Dodaj do ulubionych

IMGW:w dniu wypadku Mi-8 były ostrzeżenia o moż...

IP: *.hku.hk 21.12.03, 18:30
Winna i tak jest Jakubowska!
Helikopter lub czasopisma!
Obserwuj wątek
    • Gość: misiek nudne wersje GW. moze postaracie sie bardziej? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.12.03, 18:40
      Alescie sie uparli. pilot wyraznie zeznal, ze widocznosc byla
      dobra, widac bylo swiatla na ziemi z odleglosci przynajmiej 1000
      m. Miedzy innymi swiatlo z domu przy miejscu katastrofy
      pozwolilo mu ocenic odleglosc od gruntu i poprawnie wykonac
      autorotacje. Nie bylo wiec niskiej podstawy chmur. Gosc nie
      widzial nawet mgielki na szybie. "Badania" - "wykazywały
      występowanie warstwy inwersyjnej na wysokości od 200 do 800
      metrów" Pierwszy silnik zgasl (o ile dobrze pamietam) przy
      schodzeniu do ladowania na ok. 500-600 metrow. Wiec ta inwersja
      musialaby zamrozic wode na powierzchni maszyny na przestrzeni
      200-300 metrow przy zalozeniu: "odpowiednio długi-ego czas-u, w
      jakim obiekt przebywa w tym obszarze".

      Strasznie czesto piszecie o tych oblodzeniach. Placa wam za to?
      • Gość: Dociekliwy To nie jest wersja GW a WPROST ! IP: *.vera.net.pl / 192.168.20.* 21.12.03, 22:51
        Wprost już parę dni po wypadku postawiło hipotezę o oblodzeniu
        jako o przyczynie wypadku, żałosne, że GW to przemilcza...
    • unleashed GW zdecydowała o przyczynach już kilka dni temu, 21.12.03, 18:49
      i teraz na siłę wciska nam kit, że ich wersja jest prawdziwa.
      Pewnie tak w końcu będzie, bo tzw. "faktem prasowym" Michniki
      wybieliły już niejedno kłamstwo.
      • Gość: misiek Paweł Wroński IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.12.03, 19:15
        poczekaj. Jutro te PAPowska informacje skomentuja a podpisze sie Paweł Wroński.
        Na pewno. Pojutrze beda cytaty dowolnego profesora nauk z zakresu fizyki
        atmosfery a potem oczywiscie znowu kumentarz. Pawła Wrońskiego.

        I tak w kolko.

        No bo przeciez Mi8 to taka delikatna maszyna. Zupelnie jak ten samolot braci
        Wright. Nie da sie ani pilotowac, ani uniesc w powietrze. Jak nie ma
        sprzyjajacego wiatru oczywiscie. A silniki zamarzaja juz przy -3!

        Tylko cholera, kto kupil te 13 tysiecy sztuk z czego jakies 4 za granice?
        Debile? Bo chyba jedynie idiota kupuje Mi8, co gasna mu silniki w idealnych
        warunkach pogodowych i widocznosci na 1 km...

    • Gość: Konrad Korzeniowski Re: Oblodzenie na wysokości przelotowej? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.12.03, 19:27
      Jeśli mnie pamięć nie myli, pierwszy silnik Mi-8 zatrzymał się
      na wysokości ok. 6 km, a tam panowała temperatura 6...8 st.C!
      Dopiero po tej awarii pilot wykonał manewr ratunkowy i
      przebijając warstwę inwersyjną, na wysokości ok. 300 m wysiadł
      drugi silnik; to już mogło być następstwem oblodzenia. Ale jaka
      była przyczyna awarii pierwszego silnika, oto właściwy
      problem!
      • Gość: pieron Re: Oblodzenie na wysokości przelotowej? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 21.12.03, 19:59
        o jakiej ty wyskosci mowisz?, z tego co pamietam to smiglowiec
        lecial na wysokosci 2 tys. metrow, a ewentualne oblodzenie w/g
        ekspertow moglo wystapic na wyzszych wysokosciach
        • Gość: Witek Re: Oblodzenie na wysokości przelotowej? IP: 156.17.59.* 24.12.03, 22:54
          Na wysokosci przelotowej wystepowala bardzo niska wilgotnosc -
          rzedu 20 - 30% wiec zupelnie nie ma mowy o oblodzeniu. Oblodzenie
          pojawilo sie nagle gdy pilot schodzac do ladowania wszedl na wys
          okolo 800 mw niska chmure startus nasycona przechlodzona woda, bo
          podala mzawka i o ujemnej temperaturze. Tylko dlaczego on tego w
          ogole nie zauwazyl skoro twierdzi, ze caly czas widocznosc byla
          dobra???
          • Gość: Misiek Skoro dyskusja trwa, to ja sie sprzeciwiam. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.12.03, 05:35
            DLACZEGO PILOT MIALBY KLAMAC?

            Zastanow sie dobrze.
            Wyjasnienia dotyczace oblodzenia pilot przedstawil publicznie w .... Trybunie!!!
            Dlaczego w Trybunie? Dlaczego akurat tam?!

            Czy to nie gazeta Milera?

            Mam nieodparte wrazenie, ze pilot dostal POLECENIE dac tam wywiad.
            Sam z siebie moze cos powiedzial ale ja nie wierze.
            Zreszta nie ja pierwszy na to wpadlem. Inni tez tak mysla.

            Ja WIERZE, ze pilot mowi prawde. NIe wierze w spisek lansowany pod
            tytulem "kupujemy nowe samoloty".

            Po prostu tamten wariant wydaje mi sie zupelnie dziecinny.
            Skoro Miler MA TERAZ WLADZE - a po wyborach i tak zapewne idzie na dno, to
            kupno paru samolotow i zepsucie medialne wizerunku nie ma tutaj nic do rzeczy.
            Gdyby Miler chcial cos zrobic, to zrobilby. Nie pytalby sie nikogo.
            Bo jest PREMIEREM. To jest inna kategoria ludzi. Zrobilby to i nie pytalby sie
            Witkow o zdanie.

            A Mi8 spadl, bo mial spasc. Zadnej chmury pilot nie widzial, bo jej nie bylo.
            • Gość: Witek Re: Skoro dyskusja trwa, to ja sie sprzeciwiam. IP: 156.17.59.* 25.12.03, 08:08
              Chmura byla bo Warszawa o 16 podala mzawke a caly czas bylo pochmurno, w Lodzi
              cale populudnie i wieczor byla mzawka - za wetteronline.de .To bylo pelne
              zachmurzenie - nisko wiszaca chmura typu stratus. Wiec nie piszcie bzdur za
              pilotem ze nie bylo chmury mogacej dac silne oblodzenie!
              • Gość: mis Re: IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.12.03, 20:24
                No dobra, ty zarzucasz pilotowi klamstwo a ja raczej pilotowi wierze.
                W sumie to moze jest cos w twoim tlumaczeniu lecz mnie przekonuje tlumaczenie o
                widocznosci ziemi i fakt, ze autorotacja wyszla. Inaczej mielibysmy dowody w
                formie kilkunastu body bags. W nadprzyrodzone mozliwosci pilota nie wierze,
                wiec ladowanie po ciemku "na slepo" bez znanej odleglosci od gruntu "na
                wyczucie" nie wchodzi absolutnie w rachube. Wariant pogodowy jest interesujacy,
                ale latwy do obalenia. Obecnosc chmur w Warszawie oraz w Lodzi nie implikuje
                automatycznie faktu obecnosci chmury w Ochojnie.

                Caly czas mowimy o chmurach niskich. Na niskim pulapie. Pilot jest swiadkiem.
                Nie widze powodu aby swiadkowi nie wierzyc.
                • Gość: misio sprostowanie IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.12.03, 20:28
                  Chojnow. Chojnów pod Piasecznem. Przepraszam za ten drobny blad.
      • Gość: misiek rozumowanie logiczne kuleje IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.12.03, 20:35
        "Dopiero po tej awarii pilot wykonał manewr ratunkowy i
        przebijając warstwę inwersyjną, na wysokości ok. 300 m wysiadł
        drugi silnik;"

        zdumiewajacy brak zrozumienia opisu wydarzen. chlopie. "manewr" czyli
        zapamietany przez ciebie tytul pierwszego artykulu GW na temat tego zdarzenia
        to po prostu autorotacja. Autorotacja, czyli wykonywana przy WYLACZONYCH lub
        NIESPRAWNYCH silnikach na zasadzie bezwladnosci rotoru.

        A wiec MOWY NIE MA o jakimkolwiek "manewrze" przed wylaczeniam 2 silnika.
        Tak samo nie ma mowy o jakimkolwiek "przebijaniu". Pomysl:
        Skoro twierdzisz, ze najpierw padl prawy (jak pisali) silnik, a potem pilot
        przebil warstwe inwersyjna, to CO NA MILOSC BOSKA WYLACZYLO PIERWSZY SILNIK?!

        Lapiesz? Jak to wyjasnisz?

        Poniewaz do lotniska pilot mial jeszcze pare kilometrow, wiec istotne
        informacje to te, jak wyglada normalny przebieg ladowania i na jakim obszarze
        pilot normalnie obniza lot PONIZEJ FERALNEJ WYSOKOSCI 800m.

        Zeby sie nie okazalo, ze dopiero 1-2 km przed Okeciem. Bo to zupelnie rozwala
        wersje GW. Przemysl to sobie jeszcze raz.
        • Gość: Misiek Mala dygresja dotyczaca odleglosci IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.12.03, 06:00
          PROSZE POPATRZEC NA RYSUNEK zamieszczony we Wprost pod tym adresem:

          www.wprost.pl/G/wprost_gfx/1098/s17w.jpg
          rysunek pochodzi z tego artykulu:
          www.wprost.pl/ar/?O=53360
          Popatrzmy teraz na mape Warszawy. Z miejsca wypadku do Okecia jest 19
          kilometrow. Na rysunku schematycznie okreslono wysokosc 2000 metrow.
          Oznaczono tez wysokosci 600 metrow i 300 metrow.
          WYOBRAZCIE sobie ten wymiar w POZIOMIE odpowiadajacy odleglosci od Okecia.
          To teraz odpowiedzcie mi Panstwo PO CO pilot mialby wykonywac TAKI manewr jak
          na rysunku w takiej odleglosci od lotniska???????

          Prawda ze dziwne?

          Moze ten caly manewr NIE MIAL MIEJSCA?

          Co tu jest grane? Moze mi to wyjasni jakis spec od latania Mi8?


    • Gość: Stopa Była mgła i może zaczepił o wierzchołki drzew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 19:40
      Jakoś dziwnie odebrłem pierwsze komentarze o zasłużonym pilocie.
      Im więcej zasług przy tej okazji to tym bardziej mam wątpliwości.
      Być może nie mam racji , ale w ten sposób, w takich
      warunkach ,przy mgle dochodzącej do ziemi, zginęło wiele
      zasłużonych pilotów. Nie tak dawno samolot we mgle zaczepił o
      komin pod Warszawą.
      • Gość: misiek eeee. cytuje za pilotem: IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.12.03, 20:25
        "Jednak skąd niby miał się ten lód pojawić, skoro podczas feralnego lotu, na
        wysokości przelotowej, na 2150 m termometr zewnętrzny (skalowany co dwa
        stopnie) wskazywał sześć do ośmiu stopni na plusie. Na wysokości 1500 m
        termometr pokazywał pięć do sześciu stopni na plusie. W rejonie Łodzi, gdzie
        przeszedłem na nasłuch Okęcia, podawano, że na lotnisku temperatura wynosi od
        trzech do pięciu stopni. Ani razu więc nie było temperatury minusowej! Przed
        startem, na lotnisku we Wrocławiu, ostrzeżono mnie, że tzw. izoterma 0, czyli
        warunki sprzyjające oblodzeniu mogą wystąpić dopiero na wysokości 3000 metrów.
        Także widzialność cały czas była doskonała. Gdy startowaliśmy z Wrocławia,
        wynosiła 2500 metrów. Minimalna, przy której można lądować na Okęciu według
        przyrządów, to 1000 metrów. W powietrzu widzialność była jeszcze lepsza - 4000
        metrów. Gdy spadaliśmy i gdy włączyłem reflektor, widziałem na ziemi wszystko"."


        I co? Byla mgla? Co? Wez chlopie zastanow sie! Kto byl w tym helikopterze:
        znani z kombinacji i naginania faktow dziennikarze GW, czy tez doswiadczony
        pilot, majacy 3000 godzin na Mi8, bez sklonnosci do fantazjowania - jaka ma
        niewatpliwie GW.

        Jesli juz gdziekolwiek wystapila mgla, to raczej tobie przed oczami, w czasie
        czytania tych wszystkich pseudoinformacji inwersyjnych z GW.
        • Gość: Witek Re: eeee. cytuje za pilotem: IP: 156.17.59.* 24.12.03, 23:00
          Pilot pisze tu kompletne bzdury swiadczace, ze sie nie zna na
          meteorologii lotniczej, a tylko ma doskonale umiejetnosci
          techniki lotu. To co on robil w czasie lotu, ze nie widzial
          niskich chmur, a swiecil ksiezyc w pelni, nie popatrzyl na
          termometr gdy wlatywal w chlodna warstwe powietrza. Chlopie to
          podstwa lotu tak samo jak jazda samochodem z zimie w szybko
          zmieniajacych sie warunkach na drodze!!! Nie bede powtarzac
          swojego wywodu, ktory umiescilem w innym miejscu.
          • Gość: misiek Re: eeee. cytuje za pilotem: IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.12.03, 05:45
            "Nie bede powtarzac swojego wywodu, ktory umiescilem w innym miejscu."

            Jak masz cos to wal. Po prostu przeklej z tego innego watku albo daj link.
            Natomiast co do krytyki pilota, to po pierwsze skad wiesz co pilot chcial
            powiedziec a co mogl. Moze mu kazali?

            Po drugie on mial jeszcze 19 kilometrow do przelecenia i nie sadze aby myslal o
            ladowaniu skoro otrzymal kolejnosc 9 (podobno) do ladowania i musial gdzies
            latac w kolko. Pytanie na jakiej wysokosci kazali mu krazyc. I dlaczego?
            Podkreslam, ze nie podoba mi sie to schodzenie na 800 i nizej metrow.
            Mowi sie ze silnik zgasl mu na 600 metrach. Ja sie w te szczegoly nie zglebiam
            narazie. Ale co on robil na 600 metrach skoro czekal w kolejce do ladowania, a
            do lotniska bylo 19 kilometrow?????

            KAZDY pilot majacy przynajmiej 1000 godzin wylatane, a zwlaszcza na
            helikopterach zna sie na meteorologii wystarczajaco dobrze.

            Powtarzam jeszcze raz, NIE BYLO ZADNYCH CHMUR. Gosc powiedzial wyraznie, ze
            swiecil reflektorem w ziemie i z odleglosci lotu (800 metrow) widzial "wszystko
            na ziemi". Gdyby byla chmura, to NIE MIALBY SZANS zrobic precyzyjnie
            autorotacji, poniewaz nie wiedzialby kiedy zmienic kat natarcia lopat wirnika
            glownego.

            Wiec Witek zamiesc te swoje wywody i zobaczmy co tam jest bo jak dotad nic
            ciekawego.





    • Gość: Skeletor Re: IMGW:w dniu ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 20:21
      My się prędko nie dowiemy ale p.Miller swoje wie...
      gen.Lebiedż miał mniej szczęścia..Hi ...hi.
      • Gość: Elżbieta Re: IMGW:w dniu ...... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.12.03, 20:46
        "Polsko, Twoja zguba w..."

        Poniżej zamieszczony jest tekst około 10 minutowego wystąpienia, jakie
        przygotowałem na odbyty 14 grudnia w Warszawie Walny Zjazd Związku Literatów
        Polskich – Związku, który obecnie znajduje się w prawie całkowitym upadku, nie
        wiadomo nawet czy będzie miał on za trzy lata wystarczającą ilość pieniędzy by
        zorganizować kolejny Walny Zjazd.

        I otóż w trakcie dyskusji nad ekonomicznym podcinaniem kultury w naszym kraju
        (który tak chętnie wydaje miliony złotych na utrzymanie kilku tysięcy polskich
        żołnierzy-pasożytów w Iraku) na salę wkroczył pisarz Krzysztof Gąsiorowski z
        Warszawy, przerwał obrady i obwieścił nam nowinę “Amerykanie złapali Saddama
        Husseina!” Na te słowa na sali rozległy się oklaski, nie wiem czy klaskała
        połowa czy tylko jedna trzecia zebranych, ale były to brawa spontaniczne.
        Tylko siedzący obok mnie profesor Jacek Kajtoch z Krakowa kwaśno
        zauważył “Popatrz, oni klaszczą bo super-mocarstwu udało się złapać prezydenta
        zaatakowanego przez to mocarstwo małego kraju”. Mnie zaś przeszła zupełnie
        ochota do jakiegokolwiek wystąpienia, bo to już Platon, na blisko czterysta
        lat przed Chrystusem, w “Liście VII” pisał, iż “nie należy rzucać pereł przed
        wieprze”. Zacząłem myśleć, że elita polskich “lewicowych” literatów zachowuje
        się tak, jakby znikła już u nich całkowicie kora mózgowa: przecież na Irak
        napadli ci sami “supermeni” (nadludzie), którzy od kilkunastu już lat starają
        się zepchnąć w nicość polską narodową kulturę! Przesyłam zatem mój komentarz
        na temat stanu kultury umysłowej Polski tylko wybranym znajomym...

        M.G. Zakopane, 20.12.03

        ***

        Już od kilkunastu lat mieszkańcy Polski – czy, mówiąc szerzej, Europy Środkowo-
        Wschodniej – znajdują się w dość specyficznej sytuacji duchowej. Z jednej
        strony mamy zdecydowanych optymistów, takich jak czołowy dziennikarz (PRL) i
        ambasador RP, Daniel Passent, który niedawno, w Centrum Kultury Żydowskiej w
        Krakowie stwierdził, że Polska nigdy w swej historii nie miała się tak
        wyśmienicie jak obecnie. Z drugiej zaś strony narodowi pesymiści głośno
        rozpaczają, że po wejściu do UE utracimy narodową tożsamość, zdominują nas
        Niemcy i kraj stanie się bezbożnym na wzór Francji.

        Ponieważ, trochę jak rzeczony Daniel Passent, jestem osobą, która spędziła
        wiele lat poza Polską i która nadal uczestniczy w rozmaitych gremiach
        europejsko-światowych, więc zobowiązany jestem do wskazania, że jak naprawdę
        nie będziemy chcieli utracić swej narodowej osobowości, to i w UE jej nie
        utracimy.
        Przykładem jest chociażby Grecja: pomimo blisko pięćdziesięciu
        lat "amerykanizacji" tego kraju, miejscowi wciąż wolą muzykę narodową od
        amerykańskiego łomotu, tak popularnego nie tylko w Polsce ale i w Niemczech;
        także pomimo oficjalnej laicyzacji Unii Europejskiej grecki Kościół
        Prawosławny ma się całkiem nieźle, co ostatnio zauważyłem na Rodos.

        Jeśli zaś chodzi o utratę narodowej tożsamości, to rzeczywiście w bardzo
        szybkim tempie ją tracimy, ale nie na korzyść kultury niemieckiej – czy nawet
        angielskiej – ale na rzecz bezwzględnie się u nas rozpychającej lumpenkultury
        (bez cudzysłowu) amerykańskiej. O tym zjawisku prawie się u nas – za
        wyjątkiem "Przeglądu" – nie pisze, ale jak tak dalej pójdzie, to za kolejnych
        15 lat z Polski pozostanie już tylko nazwa, tak jak li tylko nazwy
        geograficzne pozostały po plemionach indiańskich zamieszkujących, zaledwie sto
        pięćdziesiąt lat temu, terytorium USA. Ponieważ w młodości spędziłem kilka lat
        na doktorskich studiach na Uniwersytecie w Berkeley w tymże USA, więc czuję
        się zobowiązany, by powiedzieć kilka słów na temat kierunku w jakim zmierza
        Polska, zwłaszcza po hucznym wyburzeniu w Nowym Yorku wież World Trade Centrum
        przed dwoma laty.

        Otóż Ameryka – a za nią z niejakim ociąganiem się także i jej wasale, w tym i
        Polska – po "ofierze założycielskiej" z trzech tysięcy niewinnych ludzi
        zabitych 11 września 2001, ruszyła na podbój całego już Świata i zdaje się, że
        nic jej w tej "misji od Boga" (nie przesadzam) nie jest w stanie powstrzymać.
        Jak ktoś chce, to w polsko-kanadyjskim miesięczniku "Info-nurt" z listopada
        br. (dostępnym w salonikach prasowych "Kolportera") może sobie poczytać o
        szczegółach "Projektu Nowego Amerykańskiego Stulecia", przygotowanego kilka
        lat wcześniej przez Paula Wolfowitza, a obecnie wdrażanego do realizacji w
        Afganistanie, Iraku, Gruzji, Litwie, oraz w Polsce. (P.S. Nie wiem, czy
        przypadkiem katastrofa śmigłowca z naszym premierem nie miała z tym planem coś
        wspólnego. Ponoć na wirniku śmigłowca nie ma śladów jego przez lód nagłego
        zablokowania.)

        Co jednak sądzą o realizacji tych planów Nowego Światowego Porządku ludzie
        znający się co nieco na prawie międzynarodowym? Po ataku na Irak w marcu br.,
        prezydent Krakowa, prof. Jacek Majchrowski napisał w lokalnej "Gazecie
        Krakowskiej", że spodziewa się, że znajdzie się Trybunał Norymberski, który
        osądzi sprawców tego ataku, dokonanego pod fałszywym pretekstem, na kraj
        uprzednio niepodległy. Podobną opinię wygłosił we wrześniu br. na Światowym
        Forum "Dialog Cywilizacji" na greckiej wyspie Rodos, dyrektor Instytutu d/s
        Międzynarodowych w Luksemburgu Armand Cleese, który nam przypomniał, że w USA
        w ostatnich kilku latach pogwałciło wszystkie prawa międzynarodowe oraz inne
        normy wzajemnego zachowania się narodów. Podobną opinię na temat USA – a także
        i własnego, angielskiego rządu – zademonstrował niedawno “czerwony” prezydent
        Londynu, który w czasie niedawnej wizyty prezydenta Busha w Anglii, odmówił
        podania mu ręki – Bush-junior bowiem został prezydentem wskutek sfałszowania
        wyborów 3 lata temu, kiedy to zadbano aby prezydentem został człowiek
        wystarczająco głupi by rzucić USA w wir globalnej wojny. Na Florydzie
        unieważniono wtedy, w decydującym momencie, w sposób przestępczy, aż 70
        tysięcy głosów Murzynów tradycyjnie głosujących na "miękkich" Demokratów Al
        Gora.

        Do tych negatywnych opinii na temat władz USA należy dodać opinię niemieckiego
        byłego ministra do spraw nauki i techniki, odpowiadającego też za służby
        specjalne, Andreasa vom Buelowa. W opublikowanym dokładnie dwa lata temu
        wywiadzie dla wielkonakładowego "Tagesspiegel" zauważył on autorytatywnie, że
        bez udziału państwa tak fachowe i spektakularne wyburzenie wież WTC w Nowym
        Yorku nie byłoby możliwe. Oczywiście w Polsce wielkonakładowe "wolne media"
        nie chciały słyszeć o rewelacjach von Buelowa, tylko antyinteligencka "Tylko
        Polska", odważyła się ten istotny wywiad przedrukować. Należy tutaj dodać, iż
        ostatnio Andreas von Buelow publicznie stwierdził, że za współudział w zamachu
        z 11 września 2001, w normalnym kraju za kratki by poszedł cały Rząd Stanów
        Zjednoczonych.

        Należy zatem głośno powiedzieć, że według wszystkich rzetelnych danych, po
        zamachu z 11 września 2001, W USA PRZEJĘŁA WŁADZĘ GRUPA WYRAŹNIE PRZESTĘPCZA i
        wszyscy ci, którzy aprobują obecną politykę USA, winni być określani mianem
        filo-kryminalistów (bez cudzysłowu). Potwierdził to na Rodos cytowany
        wcześniej Armand Cleese, który zauważył że Amerykanie pozakładali już
        najzwyklejsze obozy koncentracyjne, jak na przykład ten w Guantanamo na Kubie,
        przy czym jest to obóz gorszy niż ten niemiecki w Auschwitz, jako że
        hitlerowcy nie usiłowali zmieniać świadomości swych więźniów. (Przy okazji, z
        internetu dowiedziałem się, że Amerykanie w Iraku otaczają całe miasteczka
        drutem kolczastym, tak by wyjść z nich można było tylko za okazaniem
        wypisanego tylko w języku angielskim Ausweisu.
        Pod hasłem "Odbudować demokrację" – Restore Freedom – zamienia się obecnie
        Irak w największy na świecie łagier!)

        Gigantyczne prace nad przebudową świadomości mas prowadzone są i we Wschodniej
        Europie. Pon
        • Gość: Elżbieta Re: IMGW:w dniu ...... c.d. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.12.03, 20:48
          Gigantyczne prace nad przebudową świadomości mas prowadzone są i we Wschodniej
          Europie. Ponieważ jesteśmy tutaj (na tej sali), wszyscy "twórcami (w czasie
          przeszłym) kultury", pozwolę sobie podać kilka przykładów, jak amerykańska
          lumpenkultura doprowadziła u nas do całkowitego odwrócenia systemu wartości:

          - Kiedyś się twierdziło, że Wojsko Polskie jest gwarantem naszej
          niepodległości, teraz się uważa że dla Polski lepiej będzie jak zredukujemy
          polską armię do 1/3 uprzedniego jej stanu, zaś gwarantem naszej niepodległości
          będzie już nie NATO, ale bezpośrednio US Army, stacjonująca w
          naszym "niepodległym" kraju.

          - Kiedyś Polacy walczyli "Za Wolność Naszą i Waszą", teraz polskie żołdactwo –
          bo pojechało ono do Iraku po to aby godnie zarobić dolary – walczy z
          Arabami "Za Waszą i Naszą Niewolę".

          - Kiedyś (za Stalina) uczyłem się na lekcjach religii w szkole, że "prędzej
          wielbłąd przez ucho igielne, niż bogacz do Królestwa Bożego", teraz nasi
          biskupi prawie chórem utrzymują, że "Państwo Boże" na ziemi – w postaci Unii
          Europejskiej – stoi otworem tylko dla bogatych, zaś biskup Życiński dopowiada,
          że żadna biedna Białoruś nie będzie w Naszej Europie tolerowana.

          Ta mutacja ideowa duchowieństwa w Polsce też jest wzorowana na przemianach
          duchowych w USA, gdzie prości ludzie są przekonani – jak to napisał mi mój
          znajomy katolik z Nowego Yorku – że "USA jest bogiem". Do czego zaś zmierza
          ten "Bóg Nowych Czasów"? Mówił nam o tym, już ponad rok temu, pułkownik armii
          USA, a jednocześnie i profesor filozofii na wojskowym Uniwersytecie na
          Florydzie, dr Robert Hickson w czasie Kongresu "konserwatystów" europejskich w
          Feldkirch. Otóż dominujący obecnie we władzach USA ortodoksyjni Żydzi (sekta
          Lubawitches), wraz z kolaborującymi z nimi protestanckimi syjonistami i "nowo
          narodzonymi chrześcijanami" w rodzaju George Busha juniora, zamierza po prostu
          doprowadzić świat do (nuklearnego) Armageddonu, w czasie którego – zgodnie z
          zapowiedzią św. Pawła i "Apokalipsą" św. Jana – "wybrańcy boga" zostaną
          bezpośrednio wniebowzięci. O tej chorobie umysłowej amerykańskich elit władzy
          moglibyśmy wątpić, ale dokładnie to co prof. Robert Hickson mówił rok temu,
          powtórzył prof. Zbigniew Brzeziński w artykule opublikowanym m. in. w "Gazecie
          Wyborczej", pod koniec listopada br. Czyli po prostu, jeśli nasze ‘elity filo-
          kryminalne’ w dalszym ciągu będą popierać psychopatów z USA, to być może nawet
          i dość podeszłe wiekiem osoby – w tym i ja sam – nie zdążą umrzeć w sposób
          naturalny. "Bóg" ("Bóg" w cudzysłowie) sprawi, że po prostu "wyparujemy" z
          powierzchni Ziemi.
          Tutaj chciałbym przypomnieć, licznym w naszym kraju bęcwałom, entuzjazmującym
          się wejściem do Polski armii USA, że AMERYKANIE OCZYWIŚCIE ZAMIERZAJĄ
          ROZMIEŚCIĆ SWE POCISKI NUKLEARNE PRAWIE NA PRZEDMIEŚCIACH WARSZAWY, JUŻ W
          MIŃSKU MAZOWIECKIM, a zatem i filo-amerykańskim bęcwałom w Warszawie może
          nagle się zrobić bardzo gorąco...

          I w końcu jeszcze jedna uwaga. Wśród europejskich elit filo-kryminalnych
          przywodzą te, wywodzące się z krajów katolickich, nie tylko z Polski, ale
          także z Włoch (mafiozo Berlusconi) oraz Hiszpanii. Na etykę postępowania
          rządów w tych krajach wciąż ma duży wpływ Kościół, co wskazuje, że wbrew
          wcześniejszym gestykulacjom, Watykan też jest w "ekumenicznej" zmowie z
          fundamentalistycznymi Żydami i protestanckimi syjonistami, zainteresowanymi w
          rozszerzeniu "Nowego Izraela" aż do granic Ziemi. Dowodu na udział w tej
          zmowie dostarczył ostatnio sam Papież, który po śmierci kilkunastu włoskich
          karabinierów w Iraku
          oświadczył, że Watykan traktuje pobyt wojsk obcych w tym kraju już nie
          jako "okupację", tylko jako "misję pokojową". Aż jest mi przykro, iż będąc
          osobą, której rodzice znali osobiście Karola Wojtyłę, muszę głośno powiedzieć,
          z Papież mija się z prawdą. I nic dobrego na przyszłość nam nie wróżą te
          przekłamania jakie się dzisiaj fabrykuje w Watykanie. Nasz Papież rozpoczynał
          swą, trwającą już lat 25, misję apostolską od hasła "Nie lękajcie się", które
          to hasło bardzo spodobało się Polakom, marzącym by wyrwać się na Zachód do
          wymarzonych przez nich sklepów oraz samochodów. Po tych wszystkich wspaniałych
          reformach, których sukcesu w Polsce Kościół Katolicki był – i jest –
          gwarantem, doskonale widać iż pełne hasło pontyfikatu brzmi "NIE LĘKAJCIE SIĘ
          MAMONA!" Tego bowiem "Boga Wszechmogącego" Polska w ciągu ostatnich kilkunastu
          lat stała się wyjątkowo pokorną kolonią.

          I choć w środowiskach przykościelnych ciągle słyszę, że "reformy" w Polsce
          robili – i robią – Żydzi, to koniecznym jest uzupełnienie, że bez pomocy
          polskiego duchowieństwa "liberałowie" nie mieliby wstępu do naszego kraju.
          Literatom zaś, którzy udają, że nie widzą skąd nadciąga Finis Poloniae,
          pozwolę sobie przypomnieć, że już 160 lat temu Juliusz Słowacki pisał "POLSKO,
          TWOJA ZGUBA W RZYMIE!” (a dokładniej w WATYKANIE).


          Kraków, 13.12.03

          Marek Głogoczowski
          2003-12-21
          • Gość: abc Krzysztofie Elzbieto Głogoczowski IP: *.cable.mindspring.com 21.12.03, 22:13
            Rzucasz sie z motyka na slonce.

            Poza tym to nie jest tekst na temat.

          • Gość: kol@ Re: IMGW:w dniu ...... c.d. IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 22.12.03, 12:35
            ..dlaczego dzwon guosny? - bo prozny..
    • Gość: dukays Bo to biopaliwa były! IP: *.olszynka.pl 21.12.03, 20:50
      i dlatego helikopter wykonał dauna.
      • rolotomasi Re: Bo to nie biopaliwa były ! o nie 22.12.03, 00:23
        • > Z ostatniej chwili <
        rolotomasi 19.12.2003 12:06 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        Lokalne Radio Włoszczowa podało sensacyjną wiadomość podważającą obowiązującą
        hipotezę wypadku rządowego helikoptera tj. zainfekowanie załogi od-Premierową
        baterią Wirusowy Zawrót Głowy. Radiowi śledczy odkryli, że zatajono przed
        opinią publiczną obecność na miejscu wypadku niezwykle dużych, białych piór.
        Takie same, nieznane na ziemi pierza, znaleziono w wirnikach obu silników
        zniszczonego śmigłowca. Powoduje to obrót o 180* dotychczas prowadzonego
        dochodzenia i kieruje je w stronę przed-ostatniej zagranicznej wizyty Leszka
        bez Mieszka do Watykanu. Co bardziej podejrzliwi dziennikarze zaczynają już
        łączyć upadek polskiego rządolotu i fiasko szczytu 13 grudnia w Brukseli - z
        podobnym, w wymiarze politycznym, zdarzeniem sprzed 22 lat – wprowadzeniem
        stanu wojennego na Ziemiach Polskich. Oba te dopusty Boże poprzedzały
        spotkania polskich liderów z przywódcą Watykanu. Również na obu tych mitingach
        nasi przywódcy otrzymywali zapewnienia o szczerych życzeniach oraz dobre rady.
        Procedury wyjaśniające trwają.
    • Gość: mee... Re: FLAKI Z OLEJEM... IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 21:24
      ...ile razy beda zmieniac wersje...nie lepiej napisac
      mistyfikacja...tak jak miller jest zdrow bo jak mozna chodzic po
      schodach z polamanymi kregami- SE...tak tez nie bylo
      wypadku...roztrzaskany helikopter jeszcze o niczym nie swiadczy
      biorac pod uwage na co stac bylych komunistow...
      • Gość: misiek Re: FLAKI Z OLEJEM... IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.12.03, 21:43
        odleglosc pomiedzy tym calym Ochojnem a Okeciem wynosi 19 kilometrow. co oni
        tam robili ponizej 800 metrow? moze impreza byla po drodze w Piasecznie,
        schlali sie pod te flaczki i zachcialo im sie Helikopterem akrobacje robic?
        Moze po wodke skoczyli do okolicznego GSu?

        Tak czy srak, jesli faktycznie mieli normalnie ladowac na Okeciu, to wysokosc
        lotu w odleglosci 19 km od celu z cala pewnoscia nie lezy w okolicy
        wystepowania tej calej "inwersji". Jaka byla naprawde wysokosc lotu w
        Piasecznie? Przeciez taki smiglowiec ma czarna skrzynke. To od razu wychodzi,
        na jakiej lecieli wysokosci. Co to za spekulacje! Przeczytac skrzynke i
        wszystko bedzie jasne. Jesli sie okaze, ze lecieli POWYZEJ inwersji przed
        wylaczeniem pierwszego prawego silnika, to wersja oblodzenia laduje w koszu.

        Proste?
        • Gość: mee... Re: FLAKI Z OLEJEM... IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 22:16
          ...jak to sie stalo ,ze tzw. tv publiczna byla w szpitalu przed
          millerem...ha,ha..
          • Gość: misiek Re: FLAKI Z OLEJEM... IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.12.03, 22:24
            Tak? Nie wiedzialem. Moze mieli cynk, jak zydzi przed Sep. 11?

            Jak sobie przypominam starego Corleone jak uczy syna rozpoznawac zdrade cytuje:
            "zdrajca to ten, ktory pierwszy do Ciebie podejdzie".

            I zaraz potem pojawia sie artukul i zdjecie Kwasiora przy lozku Milera.
            He he he he.


            • Gość: lass Re: FLAKI Z OLEJEM... IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 22:33
              > wiecej jednak bylo szpanowania gola piersia millera co mialo przekonac lud,
              ze on ma jaja jeszcze
    • Gość: misiek Wyjasnienie zjawiska oblodzenia. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.12.03, 22:36
      Widze, ze nie ma entuzjazmu wsrod dyskutantow, to wyjasnie co to jest ta cala
      oblodzeniowa inwersja. Ogolnie rzecz opisujac, to o co GW chodzi to jest taki
      stan atmosfery, ktory charakteryzuje sie ujemna temperatura i obecnoscia
      wilgoci. Czyli innymi slowy, jest to rzadkie zjawisko przechlodzenia pary
      wodnej. Taki smiglowiec wlatuje w taka zupe z chmury i temp. -3 stopni i
      NATYCHMIAST zostaje oblodzony.

      Problem w tym, ze oblodzenie powstaje na WSZYSTKICH krawedziach pojazdu, a wiec
      na szybach, plozach/kolach, krawedziach natarcia platow/wirnikow, krawedziach
      silnikow itp. Jest to zjawisko NIEZALEZNE od jakiejs "predkosci wentylatora"
      czy "predkosci strumienia gazow" w poblizu silnika.

      Bo aby powstalo oblodzenie to musi byc
      a) wilgoc
      b) niska temperatura

      Lod zas powstanie najpierw na elementach posiadajacych najmniejsza bezwladnosc
      cieplna, czyli np. wycieraczkach z przodu, jakiemus wystajacemu kolkowi z boku
      itp. Te elementy bowiem wystawione na dzialanie chlodzace atmosfery najszybciej
      zmienia swoja temperature i powstana warunki potrzebne do blyskawicznej
      krystalizacji wodu z otaczajacej helikopter chmury przechlodzonej wilgoci.

      I DLATEGO PILOT ZEZNAJE, ze NIE BYLO ZADNEGO OBLODZENIA. JASNE?

      OBLODZENIE TO WYMYSL GW.

      Niech mi dziennikarze GW wytlumacza, czemu nikt nie porusza tematu czarnych
      skrzynek i wysokosci pojazdu TUZ PRZED zgasnieciem prawdej turbiny.

      No i oczywiscie jaka jest rola GW w skrzetnym ukrywaniu hipotezy, ze jednak
      wieloletniego przyjaciela Michnika, Leszka M. czyli szefa GTW, ktos
      probowal "stuknac"?





      • Gość: mee... Re: Wyjasnienie zjawiska oblodzenia. IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 22:41
        ...tu sie musi cos pojawic o bushu lub kosciele...wowczas robi sie
        rojno...widze ,ze temat ; oblodzenie ci nie obcy ...ja osobiscie tez mysle o
        licencji pilota li tylko dla siebie...oczywiscie lass...to mee -porabaly mi sie
        tematy...stukam dzisiaj troche i nie chce przynudzac jednym nikem...
      • Gość: Witek Re: Wyjasnienie zjawiska oblodzenia. IP: 156.17.59.* 24.12.03, 23:09
        Wlasnie takie warunki do oblodzenia byly tylko z tego co zeznaje
        pilot wynika, ze on w ogole nie patrzyl co sie dzieje, bo
        niezauwazyl jak wlatuje w gesta chmure schodzac do ladowania a
        przeciez swiecil ksiezyc w pelni (inych chmur, poza delikatnymi
        cirrusami wtedy nie bylo). To tak jaby kierowca jada samochodem w
        ogoel nie patrzyl czy pada snieg, deszcz, czy droga jest sucha
        czy mokra, pokryta sniegiem czy oblodzona!
    • Gość: pilot Re: IMGW:w dniu wypadku Mi-8 były ostrzeżenia o m IP: *.192-4-62.powered-by.skynet.be 21.12.03, 23:31
      Już dawno nie przeczytałem tak wielu "fachowych" opinii.
      Proponuję po prostu poczekać aż, komisja badania wypadków
      lotniczych (wojskowa) zakończy swą pracę i przekaże swoje uwagi.
      Wtedy możemy sobie dywagować. Jeśli chodzi o oblodzenie to jest
      to bardzo zdradliwa pułapka zastawiana przez naturę na aparaty
      latające i wbrew temu co na tu się powiedziło nie pojawia się na
      wszystkich powierzchniach areodyny. Poczekajmy, przeczytamy,
      podyskutyjemy ale o faktach. Pozdrawiam specjalistów.
      • Gość: mee... Re: IMGW:w dniu wypadku Mi-8 były ostrzeżenia o m IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 23:39
        ...no tak pilot...wszystko by sie zgadzalo...tylko w pierwszej wersji miller
        sam wyszedl o wlasnych silach z helikoptera...w kraju i za granica wszyscy
        wstrzymali odech z wrazenia...w drugej wersji millera wyniesli z helikoptera i
        przez pare dni pokazywali jego piersi...ktos tu napisal o czarnej
        skrzyce...czyzby zginela...
    • Gość: mee... Re: LWY I MILLERY... IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 23:43
      ...to wszystko polega na mieszaniu..stare metody bezpieki...tak
      samo bylo z solidarnoscia rozbita przez sb...jak pokazuja
      dokumenty ujawnione ostatni przez IPN...
      • Gość: misiek Widze ze temat zdycha - nikomu nie chce sie myslec IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.12.03, 02:00
        Jakos malo zycia w narodzie i nikt komentowac nie chce.

        Dawniej to nawet ktos dopisal, ze pomysl zamachu na Milera jest tak glupi, ze
        niewarty rozwazan. Tak - to musial jakis chory czlowiek wymyslec. Prawda?

        Czy rzeczywiscie to nie jest warte zastanowienia?

        Pomyslmy dalej, bo widze, ze minal caly dzien i dalej nic nie rusza
        forumowiczow. To teraz nadszedl czas na dalsze przemyslenia.

        Wiecie DLACZEGO NA 100% NIE BYLO OBLODZENIA??????
        Przeczytaliscie moj post kilka linijek powyzej o fizycznych powodach
        powstawania oblodzen na krawedziach natarcia i elementach wystajacych w
        samolotach i smiglowcach?

        No to teraz wypada powiedziec co z tego wynika:

        Jak wiadomo najwazniejsza cecha platow nosnych i rotorow jest ich nosnosc.
        Nosnosc zas zalezy bezposrednio od ich ksztaltu geometrycznego.
        Wystepuje asymetria przekroju kazdego wspolczesnego plata nosnego.
        Malo tego, asymetria ta jest wykorzystywana przy przeroznego rodzaju manewrach
        w tym hamowaniu aerodynamicznym. Mozna te asymetrie zmieniac. Itd itp.

        Grunt, ze oblodzenie wplywa na te ksztalty. Powoduje pogrubienie platow,
        zmienia ich asymetrie a co sie z tym wiaze parametry nosnosci.

        Po prostu oblodzenie wplywa na sile nosna rotoru smiglowca i co sie z tym wiaze
        powoduje spadek efektywnosci ukladu napedowego.

        Jakie sa z tego wnioski? Bo przeciez do czegos tutaj zmierzamy. Prawda?

        Otoz oswiadczam wam, ze oblodzenie, zwlaszcza takie, ze nagle nastepuje
        zatkanie przeplywu strumienia gazow przez kompresor, spowoduje rowniez
        natychmiastowe oblodzenie plata nosnego.

        Nie jest mozliwe selektywne oblodzenie silnika, tak powazne, ze powodujace jego
        wygaszenie, bez ROWNOCZESNEGO OBLODZENIA INNYCH ELEMENTOW W TYM PLATOW NOSNYCH
        I ROTORA. Platy nosne rotora zas sa KRYTYCZNYM ELEMENTEM w autorotacji.

        Jezeli silniki byly faktycznie oblodzone. To rotor rowniez bedac oblodzony
        natychmiast stracilby sile nosna i wazacy okolo 10 ton (z prawie pustymi bakami)
        Mi8 runalby na ziemie rozgniatajac wszystko po drodze.

        Powtarzam:

        Jezeli oblodzenie bylo tak dramatyczne, ze zatkalo wloty obu silnikow naraz,
        (jak twierdza panowie od propagandy GW), to mowa o braku oblodzenia na rotorze
        jest nieporozumieniem.
        Oblodzenie rotora zas powoduje natychmiast taki spadek nosnosci platow, ze
        autorotacja staje sie NIEMOZLIWA DO WYKONANIA.

        Nie myslcie jednak, ze to jest koniec argumentow.
        Jesli dalej dziennikarze GW beda tak uparcie lansowac te idiotyczne
        oblodzeniowe brednie, to siegne do dalszych argumentow. Nie myslcie ze ich nie
        ma. Sa.

        Ogladnijcie sobie wloty do silnikow w takim Mi8. Pomyslcie sami, czy zatkanie
        tego jest mozliwe. Bo ja juz trace cierpliwosc. Ludzie, nie wierzcie w takie
        bajki. Gazeta Wyborcza robi wam wode z mozgow codziennie mieszajac brednie z
        prawda, podpierajac sie tytulami naukowymi i stopniami specjalistow.
        Podaja wam sieczke informacyjna i jakies chybione opisy czujnikow, pisza o
        lampkach i przeplywach powietrza obok jakis wentylatorow, wszystko szalenie
        skomplikowanie wyglada az trudno uwierzyc, ze sa to wierutne bzdury.

        Nic dziwnego, ze sie pilot wsciekl i dal wywiad do konkurencji.
        • Gość: PZ49 dzieki Misiek za rzeczowe i logiczne info IP: *.atm.com.pl 22.12.03, 11:09
          - dzieki takim jak Ty ten Świat się jeszcze trzyma kupy.

          Czekam na Twoje dalsze argumenty.
          Mi się też nie chce wierzyć w te oblodzenie itp.

          Jeśli ktoś chciał puknąć Millera, to chyba jednak nie PiS ani PO
          (no i Lepper też chyba za słaby).

          Więc jeśli - to chyba jednak jakaś "Grupa Faktycznie Trzymająca
          Władzę" - typu SB/KGB - dla ktorej Miller (a i myślę że też
          Janik) są figurantami. No i może Miller przecenił swoje
          możliwości i zaczął grać własną grę, albo po prostu nie chce
          odejść - co pociąga za sobą dużą szansę na utratę włądzy przez
          SLD.
          I to zmusiło wujków do zamachu.

          Trochę to nieprawdopodobne, ale jak przypommnę sobie byłych SB-
          ków w MSW u Janika, których mimo zarzutów nie usunął, tylko
          przesunął - to miałem myśli, że to nie on tak naprawdę kieruje
          MSW - tylko jest figurantem. Kiedys go spotkałem na jakiejś
          konferencji - to taki chłopek - roztropek, ktory nie wygląda na
          kogoś, kto jest mózgiem i kto planuje operacje, działania.

          I Miller tez nie - to były robotnik, jak Wałęsa.

          Kto wie, ale głupi ten, ktory od razu odrzuca hipotezy brzmiące
          nawet bardzo nieprawdopodobnie.

          Pozdrowienia dla uczciwych i próbujących mysleć samodzielnie

          PZ49
          • Gość: misiek milo mi, ze przynajmiej jedna osobe zainteresowalo IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 22.12.03, 20:26
            Na razie zrobie mala przerwe. Dalsze argumenty beda potem. Dla zainteresowanych
            powiem, ze chodzi o zjawiska zachodzace w tym silniku. Zwroccie szczegolna
            uwage na zasade dzialania takiego silnika, jakie byly problemy z
            zaprojektowaniem PIERWSZEGO silnika odrzutowego, zwroccie uwage ze TV2-117 jest
            to silnik o niskiej predkosci przeplywu, co implikuje szczegolna budowe
            kompresora i ukladu wydechowego. To jest INNY silnik. Przemyslcie to.


            • rolotomasi Re: FLAKI z OLEJEM << to nie były, o nie 23.12.03, 03:19

              Z naj-ostatniejszej chwili..

              Adam M. ma- podobno- jakieś nowe dowody w sprawie. Póki co, prowadzi śledztwo-
              dziennikarskie, to jasne. Mówi się, że wykupił - od wędrownego zakonnika -
              taśmy jakieś, czy inne płyty z nagraniami rozmowy dwóch niezidentyfikowanych
              obiektów latających, z okolic upadku helikoptera, a w nim Milera. Nagrania są
              kiepskiej jakości, bo zagłuszane trzepotem ptasich(?) skrzydeł, a same głosy
              też, jakieś takie nie z tej ziemi - modulacja powyżej 20 kiloHerz, ultradźwięki
              prawie. Koniecznym wydaje się udział ekspertów-akustyków od chórów, wiadomo
              jakich. Źródła podają, że do wiosny dziennikarskie śledztwo, powinno dać efekty
              Jeśli nie - powołana zostanie Komisja Śledcza.
              Dementi: Koła przyKościelne tradycyjnie i profilaktycznie oraz kategorycznie
              odcinają się od jakichkolwiek domysłów o ingerencji Watykanu w wewnętrzne
              sprawy Państwa Polskiego.
              Podało Lokalne Radio Włodawa w wiadomościach po-obiednich.
              • Gość: misiek Re: FLAKI z OLEJEM << to nie były, o nie IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 23.12.03, 03:35
                przestan piepszyc.
                • rolotomasi Re: FLAKI z OLEJEM << to nie były, o nie 23.12.03, 13:20
                  Ależ Misiu: to nie Ja to Ty pieprzysz - nie musisz przestawać,nic nie musisz >>
                  To Wolne Forum
                  • Gość: misio Re: FLAKI z OLEJEM << to nie były, o nie IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 23.12.03, 21:31
                    o jaki ty drazliwy jestes. a dopisuj sie do woli.
                    • rolotomasi Re: FLAKI z OLEJEM << to nie były, o nie 30.12.03, 23:40
                      Agencje -nie towarzyskie, o nie- doniosły:
                      Sanderus - tak brzmi imię = nazwisko zatrzymanego zakonnika wędrującego pieszo
                      w kierunku Białorusi.
                      Prócz opisanych już Taśm Michnika i CD-Romów, w kilku kopiach, Sanderus miał
                      przy sobie różne przedmioty kultu chrześcijańskiego, jak szczebel drabiny,która
                      śniła się w Betel biblijnemu Jakubowi oraz popiół z pióra Archanioła Gabriela
                      nadpalonego gorejącym mieczem, i inne, których sens, jak również przydatność
                      będzie wyjaśniony przez grupę kościelnych jajogłowych.
                      Podało Lokalne Radio Nowogródek w wiadomościach przedSylwkowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka