Dodaj do ulubionych

ukradli rower :((

28.06.05, 10:23
w piątek 24 czerwca na Muranowie ukradli ulubiony, wypieszczony rower mojemu
mężowi. Był dość charakterystyczny - miał juz 11 lat, ale zadbany i wiele
rzeczy miał nowych i fajnych. Rama RAILEIGH fioletowa, wymienione
amortyzatory ZOOM, nowa kierownica, nieodżałowane BIO-GRIPy, smutek wielki,
na co komu taki rower?I gdzie sprzeda? Nie mam pojęcia...... A nam żal, bo
podstawowy środek lokomocji bez którego ciężko żyć zniknął bezpowrotnie.
Napiszcie co można w takiej sytuacji zrobić? Policja?........ Czy warto? Może
ktoś ma jakieś doświadczenia w tej materii.....
Obserwuj wątek
    • Gość: k100r Re: ukradli rower :(( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.05, 23:12
      Skoro ukradli w piatek to sobote byl w Slomczynie.
      Szkoda rowerka ...

      Ja tez mialem 5 letniego Wheelera 3900. Mial powymieniane czesci i od oryginalu
      roznil sie mocno. I byl moim srodkiem codziennego transportu.
      Teraz mam Gianta - kolor nieatrakcyjny bo bialy i poza jednym miejscem na ramie
      nikt juz nie pozna ze to Giant (ciekaw jestem czy w serwisie poznali by ze to
      Giant). Przerzutki i inne komponenty tez juz potracily swoje nazwy - podobno to
      ma zniechecic zlodziei.
      Ale ja wybralem inna metode - wszedzie sie laduje z rowerem. Chyba ze mozna
      przypiac do slupa miec na oku prawie non stop. No chyba ze ktos pilnuje - jak
      pod Wola - Parkiem od niedawna...

      Policja oczywiscie umorzyla dochodzenie - co kogo moze obchodzic rowerek za
      1000 zl? Ciekawe czy jakbym im zglosil kradziez rower za 15 tysiecy bardziej by
      sie sprezyli?
      • barnabat Re: ukradli rower :(( 29.06.05, 10:14
        nie zgłosiliśmy tej kradzieży na policję, jak wiadomo nie uczynili by wiele by
        go znaleźć, a nerwy dodatkowe i starata czasu... na co to komu. choć sądzę że
        powinno się zgłaszać nawet najmniejsze kradzieże wtedy może mozna cos z tym
        więcej zrobić. Najgorsze jest to, że u nas nie ma jeszcze nawykow stawiania w
        miejscach publicznych stojaków na rowery. Cholera, co za problem postawic
        stojaki pod kinem, szkołą, bankiem, knajpą stojaki. Mój syn chciał jeździć do
        szkoły na biku ale oczywiście wożna powiedziała że ona kurtek pilnuje to gdzie
        jeszcze będzie roweru pilnowała i nie uzyskalismy zgody na stawianie roweru na
        terenie szkoły. Taka kultura,a supermarkety zalane tymi sprzętami, tylko
        promocje robią żeby wcisnąć towar, dobrze że sa te ścieżki rowerowe w wielu
        miejscach, no i oczywiście brawa dla Wola Parku, co by nie było, spokojnie
        mozna rowerek tam zostawić, iść do knajpy, kina itd. Napewno zyskają sobie
        wielu rowerzystów jako klientów, oby więcej takich otwartych głów w stolicy!
        • Gość: k100r Re: ukradli rower :(( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.05, 00:15
          > nie zgłosiliśmy tej kradzieży na policję, jak wiadomo nie uczynili by wiele
          by
          > go znaleźć, a nerwy dodatkowe i starata czasu... na co to komu. choć sądzę że
          > powinno się zgłaszać nawet najmniejsze kradzieże wtedy może mozna cos z tym
          > więcej zrobić.

          Ja zglosilem sila rozpedu (zadzwonilem i przyjechal patrol, przewiezli mnie po
          okolicy, w efekcie nawet po tej przejazdzce mialem blisko do domu), bylem
          wkurzony (bardziej chyba wkurzyc juz sie nie moglem), wiec pojechalem na
          komende, stracilem sporo czasu i... koniec. Po miesiacu zawiadomienie o
          umorzeniu chociaz zapewniano mnie ze jak jest fotka to na pewno sie znajdzie i
          w ogole...
          A zglaszac trzeba im byle co jak im statystyka spadnie to sie wezma do roboty.
          Nie ma zgloszenia - nie bylo przestepstwa.
          Najlepsze jest to ze w tym miejscu z ktorego "zniknal" moj rower zauwazylem
          zupelnie niezabezpieczony rower i kiedy zwrocilem uwage wlascicielce (o ironio
          sam w tym samym miejscu zostalem ostrzerzony przez innego rowerzyste)
          uslyszalem ze juz jej jeden ukradli wiec kupila w markecie za 200 zl.
          Nie wiem jak jej ale mnie by bylo szkoda i 200 zl...

          > Najgorsze jest to, że u nas nie ma jeszcze nawykow stawiania w
          > miejscach publicznych stojaków na rowery. Cholera, co za problem postawic
          > stojaki pod kinem, szkołą, bankiem, knajpą stojaki.

          Gdzies tu na forum czytalem ze zlodziej odjechali z kawalkiem stojaka...

          > Mój syn chciał jeździć do
          > szkoły na biku ale oczywiście wożna powiedziała że ona kurtek pilnuje to
          gdzie
          > jeszcze będzie roweru pilnowała i nie uzyskalismy zgody na stawianie roweru
          na
          > terenie szkoły.

          A chociaz tych kurtek jest w stanie upilnowac :)) ...

          > Taka kultura,a supermarkety zalane tymi sprzętami, tylko
          > promocje robią żeby wcisnąć towar, dobrze że sa te ścieżki rowerowe w wielu
          > miejscach, no i oczywiście brawa dla Wola Parku, co by nie było, spokojnie
          > mozna rowerek tam zostawić, iść do knajpy, kina itd. Napewno zyskają sobie
          > wielu rowerzystów jako klientów, oby więcej takich otwartych głów w stolicy!

          Wczoraj bylem wieczorem po Wola Parkiem - stalo tam kilkanascie rowerow moze
          nawet dwadziescia. Ale tam rowerow pilnuja...

          A metoda na rower odporny na zlodzieja podobno jest prosta: nie goral
          (najwazniejsze), musi byc pordzewialy (rama i widelec po kapieli w Baltyku?),
          bez nalepek, malowany pedzlem olejna farba w dzikich kolorach i technicznie
          single-speed, bez hamulcow (taki rower cyrkowca, mozna pedalujac jechac nawet
          do tylu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka