Dodaj do ulubionych

Wyślij pisiorka do banku,

11.07.09, 07:07
natychmiast skarbiec staje się pusty jak główki Kaczorów.

Przez siedemnaście lat NBP wykazywał zyski i dawał forsę do budżetu.
Pojawił się tam jeden zbrojarz-betoniarz i natychmiast forsę
zamurowano. Trzeci rok z rzędu.

Niedobrze się robi, gdy się słyszy, że rząd robi zamach na
niezależność banku centralnego.
Obserwuj wątek
    • komilacja66 Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 07:14
      wszyscy udają że Skrzypek to taki niezależny prezes
      bierze mnie na wymioty
      • haen1950 Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 07:38
        Niby o tym decyduje RPP, gdzie Skrzypek ma dwa głosy na dziesięć.
        Pewnie gnojkom nie chce się ze Skrzypkiem zadzierać. Ja myślę, ze
        gdyby rząd cicho siedział, to Skrzypek z Kaczorami dalej by te
        świnie podkładali.
        • komilacja66 Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 07:41
          po to go tam przepchnęli , faceta bez dorobku i kwalifikacji
      • zapijaczonyryj.123456789.12345 Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 10:30
        komilacja66 napisał:

        > wszyscy udają że Skrzypek to taki niezależny prezes
        > bierze mnie na wymioty

        Tak niezależny jak panprezydentowy i nawet od tej samej osoby
    • haen1950 Z Lepperem wyjeżdżają. 11.07.09, 10:42
      Durne to, albo zwyczajnie łże jak pisiorki. Nie znam gorszej obelgi.

      Lepper chciał położyć łapę na rezerwach walutowych NBP. Tymczasem
      rząd się dopomina o rezerwy tworzone na wypadek wahań kursowych.

      Przez ostatnie dwa lata Skrzypek uzbierał ich 23mld nie wykazując
      zysku. Jeszcze mu mało. Przypominam, że ustawowo może wziąć 5% od
      zysku. Ale on chce zabrać 100% przez kolejny, trzeci rok.
    • grand_bleu Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 10:56
      haen1950 napisał:

      > natychmiast skarbiec staje się pusty jak główki Kaczorów.
      >

      człowieku nie kompromituj się!


      > Przez siedemnaście lat NBP wykazywał zyski i dawał forsę do budżetu.
      > Pojawił się tam jeden zbrojarz-betoniarz i natychmiast forsę
      > zamurowano. Trzeci rok z rzędu.

      O uchwale Rady Polityki Pieniężnej z grudnia 20006 r. - czyli z czasów kiedy szefem NBP był Leszek Balcerowicz - zobowiązujacej NBP do składania rezerwy nie słyszałeś? To może najpierw poczytaj a potem zabieraj głos.
      • masuma Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 11:01
        Rezerwy tak;
        A tu chodzi o zysk, z którego na rezerwy można przeznaczyć 5, a nie 100%
        • grand_bleu Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 11:13
          masuma napisał:

          > Rezerwy tak;
          > A tu chodzi o zysk, z którego na rezerwy można przeznaczyć 5, a nie 100%

          celem NBP nie jest wypracowywanie zysku, dlatego ...

          "Bank centralny zareagował na to komunikatem, że, podobnie jak w roku ubiegłym, tak i w 2009, osiągnięty zysk będzie przeznaczać na rezerwy na pokrycie ryzyka zmiany kursu złotego do walut obcych. W związku z tym księgowo wynik NBP wyjdzie na zero i wypłaty dla budżetu po prostu nie będzie."
          www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad;chce;siegnac;po;rezerwe;kursowa;nbp,0,0,489984.html
          wszystko zgodnie z zaleceniami Leszka Balcerowicza, który jest przeciwny zamianie wirtualnego pieniądza w pieniadz realny (czyli dodrukowywaniu pieniędzy), a do tego sprowadza się pomysł Tuska.
          • komilacja66 Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 11:32
            a ciekawe ,że kilka m-cy temu proponował PIS i wtedy im się podobało
            • grand_bleu nie 11.07.09, 11:38
              ciekawe jest to, że liberalny rząd chce dodrukowywać pieniędzy i działa na
              osłabienie złotego.
              • etwas-geheimnis Re: nie 11.07.09, 13:02
                zysk bierze się z drukowania ,czy ze sprzedazy walut po cenie wyzszej od ceny nabycia?
                • vargtimmen Re: nie 11.07.09, 13:07
                  etwas-geheimnis napisał:
                  > zysk bierze się z drukowania ,czy ze sprzedazy walut po
                  > cenie wyzszej od ceny nabycia?


                  Ten zysk księgowy 23 mld zł za rok 2008 wział się (głównie) ze zmiany wartości
                  całych rezerw walutowych w przeliczeniu na złotówki. One sobie tylko leżały i
                  zmieniały wartość w przeliczeniu na złote.
                  • etwas-geheimnis Re: nie 11.07.09, 13:21
                    Są sprzeczne informacje ,czy to tylko zapis ksiegowy.Biorac pod uwagę że rezerwy walutowe kraju, od poczatku 2008 do dziś spadly około 25%, to jednak moze by to zysk zrealizowany na rożnicach kursowych.
                    • vargtimmen Re: nie 11.07.09, 13:40
                      etwas-geheimnis napisał:

                      > Są sprzeczne informacje ,czy to tylko zapis ksiegowy.
                      > Biorac pod uwagę że rezerwy walutowe kraju, od poczatku
                      > 2008 do dziś spadly około 25%, to jednak moze by
                      > to zysk zrealizowany na rożnicach kursowych.

                      Jeśli ten zysk powstał z transakcji, to faktycznie można byłoby go wypłacić lub
                      przeznaczyć na budowę rezerwy amortyzującej wahania kursowe. Jeśli to prawda.
                      Tak, czy siak, ta decyzja należy do NBP / RPP.
      • pies_na_czarnych.o Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 11:05
        > efem NBP był Leszek Balcerowicz - zobowiązujacej NBP do składania
        rezerwy

        :pp
        > człowieku nie kompromituj się!
        • grand_bleu kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 11:32
          Andrzej Lepper domagał się szczegółowego wyjaśnienia zysków NBP oraz tego czym spowodowana została sytuacja, że w 2005 zysk był prawie czterokrotnie niższy w stosunku do lat 2002-2004, Balcerowicz odpowiedział tak ...

          www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleId=0E82BDEA-BD43-4866-B585-9321E8FBCB9D
          "Zysk Narodowego Banku Polskiego nie podlega politycznym negocjacjom i jest określony przez czynniki, które zaistniały w 2005 roku – (...) - NBP nie dopuści do drukowania pustych pieniędzy"


          coś się zmieniło?
          • vargtimmen Re: kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 11:42
            grand_bleu napisała:

            > (...) Balcerowicz odpowiedział tak (...)
            > (...) "Zysk Narodowego Banku Polskiego nie podlega politycznym
            > negocjacjom (...)
            >
            > coś się zmieniło?
            >

            No, zmieniło się trochę, na przykład: osoba prezesa NBP, jego autorytet
            profesjonalny, zaufanie do fachowości i apolityczności.

            Dzień dobry! :)
            • komilacja66 Re: kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 11:49
              "radykalizm" w umizgach do braci powoduje,że Skrzypek zrobi wszystko a nawet
              więcej .
            • grand_bleu Re: kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 12:06
              vargtimmen napisał:

              > grand_bleu napisała:
              >
              > > (...) Balcerowicz odpowiedział tak (...)
              > > (...) "Zysk Narodowego Banku Polskiego nie podlega politycznym
              > > negocjacjom (...)
              > >
              > > coś się zmieniło?
              > >
              >
              > No, zmieniło się trochę, na przykład: osoba prezesa NBP,

              patrząc na to w ten sposób, zmienił się również rząd.

              W jednym ze swoich sejmowych wystąpień Balcerowicz powiedział m.in. tak:
              "Historia Polski pokazuje, że pieniądz psuli szczególnie władcy słabi"


              oraz tak:
              "Realizując swój podstawowy konstytucyjny cel – to znaczy
              zapewniając Polsce niską inflację – Narodowy Bank Polski przyczynia się do długofalowego rozwoju gospodarki. To jest główny wkład, jaki może on wnieść do tego ważnego celu, mając do dyspozycji tylko jeden zasadniczy instrument, czyli oficjalną stopę procentową. Żaden bank centralny nie zastąpi rządzącego w państwie układu w uzdrawianiu finansów publicznych, w usuwaniu przepisów paraliżujących legalną działalność gospodarczą, we wzmacnianiu niezawisłości i sprawności sądów, w usuwaniu polityki z przedsiębiorstw dzięki ich prywatyzacji."
              www.nbp.pl/aktualnosci/Wiadomosci_2006/sejm_18072006.pdf
              niegłupio mówił, nie sądzisz?



              >
              > Dzień dobry! :)

              Dzień dobry, a nawet bardzo :)
              • vargtimmen Re: kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 12:15
                grand_bleu napisała:

                > vargtimmen napisał:
                >
                > > grand_bleu napisała:
                > >
                > > > (...) Balcerowicz odpowiedział tak (...)
                > > > (...) "Zysk Narodowego Banku Polskiego nie podlega politycznym
                > > > negocjacjom (...)
                > > >
                > > > coś się zmieniło?
                > > >
                > >
                > > No, zmieniło się trochę, na przykład: osoba prezesa NBP,
                >
                > patrząc na to w ten sposób, zmienił się również rząd.
                >
                > W jednym ze swoich sejmowych wystąpień Balcerowicz powiedział m.in. tak:
                > "Historia Polski pokazuje, że pieniądz psuli szczególnie władcy słabi"
                >


                :)

                Ale przecież nie ma inflacji!



                >
                > oraz tak:
                > "Realizując swój podstawowy konstytucyjny cel – to znaczy
                > zapewniając Polsce niską inflację – Narodowy Bank Polski
                > przyczynia się do długofalowego rozwoju gospodarki. To jest
                > główny wkład, jaki może on wnieść do tego ważnego celu,
                > mając do dyspozycji tylko jeden zasadniczy instrument, czyli
                > oficjalną stopę procentową. Żaden bank centralny nie
                > zastąpi rządzącego w państwie układu w uzdrawianiu
                finansów
                > publicznych, w usuwaniu przepisów paraliżujących legalną
                > działalność gospodarczą, we wzmacnianiu niezawisłości i sprawności
                > sądów, w usuwaniu polityki z przedsiębiorstw dzięki ich
                > prywatyzacji."
                > www.nbp.pl/aktualnosci/Wiadomosci_2006/sejm_18072006.pdf
                > niegłupio mówił, nie sądzisz?
                >
                >



                Mądrze mówił, wręcz! Z drugiej strony, jeśli NBP miałby prawdziwy zysk, a nie
                dał, z powodu widzimisię Skrzypka, to w kryzysowej sytuacji, byłby prawdziwy
                skandal.



                >
                > >
                > > Dzień dobry! :)
                >
                > Dzień dobry, a nawet bardzo :)
                >

                :)
                • grand_bleu Re: kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 12:32
                  vargtimmen napisał:

                  > grand_bleu napisała:
                  >
                  > > vargtimmen napisał:
                  > >
                  > > > grand_bleu napisała:
                  > > >
                  > > > > (...) Balcerowicz odpowiedział tak (...)
                  > > > > (...) "Zysk Narodowego Banku Polskiego nie podlega politycz
                  > nym
                  > > > > negocjacjom (...)
                  > > > >
                  > > > > coś się zmieniło?
                  > > > >
                  > > >
                  > > > No, zmieniło się trochę, na przykład: osoba prezesa NBP,
                  > >
                  > > patrząc na to w ten sposób, zmienił się również rząd.
                  > >
                  > > W jednym ze swoich sejmowych wystąpień Balcerowicz powiedział m.in. tak:
                  > > "Historia Polski pokazuje, że pieniądz psuli szczególnie władcy słabi
                  > "

                  > >
                  >
                  >
                  > :)
                  >
                  > Ale przecież nie ma inflacji!
                  >

                  no ale gdyby Skrzypek posłuchał Tuska to byśmy mieli.


                  >
                  > Mądrze mówił, wręcz! Z drugiej strony, jeśli NBP miałby prawdziwy zysk, a nie
                  > dał,

                  jeśli by miał prawdziwy a nie dał to tak, a ale nie ma.

                  :)
                  • vargtimmen Re: kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 12:57
                    grand_bleu napisała:

                    > > Ale przecież nie ma inflacji!
                    > >
                    >
                    > no ale gdyby Skrzypek posłuchał Tuska to byśmy mieli.
                    >

                    Nie jestem pewien, jeszcze się zastanawiam nad anatomią tej sprawy.

                    >
                    > >
                    > > Mądrze mówił, wręcz! Z drugiej strony, jeśli NBP miałby prawdziwy zysk, a
                    > nie
                    > > dał,
                    >
                    > jeśli by miał prawdziwy a nie dał to tak, a ale nie ma.
                    >

                    Nie jestem pewien, czy nie ma (nie będzie miał). To właśnie trzeba rozpoznać
                    dokładnie, żeby móc rozstrzygnąć, kto ma rację w tym sporze.
          • haen1950 Re: kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 11:51
            O ile się orientuję, to Lepper domagał się uruchomienia rezerw
            walutowych, a to duża różnica.

            Poza tym, Rostowski to facet od Balcerka. Przez dwa lata rezerwy
            ryzyka kursowego zdrowo nadbudowano. Nikt nie kwestionował. Jeżeli
            teraz sprawa staje, to powoływanie się na Balcerowicza nie ma sensu.
            Uznano, co za dużo to niezdrowo.

            Jakby na to nie patrzeć, to forsa podatnika. Bo relatywnie
            podatnikowi w banku zdrowo ubyło, a NBP zdrowo przybyło. A jeżeli
            chodzi o interwencje, kiedy złotówka padała, to sobie przypomnij jak
            Skrzypek i Kaczory ją ratowały. Razem z Bugajem.
            • vargtimmen Re: kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 12:00
              haen1950 napisał:

              > O ile się orientuję, to Lepper domagał się uruchomienia rezerw
              > walutowych, a to duża różnica.
              >
              > Poza tym, Rostowski to facet od Balcerka. Przez dwa lata rezerwy
              > ryzyka kursowego zdrowo nadbudowano. Nikt nie kwestionował. Jeżeli
              > teraz sprawa staje, to powoływanie się na Balcerowicza nie ma sensu.
              > Uznano, co za dużo to niezdrowo.


              "Uznano" = szukający pieniędzy Minfin uznał.
              Na razie, wyrabiam sobie opinię o sprawie.

              Z notatki GW

              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6807093,Zamieszanie_w_sprawie_zysku_NBP__Jest_czy_nie_ma_.html
              ...wynika, że chodzi o zysk wirtualny, który pojawił się z powodu zmiany
              przelicznika wartości rezerw walutowych na złote.


              Zdaniem resortu, bank centralny ma także przychody niezrealizowane z tytułu
              różnic kursowych, które na koniec 2008 roku stanowiły ok. 23 mld zł. MF uważa,
              że "rezerwa" powinna uwzględniać te środki.


              Jeśli tak, to nie jest żaden prawdziwy zysk.

              >
              > Jakby na to nie patrzeć, to forsa podatnika. Bo relatywnie
              > podatnikowi w banku zdrowo ubyło, a NBP zdrowo przybyło. A jeżeli
              > chodzi o interwencje, kiedy złotówka padała, to sobie przypomnij jak
              > Skrzypek i Kaczory ją ratowały. Razem z Bugajem.
              • pies_na_czarnych.o Re: kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 12:21
                > ...wynika, że chodzi o zysk wirtualny, który pojawił się z powodu
                zmiany
                > przelicznika wartości rezerw walutowych na złote.


                :o))
                Jak idziesz do kantoru, aby wymienic euro na zlotowki to dostajesz
                wirtualne pieniadze?
                • vargtimmen Re: kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 12:29
                  pies_na_czarnych.o napisał:

                  > > ...wynika, że chodzi o zysk wirtualny, który pojawił się z powodu
                  > zmiany
                  > > przelicznika wartości rezerw walutowych na złote.
                  >
                  >
                  > :o))
                  > Jak idziesz do kantoru, aby wymienic euro na zlotowki to dostajesz
                  > wirtualne pieniadze?
                  >


                  Fałszywy ruch, Psie!

                  Gdyby chodziło o zysk ze zmian kursowych rezerw walutowych, to byłaby prawdziwa
                  lepperiada! Dlaczego? Ano dlatego, że wypłata takiego zysku to byłaby, de facto,
                  konsumpcja rezerw walutowych NBP przez rząd. W przypadku kantoru: gdybyś miał
                  rację, to fiskus by mnie mógł opodatkować za zmianę wartości walut (w
                  przeliczeniu na złote) spokojnie leżących na moim koncie.


                  Z tego, co widzę, rzeczywistość jest bardziej złożona.
                  NBP wypracują, prawdopodobnie, jakiś rzeczywisty zysk, z zarządzania tymi
                  aktywami (zdaje się, że np. obligacje rządu USA podrożały), ale raczej mniejszy.
                  Minfin i Nowak wyraźnie domagają się uwzględnienia w sprawie części "zysku" ze
                  zmian kursowych.
            • grand_bleu Re: kiedy w 2006 roku ... 11.07.09, 12:25
              haen1950 napisał:

              > O ile się orientuję, to Lepper domagał się uruchomienia rezerw
              > walutowych, a to duża różnica.

              tvn24.lajt.pl/1609061,1,5,2,wiadomosc.html
              "Pomysł dokonania zmian w ustawie o NBP pada nie pierwszy raz. W 2006 roku Andrzej Lepper, ówczesny minister rolnictwa i wicepremier, przekonywał o konieczności poszerzenia zadań Narodowego Banku Polskiego o zapewnienie rozwoju gospodarczego i wzrostu zatrudnienia. (...)
              Przy okazji domagał się "wyjaśnienia szczegółowego zysków NBP i z tych zysków wypłaty do budżetu państwa kwoty 1,2 mld zł za 2005 rok". Wielu komentatorów zarzuca dziś rządowi, że wraca po trzech latach do pomysłu byłego wicepremiera, który wówczas był przez nich ostro krytykowany.
              Na planie Leppera suchej nitki nie zostawiał też Leszek Balcerowicz (w 2006 prezes NBP). Na antenie TVN24 zaznaczał wtedy, że "budżet przez kilka kolejnych lat (od 2007 roku) nie może spodziewać się wpłat" od NBP. Resort finansów miał - według Balcerowicza - doskonale zdawać sobie z tego sprawę."


              >
              > Poza tym, Rostowski to facet od Balcerka. Przez dwa lata rezerwy
              > ryzyka kursowego zdrowo nadbudowano. Nikt nie kwestionował. Jeżeli
              > teraz sprawa staje, to powoływanie się na Balcerowicza nie ma sensu.
              > Uznano, co za dużo to niezdrowo.

              Balcerek też krytykuje.

              >
              > Jakby na to nie patrzeć, to forsa podatnika. Bo relatywnie
              > podatnikowi w banku zdrowo ubyło, a NBP zdrowo przybyło.

              Widzisz problem polega na tym, że tak naprawdę tej forsy nie ma, ona jest wirtualna. Przeniesienie tzw. zysku do budżetu oznacza dodruk pieniędzy bez pokrycia.
        • vargtimmen Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 13:31

          pies_na_czarnych.o napisał:

          > > efem NBP był Leszek Balcerowicz - zobowiązujacej NBP do składania
          > rezerwy
          >
          > :pp
          > > człowieku nie kompromituj się!
          >

          To Grand_Bleu ma rację. Od 2006 roku, na wniosek Balcerowicza budowana jest
          rezerwa na pokrycie ryzyka zmiany kursu złotego do walut obcych, na to szedł
          cały zysk NBP. Ponieważ jej założona wartość, w poprzednich latach, nie została
          osiągnięta, to cały zysk NBP był przeznaczany na ten cel. Sam Balcerowicz, w
          2006 mówił, że, z tego powodu, NBP nie będzie miało zysku przez kilka lat.

          I kto tu się kompromituje?
          • etwas-geheimnis Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 13:37
            Ale to wcale nie przeszkadza zmienic ustawe tak ,aby w warunkach kryzysu zwolnic tempo tworzenia tych rezerw.Obowiazek ustawowy ,to jak ostatnio przypominaja , 5% zysku odprowadzania na rezerwy.Rezerwy mają wynosic docelowo % (?) PKB i dlatego w ostatnich latach caly zysk jest na nie przenoszony.Czy to konieczne?
            • vargtimmen Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 13:49
              etwas-geheimnis napisał:

              > Ale to wcale nie przeszkadza zmienic ustawe tak ,aby w warunkach kryzysu zwolni
              > c tempo tworzenia tych rezerw.Obowiazek ustawowy ,to jak ostatnio przypominaja
              > , 5% zysku odprowadzania na rezerwy. Rezerwy mają wynosic docelowo % (?) PKB i d
              > latego w ostatnich latach caly zysk jest na nie przenoszony.Czy to konieczne?


              O ile wiem, to jest decyzja RPP, czy budować rezerwę, czy wypłacać zysk, w tej
              chwili wciąż obowiązuje decyzja RPP z 2006.

              Zmiana prawa ad hoc byłaby poważną ingerencją rządu w autonomię NBP, wątpię
              zresztą, czy jest możliwa.
              • etwas-geheimnis Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 14:15
                Zmiane prawa zawsze mozna zrobic ,chociaz zapewne nie jest to teraz mozliwe.Przed chwilą Modzelewski powiedzial w TVn że można ruszyc rożnicę kursową wyniklą ze zmiany wartosci waluty.Dziwię się ze ten ekonomista taka bzdure mówi.( na zamówienie?)
              • pies_na_czarnych.o Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 14:15
                > Zmiana prawa ad hoc byłaby poważną ingerencją rządu w autonomię
                NBP, wątpię
                > zresztą, czy jest możliwa.
                >

                Konieczna jest zmiana prawa? Nie wystarczy troche logicznego myslenia
                i checi pomocy panstwu w wyjsciu z kryzysu?

                Piszesz , ze moga albo albo. "budować rezerwę, albo wypłacać zysk".
          • pies_na_czarnych.o Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 13:39
            >
            > To Grand_Bleu ma rację.

            Nie ma racji bo myli rezerwe z zyskiem. Przeczytaj jeszcze raz jego
            wypowiedz.
            • vargtimmen Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 13:45
              pies_na_czarnych.o napisał:

              > >
              > > To Grand_Bleu ma rację.
              >
              > Nie ma racji bo myli rezerwe z zyskiem. Przeczytaj jeszcze raz
              > jego wypowiedz.
              >

              Nic nie myli, jej wypowiedź jest OK. NBP może przekazać uzyskane środki na tę
              rezerwę lub wykazać jako zysk. W 2006 uchwalono, że wszystkie wypracowane przez
              NBP środki będą przeznaczane na tworzenie rezerwy, aż nie osiągnie ona
              założonego poziomu, co implikuje zerowy zysk NBP. Wg Balcerowicza, miało to
              trwać kilka lat.
    • zoil44elwer Re: Wyślij pisiorka do banku, 11.07.09, 13:47
      Do banki po co?Za rządów PO kasy nawet w czasie deszczu są suche(puste).A
      Skrzypek(NBP)gra platfusom na nosie.
    • haen1950 Wcale nie chodzi o wirtualną forsę 11.07.09, 14:02
      "Choć zwykle Narodowy Bank Polski zarabiał od 2 do 4 mld zł, to
      według rządu w tym roku może zarobić nawet 12. Premier liczy, że
      tymi pieniędzmi uda się podreperować przyszłoroczny budżet. Skąd
      rząd wziął taką kwotę? - To jest dobry rok, jeśli chodzi o zarobek
      dla NBP - przekonuje w TVN CNBC Biznes wiceminister finansów Dominik
      Radziwiłł.
      »Jak powiedział Radziwiłł, szacunki rządu co do tegorocznego zysku
      NBP oparte są na jego obecnym poziomie. Tyle, według resortu
      finansów, byłby na plusie bank centralny, gdyby zamknął transakcje,
      na których już zarobił.

      W tym roku, według Radziwiłła, było na czym zarobić. - Spore dochody
      NBP pochodzą z osłabienia się złotego - powiedział wiceminister.
      Waluty, które niegdyś kupił bank centralny, teraz może sprzedać ze
      sporym zyskiem. - W tym roku NBP prowadził też więcej działalności
      operacyjnej - wyliczał dalej wiceminister. Jak tłumaczył, w związku
      z kryzysem NBP "musiał dostarczać płynności na rynek". A na każdej
      złotówce, którą mu pożycza pobiera swój procent."

      Chodzi o bieżący zyska na normalnych transakcjach walutowych i
      pożyczaniu forsy na procent.
      • vargtimmen Re: Wcale nie chodzi o wirtualną forsę 11.07.09, 14:08

        To byłoby nieźle, jeśli te oszacowania rzeczywistego zysku są OK. Oczywiście,
        wciąż, NBP jest autonomiczny w decyzji jak te środki przeznaczyć.


        Na marginesie, to by znaczyło, że nieźle NBP zarabia pod zarządem tego
        pisiorka ;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka