Gość: xmas IP: *.hku.hk 21.12.03, 18:30 Winna i tak jest Jakubowska! Helikopter lub czasopisma! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: misiek nudne wersje GW. moze postaracie sie bardziej? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.12.03, 18:40 Alescie sie uparli. pilot wyraznie zeznal, ze widocznosc byla dobra, widac bylo swiatla na ziemi z odleglosci przynajmiej 1000 m. Miedzy innymi swiatlo z domu przy miejscu katastrofy pozwolilo mu ocenic odleglosc od gruntu i poprawnie wykonac autorotacje. Nie bylo wiec niskiej podstawy chmur. Gosc nie widzial nawet mgielki na szybie. "Badania" - "wykazywały występowanie warstwy inwersyjnej na wysokości od 200 do 800 metrów" Pierwszy silnik zgasl (o ile dobrze pamietam) przy schodzeniu do ladowania na ok. 500-600 metrow. Wiec ta inwersja musialaby zamrozic wode na powierzchni maszyny na przestrzeni 200-300 metrow przy zalozeniu: "odpowiednio długi-ego czas-u, w jakim obiekt przebywa w tym obszarze". Strasznie czesto piszecie o tych oblodzeniach. Placa wam za to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dociekliwy To nie jest wersja GW a WPROST ! IP: *.vera.net.pl / 192.168.20.* 21.12.03, 22:51 Wprost już parę dni po wypadku postawiło hipotezę o oblodzeniu jako o przyczynie wypadku, żałosne, że GW to przemilcza... Odpowiedz Link Zgłoś
unleashed GW zdecydowała o przyczynach już kilka dni temu, 21.12.03, 18:49 i teraz na siłę wciska nam kit, że ich wersja jest prawdziwa. Pewnie tak w końcu będzie, bo tzw. "faktem prasowym" Michniki wybieliły już niejedno kłamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Paweł Wroński IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.12.03, 19:15 poczekaj. Jutro te PAPowska informacje skomentuja a podpisze sie Paweł Wroński. Na pewno. Pojutrze beda cytaty dowolnego profesora nauk z zakresu fizyki atmosfery a potem oczywiscie znowu kumentarz. Pawła Wrońskiego. I tak w kolko. No bo przeciez Mi8 to taka delikatna maszyna. Zupelnie jak ten samolot braci Wright. Nie da sie ani pilotowac, ani uniesc w powietrze. Jak nie ma sprzyjajacego wiatru oczywiscie. A silniki zamarzaja juz przy -3! Tylko cholera, kto kupil te 13 tysiecy sztuk z czego jakies 4 za granice? Debile? Bo chyba jedynie idiota kupuje Mi8, co gasna mu silniki w idealnych warunkach pogodowych i widocznosci na 1 km... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Korzeniowski Re: Oblodzenie na wysokości przelotowej? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.12.03, 19:27 Jeśli mnie pamięć nie myli, pierwszy silnik Mi-8 zatrzymał się na wysokości ok. 6 km, a tam panowała temperatura 6...8 st.C! Dopiero po tej awarii pilot wykonał manewr ratunkowy i przebijając warstwę inwersyjną, na wysokości ok. 300 m wysiadł drugi silnik; to już mogło być następstwem oblodzenia. Ale jaka była przyczyna awarii pierwszego silnika, oto właściwy problem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieron Re: Oblodzenie na wysokości przelotowej? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 21.12.03, 19:59 o jakiej ty wyskosci mowisz?, z tego co pamietam to smiglowiec lecial na wysokosci 2 tys. metrow, a ewentualne oblodzenie w/g ekspertow moglo wystapic na wyzszych wysokosciach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witek Re: Oblodzenie na wysokości przelotowej? IP: 156.17.59.* 24.12.03, 22:54 Na wysokosci przelotowej wystepowala bardzo niska wilgotnosc - rzedu 20 - 30% wiec zupelnie nie ma mowy o oblodzeniu. Oblodzenie pojawilo sie nagle gdy pilot schodzac do ladowania wszedl na wys okolo 800 mw niska chmure startus nasycona przechlodzona woda, bo podala mzawka i o ujemnej temperaturze. Tylko dlaczego on tego w ogole nie zauwazyl skoro twierdzi, ze caly czas widocznosc byla dobra??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Skoro dyskusja trwa, to ja sie sprzeciwiam. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.12.03, 05:35 DLACZEGO PILOT MIALBY KLAMAC? Zastanow sie dobrze. Wyjasnienia dotyczace oblodzenia pilot przedstawil publicznie w .... Trybunie!!! Dlaczego w Trybunie? Dlaczego akurat tam?! Czy to nie gazeta Milera? Mam nieodparte wrazenie, ze pilot dostal POLECENIE dac tam wywiad. Sam z siebie moze cos powiedzial ale ja nie wierze. Zreszta nie ja pierwszy na to wpadlem. Inni tez tak mysla. Ja WIERZE, ze pilot mowi prawde. NIe wierze w spisek lansowany pod tytulem "kupujemy nowe samoloty". Po prostu tamten wariant wydaje mi sie zupelnie dziecinny. Skoro Miler MA TERAZ WLADZE - a po wyborach i tak zapewne idzie na dno, to kupno paru samolotow i zepsucie medialne wizerunku nie ma tutaj nic do rzeczy. Gdyby Miler chcial cos zrobic, to zrobilby. Nie pytalby sie nikogo. Bo jest PREMIEREM. To jest inna kategoria ludzi. Zrobilby to i nie pytalby sie Witkow o zdanie. A Mi8 spadl, bo mial spasc. Zadnej chmury pilot nie widzial, bo jej nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witek Re: Skoro dyskusja trwa, to ja sie sprzeciwiam. IP: 156.17.59.* 25.12.03, 08:08 Chmura byla bo Warszawa o 16 podala mzawke a caly czas bylo pochmurno, w Lodzi cale populudnie i wieczor byla mzawka - za wetteronline.de .To bylo pelne zachmurzenie - nisko wiszaca chmura typu stratus. Wiec nie piszcie bzdur za pilotem ze nie bylo chmury mogacej dac silne oblodzenie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mis Re: IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.12.03, 20:24 No dobra, ty zarzucasz pilotowi klamstwo a ja raczej pilotowi wierze. W sumie to moze jest cos w twoim tlumaczeniu lecz mnie przekonuje tlumaczenie o widocznosci ziemi i fakt, ze autorotacja wyszla. Inaczej mielibysmy dowody w formie kilkunastu body bags. W nadprzyrodzone mozliwosci pilota nie wierze, wiec ladowanie po ciemku "na slepo" bez znanej odleglosci od gruntu "na wyczucie" nie wchodzi absolutnie w rachube. Wariant pogodowy jest interesujacy, ale latwy do obalenia. Obecnosc chmur w Warszawie oraz w Lodzi nie implikuje automatycznie faktu obecnosci chmury w Ochojnie. Caly czas mowimy o chmurach niskich. Na niskim pulapie. Pilot jest swiadkiem. Nie widze powodu aby swiadkowi nie wierzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misio sprostowanie IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.12.03, 20:28 Chojnow. Chojnów pod Piasecznem. Przepraszam za ten drobny blad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek rozumowanie logiczne kuleje IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.12.03, 20:35 "Dopiero po tej awarii pilot wykonał manewr ratunkowy i przebijając warstwę inwersyjną, na wysokości ok. 300 m wysiadł drugi silnik;" zdumiewajacy brak zrozumienia opisu wydarzen. chlopie. "manewr" czyli zapamietany przez ciebie tytul pierwszego artykulu GW na temat tego zdarzenia to po prostu autorotacja. Autorotacja, czyli wykonywana przy WYLACZONYCH lub NIESPRAWNYCH silnikach na zasadzie bezwladnosci rotoru. A wiec MOWY NIE MA o jakimkolwiek "manewrze" przed wylaczeniam 2 silnika. Tak samo nie ma mowy o jakimkolwiek "przebijaniu". Pomysl: Skoro twierdzisz, ze najpierw padl prawy (jak pisali) silnik, a potem pilot przebil warstwe inwersyjna, to CO NA MILOSC BOSKA WYLACZYLO PIERWSZY SILNIK?! Lapiesz? Jak to wyjasnisz? Poniewaz do lotniska pilot mial jeszcze pare kilometrow, wiec istotne informacje to te, jak wyglada normalny przebieg ladowania i na jakim obszarze pilot normalnie obniza lot PONIZEJ FERALNEJ WYSOKOSCI 800m. Zeby sie nie okazalo, ze dopiero 1-2 km przed Okeciem. Bo to zupelnie rozwala wersje GW. Przemysl to sobie jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Mala dygresja dotyczaca odleglosci IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.12.03, 06:00 PROSZE POPATRZEC NA RYSUNEK zamieszczony we Wprost pod tym adresem: www.wprost.pl/G/wprost_gfx/1098/s17w.jpg rysunek pochodzi z tego artykulu: www.wprost.pl/ar/?O=53360 Popatrzmy teraz na mape Warszawy. Z miejsca wypadku do Okecia jest 19 kilometrow. Na rysunku schematycznie okreslono wysokosc 2000 metrow. Oznaczono tez wysokosci 600 metrow i 300 metrow. WYOBRAZCIE sobie ten wymiar w POZIOMIE odpowiadajacy odleglosci od Okecia. To teraz odpowiedzcie mi Panstwo PO CO pilot mialby wykonywac TAKI manewr jak na rysunku w takiej odleglosci od lotniska??????? Prawda ze dziwne? Moze ten caly manewr NIE MIAL MIEJSCA? Co tu jest grane? Moze mi to wyjasni jakis spec od latania Mi8? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stopa Była mgła i może zaczepił o wierzchołki drzew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 19:40 Jakoś dziwnie odebrłem pierwsze komentarze o zasłużonym pilocie. Im więcej zasług przy tej okazji to tym bardziej mam wątpliwości. Być może nie mam racji , ale w ten sposób, w takich warunkach ,przy mgle dochodzącej do ziemi, zginęło wiele zasłużonych pilotów. Nie tak dawno samolot we mgle zaczepił o komin pod Warszawą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek eeee. cytuje za pilotem: IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.12.03, 20:25 "Jednak skąd niby miał się ten lód pojawić, skoro podczas feralnego lotu, na wysokości przelotowej, na 2150 m termometr zewnętrzny (skalowany co dwa stopnie) wskazywał sześć do ośmiu stopni na plusie. Na wysokości 1500 m termometr pokazywał pięć do sześciu stopni na plusie. W rejonie Łodzi, gdzie przeszedłem na nasłuch Okęcia, podawano, że na lotnisku temperatura wynosi od trzech do pięciu stopni. Ani razu więc nie było temperatury minusowej! Przed startem, na lotnisku we Wrocławiu, ostrzeżono mnie, że tzw. izoterma 0, czyli warunki sprzyjające oblodzeniu mogą wystąpić dopiero na wysokości 3000 metrów. Także widzialność cały czas była doskonała. Gdy startowaliśmy z Wrocławia, wynosiła 2500 metrów. Minimalna, przy której można lądować na Okęciu według przyrządów, to 1000 metrów. W powietrzu widzialność była jeszcze lepsza - 4000 metrów. Gdy spadaliśmy i gdy włączyłem reflektor, widziałem na ziemi wszystko"." I co? Byla mgla? Co? Wez chlopie zastanow sie! Kto byl w tym helikopterze: znani z kombinacji i naginania faktow dziennikarze GW, czy tez doswiadczony pilot, majacy 3000 godzin na Mi8, bez sklonnosci do fantazjowania - jaka ma niewatpliwie GW. Jesli juz gdziekolwiek wystapila mgla, to raczej tobie przed oczami, w czasie czytania tych wszystkich pseudoinformacji inwersyjnych z GW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witek Re: eeee. cytuje za pilotem: IP: 156.17.59.* 24.12.03, 23:00 Pilot pisze tu kompletne bzdury swiadczace, ze sie nie zna na meteorologii lotniczej, a tylko ma doskonale umiejetnosci techniki lotu. To co on robil w czasie lotu, ze nie widzial niskich chmur, a swiecil ksiezyc w pelni, nie popatrzyl na termometr gdy wlatywal w chlodna warstwe powietrza. Chlopie to podstwa lotu tak samo jak jazda samochodem z zimie w szybko zmieniajacych sie warunkach na drodze!!! Nie bede powtarzac swojego wywodu, ktory umiescilem w innym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: eeee. cytuje za pilotem: IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.12.03, 05:45 "Nie bede powtarzac swojego wywodu, ktory umiescilem w innym miejscu." Jak masz cos to wal. Po prostu przeklej z tego innego watku albo daj link. Natomiast co do krytyki pilota, to po pierwsze skad wiesz co pilot chcial powiedziec a co mogl. Moze mu kazali? Po drugie on mial jeszcze 19 kilometrow do przelecenia i nie sadze aby myslal o ladowaniu skoro otrzymal kolejnosc 9 (podobno) do ladowania i musial gdzies latac w kolko. Pytanie na jakiej wysokosci kazali mu krazyc. I dlaczego? Podkreslam, ze nie podoba mi sie to schodzenie na 800 i nizej metrow. Mowi sie ze silnik zgasl mu na 600 metrach. Ja sie w te szczegoly nie zglebiam narazie. Ale co on robil na 600 metrach skoro czekal w kolejce do ladowania, a do lotniska bylo 19 kilometrow????? KAZDY pilot majacy przynajmiej 1000 godzin wylatane, a zwlaszcza na helikopterach zna sie na meteorologii wystarczajaco dobrze. Powtarzam jeszcze raz, NIE BYLO ZADNYCH CHMUR. Gosc powiedzial wyraznie, ze swiecil reflektorem w ziemie i z odleglosci lotu (800 metrow) widzial "wszystko na ziemi". Gdyby byla chmura, to NIE MIALBY SZANS zrobic precyzyjnie autorotacji, poniewaz nie wiedzialby kiedy zmienic kat natarcia lopat wirnika glownego. Wiec Witek zamiesc te swoje wywody i zobaczmy co tam jest bo jak dotad nic ciekawego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skeletor Re: IMGW:w dniu ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 20:21 My się prędko nie dowiemy ale p.Miller swoje wie... gen.Lebiedż miał mniej szczęścia..Hi ...hi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elżbieta Re: IMGW:w dniu ...... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.12.03, 20:46 "Polsko, Twoja zguba w..." Poniżej zamieszczony jest tekst około 10 minutowego wystąpienia, jakie przygotowałem na odbyty 14 grudnia w Warszawie Walny Zjazd Związku Literatów Polskich – Związku, który obecnie znajduje się w prawie całkowitym upadku, nie wiadomo nawet czy będzie miał on za trzy lata wystarczającą ilość pieniędzy by zorganizować kolejny Walny Zjazd. I otóż w trakcie dyskusji nad ekonomicznym podcinaniem kultury w naszym kraju (który tak chętnie wydaje miliony złotych na utrzymanie kilku tysięcy polskich żołnierzy-pasożytów w Iraku) na salę wkroczył pisarz Krzysztof Gąsiorowski z Warszawy, przerwał obrady i obwieścił nam nowinę “Amerykanie złapali Saddama Husseina!” Na te słowa na sali rozległy się oklaski, nie wiem czy klaskała połowa czy tylko jedna trzecia zebranych, ale były to brawa spontaniczne. Tylko siedzący obok mnie profesor Jacek Kajtoch z Krakowa kwaśno zauważył “Popatrz, oni klaszczą bo super-mocarstwu udało się złapać prezydenta zaatakowanego przez to mocarstwo małego kraju”. Mnie zaś przeszła zupełnie ochota do jakiegokolwiek wystąpienia, bo to już Platon, na blisko czterysta lat przed Chrystusem, w “Liście VII” pisał, iż “nie należy rzucać pereł przed wieprze”. Zacząłem myśleć, że elita polskich “lewicowych” literatów zachowuje się tak, jakby znikła już u nich całkowicie kora mózgowa: przecież na Irak napadli ci sami “supermeni” (nadludzie), którzy od kilkunastu już lat starają się zepchnąć w nicość polską narodową kulturę! Przesyłam zatem mój komentarz na temat stanu kultury umysłowej Polski tylko wybranym znajomym... M.G. Zakopane, 20.12.03 *** Już od kilkunastu lat mieszkańcy Polski – czy, mówiąc szerzej, Europy Środkowo- Wschodniej – znajdują się w dość specyficznej sytuacji duchowej. Z jednej strony mamy zdecydowanych optymistów, takich jak czołowy dziennikarz (PRL) i ambasador RP, Daniel Passent, który niedawno, w Centrum Kultury Żydowskiej w Krakowie stwierdził, że Polska nigdy w swej historii nie miała się tak wyśmienicie jak obecnie. Z drugiej zaś strony narodowi pesymiści głośno rozpaczają, że po wejściu do UE utracimy narodową tożsamość, zdominują nas Niemcy i kraj stanie się bezbożnym na wzór Francji. Ponieważ, trochę jak rzeczony Daniel Passent, jestem osobą, która spędziła wiele lat poza Polską i która nadal uczestniczy w rozmaitych gremiach europejsko-światowych, więc zobowiązany jestem do wskazania, że jak naprawdę nie będziemy chcieli utracić swej narodowej osobowości, to i w UE jej nie utracimy. Przykładem jest chociażby Grecja: pomimo blisko pięćdziesięciu lat "amerykanizacji" tego kraju, miejscowi wciąż wolą muzykę narodową od amerykańskiego łomotu, tak popularnego nie tylko w Polsce ale i w Niemczech; także pomimo oficjalnej laicyzacji Unii Europejskiej grecki Kościół Prawosławny ma się całkiem nieźle, co ostatnio zauważyłem na Rodos. Jeśli zaś chodzi o utratę narodowej tożsamości, to rzeczywiście w bardzo szybkim tempie ją tracimy, ale nie na korzyść kultury niemieckiej – czy nawet angielskiej – ale na rzecz bezwzględnie się u nas rozpychającej lumpenkultury (bez cudzysłowu) amerykańskiej. O tym zjawisku prawie się u nas – za wyjątkiem "Przeglądu" – nie pisze, ale jak tak dalej pójdzie, to za kolejnych 15 lat z Polski pozostanie już tylko nazwa, tak jak li tylko nazwy geograficzne pozostały po plemionach indiańskich zamieszkujących, zaledwie sto pięćdziesiąt lat temu, terytorium USA. Ponieważ w młodości spędziłem kilka lat na doktorskich studiach na Uniwersytecie w Berkeley w tymże USA, więc czuję się zobowiązany, by powiedzieć kilka słów na temat kierunku w jakim zmierza Polska, zwłaszcza po hucznym wyburzeniu w Nowym Yorku wież World Trade Centrum przed dwoma laty. Otóż Ameryka – a za nią z niejakim ociąganiem się także i jej wasale, w tym i Polska – po "ofierze założycielskiej" z trzech tysięcy niewinnych ludzi zabitych 11 września 2001, ruszyła na podbój całego już Świata i zdaje się, że nic jej w tej "misji od Boga" (nie przesadzam) nie jest w stanie powstrzymać. Jak ktoś chce, to w polsko-kanadyjskim miesięczniku "Info-nurt" z listopada br. (dostępnym w salonikach prasowych "Kolportera") może sobie poczytać o szczegółach "Projektu Nowego Amerykańskiego Stulecia", przygotowanego kilka lat wcześniej przez Paula Wolfowitza, a obecnie wdrażanego do realizacji w Afganistanie, Iraku, Gruzji, Litwie, oraz w Polsce. (P.S. Nie wiem, czy przypadkiem katastrofa śmigłowca z naszym premierem nie miała z tym planem coś wspólnego. Ponoć na wirniku śmigłowca nie ma śladów jego przez lód nagłego zablokowania.) Co jednak sądzą o realizacji tych planów Nowego Światowego Porządku ludzie znający się co nieco na prawie międzynarodowym? Po ataku na Irak w marcu br., prezydent Krakowa, prof. Jacek Majchrowski napisał w lokalnej "Gazecie Krakowskiej", że spodziewa się, że znajdzie się Trybunał Norymberski, który osądzi sprawców tego ataku, dokonanego pod fałszywym pretekstem, na kraj uprzednio niepodległy. Podobną opinię wygłosił we wrześniu br. na Światowym Forum "Dialog Cywilizacji" na greckiej wyspie Rodos, dyrektor Instytutu d/s Międzynarodowych w Luksemburgu Armand Cleese, który nam przypomniał, że w USA w ostatnich kilku latach pogwałciło wszystkie prawa międzynarodowe oraz inne normy wzajemnego zachowania się narodów. Podobną opinię na temat USA – a także i własnego, angielskiego rządu – zademonstrował niedawno “czerwony” prezydent Londynu, który w czasie niedawnej wizyty prezydenta Busha w Anglii, odmówił podania mu ręki – Bush-junior bowiem został prezydentem wskutek sfałszowania wyborów 3 lata temu, kiedy to zadbano aby prezydentem został człowiek wystarczająco głupi by rzucić USA w wir globalnej wojny. Na Florydzie unieważniono wtedy, w decydującym momencie, w sposób przestępczy, aż 70 tysięcy głosów Murzynów tradycyjnie głosujących na "miękkich" Demokratów Al Gora. Do tych negatywnych opinii na temat władz USA należy dodać opinię niemieckiego byłego ministra do spraw nauki i techniki, odpowiadającego też za służby specjalne, Andreasa vom Buelowa. W opublikowanym dokładnie dwa lata temu wywiadzie dla wielkonakładowego "Tagesspiegel" zauważył on autorytatywnie, że bez udziału państwa tak fachowe i spektakularne wyburzenie wież WTC w Nowym Yorku nie byłoby możliwe. Oczywiście w Polsce wielkonakładowe "wolne media" nie chciały słyszeć o rewelacjach von Buelowa, tylko antyinteligencka "Tylko Polska", odważyła się ten istotny wywiad przedrukować. Należy tutaj dodać, iż ostatnio Andreas von Buelow publicznie stwierdził, że za współudział w zamachu z 11 września 2001, w normalnym kraju za kratki by poszedł cały Rząd Stanów Zjednoczonych. Należy zatem głośno powiedzieć, że według wszystkich rzetelnych danych, po zamachu z 11 września 2001, W USA PRZEJĘŁA WŁADZĘ GRUPA WYRAŹNIE PRZESTĘPCZA i wszyscy ci, którzy aprobują obecną politykę USA, winni być określani mianem filo-kryminalistów (bez cudzysłowu). Potwierdził to na Rodos cytowany wcześniej Armand Cleese, który zauważył że Amerykanie pozakładali już najzwyklejsze obozy koncentracyjne, jak na przykład ten w Guantanamo na Kubie, przy czym jest to obóz gorszy niż ten niemiecki w Auschwitz, jako że hitlerowcy nie usiłowali zmieniać świadomości swych więźniów. (Przy okazji, z internetu dowiedziałem się, że Amerykanie w Iraku otaczają całe miasteczka drutem kolczastym, tak by wyjść z nich można było tylko za okazaniem wypisanego tylko w języku angielskim Ausweisu. Pod hasłem "Odbudować demokrację" – Restore Freedom – zamienia się obecnie Irak w największy na świecie łagier!) Gigantyczne prace nad przebudową świadomości mas prowadzone są i we Wschodniej Europie. Pon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elżbieta Re: IMGW:w dniu ...... c.d. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.12.03, 20:48 Gigantyczne prace nad przebudową świadomości mas prowadzone są i we Wschodniej Europie. Ponieważ jesteśmy tutaj (na tej sali), wszyscy "twórcami (w czasie przeszłym) kultury", pozwolę sobie podać kilka przykładów, jak amerykańska lumpenkultura doprowadziła u nas do całkowitego odwrócenia systemu wartości: - Kiedyś się twierdziło, że Wojsko Polskie jest gwarantem naszej niepodległości, teraz się uważa że dla Polski lepiej będzie jak zredukujemy polską armię do 1/3 uprzedniego jej stanu, zaś gwarantem naszej niepodległości będzie już nie NATO, ale bezpośrednio US Army, stacjonująca w naszym "niepodległym" kraju. - Kiedyś Polacy walczyli "Za Wolność Naszą i Waszą", teraz polskie żołdactwo – bo pojechało ono do Iraku po to aby godnie zarobić dolary – walczy z Arabami "Za Waszą i Naszą Niewolę". - Kiedyś (za Stalina) uczyłem się na lekcjach religii w szkole, że "prędzej wielbłąd przez ucho igielne, niż bogacz do Królestwa Bożego", teraz nasi biskupi prawie chórem utrzymują, że "Państwo Boże" na ziemi – w postaci Unii Europejskiej – stoi otworem tylko dla bogatych, zaś biskup Życiński dopowiada, że żadna biedna Białoruś nie będzie w Naszej Europie tolerowana. Ta mutacja ideowa duchowieństwa w Polsce też jest wzorowana na przemianach duchowych w USA, gdzie prości ludzie są przekonani – jak to napisał mi mój znajomy katolik z Nowego Yorku – że "USA jest bogiem". Do czego zaś zmierza ten "Bóg Nowych Czasów"? Mówił nam o tym, już ponad rok temu, pułkownik armii USA, a jednocześnie i profesor filozofii na wojskowym Uniwersytecie na Florydzie, dr Robert Hickson w czasie Kongresu "konserwatystów" europejskich w Feldkirch. Otóż dominujący obecnie we władzach USA ortodoksyjni Żydzi (sekta Lubawitches), wraz z kolaborującymi z nimi protestanckimi syjonistami i "nowo narodzonymi chrześcijanami" w rodzaju George Busha juniora, zamierza po prostu doprowadzić świat do (nuklearnego) Armageddonu, w czasie którego – zgodnie z zapowiedzią św. Pawła i "Apokalipsą" św. Jana – "wybrańcy boga" zostaną bezpośrednio wniebowzięci. O tej chorobie umysłowej amerykańskich elit władzy moglibyśmy wątpić, ale dokładnie to co prof. Robert Hickson mówił rok temu, powtórzył prof. Zbigniew Brzeziński w artykule opublikowanym m. in. w "Gazecie Wyborczej", pod koniec listopada br. Czyli po prostu, jeśli nasze ‘elity filo- kryminalne’ w dalszym ciągu będą popierać psychopatów z USA, to być może nawet i dość podeszłe wiekiem osoby – w tym i ja sam – nie zdążą umrzeć w sposób naturalny. "Bóg" ("Bóg" w cudzysłowie) sprawi, że po prostu "wyparujemy" z powierzchni Ziemi. Tutaj chciałbym przypomnieć, licznym w naszym kraju bęcwałom, entuzjazmującym się wejściem do Polski armii USA, że AMERYKANIE OCZYWIŚCIE ZAMIERZAJĄ ROZMIEŚCIĆ SWE POCISKI NUKLEARNE PRAWIE NA PRZEDMIEŚCIACH WARSZAWY, JUŻ W MIŃSKU MAZOWIECKIM, a zatem i filo-amerykańskim bęcwałom w Warszawie może nagle się zrobić bardzo gorąco... I w końcu jeszcze jedna uwaga. Wśród europejskich elit filo-kryminalnych przywodzą te, wywodzące się z krajów katolickich, nie tylko z Polski, ale także z Włoch (mafiozo Berlusconi) oraz Hiszpanii. Na etykę postępowania rządów w tych krajach wciąż ma duży wpływ Kościół, co wskazuje, że wbrew wcześniejszym gestykulacjom, Watykan też jest w "ekumenicznej" zmowie z fundamentalistycznymi Żydami i protestanckimi syjonistami, zainteresowanymi w rozszerzeniu "Nowego Izraela" aż do granic Ziemi. Dowodu na udział w tej zmowie dostarczył ostatnio sam Papież, który po śmierci kilkunastu włoskich karabinierów w Iraku oświadczył, że Watykan traktuje pobyt wojsk obcych w tym kraju już nie jako "okupację", tylko jako "misję pokojową". Aż jest mi przykro, iż będąc osobą, której rodzice znali osobiście Karola Wojtyłę, muszę głośno powiedzieć, z Papież mija się z prawdą. I nic dobrego na przyszłość nam nie wróżą te przekłamania jakie się dzisiaj fabrykuje w Watykanie. Nasz Papież rozpoczynał swą, trwającą już lat 25, misję apostolską od hasła "Nie lękajcie się", które to hasło bardzo spodobało się Polakom, marzącym by wyrwać się na Zachód do wymarzonych przez nich sklepów oraz samochodów. Po tych wszystkich wspaniałych reformach, których sukcesu w Polsce Kościół Katolicki był – i jest – gwarantem, doskonale widać iż pełne hasło pontyfikatu brzmi "NIE LĘKAJCIE SIĘ MAMONA!" Tego bowiem "Boga Wszechmogącego" Polska w ciągu ostatnich kilkunastu lat stała się wyjątkowo pokorną kolonią. I choć w środowiskach przykościelnych ciągle słyszę, że "reformy" w Polsce robili – i robią – Żydzi, to koniecznym jest uzupełnienie, że bez pomocy polskiego duchowieństwa "liberałowie" nie mieliby wstępu do naszego kraju. Literatom zaś, którzy udają, że nie widzą skąd nadciąga Finis Poloniae, pozwolę sobie przypomnieć, że już 160 lat temu Juliusz Słowacki pisał "POLSKO, TWOJA ZGUBA W RZYMIE!” (a dokładniej w WATYKANIE). Kraków, 13.12.03 Marek Głogoczowski 2003-12-21 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Krzysztofie Elzbieto Głogoczowski IP: *.cable.mindspring.com 21.12.03, 22:13 Rzucasz sie z motyka na slonce. Poza tym to nie jest tekst na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kol@ Re: IMGW:w dniu ...... c.d. IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 22.12.03, 12:35 ..dlaczego dzwon guosny? - bo prozny.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dukays Bo to biopaliwa były! IP: *.olszynka.pl 21.12.03, 20:50 i dlatego helikopter wykonał dauna. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Bo to nie biopaliwa były ! o nie 22.12.03, 00:23 • > Z ostatniej chwili < rolotomasi 19.12.2003 12:06 odpowiedz na list odpowiedz cytując Lokalne Radio Włoszczowa podało sensacyjną wiadomość podważającą obowiązującą hipotezę wypadku rządowego helikoptera tj. zainfekowanie załogi od-Premierową baterią Wirusowy Zawrót Głowy. Radiowi śledczy odkryli, że zatajono przed opinią publiczną obecność na miejscu wypadku niezwykle dużych, białych piór. Takie same, nieznane na ziemi pierza, znaleziono w wirnikach obu silników zniszczonego śmigłowca. Powoduje to obrót o 180* dotychczas prowadzonego dochodzenia i kieruje je w stronę przed-ostatniej zagranicznej wizyty Leszka bez Mieszka do Watykanu. Co bardziej podejrzliwi dziennikarze zaczynają już łączyć upadek polskiego rządolotu i fiasko szczytu 13 grudnia w Brukseli - z podobnym, w wymiarze politycznym, zdarzeniem sprzed 22 lat – wprowadzeniem stanu wojennego na Ziemiach Polskich. Oba te dopusty Boże poprzedzały spotkania polskich liderów z przywódcą Watykanu. Również na obu tych mitingach nasi przywódcy otrzymywali zapewnienia o szczerych życzeniach oraz dobre rady. Procedury wyjaśniające trwają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Re: FLAKI Z OLEJEM... IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 21:24 ...ile razy beda zmieniac wersje...nie lepiej napisac mistyfikacja...tak jak miller jest zdrow bo jak mozna chodzic po schodach z polamanymi kregami- SE...tak tez nie bylo wypadku...roztrzaskany helikopter jeszcze o niczym nie swiadczy biorac pod uwage na co stac bylych komunistow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: FLAKI Z OLEJEM... IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.12.03, 21:43 odleglosc pomiedzy tym calym Ochojnem a Okeciem wynosi 19 kilometrow. co oni tam robili ponizej 800 metrow? moze impreza byla po drodze w Piasecznie, schlali sie pod te flaczki i zachcialo im sie Helikopterem akrobacje robic? Moze po wodke skoczyli do okolicznego GSu? Tak czy srak, jesli faktycznie mieli normalnie ladowac na Okeciu, to wysokosc lotu w odleglosci 19 km od celu z cala pewnoscia nie lezy w okolicy wystepowania tej calej "inwersji". Jaka byla naprawde wysokosc lotu w Piasecznie? Przeciez taki smiglowiec ma czarna skrzynke. To od razu wychodzi, na jakiej lecieli wysokosci. Co to za spekulacje! Przeczytac skrzynke i wszystko bedzie jasne. Jesli sie okaze, ze lecieli POWYZEJ inwersji przed wylaczeniem pierwszego prawego silnika, to wersja oblodzenia laduje w koszu. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Re: FLAKI Z OLEJEM... IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 22:16 ...jak to sie stalo ,ze tzw. tv publiczna byla w szpitalu przed millerem...ha,ha.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: FLAKI Z OLEJEM... IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.12.03, 22:24 Tak? Nie wiedzialem. Moze mieli cynk, jak zydzi przed Sep. 11? Jak sobie przypominam starego Corleone jak uczy syna rozpoznawac zdrade cytuje: "zdrajca to ten, ktory pierwszy do Ciebie podejdzie". I zaraz potem pojawia sie artukul i zdjecie Kwasiora przy lozku Milera. He he he he. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lass Re: FLAKI Z OLEJEM... IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 22:33 > wiecej jednak bylo szpanowania gola piersia millera co mialo przekonac lud, ze on ma jaja jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Wyjasnienie zjawiska oblodzenia. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 21.12.03, 22:36 Widze, ze nie ma entuzjazmu wsrod dyskutantow, to wyjasnie co to jest ta cala oblodzeniowa inwersja. Ogolnie rzecz opisujac, to o co GW chodzi to jest taki stan atmosfery, ktory charakteryzuje sie ujemna temperatura i obecnoscia wilgoci. Czyli innymi slowy, jest to rzadkie zjawisko przechlodzenia pary wodnej. Taki smiglowiec wlatuje w taka zupe z chmury i temp. -3 stopni i NATYCHMIAST zostaje oblodzony. Problem w tym, ze oblodzenie powstaje na WSZYSTKICH krawedziach pojazdu, a wiec na szybach, plozach/kolach, krawedziach natarcia platow/wirnikow, krawedziach silnikow itp. Jest to zjawisko NIEZALEZNE od jakiejs "predkosci wentylatora" czy "predkosci strumienia gazow" w poblizu silnika. Bo aby powstalo oblodzenie to musi byc a) wilgoc b) niska temperatura Lod zas powstanie najpierw na elementach posiadajacych najmniejsza bezwladnosc cieplna, czyli np. wycieraczkach z przodu, jakiemus wystajacemu kolkowi z boku itp. Te elementy bowiem wystawione na dzialanie chlodzace atmosfery najszybciej zmienia swoja temperature i powstana warunki potrzebne do blyskawicznej krystalizacji wodu z otaczajacej helikopter chmury przechlodzonej wilgoci. I DLATEGO PILOT ZEZNAJE, ze NIE BYLO ZADNEGO OBLODZENIA. JASNE? OBLODZENIE TO WYMYSL GW. Niech mi dziennikarze GW wytlumacza, czemu nikt nie porusza tematu czarnych skrzynek i wysokosci pojazdu TUZ PRZED zgasnieciem prawdej turbiny. No i oczywiscie jaka jest rola GW w skrzetnym ukrywaniu hipotezy, ze jednak wieloletniego przyjaciela Michnika, Leszka M. czyli szefa GTW, ktos probowal "stuknac"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Re: Wyjasnienie zjawiska oblodzenia. IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 22:41 ...tu sie musi cos pojawic o bushu lub kosciele...wowczas robi sie rojno...widze ,ze temat ; oblodzenie ci nie obcy ...ja osobiscie tez mysle o licencji pilota li tylko dla siebie...oczywiscie lass...to mee -porabaly mi sie tematy...stukam dzisiaj troche i nie chce przynudzac jednym nikem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witek Re: Wyjasnienie zjawiska oblodzenia. IP: 156.17.59.* 24.12.03, 23:09 Wlasnie takie warunki do oblodzenia byly tylko z tego co zeznaje pilot wynika, ze on w ogole nie patrzyl co sie dzieje, bo niezauwazyl jak wlatuje w gesta chmure schodzac do ladowania a przeciez swiecil ksiezyc w pelni (inych chmur, poza delikatnymi cirrusami wtedy nie bylo). To tak jaby kierowca jada samochodem w ogoel nie patrzyl czy pada snieg, deszcz, czy droga jest sucha czy mokra, pokryta sniegiem czy oblodzona! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pilot Re: IMGW:w dniu wypadku Mi-8 były ostrzeżenia o m IP: *.192-4-62.powered-by.skynet.be 21.12.03, 23:31 Już dawno nie przeczytałem tak wielu "fachowych" opinii. Proponuję po prostu poczekać aż, komisja badania wypadków lotniczych (wojskowa) zakończy swą pracę i przekaże swoje uwagi. Wtedy możemy sobie dywagować. Jeśli chodzi o oblodzenie to jest to bardzo zdradliwa pułapka zastawiana przez naturę na aparaty latające i wbrew temu co na tu się powiedziło nie pojawia się na wszystkich powierzchniach areodyny. Poczekajmy, przeczytamy, podyskutyjemy ale o faktach. Pozdrawiam specjalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Re: IMGW:w dniu wypadku Mi-8 były ostrzeżenia o m IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 23:39 ...no tak pilot...wszystko by sie zgadzalo...tylko w pierwszej wersji miller sam wyszedl o wlasnych silach z helikoptera...w kraju i za granica wszyscy wstrzymali odech z wrazenia...w drugej wersji millera wyniesli z helikoptera i przez pare dni pokazywali jego piersi...ktos tu napisal o czarnej skrzyce...czyzby zginela... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Re: LWY I MILLERY... IP: *.proxy.aol.com 21.12.03, 23:43 ...to wszystko polega na mieszaniu..stare metody bezpieki...tak samo bylo z solidarnoscia rozbita przez sb...jak pokazuja dokumenty ujawnione ostatni przez IPN... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Widze ze temat zdycha - nikomu nie chce sie myslec IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.12.03, 02:00 Jakos malo zycia w narodzie i nikt komentowac nie chce. Dawniej to nawet ktos dopisal, ze pomysl zamachu na Milera jest tak glupi, ze niewarty rozwazan. Tak - to musial jakis chory czlowiek wymyslec. Prawda? Czy rzeczywiscie to nie jest warte zastanowienia? Pomyslmy dalej, bo widze, ze minal caly dzien i dalej nic nie rusza forumowiczow. To teraz nadszedl czas na dalsze przemyslenia. Wiecie DLACZEGO NA 100% NIE BYLO OBLODZENIA?????? Przeczytaliscie moj post kilka linijek powyzej o fizycznych powodach powstawania oblodzen na krawedziach natarcia i elementach wystajacych w samolotach i smiglowcach? No to teraz wypada powiedziec co z tego wynika: Jak wiadomo najwazniejsza cecha platow nosnych i rotorow jest ich nosnosc. Nosnosc zas zalezy bezposrednio od ich ksztaltu geometrycznego. Wystepuje asymetria przekroju kazdego wspolczesnego plata nosnego. Malo tego, asymetria ta jest wykorzystywana przy przeroznego rodzaju manewrach w tym hamowaniu aerodynamicznym. Mozna te asymetrie zmieniac. Itd itp. Grunt, ze oblodzenie wplywa na te ksztalty. Powoduje pogrubienie platow, zmienia ich asymetrie a co sie z tym wiaze parametry nosnosci. Po prostu oblodzenie wplywa na sile nosna rotoru smiglowca i co sie z tym wiaze powoduje spadek efektywnosci ukladu napedowego. Jakie sa z tego wnioski? Bo przeciez do czegos tutaj zmierzamy. Prawda? Otoz oswiadczam wam, ze oblodzenie, zwlaszcza takie, ze nagle nastepuje zatkanie przeplywu strumienia gazow przez kompresor, spowoduje rowniez natychmiastowe oblodzenie plata nosnego. Nie jest mozliwe selektywne oblodzenie silnika, tak powazne, ze powodujace jego wygaszenie, bez ROWNOCZESNEGO OBLODZENIA INNYCH ELEMENTOW W TYM PLATOW NOSNYCH I ROTORA. Platy nosne rotora zas sa KRYTYCZNYM ELEMENTEM w autorotacji. Jezeli silniki byly faktycznie oblodzone. To rotor rowniez bedac oblodzony natychmiast stracilby sile nosna i wazacy okolo 10 ton (z prawie pustymi bakami) Mi8 runalby na ziemie rozgniatajac wszystko po drodze. Powtarzam: Jezeli oblodzenie bylo tak dramatyczne, ze zatkalo wloty obu silnikow naraz, (jak twierdza panowie od propagandy GW), to mowa o braku oblodzenia na rotorze jest nieporozumieniem. Oblodzenie rotora zas powoduje natychmiast taki spadek nosnosci platow, ze autorotacja staje sie NIEMOZLIWA DO WYKONANIA. Nie myslcie jednak, ze to jest koniec argumentow. Jesli dalej dziennikarze GW beda tak uparcie lansowac te idiotyczne oblodzeniowe brednie, to siegne do dalszych argumentow. Nie myslcie ze ich nie ma. Sa. Ogladnijcie sobie wloty do silnikow w takim Mi8. Pomyslcie sami, czy zatkanie tego jest mozliwe. Bo ja juz trace cierpliwosc. Ludzie, nie wierzcie w takie bajki. Gazeta Wyborcza robi wam wode z mozgow codziennie mieszajac brednie z prawda, podpierajac sie tytulami naukowymi i stopniami specjalistow. Podaja wam sieczke informacyjna i jakies chybione opisy czujnikow, pisza o lampkach i przeplywach powietrza obok jakis wentylatorow, wszystko szalenie skomplikowanie wyglada az trudno uwierzyc, ze sa to wierutne bzdury. Nic dziwnego, ze sie pilot wsciekl i dal wywiad do konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PZ49 dzieki Misiek za rzeczowe i logiczne info IP: *.atm.com.pl 22.12.03, 11:09 - dzieki takim jak Ty ten Świat się jeszcze trzyma kupy. Czekam na Twoje dalsze argumenty. Mi się też nie chce wierzyć w te oblodzenie itp. Jeśli ktoś chciał puknąć Millera, to chyba jednak nie PiS ani PO (no i Lepper też chyba za słaby). Więc jeśli - to chyba jednak jakaś "Grupa Faktycznie Trzymająca Władzę" - typu SB/KGB - dla ktorej Miller (a i myślę że też Janik) są figurantami. No i może Miller przecenił swoje możliwości i zaczął grać własną grę, albo po prostu nie chce odejść - co pociąga za sobą dużą szansę na utratę włądzy przez SLD. I to zmusiło wujków do zamachu. Trochę to nieprawdopodobne, ale jak przypommnę sobie byłych SB- ków w MSW u Janika, których mimo zarzutów nie usunął, tylko przesunął - to miałem myśli, że to nie on tak naprawdę kieruje MSW - tylko jest figurantem. Kiedys go spotkałem na jakiejś konferencji - to taki chłopek - roztropek, ktory nie wygląda na kogoś, kto jest mózgiem i kto planuje operacje, działania. I Miller tez nie - to były robotnik, jak Wałęsa. Kto wie, ale głupi ten, ktory od razu odrzuca hipotezy brzmiące nawet bardzo nieprawdopodobnie. Pozdrowienia dla uczciwych i próbujących mysleć samodzielnie PZ49 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek milo mi, ze przynajmiej jedna osobe zainteresowalo IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 22.12.03, 20:26 Na razie zrobie mala przerwe. Dalsze argumenty beda potem. Dla zainteresowanych powiem, ze chodzi o zjawiska zachodzace w tym silniku. Zwroccie szczegolna uwage na zasade dzialania takiego silnika, jakie byly problemy z zaprojektowaniem PIERWSZEGO silnika odrzutowego, zwroccie uwage ze TV2-117 jest to silnik o niskiej predkosci przeplywu, co implikuje szczegolna budowe kompresora i ukladu wydechowego. To jest INNY silnik. Przemyslcie to. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: FLAKI z OLEJEM << to nie były, o nie 23.12.03, 03:19 Z naj-ostatniejszej chwili.. Adam M. ma- podobno- jakieś nowe dowody w sprawie. Póki co, prowadzi śledztwo- dziennikarskie, to jasne. Mówi się, że wykupił - od wędrownego zakonnika - taśmy jakieś, czy inne płyty z nagraniami rozmowy dwóch niezidentyfikowanych obiektów latających, z okolic upadku helikoptera, a w nim Milera. Nagrania są kiepskiej jakości, bo zagłuszane trzepotem ptasich(?) skrzydeł, a same głosy też, jakieś takie nie z tej ziemi - modulacja powyżej 20 kiloHerz, ultradźwięki prawie. Koniecznym wydaje się udział ekspertów-akustyków od chórów, wiadomo jakich. Źródła podają, że do wiosny dziennikarskie śledztwo, powinno dać efekty Jeśli nie - powołana zostanie Komisja Śledcza. Dementi: Koła przyKościelne tradycyjnie i profilaktycznie oraz kategorycznie odcinają się od jakichkolwiek domysłów o ingerencji Watykanu w wewnętrzne sprawy Państwa Polskiego. Podało Lokalne Radio Włodawa w wiadomościach po-obiednich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: FLAKI z OLEJEM << to nie były, o nie IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 23.12.03, 03:35 przestan piepszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: FLAKI z OLEJEM << to nie były, o nie 23.12.03, 13:20 Ależ Misiu: to nie Ja to Ty pieprzysz - nie musisz przestawać,nic nie musisz >> To Wolne Forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misio Re: FLAKI z OLEJEM << to nie były, o nie IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 23.12.03, 21:31 o jaki ty drazliwy jestes. a dopisuj sie do woli. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: FLAKI z OLEJEM << to nie były, o nie 30.12.03, 23:40 Agencje -nie towarzyskie, o nie- doniosły: Sanderus - tak brzmi imię = nazwisko zatrzymanego zakonnika wędrującego pieszo w kierunku Białorusi. Prócz opisanych już Taśm Michnika i CD-Romów, w kilku kopiach, Sanderus miał przy sobie różne przedmioty kultu chrześcijańskiego, jak szczebel drabiny,która śniła się w Betel biblijnemu Jakubowi oraz popiół z pióra Archanioła Gabriela nadpalonego gorejącym mieczem, i inne, których sens, jak również przydatność będzie wyjaśniony przez grupę kościelnych jajogłowych. Podało Lokalne Radio Nowogródek w wiadomościach przedSylwkowych. Odpowiedz Link Zgłoś