kataryna.kataryna
06.11.03, 17:13
Majestat już zdecydował i obwieścił. Z własnej woli na żadne przesłuchanie
nie przyjdzie. Ciekawe czy podanie tej informacji zaraz po posiedzeniu Rady
Gabinetowej ma z nią jakiś związek? Prezydentowi humor dopisuje, bo pociągnął
dowcip Szymczychy o spektaklu. Mamy bardzo odważnego i poważnego prezydenta.
Za Onetem:
Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział, że w kwestii sprawy Rywina nie
ma nic do dodania i nie będzie z własnej woli składać zeznań przed sejmową
komisją śledczą.
"Mogę się stawić, zaśpiewać i zatańczyć, tylko po co?" - zapytał prezydent
dziennikarza, który zadał pytanie czy głowa państwa stawi się na
przesłuchanie. Prezydent podkreślił, że - jak się wyraził - żadna nowa
informacja nie odrodziła się w jego głowie w sprawie Rywina. Aleksander
Kwaśniewski zapewnił, że komisja wie już wszystko, co ma w tej kwestii do
powiedzenia.
"Wierzę, że komisja doprowadzi nas do prawdy w tej sprawie" - powiedział
prezydent podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Gabinetowej.