamachem
                      odwrócił uwagę od pytania i zdobył sympatię osób, które wzięły za dobrą monetę
                      jego słowa o przyjaźni z Papałą (nie jestem pewna czy wdowa by potwierdziła,
                      sam Papała ze zrozumiałych względów milczy). Takie zagranie na empatię widza.



                      A tu obiecany link o Papale. W jakich kręgach obracał się podejrzany, jak
                      wyglądało śledztwo, bardzo pouczające. Chyba dobra ilustracja
                      powiedzenia "chroń nas od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam".

                      kasstor26.webpark.pl/zabojstwo%20papaly.htm


                      PS. Humbert.Humbert, bardzo niepokojący nick :)
                      • marcepanna Re: "Jest pan zerem" 06.11.03, 21:47
                        Pozwol Kataryno ze przeczytam link ktory zapodalas i dopiero wtedy odpisze.
                        • Gość: marcee TYLKO__________SZCZERZE___________KATARYNA_____ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 00:18
                          Czy Express Wieczorny to jakas powazna gazeta?
                          A Rzepa farmazoni poza stronami zoltymi i zielonymi co juz pisalam raz do
                          Biologa

                          Na razie w tym wszystkim widac zwyklych bandziorow. Skoro na miejscu zbrodni
                          nie zatrzymano Inki tzn ze General byc moze nie byl winny komus duzej forsy. Na
                          razie tylko to wiadomo.

                          Na marginesie. Oczywiscie ze nie przytocze z pamieci pytania Posla. Umniejsza
                          to w czyms moje rzetelne argumenty? Nie manipuluj z tym ze Posel pytal Premiera
                          o to czy jest zamieszany w smierc Papaly. Ale jesli mnie zacytujesz z pamieci
                          pytanie Posla (bo ja nie pamietam) to napisze ci prawde, w czym Posel ublizyl
                          bo ublizyl. Juz samej sytuacji nawet. W koncu znajdowal sie w towarzystwie
                          Premiera, a zaklał.
                          • camrut Re: TYLKO__________SZCZERZE___________KATARYNA___ 07.11.03, 00:34
                            Ponizej podalam fragment stenogramu z przeluchania Millera.

                            W odpowiednich miejscach wstawilam tylko zamiast premier Leszek Miller -
                            kataryna. Moze to pozwoli zobrazowac katarynie empatie i wczuc sie w role -
                            ktora przeciez i tak juz odgrywa, tyle tyle,ze na razie 'bez wczucia' :O)
                            • Gość: marcee CAMRUT JESTES BOSKA !!!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 00:45
                              Dziekuje jutro poczytam bo padam i musze isc spac
                              pa

                              • camrut no wiesz :O).... 07.11.03, 01:43
                                Nie ma sprawy.
                                Ja juz chyba koncze ten temat, zauwaz nieco juz wytarty :O)

                                do nastepnego :)

                      • camrut Kataryna ___________________"Jest pan zerem" 06.11.03, 22:33
                        CO z Twoja pamiecia kataryno???

                        Ciekawi mnie jak zapatrujesz sie na kwestie insynuacji, sugerowania, snucia
                        aluzji obecnych na gruncie jezyka polskiego a doprowadzajacych do konkretnego
                        wniosku - puenty, a w niektorych wypadkach przybierajacych postac zdania
                        retorycznego???; bo z Twojego postu wynika,ze chwilowo lub tez calkowicie
                        wylaczasz obecnosc takowych dopuszczajac jedynie budowanie zdan zawierajacych
                        oceny i wnioski tzw. 'wprost'

                        I tu na boku zaznaczam,ze nie jestem zwolenniczka Millera, a czynie to
                        umyslnie, co by Kataryno Twoim konfabulacjom w tej materii z miejsca dac odpor.

                        Zatem chcac uczynic zadanie latwiejszym, wstaw Kataryno w miesce odnoszace sie
                        do premiera swoj nick.
                        Tak mozna obrazowac empatie, na zdrowie i milej zabawy, w miare mozliwosci
                        oczywiscie - zwazajac na aspekt poruszanej tu sprawy.

                        Dla ochlody w ramach studzenia zachwytu nad 'boskim' poslem Ziobro, ktory
                        kazdego prawnika przyprawia o zawrot glowy swoim gniotem belkotu pseudo -
                        prawniczego, ktory boryka sie ze skleceniem poprawnego skladniowo zdania,
                        wykonujac za to calkiem sprawnie funkcje partyjnego aparatczyka z najgorszych
                        przykladow ( Ziobro czerpiacy inspiracje z podeslanych na kartkach pytan, czy
                        odbierajacy telefony z instrukcjami) - proponuje komentarze Nalecza.

                        Swoj wyjatkowo zawieszam. Po co. Z Ziobra zaden adwersarz.

                        .......
                        Poseł Zbigniew Ziobro:

                        Panie Kataryna, dobrze, że stoi pan na gruncie przestrzegania litery prawa i
                        odwołuje się pan do wyroków, które - mam nadzieję, że w każdym wypadku,
                        niezależnie kogo dotyczą - będą sprawiedliwe i zasadne. Natomiast ja pana
                        pytam o sprawy pana reakcji na patologie i nieprawidłowości, które docierają
                        do pana wiedzy. I chciałem pana też na koniec spytać o sprawę, która pana w
                        sposób szczególny interesowała, wynikało to z pańskiej wypowiedzie: Jak pan
                        zareagował na doniesienia medialne, z których wynikało, że rozpoznany jako
                        zleceniodawca zabójstwa generała Papały, wedle doniesień prasowych, pan Edward
                        M. został wypuszczony na polecenie "z góry", mimo że został wcześniej
                        zatrzymany? Zakazano prokuratorowi przedstawić zarzut. No i media podnoszą o
                        tym fakcie w tym kontekście, że pan Edward M. jest osobą, która zna pana, i
                        jest osobą, która też porusza się ponoć w kręgach bliskich Sojuszowi Lewicy
                        Demokratycznej. Czy pan zna tą sprawę i czy pan reagował na tą sprawę celem
                        jej wyjaśnienia, bo przyzna pan, że to jest bardzo poważny zarzut stawiany w
                        mediach, który nie sposób nie wyjaśnić, zwłaszcza że dotyczy tak drastycznej
                        sprawy, a osoba Edwarda M., którą w jakiś sposób media starają się łączyć czy
                        to ze środowiskiem SLD, czy nawet z pana osobą, tego w sposób szczególny
                        wymaga.

                        Przewodniczący:

                        Panie pośle, chciałbym poprosić pana, żeby pan wskazał na związek tej sprawy
                        ze sprawą Lwa Rywina, bo nie chciałbym uchylić żadnego pytania wiążącego się
                        ze sprawą Lwa Rywina.

                        Poseł Zbigniew Ziobro:

                        Związek jest taki, że chciałbym zbadać procedurę, sposób działania pana
                        Kataryny w sytuacji, kiedy media donoszą o niepokojących sygnałach,
                        wskazujących na możliwe patologie w zakresie działania pana... rządu pana
                        Kataryny, bo prokurator generalny przecież podlega panu premierowi, a media
                        podnosiły właśnie, że było to polecenie - domyślać się, że jeśli takowe było,
                        to było pisemne - zakazujące przedstawienia zarzutu popełnienia czy udziału w
                        zabójstwie generała Papały panu Edwardowi M. z uwagi na te okoliczności, które
                        są podnoszone. I jak reagował na takie bulwersujące informacje pan premier,
                        kiedy do niego dotarły, i czy w tej sprawie - w odróżnieniu na przykład od
                        sprawy Rywina - podjął niezwłocznie jakieś działania służące jej wyjaśnieniu?

                        Przewodniczący:

                        Panie pośle, pan sobie zdaje sprawę, że w ten sposób można zadawać każde
                        pytanie Katarynie, dotyczące każdej sprawy?

                        Poseł Zbigniew Ziobro:

                        No, ale to nie jest każda sprawa, to jest sprawa wyjątkowa, która była w
                        zakresie zainteresowania pana premiera. Co więcej, podnoszone są przez media
                        różne okoliczności, których nie chcę przytaczać, wskazujące na to, że w tej
                        sprawie mogłoby mieć miejsce działanie niezgodne z procedurą, mówiąc
                        najdelikatniej, z przyczyn politycznych uniemożliwiające przedstawienie
                        zarzutu osobie, która miała zostać rozpoznana jako zleceniodawca zabójstwa
                        generała Papały. A co więcej, ta osoba jest identyfikowana jako poruszająca
                        się w kręgach związanych czy zbliżonych do Sojuszu Lewicy Demokratycznej przez
                        media; jest ponoć osobą znaną osobiście panu Katarynie (takiemu i
                        takiemu/wymienionemu z imienia i nazwiska). I w związku z tym chciałbym
                        dowiedzieć się, czy wobec tak drastycznych informacji, które musiały wzbudzić
                        niewątpliwie sprzeciw czy też zainteresowanie, głęboko poruszyć pana Kataryne,
                        podjął jakieś zdecydowane działania służące ich wyjaśnieniu, inaczej niż w
                        przypadku afery Rywina, która również była bulwersująca i drastyczna, i też
                        wiązała się w jakiś sposób z działalnością bardziej... z działalnością pana
                        Kataryny.

                        Przewodniczący:

                        Panie pośle, uchylam pana pytanie jako nieistotne, czyli niewiążące się ze
                        sprawą. A poza tym niech pan mi wybaczy w kończącej się siódmej godzinie pana
                        przesłuchania pewną uwagę. Uważam za rzecz nieprzyzwoitą, że pan zadaje
                        pytanie w tak bulwersującej, w sensacyjny sposób, sprawie, która była wiele
                        razy wyjaśniana między innymi interpelacjami i zapytaniami w Sejmie, w sposób,
                        żeby wskazać, że uchylam pytanie, nie dopuszczam do dyskusji i że w tej
                        sprawie jest coś do ukrycia. To jest nieuczciwe, żeby w cztery minuty po
                        zakończeniu przewidywanego terminu zakończenia przesłuchania pana Kataryny
                        stawiać to pytanie, żeby sprawiać takie wrażenie, że tak mam funkcjonować.
                        Albo to pan zrobił przez przypadek, albo pan to zrobił świadomie. Jeśli przez
                        przypadek, czyli z braku rozwagi, to też to pana nie usprawiedliwia. Tak się
                        po prostu przyzwoicie nie robi, panie pośle.

                        Poseł Zbigniew Ziobro:

                        Niestety, sprawa nie została wyjaśniona, panie przewodniczący. Różnimy się tu
                        oceną. W związku z tym, że nie została wyjaśniona, wymaga wyjaśnienia w
                        kontekście badania reakcji Kataryny na fakty, które mogą bulwersować polską
                        opinię publiczną.

                        Przewodniczący:

                        Panie pośle, ta sprawa się nie wiąże ze sprawą Rywina.

                        Uchylam pańskie pytanie.

                        Pan Leszek Miller:

                        Panie przewodniczący, czy ja mogę coś powiedzieć?

                        Przewodniczący:

                        Panie premierze, jeśli pan musi, to tak.

                        Pan Leszek Miller:

                        Ale proszę mi pozwolić.

                        Przewodniczący:

                        Chociaż ja już jestem bezradny wobec tej sytuacji.

                        Zwłaszcza że, panie pośle, unikam zachowań politycznych. Ale był pan
                        wiceministrem sprawiedliwości, mógł pan ten wątek badać, wyjaśniać. Miał pan
                        pełną moc decydowania aparatem państwowym. Unikajmy naprawdę tego typu magla
                        politycznego, który w tej chwili zaczyna..., wprowadziliśmy. To jest
                        niestosowne, dezorganizuje pracę komisji, odciąga nas od sprawy Rywina,
                        naprawdę słów mi nie starcza na opisanie tej sytuacji, panie ministrze Ziobro.

                        Panie Kataryna, proszę bardzo, ale krótko.

                        Pan Leszek Miller:

                        Panie przewodniczący, proszę tylko o chwilę jeszcze, albowiem pan generał
                        Papała był moim przyjacielem i mam do tej sprawy szalenie emocjonalny
                        stosunek. Był moim przyjacielem, był moim kolegą, razem pracowaliśmy,
                        zachowałem go we wdzięcznej pamięci, znam dobrze jego rodzinę, jego żonę, jego
                        córkę i nie ma być może człowieka bardziej zainteresowanego ode mnie, żeby
                        schwytać morderców czy mordercę generała Papały i postawić go przed sądem.
                        Jeśli zatem słucham czegoś takiego, to mam tylko jedno słowo, żeby określić
                        postępowanie pana posła Ziobro, tym słowem jest podłość.

                        Poseł Zbigniew Ziobro:

                        Widzę, że pan Kataryna nie odpowie na pytanie, tylko odpowie inwektywą. Ja
                        rozumiem, że dociekanie prawdy bywa czasami przykre i bolesne...

                        Przewodniczący:

                        Panie pośle...

                        Pan Leszek Miller:
                        • camrut Kataryna ___________________"Jest pan zerem"cd 06.11.03, 22:38

                          Pan Kataryna:

                          Panie przewodniczący, proszę tylko o chwilę jeszcze, albowiem pan generał
                          Papała był moim przyjacielem i mam do tej sprawy szalenie emocjonalny
                          stosunek. Był moim przyjacielem, był moim kolegą, razem pracowaliśmy,
                          zachowałem go we wdzięcznej pamięci, znam dobrze jego rodzinę, jego żonę, jego
                          córkę i nie ma być może człowieka bardziej zainteresowanego ode mnie, żeby
                          schwytać morderców czy mordercę generała Papały i postawić go przed sądem.
                          Jeśli zatem słucham czegoś takiego, to mam tylko jedno słowo, żeby określić
                          postępowanie pana posła Ziobro, tym słowem jest podłość.

                          Poseł Zbigniew Ziobro:

                          Widzę, że pan Kataryna nie odpowie na pytanie, tylko odpowie inwektywą. Ja
                          rozumiem, że dociekanie prawdy bywa czasami przykre i bolesne...

                          Przewodniczący:

                          Panie pośle...

                          Pan Kataryna:

                          Pan jest zerem, panie pośle, panie Ziobro.

                        • kataryna.kataryna Re: Kataryna ___________________'Jest pan zerem' 06.11.03, 22:58
                          camrut napisała:

                          > CO z Twoja pamiecia kataryno???
                          >
                          > Ciekawi mnie jak zapatrujesz sie na kwestie insynuacji, sugerowania, snucia
                          > aluzji obecnych na gruncie jezyka polskiego a doprowadzajacych do konkretnego
                          > wniosku - puenty, a w niektorych wypadkach przybierajacych postac zdania
                          > retorycznego???; bo z Twojego postu wynika,ze chwilowo lub tez calkowicie
                          > wylaczasz obecnosc takowych dopuszczajac jedynie budowanie zdan zawierajacych
                          > oceny i wnioski tzw. 'wprost'



                          Szanowny pan premier narzucił już od początku przesłuchania obleśny styl więc
                          powienien być przygotowany na to, że przesłuchujący też się nie będzie w wersal
                          bawić. Niestety, pan premier nie potrafił sobie poradzić z tym co sam zaczął.
                          Wystarczyło na pierwsze pytanie Ziobro o reakcje na doniesienia medialne,
                          zareagować normalnie zamiast histeryzować. Ale ja się Millerowi nie dziwię, że
                          mu nerwy puściły. Za dużo czytałam o sprawie Papały.


                          > I tu na boku zaznaczam,ze nie jestem zwolenniczka Millera, a czynie to
                          > umyslnie, co by Kataryno Twoim konfabulacjom w tej materii z miejsca dac
                          odpor.



                          Nie konfabuluję na temat Twoich politycznych sympatii. W każdym razie nie w
                          znanym mi znaczeniu terminu "konfabulacja".


                          > Zatem chcac uczynic zadanie latwiejszym, wstaw Kataryno w miesce odnoszace
                          sie
                          > do premiera swoj nick.
                          > Tak mozna obrazowac empatie, na zdrowie i milej zabawy, w miare mozliwosci
                          > oczywiscie - zwazajac na aspekt poruszanej tu sprawy.



                          Niestety, operacja się nie powiodła, nie jestem w stanie się wczuć w Millera.


                          > Dla ochlody w ramach studzenia zachwytu nad 'boskim' poslem Ziobro, ktory
                          > kazdego prawnika przyprawia o zawrot glowy swoim gniotem belkotu pseudo -
                          > prawniczego, ktory boryka sie ze skleceniem poprawnego skladniowo zdania,
                          > wykonujac za to calkiem sprawnie funkcje partyjnego aparatczyka z najgorszych
                          > przykladow ( Ziobro czerpiacy inspiracje z podeslanych na kartkach pytan, czy
                          > odbierajacy telefony z instrukcjami) - proponuje komentarze Nalecza.



                          A gdzie się dopatrzyłaś zachwytu nad "boskim" Ziobro?
                          Jeśli zaś chodzi o sprawne wykonywanie funkcji aparatczyka z najgorszych
                          przykładów, w samej komisji jest kilku o wiele sprawniejszych. I gorzej
                          mówiących po polsku. I czytających cudze pytania (widzę, że łyknęłaś donosy
                          Błochowiakówny). A sam Nałęcz to dla mnie żaden autorytet, zwłaszcza w sprawach
                          bezstronności i nieulegania partyjniactwu.

                          Ziobro jest jaki jest, ale gdyby nie Rokita i on, to wiedzielibyśmy tylko gdzie
                          w Agorze jest damska toaleta (na prawo), jaki notes ma Niemczycki (czarny),
                          kiedy spotyka się zarząd Agory (wtorki, 14.30), co Rapaczyńska powiedziała
                          Kaczyńskiemu w stołówce (Wanda jestem) oraz jakie skarpetki noszą pedały
                          (kolorowe). Więc jeśli mam wybierać, wolę Ziobro i Rokitę niż całą resztę pożal
                          się Boże śledczych, bo to dzięki tej dwójce się czegokolwiek dowiedziałam, a o
                          to przecież z tą komisją chodzi. Przynajmniej mi.
                          • camrut Re: Kataryna ___________________'Jest pan zerem' 07.11.03, 00:26

                            Oj kataryno, kataryno – od wywracania kotow ogonem:) – nie rzecz w tym ,czy
                            Miller byl oblesny (aczkolwiek uwazam, ze byl) – ale rzecz o co innego szla,
                            pamietasz???

                            O insynuacje, sposob zadawania pytania, w koncu sugerowanie w calym toku
                            kosrtuowania wypowiedzi Ziobry w zasadzie gotowego aktu oskarzenia, ktory
                            przeciez i tak juz byl rozbil sie w prokuraturze – nie raz - a dotyczyl
                            sprawy Papaly wlasnie.

                            Pytanie zreszta wcale a wlcale nie laczylo sie z Afera Rywina jako taka –
                            chodzilo tu o cos innego, zagrywka tania, przyznasz kataryno, znana z zycia
                            dokopywania sie do stolkow i zrzucania z nich innych.

                            Niefortunny jakis ten premier, to fakt – bo dal sie tak byle Ziobrze zagiac –
                            choc z gory mozna bylo odczuc intencje. Choc zakladam, ze nie samego Ziobry,
                            bo ten pewnie sam byl obrotem sprawy zaskoczony i raczej nie przygotowany –
                            przynajmniej takie sprawial wrazenie.

                            Ton rozmowy, debaty polemiki, jako,ze z definicji zaklada uczestnictwo w nim
                            osob trzecich nie ogranicza sie do jednej osoby. Ziobro wyjatkowo sie jego
                            poprawie nie przysluzyl - w razie watpliwosci – zawsze mozna siegnac po
                            stenogram komisji – choc w zasadzie mozna jak i posel Strak stwierdzic na
                            widok jasnych dowodow – podanych czarno na papierze w sprawie edukacji
                            seksualnej we Francji i podwyzszajacego sie wieku osob rozpoczynajacych
                            inicjacje seksualna – ze dopuszczalna jest interpretacja dowolna (....)

                            To co ja wiem na temat sprawy Papaly – raczej sklania mnie ku
                            usprawiedliwianiu postawy Millera – a przynajmniej racjonalnemu wytlumaczeniu
                            calej tej historii z ‘zerem’.

                            Na co sile sie z wielkim bolem, bo Millera, jako takiego nie lubie- jednakze
                            pewna klasa i reguly w dochodzeniu do nazwijmy to ‘celow’ politycznych
                            obowiazuja.

                            Komisja ma nadanie polityczne i taka pozostanie do konca. Jej zadanie polega
                            glownie na ‘ugraniu’ dla kazdej ze stron czegos atrakcyjnego – lewica
                            oczyszcza ( jest to przynajmniej jej celem) swoich, opozycja poluje na Millera.

                            Jasne.

                            Bedac politycznym wyjadaczem i realista nie ma nawet na co pomstowac. To
                            prawidlowosc tak stara, ze niemalze zapisana w ustroj partii biologicznie.
                            Jednak ‘styl’ ugrywania rogrywa sie na naszych oczach.
                            Mozna twierdzic,ze sie tego nie widzi i podawac jakies wydumane ukryte
                            parytety – albo skonczyc z tym i potrafic nazwac sprawe po imieniu.

                            Ziobro zachowal sie jak delegowany partyjniaczek, z tradycjami plynacymi z
                            najgorszej krwi – kataryno, nawet Ty powinnas to pamietac. Jesli chlopak dal
                            sie wmanipulowac, to biedaczyna, aczkolwiek chamski biedak to znow nie taka
                            rzadkosc

                            TO nie donosy blochowiakowny, wierz mi kataryno, poprawnosc skladnoiwa i
                            wyczucie litery prawa splywaja...hmmm skad inad :O) – Ziobro jest w stanie
                            uczynic kazdy zargon srodowiskowy martwym, niestety.

                            Co do preferencji komisyjnych :O))
                            No wiesz...Ziobro i Rokita ugrywaja swoje w najlepsze.
                            I obaj w tej roli z piedestalu opadli....co prawda doceniam wklad w
                            tzw. ‘dochodzeniu do prawdy’ – tu kataryno zastanawia mnie, frapuje wrecz , to
                            Twoje przekonanie o powodzeniu akcji pt – usadzamy zla grupe trzymajaca
                            wladze – nawet im juz nie starcza finezji i nawet nie kryja sie – co ostalo
                            sie jako priorytet , to jasne : dorwac Millera. Frapuje tym bardziej,ze
                            uwazasz sie za osobe rozeznana w naszym plitycznym establishmencie....

                            Czasu coraz mniej, a coraz wiecej i wiecej potrzeba jest jednej i drugiej
                            stronie do ugrania. Wydarzenia na politycznej scenie do tego zmuszaja.
                            Powolanie prezydenta nic tu nie wskora.

                            Na co liczylas kataryno???
                            Ze glowa panstwa przyjdzie i powie, ze ukrywa jakas wiedza tajemna??? –
                            przeciez to oznaczaloby jego/ jej – glowy koniec :)) – nic z tych rzecz nie
                            mialoby miejsca.
                            Z tego punktu widzenia mozemy prezydenta zaprosic faktycznie, jedynie do tanca.

                            A nie o to chodzilo Wielce Szanownej Komisji, prawda:O)?





                  • basia.basia Re: Droga Pani Od Telewizji Kataryno 06.11.03, 21:04
                    marcepanna napisała:

                    > Niestety. Strzelasz sam w siebie Glupku.
                    > Premier stanal w obronie Przyjaciela, generala Papały.

                    Jak to w obronie? Jak to przyjaciela?
                    Ziobro nie napadł na gen. Papałę ani nie zrobił nic uwłaczajcego jego pamięci!
                    O tej przyjaźni wiemy tylko stąd, że premier tak twierdzi natomiast pamiętam
                    jak wdowa swego czasu skarżyła się, że nikt się nią nie interesuje i w niczym
                    nie pomaga, oraz że była spławiana kiedy pytała o postępy w śledztwie.

                    Znali sie osobiscie.
                    > Mial prawo do emocji. To ludzkie zachowanie.

                    Emocje emocjami ale dobrze pamiętam o co chodziło w tym pytaniu. Chodziło
                    o doniesienia prasowe o nieprawidłowościach w śledztwie - wypuszczenie
                    podejrzanego pod naciskiem "z góry" - i czy na to premier zareagował.
                    Wystarczyło odpowiedzieć, że tak lub że nieprawidłowości nie było itp. a nie
                    wpadać w furię i wyżywać się na pośle. To jest typowy przykład kiedy agresji
                    używa się jako wykrętu.

                    > Posel Ziobro byl bez taktu i szacunku dla smierci Przyjaciela Premiera.

                    Bzdura. W pytaniu było przypomnienie, że sprawa Papały do dzisiaj nie została
                    wyjaśniona. Gdzie tu brak szacunku?! To raczej dopominanie się, żeby premier
                    zabrał się za ściganie przestępstw nie czekając aż go prasa będzie popędzać
                    lub wytykać brak zainteresowania z nie wiadomo jakich powodów.

                    > Hiena , ktora nie poniesie zadnych konsekwencji za swe slowa-mowie o Posle.

                    W tym wypadku hieną jest premier. Zrobił spektakl posługując się śmiercią
                    rzekomego przyjaciela. Jego koledzy partyjni byli bardzo dumni z niego, że
                    dał popalić Ziobrze.


                    A na koniec Cię zapytam czy Ty jesteś fanką sld oraz Kwaśniewskiego?
                    • marcepanna Basia i Eszeweria na Kazimierzu 06.11.03, 21:40
                      Basiu, moze od konca: nie jestem fanka.
                      Mnie obce sa jakiekolwiek fanatyzmy.

                      Wszystko co napisalas jest oszalamiajace (nie kpie-uwierz)
                      Tylko mam jedno jedyne pytanie: DLACZEGO SPRAWE GENERALA PAPALY PORUSZA SIE
                      PRZED KOMISJA DS RYWINA?
                      To w koncu co ta Komisja bada?
                      Przekret Rywina czy ponagla Premiera aby scigal sprawcow smierci Generala?
                      I dlazcego Premier ma scigac ? Od tego jest grupa dochodzeniowa Komendy
                      Stolecznej co najmniej a nie Premier.

                      Posel Ziobro uwlaczyl pamieci Generala. Tak Basiu.
                      Posluzyl sie Jego smiercia aby zablysnac pzred kamerami i zyskac na
                      popularnosci. Niby populizm jakby kto madry powiedzial ale to podlosc zwykla.
                      Niestety smierc generala wywlokl Posel a nie Premier, wiec to posel jest Hiena.
                      Posel tknal Majestat Smierci Generala.
                      Premier nie zaczal mowic nagle ni z pietruszki czy tez gruszki o tej tragedii.

                      Co do Wdowy- po prostu Zona placze za Mezem i Ojcem jej dzieci, trudno jej sie
                      dziwic , chcialaby aby zabojcy poniesli kare. Tylko tyle. Trudno aby wykazywala
                      entuzjazm po takiej tragedii jaka dotknela jej rodzine.

                      A skad wiesz ze Premier nie znal osobiscie Generala? Kataryna wam to napisala
                      tutaj?

                      Na koniec osobisty akcent. Spodobal mnei sie KAzimierz. Bylam dzis na kawie w
                      Eszewerii. Kawa fujka ale knajpka przezabawna i niezwykle urokliwa.
                      Bardzo Cie caluje, MOja Ty Mila. Ciesze sie ze sie odezwalas do mnie. Obejmuje
                      jeszcze raz i wszystko co zle to nie ja.

                      Dorota




                      • maksimum Re: Basia i Eszeweria na Kazimierzu 06.11.03, 21:56
                        marcepanna napisała:

                        > Basiu, moze od konca: nie jestem fanka.
                        > Mnie obce sa jakiekolwiek fanatyzmy.
                        >
                        > Wszystko co napisalas jest oszalamiajace (nie kpie-uwierz)
                        > Tylko mam jedno jedyne pytanie: DLACZEGO SPRAWE GENERALA PAPALY PORUSZA SIE
                        > PRZED KOMISJA DS RYWINA?
                        > To w koncu co ta Komisja bada?
                        > Przekret Rywina czy ponagla Premiera aby scigal sprawcow smierci Generala?
                        > I dlazcego Premier ma scigac ? Od tego jest grupa dochodzeniowa Komendy
                        > Stolecznej co najmniej a nie Premier.
                        >
                        > Posel Ziobro uwlaczyl pamieci Generala. Tak Basiu.
                        > Posluzyl sie Jego smiercia aby zablysnac pzred kamerami i zyskac na
                        > popularnosci. Niby populizm jakby kto madry powiedzial ale to podlosc zwykla.
                        > Niestety smierc generala wywlokl Posel a nie Premier, wiec to posel jest
                        Hiena.
                        >
                        > Posel tknal Majestat Smierci Generala.
                        > Premier nie zaczal mowic nagle ni z pietruszki czy tez gruszki o tej
                        tragedii.
                        >
                        > Co do Wdowy- po prostu Zona placze za Mezem i Ojcem jej dzieci, trudno jej
                        sie
                        > dziwic , chcialaby aby zabojcy poniesli kare. Tylko tyle. Trudno aby
                        wykazywala
                        >
                        > entuzjazm po takiej tragedii jaka dotknela jej rodzine.
                        >
                        > A skad wiesz ze Premier nie znal osobiscie Generala? Kataryna wam to napisala
                        > tutaj?
                        >
                        > Na koniec osobisty akcent. Spodobal mnei sie KAzimierz. Bylam dzis na kawie w
                        > Eszewerii. Kawa fujka ale knajpka przezabawna i niezwykle urokliwa.
                        > Bardzo Cie caluje, MOja Ty Mila. Ciesze sie ze sie odezwalas do mnie.
                        Obejmuje
                        > jeszcze raz i wszystko co zle to nie ja.
                        >
                        > Dorota

                        I nie obsciskuj tak Baski Dorota,zostaw troche czulosci dla mnie.
                        MACIEJ
                      • basia.basia Re: Basia i Eszeweria na Kazimierzu 06.11.03, 22:18
                        marcepanna napisała:
                        >
                        > I dlazcego Premier ma scigac ? Od tego jest grupa dochodzeniowa Komendy
                        > Stolecznej co najmniej a nie Premier.

                        Oczywiście, że tak. Tylko, że jest człowiek, któremu miano postawić zarzut
                        maczania w tym morderstwie paluchów no i został aresztowany i wkrótce
                        wypuszczony na wolność, co wykorzystał i wyjechał z kraju. Jak pisze prasa
                        co jakiś czas - nacisk na takie rozwiązanie pochodził z samej góry.
                        Jak chcesz to sobie poczytaj to co na ten temat wstawiła Kataryna.

                        >
                        > Posel Ziobro uwlaczyl pamieci Generala. Tak Basiu.
                        > Posluzyl sie Jego smiercia aby zablysnac pzred kamerami i zyskac na
                        > popularnosci.

                        Wierzę w to, że on tego nie zrobił dla niskich celów ale przyznaję,
                        że chwyt był poniżej pasa. Z drugiej jednak strony patrząc, Miller cały
                        czas zachowywał się wobec Ziobry lekceważąco i wręcz starał się go ośmieszyć
                        i poniżyć. Poczytaj sobie stenogram to zobaczysz.
                        Piszesz, że premier miał prawo do takiego wybuchu, bo zagrały emocje.
                        A Ziobro doprowadzony do ostateczności posłużył się Papałą, żeby dowieść
                        swoich racji. Też go nerwy poniosły. I co? Premierowi wolno a Ziobrze nie?

                        > Posel tknal Majestat Smierci Generala.

                        To już gruba przesada! Przeczytaj o Papale.
                        Co tu mówić o majestacie kiedy morderca generała chodzi na wolności!
                        Trzeba złapać i ukarać jego morderców oraz ich mocodawców i wtedy
                        dopiero Generał będzie mógł odejść i będzie można móić o majestacie
                        śmierci.

                        >
                        > A skad wiesz ze Premier nie znal osobiscie Generala?

                        Wcale nie tweirdziłam, że się nie znali. Powątpiewam w tę
                        przyjaźń Millera do Papały. Zresztą przeczytałam właśnie,
                        że na krótko przed śmiercią Generał usiłował bezskutecznie
                        skontaktować się z Millerem. Czy to możliwe, że przyjaciel
                        nie miał dla niego czasu?

                        > Na koniec osobisty akcent. Spodobal mnei sie KAzimierz. Bylam dzis na kawie
                        w
                        > Eszewerii. Kawa fujka ale knajpka przezabawna i niezwykle urokliwa.
                        > Bardzo Cie caluje, MOja Ty Mila. Ciesze sie ze sie odezwalas do mnie.
                        Obejmuje
                        > jeszcze raz i wszystko co zle to nie ja.

                        Ależ z Ciebie zaraza!

                        pzdr
                        • Gość: marcee Re: Basia i Eszeweria na Kazimierzu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 23:16
                          Ja mysle Basiu, ze ten czlowiek ktoremu miano postawic zarzut zabojstwa
                          zwyzcajnie UCIEKŁ. Jak na filmach sensacyjnych, bo chciano go umoczyc. Niby
                          powiesz ze gdyby stanal przed sadem jak Prezydent przed Krakusem i powiedzial
                          za antycznym filozofem ze wie iz nic nie wie to uszedlby calo. Tylko moze bal
                          sie ze wczesniej ktos by go powiesil w celi. Po drugie: skoro mu nie
                          postawiono jednak zarzutu to widocznie nie daloby sie udowodnic winy. A prawo
                          jest takie ze zgodnie z zasada sprawiedliwosci i etyka watpliwosci nalezy
                          interpretowac na korzysc podejrzanego. Tak tez byc moze zrobiono. (nie
                          pzreczytalam jeszzce linku Kataryny jak to pisze i zwyczajnie spekuluje)

                          Nie doszukalam sie w postawie Premiera nizcego lekcewazacego Posla. Uwazam ze
                          nikt tez nikogo nie sprowokowal i raczej zauwaz ze to Premier stal pzred
                          niewiadoma bo skad mogl wiedziec co raczy wyartykulowac Posel? Przeciez Posel
                          nie dal mu sciagawki ze swoich pytan, dlatego bardziej autentyczny jest jednak
                          Premier. Nawet jesli zagral to po mistzrowsku, dlatego to On jest Premierem a
                          nie Ziobro.
                          Polityka to prawdziwa batalia i nawet strzela sie nieraz prawdziwymi nabojami,
                          w koncu nawet padl trup Papaly.

                          Z majestatem smierci pzresadzilam patetycznie, masz racje.

                          Nie o to chodzi aby roztzrasac komu wolno a komu nie -to juz pzredszkole i
                          zupelna piaskownica. Ani Premierowi ani Poslowi nie wolno. Z tym ze bardziej
                          autentycznie wypadl jednak Premier.

                          No wiec General dzwonil do Premiera. Gdyby chcial sie z nim zobaczyc po linii
                          sluzbowej to nie dzwonilby na komorke Premiera tylko sekretarka Generala
                          skontaktowalaby sie z sekretazrem Premiera.
                          No wiec General dzwonil do Premiera prywatnie bo moze chcial sie z nim na ryby
                          umowic albo w warcaby pograc. Byli pzryjaciolmi przeciez.

                          tez pozdrawiam
                          D



                  • Gość: Glupek Przyjaciele i znajomi IP: *.chello.pl 07.11.03, 00:05
                    marcepanna napisała:

                    > Niestety. Strzelasz sam w siebie Glupku.
                    > Premier stanal w obronie Przyjaciela, generala Papały. Znali sie osobiscie.

                    Glupek jestem, ale na oślep nie strzelam.

                    I jeszcze... może się zdziwisz, ale pana Papałę też znałem. Oraz ceniłem...
                    choć przyjaciółmi nie byliśmy.

                    A premier to po prostu zero...
          • Gość: 111111111111111111 Marcepanno, IP: *.acn.pl 06.11.03, 19:34
            az sie nie chce wierzyc, ze jest jeszcze w Polsce ktos tak glupi zeby wielbic
            pijanego magistra bez dyplomu. w koncu sie znalazla marcepanna.
            • marcepanna Re: Marcepanno, 06.11.03, 19:44
              Posiadam odwage cywilna chlopcze
              Pan Prezydent troche sie zblaznil z tym dyplomem i zupelnie niepotzrebnie.
              • Gość: Precz z Kwasniews Re: Marcepanno, IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 20:54
                Ja tez posiadam odwage cywilna i nie musze kochac prezydenta,ne musze sie z
                nim zgadzac a mam prawo Go krytykowac,jego zachowanie i wszystko co robi gdyz
                jest osoba publiczna.A widze,ze Ty jestes zwolenniczka Kwasniewskiego,gardzisz
                innymi,tymi co krytykuja prezydenta.ON nie tylko zblaznil sie z dyplomem ale
                rowniez w wielu innych sprawach.Ale Ty wielka fanka"magistra"innych spraw nie
                dostrzegasz.Zyj i pozwol zyc innym tak jak chca i niech wierza w co chca i
                kogo.
                • marcepanna precz z Kataryna 06.11.03, 20:59
                  Mnie sie podoba w jaki sposob ona pisze. Problem jest z reszta uczestnikow
                  forum. Slepo wierza w jej efekciarstwa. I to mnie sie wlasnie nie podoba.
                  Dalej juz jest zbyt trudne dla ciebie.
                  • maksimum Re: precz z Kataryna 06.11.03, 21:59
                    marcepanna napisała:

                    > Mnie sie podoba w jaki sposob ona pisze. Problem jest z reszta uczestnikow
                    > forum. Slepo wierza w jej efekciarstwa. I to mnie sie wlasnie nie podoba.
                    > Dalej juz jest zbyt trudne dla ciebie.

                    Zgadzam sie z Toba Dorota,ze wiekszosc forumowiczow ta dyskusja przerasta
                    MACIEJ
          • Gość: Glupek Re: Drogi Panie Glupku IP: *.chello.pl 06.11.03, 20:35
            marcepanna napisała:

            > Niestety Miller i Kwasniewski sa nieosiagalni dla was.

            To się jeszcze okaże.
            • marcepanna Re: Drogi Panie Glupku 06.11.03, 20:40
              No wlasnie. Nigdy nie mialam watpliwosci o co chodzi w tej imprezie i ciesze
              sie ze przyznal mnie Pan racje.

              Ja tez mam prawo do swojej opinii, po prostu stoje naprzeciw Was wszystkich.
              Tylo tyle.
              • Gość: Glupek Re: Drogi Panie Glupku IP: *.chello.pl 06.11.03, 20:43
                marcepanna napisała:

                > ciesze
                > sie ze przyznal mnie Pan racje.

                Nie mów "hop".
                • marcepanna HOP 06.11.03, 20:51
                  Jestem optymistką a moja argumentacja nie ma niczego wspolnego z emocjami o
                  jakie mnie posadzasz. Niepotrzebnie siegasz po zatechlego Freuda.
                  Posiadam odwage cywilna i bronie swoich przekonan.
                  • Gość: Glupek Re: HOP IP: *.chello.pl 06.11.03, 21:14
                    marcepanna napisała:

                    > Niepotrzebnie siegasz po zatechlego Freuda.

                    Jestem Glupek, ale nie aż taki, aby przypisać komuś cudze sięganie.
                    • marcepanna Re: HOP Glupku 06.11.03, 21:45
                      zapetliles sie troche mam wrazenie ale najwazniejsze ze dotarlo do Ciebie sedno
                      sprawy: nie dostaniecie Premiera i Prezydenta
                    • Gość: Glupek marcepannie do przemyśleń IP: *.chello.pl 06.11.03, 22:07
                      Gość portalu: głupek (IP: *.acn.waw.pl) napisał:

                      > Naprawdę, nie trzeba być Freudem.

                      Gość portalu: Glupek (IP: *.chello.pl) napisał:

                      > marcepanna napisała:
                      >
                      > > Niepotrzebnie siegasz po zatechlego Freuda.
                      >
                      > Jestem Glupek, ale nie aż taki, aby przypisać komuś cudze sięganie.

                      Mości panno!

                      Nie mów "hop", ale analizuj.
                      • marcepanna glupkowi napredce odpowiem 06.11.03, 22:20
                        ze nie wiem co jest grane
                        gdybys zechcial mnie naprowadzic bardziej to moze zwesze trop i dosiegne
                        zwierzyne
                        ale jesli chcesz zwyczajnie abym rozmawiala z Toba to zapodaj jakis fajny i
                        sensowny temat

                        chyba ze kluczysz odwracajac moja uwage od zeznan Prezydenta
                        • Gość: Glupek Re: glupkowi napredce odpowiem IP: *.chello.pl 06.11.03, 23:34
                          marcepanna napisała:

                          > ze nie wiem co jest grane

                          A to widać...
                          • Gość: marcee daj spokoj glupek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 23:51
                            nie masz nic do powiedzenia a ja ciebie pzrygwozdzilam
                            • Gość: Glupek Re: daj spokoj glupek IP: *.chello.pl 06.11.03, 23:57
                              A do czego potrzebujesz spokoju?
                  • Gość: głupek Re: HOP IP: *.acn.waw.pl 07.11.03, 00:19
                    marcepanna napisała:

                    > Jestem optymistką a moja argumentacja nie ma niczego wspolnego z emocjami o
                    > jakie mnie posadzasz. Niepotrzebnie siegasz po zatechlego Freuda.

                    Ja Ciebie o nic nie posądzam. Ja to widzę. A Freud wcale nie jest zatęchły co
                    cały czas prawie udowadniasz.


                    > Posiadam odwage cywilna i bronie swoich przekonan.

