IP: *.b.dial.de.ignite.net 22.12.03, 11:04
Przez dłuższy czas sympatyzowałem z PIS-em doszukując się w nim naturalnej
przeciwwagi dla rządów Millera. Tymczasem histeryczne oskarżenia
Kaczyńskiego pod adresem mediów za to, że ośmieliły się publikować opinie
niezgodne z jego, sprawiły, że mi przeszło.

Kaczyński stoczył się do poziomu Leppera. Zresztą pewnie zawsze już tam był,
tylko nie było tego widać. Ohyda. Takie indywidua doprowadziły już raz do
rozbiorów.

Najpierw ten bałwan Miller sknocił wszystko, co tylko się dało w Brukseli, a
teraz wsparcia artyleryjskiego udziela mu niezawodny Kaczyński. Ohyda i
jeszcze raz ohyda.

Polska groteska polityczna osiągnęła wymiar makabry. Witkacy by tego lepiej
nie wymyślił.

A o tym, co naprawdę wydarzyło sie w Brukseli, pisze dzisiaj Rzepa.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031222/publicystyka/publicystyka_a_1.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Ayran Re: ohyda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 11:42
      Nie "Rzepa", tylko na jej łamach ekonomista Marek Dąbrowski, uważany za
      największego jastrzębia w Radzie Polityki Pieniężnej (skądinąd dobra
      rekomendacja).
      Nieprzemyślana lekko, ale w gruncie rzeczy marginalna wypowiedź Kaczyńskiego,
      który w odróżnieniu od brata nie jest stałym gościem "Siódmego dnia tygodnia" i
      dał się pociągnąć za język, została przez Wyborczą rozdmuchana ponad miarę na
      jaką zasługuje. Tak samo jak Kaczyński nie zasługuje na bycie porównywanym do
      Leppera.


      Ay.
      • Gość: luv Re: ohyda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 12:12
        tez jestem przerazony retoryką i działaniami PiS, która powieksza grono partii
        populistycznych. zreszta cała scena polityczna radkalizuje się - socjalistyczne
        pomysły na gospodarke, nacjonalisyczna retoryka i zwykła głupota triumfuje. ale
        własnie ten styl ma mandat wyborców. lepiej nie bedzie.
      • wartburg4 Re: ohyda 22.12.03, 12:24
        Gość portalu: Ayran napisał(a):

        > Nie "Rzepa", tylko na jej łamach ekonomista Marek Dąbrowski, uważany za
        > największego jastrzębia w Radzie Polityki Pieniężnej (skądinąd dobra
        > rekomendacja).
        > Nieprzemyślana lekko, ale w gruncie rzeczy marginalna wypowiedź
        Kaczyńskiego,
        > który w odróżnieniu od brata nie jest stałym gościem "Siódmego dnia
        tygodnia" i
        >
        > dał się pociągnąć za język, została przez Wyborczą rozdmuchana ponad miarę
        na
        > jaką zasługuje. Tak samo jak Kaczyński nie zasługuje na bycie porównywanym
        do
        > Leppera.
        >
        >
        > Ay.

        Nie wiem, kim jest Marek Dąbrowski i jaką ma opinie. Dla mnie niech sobie
        będzie i jastrzębiem. Czasami trzeba jastrzębiego oka, żeby zobaczyć, jak się
        rzeczy mają naprawdę. Zgodzisz się ze mną?

        A co do Kaczyńskiego, to też bym chciał, żeby to mu się tylko wympsknęło. Ale
        to są tylko moje życzenia, które nie mają nic do rzeczy. Kaczyński natomiast
        powiedział to, co powiedział... I to się tylko liczy
        • Gość: Ayran Re: ohyda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 13:03
          wartburg4 napisał:

          > Nie wiem, kim jest Marek Dąbrowski i jaką ma opinie.
          > Dla mnie niech sobie
          > będzie i jastrzębiem. Czasami trzeba jastrzębiego oka, żeby zobaczyć, jak się
          > rzeczy mają naprawdę. Zgodzisz się ze mną?

          Marek Dąbrowski najmniej razy ze wszystkich członków RPP głosował za obniżką
          stóp procentowych. Osobiście podzielam jego radykalizm, wynikający wyłącznie z
          woli, by Polska jak najwcześniej zaczęła spełniać wymogi z Schengen odnośnie do
          deficytu budżetowego i by jak najwcześniej Euro mogło zastąpić złotego.
          Kaczyński gospodarką się nie zajmuje a na problem Nicei patrzy z zupełnie innej
          perspektywy. Ocena jego wypowiedzi przez Wyborczą jest grubo przesadzona. Moja
          dodatkowo trudnośc wynika z tego, że nie mogę odnaleźć wypowiedzi anonimowego
          niemieckiego polityka, do której się odnosi.


          Ay.
    • lupus.lupus Re: ohyda 22.12.03, 12:06
      Do jakiego poziomu stoczyłeś się wartburgu porównując Leppera i Kaczyńskiego?

      • basia.basia Re: ohyda 22.12.03, 12:32
        lupus.lupus napisał:

        > Do jakiego poziomu stoczyłeś się wartburgu porównując Leppera i Kaczyńskiego?
        >

        Boję się takich ludzi jak Wartburg. Są bezlitośni w piętnowaniu
        wszystkiego co nie odpowiada ich wyobrażeniu o ludziach i sprawach.
        Zwykle w takich razach przybiera pogardliwy ton. Wzdrygam się gdy
        czytam takie komentarze. On nie przyznaje prawa do błędu nikomu.
        A przecież nie jesteśmy aniołami, mamy swoje słabości, śmiesznostki
        a mylić się jest rzeczą ludzką:) Jarosław Kaczyński palnął głupstwo
        i tylko tyle. No ale przecież to doskonała okazja, żeby zademonstrować
        swoją wyższość i spróbować wdeptać kogoś w ziemię. To jest ohyda.
    • Gość: Hans Re: ohyda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 12:47
      Gość portalu: wartburg napisał(a):


      > Kaczyński stoczył się do poziomu Leppera.

      "Stoczyć" to się może ktoś, kto był gdzieś wyżej, jak wynika z prawa ciążenia.
      Ten Pan nigdy wyżej nie był, więc mógł co najwyżej wznieść się na poziom
      Leppera. Ten fałszywy, antypolski sprzedawczyk pod płaszczykiem nośnych (dla
      pseudointelektualistów) demagogicznych hasełek, podkopuje systematycznie
      gospodarkę i niepodległość Polski.
      • basia.basia Re: ohyda 22.12.03, 12:56
        Gość portalu: Hans napisał(a):

        > Gość portalu: wartburg napisał(a):
        >
        >
        > > Kaczyński stoczył się do poziomu Leppera.
        >
        > "Stoczyć" to się może ktoś, kto był gdzieś wyżej, jak wynika z prawa
        ciążenia.
        > Ten Pan nigdy wyżej nie był, więc mógł co najwyżej wznieść się na poziom
        > Leppera. Ten fałszywy, antypolski sprzedawczyk pod płaszczykiem nośnych (dla
        > pseudointelektualistów) demagogicznych hasełek,

        > podkopuje systematycznie gospodarkę i niepodległość Polski.
        ????

        Uświadom mnie, bardzo proszę. W jaki to sposób
        Jarosław Kaczyński podkopuje ...? Jakieś przykłady?
        • lupus.lupus Re: ohyda 22.12.03, 13:08
          basia.basia napisała:


          > Uświadom mnie, bardzo proszę. W jaki to sposób
          > Jarosław Kaczyński podkopuje ...? Jakieś przykłady?

          Chyba go przeceniasz Basiu.
          Odpowiem za niego.Hans zwiedzał niedawno wraz z szkolną wycieczką budynek
          sejmowy. Przechodząc obok pomieszczeń PiS-u zaniepokoił go donośny hałas i
          wnoszone do środka przez posła Dorna łopaty i kilofy. Postanowił się zaszyć
          nieopodal i obserwować. Wtedy to właśnie zauważył, że liderzy PiS-u na przemian
          podkopują niepodległość i gospodarkę naszego kraju.Dwuzmianowo. Lech do 14,
          Jarosław do 22.


          • basia.basia Re: ohyda 22.12.03, 13:11
            lupus.lupus napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            >
            > > Uświadom mnie, bardzo proszę. W jaki to sposób
            > > Jarosław Kaczyński podkopuje ...? Jakieś przykłady?
            >
            > Chyba go przeceniasz Basiu.
            > Odpowiem za niego.Hans zwiedzał niedawno wraz z szkolną wycieczką budynek
            > sejmowy. Przechodząc obok pomieszczeń PiS-u zaniepokoił go donośny hałas i
            > wnoszone do środka przez posła Dorna łopaty i kilofy. Postanowił się zaszyć
            > nieopodal i obserwować. Wtedy to właśnie zauważył, że liderzy PiS-u na
            przemian
            >
            > podkopują niepodległość i gospodarkę naszego kraju.Dwuzmianowo. Lech do 14,
            > Jarosław do 22.

            > :))))))))
            To lubię:)
    • goniacy.pielegniarz Re: ohyda 22.12.03, 13:12
      Gość portalu: wartburg napisał(a):

      > Przez dłuższy czas sympatyzowałem z PIS-em doszukując się w nim naturalnej
      > przeciwwagi dla rządów Millera. Tymczasem histeryczne oskarżenia
      > Kaczyńskiego pod adresem mediów za to, że ośmieliły się publikować opinie
      > niezgodne z jego, sprawiły, że mi przeszło.
      >
      > Kaczyński stoczył się do poziomu Leppera. Zresztą pewnie zawsze już tam był,
      > tylko nie było tego widać. Ohyda. Takie indywidua doprowadziły już raz do
      > rozbiorów.
      >
      > Najpierw ten bałwan Miller sknocił wszystko, co tylko się dało w Brukseli, a
      > teraz wsparcia artyleryjskiego udziela mu niezawodny Kaczyński. Ohyda i
      > jeszcze raz ohyda.

      Co do samych Kaczyńskich to trzeba niestety przyznać, że sprawa PiS - media to
      pięta achillesowa Kaczyńskich. Oni są po prostu prewrażliwieni na tym punkcie i
      nie jest to pierwszy "wyskok" tego typu. Za czasów Lecha Kaczyńskiego jako
      Ministra Sprawiedliwości Rzepa pisała o jakiejś sprawie, która miała coś
      wspólnego właśnie z Ministerstwem Sprawiedliwości (nie pamiętam dokładnie, o co
      tam chodziło) i wtedy Kaczyński zarzucił Rzepie, że ich dziennikarze (a
      konkretnie dwóch, o ile dobrze pamiętam) są w jakichś układach ze służbami
      specjalnymi. Takie rzeczy bardzo im psują opinię, bo każde słowo niechętne PiS-
      owi odbierają jako atak albo spisek. Jeszcze dopóki są w opozycji, to nie
      zwraca się na to uwagi, ale za dwa lata, gdy będą prawdopodobnie współrządzić,
      może być gorąco, jeżeli będą to kontynuować. Miejmy nadzieję, że pohamują się
      trochę, bo na wojnie z mediami żadnych łupów się nie zdobędzie, a wręcz
      przeciwnie.

      Natomiast co do samej Twojej oceny Kaczyńskiego to nie za bardzo rozumiem, o co
      Ci chodzi. Piszesz, że pokładałeś nadzieję w jego formacji i po jednej jego
      wypowiedzi stwierdzasz, że pewnie zawsze był na poziomie Leppera. Musisz
      przyznać, że trochę to śmiesznie brzmi.
      • lupus.lupus Re: ohyda 22.12.03, 13:30
        Trafna uwaga Pielęgniarzu. Jestem w stanie zrozumieć ich syndrom "oblężonej
        twierdzy" ( mają swoje powody poparte przykrymi doświadczeniami), ale nawet
        mnie, wiernego sympatyka, czasem to draźni.


        • goniacy.pielegniarz Re: ohyda 22.12.03, 19:21
          lupus.lupus napisał:

          > Trafna uwaga Pielęgniarzu. Jestem w stanie zrozumieć ich syndrom "oblężonej
          > twierdzy" ( mają swoje powody poparte przykrymi doświadczeniami), ale nawet
          > mnie, wiernego sympatyka, czasem to draźni.

          Racja, ale ile jeszcze lat można ciągnąć syndrom "oblężonej twierdzy"? Ludzie
          bardziej ufają mediom niż politykom i żaden polityk nie wyjdzie dobrze na
          wojnie z mediami. Może, gdyby chodziło o jedną gazetę czy telewizję, to jakoś
          by to przeszło, ale opluwanie na lewo i prawo jest kiepskim, mówiąc delikatnie,
          pomysłem. Dodatkowo Kaczyński zrobił to w fatalny sposób. Gdyby chociaż
          powiedział, że się nie zgadza z linią polityczną i ją potępia... Ale on
          powiedział, że dziennikarze biorą za to pieniądze od obcego państwa. Jak ten
          syndrom "oblężonej twierdzy" się nie skończy, to po objęciu władzy dziennikarze
          nie puszczą tego płazem, jak teraz, gdy jest w opozycji.
    • Gość: Dzik Re: ohyda IP: *.pse.pl / *.pse.pl 22.12.03, 13:16
      To nie Rzepa pisze, ale pan Marek Dąbrowski:

      "[...] założenie o zgodności interesów Francji i Niemiec we wszystkich istotniejszych sprawach będących przedmiotem decyzji organów unijnych i ich sprzeczności z interesami innych krajów. Teza taka może się wydawać uzasadniona w świetle wydarzeń ostatnich kilkunastu miesięcy. Chodzi o stanowisko obu krajów w sprawie wojny w Iraku lub ich kłopoty z wypełnieniem kryterium fiskalnego z paktu stabilizacji i wzrostu. Ale nie zawsze tak bywało w przeszłości, choćby w kwestiach budżetu Unii i Wspólnej Polityki Rolnej. I tak nie musi być w przyszłości. Dla Polski zaś budowanie swojej pozycji w Unii w opozycji do Niemiec, kraju który był głównym politycznym promotorem obecnego rozszerzenia i jest naszym głównym partnerem gospodarczym i potencjalnym donorem, to działanie co najmniej nierozsądne".

      Tyle jakiś pan Dąbrowski, a jakiś pan Dzik na to pisze, że co musi być w przyszłości a co nie, zależy od tego co muszą robić politycy np niemieccy czy francuscy dla swoich wyborćow by zostać przez nich wybranymi np do parlamentu krajowgo czy europejskiego i dziwnie jestem pewien, że do czasu likiwdacji państw narodowych politycy będą bardziej dbali o interesy "swojego narodu" - swoich rolników, rybaków, producentów itd niż o cudze interesy. Bliższy jest i pewnie jeszcze długo będzie Schroederowi rolnik niemiecki niż polski.
      Millerowi musi być bliższy rolnik polski.

      Tu nie chodzi o żadną opozycję do Niemiec. Nieważne z czyjej winy, jesteśmy
      państwem o wiele słabszym gospodarczo od Niemiec i Francji, ale to wcale nie znaczy, że musimy zawsze tańczyć jak nam zagrają.
      Pakt stabilizacyjny Niemcy i Francuzi złamali bo tak IM było wygodnie.

      Nie dajmy się oszukać - nie ma tu żadnego altruizmu, jest zimne wyrachowanie.
      Daliśmy Polaczkom na zachętę Nicee, teraz schodzimy na grunt realpolityk.

      Co do Iraku to francuska paranoja, szkoda czasu na dyskusje.
    • indris Prawda w oczy kole ? 22.12.03, 13:36
      Kaczor, którego osobiście nie znoszę, zauważył pewne zjawisko. Oto po
      brukselskim szczycie, prawie wszyscy głosni w mediach publicyści prezentowali
      poglądy zadziwiająco podobne. Ponieważ wszyscy wiedzą, że Polacy, tak samo
      zresztą, jak każda inna społeczność są zbioroowością zróżnicowaną, powinno
      powstać pytanie: skąd ta zadziwiająca zgodność poglądów ?
      Podobną zgodność można było zauważyc w mediach w czasie wejścia (a raczej
      wpakowania) Polski w awanturę iracką.
      Nie twierdzę ,że wyjaśnienie Kaczora było akurat trafne. Ale twierdzę, że
      problem jest.
      A problem jest taki: skąd w tak zróżnicowanym społeczeństwie jak polskie taka
      zgodność "elyt" ?
      • Gość: Ayran Re: Prawda w oczy kole ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 14:02
        indris napisał:

        > Oto po
        > brukselskim szczycie, prawie wszyscy głosni w mediach publicyści prezentowali
        > poglądy zadziwiająco podobne. Ponieważ wszyscy wiedzą, że Polacy, tak samo
        > zresztą, jak każda inna społeczność są zbioroowością zróżnicowaną, powinno
        > powstać pytanie: skąd ta zadziwiająca zgodność poglądów ?

        Ciekawe. A co np. z M. Rybińskim z "Rzeczpospolitej" i jego felietonem 'Ząb
        zupa dąb' sprzed tygodnia? Własnie w sprawie Brukseli? Niegłośny publicysta? Z
        niereprezentywnej gazety? Nie wiadomo kiedy żartuje a kiedy pisze serio? Nie
        pasuje do tezy?


        Ay.




      • lupus.lupus Re: Prawda w oczy kole ? 22.12.03, 14:13
        Nie zgadzam się indrisie. Śledzę uważnie prasę i toczącą się na jej łamach
        debatę o skutkach szczytu brukselskiego. Nie zauważam wytykanej przez Ciebie
        zgodnosci poglądów. Oczywiście, że krytycy naszego stanowiska zabierają w niej
        głos, ale to chyba normalne. Zasada "niech będzie wysłuchana i druga strona"
        jest jak dotąd zachowana. Ocenia sam czytelnik.
      • jazzburger Re: Prawda w oczy kole ? 22.12.03, 14:14
        stosując przezabawną logikę a la indris , czyms podejrzanym wydaje sie
        jednomoyslność elyt politycznych w sprawie obrony niceii. czyżby polscy
        politycy szli na pasku moskwy, kgb i putina? puknij sie w czoło indris.
    • Gość: LUDOWY Re: ohyda IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.03, 14:04
      CENZURA EUROENTUZJASTÓW
      Autor: Gość: Zbigniew z Wrocławia
      Data: 22-12-2003 13:26 IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl

      --------------------------------------------------------------------------------


      Waniek i SLD nie ma innych sukcesów w temacie mediów (a raczej
      umacza w same afery) to prubuje dokopać największej
      niekomercyjnej rozgłośni w Polsce. Jak wchodził FAKT to nawet
      serwisy sportowe w publicznej telewizji czytane były z
      kolorowego szmatławca. Nasz Dziennik jest pod względem
      sprzedawanego nakładu trzecim może czwartym dziennikiem
      ogólnopolskim. Gdyby nie CENZURA EUROENTUZJASTÓW byłby pełny
      reklam jak Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita czy Super Ekspres. To
      że jest przemilczany przez inne media to norma. Radia Maryja nie
      da się ze względu na skalę przemilczeć. Ale się z nim nie
      dyskutuje. Nie spiera na argumenty. OBRZUCA SIĘ INWEKTYWAMI I
      BLOKUJE MOŻLIWOŚCI ROZWOJU. NAPOMINA KOŚCIÓŁ, ŻE RADIO MARYJA
      SZERZY NIEWŁAŚCIWE POGLĄDY ITD..
      Cenzura i tyle.
      Myślę że Waniek i SLD-owskim oraz UDe alias UWeckim kumplom
      puszczają nerwy bo i TV TRWAM mimo bojkotu kablówek zaczyna mieć
      tylu abonentów, że może przetrwać a nawet się rozwijać.
      A co do reklam to proponuję dokładnie przeczytać co jest reklamą
      zwłaszcza o odpłatności - cytuję za Wybiórczą:
      Reklamą jest każdy przekaz, niepochodzący od nadawcy,
      zmierzający do promocji sprzedaży albo innych form korzystania z
      towarów lub usług, popierania określonych spraw lub idei albo
      osiągnięcia innego efektu pożądanego przez reklamodawcę,
      nadawany za opłatą lub inną formą wynagrodzenia.

      Jak Waniek udowodni Rydzykowi że wziął pieniądze a nie promuje
      Nasz Dziennik dla jego poglądów to mi kaktus wyrośnie.

    • psotusia Re: ohyda 22.12.03, 14:39
      Gość portalu: wartburg napisał(a):

      > A o tym, co naprawdę wydarzyło sie w Brukseli, pisze dzisiaj Rzepa.


      Autor jest przewodniczącym Rady Fundacji CASE - Centrum Analiz Społeczno-
      Ekonomicznych. Artykuł wyraża osobiste poglądy autora.
    • Gość: ich1 Wartburg przesadził, ale tylko trochę IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 22.12.03, 18:02
      Wbrew temu, co piszą niektórzy, Kaczyńskiemu wcale się nie "wypsło", tylko
      wyraźnie powiedział, co myśli. Dla niego i jego kompanów z PiS-u każdy, kto ma
      inne zdanie niż oni jest zwykłym sprzedawczykiem, chodzącym na pasku a to
      dawnych służb specjalnych, a to zachodnich koncernów medialnych a to naszej
      swojskiej przaśnej mafii. Jedynym kryterium uczciwości dla ludzi jego pokroju
      jest to, czy ktoś ma jedynie słuszne poglądy. W dodatku brakuje mu odwagi
      cywilnej by cytować po nazwisku, więc ucieka się do cienkich insynuacji. To
      nie pierwszy raz: osoby, które sprzeciwiały się bezmyślnemu zaostrzaniu
      kodeksu karnego zostały zaliczone do "frontu obrony przestępców", Lech
      Kaczyński w dość zawoalowany sposób sugerował, że dziennikarze opisują takie
      afery jakie im podetknie tajna policja, pamiętamy też wywiad jakiego udzielił
      Lech właśnie dla Gazety Wyborczej i w ostatniej chwili stchórzył i pociął go w
      autoryzacji niemiłosiernie... Fajnego będzie miała Platforma koalicjanta.
      • rolotomasi Re: Ale o co chodzi ? Wartburg - u 22.12.03, 19:27
        Czy to na prawdę ma jakieś znaczenie: Co dzisiaj powiedział Kfaki ?
        Ja ich ledwo rozróżniam, liczę że ułatwią mi zadanie i znikną ze sceny, na stałe
    • Gość: bratek co Kaczyński to nie Lepper IP: *.elpos.pl / 212.33.82.* 22.12.03, 21:48
      e tam, Kaczyńscy nie są orłami i mają na sumieniu różne grzeszki (choćby
      współudział w rozwaleniu rządu Suchockiej), wszędzie widzą szpiegów etc, ale
      musieliby jeszcze bardzo długo lecieć, by spaść tuż obok Leppera. Przesadziłeś.
      Nie żeby krytyka idiotycznej wypowiedzi Kaczyńskiego mogła się równać z
      nazywaniem autorów "apelu intelektualistów" zdrajcami czy przyrównaniem A.
      Arnold do Leni Riefenstahl - to dopiero były "ohydki" - ale mimo wszystko nie
      warto tak oceniać Kaczyńskiego. Nawet jeśli Kaczyński powie jeszcze dwadzieścia
      podobnych bzdur, Lepperowi nie dorówna. Lepper... nie, Wartburg, przesadziłeś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka