Gość: wartburg
IP: *.b.dial.de.ignite.net
22.12.03, 11:04
Przez dłuższy czas sympatyzowałem z PIS-em doszukując się w nim naturalnej
przeciwwagi dla rządów Millera. Tymczasem histeryczne oskarżenia
Kaczyńskiego pod adresem mediów za to, że ośmieliły się publikować opinie
niezgodne z jego, sprawiły, że mi przeszło.
Kaczyński stoczył się do poziomu Leppera. Zresztą pewnie zawsze już tam był,
tylko nie było tego widać. Ohyda. Takie indywidua doprowadziły już raz do
rozbiorów.
Najpierw ten bałwan Miller sknocił wszystko, co tylko się dało w Brukseli, a
teraz wsparcia artyleryjskiego udziela mu niezawodny Kaczyński. Ohyda i
jeszcze raz ohyda.
Polska groteska polityczna osiągnęła wymiar makabry. Witkacy by tego lepiej
nie wymyślił.
A o tym, co naprawdę wydarzyło sie w Brukseli, pisze dzisiaj Rzepa.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031222/publicystyka/publicystyka_a_1.html