                    Ja widzę, że atakujesz. I to nie przekonania a osobę.
                    A co do wypowidzi Kwacha o igrzyskach. To znowu-jak baranek spotka się z lewm
                    (nie mylić z Rywinem) na arenie to rzeczwiście będą igrzyska. I Kwach jest
                    właśnie takim słabeuszem intelektualnym, który nie tylko komisji, ale kiedyś
                    nawet bał się przyjść do Olejnik. Żałosny, godny pogardy tchórz i miernota
                    intelektualna.
                    Z twarzą można wyjść z każdej opresji, ale kłamczuszek, który zawsze ma coś na
                    sumieniu nigdy tego nie zrozumie. Dlatego ten pijak nie jest i nigdy nie będzie
                    moim prezydentem.

                    t1s

                    ps
                    podpisuję się żebyś nie miała kłopotów z rozróżnianiem głupków.


                    • wieslaw.rewerski Re: HOP 07.11.03, 00:31
                      Gość portalu: głupek napisał(a):

                      > t1s
                      >
                      > ps
                      > podpisuję się żebyś nie miała kłopotów z rozróżnianiem głupków.

                      Glupek ze mnie taki, że nie wpadłem na ten prosty zabieg ułatwiający pannie
                      rozeznanie się w sytuacji. A teraz już za późno - idę spać, więc Glupek już
                      znika. Dobranoc!

                      Wiesław Rewerski
                      pan_bezrobotny
                      • Gość: t1s Re: HOP IP: *.acn.waw.pl 07.11.03, 00:32
                        wieslaw.rewerski napisał:

                        > Gość portalu: głupek napisał(a):
                        >
                        > > t1s
                        > >
                        > > ps
                        > > podpisuję się żebyś nie miała kłopotów z rozróżnianiem głupków.
                        >
                        > Glupek ze mnie taki, że nie wpadłem na ten prosty zabieg ułatwiający pannie
                        > rozeznanie się w sytuacji. A teraz już za późno - idę spać, więc Glupek już
                        > znika. Dobranoc!
                        >
                        > Wiesław Rewerski
                        > pan_bezrobotny


                        Dobranoc:)
                        • basia.basia To i pogadaliście sobie jak głupek z głupkiem:) 07.11.03, 00:41
                          Jak ja to lubię!
                          Gdyby nie tacy jak Wy to w tych durnych
                          czasach całkiem by się można załamać;)

                          Pozdrawiam obydwu głupków:)
              • maksimum Re: Drogi Panie Glupku 06.11.03, 22:04
                marcepanna napisała:

                > No wlasnie. Nigdy nie mialam watpliwosci o co chodzi w tej imprezie i ciesze
                > sie ze przyznal mnie Pan racje.
                >
                > Ja tez mam prawo do swojej opinii, po prostu stoje naprzeciw Was wszystkich.
                > Tylo tyle.

                To stanie naprzeciw wszystkim jest bardzo niebezpieczne,bo albo rzuca sie na
                Ciebie wszyscy,albo zbojkotuja.
    • Gość: plus-minus Re: ta Marcepanna to poprostu Blochowiak IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 06.11.03, 21:02
      Bo kto moze byc taki glupi,zapatrzony w SLD
      na palcach mozna policzyc.
      Blochowiak mowila ze bywa na internecie, chyba
      pod tym psewdonimem wystepuje.
      sposob rozumowania podobny i tupet tez.
      Co do Kwacha, to ta durna jedynka pokazala
      konferencje prasowa i on powtorzyl ze moze
      przyjsc zaspiewac i zatanczyc, a wiec oni powinni go wezwac
      zobaczymy jak zaspiewa jak go Roki wezmie w obroty, a potem
      dolozy Zioberek
      • marcepanna pudlo, ja jestem M_A_M_A M_U_M_I_N_K_A 06.11.03, 21:11
        • Gość: jamoi Re: pudlo, ja jestem M_A_M_A M_U_M_I_N_K_A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 21:13
          rózowe skarpetki noszą ... no marcepanna dokończ.
          • marcepanna Mama Muminka-jestem z innej bajki niz Ty 06.11.03, 21:43
            • Gość: SLD-UPek Byłem na radzie gabinetowej. IP: *.czajen.pl 06.11.03, 22:40
              Towarzysz prezydent śpiewał i tańczył, nawet go noga nie bolała.
    • Gość: BIGOT&DEWOT Dlaczego Wielce sz..KABOTYNSKO POMPATYCZNY jaś R. IP: *.pl / 213.17.244.* 09.11.03, 11:41
      Dlaczego Wielce sz..KABOTYNSKO POMPATYCZNY jaś R. chce (na) prezydenta?
      Prezydenta pragnie utakac w sprawie R. poniewaz, kazde zloto umaczane w blocie
      traci na polysku w mysl powiedzenia 'jasiowi ukradli spodenki.....nie wiadomo
      co sie stalo, wiadomo, ze jas jest zamieszany w kradziesz spodenek:)'.

      Czy prezydent moze cos powiedziec ciekawego?
      Prezydent to inteligentny facet i nawet gdyby chcial/mogl nie powie 'nic
      ciekawego', co przeciez 'moglo by go dodatkowo umaczac w sprawie'.

      Dlaczego KABOTYNSKO POMPATYCZNY jaś R. chce na prezydenta?
      Poniewaz jest KABOTYNSKO POMPATYCZNY!

      Dlaczego KABOTYNSKO POMPATYCZNY jaś R. chce oslabic prezydenta?
      Poniewaz dybie na PREZYDENTOWA!
      Dlaczego?
      Poniewaz 'nie baj bog' prezydentowa(poparcie 34%) mogla by dybac na
      prezydenture i wtedy...jas(5%) bedzie musial popuscic troche powietrza ze
      swojego nadymanego POMPATYCZNO-KABOTYNSKIEGO CIELSKA.




      • Gość: SLD-UPek Czy to jest oficjalne stanowisko kancelarii? IP: 195.205.230.* 09.11.03, 11:46
        • Gość: BIGOT&DEWOT Kabotynsko-pompatycznego jaśka R.? TAAAK:) IP: *.pl / 81.210.124.* 09.11.03, 11:49
          Wystarczy spojrzec w nadymana ...jego szanow.... morde.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka