Dodaj do ulubionych

Buzek versus Kamiński

14.07.09, 20:57
Oto różnica w prowadzeniu polityki między PO i PiS.
PO = skuteczność działania.
PiS - lepiej nie mówić. żnów zostali wydymani jak dzieci. I to w dodatku przez najlepszych przyjaciół z tej samej frakcji, he he ...
Obserwuj wątek
    • porannakawa22 Re: Buzek versus Kamiński 14.07.09, 21:00
      rickky napisał:

      > Oto różnica w prowadzeniu polityki między PO i PiS.
      > PO = skuteczność działania.
      > PiS - lepiej nie mówić. żnów zostali wydymani jak dzieci. I to w dodatku przez
      > najlepszych przyjaciół z tej samej frakcji, he he ...

      Ich dymają ci ich najlepsi, z ich frakcji.
      Z frakcji Samoobrony, Ligi Polskich rodzin ich też dymają.
      Na sucho. na miejscu.
      Nie musieli do Brukseli aby dać się dymać.
    • etta2 Re: Buzek versus Kamiński 14.07.09, 21:13
      Cóż, w przyrodzie jest takie cUś, co się zwie selekcja naturalna.
      I właśnie jestesmy świadkami tej selekcji: miernoty zdychają,
      bo rozumu nie starcza do zycia.
      • porannakawa22 Re: Buzek versus Kamiński 14.07.09, 21:15
        Teraz wybory samorządowe, potem prezydenckjie.
        Zapowiada się dalszy ciąg klęsk Kaczyńskich.
        Nie ma ratunku.
        Down, down, down!
        • etta2 Re: Buzek versus Kamiński 14.07.09, 21:17
          Karetka na Helu będzie potrzebna 24/dobę.
          • porannakawa22 Re: Buzek versus Kamiński 14.07.09, 21:19
            Zapłacił za poprzednią?
    • porannakawa22 Re: Buzek versus Kamiński 14.07.09, 21:56
      rickky napisał:

      > Oto różnica w prowadzeniu polityki między PO i PiS.
      > PO = skuteczność działania.
      > PiS - lepiej nie mówić. żnów zostali wydymani jak dzieci. I to w dodatku przez
      > najlepszych przyjaciół z tej samej frakcji, he he ...

      Liczyli, że jakoś tam będzie.
      Tak jak liczyli przez całą swoją dwuletnią kadencję.
      Ktośtam, cośtam.
      A tu życie, europejskie życie i bizancjum nie działa.
      • rickky Re: Buzek versus Kamiński 14.07.09, 21:59
        porannakawa22 napisała:


        > Liczyli, że jakoś tam będzie.
        żeby coś zdobyć, trzeba się solidnie napracować.
        W przypadku stanowiska, trzeba o tym rozmawiać ze zwolennikami i przeciwnikami,
        iść na kompromisy, dbać o swoją reputację, wywiązywać się ze wcześniejszych
        zobowiązań itd ...
        Kaczory myślały, że wystarczy tylko warczeć na wszystkich, ze wszystkimi się
        gniewać i zmieniać frakcje ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka