jane_blond_007
16.08.02, 21:14
Mogę się trochę pochwałić? Pewnie, że mogę;> Pobiłam dziś własny rekord -
padło 127 km na rowerku:) Wycieczka była z bardzo fajną grupą, której ślę
dzięki:)) A trasa ze średnią jakieś 20/25kmh szła jakoś tak:
Wilanów, Ciszyca, Podłęcze, Góra Kalwaria, Czersk, Coniew, Konary,
Ostrołęka,Pilica,Warka - gdzie nastąpił nieunikniony dłuższy postój na
jedzonko i (jakżeby innaczej;) Miejscowy browarek:), a dalej do Chynowa i
Zalesia i na koniec przez Kabaty do domu:)
Unikaliśmy bardziej uczęszczanych przez samochody dróg, więc cały prawie czas
jechało się fajnymi dróżkami przez ciągnące się niesamowicie sady...z jakimi
jabłkami...ech:))
Jestem zdechła, ale ileż satysfakcji:)) Rower - mała rzecz a cieszy:))
zwłaszcza jak jest z kim jechać:)
Relacja kiepska, bo żaden ze mnie talent, ale może odezwie się ktoś z grupy i
dopowie szczegóły:)