Dodaj do ulubionych

16/08/2002

16.08.02, 21:14
Mogę się trochę pochwałić? Pewnie, że mogę;> Pobiłam dziś własny rekord -
padło 127 km na rowerku:) Wycieczka była z bardzo fajną grupą, której ślę
dzięki:)) A trasa ze średnią jakieś 20/25kmh szła jakoś tak:
Wilanów, Ciszyca, Podłęcze, Góra Kalwaria, Czersk, Coniew, Konary,
Ostrołęka,Pilica,Warka - gdzie nastąpił nieunikniony dłuższy postój na
jedzonko i (jakżeby innaczej;) Miejscowy browarek:), a dalej do Chynowa i
Zalesia i na koniec przez Kabaty do domu:)
Unikaliśmy bardziej uczęszczanych przez samochody dróg, więc cały prawie czas
jechało się fajnymi dróżkami przez ciągnące się niesamowicie sady...z jakimi
jabłkami...ech:))
Jestem zdechła, ale ileż satysfakcji:)) Rower - mała rzecz a cieszy:))
zwłaszcza jak jest z kim jechać:)
Relacja kiepska, bo żaden ze mnie talent, ale może odezwie się ktoś z grupy i
dopowie szczegóły:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Re: 16/08/2002 IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 16.08.02, 21:29
      Jest mi naprawdę przykro, że nie zostałem poinformowany o tej wyprawie.
      Pozdrawiam
      • jane_blond_007 Re: 16/08/2002 16.08.02, 21:38
        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Jest mi naprawdę przykro, że nie zostałem poinformowany o tej wyprawie.
        > Pozdrawiam

        Mi też jest przykro, ale myślałam, że pracujesz...coś mi się tak wydawało:#
        Jedyne co mogę powiedzieć to to, że następnym razem na pewno Cię powiadomię...
        Może i powinnam była puścić wiadomość na forum, ale z drugiej strony nie ja to
        organizowałam i nie wiedziałam czy powinnam:((
        Jeszcze raz - sorry:((
    • Gość: migro Re: 16/08/2002 IP: *.itpp.pl 17.08.02, 00:51
      jane_blond_007 napisała:

      > Mogę się trochę pochwałić? Pewnie, że mogę;> Pobiłam dziś własny rekord -
      > padło 127 km na rowerku:)

      Gratuluję, gratuluję - trzeba to oblać!

      Mogę się i ja pochwalić? Bo też swój rekord dziś pobiłem - na moim liczniku
      wyświetla się magiczna liczba 180 km :-) Acha, bo ja właśnie z Wami na tej
      wycieczce byłem (mam na imię krzysiek i jestem z homiczuffffffki). Pstrykałem
      fotki :-)

      > Wycieczka była z bardzo fajną grupą, której ślę
      > dzięki:))

      Tak sobie myślę, że to może nie była ostatnia jazzzda w tym gronie? :-) Bo
      misię też podobało! Znaczy się: do zobaczenia na szlaku!!!!

      Uff, jakoś sobie poradziłem ze znalezieniem gazetowego forum rowerowego :-)

      > Zalesia i na koniec przez Kabaty do domu:)

      Nie dojechaliście Pod Rurę? No to zaliczenie tego kultowego miejsca nadal przed
      Tobą :-)
      • jane_blond_007 Re: 16/08/2002 17.08.02, 09:39
        Gość portalu: migro napisał(a):

        > Gratuluję, gratuluję - trzeba to oblać!

        Jak jeszcze mnie zabierzecie pod rurę - nie ma sprawy:))

        > Mogę się i ja pochwalić? Bo też swój rekord dziś pobiłem - na moim liczniku
        > wyświetla się magiczna liczba 180 km :-) Acha, bo ja właśnie z Wami na tej
        > wycieczce byłem (mam na imię krzysiek i jestem z homiczuffffffki). Pstrykałem
        > fotki :-)

        Czekam na zdjęcia w necie, albo mailem:))Mam nadzieję, że klisza nie pękła:)

        > Tak sobie myślę, że to może nie była ostatnia jazzzda w tym gronie? :-) Bo
        > misię też podobało! Znaczy się: do zobaczenia na szlaku!!!!

        Ostatnia na pewno nie,a przy okazji następnej może powiększymy się o
        grono 'forumowicząt';))

        > Uff, jakoś sobie poradziłem ze znalezieniem gazetowego forum rowerowego :-)

        Wcale nie było tak trudno:)) Bi o się za bardzo nie ukrywamy:)

        > Nie dojechaliście Pod Rurę? No to zaliczenie tego kultowego miejsca nadal
        przed
        > Tobą :-)

        Nie dojechałam ja, bo byłam za bardzo zdechła:) Ale skoro mamy oblewać...to
        trza by się tam wybrać:)
      • yuurei Re: 16/08/2002 17.08.02, 11:54
        Gość portalu: migro napisał(a):


        > Nie dojechaliście Pod Rurę? No to zaliczenie tego
        kultowego miejsca nadal przed
        >
        > Tobą :-)

        Dojechałem :> Tyle, że ok. 23 i prawie nikogo tam już nie
        było :>>
        Zresztą... ja z wami nie jechałem... ale pomyślałem
        sobie, że też jestem z Chomiczówki to się odezwę ;>>>
        • Gość: migro Re: 16/08/2002 IP: *.itpp.pl 17.08.02, 12:18
          yuurei napisała:

          > Zresztą... ja z wami nie jechałem... ale pomyślałem
          > sobie, że też jestem z Chomiczówki to się odezwę ;>>>

          he, witaj sąsiedzie :-) No to pewnie Kampinos masz objechany tam i z powrotem
          :-)
          • yuurei Re: 16/08/2002 17.08.02, 14:03
            Gość portalu: migro napisał(a):

            > he, witaj sąsiedzie :-) No to pewnie Kampinos masz
            objechany tam i z powrotem
            > :-)

            Powiedzmy, że tak troszkę w tą i troszkę w tamtą :))
        • Gość: Grze$ Re: 16/08/2002 IP: *.chello.pl 17.08.02, 15:23
          yuurei napisała:

          > Dojechałem :> Tyle, że ok. 23 i prawie nikogo tam już nie
          > było :>>
          > Zresztą... ja z wami nie jechałem... ale pomyślałem
          > sobie, że też jestem z Chomiczówki to się odezwę ;>>>
          A ja tam przemkąłem koło 23..ale górą po moście... przy
          tramwajach za dużo kołyszących sie na boki łazi
    • Gość: Grze$ Re: 16/08/2002 IP: *.chello.pl 17.08.02, 00:54
      jane_blond_007 napisała:

      > Mogę się trochę pochwałić? Pewnie, że mogę;> Pobiłam
      dziś własny rekord -
      > padło 127 km na rowerku:) Wycieczka była z bardzo fajną
      grupą, której ślę
      No to okazuje sie że trase dobrze wyliczyliśmy..
      120 do Warszawy
      150 Płochcocin
      180 Warszawa via Płochocin...
      się nie będę chwalił .. mi padło 200

      > dzięki:)) A trasa ze średnią jakieś 20/25kmh szła jakoś
      tak:
      > Wilanów, Ciszyca, Podłęcze, Góra Kalwaria, Czersk,
      Coniew, Konary,
      > Ostrołęka,Pilica,Warka - gdzie nastąpił nieunikniony
      dłuższy postój na
      > jedzonko i (jakżeby innaczej;) Miejscowy browarek:), a
      dalej do Chynowa i
      > Zalesia i na koniec przez Kabaty do domu:)
      Nic nie pominęłaś nadajesz się na kronikarza

      > Unikaliśmy bardziej uczęszczanych przez samochody dróg,
      więc cały prawie czas
      > jechało się fajnymi dróżkami przez ciągnące się
      niesamowicie sady...z jakimi
      > jabłkami...ech:))
      > Jestem zdechła, ale ileż satysfakcji:)) Rower - mała
      rzecz a cieszy:))
      To gdzie jedziemy jutro ?!

      > zwłaszcza jak jest z kim jechać:)
      > Relacja kiepska, bo żaden ze mnie talent, ale może
      odezwie się ktoś z grupy i
      > dopowie szczegóły:)
      Nic dodać nic ująć.. było super i pomimo wyskoków
      niektórych osób do przodu udało nam się w miarę zwarta
      grupą jechać.. bez szarpania, a tempo było bardzo miłe..

      Aha Agnieszka jak by mogła na pewno podziękowałaby Ci za
      obećnośc, więc ja pozwolę sobie uczynić to w jej imieniu.

      Dwie tylko uwagi.. trzeba brać apteczkę..
      i Ludzie - JEŹDZIJCIE PO ZMROKU Z LAMPKAMI - to na
      prawdę nie musi być coś dużego ale niech sie błyska z
      tyłu - to i z przodu też... w drodze powrotnej w
      Warszawie na ścieżce prawie załapałem sie na czołówke z
      takim batmanem jak mi wyjechał spod drzewa na drugą
      stronę ścieżki.. i znowu na jakiś czas odrzuca mnie od
      jeżdżenia po nocy ścieżkami.. wracam na ulicę.. jakoś
      pewniej sie czuję a tył i tak mam jak choinka więc przez
      przypadek nikt mi nie wiedzie.
      • yuurei Re: 16/08/2002 17.08.02, 11:58
        Gość portalu: Grze$ napisał(a):


        > Dwie tylko uwagi.. trzeba brać apteczkę..
        > i Ludzie - JEŹDZIJCIE PO ZMROKU Z LAMPKAMI - to na
        > prawdę nie musi być coś dużego ale niech sie błyska z
        > tyłu - to i z przodu też...

        AFAIK to z przodu nie może się błyskać. Chyba jest to
        wbrew przepisom RD. Policja się tego czepia w każdym bądź
        razie.
        • Gość: Grze$ Re: 16/08/2002 IP: *.chello.pl 17.08.02, 15:46
          yuurei napisała:

          > AFAIK to z przodu nie może się błyskać. Chyba jest to
          > wbrew przepisom RD. Policja się tego czepia w każdym bądź
          > razie.
          Jeżdżenie bez świateł też jest wbrew przepisom..
          Wychodzę z założenia że lepszy rydz niz nic.
          Doświadczone na własnej skórze. Przedwczoraj spacerek
          wzdłuż ścieżki na Broniewskiego - akurat sobie popadywało
          i zaczeło się zmierzchać.. Po drugiej stronie trasy AK
          koło Billi ścieżki już nie ma, ale 3osobowa rodzinka tego
          nie dostrzega wali całą szerokośccią - zero oświetlenia,
          na szczęście usłyszałem łańcuchy i zdążyłem uskoczyć -
          jeźdźcy znikąd.. pewnie zadowoleni wracali z wycieczki.
          Wczoraj koło 23 wracałem z Sadów. Ścieżką do ronda Babka
          oups Radosława, ulicą do dworca Gdańskiego ( bo ścieżka
          rozkopana od gdzieś tak od Basenów) na most, przez rondo
          i będę porządny - pojadę ścieżką.. i dojechałem.. prawie
          pod Namyslowską - tylko że na ostatnim rozwidleniu
          pieszo/rowerowym z boku z krzaczków wyjechal mi prosto na
          moja strone jakis batman.. na tyłku coś mu się tam
          faktycznie migało słabo bo słabo ale było.. z przodu nic
          zero nul, zadnych odblaskow, nie wiem jakim cudem go
          lampka oswietlilem .. grunt to dobre hamulce..
          W każdym razie ja dziekuje za tą super ścieżkę i wracam
          po swojemu na asfalt.. nowy równy jeszcze nie rozjeżdżony
          - wracam szybciej i jak sie okazuje bezpieczniej.

          Miłego dnia wszystkim życzę.
    • jane_blond_007 A dzisiaj??? 17.08.02, 14:49
      A może by dzisiaj wybrać się na popołudniowe kręcenie po Wawie...albo nawet
      wieczorne? Zakończone osławioną rurą?
      Poumierali wszyscy na forum,czy co? :((
      • Gość: Paweł Re: A dzisiaj??? IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 17.08.02, 15:05
        Będę dziś w Twoich okolicach Jane, o 19 na placyku przed dużym kościołem na
        KENie. Jak się spotkamy to git, jak nie to jadę w swoją stronę.
        Pozdrawiam
        • Gość: Grze$ Re: A dzisiaj??? IP: *.chello.pl 17.08.02, 15:49
          Gość portalu: Paweł napisał(a):

          > Będę dziś w Twoich okolicach Jane, o 19 na placyku
          przed dużym kościołem na
          > KENie. Jak się spotkamy to git, jak nie to jadę w swoją
          stronę.
          A ja dzisiaj idę na pifko.
          Więc w związku zym i wbrew niektórym ideologiom o niskiej
          szkodliwością zamówie sobie prywatną długa 15 metrową
          limuzynę z kierowca która mnie wieczorem odwiezie pod
          domek ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka