witek.bis
12.02.09, 09:24
„Po dwóch tygodniach emitowania pierwszego spotu poparcie dla PiS nie wzrosło.
Adam Bielan jest jednak przekonany, że choć sondaże nie pokazują na razie
zwiększenia poparcia dla jego partii, to i tak kampania jest dużym sukcesem.
"O wyższe słupki będziemy bili się przed wyborami do europarlamentu. Na razie
chcieliśmy zmniejszyć nasz elektorat negatywny i to chyba się udało” -
podkreśla rzecznik PiS.
www.dziennik.pl/polityka/article317597/Nowy_spot_PiS_Kupujmy_polskie_produkty_.html
Mój ulubiony spleen doctor używa tutaj niezwykle cennego słowa „chyba”. Pójdę
więc za jego przykładem i zaryzykuję twierdzenie, że Adam Bielan nie czyta
chyba Dziennika, dla którego się wypowiada, bo gdyby czytał, to przecież
wiedziałby, że:
„Ankietowani na zlecenie "Gazety Wyborczej" mogli wskazać trzy partie, na
które zdecydowanie nie chcą głosować. PiS wskazało 42 proc. badanych (o 2 pkt.
proc. więcej niż w podobnym badaniu we wrześniu ubiegłego roku).”
www.dziennik.pl/polityka/article317644/Polacy_odrzucaja_partie_Kaczynskiego.html
I to by było na tyle. Chyba.