Dodaj do ulubionych

Wszyscy są wobec prawa równi

13.06.09, 15:13
Taki zapis widnieje w Konstytucji RP, przyjętej w ogólnonarodowym referendum.

W tym wątku chciałbym nawiązać, do świąt państwowych. W bardzo dużej mierze są to święta związane z jedną, "jedynie słuszną" wiarą. Mało tego z jednym, "jedynie słusznym" wyznaniem. Czy nie lepiej byłoby znieść takie święta, a dać w zamian wszystkim obywatelom dodatkowe np. 6 dni urlopu w ciągu roku? Prawosławni świętowali, by święta według swojego kalendarza. Niechrześcijanie również mogliby oddawać się swoim praktykom. Ludzie, którzy się częściej spotykają z innymi, są mniej agresywni.

A dodatkowo - Art. 35. nie byłby łamany.

"1. Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury." Nie byłby gwałcony. Każdy niech świętuje wtedy, kiedy uważa za słuszne. A nie wtedy, kiedy jest to święto w KK.

Nie mówiąc już o Art. 53.

"1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii."
Obserwuj wątek
    • wos9 Zgadzam się z Tobą w pełni! 13.06.09, 15:16
      zzaqq napisał:

      > Taki zapis widnieje w Konstytucji RP, przyjętej w ogólnonarodowym
      referendum.
      >
      > W tym wątku chciałbym nawiązać, do świąt państwowych. W bardzo
      dużej mierze są
      > to święta związane z jedną, "jedynie słuszną" wiarą. Mało tego z
      jednym, "jedyn
      > ie słusznym" wyznaniem. Czy nie lepiej byłoby znieść takie święta,
      a dać w zami
      > an wszystkim obywatelom dodatkowe np. 6 dni urlopu w ciągu roku?
      Prawosławni św
      > iętowali, by święta według swojego kalendarza. Niechrześcijanie
      również mogliby
      > oddawać się swoim praktykom. Ludzie, którzy się częściej
      spotykają z innymi, s
      > ą mniej agresywni.
      >
      > A dodatkowo - Art. 35. nie byłby łamany.
      >
      > "1. Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do
      mniejszości
      > narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego
      języka, zachowani
      > a obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury." Nie byłby
      gwałcony. Każdy
      > niech świętuje wtedy, kiedy uważa za słuszne. A nie wtedy, kiedy
      jest to święt
      > o w KK.
      >
      > Nie mówiąc już o Art. 53.
      >
      > "1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii."
      • hummer Imć Prezydent 25.06.09, 08:03
        Jako strażnik Konstytucji nie ma wyboru. Musi uwalić ustawę medialną. PO mówi o
        kryzysie. Ile to nas kosztowało? A i tak wszystko w gwizdek.
    • zapijaczony-ryj Re: To pisałem, ja zabanowany hummer :) /nt 13.06.09, 15:17
      sOM też równiejszy, jak siedzą na najwyższym stolcu to i nawet wyroki sądowe
      olewajOM!
      • hummer Nie o to chodzi 13.06.09, 15:23
        zapijaczony-ryj napisał:

        > sOM też równiejszy, jak siedzą na najwyższym stolcu to i nawet wyroki sądowe
        > olewajOM!

        Ludzie się tu pałują, a łamana jest Konstytucja. Wielu w czwartek mogłoby pracować. Na drogach byłby mniejszy tłok gdyby ten dodatkowy dzień wolny każdy wyznaczył sobie na termin według własnego uznania.
        Wielu wzięło by ten dzień np. w okolicach 1 listopada. Dziady, Zaduszki. Ile wtedy ginie ludzi na drogach, bo się śpieszą do pracy? Można sobie też te dni wziąć na ważne uroczystości rodzinne, rocznica ślubu, urodziny dziecka. Słowem na politykę prorodzinną.
    • ajr-on [...] 13.06.09, 15:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • vargtimmen Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 15:22

      Państwo ma rolę służebną wobec wspólnoty, jaką jest naród. Ważnym elementem
      definiującym naród jest tradycja, w tym religijna. Wyrzucenie Bożego Narodzenia
      jako święta państwowego oznaczałoby wyrzucenie do kosza 1000 lat tradycji w imię
      antyreligijnej ideologii. Utrzymywanie tradycyjnych świąt państwowych w niczym
      nie łamie równości obywateli wobec prawa.

      Państwo jest dla wspólnoty obywateli, a nie odwrotnie.
      • woda.woda Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 15:26
        To Boże Narodzenie jest świętem państwowym od 1000 lat?
        Czego to się człowiek nie dowie na forum :)
        • vargtimmen Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 15:29
          woda.woda napisała:

          > To Boże Narodzenie jest świętem państwowym od 1000 lat?
          > Czego to się człowiek nie dowie na forum :)


          Banalny przytyk, pozorowanie braku zrozumienia, omijanie meritum.
          • woda.woda Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 15:30
            Meritum ominąłeś ty, bowiem Hummer pisze o oddzieleniu świąt
            religijnych od państwowych w imię konstyutucyjnej zasady równości
            obywateli wzgłędem prawa, nie o tradycji.
            • vargtimmen Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 15:36
              woda.woda napisała:

              > Meritum ominąłeś ty, bowiem Hummer pisze o oddzieleniu świąt
              > religijnych od państwowych w imię konstyutucyjnej zasady równości
              > obywateli wzgłędem prawa, nie o tradycji.

              To trzeba było to napisać, a nie czepiać się słówek.

              Udowodnijcie, że to łamanie ma miejsce, bo tak się składa, że obowiązuje
              domniemanie legalności prawa. Z tego powodu, ja niczego dowodzić nie muszę.

              Jeśli to nielegalne, to można też zaskarżyć do TK, jakoś nikt tego nie zrobił,
              ani w PRL, ani w IIIRP. Dlaczego?
              • hummer udowodnić jest bardzo prosto 13.06.09, 16:23
                vargtimmen napisał:

                > woda.woda napisała:
                >
                > > Meritum ominąłeś ty, bowiem Hummer pisze o oddzieleniu świąt
                > > religijnych od państwowych w imię konstyutucyjnej zasady równości
                > > obywateli wzgłędem prawa, nie o tradycji.
                >
                > To trzeba było to napisać, a nie czepiać się słówek.
                >
                > Udowodnijcie, że to łamanie ma miejsce, bo tak się składa, że obowiązuje
                > domniemanie legalności prawa. Z tego powodu, ja niczego dowodzić nie muszę.
                >
                > Jeśli to nielegalne, to można też zaskarżyć do TK, jakoś nikt tego nie zrobił,
                > ani w PRL, ani w IIIRP. Dlaczego?
                >

                Religie chrześcijańskie obrządku zbliżonego do bizantyjskiego obchodzą Boże
                Narodzenie w styczniu - nie w grudniu. Różnica 2 tygodni. Z Wielką Nocą jest
                jeszcze gorzej. A co ze Świętem Paschy? Co z tego, że liczba członków Gmin
                Żydowskich nie przekracza 2 tysięcy. Mniejszości Narodowe wszak mają swoje prawa
                zagwarantowane w Konstytucji. A gdyby nie wykorzystano jedności narodowej w
                1968 ich liczba byłaby znacząco większa. Do tego dochodzą jeszcze Tatarzy Polscy
                - Muzułmanie. Nie szczędzący krwi za ten kraj. Dlaczego ich nie szanować? Bo
                ileś tam procent ludzi ochrzczono w imię jakiegoś wyznania? A co z ateistami? To
                nie Polacy?
                • vargtimmen Re: udowodnić jest bardzo prosto 14.06.09, 13:03

                  Równość wobec prawa, to zasada, wg której do każdego podmiotu w takiej samej
                  sytuacji przepisy prawa działają tak samo. Ta zasada nie jest łamana przy
                  wyznaczeniu dat świąt państwowych.

                  Równość wobec prawa nie ma na celu tworzenia idealnie tych samych warunków dla
                  każdego, to zresztą niemożliwe, ze względu na złożoność rzeczywistości.

                  Nie możesz tej zasady sztucznie rozszerzać, bo Ci wyjdzie z tego, że kobiety
                  winny odbywać służbę zasadniczą w armii, a podatki winniśmy płacić tylko
                  pogłowne...

                  Dodam jeszcze, że cała praktyka prawna wszystkich krajów jakie znam, łącznie z
                  ideologicznie antyreligijną i lewicową do bólu zębów, Szwecją jest przeciw Tobie.

                  Ergo, jesteś w błędzie, wskazując na sprzeczność, tak teoretycznie, jak i
                  empirycznie.
                  • hummer Trudno jest mi uwierzyć, że człowiek tak kochający 14.06.09, 16:02
                    wolność, potrzebuje państwa by przeżywać to co przezywa, a bez pomocy państwa
                    mając dodatkowe dni urlopu zmieni swoje przyzwyczajenia. Wszystko się zmienia
                    Timie. Dawniej króla wybierał Bóg, dziś prezydenta wybiera Kowalski. Francja
                    była religijna na wskroś. Francja potrafiła oddzielić Kościół od Państwa. U nas
                    nie do pomyślenia jest by zaszła jakaś zmiana w prawie bez konsultacji z KK.
                    Gdzie tak jeszcze jest? W Szwecji? :)

                    Ja Ci nie mówię, że czegoś Ci nie wolno. Ja Ci mówię rób co Ci odpowiada i
                    pozwól mi robić co mi odpowiada, jeśli nie wchodzimy sobie do domów.
                    • vargtimmen Re: Trudno jest mi uwierzyć, że człowiek tak koch 14.06.09, 16:14

                      Hej, daty świąt państwowych ustala parlament. Jakie ustali, takie przyjmę.
                      Nikogo do niczego nie zmuszam.

                      Jeśli jednak, 95% ludzi chce mieć wolne na Boże Narodzenie, to urzędy, szkoły,
                      fabryki muszą stanąć. I tyle.
                      • hummer Re: Trudno jest mi uwierzyć, że człowiek tak koch 14.06.09, 16:28
                        vargtimmen napisał:

                        >
                        > Hej, daty świąt państwowych ustala parlament. Jakie ustali, takie przyjmę.
                        > Nikogo do niczego nie zmuszam.
                        >
                        > Jeśli jednak, 95% ludzi chce mieć wolne na Boże Narodzenie, to urzędy, szkoły,
                        > fabryki muszą stanąć. I tyle.

                        Nie znam żadnego biskupa, który byłby w Parlamencie. A bez jego zgody nie
                        ustalisz świąt państwowych. :) A co do fabryk niech staną. Zostaną tylko
                        dyżurni, którzy w tym dniu nie wezmą specjalnego urlopu.
                        • hummer A tak na serio Tim 14.06.09, 17:37
                          Święta przypadające w okresie przesilenia wiosennego, letniego, jesiennego czy zimowego są obchodzone na całym świecie i to nie z nakazu KK ale dlatego, że drzemią w nas, zwierzętach, atawizmy. Zauważ, że data Wielkanocy, zależy od fazy Księżyca po przesileniu wiosennym. Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego w Polsce Noc Kupały nie jest świętem państwowym, a Boże Ciało już tak? We Francji Wielkanoc zeszła na plan dalszy. Nazywa się ja "małym urlopem". Powrót do korzeni?
                          • vargtimmen Re: A tak na serio Tim 14.06.09, 22:29
                            hummer napisał:

                            > Święta przypadające w okresie przesilenia wiosennego, letniego, jesiennego czy
                            > zimowego są obchodzone na całym świecie i to nie z nakazu KK ale dlatego, że dr
                            > zemią w nas, zwierzętach, atawizmy. Zauważ, że data Wielkanocy, zależy od fazy
                            > Księżyca po przesileniu wiosennym. Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego w Polsce Noc
                            > Kupały nie jest świętem państwowym, a Boże Ciało już tak? We Francji Wielkanoc
                            > zeszła na plan dalszy. Nazywa się ja "małym urlopem". Powrót do korzeni?


                            Nie potrafię się odnieść do Twojej propozycji inaczej, niż tak, że święta
                            państwowe winny iść za potrzebami ludzi, niestety większości (świadomej potrzeb
                            mniejszości), a nie wszystkich bez wyjątku. W tym drugim przypadku, żadna
                            decyzja by nie była możliwa.
            • 1normalnyczlowiek W imię tej "konstytucyjnej zasady równości" 14.06.09, 23:12
              woda.woda napisała: o oddzieleniu świąt religijnych od państwowych w imię
              konstyutucyjnej zasady równości obywateli wzgłędem prawa, nie o tradycji.

              ---> ani esbecy, ani kapusie, ani inni złodzieje i postkomuchy nie mają prawa
              pełnić jakichkolwiek funkcji, w tym reprezentowania państwa polskiego i jego
              obywateli na zewnątrz! A jak interpretować obecną sytuację, skoro w obecnym
              rządzie jest ich pełno?
        • 1normalnyczlowiek A woda.woda nadal nie umie czytać ze zrozumieniem 14.06.09, 14:30
          woda.woda napisała: To Boże Narodzenie jest świętem państwowym od 1000 lat?

          ---> a wygląda na dojrzałą osobę ...
          Konia z rzędem temu kto potrafi ze zdania:
          "Wyrzucenie Bożego Narodzenia jako święta państwowego oznaczałoby wyrzucenie do
          kosza 1000 lat tradycji"
          wysnuje wniosek:
          "Boże Narodzenie jest świętem państwowym od 1000 lat"
          i to uzasadni.
          Do tego to musi być POtrzebna chyba jakaś gwiazda salonowego dziennikarstwa :)))

          > Czego to się człowiek nie dowie na forum :)
      • hummer Naród by być Narodem musi być świadomy 13.06.09, 15:29
        vargtimmen napisał:

        >
        > Państwo ma rolę służebną wobec wspólnoty, jaką jest naród. Ważnym elementem
        > definiującym naród jest tradycja, w tym religijna. Wyrzucenie Bożego Narodzenia
        > jako święta państwowego oznaczałoby wyrzucenie do kosza 1000 lat tradycji w imi
        > ę
        > antyreligijnej ideologii. Utrzymywanie tradycyjnych świąt państwowych w niczym
        > nie łamie równości obywateli wobec prawa.
        >
        > Państwo jest dla wspólnoty obywateli, a nie odwrotnie.
        >
        Nikt nie neguje prawa każdego, by sobie wyznaczył dzień wolny właśnie na Boże Ciało. Ma taką wolę powinien wziąć urlop, z puli tych dni dodatkowych. Każdy Naród i integruje się z innym wydarzeniem.

        Dla Czechów jest to np. 6 lipca - data spalenia Jana Husa na stosie.

        Wspólnota obywateli do bycia Narodem ma Święta Państwowe. Upamiętniające jakieś ważne wydarzenia z jej historii.
        • vargtimmen Re: Naród by być Narodem musi być świadomy 13.06.09, 15:33
          hummer napisał:

          > Nikt nie neguje prawa każdego, by sobie wyznaczył dzień wolny właśnie na Boże C
          > iało. Ma taką wolę powinien wziąć urlop, z puli tych dni dodatkowych. Każdy Nar
          > ód i integruje się z innym wydarzeniem.
          >

          Święta państwowe, jak sam piszesz, mają być wyznaczone na daty ważne dla
          wspólnoty narodowej, a więc dla większości jej członków.



          > Dla Czechów jest to np. 6 lipca - data spalenia Jana Husa na stosie.
          >
          > Wspólnota obywateli do bycia Narodem ma Święta Państwowe. Upamiętniające jakieś
          > ważne wydarzenia z jej historii.
          >

          To mają być dni ważne dla wspólnoty.

          Nie ma równie ważnych dla tak wielu Polaków i tak mocno integrujących dni, jak
          Boże Narodzenie.
          To naturalna data na święto dla wszystkich.
          • hummer 15 lipca. 13.06.09, 15:46
            vargtimmen napisał:

            > hummer napisał:
            >
            > > Nikt nie neguje prawa każdego, by sobie wyznaczył dzień wolny właśnie na
            > Boże C
            > > iało. Ma taką wolę powinien wziąć urlop, z puli tych dni dodatkowych. Każ
            > dy Nar
            > > ód i integruje się z innym wydarzeniem.
            > >
            >
            > Święta państwowe, jak sam piszesz, mają być wyznaczone na daty ważne dla
            > wspólnoty narodowej, a więc dla większości jej członków.

            Słusznie, dla nie taką datą jest 15 lipca. Data bitwy pod Grunwaldem. Nie scala
            ona całego Narodu? Natomiast Święta związane z wiarą dzielą Naród, choć co
            innego jest zapisane w Konstytucji.

            > > Dla Czechów jest to np. 6 lipca - data spalenia Jana Husa na stosie.
            > >
            > > Wspólnota obywateli do bycia Narodem ma Święta Państwowe. Upamiętniające
            > jakieś
            > > ważne wydarzenia z jej historii.
            > >
            >
            > To mają być dni ważne dla wspólnoty.
            >
            > Nie ma równie ważnych dla tak wielu Polaków i tak mocno integrujących dni, jak
            > Boże Narodzenie.
            > To naturalna data na święto dla wszystkich.

            Tylko dlaczego w grudniu a nie w styczniu np. 2 tygodnie później?

            To nie jest święto integrujące - to święto dzielące. Jak ktoś chce świętować w
            grudniu to niech świętuje, jak w styczniu dlaczego w te jedne z ważniejszych dla
            niego dni ma być zmuszany do pracy? I nie mów mi o projekcie III Króli. Bo to
            znowu dzielenie Społeczeństwa.
            • vargtimmen Chesz podkręcać antyniemieckie nastroje? ;) 14.06.09, 13:23
              ..czy może symbol krzyża Ci się nie podoba? ;)

              O aspektach prawnych Twojej tezy napisałem wyżej.

              Teraz o kwestii rzekomej dyskryminacji i pragmatyce.

              Otóż, święta państwowe winny być wyznaczane na takie daty, które są ważne dla
              obywateli, narodu, państwa. Czy chcesz, czy nie, tradycja chrześcijańska jest
              dla większości obywateli ważna, jest też ważna dla narodu i państwa jako ważna
              część i źródło jego tożsamości. A święta mają służyć obywatelom, a nie
              ideologii. Wyobraź sobie powszechne głosowanie w sprawie ustalenia terminów
              świąt państwowych. Jestem się skłonny założyć, że Boże Narodzenie by wygrało.

              Dalej: Nowy Rok też wyróżnia pewien kalendarz. Hmmm, sam nasz kalendarz wyróżnia
              pewien kalendarz. Nie chiński, nie żydowski, nie muzułmański, nie prawosławny,
              ale właśnie nasz. Alfabet... język... take absurdy, jak eliminację uznanych
              przez państwo Świąt Bożego Narodzenia można mnożyć

              Czy dzieli, czy łączy. Otóż, Boże Narodzenie łączy. To święta, które niosą
              piękną, humanistyczną, uniwersalną prawdę, dostępną każdemu. W czym stajenka
              betlejemska, rozumiana nawet jako mit, jest gorsza od rocznicy krwawej bitwy z
              15 lipca w europejskiej wojnie domowej ;) (n.b. co z uczuciami mniejszości
              niemieckiej w Polsce, która może rosnąć w ramach UW?).

              Aspekt praktyczny: z mojego doświadczenia (i statystyk) wynika, że minimum 95%
              ludzi w Polsce świętuje Boże Narodzenie. To oznacza, że, czy chcesz czy nie, w
              tych dniach gospodarka staje. Wprowadzenie dni urlopu zamiast święta, tylko
              wprowadza komplikacje, sztucznie przy tym eliminując ważne dla wspólnoty i
              tożsamości narodowej święto.

              Odnośnie mniejszości religijnych w Polsce - jesteś bardziej papieski niż sam
              papież i niepotrzebnie roszczeniowy w cudzym imieniu. Zdarzyło mi się być w
              sytuacji mniejszości religijno-kulturowej i ani mi w głowie nie postało, by
              żądać, by większościowa wspólnota miała do mnie dopasowywać swoje prawa i zwyczaje.
              • hummer Przecież sam wiesz że nie była to wojna z Niemcami 14.06.09, 16:09
                To była wojna Polski z całą ówczesną Zachodnią Europą. Czasy były takie (husyckie), że było olbrzymie parcie na Słowian. To była walka o być albo nie być. Czytając Twoje teksty, jest mi przykro, że tę wojnę wygraliśmy. Żylibyśmy w jakimś Państwie, które szanuje wszystkich swoich obywateli, a nie tylko tych, co "wyznają jedynie" słuszną wiarę.

                Wiek później Luter nie narodził się tak ot z siebie. Trzeba było wyrwać się z łap Watykanu. Uważasz, że KK wspierał Polskę? To dlaczego powstał Kościół Polsko-Katolicki. Właśnie dlatego, że Polska nie obchodziła nic, a nic Watykanu.
                • vargtimmen Re: Przecież sam wiesz że nie była to wojna z Nie 14.06.09, 16:18
                  hummer napisał:

                  > To była wojna Polski z całą ówczesną Zachodnią Europą. Czasy były takie (husyck
                  > ie),


                  1410 - husyckie???
                  Nic nie rozumiem.

                  > że było olbrzymie parcie na Słowian. To była walka o być albo nie być. Czy
                  > tając Twoje teksty, jest mi przykro, że tę wojnę wygraliśmy. Żylibyśmy w jakimś
                  > Państwie, które szanuje wszystkich swoich obywateli, a nie tylko tych, co "wyz
                  > nają jedynie" słuszną wiarę.
                  >


                  Nic z tego nie rozumiem. Podaj przykład państwa w Europie, które nie uznaje
                  Bożego Narodzenia lub Wielkanocy.


                  > Wiek później Luter nie narodził się tak ot z siebie. Trzeba
                  > było wyrwać się z łap Watykanu.
                  > Uważasz, że KK wspierał Polskę? To dlaczego powstał Kościół Polsko
                  > -Katolicki. Właśnie dlatego, że Polska nie obchodziła nic, a nic Watykanu.


                  Protestanci też obchodzą Wielkanoc i Boże Narodzenie.
                  Ja piszę o polskiej tradycji i wygodzie większości, a nie o "jedynie słusznej
                  wierze". Nie imputuj mi nie wiadomo czego.
                  • hummer Re: Przecież sam wiesz że nie była to wojna z Nie 14.06.09, 17:20
                    vargtimmen napisał:

                    > hummer napisał:
                    >
                    > > To była wojna Polski z całą ówczesną Zachodnią Europą. Czasy były takie (
                    > husyck
                    > > ie),
                    >
                    >
                    > 1410 - husyckie???
                    > Nic nie rozumiem.

                    Chodzi o okres historyczny. Husa spalono 5 lat po bitwie pod Grunwaldem. Musiał
                    sobie na to przez jakiś czas zasłużyć. Wszak nie palono na stosie niewinnych żywcem.

                    > > że było olbrzymie parcie na Słowian. To była walka o być albo nie być. Cz
                    > y
                    > > tając Twoje teksty, jest mi przykro, że tę wojnę wygraliśmy. Żylibyśmy w
                    > jakimś
                    > > Państwie, które szanuje wszystkich swoich obywateli, a nie tylko tych, c
                    > o "wyz
                    > > nają jedynie" słuszną wiarę.
                    > >
                    >
                    >
                    > Nic z tego nie rozumiem. Podaj przykład państwa w Europie, które nie uznaje
                    > Bożego Narodzenia lub Wielkanocy.

                    Ukraina. 25-26 normalny dzień pracy. Świętują dwa tygodnie później 7-8 stycznia.

                    Twój argument z Bożym Narodzeniem mógłbym przyjąć, gdyż święto to wiąże się
                    Polsce z dniem 24 grudnia, dniem szczególnym. Niestety ten dzień łączący
                    wszystkich Polaków jest dniem pracującym. Obchodzimy zaś dni świąteczne jednego
                    wyznania później - 25-26 grudnia.

                    > > Wiek później Luter nie narodził się tak ot z siebie. Trzeba
                    > > było wyrwać się z łap Watykanu.
                    > > Uważasz, że KK wspierał Polskę? To dlaczego powstał Kościół Polsko
                    > > -Katolicki. Właśnie dlatego, że Polska nie obchodziła nic, a nic Watykanu
                    > .
                    >
                    >
                    > Protestanci też obchodzą Wielkanoc i Boże Narodzenie.
                    > Ja piszę o polskiej tradycji i wygodzie większości, a nie o "jedynie słusznej
                    > wierze". Nie imputuj mi nie wiadomo czego.

                    A Boże Ciało?
                    • vargtimmen Re: Przecież sam wiesz że nie była to wojna z Nie 14.06.09, 22:42
                      hummer napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      >
                      > > hummer napisał:
                      > >
                      > > > To była wojna Polski z całą ówczesną Zachodnią Europą. Czasy były t
                      > akie (
                      > > husyck
                      > > > ie),
                      > >
                      > >
                      > > 1410 - husyckie???
                      > > Nic nie rozumiem.
                      >
                      > Chodzi o okres historyczny. Husa spalono 5 lat po bitwie pod Grunwaldem. Musiał
                      > sobie na to przez jakiś czas zasłużyć. Wszak nie palono na stosie niewinnych ży
                      > wcem.
                      >

                      Dzięki, dzięki Tobie przypomniałem sobie, że Jan Hus był tak wcześnie!

                      Niemniej, Jan Hus się nijak ma do bitwy pod Grunwaldem.

                      Piszesz, że to była wojna Polski i Litwy przeciw UE15? ;)
                      To jeszcze gorzej, dla tego święta :)))

                      Na serio, bitwa to bitwa, ale Boże Narodzenie też niesie pewne ważne dla ludzi
                      (i państwa!) wartości, jak sądzę, także dla ateistów, kwestie wygnania,
                      poniewierki rodziny z brzemienną kobietą mogą być ważne.


                      > > > że było olbrzymie parcie na Słowian. To była walka o być albo nie b
                      > yć. Cz
                      > > y
                      > > > tając Twoje teksty, jest mi przykro, że tę wojnę wygraliśmy. Żyliby
                      > śmy w
                      > > jakimś
                      > > > Państwie, które szanuje wszystkich swoich obywateli, a nie tylko t
                      > ych, c
                      > > o "wyz
                      > > > nają jedynie" słuszną wiarę.
                      > > >
                      > >
                      > >
                      > > Nic z tego nie rozumiem. Podaj przykład państwa w Europie, które nie uzna
                      > je
                      > > Bożego Narodzenia lub Wielkanocy.
                      >
                      > Ukraina. 25-26 normalny dzień pracy. Świętują dwa tygodnie później 7-8 stycznia
                      > .
                      >


                      Czyli się świętuje te Święta, prawda?
                      Wg daty wyznaczonej zgodnie z dominującą tradycją religijną.


                      > Twój argument z Bożym Narodzeniem mógłbym przyjąć, gdyż święto to wiąże się
                      > Polsce z dniem 24 grudnia, dniem szczególnym. Niestety ten dzień łączący
                      > wszystkich Polaków jest dniem pracującym. Obchodzimy zaś dni świąteczne jednego
                      > wyznania później - 25-26 grudnia.
                      >

                      Słuchaj, wtedy i tak trzeba wszystko zamknąć, bo nie da się mieć dnia roboczego
                      z kilkuprocentową obsadą, prawda?


                      > > > Wiek później Luter nie narodził się tak ot z siebie. Trzeba
                      > > > było wyrwać się z łap Watykanu.
                      > > > Uważasz, że KK wspierał Polskę? To dlaczego powstał Kościół Polsko
                      > > > -Katolicki. Właśnie dlatego, że Polska nie obchodziła nic, a nic Wa
                      > tykanu
                      > > .
                      > >
                      > >
                      > > Protestanci też obchodzą Wielkanoc i Boże Narodzenie.
                      > > Ja piszę o polskiej tradycji i wygodzie większości, a nie o "jedynie słus
                      > znej
                      > > wierze". Nie imputuj mi nie wiadomo czego.
                      >
                      > A Boże Ciało?
                      >

                      Mówimy o zasadzie, czy o postulacie zniesienia państwowego święta w Boże Ciało?
                      Tego ostatniego święta, jeśli bym bronił, to tylko ze względu na moje
                      przekonanie o zaletach konserwatyzmu, z którego wywodzę zasadę minimalnej
                      możliwej ingerencji państwa w utartą tradycję.
          • antyprawak Re: Naród by być Narodem musi być świadomy 13.06.09, 15:52
            > > Dla Czechów jest to np. 6 lipca - data spalenia Jana Husa na
            stosie.
            > >
            > > Wspólnota obywateli do bycia Narodem ma Święta Państwowe.
            Upamiętniające
            > jakieś
            > > ważne wydarzenia z jej historii.
            > >
            >
            > To mają być dni ważne dla wspólnoty.

            No, dla Czechów to jest ważne święto.
          • kwiaty.polskie Re: Naród by być Narodem musi być świadomy 13.06.09, 20:15
            Nie ma równie ważnych dla tak wielu Polaków i tak mocno integrujących dni, jak
            > Boże Narodzenie.
            > To naturalna data na święto dla wszystkich.

            Dla wszystkich? A ja co mam świętować? Światowy Dzień Marketingu?

            I znowu wyleciałam na margines chociaż Konstytucja gwarantuje mi równe prawa wynikające z obywatelstwa.

            Nie jestem katoliczką, nie jestem nawet chrześcijanką.Co mam świętować w Boże Narodzenie?
            • vargtimmen Re: Naród by być Narodem musi być świadomy 14.06.09, 13:34


              Hmmm, a ja bym wolał nie płacić podatków i nic od państwa nie dostawać. A jednak
              muszę... 1 maja też mi się nie podoba, celebrować pracę nieróbstwem? Cóż za
              absurd...

              Świąt nie musisz przecież osobiście świętować. To są oficjalne święta wspólnoty,
              co nie oznacza, że muszą to być prywatne święta wszystkich jednostek.

              Może, zatem, skasować wszystkie święta państwowe i zastąpić je urlopami? Tylko,
              że święta państwowe mają pewną ważną funkcję, służą temu, by uczcić to, co dla
              wspólnoty ważne.

              Mnie podoba się bardziej inne podejście: zamiast likwidować Boże Narodzenie,
              uczcijmy jakoś Yom Kippur i Paschę, koniec Ramadanu, chiński Nowy Rok, czy nawet
              Święto Pracy.
              • kwiaty.polskie Re: Naród by być Narodem musi być świadomy 14.06.09, 13:56
                vargtimmen napisał:
                >

                > Może, zatem, skasować wszystkie święta państwowe i zastąpić je urlopami? Tylko,
                > że święta państwowe mają pewną ważną funkcję, służą temu, by uczcić to, co dla
                > wspólnoty ważne.
                >> Mnie podoba się bardziej inne podejście: zamiast likwidować Boże Narodzenie,
                > uczcijmy jakoś Yom Kippur i Paschę, koniec Ramadanu, chiński Nowy Rok, czy nawe
                > t
                > Święto Pracy.

                To ok, z tym się zgodzę.Na jedno wyjdzie - albo nie świętujemy świąt religijnych
                albo świętujemy wszystkie.Jak na wspólnotę przystało:-) Równy szacunek dla
                wszystkich jej członków.Nie będzie pokrzywdzonych.
                • vargtimmen Re: Naród by być Narodem musi być świadomy 14.06.09, 14:02

                  Tak, można pomyśleć o jakiejś formie nawiązki dla mniejszości religijnych.

                  Co do pełnej celebry wszystkich świąt religijnych wszystkich wyznań, to jednak,
                  trzeba ostrożnie. Bo, w ostatecznym rozrachunku, państwo winno równo
                  traktować jednostki
                  . To oznacza, że jeśli państwo musi, choćby ze względów
                  praktycznych, wybrać między wygodą 30 milionów, a wygodą 2 tysięcy, to zawsze
                  wybiera wygodę 30 milionów - właśnie ze względu na prawo każdej jednostki do
                  równej reprezentacji.
                  • kwiaty.polskie Re: Naród by być Narodem musi być świadomy 14.06.09, 14:36
                    Tylko jak to rozwiązać? Pomysł z urlopami był jednak najlepszy.Każdy swoje
                    "świąteczne" wykorzysta jak chce i nikt nie będzie ani pokrzywdzony ani zmuszony
                    do świętowania obcych mu świąt.

                    Jako odwieczna przedstawicielka marginesu - nie dość,że kundel to jeszcze
                    ateistka z wychowania i przekonania:-)- wiem,że takie kościelno-państwowe
                    świętowanie na pokaz nie jest najlepszym rozwiązaniem.
                    • vargtimmen Re: Naród by być Narodem musi być świadomy 14.06.09, 14:50
                      kwiaty.polskie napisała:

                      > Tylko jak to rozwiązać? Pomysł z urlopami był jednak najlepszy.Każdy swoje
                      > "świąteczne" wykorzysta jak chce i nikt nie będzie ani pokrzywdzony ani zmuszon
                      > y
                      > do świętowania obcych mu świąt.
                      >


                      Tylko, że to jest odmowa prawa do świętowania wspólnocie państwowej... a więc
                      wylanie dziecka z kąpielą.

                      Jak rozwiązać? Jak to w demokracji, przez debatę, umowę, głosowanie i
                      poszanowanie werdyktu demokratycznych procedur.

                      Nie musisz świętować świąt państwowych, po prostu masz dzień wolny.


                      > Jako odwieczna przedstawicielka marginesu - nie dość,że kundel to jeszcze
                      > ateistka z wychowania i przekonania:-)- wiem,że takie kościelno-państwowe
                      > świętowanie na pokaz nie jest najlepszym rozwiązaniem.


                      Mam mieszane uczucia. Np. Boże Ciało. Święto, stricte katolickie. Z drugiej
                      strony, te wszystkie procesje w dniu roboczym?
                      • kwiaty.polskie Re: Naród by być Narodem musi być świadomy 14.06.09, 15:24
                        Zawsze mi się wydawało,że wiara, religia i praktyki religijne to sprawa osobista
                        a nie państwowa:-)

                        Świeckie święta państwowe - proszę bardzo.Świętujmy razem.

                        Tim, czy zastanawiałeś się jaki procent Twoich znajomych spędził to ostatnie
                        Święto religijnie?

                        Tak się złożyło, że w ostatnim tygodniu rozmawiałam z naprawdę wieloma ludźmi.
                        Współpracownikami, kontrahentami, znajomymi.Jak to przed dłuższym wolnym zawsze
                        ktoś wspomni o planach na weekend.W planach były - wyjazdy w plener, grille,
                        imprezy,skoki spadochronowe, sprzątanie piwnicy,sprzątanie mieszkania itd.O
                        religijnym charakterze tego Święta nikt nawet nie wspomniał.A to była spora
                        grupa ludzi i do tego "reprezentatywna". Część, w tym ja, klęła to wolne bo
                        dezorganizuje pracę.:-))Właściwie od poniedziałku nie ma z kim załatwiać
                        poważnych spraw bo wszyscy myślami w plenerze:-)
                        • vargtimmen Re: Naród by być Narodem musi być świadomy 14.06.09, 16:11
                          kwiaty.polskie napisała:

                          > Zawsze mi się wydawało,że wiara, religia i praktyki religijne to sprawa osobist
                          > a
                          > a nie państwowa:-)


                          Praktyki - tak. Ale dzień wolny to nie praktyka religijna.


                          >
                          > Świeckie święta państwowe - proszę bardzo.Świętujmy razem.
                          >


                          A Bożego Narodzenia się mamy wstydzić i nie cieszyć się razem?
                          Dlaczego?


                          > Tim, czy zastanawiałeś się jaki procent Twoich znajomych spędził to ostatnie
                          > Święto religijnie?
                          >


                          Nie jestem entuzjastą Bożego Ciała, jako dnia wolnego, ale Hummer i Ty
                          podważacie samą zasadę. Chcielibyście zabronić parlamentowi prawa
                          ustalania dat świąt państwowych w zgodzie z tradycyjnymi świętami religijnymi.

                          Co ciekawe, podam przykład radykalnie anty-religijnej Szwecji.

                          Święta religijne, które są państwowymi, to Wielki Piątek, Poniedziałek
                          Wielkanocny, 25 i 26 grudnia (24 - nie pamiętam).

                          Inne święta, to np. Midsommar i Valborg - to także święta religijne... tyle, że
                          pogańskie ;). I tak to właśnie wygląda lewicowa teoria w praktyce.



                          > Tak się złożyło, że w ostatnim tygodniu rozmawiałam z naprawdę wieloma ludźmi.
                          > Współpracownikami, kontrahentami, znajomymi.Jak to przed dłuższym wolnym zawsze
                          > ktoś wspomni o planach na weekend.W planach były - wyjazdy w plener, grille,
                          > imprezy,skoki spadochronowe, sprzątanie piwnicy,sprzątanie mieszkania itd.O
                          > religijnym charakterze tego Święta nikt nawet nie wspomniał.A to była spora
                          > grupa ludzi i do tego "reprezentatywna". Część, w tym ja, klęła to wolne bo
                          > dezorganizuje pracę.:-))Właściwie od poniedziałku nie ma z kim załatwiać
                          > poważnych spraw bo wszyscy myślami w plenerze:-)


                          Cóż, długi weekend w czerwcu, to chyba nieźle?
                          • kwiaty.polskie Tim? A z czego ja się mam cieszyć? 14.06.09, 16:36
                            vargtimmen napisał:

                            > A Bożego Narodzenia się mamy wstydzić i nie cieszyć się razem?
                            > Dlaczego?

                            Proszę w punktach: ateistka z wychowania i przekonania, kundel - z czego ja się
                            mam cieszyć w Boże Narodzenie i co mnie ono obchodzi?
                            Masz jakiś pomysł oprócz wciskania mi na siłę obcych świąt?

                            Chyba,że masz na myśli przesilenie zimowe - stare słowiańskie święto.
                            Tylko dlaczego nie obchodzimy Nocy Kupały - innego słowiańskiego święta.
                            Poproszę zamiast Bożego Ciała:-)


                            >
                            > > Tim, czy zastanawiałeś się jaki procent Twoich znajomych spędził to ostat
                            > nie
                            > > Święto religijnie?
                            > >
                            >
                            >
                            > Nie jestem entuzjastą Bożego Ciała, jako dnia wolnego, ale Hummer i Ty
                            > podważacie samą zasadę. Chcielibyście zabronić parlamentowi prawa
                            > ustalania dat świąt państwowych w zgodzie z tradycyjnymi świętami religijnymi.
                            >
                            > Co ciekawe, podam przykład radykalnie anty-religijnej Szwecji.
                            >
                            > Święta religijne, które są państwowymi, to Wielki Piątek, Poniedziałek
                            > Wielkanocny, 25 i 26 grudnia (24 - nie pamiętam).
                            >
                            > Inne święta, to np. Midsommar i Valborg - to także święta religijne... tyle, że
                            > pogańskie ;). I tak to właśnie wygląda lewicowa teoria w praktyce.
                            >
                            >
                            >
                            > > Tak się złożyło, że w ostatnim tygodniu rozmawiałam z naprawdę wieloma lu
                            > dźmi.
                            > > Współpracownikami, kontrahentami, znajomymi.Jak to przed dłuższym wolnym
                            > zawsze
                            > > ktoś wspomni o planach na weekend.W planach były - wyjazdy w plener, gril
                            > le,
                            > > imprezy,skoki spadochronowe, sprzątanie piwnicy,sprzątanie mieszkania itd
                            > .O
                            > > religijnym charakterze tego Święta nikt nawet nie wspomniał.A to była sp
                            > ora
                            > > grupa ludzi i do tego "reprezentatywna". Część, w tym ja, klęła to wolne
                            > bo
                            > > dezorganizuje pracę.:-))Właściwie od poniedziałku nie ma z kim załatwiać
                            > > poważnych spraw bo wszyscy myślami w plenerze:-)
                            >
                            >
                            > Cóż, długi weekend w czerwcu, to chyba nieźle?

                            Ja bym wolała w lipcu.Wtedy mam urlop.
                            >
                            >
                            • vargtimmen Re: Tim? A z czego ja się mam cieszyć? 14.06.09, 22:23
                              kwiaty.polskie napisała:

                              > vargtimmen napisał:
                              >
                              > > A Bożego Narodzenia się mamy wstydzić i nie cieszyć się razem?
                              > > Dlaczego?
                              >
                              > Proszę w punktach: ateistka z wychowania i przekonania, kundel - z czego ja się
                              > mam cieszyć w Boże Narodzenie i co mnie ono obchodzi?
                              > Masz jakiś pomysł oprócz wciskania mi na siłę obcych świąt?
                              >


                              Przecież Ty się cieszyć ze zdecydowaną większością obywatel nie musisz. Ale
                              dlaczego chcesz zanegować prawo większości do zadekretowania stanu
                              faktycznego
                              , jakim jest to, że w Polsce, w Boże Narodzenie się nie pracuje?


                              > Chyba,że masz na myśli przesilenie zimowe - stare słowiańskie święto.
                              > Tylko dlaczego nie obchodzimy Nocy Kupały - innego słowiańskiego święta.
                              > Poproszę zamiast Bożego Ciała:-)
                              >


                              Tu nie mam nic przeciw. Przegłosujmy to.



                              > >
                              > > Cóż, długi weekend w czerwcu, to chyba nieźle?
                              >
                              > Ja bym wolała w lipcu.Wtedy mam urlop.
                              >

                              To trzeba to tylko przegłosować :)
                              • woda.woda Ty naprawdę nie rozumiesz? 14.06.09, 22:28
                                Nie rozumiesz, że katolik ma swoje wolne w Boże Narodzenie a
                                prawosławny, aby mógł obchodzić swoje, musi brac urlop? To tak
                                trudno zrozumieć?
                                • vargtimmen Re: Ty naprawdę nie rozumiesz? 14.06.09, 22:31
                                  woda.woda napisała:

                                  > Nie rozumiesz, że katolik ma swoje wolne w Boże Narodzenie a
                                  > prawosławny, aby mógł obchodzić swoje, musi brac urlop? To tak
                                  > trudno zrozumieć?

                                  W Boże Narodzenie, w Polsce, prawosławny, w każdym układzie, wyląduje na
                                  przymusowym urlopie płatnym.
                                  • woda.woda No widzę, że nie rozumiesz. 14.06.09, 22:33
                                    Prawosławny ma swoje Boże Narodzenie 2 tygodnie później i - aby
                                    mógł je obchodzić - musi brać urlop. A katolik nie musi.
                                    • vargtimmen Re: No widzę, że nie rozumiesz. 14.06.09, 22:45
                                      woda.woda napisała:

                                      > Prawosławny ma swoje Boże Narodzenie 2 tygodnie później i - aby
                                      > mógł je obchodzić - musi brać urlop. A katolik nie musi.

                                      Oczywiście, że rozumiem.

                                      Powtarzam i rozwijam, to czego Ty nie zrozumiałaś: w sugerowanej sytuacji, w
                                      Święta Bożego Narodzenia prawie wszyscy pracodawcy byliby zmuszeni zamknąć
                                      firmy, o szkołach i urzędach nie wspomnę (bo prawie wszyscy pracownicy wzięliby
                                      urlop).

                                      W takiej sytuacji, pracodawcy dają wszystkim pracownikom przymusowy urlop
                                      płatny w Boże Narodzenie. Tylko po co tyle zachodu?
                                      • woda.woda Szkoda mojego czasu. 14.06.09, 22:48
                                        > Tylko po co tyle zachodu?

                                        Po to, aby obywatele mieli takie same prawa.

                                        Przyjmij do wiadomości po prostu, że Boże Narodzenie ma dwa terminy.
                                        • vargtimmen Tak jest. 14.06.09, 23:06
                                          woda.woda napisała:

                                          > > Tylko po co tyle zachodu?
                                          >
                                          > Po to, aby obywatele mieli takie same prawa.
                                          >

                                          Mają.

                                          W dodatku, po postulowanej modyfikacji prawa, nic by się nie zmieniło w
                                          rzeczywistej sytuacji mniejszości religijnych. Dlaczego? Przeczytaj mój
                                          poprzedni post ze zrozumieniem, tam wyjaśniłem, dlaczego tak uważam.


                                          > Przyjmij do wiadomości po prostu, że Boże Narodzenie ma dwa terminy.

                                          Przyjmij do wiadomości, że to wiem od dawna. I co ma z tego wynikać, z tego
                                          stwierdzenia tutaj, po wszystkich wcześniejszych postach tego wątku,
                                          szczegółowo analizujących sytuację, już z uwzględnieniem faktu, który mi tu
                                          objawiłaś?
                                          • hummer Tim, nie traktuj ludzi jak przedmioty 15.06.09, 02:23
                                            vargtimmen napisał:

                                            > woda.woda napisała:
                                            >
                                            > > > Tylko po co tyle zachodu?
                                            > >
                                            > > Po to, aby obywatele mieli takie same prawa.
                                            > >
                                            >
                                            > Mają.
                                            >
                                            > W dodatku, po postulowanej modyfikacji prawa, nic by się nie zmieniło w
                                            > rzeczywistej sytuacji mniejszości religijnych. Dlaczego? Przeczytaj mój
                                            > poprzedni post ze zrozumieniem, tam wyjaśniłem, dlaczego tak uważam.
                                            >
                                            >
                                            > > Przyjmij do wiadomości po prostu, że Boże Narodzenie ma dwa terminy.
                                            >
                                            > Przyjmij do wiadomości, że to wiem od dawna. I co ma z tego wynikać, z tego
                                            > stwierdzenia tutaj, po wszystkich wcześniejszych postach tego wątku,
                                            > szczegółowo analizujących sytuację, już z uwzględnieniem faktu, który mi tu
                                            > objawiłaś?

                                            I tak ponad 90% ludzi wzięłoby urlop dodatkowy w tym terminie. Parę procent w
                                            styczniu. W czym więc problem? W tym, że 25-26 grudnia działałyby jakieś usługi?
                                            Np. fryzjer?

                                            A w służbach mniej ludzi byłoby zmuszanych by pracować w święto?
                                            • vargtimmen Skąd wytrzasnąłeś ten zarzut? 16.06.09, 15:26

                                              ...jest dosyć absurdalny.


                                              hummer napisał:
                                              >

                                              > I tak ponad 90% ludzi wzięłoby urlop dodatkowy w tym terminie. Parę procent w
                                              > styczniu. W czym więc problem?

                                              Właśnie, ponieważ zdecydowana więkość by wzięła urlop, to prawie wszyscy
                                              pozostali musieliby wziąć urlop, tak jak teraz, więc nic by się w ich
                                              sytuacji nie zmieniło.


                                              > W tym, że 25-26 grudnia działałyby jakieś usługi?
                                              > Np. fryzjer?
                                              >


                                              Czy teraz obowiązuje jakiś zakaz strzyżenia 25 grudnia?
                                              Taksówki, np. pracują, więc chyba można.

                                              > A w służbach mniej ludzi byłoby zmuszanych by pracować w święto?

                                              A niby skąd to wiesz?
                                  • hummer Ale mógłby skorzystać 15.06.09, 02:05
                                    vargtimmen napisał:

                                    > woda.woda napisała:
                                    >
                                    > > Nie rozumiesz, że katolik ma swoje wolne w Boże Narodzenie a
                                    > > prawosławny, aby mógł obchodzić swoje, musi brac urlop? To tak
                                    > > trudno zrozumieć?
                                    >
                                    > W Boże Narodzenie, w Polsce, prawosławny, w każdym układzie, wyląduje na
                                    > przymusowym urlopie płatnym.
                                    >

                                    Z dodatkowej puli urlopowej, którą postulowałem w miejsce przymusowych dni
                                    wolnych w święta KK. Jeśli w Polsce zlikwidowano by święta kościelne. Jedni
                                    obywatele, większość, świętowaliby w grudniu, część na początku stycznia.
                                    • vargtimmen Re: Ale mógłby skorzystać 16.06.09, 15:30
                                      hummer napisał:

                                      > vargtimmen napisał:
                                      >
                                      > > woda.woda napisała:
                                      > >
                                      > > > Nie rozumiesz, że katolik ma swoje wolne w Boże Narodzenie a
                                      > > > prawosławny, aby mógł obchodzić swoje, musi brac urlop? To tak
                                      > > > trudno zrozumieć?
                                      > >
                                      > > W Boże Narodzenie, w Polsce, prawosławny, w każdym układzie, wyląduje na
                                      > > przymusowym urlopie płatnym.
                                      > >
                                      >
                                      > Z dodatkowej puli urlopowej, którą postulowałem w miejsce przymusowych dni
                                      > wolnych w święta KK.


                                      Czyli, efekt byłby dokładnie taki, jak jest teraz, nieprawdaż?


                                      > Jeśli w Polsce zlikwidowano by święta kościelne. Jedni
                                      > obywatele, większość, świętowaliby w grudniu, część na początku stycznia.

                                      Nie, 25 i 26.12 i tak prawie wszyscy byliby na urlopach, dobrowolnych lub
                                      przymusowych.

                                      Dodam jeszcze, że np. musiałbyś zrobić wolne w szkole, tylko udając, że nie ma
                                      to związku z tradycyjnymi polskimi świętami. Hipokryzja by to była, i tyle.
                                      • woda.woda Re: Ale mógłby skorzystać 16.06.09, 15:34
                                        > Czyli, efekt byłby dokładnie taki, jak jest teraz, nieprawdaż?

                                        Przeciwnie. Każdy miałby do wykorzystania - oprócz urlopu - 12
                                        wolnych dni świątecznych.
                                        Kiedy by to wykorzystywał? Kiedy by chciał.
                                        Katolicy w święta katolickie, prawosławni w prawosławne, żydzi w
                                        żydowskie itd.
                              • hummer Re: Tim? A z czego ja się mam cieszyć? 15.06.09, 02:15
                                vargtimmen napisał:

                                > > Chyba,że masz na myśli przesilenie zimowe - stare słowiańskie święto.
                                > > Tylko dlaczego nie obchodzimy Nocy Kupały - innego słowiańskiego święta.
                                > > Poproszę zamiast Bożego Ciała:-)
                                > >
                                >
                                >
                                > Tu nie mam nic przeciw. Przegłosujmy to.

                                A jesteś pewien, że Episkopat taką decyzję zaaprobuje? Sejm to nie wszystko. Trzeba jeszcze aprobaty KK. I tu jest problem. Jedno wyznanie, wyznawane nie przez 100% obywateli narzuca wszystkim swoje arbitralne decyzje. Jesteś tradycjonalistą. Jak to jest, że nowa tradycja zastąpiła starą odwieczną tradycję bez pytania ludzi co o tym sądzą. Walka z tym świętem trwała jakieś 700 lat. Tak to święto było zakorzenione w naszej kulturze. Boże Ciało celebruje się też mniej więcej przez podobny okres czasu, a jeszcze nie udało się narzucić jego wszystkim. Większość ludzi ma dzień wolny i się zastanawia co z nim zrobić.
                              • kwiaty.polskie Zdecyduj się na coś:-) 15.06.09, 08:55
                                Mam się cieszyć czy nie muszę:-) Bo to,że nie muszę to sama
                                wiem.Jeżeli mam się cieszyć to z czego?

                                Życie na marginesie nie jest łatwe, bycie mniejszością też. Może
                                dlatego Ty nie rozumiesz o co w tym wątku chodzi?:-) Nie
                                doświadczyłeś na własnej skórze ( nie życzę Ci tego) więc trudno to
                                może poczuć.
                                • vargtimmen Re: Zdecyduj się na coś:-) 16.06.09, 15:44
                                  kwiaty.polskie napisała:

                                  > Mam się cieszyć czy nie muszę:-)

                                  Ty nic nie musisz, ale ci "my", to ci co obchodzą Boże Narodzenie, mogą się
                                  chyba cieszyć wspólnie?


                                  > Bo to,że nie muszę to sama
                                  > wiem.Jeżeli mam się cieszyć to z czego?
                                  >
                                  > Życie na marginesie nie jest łatwe, bycie mniejszością też. Może
                                  > dlatego Ty nie rozumiesz o co w tym wątku chodzi?:-)


                                  A może się diametralnie mylisz?


                                  > Nie
                                  > doświadczyłeś na własnej skórze ( nie życzę Ci tego) więc trudno to
                                  > może poczuć.

                                  Przeciwnie, doświadczyłem wiele razy. Więc - pudło :)
            • 1normalnyczlowiek A co faceci mają świętować w Dzień Kobiet? 14.06.09, 23:26
              kwiaty.polskie napisała: Nie jestem katoliczką, nie jestem nawet
              chrześcijanką.Co mam świętować w Boże Narodzenie?

              ---> Jak to zrozumiesz, to i inne problemy odejdą ci na plan dalszy. :)))
    • woda.woda Nie da rady, Hummer 13.06.09, 15:28
      oddzielić świąt religijnych od państwowych. Jeszcze długo nie.
      • hummer A dlaczego nie? 13.06.09, 15:31
        woda.woda napisała:

        > oddzielić świąt religijnych od państwowych. Jeszcze długo nie.

        Żyjemy w Państwie wyznaniowym, czy w wolnym kraju?
        • woda.woda Chyba 13.06.09, 15:34
          dlatego, że większość ludzi nie zastanawia się nad tym a dominacja
          Kościoła Katolickiego umiemożliwia rozsądną o tym rozmowę.
          Dodajmy bezmyślne przywiązanie do tradycji i mamy komplet :)

          Jak dla mnie - jeszcze dwa pokolenia.
          • hummer Ale po to są fora, by dyskutować 13.06.09, 15:39
            woda.woda napisała:

            > dlatego, że większość ludzi nie zastanawia się nad tym a dominacja
            > Kościoła Katolickiego umiemożliwia rozsądną o tym rozmowę.
            > Dodajmy bezmyślne przywiązanie do tradycji i mamy komplet :)
            >
            > Jak dla mnie - jeszcze dwa pokolenia.

            Jak nie będziemy dyskutować, to myślisz, że coś się zmieni? Nie ma dyskusji, nie ma problemu - czyli nic nie zmieniać. Upomnijmy się w końcu o swoje prawa zagwarantowane nam w Konstytucji. Przecież ja nie chcę nikogo ograniczać. Ma taką wolę, niech czyni jak uważa za słuszne. Ale jeśli ktoś ma inną wolę, a wszyscy są równi wobec prawa, to zawsze będę protestował.
            • antyprawak Re: Ale po to są fora, by dyskutować 13.06.09, 15:44
              W Grecji niedawno znieśli obowiązkową religię w szkołach, pomimo
              protestów kościoła. W Niemczech wprowadzono podatek, w zależności do
              jakiego kościoła należysz.
              Jak widać można, trzeba tylko mądrze przy urnach wybierać.
          • 1normalnyczlowiek To zacznij od likwidacji obrzezań,barmicw,Chanuk.. 14.06.09, 23:50
            woda.woda napisała: Dodajmy bezmyślne przywiązanie do tradycji
    • ajr-on Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 15:41
      I wprowadzić pracującą niedzielę, a wolne od pracy środy bo w nocy
      we wtorek są dobre filmy w tv.
      • alfa.alfa Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 15:53
        ajr-on napisał:

        > I wprowadzić pracującą niedzielę, a wolne od pracy środy bo w nocy
        > we wtorek są dobre filmy w tv.

        A jeszcze lepiej tygodniowy system dziesiętny
        • hummer Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 16:24
          alfa.alfa napisała:

          > ajr-on napisał:
          >
          > > I wprowadzić pracującą niedzielę, a wolne od pracy środy bo w nocy
          > > we wtorek są dobre filmy w tv.
          >
          > A jeszcze lepiej tygodniowy system dziesiętny

          Tu jest pewien problem bo wszyscy normalni ludzie liczą czas w tygodniach, które
          mają 7 dni. Tak się przyjęło - wybacz.
          • alfa.alfa Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 16:28
            hummer napisał:

            > alfa.alfa napisała:
            >
            > > ajr-on napisał:
            > >
            > > > I wprowadzić pracującą niedzielę, a wolne od pracy środy bo w nocy
            > > > we wtorek są dobre filmy w tv.
            > >
            > > A jeszcze lepiej tygodniowy system dziesiętny
            >
            > Tu jest pewien problem bo wszyscy normalni ludzie liczą czas w tygodniach, któr
            > e
            > mają 7 dni. Tak się przyjęło - wybacz.
            >
            Dyrektywy unijne nie takie sprawy załatwiają
            • wos9 Odbiło ci już do reszty? Zakwestionują, że tydzień 13.06.09, 16:32
              ma 7 dni?

              alfa.alfa napisała:

              > hummer napisał:
              >
              > > alfa.alfa napisała:
              > >
              > > > ajr-on napisał:
              > > >
              > > > > I wprowadzić pracującą niedzielę, a wolne od pracy środy bo w
              > nocy
              > > > > we wtorek są dobre filmy w tv.
              > > >
              > > > A jeszcze lepiej tygodniowy system dziesiętny
              > >
              > > Tu jest pewien problem bo wszyscy normalni ludzie liczą czas w
              tygodniach
              > , któr
              > > e
              > > mają 7 dni. Tak się przyjęło - wybacz.
              > >
              > Dyrektywy unijne nie takie sprawy załatwiają
              >
              • ajr-on Re: Odbiło ci już do reszty? Zakwestionują, że ty 13.06.09, 16:43
                wos9 napisała:

                > ma 7 dni?

                Ten obłęd UE może powstrzymać tylko Jerzy Buzek z PO.
            • hummer Dyrektywy mają sygnatury 13.06.09, 16:44
              alfa.alfa napisała:
              > > > A jeszcze lepiej tygodniowy system dziesiętny
              > >
              > > Tu jest pewien problem bo wszyscy normalni ludzie liczą czas w tygodniach
              > , któr
              > > e
              > > mają 7 dni. Tak się przyjęło - wybacz.
              > >
              > Dyrektywy unijne nie takie sprawy załatwiają
              >

              Możesz podać sygnaturę tej dyrektywy, w której UE ustala, że tydzień ma 7 dni, a
              nie 10 - jak to jest na całym świecie :) między innymi w SZA. Nie wiedziałem, że
              władza Brukseli sięga Waszyngtonu. Człowiek uczy się przez całe życie. Ucz się.
              • alfa.alfa Re: Dyrektywy mają sygnatury 13.06.09, 16:47
                hummer napisał:

                > alfa.alfa napisała:
                > > > > A jeszcze lepiej tygodniowy system dziesiętny
                > > >
                > > > Tu jest pewien problem bo wszyscy normalni ludzie liczą czas w tygo
                > dniach
                > > , któr
                > > > e
                > > > mają 7 dni. Tak się przyjęło - wybacz.
                > > >
                > > Dyrektywy unijne nie takie sprawy załatwiają
                > >
                >
                > Możesz podać sygnaturę tej dyrektywy, w której UE ustala,

                Mogę ci podać nr dyrektywy że marchewka to owoc
                • hummer Wiem, że Cię te kształty kręcą niczym Palikota :) 13.06.09, 16:50
                  alfa.alfa napisała:

                  > hummer napisał:
                  >
                  > > alfa.alfa napisała:
                  > > > > > A jeszcze lepiej tygodniowy system dziesiętny
                  > > > >
                  > > > > Tu jest pewien problem bo wszyscy normalni ludzie liczą czas
                  > w tygo
                  > > dniach
                  > > > , któr
                  > > > > e
                  > > > > mają 7 dni. Tak się przyjęło - wybacz.
                  > > > >
                  > > > Dyrektywy unijne nie takie sprawy załatwiają
                  > > >
                  > >
                  > > Możesz podać sygnaturę tej dyrektywy, w której UE ustala,
                  >
                  > Mogę ci podać nr dyrektywy że marchewka to owoc

                  Jeśli musisz podaj. Cierpliwym jest.
      • hummer Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 15:55
        ajr-on napisał:

        > I wprowadzić pracującą niedzielę, a wolne od pracy środy bo w nocy
        > we wtorek są dobre filmy w tv.

        Muzułmanie jakoś są zmuszeni do pracy w piątek. A los KK jest przesądzony. Zrobił to Jan Hus 6 lipca 1415 roku. A właściwie z nim zrobiono.

        Zaproszono również Husa, aby wytłumaczył się ze swoich błędów. Hus, obawiając się o swoje życie, odmówił. Jednak pod naciskiem antypapieża Jana i wobec gwarantującego mu bezpieczeństwo "listu żelaznego" od króla Zygmunta, zgodził się pojechać do Konstancji w listopadzie 1414. Tam, na polecenie króla, został podstępnie uwięziony, a następnie oskarżony jako heretyk – zwolennik Wiklefa (co nie było całkowitą prawdą). Został aresztowany, ponieważ list żelazny uznano za ważny tylko wobec władzy świeckiej, a nie kościelnej, co wywołało powszechne oburzenie w Czechach. Interwencje czeskiej szlachty wymusiły na Soborze tylko trzykrotne publiczne przesłuchanie Husa, w czasie których odparł częściowo zarzuty. Los Husa był jednak i tak przesądzony, ponieważ większość uczestników Soboru uważała go za niebezpiecznego heretyka. Głównym tego powodem było negowanie przez Husa boskiego pochodzenia władzy papieży. Kościół nie mógł pozwolić na podważanie skompromitowanej i osłabionej wewnętrznymi sporami instytucji papiestwa. Hus także zdawał sobie sprawę, że ten proces był jedynie fikcją, dlatego odmówił publicznego kłamstwa, jakoby nauczał heretyckich doktryn Wiklefa, mimo iż obiecano mu za to pozostawienie przy życiu. 6 lipca 1415 został spalony żywcem na stosie poza murami miasta. Umarł śpiewając Kyrie elejson (Boże, zmiłuj się), a heroiczna śmierć umocniła przekonanie o jego świętości i niewinności wśród jego zwolenników. Na miejscu kaźni znajduje się dziś pomnik upamiętniający jego śmierć.

        Jeśli myślę inaczej niż Ty, to i mnie trzeba zabić?
    • kwiaty.polskie W czwartek było święto,którego nie 13.06.09, 16:07
      obchodził nikt z moich znajomych a samotnicą nie jestem.
      W pracy mamy zawalony cały tydzień, instalacje leżą odłogiem. Ani jedna osoba w
      firmie nie czuje związku z tym Świętem. Plany na czwartek - sprzątanie piwnicy,
      grill, pranie, nadrabianie zaległości w lekturach.Dostaliśmy wolny dzień,który
      nie był nam potrzebny i który zdezorganizował nam pracę.A przecież mogliśmy
      sobie to wolne przenieść wg własnego uznania.
      U kontrahentów ze świętowaniem też nie lepiej.Mówiono tylko o wyjazdach w plener
      albo o imprezach:-))

      Znajomi wykorzystali wolne rekreacyjnie bądź pracowicie:-))

      W imię czego nas zmuszono do świętowania?
      • alfa.alfa Re: W czwartek było święto,którego nie 13.06.09, 16:36
        kwiaty.polskie napisała:

        > obchodził nikt z moich znajomych a samotnicą nie jestem.
        > W pracy mamy zawalony cały tydzień, instalacje leżą odłogiem.

        Macie złą organizację pracy, za mało personelu albo po prostu jesteście pazerni
        na pieniądze.
        • hummer Za dzień wolny każdemu płacą tyle 13.06.09, 16:41
          alfa.alfa napisała:

          > kwiaty.polskie napisała:
          >
          > > obchodził nikt z moich znajomych a samotnicą nie jestem.
          > > W pracy mamy zawalony cały tydzień, instalacje leżą odłogiem.
          >
          > Macie złą organizację pracy, za mało personelu albo po prostu jesteście pazerni
          > na pieniądze.

          Ile za urlop na żądanie. 100% i to obojętnie co robisz. Albo bierzesz udział w
          Manifie, albo pracujesz. Dla Twojej wiadomości. W dniu kiedy nie przyszedłem do
          pracy dostałem premię :)
      • hummer Problem z tym Świętem jest innej natury 13.06.09, 16:36
        Na poły oficjalnie, albo nawet oficjalnie jest to zwykła Manifa. Zobaczcie ile nas jest, my tu rządzimy. I jeśli za tym podziałem Społeczeństwa stoi RP to mojej zgodny na to nie będzie.
        Wszak Konstytucja mówi jasno - "wszyscy są równi wobec prawa".

        Dodatkowo, jeśli ludzie wierzą, że Bóg jest wszędzie to jest oczywistym, że jest i w Hostii. Po co więc te Manify i Święto Państwowe?

        Jak się czuja mniejszości religijne i narodowe oraz ateiści, gdy spotyka się z czymś takim w imię RP?
    • grand_bleu Święta ... państwowe, kościelne, rodzinne ... 13.06.09, 16:45
      Dyskusje proponuję rozpoczać od próby odpowiedzi na pytania:
      co to są święta?
      dla kogo są święta, państwa czy obywateli?
      kto decyduje o tym, kiedy jest święto?
      • hummer Celebrowaniem jakiejś uroczystości 13.06.09, 16:48
        grand_bleu napisała:

        > Dyskusje proponuję rozpoczać od próby odpowiedzi na pytania:
        > co to są święta?
        > dla kogo są święta, państwa czy obywateli?
        > kto decyduje o tym, kiedy jest święto?

        Jak mam celebrować jakieś Święto Państwowe jako obywatel polski - jeśli tego święta w ogóle nie czuję. Manify nie są dla mnie. Ja działem w pojedynkę.

        Nie widzisz tej szopki? Co na to liberałowie z UPRu? ;)
        • grand_bleu Hummer, bądź tak miły i 13.06.09, 16:51
          odpowiedz pytania, które postawiłam, potem ja odpowiem na Twoje :)
          • hummer Re: Hummer, bądź tak miły i 13.06.09, 16:55
            grand_bleu napisała:

            > odpowiedz pytania, które postawiłam, potem ja odpowiem na Twoje :)

            Przy Święcie Państwowym celebrujemy wydarzenia związane z danym Państwem.

            Przy Święcie Religijnym celebrujemy wydarzenia związane z daną Religią.

            Przy Święcie Rodzinnym celebrujemy wydarzenia związane z daną Rodziną.

            Ja widzę różnicę - a Ty?
            • grand_bleu Hummerze, moje pytania brzmiały: 13.06.09, 17:00
              co to są święta?
              dla kogo są święta, państwa czy obywateli?
              kto decyduje o tym, kiedy jest święto?
              • hummer Re: Hummerze, moje pytania brzmiały: 13.06.09, 17:06
                grand_bleu napisała:

                > co to są święta?
                > dla kogo są święta, państwa czy obywateli?
                > kto decyduje o tym, kiedy jest święto?

                Odpowiedziałem Ci ale niejawnie w wątku wyżej. Święta to celebrowanie jakiś wydarzeń. Dla kogo są, dla tych co się z jakąś wspólnotą utożsamiają obywateli, wyznawców, rodziny. W każdym z przypadków kiedy jest święto decyduje wspólnota ludzi się z nim utożsamiających. W przypadku świąt państwowych chodzi o wydarzenie, pod którym może się podpisać każdy obywatel. W przypadku świąt religijnych chodzi o wydarzenie, pod którym podpisze się każdy wyznawca. W przypadku świąt rodzinnych, analogicznie chodzi o wydarzenie, pod którym podpisze się rodzina. Z czym masz problem?
                • grand_bleu Re: Hummerze, moje pytania brzmiały: 13.06.09, 23:33
                  > Odpowiedziałem Ci ale niejawnie w wątku wyżej. Święta to celebrowanie jakiś wyd
                  > arzeń. Dla kogo są, dla tych co się z jakąś wspólnotą utożsamiają obywateli, wy
                  > znawców, rodziny. W każdym z przypadków kiedy jest święto decyduje wspólnota lu
                  > dzi się z nim utożsamiających.

                  Jasne.
                  W tm miejscu nasuwa się pytanie: czy wg Ciebie, w Polsce, jest przymus
                  celebrowania wydarzeń?
                  Czy ktoś zmusza Cię, żebyś łamał się opłatkiem, chodził na procesję, czy groby
                  bliskich Ci ludzi? Czy Niedziela (katolickie święto), wg Ciebie, powinna być
                  normalnym dniem pracującym?



                  > W przypadku świąt państwowych chodzi o wydarzeni
                  > e, pod którym może się podpisać każdy obywatel.

                  Np. 1-szo majowe Święto Pracy? Hummerze, czy sądzisz, że jest to święto, pod
                  którym każdy obywatel mógłby sie podpisać?
                  • hummer Re: Hummerze, moje pytania brzmiały: 14.06.09, 08:51
                    grand_bleu napisała:

                    >
                    > Jasne.
                    > W tm miejscu nasuwa się pytanie: czy wg Ciebie, w Polsce, jest przymus
                    > celebrowania wydarzeń?
                    > Czy ktoś zmusza Cię, żebyś łamał się opłatkiem, chodził na procesję, czy groby
                    > bliskich Ci ludzi? Czy Niedziela (katolickie święto), wg Ciebie, powinna być
                    > normalnym dniem pracującym?

                    O ile wszystkie te wydarzenia starosłowiańskie, to Boże Ciało jest Manifą, która powstała w XIII wieku. Odnośnie pracy w niedzielę. Mam pilną robotę na poniedziałek, więc pojadę do pracy.

                    Co sądzisz o Nocy Kupały - jakoś to starosłowiańskie święto nie jest poważane w KK, a się zbliża :) Zamierzam je świętować. Do Ślęży rzut beretem :) A drwa na ogniska tam nie brakuje.

                    > > W przypadku świąt państwowych chodzi o wydarzeni
                    > > e, pod którym może się podpisać każdy obywatel.
                    >
                    > Np. 1-szo majowe Święto Pracy? Hummerze, czy sądzisz, że jest to święto, pod
                    > którym każdy obywatel mógłby sie podpisać?

                    Nawet na Ziomala ktoś musi zapracować dla niebieskiego ptaka. Każdy pracuje, są wyjątki, ale czy uważasz to za normalność. Jak Polak to nierób?
                    • grand_bleu Re: Hummerze, moje pytania brzmiały: 14.06.09, 13:31
                      hummer napisał:

                      > grand_bleu napisała:
                      >
                      > >
                      > > Jasne.
                      > > W tm miejscu nasuwa się pytanie: czy wg Ciebie, w Polsce, jest przymus
                      > > celebrowania wydarzeń?
                      > > Czy ktoś zmusza Cię, żebyś łamał się opłatkiem, chodził na procesję, czy
                      > groby
                      > > bliskich Ci ludzi? Czy Niedziela (katolickie święto), wg Ciebie, powinna
                      > być
                      > > normalnym dniem pracującym?
                      >
                      > O ile wszystkie te wydarzenia starosłowiańskie, to Boże Ciało jest Manifą, któr
                      > a powstała w XIII wieku.

                      Pytałam, czy ktoś Cię zmusza zebyś dzielił sie opłatkiem, chodził na procesję, itp?


                      Odnośnie pracy w niedzielę. Mam pilną robotę na ponied
                      > ziałek, więc pojadę do pracy.

                      Ponawiam pytanie, czy wg Ciebie Niedziela powinna przestać być dniem ustawowo wolnym od pracy?


                      >
                      > Co sądzisz o Nocy Kupały - jakoś to starosłowiańskie święto nie jest poważane w
                      > KK, a się zbliża :)

                      Sądzę, że jest to jedno z wielu świąt istniejących w polskim kalendarzu (w samym styczniu jest 17 dni światecznych). Ja nie obchodzę, ale Tobie nie zabraniaam :)

                      >
                      > > > W przypadku świąt państwowych chodzi o wydarzeni
                      > > > e, pod którym może się podpisać każdy obywatel.
                      > >
                      > > Np. 1-szo majowe Święto Pracy? Hummerze, czy sądzisz, że jest to święto,
                      > pod
                      > > którym każdy obywatel mógłby sie podpisać?
                      >
                      > Nawet na Ziomala ktoś musi zapracować dla niebieskiego ptaka. Każdy pracuje, są
                      > wyjątki, ale czy uważasz to za normalność. Jak Polak to nierób?


                      To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
                      • hummer nie odwracaj kota ogonem, bo to nieładnie 14.06.09, 16:12
                        Pytania Twoje były zapytaniami co to są święta i kto powinien decydować o nich.
                        To tak z pamięci. A jak mi uwierzysz, to podam Ci odnośnik do Twej wypowiedzi.
                        • grand_bleu Re: nie odwracaj kota ogonem, bo to nieładnie 14.06.09, 16:31
                          hummer napisał:

                          > Pytania Twoje były zapytaniami co to są święta i kto powinien decydować o nich.


                          Pytałam o święta - odpowiedziałeś, zadałam więc następne ...
                          forum.gazeta.pl/forum/w,28,96581026,96608261,Re_Hummerze_moje_pytania_brzmialy_.html
                          proszę o precyzyjne odpowiedzi.
                          :)
                          • hummer Re: nie odwracaj kota ogonem, bo to nieładnie 14.06.09, 17:58
                            Odpowiedź masz tu, czego nie rozumiesz Moja Droga?
                            forum.gazeta.pl/forum/w,28,96581026,96584151,Re_Hummerze_moje_pytania_brzmialy_.html
        • grand_bleu Re: Celebrowaniem jakiejś uroczystości 13.06.09, 23:37
          hummer napisał:

          > Jak mam celebrować jakieś Święto Państwowe jako obywatel polski - jeśli tego
          święta w ogóle nie czuję.

          Ależ nikt Ciebie do świętowania nie zmusza.


          > Nie widzisz tej szopki? Co na to liberałowie z UPRu? ;)


          Nie ma szopki, jest demokracja.
          Świąt w polskim kalendarzu jest bez liku, nie wszystkie są dniami wolnymi od
          pracy. O tym , które dni są wolne (ustawowo) decyduje społeczeństwo poprzez
          swoich przedstawicieli wybranych w demokratycznych wyborach.
          Hummerze, czyżby demokracja przestała Ci się podobać? :)

          • hummer Re: Celebrowaniem jakiejś uroczystości 14.06.09, 09:01
            grand_bleu napisała:

            > hummer napisał:
            >
            > > Jak mam celebrować jakieś Święto Państwowe jako obywatel polski - jeśli t
            > ego
            > święta w ogóle nie czuję.
            >
            > Ależ nikt Ciebie do świętowania nie zmusza.
            >
            >
            > > Nie widzisz tej szopki? Co na to liberałowie z UPRu? ;)
            >
            >
            > Nie ma szopki, jest demokracja.
            > Świąt w polskim kalendarzu jest bez liku, nie wszystkie są dniami wolnymi od
            > pracy.

            I słusznie nie wszystkie są dniami wolnymi. Ja tylko chcę samemu decydować co będę świętował, jakiem cyklista.
            A co nie jakem ateista.

            > O tym , które dni są wolne (ustawowo) decyduje społeczeństwo poprzez
            > swoich przedstawicieli wybranych w demokratycznych wyborach.
            > Hummerze, czyżby demokracja przestała Ci się podobać? :)

            Wiesz co to Konstytucja. Stoi ponad Sejmem, Senatem, Ustawami, Prezydentem. I serio zastanawiam się, czy tego nie przerzucić przez TK. Bo już są zakusy na kolejne kościelne Święta Państwowe.

            Na razie kombinuję jak to zgłosić. Ale lubię wyzwania.
            • grand_bleu Re: Celebrowaniem jakiejś uroczystości 14.06.09, 13:40

              > >
              > > Nie ma szopki, jest demokracja.
              > > Świąt w polskim kalendarzu jest bez liku, nie wszystkie są dniami wolnymi
              > od
              > > pracy.
              >
              > I słusznie nie wszystkie są dniami wolnymi. Ja tylko chcę samemu decydować co b
              > ędę świętował,

              i sam decydujesz.
              Dzień wolny (ustawowo) od pracy to jedno, jak go spędzisz , to drugie.



              > > O tym , które dni są wolne (ustawowo) decyduje społeczeństwo poprzez
              > > swoich przedstawicieli wybranych w demokratycznych wyborach.
              > > Hummerze, czyżby demokracja przestała Ci się podobać? :)
              >
              > Wiesz co to Konstytucja.

              Wiem również na czym polega demokracja, a Ty wiesz? :)


              > Stoi ponad Sejmem, Senatem, Ustawami, Prezydentem. I serio zastanawiam się,
              czy tego nie przerzucić przez TK. Bo już są zakusy na kol
              > ejne kościelne Święta Państwowe.
              >
              > Na razie kombinuję jak to zgłosić. Ale lubię wyzwania.

              Pozwól, że podpowiem ... zbierz wększość i przeforsuj swoje pomysły. Powodzenia :)
              • hummer Re: Celebrowaniem jakiejś uroczystości 14.06.09, 16:25
                grand_bleu napisała:
                > i sam decydujesz.
                > Dzień wolny (ustawowo) od pracy to jedno, jak go spędzisz , to drugie.

                Chcę obchodzić równie godnie jak Boże Ciało 15 lipca, czy 4 czerwca. Nie chcę iść wtedy do pracy. Skoro sam decyduję, to dlaczego ten dzień nie jest dniem wolnym?

                >
                >
                > > > O tym , które dni są wolne (ustawowo) decyduje społeczeństwo poprze
                > z
                > > > swoich przedstawicieli wybranych w demokratycznych wyborach.
                > > > Hummerze, czyżby demokracja przestała Ci się podobać? :)
                > >
                > > Wiesz co to Konstytucja.
                >
                > Wiem również na czym polega demokracja, a Ty wiesz? :)

                Demokracja nie polega na ustroju totalitarnym, kto nie z nami, ten przeciw nam. Demokracja polega na szanowaniu mniejszości. Bo wszystko co dobre zaczęło się właśnie od mniejszości. A zabiła to większość.

                > > Stoi ponad Sejmem, Senatem, Ustawami, Prezydentem. I serio zastanawiam si
                > ę,
                > czy tego nie przerzucić przez TK. Bo już są zakusy na kol
                > > ejne kościelne Święta Państwowe.
                > >
                > > Na razie kombinuję jak to zgłosić. Ale lubię wyzwania.
                >
                > Pozwól, że podpowiem ... zbierz wększość i przeforsuj swoje pomysły. Powodzenia
                > :)


                Wystarczy dobrze uzasadnić wniosek do TK, a prezydent jako pilnujący Konstytucji RP samemu wywrze nacisk na Parlament mocą swojego autorytetu, by Ustawy niższego stopnia nie łamały Ustawy zasadniczej.

                "Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni" i to Ty protestowałaś, przeciwko obowiązkowej nauce angielskiego, przeciwko projektowi rządu RP - języka bez którego człowiek jest we współczesnym świece kaleką.
                • grand_bleu Re: Celebrowaniem jakiejś uroczystości 14.06.09, 16:39
                  > "Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni" i to Ty protestowałaś, przeciwko
                  obowiązkowej nauce angielskiego,

                  Widzisz, kiedy ja protestowałam, Ty mnie nie poparłeś ...
                  a różnica jest taka, że w przypadku obowiązkowej nauki, Państwo decyduje za mnie
                  czego musi uczyć się moje dziecko, w przypadku świąt Państwo daje Ci dzień
                  wolny, decyzja co z nim zrobisz należy do Ciebie.
                  • hummer Re: Celebrowaniem jakiejś uroczystości 14.06.09, 16:45
                    grand_bleu napisała:

                    > > "Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni" i to Ty protestowałaś, przeciwko
                    > obowiązkowej nauce angielskiego,
                    >
                    > Widzisz, kiedy ja protestowałam, Ty mnie nie poparłeś ...
                    > a różnica jest taka, że w przypadku obowiązkowej nauki, Państwo decyduje za mni
                    > e
                    > czego musi uczyć się moje dziecko, w przypadku świąt Państwo daje Ci dzień
                    > wolny, decyzja co z nim zrobisz należy do Ciebie.

                    Bo świat się skurczył i już nie siedzimy cały czas w miejscu swego urodzenia.
                    Hipotetycznie Twoje dziecko może się kiedyś znaleźć na Bliskim Wschodzie. Znak
                    Krzyża go nie uratuje, ale angielski tak, bo się przy pomocy tego języka będzie
                    mogło dogadać z tamtejszymi autochtonami.
                    • grand_bleu Re: Celebrowaniem jakiejś uroczystości 14.06.09, 17:05
                      nie rozmawiamy tu o języku angielskim, tylko o tym jak daleko Państwo może wkraczać w nasze życie prywatne oraz o tym, czy Ty, Hummer, zmuszony jesteś do celebrowania świąt, czy otrzymujesz dzień wolny , a co z nim zrobisz to Twoja sprawa... ?
                      • wos9 No właśnie jak daleko państwo ma wkraczać? Po co 14.06.09, 17:40
                        "uszczęśliwiać" np. protestantów wolnymi dniami 25 i 26 grudnia
                        (żeby wymienić tylko Boże Narodzenie), jeśli oni te święta obchodzą
                        2 tygodnie później?

                        grand_bleu napisała:

                        > nie rozmawiamy tu o języku angielskim, tylko o tym jak daleko
                        Państwo może w
                        > kraczać w nasze życie prywatne
                        oraz o tym, czy Ty,
                        Hummer, zmuszo
                        > ny jesteś do celebrowania świąt
                        , czy otrzymujesz dzień wolny ,
                        a co z nim z
                        > robisz to Twoja sprawa... ?
                        >
                        >
                        • hummer nie protestantów ale 'bizantyjczyków" :) 14.06.09, 17:53
                          Bo Ci też się zdążyli posprzeczać. Prawosławni, Ortodoksi, Unici z Kościołem
                          Greko-Katolickim na czele.

                          Każdy klecha chce mieć pełnię władzy dla siebie. A przecież Chrystus stworzył
                          jeden Kościół. Skoro kościół jest jeden, to dlaczego jedni obchodzą dzień Akcji
                          Wisła, a drudzy nie?

                          Problem z RP, jest taki, że nam się nie tyle nie pozwala wierzyć. Nam się wmawia
                          w co mamy wierzyć.

                          wos9 napisała:

                          > "uszczęśliwiać" np. protestantów wolnymi dniami 25 i 26 grudnia
                          > (żeby wymienić tylko Boże Narodzenie), jeśli oni te święta obchodzą
                          > 2 tygodnie później?

                          Mnie zastanawia co innego. Dlaczego Boże Narodzenie jest wolne od pracy, a
                          Państwo nie kultywuje tradycji narodowej - Wigilii. Święta tak polskiego
                          przecież, Polski 100 narodów chciałoby się powiedzieć. Boże narodzenie kojarzy
                          mi się z Wigilią właśnie, a nie z niczym innym. To dzień, kiedy Katolik, Żyd czy
                          Muzułmanin mogą zasiąść przy jednym stole. Mało tego w tym dniu wszystkie dania
                          kuchni polskiej są koszerne. W Wigilię dom jest otwarty dla każdego - dodatkowe
                          nakrycie na stół.
    • wylogowany.pielegniarz Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 16:57
      Święta są osadzone w kulturze. Także te religijne, a można by wręcz powiedzieć,
      że przede wszystkim te religijne. Można oczywiście narzekać na to, że jaką
      tradycję ma Polska, ale to trochę mało, żeby w sposób sztuczny kreować "równość".
      • hummer Re: Wszyscy są wobec prawa równi 13.06.09, 17:01
        wylogowany.pielegniarz napisał:

        > Święta są osadzone w kulturze. Także te religijne, a można by wręcz powiedzieć,
        > że przede wszystkim te religijne. Można oczywiście narzekać na to, że jaką
        > tradycję ma Polska, ale to trochę mało, żeby w sposób sztuczny kreować "równość
        > ".

        Nie ma Narodów jedno religijnych poza Iranem, ale czy chcemy go naśladować? lub jednonarodowościowych. Zauważ, że w moich postach nie ma zakwestionowania przeżyć religijnych. Dajmy każdemu po 7 dni urlopu dodatkowego. Niech każdy przeżywa je po swojemu. Ale odgraniczmy Sacrum od Profanum. Państwo profanuje uczucia religijne.
    • qqazz Nie nie byłoby lepiej 14.06.09, 13:41
      Ale również uważam, że święta kościelne powinny być świętami kościelnymi a nie
      państwowymi. Państwo jedynie powinno szanować wiarę obywateli i pilnowac żeby
      mogli mieć wolne w terminach swoich świąt, bo inne mają katolicy, inne
      prawosławni a są w tym kraju też muzułmanie i garstka żydów. Oczwyiscie swięta
      religijne to święta wyznawców religii więc ateisci nie mieliby wtedy prawa do
      wolnego bo co niby mieliby swiętować ale mogliby wykorzystywać w tym czasie
      urlopy jeżeliby one z niczym nie kolidowały, poza tym pracodawca mógłby zrobić
      wolne w zakładzie dla wszystkich bo to jego sprawa ile wolnego daje swoim
      pracownikom. Trudno sobie przecież wyobrazić przeciętne zakłady pracy czy urzędy
      czynne w katolickie Boże Narodzenie czy w Boże Ciało.
      Takie podejscie rozwiązałoby wiele problemów i zaoszczędziło kosztów tam gdzie
      niezbędne sa np. dyzury swiąteczne, przykładowo niedziela jest dniem swiętym dla
      chrześcijan, więc ateiści mogliby w tym dniu spokojnie pracować jak w normalnym
      dniu roboczym w zamian majac wolne w inny dzień tygodnia.



      pozdrawiam
    • 1normalnyczlowiek To dlaczego rządzą złogi wsiokowo/esbeckie? 14.06.09, 13:45
      zzaqq napisał: Wszyscy są wobec prawa równi

      ---> Nasza wiara nie jest ""jedynie słuszną" wiarą"! Po prostu nie umiesz czytać
      ze zrozumieniem, czytasz wybiórczo i interpretujesz tak, jak i zinterpretowałbyś
      bez czytania.
      Przyjmij do wiadomości, że nasza wiara jest w Polsce wiarą wiodącą, główną a wy
      jesteście tylko gośćmi, którzy wykorzystali naszą uczciwość i gościnność dla
      własnych prywatnych celów.

      > A dodatkowo - Art. 35. nie byłby łamany.
      "1. Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości
      narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania
      obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury."

      ---> No i w którym miejscu jest łamany? Czy gdzieś w Konstytucji ich zapewniano,
      że mniejszości są najważniejsze w kraju i że mają prawo do decydowania o losie
      większości?

      Piszesz a nie rozumiesz, co piszesz. Wspominasz o mniejszościach
      religijnych
      a żądasz dla nich praw przynależnych Kościołowi Katolickiemu. To
      podobna sprawa, jak żądania mniejszości seksualnych, by im przyznać prawa
      przynależne tylko parom heteroseksualnym, tak jak choćby małżeństwo i z nim
      związane prawa i obowiązki.
      • x2468 Re: To dlaczego rządzą złogi wsiokowo/esbeckie? 14.06.09, 14:28
        Przeciez dla was esbeckie i wsiowe kwiyty to niepodwzalne dowody.Zadna
        instytucja czy grupa obywateli nie cieszyla sie tak niepodwzalnym zaufaniu
        pisuaru jak wlasnie SB i WSI.
        Wszystcy wobec prawa sa rowni.Lecz ci z pis rowniejsi.Bogu ducha winna Barbare
        Bilide doprowadziliscie do smierci,setki bezimiennych ofiar hucpy Ziobra
        zapomniane,natomiast Puter chodzi jak gdyby nigdy nic w glori rycerza
        niepokalanej,Ziobro bojownika o prawo i sprawiedliwosc a Kur...ski,biznesmen od
        kupna nieruchomosci poucza maluczkich co oznacza pojecie uczciwosc.
        • 1normalnyczlowiek Ale tak twierdzi tylko i wyłącznie wsiesbecja! :) 14.06.09, 14:44
          x2468 napisał: Przeciez dla was esbeckie i wsiowe kwiyty to niepodwzalne dowody.

          ---> ... że "niepodważalne".
          Znajdziesz "u nas" choć jednego, który też tak twierdzi, czy za swoje
          konfabulacje przeprosisz?

          > Bogu ducha winna Barbare Bilide doprowadziliscie do smierci,

          ---> I to co była winna Panu Bogu, to jemu oddała a że w ten sposób przysłużyła
          się też i tym, którym "coś" była winna tu na Ziemi, jest osobną sprawą.

          > setki bezimiennych ofiar hucpy Ziobra zapomniane

          ---> Ooo!!! To nie wy a Ziobro zakładał mafię węglową, złomową, paliwową..., to
          Ziobro przemycał złoto a nie braciszek aktualnie urzędującej osoby, to Ziobro
          zniszczył system ochrony zdrowia a nie komuchy, Buzek ..., to Ziobro zakłamuje
          rzeczywistość i historię a nie salonowa esbecja, wsioki, kapusie, agenci ..., to
          Ziobro przejmuje na własność nie swoje kamienice, firmy, inne majątki a nie
          złodzieje salonowi ...
          No, no! Skąd ty czerpiesz tę swoją "wiedzę"?
          • x2468 Re: Ale tak twierdzi tylko i wyłącznie wsiesbecja 14.06.09, 16:11
            Ziobro urzadzil hucpe z dr Garlickim.Dzieki temu setki chorych nie doczekalo sie
            przeszczepu serca.
            Dzisiaj setki agentow i urzednikow jest zajetych szukaniem kwitow na
            Karnowskiego.Podatnik placi,a oni zamiast zajac sie czyms pozytecznym,szukaja i
            szukaja i niczego znalezdz nie potrafia.Tylko dlatego ze wodzus tak chce.
            Setki urzednikow szukaly w calym prl,pardon 4rp haka na czlowieka ktory wszedl w
            spor sadowy z poslem Ickiem Kur..skim.Oczywiscie jak zawsze bez wynikoww,na
            koszt podatnika.itd itp itd.
            • 1normalnyczlowiek I co kłamczuszku?Cienko przędziesz!.Gdzie fakty? 14.06.09, 23:05
              x2468 napisał: Ziobro urzadzil hucpe z dr Garlickim.Dzieki temu setki chorych
              nie doczekalo sie przeszczepu serca.

              ---> Nie potrafisz własnych słów uwiarygodnić??? Tylko na bredzenie i
              konfabulacje cię stać? Cienki Bolek z ciebie! :)))
    • hummer Konkordat a Konstytucja RP co jest ważniejsze? :) 14.06.09, 14:32
      Wszyscy są wobec prawa równi. Ale
      inni są równiejsi. :)


      Ciekawy tekst. Kto umie czytać niech czyta. :)
      • kwiaty.polskie Mam cichą nadzieję,że jednak Konstytucja RP n/t 14.06.09, 14:43
        • 1normalnyczlowiek Co do Traktatu Lizbońskiego też masz taką nadzieję 14.06.09, 14:47
          kwiaty.polskie napisała: Mam cichą nadzieję,że jednak Konstytucja RP

          ---> ... bo jeśli nie, to by oznaczało, że masz wybiorczą postawę.
        • hummer Ja też, mam paszport z logo RP i EU 14.06.09, 18:21
          a nie Watykanu - jako polski obywatel :) To samo znajduje się na tablicach
          rejestracyjnych mojego samochodu i innych dokumentach.
    • hummer Ciąg dalszy bojów o suwerenność RP 02.07.09, 00:13
      zzaqq napisał:

      > Taki zapis widnieje w Konstytucji RP, przyjętej w ogólnonarodowym referendum.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6780538,Komisja_Majatkowa__radni_bali_sie_glosowac.html
      Paranoja. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka