Dodaj do ulubionych

A co z potem?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 01:01
Kurde co zrobić żeby nie byc całym spoconym po jeżdzie rowerem, zwłaszcza gdy
zmierzam na nim do pracy? wykapać się nie ma gdzie, ciuchy na przebranie
trzymać czy co? i tak cały jestem mokry. i nie lubię wolno jeżdzić.
Obserwuj wątek
    • Gość: k100r Re: A co z potem? IP: 83.2.1.* 11.08.04, 08:18
      Ciuchy na przebranie :).

      Ma to jeszcze ten plus ze jak Cie zlapie deszcz po drodze to przyjedziesz
      przemokniety do pracy i masz suche ciuchy do przebrania. A przez 8 godzin te na
      rower zdarza przeschnac...

      Co do spocenia to uznalem ze jak jade tramwajem tez przychodze spocony i nie
      korzystam z prysznica wiec czemu niby mialbym to robic jak przyjade na rowerze?

      Pozdr

      PS. Oprocz ciuchow na zmiane przydaje sie tez jakis zapach w sprayu ;)
    • Gość: KA Re: A co z potem? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.08.04, 09:56
      Nie pocić się raczej nie da, szczególnie przy pogodzie jaka nas ostatnio
      rozpieszcza. Nawet jazda 10km/h tego nie zmieni. Kup ciuchy rowerowe z
      materiałów odprowadzających pot od skóry(muszą być dopasowane), przy takiej
      pogodzie jak wczoraj i dziś i to nie załatwi sprawy bo zaraz po zdjęciu tych
      ciuchów zaczniesz się pocić po zwężone naczynia na wierzchu skóry(schłodzone
      wiatrem) otworzą się i zaczniesz się pocić. Tak czy inaczej potu przy wysiłku
      nie unikniesz możesz tylko poprawić swój "komfort" poprzez codzienne kilka
      pryszniców, dezodoranty, odpowiednie ciuchy na rower i do przebrania w pracy.
      A tak na marginesie to po wyjściu z samochodu czy też z tramwaju lub autobusu
      to świeży też nie będziesz ;)))
      Nie pocisz sie?? masz poważny problem zdrowotny, tak to wyglada.
      Pozdrawiam KA
    • michaues Re: A co z potem? 11.08.04, 10:54
      Problem, wbrew pozorom, niemały. Znam wiele osób, które odstrasza od jeżdżenia
      do pracy rowerem właśnie to "potem". Wymądrzać się nie będę, bo mam w pracy
      prysznic. Ale czasem na mieście też potrzebuje ochłody i wtedy nawet umywalka
      czyni cuda :-) Warto mieć malutki ręcznik w torbie, w ostateczności ratuje, gdy
      nie masz dostępu do wody.
      No a teraz czekamy na wpisy kierowców zachwalających klimę (zwłaszcza, panie, w
      korkach, tak w korkach to nie ma jak chłodny nawiew na twarz i resztę
      organizmu, stoję tak jeden kwadrans, drugi, a to chłodne powietrze mnie chłodzi
      i jest tak chłodno, a tamten spocony frajer to już pewnie w pracy, ale spocony,
      a ja tu sie chłodzę...) oraz wyrażających obrzydzenie z powodu pocenia się z
      wysiłku fizycznego w XXI wieku.

      pzdr
      MS
      • Gość: KA Re: A co z potem? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.08.04, 12:05
        michaues napisał: \
        > No a teraz czekamy na wpisy kierowców zachwalających klimę (zwłaszcza, panie,
        > w korkach, tak w korkach to nie ma jak chłodny nawiew na twarz i resztę
        > organizmu, stoję tak jeden kwadrans, drugi, a to chłodne powietrze mnie
        > chłodzi i jest tak chłodno, a tamten spocony frajer to już pewnie w pracy,
        > ale spocony, a ja tu sie chłodzę...) oraz wyrażających obrzydzenie z powodu
        > pocenia się z wysiłku fizycznego w XXI wieku.

        Michale a jak myślisz jak zachowuje się wychłodzona skóra która gwałtownie z
        temp 18stopni znajdzie się w 30 stopniach?? Właśnie puszcza soki jak szalona,
        no chyba ze taką bryką wjedziesz do klimatyzowanego garażu a potem
        klimatyzowaną windą do klimatyzowanego pokoju. Tylko czy to ma sens?? i co to
        za radocha takie życie pod kloszem??
        Po za tym jak by nie było wraz z potem usuwane są z organizmu wszelkie toksyny,
        czyli odtruwasz organizm, samo zdrowie, a umyć się zawsze idzie choćby kilkoma
        chusteczkami higienicznymi.
        KA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka